Dodaj do ulubionych

ja pierrrodle...

IP: *.acn.pl / 10.68.1.* 28.09.03, 21:49

ulgowy bilet 50pln...


jak to rozumiec?


/ www.festival-dialog-wroclaw.pl/sites/pdf/cennik.pdf /
Obserwuj wątek
            • Gość: magician Re: probuje wyjasnic IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.09.03, 17:12
              dlaczego cena na spektakl 'Dybuk' jest 50 PLN ulgowy?
              1) spektakl nie jest grany w teatrze, ponieważ wymaga zbyt dużej przestrzeni,
              dlatego wynajmowana jest dla niego Hala Wytwórni Filmów Fabularnych (która
              niemało kostuje...)
              2)jest to festiwal, więc jasne, że Teatr chce zarobić pieniądze na gościach
              przyjezdnych z różnych stron Globu :)
              3) Warlikowski i znane osobistości z Rozmaitości - cena sama się narzuca (jak
              np. "Oczyszczeni - najdroższy spektakl we Wrocławiu)

              dlaczego bilety na "Apocalipse 1,11" kosztują 50 zł ulgowy?
              1) dojazd poza Wrocław bo do Wołowa - wynajem autokaru itp.
              2) opłata dla więzienia za udostępnienie miejsca
              3 koszty transportu spektaklu (z Brazylii!)
              4) opłata dla aktorów
              5) to samo, co w punkcie 3 dot. Dubyka

              jak coś mi przyjdzie do głowy to dopiszę, a póki co to chyba wszystko...

              magician
                • Gość: szu Re: Poprawka IP: *.acn.pl / 10.68.1.* 29.09.03, 20:36

                  magic,
                  skad te koszty to ja wiem, ale ja nadal nie rozumiem zaciesniania targetu
                  poprzez cene biletu...
                  rozumiem ze wtedy lepiej zna sie swego widza,ale ja to pierodle
                  tyle mam do powiedzenia...
                  i tak maja dofinansowanie, ale nie ma ja ''ffarshaffka pUonie'' ouuuuujeeeeee...


                  Kaska, za ta 100 to ja bym Ci kolacje jeszcze zrobila a weszlaby za fri do
                  Studio...hehe ;)
                  a swaja drga to ten spektakl jest zenujacy...takiego hautorzenia to ja dawno
                  nie widzialam...



                  to jak sie zrobilo juz komunikatywnie to:
                  czy uwaazacie ze "sztuka wysoka" nie powinna byc dostepna dla kazdego?
                  sztuka nie ma byc utylitarnom od ilus tam lat, wiec moze powinno dzialac
                  haslo "za dobre plac, chamie"? cenic wtedy bedziesz wysilek artystyczny bos sam
                  sie wysili ze swym portfelem...
                  hęę?
                  jak sadzicie?


                  • luper Re: Poprawka 29.09.03, 21:00
                    za dybuka to jabym nawet 100 zaplacil(na szczescie az tak chorych cen jeszcze
                    nie ma)!tzn.tak sadze z tego co czytalem ,no i to w koncu warlikowski,wiec
                    bedzie to napewno niezwykle przezycie....
                    ale poki co wszystko wskazuje,ze na dialogu mnie nie bedzie:'(!(chlip,chlip)

                    > to jak sie zrobilo juz komunikatywnie to:
                    > czy uwaazacie ze "sztuka wysoka" nie powinna byc dostepna dla kazdego?
                    > sztuka nie ma byc utylitarnom od ilus tam lat, wiec moze powinno dzialac
                    > haslo "za dobre plac, chamie"? cenic wtedy bedziesz wysilek artystyczny bos
                    sam
                    >
                    > sie wysili ze swym portfelem...
                    > hęę?
                    > jak sadzicie?
                    bez sensu.....i tak masa ludzi nie doceni tego co zobacza (no chyba ,ze bedzie
                    mialo etykiete"mistrz")!
                    a w ogole to te ceny tez mi sie nie podobaja!(niemniej wiem skad sie biora...)
                  • Gość: conchita Re: Poprawka IP: *.acn.waw.pl 29.09.03, 21:40
                    > czy uwaazacie ze "sztuka wysoka" nie powinna
                    > byc dostepna dla kazdego? sztuka nie ma byc
                    > utylitarnom od ilus tam lat, wiec moze powinno
                    > dzialac haslo "za dobre plac, chamie"? cenic
                    > wtedy bedziesz wysilek artystyczny bos sam
                    > sie wysili ze swym portfelem...

                    Ciekawi mnie, jak to sobie wyobrażasz w praktyce? Zwłaszcza w kontekście teatru.


                    ~c
                    • Gość: brokatisdead Re: Poprawka IP: *.chello.pl 30.09.03, 00:54
                      Gość portalu: conchita napisał(a):

                      > > czy uwaazacie ze "sztuka wysoka" nie powinna
                      > > byc dostepna dla kazdego? sztuka nie ma byc
                      > > utylitarnom od ilus tam lat, wiec moze powinno
                      > > dzialac haslo "za dobre plac, chamie"? cenic
                      > > wtedy bedziesz wysilek artystyczny bos sam
                      > > sie wysili ze swym portfelem...
                      >
                      > Ciekawi mnie, jak to sobie wyobrażasz w praktyce? Zwłaszcza w kontekście
                      teatru
                      > .


                      ja ja ja odpowiem! ja se duzo wyobrazam..

                      to moze dzialac tak, o:
                      przychodzi baba do Innosci i stoi tam ostra lala i warka: zaproszenie. baba nie
                      ma, no bo wogle tylko slyszala, ze takie miejsce jest, nie? to se poszla, bo
                      wie ze jest cos takiego jak czrendi i tez chce. no to baba znjaduje se kogos,
                      oczywiscie jest to druga baba, ktora ja w tajniki czrendiowe wprowadza, no bo
                      co innego, hehe kolano. no to juz baba bedzie wiedziala, ze sie zarżnie w tej
                      swojej wcale nie kul pracy, ale 50 zyli bedzie miec musiala. inaczej
                      warszaffkowa/wrosławkowa?cotamjeszcze smierc

                      taki sobie mentalny gwalt
                      conchita, moze byc?

                      wogle, o co kaman? kazdy ma swoje powody, zeby do teatru sie wybrac. i nikomu
                      nic do tego, czy idzie sie nażrec intelektualnie czy pokazac nowe futro.

                      a nad cenami biletow naprawde nie ma co dywagowac, tylko ubolewac, bo niedobrze
                      sie dzieje, kiedy np. student/ka ma za malo w kieszeni i tylko dlatego sceny
                      zobaczyc nei moze

                      pfffffffff
                    • Gość: PrzemS Re: Poprawka właściwa. IP: *.wroc.gazeta.pl 22.10.03, 16:27
                      Gość portalu: >
                      > Ciekawi mnie, jak to sobie wyobrażasz w praktyce? Zwłaszcza w kontekście
                      teatru

                      Otóż wyobrażam sobie (bo mam juz niestety więcej latek) to tak:
                      młody człowiek wpada na pomysł pójścia do teatru,
                      akurat ma okazję pójść do TEATRU bo mamy Dialog.
                      Patrzy w cennik i... cóż idzie na dyskotekę.
                      Piwko za trzy złote jest spoko :) a niektórzy potrafią się jeszcze
                      (ci z dużą wyopbraźnią) przy jednym bawić cala noc...
                      Morał?!
                      Czym skorupka.... zabijamy teatr od podstaw.
                      Dlaczego w krajach wysoko uprzemysłowionych wydaje się w ogóle kasę
                      na witaminy itp? Bo leczenie kosztuje DROŻEJ.
                      Może właściciele teatrów (w tym Państwo jako mecenat) chcą wyssać
                      jak najwiecej osocza zanim ciało zwiotczeje ostatecznie??
                      Ze smutkiem PrzemS
              • Gość: olla Szu(stoff) ma rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 01:10
                Gość portalu: magician napisał(a):

                > dlaczego cena na spektakl 'Dybuk' jest 50 PLN ulgowy?
                > 1) spektakl nie jest grany w teatrze, ponieważ wymaga zbyt dużej
                przestrzeni,
                > dlatego wynajmowana jest dla niego Hala Wytwórni Filmów Fabularnych (która
                > niemało kostuje...)
                > 2)jest to festiwal, więc jasne, że Teatr chce zarobić pieniądze na gościach
                > przyjezdnych z różnych stron Globu :)
                > 3) Warlikowski i znane osobistości z Rozmaitości - cena sama się narzuca
                (jak
                > np. "Oczyszczeni - najdroższy spektakl we Wrocławiu)

                Prawda jest nieco inna. Rozmaitości przy niemal nieustających "kompletach" na
                sali nawet przy cenie biletu 300 zł nie są w stanie zwrócić sobie kosztów
                produkcji. Tak to już jest z biletami. Nam się jedynie wydaje, że to jest ich
                źródło dochodu. Bzdura! Każda instytucja kulturalna żyje z dotacji, grantów i
                innych takich, a wpływy własne z biletów to czasem jest mały procent
                wszystkich przychodów. Rozmaitości tworzą sobie ceny zaporowe i najlepiej
                opisała to Małgorzata Sugiera w Dialogu: "Przez chwilę własną publiczność
                miały warszawskie Rozmaitości, ale dziś zjawia się tam inne towarzystwo, które
                za 80 zł kupuje sobie dawkę awangardy i idzie po spektaklu spokojnie na
                kolację. Teatr, który miał szansę budować nową widownię, porzucił ją, żeby
                zarabiać na innej." No i tak, chodzi o to, żeby wyciągnąć trochę kabony
                przy "kompletach"

                A w kwestii sztuki wysokiej - jak najbardziej powinna być dostępna dla
                każdego. I zapewniam, że jest to możliwe. Sztuką jest jednak do tej "niskiej"
                czy "futrzastej" publiczności trafić...
                • Gość: conchita Re: Szu(stoff) ma rację IP: *.acn.waw.pl 30.09.03, 09:43

                  > Prawda jest nieco inna. Rozmaitości przy niemal
                  > nieustających "kompletach" na sali nawet przy
                  > cenie biletu 300 zł nie są w stanie zwrócić sobie
                  > kosztów produkcji. Tak to już jest z biletami.

                  I dlatego, skoro nie są w stanie, to powinny rozdawać bilety za darmo?

                  > Rozmaitości tworzą sobie ceny zaporowe

                  Piszesz, że ceny są zaporowe, a równocześnie, że prawie zawsze mają komplet.
                  Nie bardzo jedno do drugiego przystaje.

                  > "Przez chwilę własną publiczność miały warszawskie
                  > Rozmaitości, ale dziś zjawia się tam inne towarzystwo,
                  > które za 80 zł kupuje sobie dawkę awangardy i idzie
                  > po spektaklu spokojnie na kolację.

                  Tak się składa, że bywam w Rozmaitościach, widzę kto przychodzi na spektakle i
                  powyższe stwierdzenie jest po prostu wierutną bzdurą.

                  A w ogóle, to skoro Rozmaitości robią taką pseudosztukę dla kasiastej
                  publiczności, to nie ma to nic wspólnego ze "sztuką wielką" i dlatego cała
                  dyskusja, czy powinna być dostępna za darmo, jest nieadekwatna. :)

                  > No i tak, chodzi o to, żeby wyciągnąć trochę kabony przy "kompletach"

                  Skoro twierdzisz, że wpływy z biletów są tak znikomym procentem w porównaniu z
                  kosztami, to o jakim czerpaniu zysków mówisz?

                  > A w kwestii sztuki wysokiej - jak najbardziej
                  > powinna być dostępna dla każdego. I zapewniam,
                  > że jest to możliwe.

                  A kto będzie orzekać, czy przedsięwzięcie artystyczne stało się już "sztuką
                  wysoką" i ma być dostępne za darmo, czy też jeszcze trochę brakuje i można
                  czerpać z niego zyski?


                  ~c
                  • Gość: szu Re: Szu(stoff) ma rację IP: *.acn.pl / 10.68.1.* 30.09.03, 10:34

                    conichta, uffielbiam pojedynki dyskusyjne dla pojedynkuff

                    mniam;)
                    buhahah :)))

                    olaa (R)? ma racje! /baaardz dobrze sie czuje nie wiedzac kto mi przyznal
                    racje, ffiesh? ;)/
                    :)
                    polowa jak nie wiecej publicznosci t.rozmaitych to reklamiarze andsouon [next
                    tajm obejrze buty to Wam powiem kto ile zarabia ;)
                    studenciaki chodza na wejsciuffy, ktoree i tak sa drogie
                    choc niektorzy ffokle nie chadza bo ich na to nie stac...
                    Kowal juz nie pracuje ex-martensowym teatrze...

                    ja bardzo chce porozmawiac na temat sztuki wysokiej, prrrrrosze....

                  • Gość: olla Re: Szu(stoff) ma rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 11:34
                    Gość portalu: conchita napisał(a):

                    >
                    > > Prawda jest nieco inna. Rozmaitości przy niemal
                    > > nieustających "kompletach" na sali nawet przy
                    > > cenie biletu 300 zł nie są w stanie zwrócić sobie
                    > > kosztów produkcji. Tak to już jest z biletami.
                    >
                    > I dlatego, skoro nie są w stanie, to powinny rozdawać bilety za darmo?

                    A czy ja chcę biletów za darmo?? Hello!! Chcę w rozsądnych cenach
                    - jak w każdym innym teatrze. Chodzę na wejściówy, a żeby je zdobyć już kilka
                    razy musiałam się ze znajomymi urwać z zajęć na AT i stać w kolejce na 2
                    godziny przed rozpoczęciem!!

                    > > Rozmaitości tworzą sobie ceny zaporowe
                    >
                    > Piszesz, że ceny są zaporowe, a równocześnie, że prawie zawsze mają komplet.
                    > Nie bardzo jedno do drugiego przystaje.

                    A wiesz co to jest cena zaporowa?? Czy cena zaporowa przystaje do
                    niekompletnych sal?? No weż pomyśl.

                    > > "Przez chwilę własną publiczność miały warszawskie
                    > > Rozmaitości, ale dziś zjawia się tam inne towarzystwo,
                    > > które za 80 zł kupuje sobie dawkę awangardy i idzie
                    > > po spektaklu spokojnie na kolację.
                    >
                    > Tak się składa, że bywam w Rozmaitościach, widzę kto przychodzi na spektakle
                    i powyższe stwierdzenie jest po prostu wierutną bzdurą.

                    Super, że "bywasz" w Rozmaitościach. Ja bardzo często chodzę tam na spektakle
                    i próby czytane. Też mam oczy. Też widzę kto tam przychodzi. Pomijam fakt, że
                    połowa to szychy z telewizji.

                    > A w ogóle, to skoro Rozmaitości robią taką pseudosztukę dla kasiastej
                    > publiczności, to nie ma to nic wspólnego ze "sztuką wielką" i dlatego cała
                    > dyskusja, czy powinna być dostępna za darmo, jest nieadekwatna. :)

                    No i właśnie tutaj nie wiem o co chodzi totalnie. Nigdy przez myśl mi nawet
                    nie przeszło, że TR robi pseudosztukę dla kasiastej publiczności... Nikt też
                    chyba nie chce sztuki za darmo. Szustoff!! Chcesz tam wchodzić za darmo??
                    >
                    > No i tak, chodzi o to, żeby wyciągnąć trochę kabony przy "kompletach"
                    >
                    > Skoro twierdzisz, że wpływy z biletów są tak znikomym procentem w porównaniu
                    z
                    > kosztami, to o jakim czerpaniu zysków mówisz?

                    Nie no, znów pomyśl. Mają komplety, tak? i z ceny 20 zł za bilet ulogowy
                    podnodzą cenę do 50 zł i więcej, bo skoro już jest okazaja to lepiej te "parę"
                    złotych wyciagnąć od widza. Ludzie i tak przyjdą. Pytanie tylko - jacy ludzie?
                    Czy TR się przypadkiem nie pogubił w swojej polityce cenowej, co?
                    Za bzdurę uważam argumenty, że cena biletów jest podyktowana kosztami
                    produkcji spektaklu. O TO CHODZI.


                    > A w kwestii sztuki wysokiej - jak najbardziej
                    > > powinna być dostępna dla każdego. I zapewniam,
                    > > że jest to możliwe.
                    >
                    > A kto będzie orzekać, czy przedsięwzięcie artystyczne stało się już "sztuką
                    > wysoką" i ma być dostępne za darmo, czy też jeszcze trochę brakuje i można
                    > czerpać z niego zyski?
                    >
                    Nie wiem skąd się to bierze, ale nadużywasz słowa "darmo". Ukryte
                    pragnienia...he
                    >
                    > ~c
                    • Gość: TACozadarmolubi... Re: Szu(stoff) ma rację IP: *.acn.pl / 10.68.1.* 30.09.03, 11:45

                      >>Szustoff!! Chcesz tam wchodzić za darmo??
                      tak :)
                      buhahaha
                      i raz czy wiecej misie to udalo...
                      hehe nie powiem jak bo ten ktos niebawem znanym wyjadaczem scen polskich
                      zostanie ;)) tak to burze mam za fri
                      innym razme to na randki wyciagalam takiego jednego i stawial, wiec Kane
                      zaliczylam ;))

                      w zwiazku z tym ze TR pogubil sie istotnie ze swa polityka, ja sie nauczylam
                      wlasniej co do tego teatru :)
                      i to jest bez sensu...

                      ?jaka olla jaka olla?
                      rozhin to ma chyba lektoraty, co?
                      wez sie odmejluj dziecinko bo ja nie wiem czy mam racje ;)
                      ffajnie ze "chodzisz" na czytanie ;pppp /to z anonimowej sympatiii/

                      ale tak an powazniej to ja sie godze placic za wejsciowke do 15pln
                      o!
                      wiecej pirrrdole!
                    • Gość: conchita Re: Szu(stoff) ma rację IP: *.acn.pl / *.acn.pl 30.09.03, 17:55
                      > A czy ja chcę biletów za darmo?? Hello!!

                      Szczerze mówiąc, to nie wiem, czego Ty chcesz. Hi!!! Ale mowa była o
                      dostępności sztuki dla każdego, a to rozumiem, że również dla mnie, jak stracę
                      pracę, zasiłek cały pójdzie na utrzymanie dziecka, a ja nie będę miała ani
                      grosza. W tej sytuacji widzę tylko jedno wyjście.

                      Poza tym, nie wiem, czy zauważyłaś, ale zadawałam tylko pytania. Dalej chętnie
                      wysłucham odpowiedzi.

                      >> Piszesz, że ceny są zaporowe, a równocześnie,
                      >> że prawie zawsze mają komplet. Nie bardzo
                      >> jedno do drugiego przystaje.
                      >
                      > A wiesz co to jest cena zaporowa?? Czy cena zaporowa
                      > przystaje do niekompletnych sal?? No weż pomyśl.

                      Cena zaporowa, to taka cena, której nikt (albo prawie nikt) nie będzie chętny
                      do zapłacenia. Związek z niekompletną salą jest taki, że przy zaporowych cenach
                      sala będzie pusta.

                      Jeżeli sala jest wypełniona w 100%, a bilety trzeba kupować z wyprzedzeniem, to
                      nie jest to cena zaporowa, tylko zbyt niska. Prosta ekonomia :)

                      > Też mam oczy. Też widzę kto tam przychodzi.
                      > Pomijam fakt, że połowa to szychy z telewizji.

                      Skoro już pominęłaś ten fakt, to ja pominę pytanie, w czym Ci to przeszkadza? W
                      odbiorze sztuki?

                      > i z ceny 20 zł za bilet ulogowy podnodzą cenę do 50 zł
                      > i więcej, bo skoro już jest okazaja to lepiej te "parę"
                      > złotych wyciagnąć od widza. Ludzie i tak przyjdą.
                      > Pytanie tylko - jacy ludzie?

                      No ja odpowiedzi nie znam, ale coś tak podskórnie przeczuwam, że Ty znasz i za
                      chwilę podzielisz się nią. Więc: jacy ludzie?

                      > Za bzdurę uważam argumenty, że cena biletów
                      > jest podyktowana kosztami produkcji spektaklu.

                      Tu się zgadzamy.

                      > Nie wiem skąd się to bierze, ale nadużywasz
                      > słowa "darmo". Ukryte pragnienia

                      Też nie wiem, zwrócę na to uwagę.


                      ~c
                  • Gość: brokatisdead Re: Szu(stoff) ma rację i ja tez IP: *.chello.pl 30.09.03, 12:24
                    Gość portalu: conchita napisał(a):

                    >
                    > > Prawda jest nieco inna. Rozmaitości przy niemal
                    > > nieustających "kompletach" na sali nawet przy
                    > > cenie biletu 300 zł nie są w stanie zwrócić sobie
                    > > kosztów produkcji. Tak to już jest z biletami.
                    >
                    > I dlatego, skoro nie są w stanie, to powinny rozdawać bilety za darmo?

                    o retttty. nawiasem: mogliby

                    > > Rozmaitości tworzą sobie ceny zaporowe
                    >
                    > Piszesz, że ceny są zaporowe, a równocześnie, że prawie zawsze mają komplet.
                    > Nie bardzo jedno do drugiego przystaje.

                    hehe

                    > > "Przez chwilę własną publiczność miały warszawskie
                    > > Rozmaitości, ale dziś zjawia się tam inne towarzystwo,
                    > > które za 80 zł kupuje sobie dawkę awangardy i idzie
                    > > po spektaklu spokojnie na kolację.
                    >
                    > Tak się składa, że bywam w Rozmaitościach, widzę kto przychodzi na spektakle
                    i
                    > powyższe stwierdzenie jest po prostu wierutną bzdurą.

                    ulala, no to sie bywa
                    olla (tez chce wiedziec jaka olla :) ), no co Ty, oszywiscie ze wierutna
                    bzdura, bo potem nie ida na kolacje, tylko do utopii. a jak to sa ci, czasem
                    te, na wejsciowki, to niestety, ale do kokonu. bueeeeeeeheheheheheheh

                    > A w ogóle, to skoro Rozmaitości robią taką pseudosztukę dla kasiastej
                    > publiczności, to nie ma to nic wspólnego ze "sztuką wielką" i dlatego cała
                    > dyskusja, czy powinna być dostępna za darmo, jest nieadekwatna. :)

                    dosyc dziwny ten emotikon, jak na takie stwierdzenie. niefajnie tak kwitowac TR
                    jednym zdaniem. i to jeszcze takim. a ,,bywasz" moze w innych teatrach? bo
                    wiesz, nie tylko w TR jest drogo..


                    > > No i tak, chodzi o to, żeby wyciągnąć trochę kabony przy "kompletach"
                    >
                    > Skoro twierdzisz, że wpływy z biletów są tak znikomym procentem w porównaniu
                    z
                    > kosztami, to o jakim czerpaniu zysków mówisz?

                    a chociazby takich antyzyskow, ze sie tworzy srodowiskunio.

                    > > A w kwestii sztuki wysokiej - jak najbardziej
                    > > powinna być dostępna dla każdego. I zapewniam,
                    > > że jest to możliwe.
                    >
                    > A kto będzie orzekać, czy przedsięwzięcie artystyczne stało się już "sztuką
                    > wysoką" i ma być dostępne za darmo, czy też jeszcze trochę brakuje i można
                    > czerpać z niego zyski?

                    no wlasnie kto?? co to wogle za kulawy jakis wygibas myslowy w tym calym
                    wywodzie?

                    moge jeszcze:
                    ja chce chodzic za darmo do TR. jesli i tak mam siedziec na niewygodnym
                    balkonie. szu, ami ami to sie raz udalo, hiehiehiehiehie

                    szu, Ty jestes sztuka wysoka ;)*

                    pzdr
                    brokatna

                    • Gość: sztukawysoka ;) Re: Szu(stoff) ma rację i ja tez IP: *.acn.pl / 10.68.1.* 30.09.03, 13:19
                      > > Tak się składa, że bywam w Rozmaitościach, widzę kto przychodzi na spektak
                      > le
                      > i
                      > > powyższe stwierdzenie jest po prostu wierutną bzdurą.
                      >
                      > ulala, no to sie bywa
                      > olla (tez chce wiedziec jaka olla :) ), no co Ty, oszywiscie ze wierutna
                      > bzdura, bo potem nie ida na kolacje, tylko do utopii. a jak to sa ci, czasem
                      > te, na wejsciowki, to niestety, ale do kokonu. bueeeeeeeheheheheheheh

                      buahhahahahahha :)))
                      o kurwa :)))
                      no czasem na grochowska wpadnom ;)


                      >
                      > > A w ogóle, to skoro Rozmaitości robią taką pseudosztukę dla kasiastej
                      > > publiczności, to nie ma to nic wspólnego ze "sztuką wielką" i dlatego cała
                      >
                      > > dyskusja, czy powinna być dostępna za darmo, jest nieadekwatna. :)
                      >
                      > dosyc dziwny ten emotikon, jak na takie stwierdzenie. niefajnie tak kwitowac
                      TR
                      >
                      > jednym zdaniem. i to jeszcze takim. a ,,bywasz" moze w innych teatrach? bo
                      > wiesz, nie tylko w TR jest drogo..
                      >

                      no jest jescze UBU w wielkim ;p


                      > ja chce chodzic za darmo do TR. jesli i tak mam siedziec na niewygodnym
                      > balkonie. szu, ami ami to sie raz udalo, hiehiehiehiehie

                      balko to ja miewam z fri lasska jako ze srodowiskunio uprawiam czasem
                      jak "bywam" ;)))
                      ffiesz czrendi warszawska jesien ffiesz te sprawy malenka ;)
                      /tak apropos gdzie jest moj STASIO i SPEC qrva!/
                      wtedy z burza to obok warlikowskiego w rzedzie nr1 siedzialam
                      o!
                      takie git miejsce wolnwe bylo :)
                      a on sie tak dziciakowacie hihra w trakcie...urokliwe to...
                      serio :)


                      > szu, Ty jestes sztuka wysoka ;)*
                      ulalala ;))
                      to niech moj nikt taki juz zostanie :)
                      tylko zeby mnie nikt o grzegorzewskiego nie zagadnol, co?
                      ;)



                      /uffielbiem tak pretensjonalne dysputy...jeeeeeeeeeszcze jeeeeeeeszcze ;)/
                      • luper Re: Szu(stoff) ma rację i ja tez 30.09.03, 17:31
                        wtedy z burza to obok warlikowskiego w rzedzie nr1 siedzialam
                        > o!
                        > takie git miejsce wolnwe bylo :)
                        > a on sie tak dziciakowacie hihra w trakcie...urokliwe to...
                        > serio :)
                        hihra sie? serio?wspaniale musze zdobyc miejsce w 1-szym,kiedys!
                        hihra sie w trakcie przedstawien-tego w teatrze jeszcze nie bylo!(no to juz
                        jest!)
                        i kto wypalil brednie,ze rozmaitosci awangardowe sa?
                    • Gość: conchita Re: Szu(stoff) ma rację i ja tez IP: *.acn.pl / *.acn.pl 30.09.03, 18:08

                      >> :)
                      >
                      > dosyc dziwny ten emotikon, jak na takie stwierdzenie.
                      > niefajnie tak kwitowac TR

                      Ojej, w jakiś czuły punkt uderzyłam?

                      Poza tym, nie będziesz mi tu wstrętny smutasie w wydaniu żeńskim mówić, kiedy
                      wolno mi się uśmiechnąć, a kiedy nie, jasne? :)

                      >> Skoro twierdzisz, że wpływy z biletów
                      >> są tak znikomym procentem w porównaniu
                      >> z kosztami, to o jakim czerpaniu zysków mówisz?
                      >
                      > a chociazby takich antyzyskow, ze sie tworzy srodowiskunio.

                      Tzn. konkurencyjne?

                      >> A kto będzie orzekać, czy przedsięwzięcie
                      >> artystyczne stało się już "sztuką wysoką"
                      >> i ma być dostępne za darmo, czy też jeszcze
                      >> trochę brakuje i można czerpać z niego zyski?
                      >
                      > no wlasnie kto?? co to wogle za kulawy jakis wygibas myslowy w tym calym
                      > wywodzie?

                      Bo ja bym już chciała wiedzieć, kto będzie decydować, w którym miejscu
                      przebiega ta granica "sztuki wysokiej" i na jakie przedstawienie będę mogła
                      pójść, gdy nie będę miała grosza przy duszy, a na które będę się musiała
                      wykosztować.


                      ~c
                      • luper Re: Szu(stoff) ma rację i ja tez 30.09.03, 20:08
                        Bo ja bym już chciała wiedzieć, kto będzie decydować, w którym miejscu
                        > przebiega ta granica "sztuki wysokiej" i na jakie przedstawienie będę mogła
                        > pójść, gdy nie będę miała grosza przy duszy, a na które będę się musiała
                        > wykosztować.

                        ehm ehm
                        powszechnie wiadomo,ze powoli zanika cos takiego jak kultura wysoka i niska.
                        tak wiec istnieje komercha(pod publike)i inne dzialania!
                        jak ,to moge zostac twoim guru droga conchito i ci objawiac czy dane
                        przedstawienie jest komercha czy nie.ale zdaje sie,ze szybko moich uslug
                        potrzebowac nie bedziesz,bo nikt nikogo oficjalnie nigdzie nie wpusci za darmo!
                        • Gość: conchita Re: Szu(stoff) ma rację i ja tez IP: *.acn.waw.pl 30.09.03, 23:07
                          luper napisał:

                          > ehm ehm

                          Na zdrowie!

                          > powszechnie wiadomo,ze powoli zanika cos takiego
                          > jak kultura wysoka i niska.

                          To nie ja w tym wątku pierwsza użyłam sformułowania "sztuka wysoka". Ja
                          pierwsza zaoponowałem, przeciw takiemu podziałowi, jeśli nie zauważyłeś.

                          > tak wiec istnieje komercha(pod publike)i inne dzialania!

                          No właśnie od tego wyszliśmy. Bo prawie powstał zarzut, że wysokie ceny biletów
                          w TR są komerchą, co mnie zadziwiło.

                          > moge zostac twoim guru droga conchito
                          > i ci objawiac czy dane przedstawienie
                          > jest komercha czy nie.

                          Nie dziękuję, luprze, dla mnie istnieje podział na sztukę mniej lub bardziej
                          wartościową. I to jest moje osobiste kryterium i sama decyduję, jakie
                          przedstawienie gdzie umieścić na mojej skali wartości. I wolę sama płacić za
                          to, co uważam za wartościowe, niż łożyć podatek na "sztukę wysoką".

                          > ale zdaje sie,ze szybko moich uslug potrzebowac
                          > nie bedziesz,bo nikt nikogo oficjalnie nigdzie
                          > nie wpusci za darmo!

                          Jakoś nie widzę związku, więc w związku z kompletnym brakiem zrozumienia kończę.


                          ~c
                      • Gość: brokatisdead Re: Szu(stoff) ma rację i ja tez IP: *.chello.pl 30.09.03, 21:58
                        Gość portalu: conchita napisał(a):

                        >
                        > >> :)
                        > >
                        > > dosyc dziwny ten emotikon, jak na takie stwierdzenie.
                        > > niefajnie tak kwitowac TR
                        >
                        > Ojej, w jakiś czuły punkt uderzyłam?

                        ojjjj, ja bardzo czula dziewczyna jestem. zwlaszcza jak kto we Mnie jakoms
                        takom armatom i to nie sprawnom jeszcze i jeszcze nie we frezje schowanom..
                        ommmmmmm normalnie ommmmmmmm

                        > Poza tym, nie będziesz mi tu wstrętny smutasie w wydaniu żeńskim mówić, kiedy
                        > wolno mi się uśmiechnąć, a kiedy nie, jasne? :)

                        ze tak powiem, kopernik byla kobieta... echh

                        > >> Skoro twierdzisz, że wpływy z biletów
                        > >> są tak znikomym procentem w porównaniu
                        > >> z kosztami, to o jakim czerpaniu zysków mówisz?
                        > >
                        > > a chociazby takich antyzyskow, ze sie tworzy srodowiskunio.
                        >
                        > Tzn. konkurencyjne?

                        tak se pomyslalam ze warto by bylo rozwinac te mysl, bo moze byc niejasna, ale
                        tak to mi sie nie chce
                        chyba ze kto/sia chce wiedziec. uwaga: na to pytanie nie odpowiem conchicie ;P

                        > >> A kto będzie orzekać, czy przedsięwzięcie
                        > >> artystyczne stało się już "sztuką wysoką"
                        > >> i ma być dostępne za darmo, czy też jeszcze
                        > >> trochę brakuje i można czerpać z niego zyski?
                        > >
                        > > no wlasnie kto?? co to wogle za kulawy jakis wygibas myslowy w tym calym
                        > > wywodzie?
                        >
                        > Bo ja bym już chciała wiedzieć, kto będzie decydować, w którym miejscu
                        > przebiega ta granica "sztuki wysokiej" i na jakie przedstawienie będę mogła
                        > pójść, gdy nie będę miała grosza przy duszy, a na które będę się musiała
                        > wykosztować.

                        proponuje dwa wyjscia:
                        1. sluchaj sie mnie i szu (axura tez). My zawsze mamy racje!!!!!! i bardzo
                        chetnie pomagamy zblakanym i nieufnym duszyczkom. zapytaj sie mistycznych
                        postaci, jak to im dobrze, zwlaszcza ze mna
                        2. zycie to teatr (buuuuuuuuuuueeeeeeeeeeeeeeehehehehehehehehe), warto
                        ryzykowac i samej podejmowac decyzje

                        cos jeszcze?
                            • Gość: brokatisdead Re: Szu(stoff) racje wydaje po 3zyle IP: *.chello.pl 30.09.03, 22:45
                              Gość portalu: szu napisał(a):

                              >
                              > aaaaa :)
                              > doktor pawulon [nie mylic z pavisem] pytal czy nie ma kto dla niego pol
                              etatu ;)

                              ?????????????
                              te Szu, Ty moze daj pokoj juz tym paniom i panom i paniopanom i panopaniom, co?
                              ;)))))

                              czyzby zdrowa napierdalanka w obronie wartosci post- i pseudointelektulanych
                              (ze jaednak bede niemila ;P) byla teraz/znowu czrendi??? ja chyba tak nie chce,
                              hehe, ;) kto sie da wkrecic w takiego wentyla??

                              i uwazaj, co nie?, bo Ci sie te gibonie lapska zategowuja i sama se w glowe
                              dasz
                              ;PPPPPPPPPPP oraz :)***********

                              a ja sie cenic bede
                              ja wezme conajmniej 128
                              conchita, bedziesz miala pewnosc, ze jak porady u mnei zasiegniesz, to ja Ci
                              poweim co rili rulesss. a jak sie Szu zapytasz, to ona Ci tania, chocia moze i
                              czrendi, rozrywke wskaze. wybieraj. no cnyba ze w tym zmuszony Ci bedzie na
                              przyklad luper. (chcesz luper? czy inna dzileczke zajmiesz?)
                              oooo, to moze jakas spolka, co? :))))))))))))))

                              pzdry i usmiechy
                                • Gość: brokatisdead Re: ajjj IP: *.chello.pl 01.10.03, 22:25
                                  luper, sorki sorki, mialo byc ,,dzialeczka" ofkors. w sensie terenik, chcesz?
                                  stworzymy taka strefke pt. ,,madrala da ci rade". conchita, proponuje Ci wtedy
                                  utworzyc ZONKe. ;P
                                  i aproposem, czy piszac ze juz konczysz znaczy ze Ci sie znudzilo machanie
                                  kaduceuszykiem koslawym? nieeeeeeeeeee! wroc o wroc!!! ja dam Ci rade.. ;P

                                  i tu wlasnie (z dobrego serca mojego) i takze zeby nie wypadac z tematu, moge
                                  pedziec, ze trafilam dzis przez przypadek w okolice buffo, bo natura wzywala.
                                  (jakiz ten los blyskotliwy, no) i zobaczylam wielgasna koleje do teatru. no to
                                  jazda, legitki mamy, czarowne z Nas istoty, wejdziemy. patrzymy na co, a tu
                                  Testosteron. i tak sie tylko zapytalam ile bilet. 40 kuna zyli! poczestowani
                                  takze zostalismy jakims niewykorzystanym biletem za 50!! tak wiec weszlismy na
                                  zeilona mordke. to bylo straszne. pisac nie bede, bo mi mdlo jak wspomne.
                                  dobrze ze wsparcie maskulinistycznego ramienia mnie czekalo, bo niechybnie z
                                  chrzeszczacego krzesla bym spadla. w przerwie wyszlismy, zeby bylo jassssne

                                  i refleksja: jak to sie stalo, ze taka szmira ma taka frekwencje? a raczej, kto
                                  wpadl na pomysl, zeby wlasnie cos takiego wypromowac? bron bogini, nie oceniam
                                  publicznosci, smiech to zdrowie, ale przeciez jakos zwabic ich tam trzeba bylo.
                                  dlaczego akurat na to???? czy nie lepiej ladowac energie w inne, lekkie owszem,
                                  ale wartosciowe przedsiewziecia?? no raczej tak tak tak. (i tylko Glinskiej
                                  szkoda...)

                                  takze conchita moja rada teraz. choc nie wiem jakie gusta ma ,,bywalczyni" TR,
                                  to jak juz trafisz na Testosteron, to kasy na to nie wydaj.

                                  pozdrówy brokatówy
                                  • Gość: conchita Re: ajjj IP: *.acn.waw.pl 02.10.03, 00:27

                                    > i refleksja: jak to sie stalo, ze taka
                                    > szmira ma taka frekwencje?

                                    Idąc zgodnie z prezentowanym tutaj rozumowaniem, to ludzie rzucili się na to po
                                    ustanowieniu zaporowej ceny na poziomie 40-50 zł :) za 15 zł nikt by się na to
                                    nie wybrał poza sfrustrowanymi słuchaczami AT, a już na pewno nikt z telewizji.

                                    > takze conchita moja rada teraz. choc nie
                                    > wiem jakie gusta ma ,,bywalczyni" TR,

                                    Zapomniałam wczoraj dodać, bo akurat do teatru innego się spieszyłam, że raz,
                                    czy dwa, zdarzyło mi się odwiedzić inny T niż R :P

                                    > to jak juz trafisz na Testosteron, to kasy
                                    > na to nie wydaj.
                                    >
                                    > pozdrówy brokatówy

                                    A dziękuję, dziękuję. Gdybyś bacznie, a nie tylko po łebkach, śledziła moje
                                    poczynania na forum tymże, to akurat pytania w won!tku o Testosteronie zaczęłam
                                    zadawać, ale mój interlokutor zamilkł.

                                    Tak więc, proponuję Testosteron za "sztukę wysoką" uznać, bo wtedy będą to
                                    musieli, zgodnie z literą prawa, grać za darmo :)


                                    ~c
                                    • Gość: brokatisdead do conchity IP: *.chello.pl 02.10.03, 13:20
                                      conchita

                                      nie wiem dlaczego uwazasz, ze powinnam czuc sie w obowiazku zaglebiac sie w
                                      Twoje wypowiedzi w watku, w ktorym nie uczestnicze. oczywiscie zrobilam to, bo
                                      bylam ciekawa, czym tam sie popisalas. no i niczym. to nie Moje niezrozumienie,
                                      wierz mi jak chcesz, a pewnie nie. po prostu nie dziw sie, ze osoba ktora
                                      obrazasz, ma tu na mysli Macka z Testosteronu, nie ma ochoty byc nazywana twoim
                                      interlokutorem. i to jeszcze przez Ciebie.

                                      i ja sie poddaje. nie umiem nazywac takiego rodzaju wymiany zdan dyskusja. moze
                                      ja jakas gupia jestem, ze tak retorycznie powiem, ale w zadnej Twojej
                                      wypowiedzi nie znalazlam ani jednego argumentu, ktore zwykly sie pojawiac w
                                      rozsaadnej wymianie zmian, gdzie czasami ktos ma ochote zabawic sie slowami.
                                      albo obrazasz rozmowczynie/owce nazywajac na przyklad mnei ,,wstretnym" (a tak
                                      wogle to przepros :P) albo sugerujac ze taki Maciek na przyklad ma kiepski gust
                                      i w zwiazku z tym mozna sie z niego powysmiewac. a juz na te niby jątrzące
                                      intelekta forumowiczow pytania w odpowiedzi mozna tylko zachodzic w glowe o co
                                      kaman wogle. szkoda tylko ze to zachodzenie w strone poglebiania dyskusji nie
                                      prowadzi
                                      veto ja na to

                                      spoko, ja jednak moge w taki sposob rozmawiac, dopoki mi sie nie znudzi albo
                                      zemdli. zadaj se tylko pytanie czy Ty tego chcesz. moze byc dym. nie zebym
                                      grozila hehe
                                      na razie litosc
                                      ;/

                                      fajnie ze chodzisz do roznych teatrow, no super po prostu. moze oprocz
                                      opowiadania NAm o swoim kalendarzyku, podzielisz sie jeszcze jakas refleksja,
                                      co?
                                      a nawiasem widzialas Testosteron?

                                      sfrusru
                                      • axur Re: do conchity 03.10.03, 20:01
                                        nie chce sie wam wtracac w dyskusje laski, bo i tak wam swietnie idzie

                                        powim tylko

                                        a co, nie mialam racji z testosteronem?

                                        jezdem we wroclawiu i bede wchodzic na wszystko za darmo. i wcale nie wiem, czy
                                        na wszytko pojde. i co?
                                          • Gość: brokatisdead Re: do axura IP: *.chello.pl 03.10.03, 22:24
                                            o zesz Ty axurze!!!!!!!!
                                            zazdraszczam, ojjjjjjjjjj, zazdraszam. az sie sobie dziwie
                                            zawsze masz racje ;DDDD

                                            nie ,,Wam" idze swietnie, tylko brokatnej ;P. szu tylko fermenta wprowadza
                                            rozne. kurna, szu, ja smigam, co to wogle!!!?!?!?!?!?!?!!???? to cos jest,
                                            prawda, no niewymowne :))))))))))))))))))

                                            grzeczna badz, do teatra chodz, tylko potem sie nie chwal za bardzo
                                            a relacje tylko ze spektakli i dyskusji nieudanych ofkors ;)

                                            szkoda ze Was dzis w szkole nie bylo.. fajna szkola w tym roku..

                                            lovaski laski
                                            • axur Re: do axura 07.10.03, 16:02
                                              Dybuk jest nierowny. Nie warto chyba przyjezdzac az tutaj na niego, zwlaszcza,
                                              ze drogo i zimno. O bilety dla nas sie nie dowiedzialam, bo jedna organizatorka
                                              nas dzisiaj wygonila z biura (rozumiecie? tak jakby sprzedawca wyrzucil
                                              klientow ze sklepu). Organizacja srednia, ludzie ordynarni i niekompetentni.

                                              ;) Jedna jest rzecz w Dybuku, ktora zrobila na mnie wrazenie, a mianowicie
                                              striptiz JAcka Poniedzialka. Oczywiscie co kto lubi, ale ladne toto, oj ladne.

                                              Poza tym widzialam seks na zywo, cale mnostwo genitaliow plci roznej i to
                                              wszystkow teatrze, a nie w klubie porno. I jak zwykle mnostwo znajomuch.

                                              W ramach bonusu dostalam tez wysypki na szyi, kaszlu i kataru.

                                              nie ma czego zazdroscic.
                                              • luper Re: do axura 07.10.03, 18:19
                                                > Dybuk jest nierowny.
                                                :[] co to znaczy nierowny?ze co?ze nie jak zwykle?ze warlik osiadl na laurach...
                                                nie wierze,bo jescze nie bylem na nierownym przedstawieniu "krzysia" ,

                                                zawsze byly bardzo dobre!
                                                >striptiz JAcka Poniedzialka.
                                                wiec estetycznie przedstawienie ladne?;P

                                                genitalia i seks to juz chyba nie dybuk tylko apokalipse 11,1 czy jakos tak?
                                                • axur Re: do axura 08.10.03, 14:22
                                                  Zawiadamiam niniejszym, ze wczoraj na Stosunkach Klary Poniedziałek po raz
                                                  drugi wystapił nago, co było zbyt silnym przeżyciem dla mego dziewczęcego serca
                                                  (i nie tylko).

                                                  Dybyk nierowny, bo ma dwie części. Pierwsza wg anskiego, druga wg Krall. I
                                                  Warlikowski na spotkaniu twierdził, że dla nich ta druga cześć byłą ważniejsza,
                                                  bardziej zrozumiała i w ogole to był core. Tymczasem to jest bardzo niedobra
                                                  literatura i średni teatr. Za to pierwsza część, z którą zespół się nie
                                                  utożsamiał, jest po prostu przepiękna, wiarygodna i wciągająca.

                                                  WYdaje mi się, że mnie zabrakło widocznej kontynuacji wątku dybukowego w
                                                  drugiej części. Warlikowski, który ciągle opowiada o konieczności rozliczeń
                                                  powojennych, o tym, ze w świecie poholokaustowym juz nic nie jest takie samo,
                                                  wpadł w swoją rozliczeniową pułapkę. I trochę zmienił temat drugiej cześći.

                                                  Uff, przydlugo.

                                                  WYsypka jest nadal.
                                                  • Gość: brokatisdead Re: do axura IP: *.chello.pl 10.10.03, 23:05
                                                    axur napisała:

                                                    > Zawiadamiam niniejszym, ze wczoraj na Stosunkach Klary Poniedziałek po raz
                                                    > drugi wystapił nago, co było zbyt silnym przeżyciem dla mego dziewczęcego
                                                    serca
                                                    >
                                                    > (i nie tylko).
                                                    >
                                                    > WYsypka jest nadal.

                                                    no popatrz popatrz...
                                                    no ta wysypka no ale sie trzyma skubana no...
                                                    ciekawe dlaczego no...

                                                    wracaj ale juz!!!
                                                    leczyc Cie brokat chyba musi!!!!!!!!
                                                    ;PPPPP

                                                  • Gość: magician Re: Dybuk IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.03, 12:29
                                                    co racja to racja to przedstawienie jest baardzoo nierówne! Szczególnie
                                                    pomysł, by pokazać wersję An-Skiego w tej samej oprawie, co Krall nie jest
                                                    trafny.
                                                    Ta nierówność wynika właśnie z jedności formy. A na spotkaniu Warlikowski
                                                    powiedział szczerze "dla mnie prawdziwy Dybuk to ten Hanny Krall" i to widać
                                                    idealnie w tym spektaklu.
                                                    Jeśli ktoś lubi Warlika to druga częśc będzie dla niego rewelacyjna. Pierwsza
                                                    niekoniecznie. A światła to takie trochę oczyszczone mnie się zdaję... ;)
                                                  • luper Re: do dybuka 11.10.03, 16:08
                                                    to pewnie warlik tu i owdzie poobcina dybuka!
                                                    pewnie jak zwykle-saar magal ukladal choreografie!
                                                    a co poza tym warlik mowil o przedstawieniu?
                                                  • Gość: brokatisdead Re: do dybuka IP: *.chello.pl 11.10.03, 19:25
                                                    ej, konczita, czego nie powiedzialas ze jestes w ciazy??? gratuluje
                                                    potomstwa!!! ;PP

                                                    sie dziecko ciesz, zes wlazlo w takie towarzystwo co w nim spece i specki ;O od
                                                    wszystkiego, nie tylko PR. i sie nie dziw tylko sie ucz ;>

                                                    pytanie do tych co we Wroclawiu: co jeszcze oprocz Dybuka sie dzialo?
                                                    (nawiasem, chetnie sie dowiem jak wygladaja skroty innych nazwisk polskiej
                                                    sceny..)

                                                    pozdrowy
                                                  • luper Re: do dybuka 11.10.03, 21:16
                                                    > ej, konczita, czego nie powiedzialas ze jestes w ciazy??? gratuluje
                                                    > potomstwa
                                                    pytanie:z kim ona ma to potomstwo????
                                                    (nawiasem, chetnie sie dowiem jak wygladaja skroty innych nazwisk polskiej
                                                    > sceny..)
                                                    >
                                                    hajewska-->haja(ale to wiemy wszyscy)
                                                  • Gość: magician Re: do dybuka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.03, 22:46
                                                    co mowil Warlik o spektaklu? Ze trudno jest robic tekst o Zydach nie
                                                    naznaczonych Holokaustem (a taki jest An-Ski), ale też o tym jakie są różnice
                                                    miedzy spojrzeniem na dybuka w XIX wieku i XXI. Ciekawa rozmowa szczegolnie w
                                                    zestawieniu z brazylijska Apocalipsą.

                                                    ale mowie wam jaka Poniedzialek ma scene;)))
                                                  • axur Re: do dybuka 23.10.03, 08:12
                                                    I do agree!!!!

                                                    A teraz, z czym się zgadzam:
                                                    - z zachwytem nt. choreografii Poniedziałka, uau
                                                    - ze stwierdzeniem, że Warlikowski to idiota (chociaż może bywa dobrym
                                                    reżyserem, co sobie nie przeszkadza)
                                                    - z gratulacjami dla Conchity z okazji potomstwa, nawet jeżeli spóźnione

                                                    Warlikowski we Wrocłąwiu nie miał zbyt wiele do poweidzenia. Wyraźnie robił nam
                                                    wszystkim łaskę, że pozwala się oglądać i opromieniać nas boskim światłam.

                                                    Że zactyuję pewen kabaret, a pies mu mordę lizał...
                                                  • luper Re: do dybuka 23.10.03, 16:42
                                                    > A teraz, z czym się zgadzam:
                                                    > - z zachwytem nt. choreografii Poniedziałka, uau
                                                    > - ze stwierdzeniem, że Warlikowski to idiota (chociaż może bywa dobrym
                                                    > reżyserem, co sobie nie przeszkadza)
                                                    hmm.............
                                                    nie przesadzasz troche?
                                                    moze nie zawsze mowi madre rzeczy,czasem sie powtarza i ma bziula na punkcie
                                                    pewnych spraw,ale w czym ten jego idiotyzm sie przejawia w g ciebie?
                                                    > Warlikowski we Wrocłąwiu nie miał zbyt wiele do poweidzenia. Wyraźnie robił
                                                    nam
                                                    >
                                                    > wszystkim łaskę, że pozwala się oglądać i opromieniać nas boskim światłam.
                                                    moze sie starzeje
                                                  • axur Re: do dybuka 28.10.03, 08:35
                                                    właśnie w tym

                                                    albo jesteśmy chłopcem mądrym

                                                    albo nie. i wtedy musimy udawać.

                                                    Ja myślę tak naprawdę, że Jest to inteligentny człowiek, wykształcony i mający
                                                    dużo do powiedzenia w teatrze. Wciąż i nadal, chociaż są tacy, co twierdzą, że
                                                    on przez całer życie powtarza te same tricki.

                                                    Idiotyzm jego przejawia się w przesadnym samouwielbieniu i przekonaniu o
                                                    wyższości nad resztą rodzaju ludzkiego.
                                                    To jest idiotyczne, zwłaszcza, gdy nie ma się zbyt wiele do powiedzenia.

                                                    NIe, on się nie starzeje. Myślę, że on to ma od dawna.
                                                  • luper Re: do dybuka 28.10.03, 19:54
                                                    Idiotyzm jego przejawia się w przesadnym samouwielbieniu i przekonaniu o
                                                    > wyższości nad resztą rodzaju ludzkiego.
                                                    > To jest idiotyczne, zwłaszcza, gdy nie ma się zbyt wiele do powiedzenia
                                                    jesli o intelektualna idzie to chyba ma racje(patrz narodowy test inteligencjii
                                                    i poglady przecietnego przedstawiciela rasy ludzkiej)ale poza tym nie zauwazam
                                                    u niego zadufania w sobie,co prawda tylko raz bylem na spotkaniu z nim(nie w
                                                    cztery oczy ale grupowo oczywiscie)
                                                    magician:ma cos do powiedenia!zdecydowanie!
                                                  • axur Re: do dybuka 28.10.03, 20:03
                                                    ma w teatrze

                                                    a poza tym? nie wiem, tak sobie pisałam, może jest świetnym kumplem,
                                                    opowiadaczem, myślicielem, czym tam chcecie

                                                    czy ja go znam?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka