Dodaj do ulubionych

problem???

25.10.03, 01:34
Mam tak idiotyczny problem że nie jestem w stanie się do niego przyznać
absolutnie nikomu, bo wiem ze reakcja to w najlepszym razie zdziwienie.
Panicznie boję się wsiadać do zatłoczonych środków komunikacji miejskiej. Po
chwili takiej przejażdżki czuję że się duszę, jest mi słabo i jedyną myślą
jest ucieczka. Wbrew pozorom da się z tym jakoś żyć, bo czasem ktoś mnie
podwiezie autem, albo jadę poza godzinami szczytu, albo na rowerze, albo
czekam godzinę gdzieś w centrum (mieszkam na przedmieściach). Ale przyznam że
mam juz tego serdecznie dosyć i naprawdę nie chcę już żeby moim życiem
kierował rozkład autobusów i ilość pasażerów. Może to jest po prostu
klaustrofobia. Marzy mi się praca w domu, bez konieczności wychodzenia
gdziekolwiek.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • leny3 Re: problem??? 25.10.03, 13:11
      To moim zdaniem nie jest idiotyczny problem, jestem na forum od dłuższego
      czasu, i widziałem mnóstwo osób piszących właśnie o identycznych problemach, z
      zatłoczonymi autobusami, tłokiem na ulicy. To chyba trzeba leczyć
      psychiatrycznie? Nie jesstem pewien. W każdym bądź razie nie ufaj ludziom
      którzy Ci napiszą, że trzeba zrobić sobie kubek gorącej czekolady i wziąść się
      w garść, to poważny problem na tym właśnie forum, nie wiem jak na innych.
    • orlando10 Re: problem??? 25.10.03, 16:07
      Najprawdopodobniej cierpisz na nerwice lekowa. Ja zmagam sie z tym samym od 3
      lat. Zalozylam internetowa grupe wsparcia dla osob z podobnymi problemami.
      Gdybys miala ochote przylaczyc sie do nas, podaje adres:
      groups.yahoo.com/group/panikarze
      Serdecznie pozdrawiam,
      Orlando
    • kochanica_francuza Re: problem??? 25.10.03, 16:21
      lilianka22 napisała:

      > Mam tak idiotyczny problem że nie jestem w stanie się do niego przyznać
      > absolutnie nikomu, bo wiem ze reakcja to w najlepszym razie zdziwienie.
      > Panicznie boję się wsiadać do zatłoczonych środków komunikacji miejskiej. Po
      > chwili takiej przejażdżki czuję że się duszę, jest mi słabo i jedyną myślą
      > jest ucieczka. Wbrew pozorom da się z tym jakoś żyć, bo czasem ktoś mnie
      > podwiezie autem, albo jadę poza godzinami szczytu, albo na rowerze, albo
      > czekam godzinę gdzieś w centrum (mieszkam na przedmieściach). Ale przyznam że
      > mam juz tego serdecznie dosyć i naprawdę nie chcę już żeby moim życiem
      > kierował rozkład autobusów i ilość pasażerów. Może to jest po prostu
      > klaustrofobia. Marzy mi się praca w domu, bez konieczności wychodzenia
      > gdziekolwiek.
      > Pozdrawiam

      Klasyczna nerwica lękowa.
      Na Nerwicach było mnóstwo ludzi z takim czymś.
      Idż do lekarza, pozdrawiam.
    • iwona.grobel Re: problem??? 28.10.03, 00:35
      Lilianko22, to najprawdopodobniej rodzaj zaburzeń lękowych. Tak jak inni
      forumowicze serdecznie radzę wizytę u specjalisty. Po postawieniu rozpoznania
      zostanie zaproponowany odpowiedni rodzaj terapii.
      Pozdrawiam
      • skrzyzow_ana Re: problem??? 28.10.03, 00:44
        iwona.grobel napisała:

        > Lilianko22, to najprawdopodobniej rodzaj zaburzeń lękowych. Tak jak inni
        > forumowicze serdecznie radzę wizytę u specjalisty. Po postawieniu rozpoznania
        > zostanie zaproponowany odpowiedni rodzaj terapii.
        > Pozdrawiam
        spacjalista

        ps bardzo nie chcialabym aby pani ig tak bala sie psow

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka