hella100
05.12.03, 09:06
Myslalam, ze jak cos sobie kupie to mnie sie humor poprawi. Poszlam wczoraj
do ery i kupilam sobie nowa komorke, jest nowa, blyszczaca i z aparatem
fotograficznym. Po wyjsciu ze sklepu prawie chcialo mi sie plakac, bo wcale
ale to wcale nie bylo mi lepiej. A podobno na kiepski humor trzeba sobie cos
kupic fajnego.
Na mnie to nie dziala:((( Nic mnie juz nie cieszy...
A na Was? dziala?