dunant
26.02.13, 00:40
Czy da się patrzeć na śmierć i pozostać nietkniętym? Czy można wyjść z tego cało? Nie można.
"Doświadczam depresji i mam koszmary. Po tym, co widziałem, czuję się wyobcowany oderwany od normalnych ludzi, również od własnej rodziny. Często nie potrafię nawiązać błahej rozmowy, ani w niej uczestniczyć. Opada na mnie zasłona i jestem w ciemnościach" - napisał Kevin Carter w jednym z artykułów.
Greg, Joao, a także należący do paczki Ken Oosterbroek oraz Kevin Carter relacjonowali konflikty zbrojne i ludzkie tragedie na wielu kontynentach. Ich fotografie ilustrowały bolączki tego świata w najbardziej prestiżowych dziennikach i tygodnikach opiniotwórczych.
Czterech przyjaciół tworzących nieformalne bractwo było przekonanych, że za obiektywem aparatu są bezpieczni. Niestety. Jeden z nich zginął na miejscu fotoreportażu, drugi - obwiniając się za śmierć przyjaciela - popełnił samobójstwo, trzeci stracił obie nogi. Ostatni z nich doznał "jedynie" kilka ran. Żyje i pracuje do dziś.