Dodaj do ulubionych

co sie ze mna stało

31.07.09, 22:06
wszystko jest bez sensu, doslownie wszystko,juz nie bede opisywac ile rzeczy
jest bezsensu bo zabraklo by tu miejsca, ale jestem ciekawa dlaczego tak sie
stalo, ze zabraklo tego sensu, motywacji do zycia,
nie cierpie na depresje, jestem w stanie sie ubrac, umyc, isc zrobic zakupy,
ale wlasciwie po co
musze dokonczyc prace mgr bo termin goni, ale nie mam motywacji, nie widze sensu,
wedlug mnie zeby wpędzic sie w takim stan w jakim jestem potrzebny jest jakis
straszny powod, ale ja go nie mialam, od tak poprostu przestalam życ.
napadaja mnie mysli samobojcze, takie ze nie moge czasem sie od nich odpędzic,
umowilam sie do psychiatry, ale w sumie to po co, czy leki oddadza mi chec
zycia? a moze bede tylko chodacym manekinem?
Wstydze sie komus przynac o moich chorych myslach, napadach mysli
samobojczych, o tym ze nic dla mnie nie ma sensu, bo uwazam brzmi to "pusto",
nie wiem czy czegos chce , bo wydaje mi sie ze nie ma dla mnie szansy.
i boje sie ze skoncze ze soba, bo byla by to oznaka ze jestem chora psychicznie
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: co sie ze mna stało 31.07.09, 22:25
      Przyszłych magistrow (takich co w niedługim czasie nimi planują zostać)to
      strasznei ten bezsens życia dopada, normalnei jakaś plaga. Musi być jakiś błąd w
      systemie kształcenia. Może takie zmęczenei organizmu, takie wypalenie po tych
      kilku latach starań i streesow związanych ze studiami, a może jakiś taki brak
      widokow na to co po studiach? Znane się konczy, nieznane mgliśćie się rysuje
      albo wręcz wcale się nei rysuje. W każdym razie prawidłowość jakaś występuje.
      • poinsecja09 Re: co sie ze mna stało 31.07.09, 22:40
        zgadzam sie z Toba, niedlugo na konic studniow 50% studentow bedzie sie zabijać
        ;) nie ma co zwalac na szkole, tylko schrzan.. psychike, gdyby psycha byla
        zdrowa to i rozumowanie bylo by mądrzejsze,

      • blue-bazzz Re: co sie ze mna stało 02.08.09, 21:46
        oj zgadzam się co do tych przyszłych magistrów :)
        rada jest tylko jedna: przejść przez to, napisać pracę i się obronić.
        (a potem dojdą nowe powody do zabijania się... ;)
        • lucyna_n Re: co sie ze mna stało 02.08.09, 22:31
          trzeba by jakiś program ochronny dla przyszłych magistrów stworzyć, żeby s^ę ta
          młodzież tak na starcie nei potykała
    • bertrada Re: co sie ze mna stało 01.08.09, 00:24
      Skoro trafiłaś na to forum, znaczy że wstępną diagnozę już sobie postawiłaś.
      Teraz wystarczy ją potwierdzić u lekarza. Nie ma sensu zastanawiać się nad
      sensem życia, tylko trzeba zacząć się leczyć.
      • zyrafa46 Re: co sie ze mna stało 03.08.09, 13:15
        bertrada napisała:

        > Skoro trafiłaś na to forum, znaczy że wstępną diagnozę już sobie postawiłaś. Teraz wystarczy ją potwierdzić u lekarza. Nie ma sensu zastanawiać się nad sensem życia, tylko trzeba zacząć się leczyć.


        Berta, Ty juz jesteś PO leczeniu?
        To co TU robisz???
        Ciesz sie życiem z dala od depresji.
        Pozdrawiam, Żyra
    • tlenoterapia Re: co sie ze mna stało 01.08.09, 01:40
      Twoim sensem jest teraz wyleczyc sie z depresji:)

      To co opisujesz jest typowym objawem depresji.Kazdy moze zachorowac
      na depresje -nie przejmuj sie tym co kto moze o Twoich problemach
      pomyslec, nie jestes wariatka tylko masz zaburzenie
      nastroju...Pospiesz sie z pojsciem do psychiatry, jesli masz mysli
      samobojcze ,to moze prywatnie bedzie szybciej.

      ps.
      Boisz sie ze po lekach zamienisz sie w mumie ...jesli zle
      zadzialaja ,co czasem sie zdaza ,to sie je zamienia na inne
      skuteczne.

    • stokrotka_beauty Re: co sie ze mna stało 01.08.09, 02:02
      czy uwazasz, ze ja bedac w depresji chodzilam brudna? calkiem nie gustownie ubrana? otoz nie mylam sie rano i wieczorem. rano normalnie wstawalam na zajecia, a depresjer mialam. asentra mi pomogla. nie musisz obwieszczac wszem i wobec, ze chodzisz do psychiatry.ale tez sie tego nie wstydz. inni niech sie wstydza, ze sa nie tolerancyjni:)!!!! pozdrawiam serdecznie:).
    • mskaiq Re: co sie ze mna stało 01.08.09, 11:51
      Wszystko moze byc bez sensu albo wszystko moze miec sens. To zalezy
      jak chce sie widziec swiat i wszystko co nas otacza. Wielu ludzi
      jest bardzo krytyczna do wszystkiego i wszystkich, nie wylaczajac
      siebie samego.
      Takie podejscie prowadzi do utraty motywacji i sensu. Zaprzeczajac
      wszystkiemu tworzysz negatywny swiat w krorym sie nie da zyc bo nie
      mam tam radosci, sensu i wiary w siebie ani w we wszystko co stanowi
      zycie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • poinsecja09 Re: co sie ze mna stało 02.08.09, 12:14
        nie uwazam zeby ludzie cierpiacy na depresje byli brudni , chodzi o to ze nie
        maja siły się umyć.
        nie ma szans na leczenie prywatne, nie stac mnie na to, do lekarza moge isc
        jutro ( nie znam osoby, boje sie isc w ciemno, ze zle trafie, zeoleje problem i
        juz nie bede szukac dla siebei pomocy)
        i jestetm takze umowiona na 17 sierpnia do innego lekarza, polecila mi ją
        kolezanka ( niby najlepsza lekarka w miescie)
        nie wiem czy oplaca sie isc jutro czy odpuscic i czekac do 17
        jest ze ma bardzo zle , szczegolnie wieczorem i w nocy, ale tlumacze sobieto tak
        , ze skoro tyle juz przetrwalam to przetrwam te 2 tygodnie.
        tak wogole to zle znosze wszystkie lekarstwa, taki organizm, to najwidoczniej
        nie ma dla mnie pomocy w tym kierunku.
        • bertrada Re: co sie ze mna stało 02.08.09, 12:43
          Opłaca się iść jutro. Nic nie ryzykujesz a zyskać możesz sporo. Im szybciej
          zaczniesz się leczyć tym lepiej. Depresja to tak popularne schorzenie, że
          lekarze zazwyczaj potrafią je leczyć bez większego trudu. Nawet ci słabsi.
          • olga_w_ogrodzie Re: co sie ze mna stało 02.08.09, 14:36
            "depresja to popularne schorzenie" bez trudu do wyleczenia nawet
            przez kiepskich lekarzy - śliczniutkie to.

            idź spać bercia.
    • poinsecja09 Re: co sie ze mna stało 02.08.09, 17:17
      napisalam ten wątek zebyscie cos mi doradzili, a wy dogadujecie berci , tak
      wogole to snajper55 zlożył nowe forum : Nasza klasa :D
      • lucyna_n Re: co sie ze mna stało 02.08.09, 22:30
        koledze snajperowi to my już podziękujemy, bercine rady komentujemy żebyś sobei
        nie zaszkodzila a ty czarną neiwdzięczność okazujesz marudząc że ci wątek
        zaśmiecamy.
        a w moim wpisie powyżej nie wiem skąd się wzięło słowo "mało" miało być jak
        trudną, a nie jak mało trudną, bo depresję się cholernie trudno leczy, a rany po
        niej mimo leczenia i upływu czasu potrafią być rozległe glębokie i trwałe.
      • zyrafa46 Re: co sie ze mna stało 03.08.09, 13:34
        Myślę, że Lucyna ma wiele racji. Rozwinę ją nieco.
        Twoja podświadomość nie zna JUTRA. Boi się więc tego jutra. Postaraj się RACJONALNIE ją czymś "nakarmić".
        Powiedz sobie (na głos, żebyś się słyszała. To bardzo ważne.): "z pracą nie będzie kłopotu. Praca JUŻ JEST! Czeka na mnie aż będę mgr!"
        i dalej: "Mam TERMIN na skończenie pracy to SKOŃCZĘ JĄ W TERMINIE. A praca już czeka".

        Powyższe ćwiczenie wykonuj dwa razy dziennie (co najmniej). ZARAZ po obudzeniu się oraz TUŻ przed zapadnięciem w sen.
        Codziennie. Doceń swój mózg. DOCEŃ SWÓJ MÓZG! Zobaczysz co on potrafi!

        Pamiętaj, że to ćwiczenie NIE BOLI, NIE KOSZTUJE, nie daje też złych skutków ubocznych. Jeśli będą jakieś skutki uboczne to TYLKO SAME DOBRE.
        Jest jeden warunek. Trzeba je wykonywać. Dotąd aż Ci sie odechce, bo Twoja świadomość uwierzy w to co myślisz i mówisz. Twoja podświadomość tej wiary nie potrzebuje.
        WYKONUJ ĆWICZENIE!
        Pozdrawiam Cie serdecznie,
        Żyra
    • minasz Re: co sie ze mna stało 03.08.09, 20:08
      niektorzy zeby byc zdrowymi potrzebuja robic ciagle cos nowego
      przewaznie dotyczy to osob z bardzo wysokim iq np mnie :)
      mysle ze jakby moje zycie było intelektualnie monotonne bym miał podobne
      problemy hehe
    • tlenoterapia Re: co sie ze mna stało 04.08.09, 02:09
      A czemu piszesz ze zle leki tolerujesz? Juz bralas psychotropy?

      I jakie wrazenia z pierwszej wizyty masz?
      Ps.
      Lekarze psychiatrzy ,jak ubrania ,maja to do siebie ze kazdemu
      inny pasuje. Idz 17 stego -porownaj ich kompetencje i zdecyduj z
      ktorą bardziej bedziesz sie dogadywac.
      • poinsecja09 Re: co sie ze mna stało 04.08.09, 16:11
        nie bralam psychotropow nigdy, ale troche chorowalam wiec zadne leki mi nie
        odpowiadaly bo zaraz sto skutkow ubocznych,

        nie poszlam do psychiatry, sama nie wiem czemu, licze na 17- stego..
        • bertrada Re: co sie ze mna stało 04.08.09, 16:27
          > nie poszlam do psychiatry, sama nie wiem czemu, licze na 17- stego..

          Po prostu odwlekasz to jak możesz. Ludzie tak mają, że odwlekają to co dla nich
          nieprzyjemne. Jedni egzaminy, inny wizytę u dentysty a jeszcze inny wizytę u
          psychiatry. ;)
          Ale postaraj się nie zdezerterować tego 17. Psychiatra to lekarz jak każdy inny
          i służy temu, żeby człowiekowi pomagać. No i w przeciwieństwie do egzaminów czy
          dentysty, ta wizyta nie jest aż tak niemiła. Psychiatrzy na ogół są całkiem
          sympatyczni. ;)
          • minasz Re: co sie ze mna stało 04.08.09, 16:43
            ale kit psychiatrzy sa sympatyczni hehehe
            • bertrada Re: co sie ze mna stało 04.08.09, 16:46
              Skąd pomysł, że nie są? ;)
              • tlenoterapia Re: co sie ze mna stało 04.08.09, 17:09
                To jakos wytrzymaj do 17 .Wiedz ze rowniez lekarz pierwszego
                kontaktu ma uprawnienia do wypisywania antydepresantow...

                Jak sie idzie pierwszy raz to jest wazne zeby sie czuc komfortowo
                czuc sie zaopiekowanym.


                Ps.Bercia
                Taka zbitka zeby lekarz byl i mily,zyczliwy i skuteczny i
                kompetentny i odpowiedzialny i och ach to czesto sie zdarza?
                Zapewniam Cie Bercia ze jest masa antypatycznych niekontaktowych
                psychiatrow a co najdziwniejsze czasem tez pomagaja.


                • bertrada Re: co sie ze mna stało 04.08.09, 17:17
                  Lekarz też człowiek. A ludzie są różni. Jedni mniej a drudzy bardziej
                  sympatyczni. Ale psychiatrzy na ogół wiedzą, że mają do czynienia z
                  zestresowanym pacjentem, który ma kłopoty i dla którego taka wizyta to nic
                  miłego. I większość z nich potrafi zachować przynajmniej pozory przyjaznego
                  nastawienia do pacjenta. Tego wymaga profesjonalizm.
                  • tlenoterapia Re: co sie ze mna stało 04.08.09, 21:51
                    I co ,uwazasz, ze jak "profesjonalnie" udaje psychiatra ,ze
                    akceptuje i rozumie to tego sztucznego miodu pacjent nie wyczuje?

                    Raczej nikt nie znosi takej obludy,a zwlaszcza psychotyczny
                    podejzliwy pacjent czy mloda osoba uczulona na falszywosc swiata
                    doroslych.

                    Jesli nie ma w lekarzu prawdziwego zaangazowania ,zyczliwosci, a
                    takich jest wiekszosc to nie znaczy ze zle dobiera leki i nie robi
                    tego w sposob profesjonalny.
                    • bertrada Re: co sie ze mna stało 04.08.09, 21:56
                      > Jesli nie ma w lekarzu prawdziwego zaangazowania ,zyczliwosci, a
                      > takich jest wiekszosc to nie znaczy ze zle dobiera leki i nie robi
                      > tego w sposob profesjonalny.

                      A gdzie ja powiedziałam, że bycie sympatycznym = byciu skutecznym? Napisałam, że
                      na ogół psychiatrzy nie traktują pacjenta z buta i starają się być dla nich mili.
              • minasz Re: co sie ze mna stało 05.08.09, 00:21
                słowo pomysł jest słabo trafione
                znam paru psychiatrów i psychologów i powiem tak - ja bym wiekszosc z nich
                zamknał w jakims zakładzie lub cos im przepisał
                maja takie problemy ze soba ze smieszy mnie jak tacy ludzie potrafia doradzac :)
                ja powinienem zostac psychiatra - nie mam problemów emocjonalnych
                mam racjonalny sposób myslenia i jestem zadowolony z zycia hehehehe
                • poinsecja09 troche mi przeszlo 05.08.09, 21:10
                  czasem tak bywa ze przechodzi na troche , a pozniej wraca, jesli bede dobrzec
                  sie czuc w ten dzien co mam isc do lekarza, to chyba tam nie trafie,
                  i tak wkółko, raz w miare dobrze, a raz fatalnie.
                  • ichnia Re: troche mi przeszlo 06.08.09, 07:36
                    A może to PMS? Zwróciłaś uwagę na to, kiedy Ci się pogarsza?
                    • tlenoterapia Re: troche mi przeszlo 06.08.09, 19:27
                      > poinsecja09 05.08.09, 21:10 Odpowiedz
                      czasem tak bywa ze przechodzi na troche , a pozniej wraca, jesli
                      bede dobrzec
                      sie czuc w ten dzien co mam isc do lekarza, to chyba tam nie
                      trafie,
                      i tak wkółko, raz w miare dobrze, a raz fatalnie. <

                      Depresja czesto tak "falami "sie nasila(raz lepiej raz gozej)to
                      typowe objawy depresji,obgadaj to z lekarzem nawet jak bedzie
                      dobrze tego dnia.Nie zaszkodzi miec leki w domu w razie co.A w
                      sytuacji mysli samobojczych to wziecie ich jest wrecz konieczne.Co
                      bedzie jak 17 stego bedzie dobrze a 18 bedziesz chciala z 10
                      pietra skakac.hym? Idzi i nie wykrecaj sie.
                      • poinsecja09 . 10.08.09, 10:01
                        pms ma z tym wiele wspolnego, faktycznie ze w 2 fazie cyklu jest tragicznie, ale
                        w 1 tez wystepuja upadki,
                        niby pms sie leczy, depresje tez niby sie leczy, niby depresje mozna wyleczyc,
                        przy odpowiednich tabletkach pms tez mozna wyleczyc, z tym ze ja zadnych
                        tabletek brac nie moge, tak wiec sie nie wylecze,
                        nie wiem co w takim przypadku, nawazylam sobie piwa, to sama je wypije, szkoda
                        tylko ze to nie trucizna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka