Dodaj do ulubionych

Katolickie wychowanie a seks

04.11.08, 10:50
Witam,

Jest taki temat, o którym nie mam z kim porozmawiać. Od kilku lat jestem
mężatką, wydawałoby się w szczęśliwym związku. Na codzień jesteśmy parą
kumpli, przyjaciół, dobrze się dogadujemy, mamy spore rono znajomych, chodzimy
po klubach itp. Normalni ludzie w okolicach 30-tki. Jednak w sypialni jest
coraz gorzej. Na początku wystarczał mi seks "klasyczny", bez udziwnień.
Jednak teraz, kiedy wdarła się nuda i rutyna, mam ochotę w łóżku
poeksperymentować, spełnić swoje fantazje.I tu pojawia się problem: nie mam
odwagi. Wstydzę się tego, że mogłabym przy mężu robić pewne rzeczy, być
wyuzdana, bez hamulców. A chciałabym. Dużo o tym czytałam, wiem że duże
znaczenie ma moje wychowanie, to że byłam chowana w katolickiej rodzinie, w
której każdy przejaw spontaniczności kwitowany był "karami boskimi", wstydem
itp. I teraz myślę, że to procentuje. Wyobrażam sobie, że po życiu na takich
harcach z własnym mężem (!) czeka mnie piekło itp. Wiem, że mój mąż chętnie by
przyjął wszelkie moje objawy otwartości, ale nie mogę się przełamać.
Zastanawiałam się, czy łatwiej byłoby mi z kochankiem, obcym mężczyzną... Może
i byłabym odważniejsza, ale nie chcę zdradzać. Kocham męża i to z nim chcę
mieć super seks.
Czy ktoś ma podobnie, lub miał i jak sobie z tym poradził? Muszę zmienić
podejście, tok myślenia, ale nie wiem jak.
Czy ktoś może mi doradzić?
Obserwuj wątek
    • mell24 Re: Katolickie wychowanie a seks 04.11.08, 10:59
      katolickie.wychowanie napisała:

      mam ochotę w łóżku
      > poeksperymentować, spełnić swoje fantazje.I tu pojawia się
      problem: nie mam
      > odwagi. Wstydzę się tego, że mogłabym przy mężu robić pewne
      rzeczy, być
      > wyuzdana, bez hamulców. A chciałabym. Dużo o tym czytałam, wiem że
      duże
      > znaczenie ma moje wychowanie, to że byłam chowana w katolickiej
      rodzinie, w
      > której każdy przejaw spontaniczności kwitowany był "karami
      boskimi", wstydem
      > itp. I teraz myślę, że to procentuje. Wyobrażam sobie, że po życiu
      na takich
      > harcach z własnym mężem (!) czeka mnie piekło itp.


      A gdzie znalazłaś takie informacje, że tylko "klasyka"jest OK?;)
      • badlove Pornograficzne pragnienia 05.11.08, 12:11
        Udane współżycie to jeden z głównych celów instytucji małżeństwa.
        Zastanowiło mnie dlaczego o jego "udaności" w Twoich oczach ma prowadzić eksperymentowanie w łóżku (oczywisty wniosek że z czasem nuda obejmie też to).

        Większość ludzi nie znajdzie tym nic niestosownego i wręcz to poprze (mam na myśli głównie katolików). Jednak niezaspokojenie może być oznaką zwiększonej tolerancji w uzależnieniu od zachowań seksualnych ...
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Pornograficzne pragnienia 06.11.08, 09:27
          Ciekawe, co powiecie na to?
          "Pewien psycholog opisuje mechanizmy anoreksji. Uderza analogia z podejściem
          Kościoła katolickiego do seksu!"
          jedyniesluszne.blox.pl/2008/11/Koscielna-anoreksja-seksualna.html
        • avide Re: Pornograficzne pragnienia 12.11.08, 20:49
          badlove napisał:
          (...)Jednak niezaspokojenie może być oznaką zwiększonej tolerancji w
          uzależnieniu od zachowań seksualnych ...

          że co ???? uzależnienie od zachowań seksualnych ? A co to takiego ?
          ja tam zawsze myślałem, że naturalną cechą ludzką jest rozwój, ewolucja
          ...również w łóżku.
      • arius5 Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 12:21
        Ogladaj duzo porno filmow i zdjec, to z czasem sie przyzwyczaisz, ze to sa
        normalne, ludzkie rzeczy.
        Bedzie Ci moze latwiej przelamac sie mentalnie.
        A tak na marginesie to nie rozumiem, dlaczego ksieza ciagle sie czepiaja seksu.
        Tak czlowiek jest stworzony, ze musi miec seks i tyle, nie da sie natury oszukac.
        • zoofka Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 14:29
          księża nie czepiają się seksu. Przynajmniej ja z takim księdzem nie miałam do
          czynienia. Tu chodzi o coś innego. To ludzie, konserwatywni katolicy źle
          pojmując swoją religię wychowują swoje dzieci w poczuciu niestosowności we
          współżyciu. Znam wielu takich ludzi i wydaje mi się, że rozumiem autorkę.
          Niestety nie czuję się na tyle kompetentna, żeby doradzić jej jak rozwiązac
          problem. Może seksuolog? psycholog?
          Musisz pogadać z kimś, kto we właściwy sposób zrozumie Twoje obawy.
          • masha_qrella po katolicku 05.11.08, 16:04

            www.pardon.pl/artykul/6756/kamasutra_po_katolicku_atrakcyjna_i_konkurencyjna
        • mistrzowskajedenastka Re: Katolickie wychowanie a seks 14.11.08, 17:05
          och popieram, popieram :)
      • zoofka [...] 05.11.08, 14:30
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • rydz78 Re: Katolickie wychowanie a seks 11.11.08, 02:56

    • cama077 Re: Katolickie wychowanie a seks 04.11.08, 11:05
      jak nie powiesz swojemu mezowi o swoich fantazjach to myslisz,ze sie domysli?
      piszesz,ze maz pewnie bedzie otwarty na twoje propozycje? to na co czekasz? jak
      nie powiesz to na co liczysz? bierzesz pod uwage obcego mężczyznę? tylko
      dlatego,ze sie wtydzisz?nie sadze zeby sie tak zachowywala mezatka w wieku 30
      lat, ja tez jestem wychowywana w katolickiej rodzinie, ale bez przesady...
    • poecia1 Re: Katolickie wychowanie a seks 04.11.08, 11:06
      Przecież nawet księża przynajmniej niektórzy mówią, że z mężem to
      już sobie można folgować. Takie czasy, że tylko klasycznie po ciemku
      to chyba w średniowieczu były. Udany, urozmaicony seks jest podstawą
      udanego małżeństwa, więc to nic złego ale dobrego. W żadnym wypadku
      nie grzech:D

      Ale Cię trochę rozumiem i bardzo długo sobie wtłaczałam, że każdy
      rodzaj seksu to zło wcielone i trzeba się wystrzegać:D Mnie mineło
      dopiero jak poczułam jakie to przyjemne. Powodzenie, pamiętaj, że
      życie jest jedno, nie odmawiaj sobie tej przyjemności, ani sobie ani
      mężowi:)
      • katolickie.wychowanie Re: Katolickie wychowanie a seks 04.11.08, 11:15
        poecia1 - dziękuję za zrozumienie i radę. Właśnie powtarzam sobie, że z mężem to
        można i nawet trzeba itp, ale jeszcze to nie działa. Ważne, że widzę problem,
        ale nie umiem się jeszcze przełamać. Na samo wyobrazenie jest mi głupio.
        Mam o to żal do rodziców, że tak mnie w strachu wychowali, to ma swoje skutki
        nie tylko te łózkowe, ale to już inna historia.
        • poecia1 Re: Katolickie wychowanie a seks 04.11.08, 11:22
          U mnie to nie byli rodzice tylko babcia, która się mną opiekowała,
          gdy rodzice chcieli miec chwilę dla siebie. I to aż zadziwiające, że
          pewne słowa wtloczone we wczesnym dziecińtwie zostają potem tak
          długo w człowieku.

          A co do Twojego problemu, możesz przecież stopniować napięcie,
          powoli wprowadzać do sypialni nowości. Nie rzucaj się na głęboką
          wodę, skoro to trudne dla Ciebie. Porozmawiaj spokojnie z mężem,
          opowiadajcie sobie swoje fantazje, układajcie scenariusze i może w
          końcu uda wam się je wprowadzić w życie:) I pamietaj seks to zabawa,
          przyjemność i coś najbardziej naturalnego na świecie. A z własnym
          mężem to wręcz świętość:D
          • mieszko27 Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 11:25
            poecia1 napisała:

            > U mnie to nie byli rodzice tylko babcia, która się mną opiekowała,
            > gdy rodzice chcieli miec chwilę dla siebie. I to aż zadziwiające,
            że
            > pewne słowa wtloczone we wczesnym dziecińtwie zostają potem tak
            > długo w człowieku.
            > ...TYLKO SEKS PROKREACYJNY....!
            > A co do Twojego problemu, możesz przecież stopniować napięcie,
            > powoli wprowadzać do sypialni nowości. Nie rzucaj się na głęboką
            > wodę, skoro to trudne dla Ciebie. Porozmawiaj spokojnie z mężem,
            > opowiadajcie sobie swoje fantazje, układajcie scenariusze i może w
            > końcu uda wam się je wprowadzić w życie:) I pamietaj seks to
            zabawa,
            > przyjemność i coś najbardziej naturalnego na świecie. A z własnym
            > mężem to wręcz świętość:D
            >
            >
          • mnieeecio Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 15:51
            Witam.
            Dokładnie - najlepsza metoda to małe kroczki...
            Jeśli brak Ci odwagi - pooglądaj sobie w internecie strony erotyczne - najpierw
            będziesz to robić z wypiekami na twarzy :-) Potem nie będzie już takie straszne.
            Jeśli natomiast chodzi o spotkania z mężem. Spróbuj Ty zaczynać. Może na
            początku będzie to inna pora dnia, może z rana, lub w południe - tak żeby było
            inaczej niż zwykle.
            Może dobrym pomysłem na pierwsza odmianę będzie seks na urlopie? będziecie oboje
            wypoczęci i nastawieni na rozrywkę :-) Może też spróbuj seksownej bielizny -
            można ja kupić przez internet lub po prostu pas i pończochy - zobaczysz jak to
            na niego zadziała i dalej już samo pójdzie. Życie jest tylko jedno - nie ma
            sensu odmawiać sobie przyjemności, przynajmniej dopóki oboje jesteście co do
            tego zgodni.
            Lepiej spróbować i wiedzieć, że to nie dla ciebie niż nie spróbować nigdy i
            zawsze tego żałować.
            • tygrysio_misio Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 19:13
              aaa tam

              ja na poczatek radzilabym wypiac tylek i juz... masaz innych partii pochwy moze
              sie okazac strasznie przyjemny... potem proponowalabym poruszanie biodrami w
              trakcie...

              a przy tym wstydzic sie nie trzeba, bo sie nie widzi partnera... czyli nic sie
              nie dzieje;]
              • toksol Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 22:03
                A czy odrobiłeś juz lekcje na jutro?
                Lepiej wyłącz internet bo Pani w klasie bedzie zła.
                • tapatik Re: Katolickie wychowanie a seks 07.11.08, 18:29
                  toksol napisał:

                  > A czy odrobiłeś juz lekcje na jutro?
                  > Lepiej wyłącz internet bo Pani w klasie bedzie zła.

                  Tygrysio_Misio jest *kobietą* i jak domyślam się z jej postów do szkoły już nie
                  chodzi. :-)))
        • krytykk Re: Katolickie wychowanie a seks 04.11.08, 14:34
          I to jest dowód na to, jak bardzo kościół katolicki destrukcyjnie wpływa na człowieka.
          • ursz-ulka Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 13:58
            Też jestem tego zdania, a zwyczajna głupota księzy mnie dobija.
            Dlatego do kościoła chodzę tylko na śluby, komunie i chrzty. A jak
            mi potrzeba to czytam biblię i swoje z niej wyciągam.
        • kag73 Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 13:32
          tu sie z Toba zgadzam, okropny wplyw tego katol. wychowania. Przy tym niegdzie w
          biblii nie jest napisane, ze cos nieklasycznego jest zabronione.
          Powiem Ci, napij sie z mezem troszeczke winka i do dziela, wyluzujesz sie,
          pozbedziesz troche hamulcow, uwazam, ze warto sprobowac. Najwazniejsze, zeby sie
          raz przelamac i odwazyc. Mezowi na pewno tez sie spodoba.
        • swinia_i_cham dobre... :] 06.11.08, 10:19
          Czyli w byciu szczesliwa z mezem przeszkadzaja ci pochodne wiary w niewidzialnego goscia, ktory jest czysta miloscia i kocha nas tak bardzo, ze przygotowal miejsce wiecznych cierpien dla tych, ktorzy wbrew niemu np. uprawiaja seks

          rotfl :D

          Taak. To ma sens. Zdecydowanie :D
          • ciala_jamiste Czas wziac sprawe w swoje rece... 06.11.08, 12:29
            i niczym dziecko, wziac czym predzej do buzi.
      • sears31 Seks tylko w celach prokreacji...jakie"dokazywani 05.11.08, 13:00
        Jakie "Dokazywanie"???Jakie "inne pozycje"??pamietaj-"z prochu powstalas i w
        proch sie zamienisz" Kobieta w "nadziei" jest swieta...tylko klasyczna pozycja
        az kobieta zajdzie w ciaze a inne figury to wymysl szatana...codziennie do
        kosciola i pros o wybaczenie...z Bogiem.
      • michal.whatever Re: Katolickie wychowanie a seks 06.11.08, 09:45
        poecia1 - piszesz że "Udany, urozmaicony seks jest podstawą
        udanego małżeństwa, więc to nic złego ale dobrego. W żadnym wypadku
        nie grzech:D"

        ja zostałem wychowany w katolickiej ale nie praktykującej rodzinie i
        nie mam z tym żadnego problemu, a z moją żoną przełamujemy wszelkie
        bariery w sypialni i pewnie nawet wielu liberalnych katolików
        powiedziałoby że przesadzamy, ale nie zgodze się z Tobą że ani z
        przedmówcami że "to nie grzech" wg kościoła.
        Nie tak dawno jak 2 lata temu chodziliśmy na nauki przedmałżeńskie i
        pomiędzy wieloma innymi "kwiatkami" usłyszeliśmy takie 3 ananasy:
        1) seks MĘŻA z ŻONĄ który ma na celu tylko przyjemność a nie
        poczecie potomka TO GRZECH !!
        2) MĄŻ kochająć się ze sowją ŻONĄ jeżeli stosuje stosunek przerywany
        to MÓWI JEJ ŻE JEJ NIE KOCHA !!!
        3) tabletki antykoncepcyjne to mordowanie już poczętych dzieci, bo
        pigułki zabijają zarodek (i dla uściślenia, zapytałem tą panią co to
        mówiła, czy ma na myśli tabletki tzw "PO" czyli postinor i te inne
        reklamowane co tam mówią że masz 72H itd - i jakie było moje
        zdziwienie kiedy powiedziała że nie - że ona mówi o zwykłej
        antykoncepcji hormonalnej!!!!)

        jak tu więc być normalnym katolikiem skoro kościół głosi takie
        herezje??? jak się wdałem z Panią w dyskusje to omal mnie na stosie
        nie chciała spalić - ona oczywiście wiedziała najlepiej..
        porazka po prostu.

        Tak więc wciąż kościół nie dorósł jeszcze do zmieniającej się wokół
        niego żeczywistości.
        Efekt jest taki że coraz więcej ludzi do kościała jak to w Kabarecie
        Moralnego Niepokoju "Wizyta Księdza" "...ja chodze, chodzę!!!"
        • jan.u Re: Katolickie wychowanie a seks 06.11.08, 11:17
          Kolego,
          chyba nie wszystko zrozumiałeś, a może Pani mętnie się wyrażała.
          Po paru latach małżeństwa z coraz bardziej satysfakcjonującym seksem (coraz
          bardziej bo lepiej się rozumiemy nie tylko na tej płaszczyźnie)jestem tym
          mocniej przekonany, że nauka Kościoła w pełni wskazuje to co najlepsze.
          ad3 Antykoncepcja hormonalna działa dwutorowo: ma niedopuścić do zapłodnienia, a
          jeśli zawiedzie w tej dziedzinie, to również zagnieżdżenia się zarodka i tyle...
          ad2 Twoją miłość wyrażasz przez stosunek przerywany? Mi coś tu nie gra.
          ad1 Seks męża z żoną ma być przyjemny! Nie ma w nim grzechu. Natomiast sztuczne
          ubezpładnianie małżonków przez antykoncepcję Kościół określa jako zło moralne i
          grzech.
          A jesli chciałbyś coś sensownego i prawdziwego o katolickim spojrzeniu na seks
          to polecam www.szansaspotkania.net
          • iluminacja256 Re: Katolickie wychowanie a seks 14.11.08, 14:40
            > Seks męża z żoną ma być przyjemny! Nie ma w nim grzechu. Natomiast
            sztuczne
            > ubezpładnianie małżonków przez antykoncepcję Kościół określa jako
            zło moralne i
            > grzech.

            Seks męza z zoną niewatpliwie ma byc przyjemny!
            I równie niewątpliwie seks zony z męzem NIGDY nie bedzie przyjemny,
            jesli non stop bedzie się zastanawiała, czy znów nie zaszła w
            kolejną ciąze, której już nie chce. nic tak kobiecie nie
            unieperzyjemnia seksu, jak widmo kolejnego brzucha, jelsi nei ma na
            niego pieniędzy, chęci, ani siły. Amen.

            Dopóki jednak kosciol tworzą sami prawie faceci, do teo czasu mozna
            wypisywać głupoty o przyjemnym seksie bez antykoncpecji, albo z NPR.
        • basia881121 Re: Katolickie wychowanie a seks 23.11.08, 21:45
          Mam 20 lat i wiem, że to nie wiele, ale mam ogromną potrzebę napisać na tym
          forum. Nie wiem może spotykam tylko samych grzeszników, ale dla mnie to że ktoś
          że nie uprawia seksu przed ślubem albo nie uprawiał to jest ktoś bardzo bardzo
          nieliczny.
          Jestem studentką drugiego roku pedagogiki i mówiąc szczerze byłam
          zszokowana kiedy dowiedziałam sie jak "żyją studenci". Połowa moich koleżanek z
          grupy mieszka ze swoimi chłopakami.Tylko 1 osoba w mojej grupie liczącej 30 osób
          jest dziewicą. Współżycie przed ślubem jest w dzisiejszych czasach jak
          najbardziej normalne. Większość dziewczyn z grypy bierze tabletki
          antykoncepcyjne,gdyż one daja najwięcej ochrony przed ciążą.
    • papuka Re: Katolickie wychowanie a seks 04.11.08, 11:33
      Większe wyuzdanie w łóżku z mężem nie jest niczym złym a tym bardziej grzechem
      (przez który będziesz się smażyć w piekle!!!!!!)jeżeli nie masz odwagi to może
      napijcie się razem wina ażeby nabrać odwagi i wtedy szczerze porozmawiaj z
      nim.Skoro jesteście przyjaciółmi to na pewno Cię zrozumie i pomoże Ci w
      przełamaniu strachu a z pozytywnych skutków tych działań obydwoje będziecie
      zadowoleni.Dobry sex jest jedną z podstawowych rzeczy, które składają się na
      udane małżeństwo.
      • 83kimi Re: Katolickie wychowanie a seks 04.11.08, 13:32
        Seks małżeński to nic złego. Porozmawiaj szczerze z mężem o swoich
        oporach, a jeśli się wstydzisz możesz mu to napisać. Jeśli ejsteście
        przyjaciółmi, to na pewno Cię zrozumie. I pamiętaj, że w dopóki obu
        osobom w łóżku jest dobrze, to wszystko jest ok, źle by było dopiero
        wtedy, gdyby któreś z partnerów było do czegoś przymuszane.
        I poza tym to nie przypadek, że mówiąc o seksie, można używać
        czasownika kochać się. Seks to właśnie wyrażenie miłości do drugiej
        osoby i na pewno Bóg chce, żebyśmy się kochali - zarówno klasycznie
        jak i na inne sposoby.
      • mieszko27 Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 11:31
        papuka napisała:

        > Większe wyuzdanie w łóżku z mężem nie jest niczym złym a tym
        bardziej grzechem
        > (przez który będziesz się smażyć w piekle!!!!!!)jeżeli nie masz
        odwagi to może
        > napijcie się razem wina ażeby nabrać odwagi i wtedy szczerze
        porozmawiaj z
        > nim.Skoro jesteście przyjaciółmi to na pewno Cię zrozumie i pomoże
        Ci w
        > przełamaniu strachu a z pozytywnych skutków tych działań obydwoje
        będziecie
        > zadowoleni.Dobry sex jest jedną z podstawowych rzeczy, które
        składają się na
        > udane małżeństwo.


        WYSTARCZĄ DWIE LAMPKI KONIAKU/WHISKY....
    • mrs.t Re: Katolickie wychowanie a seks 04.11.08, 14:05
      o ile sluzy prokreacji, to nie ma znaczenia czy od przodu czy od
      tylu, czy nad czy pod. Byle nie szlo na marne (analnie czy oralnie),
      i NPR.

      www.durex.pl/kosciol_katolicki.html
      forum.wiara.pl/viewtopic.php?t=12162&sid=aaf0209424164caabe87319de2a2f141
      wysylkowa.pl/ks762433.html
      • zdzisiek66 Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 12:14
        A już broń Panie Boże z tą szatańską gumką. Bo za to 1000 lat w
        czyścu dla obojga, za każdy strzał. Takie było 11 Przykazanie,
        przekazane Mojżeszowi. Tylko ci głupi Żydzi nie zrozumieli o co
        chodzi i je wykreślili, ale Papież wie lepiej (nieomylny jest w
        końcu).
        • sealion Re: Katolickie wychowanie a seks 06.11.08, 08:41
          A w ogóle to włącz tv trwam i od razu przejdą ci głupie i grzeszne
          myśli.
    • mrs.t Re: Katolickie wychowanie a seks 04.11.08, 14:05
      jak to zagramanicznie mowia - JUST GO FOR IT!
      PO PROSTU SPROBUJ! Nie odkladaj tylko zrob cos na co masz ochote!
    • masher Re: Katolickie wychowanie a seks 04.11.08, 14:31
      moze malymi krokami? wiara wcale nie ogranicza tutaj przyjemnosci z zaspokajania
      siebie wzajemnego. wrecz przeciwnie, jest to okazywanie sobie uczucia w fizyczny
      sposob. takze odrobina wyuzdania w czasie zabaw nie jest niczym zlym. jesli ma
      to wam pomoc to dlaczego nie sprobowac? to ma wam obojgu sluzyc. oczywiscie nic
      pod przymusem.

      a dokladnie to jakich urozmaicen chcesz a nie mozesz sie zdobyc :P dziabniecie
      faceta pazurami po plecach czy wdzianko pokojowki to zadne tam straszne rzeczy ;)
    • obrotowy To Twoje zahamowania, a nie sprawa kosciola! 04.11.08, 14:33
      Nigdzie w dogmatach kosciola nie jest powiedziane, ze seks
      malzenski nie moze byc spontaniczny.

      To moze tylko Twoi rodzicie tak (falszywie) uwazali i przekazali Ci
      te falszywa wiedze.
      • frisky2 Re: To Twoje zahamowania, a nie sprawa kosciola! 05.11.08, 11:31
        obrotowy napisał:

        > Nigdzie w dogmatach kosciola nie jest powiedziane, ze seks
        > malzenski nie moze byc spontaniczny.
        >
        > To moze tylko Twoi rodzicie tak (falszywie) uwazali i przekazali Ci
        > te falszywa wiedze.

        dokladnie
      • toksol Re: To Twoje zahamowania, a nie sprawa kosciola! 05.11.08, 22:11
        Rodziców trzeba zrozumiec i im wybaczyć. Czy sa katolikami czy nie
        próbują córke uchronic przed zbyt wczesnym seksem i może troche
        przesadzili.
        Z badań wynika że pary wierne sobie mają więcej seksu i w lepszym
        gatunku niż puszczalskie. Lepiej też oceniają swoją satysfakcję z
        tego powodu. Tak że nie martw się. Uszy do góry! Pogadaj delikatnie
        i stopniowo z mężem - faceci na ogół lubią rozmaitości. Ty też
        pewnie nie wszystko byś wpuściła do łóżka, więc bądź wyrozumiała
        jeśli on czegoś nie będzie lubił.
        A też dajcie sobie czas - każdy pomału się zmienia.
    • mrs.solis Re: Katolickie wychowanie a seks 04.11.08, 15:16
      Odmawiasz sobie przyjemnosci w jedynym zyciu jakie masz ze strachu
      przed pieklem,ktore nie istnieje???
      Wrzuc na luz. Bog nawet gdyby istnial to nie sadze zeby mial ochote
      cie karac za to ,ze wzielas mezowi w usta jesli wokol tyle innych
      gorszych rzeczy sie dzieje.
      • gocha033 polska prowincjonalna pruderia 04.11.08, 15:21
        zdaje sie nie miec granic :)
      • mieszko27 Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 11:43
        mrs.solis napisała:

        > Odmawiasz sobie przyjemnosci w jedynym zyciu jakie masz ze
        strachu
        > przed pieklem,ktore nie istnieje???
        > Wrzuc na luz. Bog nawet gdyby istnial to nie sadze zeby mial
        ochote
        > cie karac za to ,ze wzielas mezowi w usta jesli wokol tyle innych
        > gorszych rzeczy sie dzieje.

        Jesteś wolna? Czy może ktos Cie ogranicza, zniewala? "Wolność Tomku
        w sowim domku..." Rób co chcesz i co uważasz za słuszne, o ile to
        nie szkodzi drugiemu... "Kochaj sie długo i szczęśliwie"...
    • suzielu Re: Katolickie wychowanie a seks 04.11.08, 15:22
      mr.solis w 100% popieram!!! :D
      • brat187 Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 11:14
        Boskie, nomen omen. Nie chce mężowi dać wziąć się od tyłu, bo wychowanie
        katolickie, ale gotowa jest zdradzić, co jest grzechem głównym. Raczej nie
        odebrała Pani katolickiego wychowania. Jakieś inne, ale na pewno nie katolickie.
    • mikage1 Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 11:11
      myślę, że pewne odpowiedzi na swoje wątpliwości znajdziesz w
      ksiażce kapucyna (chyba) K. Knotza (pisze ciekawie i całkiem
      nieschematycznie, dla niektórych może nawet obrazobórczo), ew. na
      jego stronie:


      www.szansaspotkania.net/
    • mieszko27 Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 11:21

      Nie podzielam poglądu cyt. "kastolickie.wychowanie". Uważam, że
      należy wprowadzić do konstytucji zapis o tym, by na lekcjach
      religii, zamiast etyki, nauczać o obowiązku noszenia przez
      dziewczęta pasów cnoty póty, póki nie odbędzie się sakrament ślubu
      konkordatowego.
    • wyjadacz_parkietuf Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 11:29
      /ironic mode on/

      Prześpij się z księdzem. Będą z tego same korzyści:

      1. Nie będziesz miała wyrzutów, że postąpiłaś niezgodnie z wiarą
      katolicką.
      2. Dostaniesz automatycznie rozgrzeszenie (na miejscu, na czczo i od
      hmmm... "ręki")
      3. Kto wie, jaką "pokutę" zleci ci ów ksiądz... Może ta pokuta
      zabije nudę i rutynę łóżkową....

      LOL. BTW: Kolejny prowo-post?
      • mieszko27 Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 11:47
        wyjadacz_parkietuf napisał:

        > /ironic mode on/
        >
        > Prześpij się z księdzem. Będą z tego same korzyści:
        >
        > 1. Nie będziesz miała wyrzutów, że postąpiłaś niezgodnie z wiarą
        > katolicką.
        > 2. Dostaniesz automatycznie rozgrzeszenie (na miejscu, na czczo i
        od
        > hmmm... "ręki")
        > 3. Kto wie, jaką "pokutę" zleci ci ów ksiądz... Może ta pokuta
        > zabije nudę i rutynę łóżkową....
        >
        > LOL. BTW: Kolejny prowo-post?
    • frisky2 Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 11:30
      Jakos nie chce mi sie wirzyc, zeby rodzice mowili Ci w domu ze jak kiedys
      bedziesz uprawiala seks z mezem, to pamietaj, tylko w pozycji klasycznej,
      zadnych urozmaicen.
      Przypuszczam, ze raczej w trosce o to, zebys nie uprawiala seksu przed
      malzenstwem rodzice mogli ci mowic, ze seks to w ogole jakas straszna rzecz itp
      itd. A to jest dosc powszechne w wielu spoleczenstwach, takze niekatolickich.
      Nauka katolicka nic nie mowi o formie stosunkow plciowych, poza tym, ze nie
      powinno sie stosowac sztucznej antykoncepcji czy srodkow poronnych.
      WIec nie nalezy mieszac tu nauki katolickiej ze spolecznymi zjawiskami.
      • greeneyescat Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 11:59
        frisky2

        Jednak w naszym kraju to właśnie kk wpaja pewne przekonania na temat
        seksualności i różnych rzeczy z nią związanych, a rodzice wychowują wg
        przyswojonych przekonań. Chodzi tu przede wszystkim o wpojenie poczucia wstydu i
        pewne komunikaty wyrażane nie wprost, ale jednak silne np., że czyste i święte
        jest tylko niepokalane poczęcie, co znaczy, że seks jako taki jest jakimś tam
        pokalaniem. Kobietom dostaje się najbardziej, dlatego co wrażliwsze mają potem
        więcej zahamowań.
        Mimo wszystko to tak naprawdę nieważne skąd przejęliśmy te wyobrażenia i opory,
        ważne by je uzdrowić.
      • tiresias Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 12:01
        nauka katolicka mówi dużo na ten temat.
        a najważniejsze jest, aby stosunek między małżonkami zakończył się złożeniem
        nasienia w pochwie. tak więc róbta co chceta; ale nasienie mi później ze ściany
        zebrać i do pochwy, raz!) amen. a tu ciekawe źródło:
        www.tezeusz.pl/cms/tz/index.php?id=315
        • ursz-ulka Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 14:02
          Bo inaczej - oboje będziecie nieczyści aż do wieczora!
    • stary_wi Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 11:50
      Jestem w tym wieku, ze dla wielu z Was, piszących tutaj, mógłbym być
      rodzicem. I często zastanawiam się, jak myśmy Was wychowali.
      Sami w swoim życiu nie byliśmy ani zbyt cnotliwi, ani zbyt pobożni.
      I jakim cudem teraz Wy, przed pójściem do łóżka, zamiast smakować
      dobre wino, ekscytować się nową super sexy bielizną, cieszyć się
      bliskością Waszych ciał, uczyć się "francuskiego" - zabieracie się
      za wertowanie Biblii. Tam nie ma katalogu pozycji, ani slowa o grze
      wstępnej. A jeśli się kogoś radzić to na pewno nie księdza, on
      powinien mieć mało doświadczeń w tych sprawach.
      A życie biegnie tak szybko, wierzcie mi. I kiedyś może będziecie
      żałowali tych nocy spędzonych na zgłębianiu, co Bóg sądzi na temat
      oralu.
      Jak myśmy Was wychowali ...
      • nuna.k Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 12:22
        przeczytaj sobie "Gdzie leży granica?" Davida Lodge - polecam, może ci pomoże:-)
      • erba Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 12:52
        stary_wi napisał:

        > Sami w swoim życiu nie byliśmy ani zbyt cnotliwi, ani zbyt pobożni.
        grze

        No ty może nie, ale np. moja babcia była cnotliwa, bo wątpię, żeby udawała
        zgorszenie mówiąc o pewnej kobiecie, że tamta "brała do buzi" mężowskiego
        członka :P Także nie sądź po sobie ;-))
        • mgr8 Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 14:59
          Bo Twojej babci może chodziło tylko o mężowskiego członka ?
    • greeneyescat Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 11:53
      Witaj
      Kiedyś przez to przeszłam, także mogę coś doradzić.
      Katolickie wychowanie mnie też odbiło się czkawką. Zwłaszcza wpojone poczucie wstydu i różne wyobrażenia związane z seksualnością. Pomogła mi praca z afirmacjami nad poczuciem niewinności, bycia w porządku w temacie seksu i wiele innych (wiele fajnych jest na www.afirmacje.pl). Świetnie też pomaga taniec brzucha. Poszukaj u siebie jakiś warsztatów związanych z odkrywaniem i akceptowaniem swojej kobiecości i seksualności. Na festiwalu PROGRESSteron jest ich wiele.
      Jeśli nie masz nic przeciwko ezoterycznemu podejściu - poszukaj informacji na temat czakramu brzucha, który w takich przypadkach jest mocno zablokowany (seksualność), podobnie jak czakram gardła (wyrażanie siebie, spontaniczność). Można na nie działać energetycznie, kolorami, kamieniami półszlachetnymi, muzyką.

      To jest rozbudowany temat i wielo frontowe działania dają najlepsze rezultaty.

      Jednak najważniejsze to porozmawiać szczerze z mężem, wiem, że na początku słowa będą grzęzły w gardle, ale pomyśl, że jemu jest równie trudno. Może okazać się, że oboje macie podobne zahamowania (inaczej inicjatywa do urozmaicenia pożycia dawno by od niego wyszła). Wtedy, wykazując się dużą delikatnością, będziecie mogli przełamywać swoje blokady. Mam nadzieję, że się dogadacie i w rezultacie zbliżycie do siebie. To może być okazja do lepszego poznana się i odkrycia nowego poziomu bliskości.

      Powodzenia!
    • jurek.powiatowy Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 12:00
      Witaj, ten problem o którym piszesz, nie dotyczy tylko osób wychowanych w
      rodzinach katolickich. To jest raczej wina systemu patriarchalnego a ten
      niekoniecznie musi być stosowany tylko tam gdzie katolicka wiara.
      Problem zahamowań seksualnych u kobiet to nic nowego. Kobiety wychowane w takim
      a nie innym społeczeństwie obawiają się mówić o swojej seksualności w obawie
      przed nazwaniem ją dziwką. W sumie słusznie bo z jednej strony powoduje to, ze
      nie mamy sodomy i gomory ale z drugiej źle ponieważ wiele kobiet nie ma
      satysfakcji seksualnych. Jak rozwiązać tę sprawę? Przede wszystkim przestać
      winić kościół katolicki bo ten nie zabrania uciech cielesnych z małżonkami a
      wręcz przeciwnie. Po drugie należy zastanowić się, czy wasz związek faktycznie
      jest udany czy przypadkiem z pary małżonków nie staliście się po prostu parą
      kumpli. Być może za dużo czasu spędzacie ze sobą, być może jesteście sobą
      znudzeni i być może stąd zahamowania przed szczerą rozmową oraz brak iskry w
      sypialni. Proponuję kupić sobie seksowną bieliznę i małymi kroczkami zacząć
      przejmować inicjatywę seksualną. Mąż z pewnością nie będzie miał nic przeciw. I
      pamiętaj - im dłużej będziesz niezadowolona tym bardziej będziesz skłonna do zdrady.
      • greeneyescat Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 12:26
        jurek - masz rację co do systemu patriarchalnego, niemniej myślę, że
        wychowanie_katolickie nie tyle interesuje dokładna socjologiczna ocena problemu
        ile jego uzdrowienie. Sama zdiagnozowała problem poprawnie - przejęła pewne
        wyobrażenia, wstyd i lęki od katolickich rodziców. Po prostu w naszym kraju to
        kk od zawsze był orędownikiem patriarchatu.

        BTW. Twoją wypowiedź mogą wzbogacić cytatem, może ten artykuł jest jeszcze
        gdzieś dostępny.

        "Warto bowiem podkreślić, że w patriarchalnych społeczeństwach
        zachodnioeuropejskich zmysłowość była reglamentowana nie tyle z pobudek
        moralnych, ile... feudalnych. Seks bowiem oznaczał władzę. I tak też był
        przedstawiany – pan i władca dominował nad kobietą, koniecznie słabą i uległą.
        Potrzeby seksualne niższych warstw społecznych były z kolei tłumione, bo wolność
        seksualna oraz zaspokajanie indywidualnych potrzeb to pierwszy krok do wolności
        w ogóle. Doskonale wiedzieli o tym również komuniści, dlatego cenzura obyczajowa
        w demoludach była nie mniej restrykcyjna niż pod rządami Wiktorii."
        "Na początku było porno" Przekrój
        • jurek.powiatowy Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 12:37
          Bo ja zastanawiam się nad jednym. Ile tak naprawdę jest w nas katolicyzmu? Niby
          w Polsce wiarę katolicką deklaruje jakieś 90% ale tak naprawdę to ile osób żyje
          zgodnie z zasadami tej wiary? Moim zdaniem jakieś 5%. Mówimy że wierzymy, czasem
          pójdziemy w niedzielę do kościoła ( w inne dni raczej nie), przed ślubem i tam
          mieszkamy z partnerką, rozwodzimy się (co drugie małżeństwo się rozpada?) itp.
          itd. Więc osobiście uważam, ze mówienie o twardym rygorze katolicyzmu jest czymś
          nie na miejscu. Raczej u nas panuje indyferentyzm religijny a wszelkie problemy
          wynikają właśnie z tego, że przez wieku panował i nadal panuje system
          patriarchalny.
          • greeneyescat Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 13:30
            jurek.powiatowy
            To, że w dorosłym wieku ktoś tylko w niewielkim stopniu utożsamia się z wiarą
            katolicką, lub też nawet całkowicie świadomie ją odrzuca, nie zmienia faktu, że
            w dzieciństwie pewnymi przekonaniami, zwłaszcza opartymi na strachu i wstydzie,
            nasiąkł jak gąbka. Często poza zasięgiem świadomości one działają w najlepsze.
            Także to co ktoś deklaruje, a co ma zakodowane w podświadomości, to mogą być
            zupełnie różne rzeczy. Nie w każdej dziedzinie życia będzie to widoczne, ale w
            tych którym towarzyszą silne emocje i poczucie wstydu, już tak.

            Masz potem dorosłą osobę, która np. stosuje antykoncepcję, bo tu z nauką
            kościoła się na zgadza, ale już w samym łóżku nie może przełamać swoich zahamowań.
            • jurek.powiatowy Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 13:51
              Ja tak sobie myślę, że gdyby ktoś nasiąkł jak gąbka katolickimi przekonaniami w
              dzieciństwie, to w życiu dorosłym byłby przykładnym katolikiem a nie tylko
              deklaratywnym. A poza tym, nie dokonywałby takiej selekcji: antykoncepcja tak,
              seks bez ślubu tak, ale pozycja tylko na misjonarza. Przecież to bezsensu.
              Seksualne zahamowania kobiet nie wynikają z religii ale z presji społecznej,
              która w kobiecie widzi matkę polkę a nie demona seksu.
              • greeneyescat Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 14:24
                > Ja tak sobie myślę, że gdyby ktoś nasiąkł jak gąbka katolickimi przekonaniami w
                > dzieciństwie, to w życiu dorosłym byłby przykładnym katolikiem a nie tylko
                > deklaratywnym.
                Nie wszystkimi przekonaniami się nasiąka i nie każdy jest na to podatny. Możesz
                mieć nawet bliźniaków, którym rodzice mówią całe dzieciństwo, że są kretynami i
                jeden w to uwierzy, a drugi nie - kwestia odmiennego nastawienia i wrażliwości.
                Poza tym kto mówi, że przekaz kościoła jest spójny? Kochaj bliźniego, a zaraz
                potem słowa nienawiści - tak często bywa. Ludzie stosują się - każdy do tego co
                mu się najbardziej podoba ;)

                > Seksualne zahamowania kobiet nie wynikają z religii ale z presji społecznej,
                > która w kobiecie widzi matkę polkę a nie demona seksu
                Autorka wątku mówiła o religijnych podtekstach presji społecznej w jej przypadku
                - z domu. Kościół promuje niestety takie zachowania, a wielu jest samozwańczych
                obrońców "moralności", zwłaszcza w małych miasteczkach.

                Poza tym nadal rozróżniam rzeczy, które robimy na spokojnie, na skutek podjętej
                decyzji - np. stosowanie antykoncepcji, a chwile gdy w grę wchodzą silne emocje
                - sam seks. Może nie czujesz jak działa taki wkodowany wstyd i nie masz czego
                żałować, ale naprawdę potrafi dorosłą, chodzącą swoimi drogami kobietę
                sprowadzić do roli wstydliwej pensjonarki.

                Nie raz rozmawiałam z kobietami o podobnych problemach, więc wiem jakie to częste.
      • zdzisiek66 Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 12:26
        "Kobiety wychowane w takim a nie innym społeczeństwie obawiają się
        mówić o swojej seksualności w obawie przed nazwaniem ją dziwką. W
        sumie słusznie bo z jednej strony powoduje to, ze nie mamy sodomy i
        gomory"

        Trafiłeś w sendo. Problem w tym, że ten sposób nie jest w pełni
        skuteczny i sodoma z gomorą jednak się, o zgrozo, trafia. Myślę, że
        muzułmanie skuteczniej podchodzą do sprawy, kuchennym nożem bez
        znieczulenia wycinając małej dziewczynce wszystkie narządy, za
        sprawą których mogłoby się jej zachcieć grzeszyć. A jeśli którąś
        ominął ten rozkoszny zabieg i ma dziwne pomysły, tatuś zawsze może
        ją np. zatłuc młotkiem. To są skuteczne sposoby, a nie jakieś tam
        nazywanie dziwkami i k....mi.

        "ale z drugiej źle ponieważ wiele kobiet nie ma satysfakcji
        seksualnych."

        Ale co w tym złego Jurku, przecież to zaleta. Satysfakcja seksualna
        nie jest konieczna do rodzenia dzieci i prowadzi wprost do tej
        ohydnej sodomy i gomory, której chcesz uniknąć.
    • wotiak Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 12:04
      Masz racje, o wiele latwiej byloby z obcym mezczyzna. Najlepiej zrobisz, jezeli
      zaproponujesz wyuzdany seks jakiemus ksiedzu - wtedy przelamiesz swoje opory a
      takze tabu katolickiego wychowania.
      Aha, a poniewaz go nie kochasz, to moze wez od niego za to na koniec jakies
      pieniazki - zawsze to dobry sposob na podreperowanie budzetu domowego w tych
      ciezkich czasach, jakie nadeszly.
      POzdrawiam i powodzenia!
    • zdr1 Przestań ściemniać czerwona prowokatorko. n/t 05.11.08, 13:05
    • sears31 Kobieto - prochu marny!!! 05.11.08, 13:05
      Mozesz miec seks tylko w celach prokreacji...kobieta przy nadziei( w ciazy)
      jest swieta...Jakie "Dokazywanie"???Jakie "inne pozycje"??pamietaj-"z prochu
      powstalas i w proch sie zamienisz" ...tylko klasyczna pozycja az kobieta
      zajdzie w ciaze a inne figury to wymysl szatana...codziennie do kosciola i pros
      o wybaczenie...z Bogiem.
      • toksol Re: Kobieto - prochu marny!!! 05.11.08, 22:13
        Gdzieś ty sie tego naczytał?
        Jakieś stare broszurki komunistyczne w domu znalazłeś?
    • asdaa Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 14:08
      chyba łatwiej eksperymentować z kimś bliskim niż z obcym chłopem...
      Kiedyś miałam podobnie jak Ty, ale mi to przeszło, gdy okazało się, że trzeba
      ratowac związek. Udało się!
      pozdrawiam
    • london_in_use Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 14:15
      A ja nie zapomnę jak babcia mojej 30-letniej kolezanki zapytała ją kilka dni
      przed jej ślubem: "A Ty wiesz, dziecko, co sie w noc poślubną dzieje...?"

    • macki Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 14:38
      christiannymphos.org/
      Jak widać chrzescijanskie wychowanie (tu akurat protestanckie) moze zupelnie nie
      przeszkadzac w eksperymentach.
    • lehoo Re: Katolickie wychowanie a seks 05.11.08, 15:08
      Jak to kto ? Twój spowiednik. Z pewnością z wielkim zainteresowaniem wysłucha
      Twoich zwierzeń i udzieli dobrych porad.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka