mala200333
03.07.26, 20:52
Zełenski gra na historii, Europa tego nie kupi
Wybuch historycznego sporu z naszym wschodnim sąsiadem był nieunikniony? Jak zauważyła Magdalena Gawin, Rosji bardzo zależało, by awantura o Wołyń sparaliżowała relacje już w lutym 2022 r. - Polska zachowała się bardzo dobrze, że w tym pierwszym etapie należało przede wszystkim budować tę proukraińską koalicję - oceniła była szefowa Instytutu Pileckiego.
Dziś jednak temat wrócił, a Ukraina sama strzela sobie w kolano. Zdaniem ekspertki Zełenski cynicznie używa kultu zbrodniarzy. - Chcąc uciszyć wewnętrzne problemy, konflikty, znowu skandale korupcyjne, za każdym razem prezydent Ukrainy (...) gra na UPA - argumentowała Gawin.
- On stawia na prawą nogę i będzie to robił, bo to jest bardzo cyniczny polityk, stawia na UPA i będzie to robił - dodała.
Ostrzegła również przed reakcją unijnych stolic: "Dlatego, że do tego panteonu, jak tam trafi Szuchewycz albo Bandera, no po prostu nie przyjedzie nikt. Jeśli chcą samobójstwa wizerunkowego, to mogą je popełnić