05.09.03, 08:18
Dzisiaj, z okazji piątku, życzę Wam wspaniałego, słonecznego dnia, żebyście
się w robotach nie zaharowali i mieli czas posiedzieć na forum smile Frunze, w
radosnym, zaraźliwym nastroju
Obserwuj wątek
    • dorota.28 Re: Witam :) 05.09.03, 08:32
      mój dzień będzie wyjątkowo słoneczny, bo ostatni w pracy przed urlopem!!! jutro
      udaję się w ciepłe kraje
      pozdrawiam i życzę duuuużo słońca wszystkim pozostającym i nie urlopującym
      się wink
      • sloggi Re: Witam :) doroto.28 05.09.03, 08:34
        Będziemy na Ciebie czekać, wypoczywaj, poszalej i wróć.
        • dorota.28 Re: Witam :) doroto.28 05.09.03, 09:38
          sloggi napisał:

          > Będziemy na Ciebie czekać, wypoczywaj, poszalej i wróć.

          ojej, miłe, myślałam, że jestem tutaj takim intruzem, który wcisął się się na
          siłe smile
      • frunze Re: Witam :) 05.09.03, 08:46
        Ojej, ale Ci zazdroszczę smile Wypoczywaj i za mnie smile
        • sharlotka Re: Witam :) 05.09.03, 10:41
          frunze napisa?a:

          > Ojej, ale Ci zazdroszcze˛ smile Wypoczywaj i za mnie smile

          a ja mimo slonca za oknem, blekitnego nieba i morza..
          mam zly, smutny nastroj......
          i tez zazdroszcze wyjazdu.... ech....
          • frunze Re: Sharlotko... 05.09.03, 10:55
            Sharlotko, co się dzieje?? Opowiem Ci o swoim wczorajszym nastroju. Wieczorem
            miałam koszmarnego doła, ale strasznego, łącznie z wyciem w poduszkę,
            rzucaniem k...wami, itd. Punktem finałowym była chęć pójścia na spacer o
            godzinie 23. Miałam zamiar wsiąść w samochód (lało, było okropnie zimno, aura
            iście Lynchowska) i pojechać gdzie bądź, przed siebie. Wykorzystałam chwilę
            nieuwagi mojego chłopa i wyszłam. Zalana łzami, włos rozwiany, bo wstałam z
            łóżka, dobrze że chociaż piżamę zdjęłam smile Zdążył zawrócić mnie z klatki
            schodowej. Muszę koniecznie pamiętać, żeby go spytać, czy on nie myśli sobie
            przypadkiem, że najlepiej byłoby mi jednak na Sobieskiego, w szpitalu
            psychiatrycznym...Jak tak sobie czasami spojrzę na siebie z zewnątrz to
            kompletna, szurnięta wariatka jestem. Niezrównoważona do tego. Pozdrawiam Cię
            serdecznie, przytulam mocno i trzymaj się cielputko. Smutki mają to do siebie,
            że mijają smile F.
            • sharlotka Frunze... 05.09.03, 11:33
              Tak trudno mi powiedziec co sie dzieje.... Nie umiem tego opisac.
              Ale sama przed soba przyznalam sie wczoraj do ciezkiego dola... chociaz trudno bylo... to wydusic przed sama sobie
              Wczoraj bylo pekniecie, wylanie sie i totalna rozpacz, bezsens, skonczylo sie na silnych lekach uspokajajacych....
              Dzis nie moglam otworzyc oczu (cztery parowki).
              A przyczynily do sie do tego codzienne rozmowy telefoniczne. Banalne.
              Nie chce truc, uzalac sie.
              Wiem, ze to przejdzie.
              Teraz walcze z tym aby nabrac dystansu do tego.
              Tylko w tej cholernej pracy nie chce mi sie siedziec i jak na zlosc dali mi projekt do zrobienia a ja skupic sie nie moge.
              Ide zrobic sobie herbate, moze skocze po jakies zapychadlo....
              Czasem mysle, ze powinnam chyba mieszkac w szpitalu (wiadomo jakim)

              pozdrawiam
              i dzieki za cieplo!!!!!
              szaroltka............
              • altu Sharlotko 05.09.03, 12:32
                Pozwól, że się przyłączę do klubu zdołowanych kobiet.
                Też mi jakoś tak smutno i ciężko. W pracy nic mi się nie chce robić, co chwilę
                zawieszam się nad swoimi myślami i nic mi z tego myślenia dobrego nie
                przychodzi...
                Tak czytam Twoje wypowiedzi i mnie aż zazdrość bierze: bardzo tęsknię za
                morzem, plażą, mewami, piaskiem pod stopami, hukiem fal i tym powietrzem. Nawet
                bez słońca i w ulewnym deszczu pochodziłabym troszeczkę i podumała. O tym, jak
                tam pięknie.
                Pozdrawiam
                • frunze Re: Sharlotko 05.09.03, 12:40
                  Nie, nie, nie! Veto smile Jak zakładać klub to Ludzi (no bo nie tylko kobiety
                  mogą mieć doła) Usilnie Starających Się Olewać Przeciwności Losu i Jak Burza
                  Idących Do Przodu. O, i zadanie na dziś: szukamy pozytywów, a nie negatywów smile
                  Pozdrawiam ciepło wszystkich F.
    • slo-onko Witam :) 05.09.03, 10:54
      Dziekuje za zaproszenie smile i witam stalych bywalcow zyczac samych slo-onecznych
      dni smile)

      Ps. a swoja droga jestem nieco zaskoczona wink ale mile wink
      • brookie Re: Witam :) 05.09.03, 11:07
        Jestem na nogach od 5:30 rano, ale czuje sie super. Nie bylam nawet zla kiedy
        autobus uciekl mi sprzed nosa. To chyba za sprawa wolnego weekendu.
    • hard_headed_woman Re: Witam :) 05.09.03, 11:05
      Zaraźliwe toto, Fruze, faktycznie.smile

      Wrażliwe kobiety i huśtawki nastroju, piorunująca mieszanka.smile
      • frunze Re: Witam :) 05.09.03, 11:34
        Prawda? smile Rzekłabym, że to nawet bomba z opóźnionym zapłonem smile Pozdrawiam, w
        nastroju nieco już oklapłym, byle do 16 smile
    • jeremy27 Re: Witam :) 05.09.03, 11:37
      A ja dzisiaj w pozytywnym nastroju do pracy przyszedłem - a tu od wejścia
      same "pasztety" - czyt. sprawy zakręcony...i nastrój opadł...ale jeszcze kilka
      godzin i koniec...trzeba przetrwaćwink)))POZDRAWIAM
      • slo-onko Re: Witam :) 05.09.03, 12:07
        A ja juz utonelam w tonach papieru smile
        Przy czym tylko do 15 smile)))))))))
        • kolczatka Re: Witam :) 05.09.03, 12:17
          Ja też tylko do 15.15. Ale i tak już bym z chęcią rzuciła wszyskto w diabły i
          zniknęła z horyzontu. Buuu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka