agnieliza
02.09.09, 11:54
odstawilam paroxetin,wzielam wieczorem amitriptilin,jedna tab., wzsystko z
zaleceniem lekarza. po godzinie od lykniecia nowego leku,zaczelam sie
wylaczac,nie pamietam o czym rozmawialam przez tel.,polozylam sie do lozka o
21 w ubraniu i zasnelam natychmiast,cos ponoc belkotalam do malza. rano do 10
nie bylam w stanie podniesc sie z lozka,mimo,ze moje male dzieci (2 i 4 lata)
wstaly juz o 7,cos do mnie mowily,o cos prosily,nie bylam w stanie zareagowac.
w koncu sie zwleklam,tylko po to zeby usiasc w fotelu i poplakiwac.
zadzwonilam do psychiatry,powiedzial,ze mam nie zwiekaszac dawki (bo dzis juz
mialam brac po poludniu jedna szt.,wieczorem druga,od jutra 3 x dziennie) i ze
nie ma o czym mowic.
ledwo zyje... ratunku