Dodaj do ulubionych

Docieranie nowego silnika czterosuwowego

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 23:41
Znalazłem w necie taki opis:

--------------------------------------------------------------------------
Docieranie całkowicie wyremontowanego silnika przebiegać powinno w trzech etapach. Pierwszy etap, to praca na wolnych obrotach w dziesięciu cyklach pięciominutowych, przerywanych całkowitym wystudzeniem cylindra, a następnie w dziesięciu cyklach dziesięciominutowych, przerywanych całkowitym wystudzeniem cylindra. Drugi etap, to dziesięć pięciominutowych jazd i pięć dziesięciominutowych jazd na wolnych i średnich obrotach, przerywanych całkowitym wystudzeniem cylindra. Trzeci etap, to jazdy z prędkością do 35 km/h, na dystansie 500 km. pomiędzy pierwszym i drugim etapem docierania należy przeregulować gaźnik w celu zubożenia składu mieszanki wytwarzanej na wolnych obrotach. Początkowo należy ustawić bardzo bogaty skład mieszanki na wolnych obrotach, aby w pierwszym etapie docierania uchronić silnik przed zatarciem.
--------------------------------------------------------------------------

z kolei w archiwum tego forum dużo głosów było żeby właśnie przycisnąć co jakiś czas silnik, bo jak w okresie docierania będzie się tak delikatnie jeździło to się zamula silnik i już zawsze będzie zamulony.

Macie jakieś sugestie? czy warto uruchamiać silnik na postoju, żeby np. pochodził z godzinę? bo włączanie na 5 minut po 10x, to IMO jakaś ściema, przeciez silnik zużywa się właśnie najwięcej podczas rozgrzewania.
Obserwuj wątek
    • Gość: mrmisquamacus Re: Docieranie nowego silnika czterosuwowego IP: *.server.ntli.net 20.01.06, 23:43
      najbardziej i tak podoba mi sie 500 kaemow z 35km/h :)
      • saracen1608 Re: Docieranie nowego silnika czterosuwowego 20.01.06, 23:53
        tja- powinno jeszcze byc cos w stylu :
        " podczas jazdy pluc przez lewe ramie a w prawej rece trzymac krolicza łapke"

        Kazdy producent podaje ze silnik powinien pracowac z rózna predkoscia obrotową
        w okresie docierania. Nie nalezy zbytnio przegrzewac silnika i przekraczac
        obrotów ponad 80 % obrotów przy ktorych osiagany jest maksymalny moment
        obrotowy.
        Wzbogacenie mieszanki pomaga bo wtedy spada temperatura komory spalania.
        A te czary - mary z odpalaniem w jakis cyklach brzmia dla mnie troche dziwnie.
        • Gość: sly11 Re: Docieranie nowego silnika czterosuwowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 08:47
          niemniej ważne jest aby w pierwszych dziesięciu cyklach dmuchac na rurę a chuchac na dyszel i nie przegrzewać targańca
    • Gość: Dzakas Powaznie ten tekst mnie smieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 13:31
      Najlepiej docierac tak aby nie przegrzac silnika i aby chodził max na 30% jego
      mozliwosci takie jest moje zdanie. A w tym opisie to chyba proces docierania
      jest ale komarka.
    • Gość: mechanic Re: Docieranie nowego silnika czterosuwowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 16:54
      temat nadal mnie interesuje jest dla mnie interesujący.


      w necie znalazłem taką stronkę: www.mototuneusa.com/break_in_secrets.htm

      na początku to niewiadomo o co chodzi autorowi, co on chce sprzedać, ogólnie duży bełkot, ale podsumowując, takie konkrety znalazłem:

      ------------------------------------------------------------------------
      1. jesli fabrycznie był zalany syntetykiem to należy go zlać i wlać mineralny samochodowy, np. 15W40. Do paliwa dolać trochę preparatu uszlachetniającego (nie myjącego!), np. olej (tak jak do dwusówów)

      2. uruchomić motocykl i pozwolić mu się nagrzać, (tutaj nie wiem ile czasu??)

      3. podczas jazdy, cisnąc prawie do oporu: 1..2..3... i puścić gaz zwalniać, do 2ki, i pozniej znów: RURA!!! 3-jka.. WRUUUUUU!!!!. prawie do czerwonego pola. pozniej znow zwalniac silnikiem. Takie katowanie przez 20 mil, nie więcej.

      4. Po 20 milach zlać olej, wymienić filtr. (w tym pierwszym oleju jest najwięcej opiłków) Zalać silnik mineralnym samochodowym.

      5. Póżniej jeżdzić tak przez następne 1500km na oleju mineralnym, ale oczywiście go zmieniać już rzadziej, np. co 500km (albo częściej, np. 100km, 300km, 500km)
      W tym okresie nie trzeba już tak koniecznie dawać w rurę, ale WAŻNE aby nie jeździć ze stałą prędkością! Tzn przez jakiś odcinek można, ale raz na jakiś czas trzeba rura! i zwalniać, później znów przyspieszyć. Starać się aby RPM zmieniało się bardzo często. Nie jechać jednostajnie ze stałą prędk.

      6. Po przejechaniu tych 1500km o ile dobrze katowaliśmy sprzęta, to można uznać że silnik jest dotarty i uszczelniony, teraż można wlać już nasz ulubiony olej, np. jakiś motocyklowy syntetyk.
      ----------------------------------------------------------------------

      Na innych grupach też ludzie piszą że to jest nowy sposób docierania motocykli, tylko że producenci na ten temat milczą, ale dealerzy sami zalecają właśnie taki sposób klientom, i tak też docierają wyścigowe motocykle, tylko że na chamowni.
      • Gość: brembo Re: Docieranie nowego silnika czterosuwowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 17:17
        ciekawe o ile skróciło by to docieranie transalpa, który dociera sie dopiero po
        70 000km...:D
        • Gość: mechanic Re: Docieranie nowego silnika czterosuwowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 17:30
          zapomniałem dodać, że w/w opisany spósób nie jest szybszą werjsą tradacyjnego docierania.

          Tradycyjne docieranie, czyli obchodzenie się z gazem jak z jajkiem, nieprzekraczanie jakichś tam prędkości z intrukcji obsługi spowoduje NIEPRAWIDŁOWE dotarcie silnika. Silnik nigdy nie będzie szczelny.

          Chonowana warstaw z cylindra się zetrze, natomiast pierścienie wcale nie przybiorą odpowiedniego kształtu aby dokładnie przylegać do cylindra, tłok również. Autor artykułu pokazuje nawet zdjęcia tłoków z silników docieraną metodą katowania i spokojną.
          I te tłoki ze spokojnego docierania były zasyfione spalonym olejem, a te katoweane czyściutkie co świadczy o ich idealnej czystości.

          Pisze też że silniki katowane podczas docierania mają później więcej mocy, i tu opiera się na wyścigowych motorach.
          Czyli tutaj chodzi że ta nowa metoda daje lepsze efekty od tradycyjnej.
    • Gość: rysiek24 Re: Docieranie nowego silnika czterosuwowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 21:48
      ale z tego co wiem nowe sprzety prosto z tasmy nie wymagaja docierania bo sa juz tak spasowane ze nie cza wiecej docierac a po remonciku to faktycznie teoria rury ma racie wazne tylko aby nie pilowac za dlugo

      p.s ten 1 opis to KomaRRka nawet kiedys mialem ksiazeczke i pisalo podobnie jedynie te 35 Km/h to dla komaRRka prawie max :D
      • Gość: mechanic Re: Docieranie nowego silnika czterosuwowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 22:22
        W fabryce nie docierają , poprostu przegazowują trochę, tak na maxa kilka razy aby sprawdzić czy wszystko w gra.

        Poźniej motocykl trafia do usera, a on dociera go wg. instrukcji która mowi zeby motorem jezdzic bardzo wolno, nie piłować, nie przekraczać, jeździć ze stałą prędkością, olej wymienić dopiero po 600km.

        To sposób jest zły. Bo powinno się właśnie ostro jeździć i ze zmienną prędkością obrotów.

        Dlaczego więc producenci piszą zupełnie na odwrót? Teoria jest taka że poprostu taki sposób docierania, łatwy i spokojny, jest dla nich korzystniejszy ekonomicznie. Co by się stało gdyby w instrukcji było napisane: "-przez pierwsze kilometry wkręcaj silnik na max obroty, dawaj po garach, nie oszczędzaj, rura!"

        1-nka około setki, 2-jka..140. 3-jka. 160... itd. Ile wypadków wtedy by było, szczególnie że do nowego superbika trzeba się przyzwyaczajać, nabierać doświadczenia. Szczególnie w stanach by mieli dużo problemów z odszkodowaniami.
        Poprostu taka 'bezpieczna' instrukcja docierania motocykla jest jakby zaleceniem bezpiecznej jazdy, gwarantuje producentowi jak najmniej wypadków spowodowanych nieopanowaniem nowej maszyny.
        Co innego wyścigi, tam teamy mają już własne procedury docierania właśnie takie jak opisane są w tym linku co zapodałem.

        na wiosne bede wlaśnie docierał nowego bika, i zrobie dokładnie tak jak na mototuneusa.

        • Gość: zygmunt _iii Re: Docieranie nowego silnika czterosuwowego IP: *.stacje.agora.pl 06.02.06, 17:12
          Masz rację, ale nie do końca. Silniki są wstępnie docierane u producenta. Na
          zimno - czyli podpięte pod zewnętrzny napęd. Na tym samym stanowisku
          monitorowana jest temperatura oleju i ogólnie nasłuchuje się, czy się silnik
          nie rozpada. Potem olej wylewa się, obserwuje na okoliczność opiłków. Dalej
          nowy olej (minerał, tak!) wlewa się do silnika, i ten ero idzie na taśmę do
          montażu i do próbnego odpalenia.
          Natomiast 100 procent racji co do metody docierania "pełne kotły - hamowanie
          silnikiem". Chodzi w niej o zmienne obciążanie tłoków i pierścieni od góry -
          przyspieszanie i od dołu - hamowanie. Dlatego paradoksalnie najlepszym miejscem
          na docieranie jest tor wyścigowy, albo kręta droga. W żadnym wypadku
          autostrada, choćby się miało nią jechać1000 km w tempie 100 km/h.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka