Dodaj do ulubionych

pramolan. pytanie

11.03.09, 11:28
w zwiazku z klopotami ze spaniem od lat, biore dlugo b mało pramoloanu (1 tabl
na noc). dawka dla malego dziecka. zastanawiam sie czy jednak mozna tak dlugo
jechac bezkarnie? Opinie sa bardzo rozne. to lek bardzo lagodny ale jak ktos z
was wie cos wiecej, chetnie poczytam....

tymczasem robie przerwe
Obserwuj wątek
    • mama_anuszy Re: pramolan. pytanie 14.03.09, 10:54
      dla mnie jak tic-taki, zresztą w czasie mojego pobytu w szpitalu
      lekarka powiedziałą że to lek starszej generacji i słabo działa. No
      ale to zależy od człowieka, każdy inaczej reaguje.
    • lucyna_n Re: pramolan. pytanie 14.03.09, 14:05
      jakiś czas temu już o to pytałeś.
      • grzegorz961 Re: pramolan. pytanie 16.03.09, 13:50
        Jezu ty sledzisz moje zapisy? Naprawde nie pamietam. POza tym rzone sa teorie i
        czasem ktos nowy cos napisze ciekawego...zapytalem bo nie wiem czy to wiek, czy
        lek ale pogorszyl mi sie wzrok. mam klopoty z czytaniem malego druku a zawsze
        widzialem jak sokół...
        • lucyna_n Re: pramolan. pytanie 16.03.09, 21:48
          nie śledzę Cię, mam jakąś dziwną pamięć do wpisów na forum, sama nie wiem dlaczego.
          • grzegorz961 Re: pramolan. pytanie 16.03.09, 23:49
            zmien forum na autystyczne:))) serio....
            • lucyna_n Re: pramolan. pytanie 17.03.09, 12:52
              no coś w tym jest.
              co ktoś powiedział i w jakiej sytuacji pamiętam często for ever and ever. Całe
              konwersacje mi zostaja w głowie.
              Nie zapamiętuję natomiast zupełnie twarzy, kompletnie, cala masa ludzi już się
              za to poobrażała. W liceum na początku miałam straszny problem ze znalezieniem
              własnej klasy, jak raz zmienili salę w planie to przesiedzialam godzinę z obcą
              klasą myśląc że to moja, dopiero jak się nauczycielka zapytała czy jestem nowa w
              klasie bo nie ma mnie na liście to się okazało że to wcale nie ja nowa tylko
              klasa nie ta. jak w czeskim filmie.
    • grzegorz961 Re: pramolan. pytanie 19.03.09, 17:55
      No wlasnie zadzownilem do kolegi lekarza i powiedzial mi ze pramolan zmienic na
      duzo lepszy doxepin! POmijajac fakt ze nienawidze lekow, to jeszcze wyczytuje
      tutaj ze ma dzialania uboczne, ze tycie i ze silnie nasenny. ktos ma inne
      doswiadczenia?
      • lucyna_n Re: pramolan. pytanie 19.03.09, 19:35
        ja mam:))
        doxepin nie dość że się po nim jest zmulonym cały czas to jest kardiotoksyczny:)
        jak na moj gust już lepszy ten pramolan.
        • grzegorz961 Re: pramolan. pytanie 20.03.09, 14:45
          Tez wĸłasnie tak sobie pomyslalem. Mam dosc experymentow na sobie.
          Dla lekarzy to zaden problem, po prostu cos nowego zeby sobie brac.
          PO pramolanie spie, jest w miare ok, ale tez sa wady. po odstawieniu po kilku
          dniach poprawil mi sie wzrok!! No i ogolnie czloiwk jest lekko uspiony, a w
          zyciu trzeba dzialac i byc energicznym.
          Postanowilem zejsc na pol tabl dziennie na noc. Tak zeby spac ale nie chodzic
          lekko przyspany.
          Na newralgiczne noce xanax i tak jest najlepiej. Juz nie slucham o terapiach,
          lekach itd. poszukiwalem tyle lat i teraz juz nie bede nic zmienial....Inaczej
          mozna wpasc w paranoje, ciagle siebie sluchac, analizowac itd,. a trzeba ZYC!
          • lucyna_n Re: pramolan. pytanie 20.03.09, 15:08
            doxepin to o tyle dobry lek że jest antydepresantem, więc jeżeli Twoja
            bezsenność jest wynikiem depresji to może by i pomógł bardziej, no ale wcale nie
            jest taki lajtowy w odczuciu własnym, owszem w wielu przypadkach świetnie sobie
            radzi z lękami i bezsennością, ale coś za coś, mi po paru latach brania
            niewielkich dawek siadło krążenie, puchłam bo zaczęła mi się zatrzymywać woda w
            organizmie, no i apetyt też jest po tym większy, trzeba bardzo uważać, chociaż
            ja akurat nie przytyłam to wiem że często ludzie narzekają że tyją po tym leku.
            Myślę sobei że mógłbyś zostać na tym "sprawdzonym "pramolanie a może spróbować
            do tego brać jakiś lek typowo przeciwdepresyjny z tych nowszysch ktore nie
            usypiają, może z czasem sen by się unormował. Bo bezsenność przecież musi mieć
            jakąś przyczynę, to się nie bierze tak samo z siebie a na dodatek jest cholernei
            wykańczające.
            • grzegorz961 Re: pramolan. pytanie 20.03.09, 15:35
              Tak, ale ja juz brałem/testowałem dziesiątki leków antydepres.
              No i pramolan jest antydepresantem, a to ze starszej generacji to juz inna
              sprawa. Pani psychiatra mówila mi ze jest renesans tego leku na swiecie. To ze
              jest starszy nie znaczy ze gorszy.
              PO nim nie mam przygnębienia i spie lepiej. Ogólnie dobry lek.
              Ale jak mowiłem, jakies slady tez zostawia, ideału nie ma.
              Mozna go dozować lepiej.

              A jak mam presję wczesnego wstawania to wtedy musi dojsc cos mocno
              przeciwlekowego, czyli xanax. To nie moj pomysł ale miłej pani psychiatry.
              Stwierdziła ze to ma tło lękowe bardziej niz depresyjne i nie ma co kombinowac....




              • lucyna_n Re: pramolan. pytanie 21.03.09, 18:57
                no tak, dostępne w tej chwili leki nadal są jakie są, bardzo niedoskonałe, skoro
                próbowałeś i nie było efektu, to pewnie nie ma innej rady. Mi po SSRI bezsenność
                w końcu ustąpiła, ale to po wielu miesiącach leczenia, i po zdecydowanym
                przewalcowaniu w sobie kwestii relaksacji przed snem, oraz wielu zmian w trybie
                życia i podejścia do penych spraw.
                Xanax jest o tyle kiepską alternatywą że pozornie ułatwia zaśnięcie ale
                fizjologicznie rzecz badając podobno spłyca sen i powoduje że człowiek nie budzi
                się wypoczęty, lub wybudza się po 3-4 godzinach snu. Taki sam schemat jak po
                alkoholu.
                • grzegorz961 Re: pramolan. pytanie 24.03.09, 19:14
                  z tym xanaxem jak i z innymi lekami sprawa indywidualna. Musi byc cos
                  skutecznego. U mnie jest silny lęk przed niewyspaniem i antydepresanty nie
                  pomogą. Juz to cwiczyłem. A zeby cos bylo skuteczne i zapewniało sen a
                  jednocześnie czlowiek mogł rano wstac bez bolu głowy, to nie jest proste.
                  Ostatnio na wyjezdzie sprobowalem dla odmiany signopam i bylo tragicznie. Nic
                  innego jak xan nie dzialalo tak skutecznie i bez wiekszych nastepstw nast dnia.
    • zoltanek Re: pramolan. pytanie 24.03.09, 20:01
      skoro umiesz zrobić przerwę to po ch Ci pramolan?
      • grzegorz961 Re: pramolan. pytanie 25.03.09, 10:11
        Co za pytanie po co i po co przerwa. przez bezsennosc narobiłem sobie w zyciu
        sporo kłopotów, finansowych min. Wiec stres dochodzi spory, przygnębiajacy. WIec
        po co mam sie męczyć? Zadowala się odpowiedz?
    • p.y.s.i.a.k Re: 24.03.09, 21:44
      Znajdujesz się na tym forum, więc wniskuję, że Twoje kłopoty ze
      spaniem wiążą się pewnie z depresją. Nie odpowiadam na temat, ale
      jest dla mnie istotne, czy wiesz, dlaczego nie możesz zasnąć, czy
      próbowałeś dociec przyczyny.
      • grzegorz961 Re: 25.03.09, 10:15
        gdzieś tutaj sie o tym rozpisywałem. Miałem "dobry" podkład z dziecinstwa. a w
        dorosłości po splocie koszmarnych wydarzeń przestałem spac. Ale najgorsze jestr
        to, ze z zasypianiem problemów nie mam. Nad tym moznaby jakos zapanowac, ale nad
        wybudzaniem jest gorzej i nad złą jakością snu podobnie (płytki sen). Lekarz do
        ktorego wreszcie trafiłem stwierdził jednoznacznie tło depresji. I tyle na temat

        • p.y.s.i.a.k Re: 25.03.09, 12:18
          Tak, wierzę, ale czy leki same w sobie wystarczają? Jakoś ciężko mi
          uwierzyć, że depresja jest tylko schorzeniem ciała i można ją
          wyleczyć tabletkami. Depresja to przecież też sposób myślenia.
          Leczysz w takim razie objaw, a nie przyczynę? Nie odbieraj tego jako
          atak, czy podważanie Twojego sposobu leczenia. Pytam z niewiedzy. Po
          prostu wydaje mi się, że tym sposobem mogłabym poprosić o tabletkę
          na pokochanie siebie.
          • grzegorz961 Re: 25.03.09, 16:41
            leczylem juz na wiele sposobow i mowie DOSC. NIE BEDE KROLIKIEM DOSWIADCZALNYM
            dla nikogo, za duza kase.
            Wszelka terapia to setki spotkan i dlugie miesiace a moze lata. POD WARUNKIEM,
            ze bedzie ona dobrze prowadzona. Na to z kolei nie ma gwarancji. Bylem,
            widzialem innych po wielu miesiacach i ich stan byl duzo gorszy od mojego.

            Musze poprawic swoja sytuacje zyciowa, wtedy bedzie lepiej, jestem pewien. I
            jestem pewien, ze jak masz topor nad głową, to rozmowy o dziecinstwie niewiele
            mi pomogą.
            Zreszta pisałem tutaj, ze trzeba sie pogodziec troche z tym, ze czlowiek
            choruje. I jakos z tym zyc. Bo nie to ze mi cos dolega to jeszcze sie oBWINIAM
            ze sie zle leczę. Bez przesady.
            Cukrzycy tez jakos zyja. Jak spie to jest ok, czasem super, czasem smutno. Ale u
            normalnych tez sa rozne dni....
            • miju123 Re: 25.03.09, 17:51
              Czytalam o twoich problemach i powiem Ci, ze jak masz takie zdanie o
              psychoterapii to chyba nie miales okazji trafoc na kogos sensownego. ja mialam
              to szczescie, bardzo mi pomoglo. nie mowie, ze po 2 spotkaniach jestes jak nowy,
              ale nie trwalo to wcale latami i nie gadalismy za wiele o dziecinstwie. podobno
              to zalewzy jaka jest specjalizacja tego terapeuty, jak to psychoanaliza to masz
              racje ze trwa dlugo i kosztuje. ale jest wiele innych podejsc
              psychoterapeutycznych, gdzie lepiej sie do tego i szybciej zabierają.
              nie wiem czy to pomoze, ale chodzilam do jedenej babki, ktora moge polecic z
              pelnym przekonaniem, wyslalam tez do niej kumpele i tez byla zadowolona. tel do
              niej to 604 430 553. nazywa sie katarzyna rudnicka. odkad skonczylam u niej
              terapie polecam kazdemu, bo ludzie maja rozne obawy, ale ja wiem, ze warto.
              pozdrawiam
              • miju123 Re: 25.03.09, 17:53
                zapomniala dodac, ze ta babaka przyjmuje w krakowie
                • grzegorz961 Re: 25.03.09, 22:57
                  naprawde wielkie dzieki za troske. poniewaz jestem z wrocławia, pozostaje mi
                  tylko zapytac Ciebie, na czym mniej wiecej polegała terapia, zeby szukac kogos
                  tutaj. Moze bym jeszcze sprobował. Probowalem kilka razy i to bylo
                  nieporozumienie. Nic na to nie poradze.
                  Musialbym wiedziec moze JAKIEJ terapii szukac. Do Krakowa jezdzic to troche mało
                  realne niestety....

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka