mala200333
01.08.25, 07:01
Choć wzięły udział w odzyskiwaniu przez Polskę niepodległości, na obecność kobiet w Wojsku Polskim patrzono niechętnie. Dopiero w 1928 r. powołano Przysposobienie Wojskowe Kobiet, jednak nie było ono częścią armii, a funkcjonowało niejako z boku. Gdy wybuchła wojna, wyszkolone przez PWK kobiety i dziewczęta natychmiast ruszyły do działania. Już na początku kolejnego roku gen. Stefan Grot-Rowecki wystąpił do rządu londyńskiego o zmianę traktowania żołnierek.
"Argumentował, że kobiety w warunkach konspiracji działają z nie mniejszą od mężczyzn odwagą i nie mniej ryzykują. Są więc takimi samymi żołnierzami. Równocześnie, spodziewając się, że prace nowelizacyjne będą się jakiś czas ciągnąć, zażądał, do czasu ustawowego uregulowania tych kwestii, prawa nadawania kobietom stopni wojskowych" - podkreśliła Irena Rowecka w liście opublikowanym w książce "Ach, te dziewczęta. DYSK we wspomnieniach i relacjach" Jadwigi Porygałło.