Dodaj do ulubionych

Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schronisku!!

04.05.08, 16:38
Ostatnio widać pewne zmiany, ale niestety nadal niepokoi nas sytuacja w
czestochowskim schronisku. Dwa tygodnie temu tj, 19.04 wolontariuszka znalazła
sukę ze szczeniakami w boksie, w którym przebywalo jeszcze 5 suk. Jedno
szczenię było już martwe i leżało na słomie blisko wejścia do boksu…
foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/a1.jpg
foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/c.jpg


Dzisiaj, tj. 03.05, podczas wyprowadzania psiaków wolontariusze rownież
zauważyli suke i małe szczeniaki wciśniete w kąt budy. Najprawdopodobniej
urodziła dzisiaj w nocy. Niestety nie udalo nam sie zrobić dokładnych zdjec,
gdyż pani Malgorzata T. i Piotr G. skutecznie utrudniali te czynność.
foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/szczeniaki2.jpg
foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/dscn4782.jpg
foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/dscn4786.jpg
foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/dscn4791.jpg

Zastanawiamy sie, co robi lekarz w tym schronisku, dlaczego nie jest w stanie
zauważyć ciężarnych suk?


My jestesmy tam tylko raz w tygodniu, a udało nam sie zauważyć w ciągu dwóch
tygodni dwie suki z małymi szczeniakami, aż boimy sie pomysleć, ile ich może
być pod naszą nieobecność. Dwa tygodnie temu prosiłyśmy p. kierowniczkę, żeby
lekarz weterynarii zwrócił uwagę na ciężarne suki…



Suka, która rodzi w boksie pelnym innych psów, jest narażona wraz z malymi na
agresje i bardzo czesto dochodzi do pogryzień nie tylko suki ale rownież
szczeniąt. A przede wszystkim jest to dla niej ogromny stres. Skonsultowałyśmy
się z lekarzem weterynarii i dowiedziałyśmy się, że suka przebywająca w boksie
ogólnym, razem z kilkoma innymi czuje się zagrożona i może zagryźć czy nawet
zjeść małe.

Po co narażac psy na takie cierpienie jeśli tak niewiele porzeba, żeby tego
uniknąć? Wystarczy na czas porodu odseparowac sukę…

Obserwuj wątek
    • Gość: miłośnik ziwerząt Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 16:49
      Czemu nie powiadamiacie prokuratury o przestępstwie??, przecież w tym schronisku
      jest kryminogenna sytuacja od dłuższego czasu!, dlaczego milczycie?, o tej
      chorej sytuacji trzeba natychmiast powiadomić odpowiednie organa prawne oraz
      telewizję regionalną i dziennikarzy, na to przestępstwo kryminogenne nie ma
      innej drogi!
      • Gość: taksowkarz Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 17:06
        kilka lat temu zawiozlem do nich malego pogryzionego psa ktorego
        znalazlem na trawniku.Powiedzieli mi ze jest jakis lekarz z ulicy
        Focha ktory opiekuje sie psami w schronisku.Zostawilem im tego psa
        poniewaz zapewniali ze ten lekarz przyjedzie.Pojechalem na drugi
        dzien do schroniska zobaczyc co z tym pieskiem.Zaprowadzil mnie do
        boksu jakis pracownik ktory o niczym nie wiedzial.Pies zdechl w
        nocy , nikt nie przyjechal.Gdybym wiedzial ze tak sie
        nim "zaopiekuja" zabral bym go do lekarza.Konal w nocy a pracownik
        ktory go przyjal pewnie gapil sie w telewizor
        • Gość: jadwi1 Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni IP: *.prenet.pl 04.05.08, 17:22
          Boże aż niedobrze się robi, jak można tak skazywać bezbronnne, po przejściach
          zwierzęta na taką gehennę, tam trzeba zmienić cały schemat pracy i personalnie
          od podstaw, p. kierownik już zbyt długo jest nietykalna, ona nie jest w stanie
          poprawić sytuacji, może tkwi w jakimś chorym układzie, może nie ma koncepcji
          skoro nie widzi nic strasznego w tej patologii. Przecież takie zarzuty, powinny
          być podstawą do natychmiastowego przerwania pasma nieszczęść podopiecznych
          schroniska
      • florida_blue Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni 04.05.08, 17:18
        przecież nie milczymy... powyższe zdjęcia - chociaz niezbyt dobrej jakości -
        zostaną dołączone do śledztwa.
        • Gość: jadwi1 Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni IP: *.prenet.pl 04.05.08, 17:24
          życzę wytrwałości i powodzenia, dla dobra bezbronnych, często skrzywdzonych stworzeń
    • Gość: magda Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni IP: 213.199.204.* 04.05.08, 22:04
      Jak można było do tego dopuścić???? Co robi tam kierowniczka i
      pracownicy??
      • florida_blue Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni 04.05.08, 22:56
        nie wiem jak można... tak sobie myślę, że jeśli ktoś ma rasową suczkę i
        szczeniaki są cenne, albo po prostu kocha swojego psiaka i suczka rodzi to tyle
        starania wkłada sie w to, żeby się nie stresowała, żeby miała czysciutko, wręcz
        sterylnie, żeby miała się czego napić po porodzie i czego powinna się napić
        najlepiej... weterynarz pod telefonem, żeby w razie komplikacji zaraz
        przyjeżdzał - maluchy odchuchane - a czy pępowinka dobrze odcięta... A tu
        suczka rodzi w hałasie, zamieszaniu, w budzie do której co chwila zaglądają inne
        suki, zestresowana... Ta mała która rodziła 2 tyg temu była wczoraj z nami na
        spacerze - taki mikrusek, drobniutka...

        Gdyby sterylizacje były na porządku dziennym - zarówno w schronisku jak i wsród
        włascicieli psiaków - takich tragedii byłoby o wiele mniej ! Ta sunia trafiła do
        schroniska już w ciąży!
        • Gość: kociara Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 23:03
          a czy w schronisku sterylizuje się psy...bo słyszałam że tak, a nie
          wiem czy mam dobre info? I koty?
          • florida_blue Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni 04.05.08, 23:42
            Gość portalu: kociara napisał(a):

            > a czy w schronisku sterylizuje się psy...bo słyszałam że tak, a nie
            > wiem czy mam dobre info? I koty?

            hmmm... koty są sterylizowane, ale tylko te które trafiają do schroniska, te
            wolnożyjące (czyli piwniczne dzikuski) niestety nie... (btw na to nie ma tez
            pieniążków w kasie miasta i robimy to sami - jako Fundacja albo na własny koszt,
            z zebranych pieniędzy, albo składają się na to zainteresowani lokatorzy -
            porażka...)
            W każdym razie kotów jest mało, pewnie zaraz będzie wysyp i kociąt na pęczki - w
            koncu wiosna...
            A koty po zabiegach, nawet te bardzo domowe, są wypuszczane wolno - bo nie ma
            kociarni...

            Jesli chodzi o psiaki - sterylizacje suczek rzeczywiście są, ale sporadycznie -
            mało, mało i jeszcze raz mało!! przy takiej ilości zwierzaków w schronisku nawet
            jedna sunia tygodniowo to tyle co nic! Z własnego doświadczenia wiemy, że ludzie
            chętniej adoptują suczki już po zabiegu, nie ma problemów z cieczkami,
            koczującymi przed wejściem psami, z ewentualnymi szczeniętami...
            • Gość: plumka Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 16:45
              rany boskie włos sie jezy na głowie
              nalezy cos z tym zrobic
              • Gość: magda Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.08, 22:16
                Jak można pomóc?
                Może jakaś petycja do władz miasta? Ot, choćby tutaj:
                www.petycje.pl/
                Trzeba coś z tym zrobić bo zwierzęta cierpią!
                • Gość: hexa Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni IP: 80.54.171.* 05.05.08, 22:24
                  To przerazajace, co dzieje sie w schronisku prowadzonym przez
                  Towarzystwo Opieki nad Zwierzetami. Czest
                  • Gość: hexa Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni IP: 80.54.171.* 05.05.08, 22:27
                    Czestochowianie!!!!! Piszmy petycje do wladz miasta, niech skonczy
                    sie ta gehenna zwierzat. A lekarz, ktory tam pracuje powinien dac
                    sobie spokoj, bo wiecej czyni cierpienia i osmiesza swoje watpliwe
                    kompetencje weterynaryjne.
                    • Gość: wert Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.08, 09:48
                      Niech ktoś skrobnie petycję, zamieści a forum, poda adres UM lub prezydenta i na
                      pewno sporo maili poleci.
                      • ancymonka Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni 06.05.08, 10:42
                        Petycja... fajnie, niech ktoś napisze... jak się KTOŚ znajdzie i KTOŚ napisze,
                        to pewnie i ileś osób podpisze...
                        Tylko co to da???
                        Będzie przetarg na kierowanie schroniskiem i kto do niego stanie? Ano TOZ tylko,
                        bo nikt inny na to nie ma ochoty.
    • Gość: Saba Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.08, 22:22
      Malgorzata Tomżynska i Piotr Grzelinski.
    • Gość: zaksa Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni IP: *.ibd.gtsenergis.pl 07.05.08, 22:26
      W tym schronisku działo się żle od zawsze!Szczególnie pod pieczą obecnej
      kierowniczki.Nie tak dawno potrzeba zmusiła mnie dopojechania do schroniska i
      podkusiło mnie aby obejrzeć psy.Widok był straszny...Przepraszam ,że piszę tak
      doslownie ale zgodnie z tym co widziałam.W boksach pełno kup, psie miski też
      puste bez wody w niektórych ...kupy.Była to godz ok 10 rano.Psy bez jedzenia
      .picia w usranych ,ciasnych boksach.Widziałam jak podjechał jakiś męszczyzna
      samochodem i poszedł oglądać psy.Po chwili wyszedł bez psa i wcale mu się nie
      dziwię po tym co zobaczył!Ale pracownikom to NIE PRZESZKADZA.Obserwowałam czy
      wyniosą wode albo jedzenie,albo wyjdą sprzatać....Nie życie towarzyskie toczy
      się w biurze!To grupa ludzi pasożytów nie wiem dlaczego opłacanych z naszych
      podatków!To ludzie bez twarzy,bez sumień.Pogonić takich do robót
      drogowych.Podobno charakter czlowieka można ocenić po jego zachowaniu względem
      istot słabszych...Mnie nasuwa sie jedno skojarzenie : obozy zagłady!Załoga to
      HITLEROWCY a podopieczni są bezbronni.Czy nie?
    • Gość: Annuszka23 Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 22:39
      Czy nie wstyd tym, którzy prowadzą to schronisko?? Dopuścić do takiego stanu??
      Czemu takie sytuacje mają miejsce?? czemu te zwierzęta muszą cierpieć przez
      takich bezdusznych ludzi?? A gdyby na miejscu tego szczeniaka leżało niemowle??
      Każde życie powinno się szanować, albo starać się nie dopuszczać to takich
      sytuacji. Po co w schronisku weterynarz skoro praktycznie nic tam nie robi??
      Trzeba z tym coś zrobić!!!
    • Gość: h Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni IP: *.gprs.plus.pl 07.05.08, 23:04
      zdjęcia nie obrazują sytuacji - brak szerszej perspektywy, nie widac innych suk itd
    • ancymonka Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni 08.05.08, 11:20
      Dla porównania - tak wygląda schronisko w Kłomnicach:
      www.schronisko.klomnice.pl/11.html
    • dziennikarka-tv Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni 08.05.08, 14:39
      witam wszystkich, jeżeli sytuacja schronika w Częstochowie jest tak
      traumatyczna jak tu wszyscy opisują, to może warto byłoby zrobić
      reportaż na ten temat. Dlatego bardzo proszę wszystkich, którzy mają
      jakiekolwek informacje na ten temat o kontakt mailowy: frigida@o2.pl
      Zachęcam do inicjatyw społecznych, jeżeli ktoś zdecyduje się zebrać
      petycję, udać się ze skargą do urzędu bądź rozpocząć głodówkę na
      znak protestu ;-) to tym bardziej proszę o kontakt, chętnie
      przyjedziemy z kamerą. pozdrawiam


















      • the_michael Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni 09.05.08, 02:47
        Będziemy rozmawiać, w sprawie ostatnich wydarzeń (porody w boksie), zobaczymy jak kierownictwo to usprawiedliwi. Niewątpliwie jest to zaniedbanie. Jeszcze nie wiadomo czy ze strony weterynarza tam zatrudnionego czy ze strony pracowników i kierowniczki , którzy nie poprosili weterynarza o przebadanie suki wychodzącej z kwarantanny.

        Obiektywnie patrząc, to nasze schronisko nie ma ani najgorszych warunków ani najlepszych. Jest gdzieś po środku, chociaż mogłoby być lepiej. Pewne sprawy posunęły się tam na plus. Doszliśmy do jakichś porozumień z władzami schroniska w zakresie usprawnienia adopcji. Jest czyściej w boksach. Przy tym zagęszczeniu pewnie czysto nigdy nie będzie, ale w stosunku do tego co było pół roku temu, uwierzcie mi, jest czyściej :) Chociaż teraz nie ma już słomy w budach, ale to podobno wymaga pieniędzy i wzmożonej pracy personelu. Bylismy przeciwni, ale odpuściliśmy. Mamy nadzieje, że po lecie słoma wróci.

        Skąd biorą się tam takie poruszające opinie publiczna sytuacje ? Powodów jest kilka. Może i przepełnienie boksów, może i słabe dofinansowanie ale najważniejsze jest to, że ekipa odpowiedzialna za funkcjonowanie schroniska nie jest - jak mi to powiedział ostatnio jeden z weterynarzy - "pozytywnie zakręcona na punkcie zwierząt". Moim zdaniem z nielicznymi pozytywnymi wyjątkami.

        Problemy rozwiązałyby się same gdyby :
        a) pracownicy włożyli więcej serca w tą pracę, zaczęli samodzielnie dostrzegać problemy o których informowani są po czasie z zewnątrz - małe szanse na realizacje tego scenariusza, chociaż niewykluczone

        b) większościowa wymiana ekipy lub wprowadzenie właściwej osoby z uprawnieniami do kontroli i kierowania pracą schroniska. Właściwa osoba to taka która potrafi ryknąć na personel i zapobiegać takim ekscesom o których co jakiś czas mowa na forum, a dobro zwierząt będzie dla niej priorytetem. Całościowa wymiana ekpiy to sprawa niepewna, bo jak wiadomo do przetargu stanie TOZ, czy będzie miał godziwego konkurenta jeszcze nie wiemy.

        c) problemy nie rozwiążą się same, wszyscy muszą zadbać o ich redukcje. Personel schroniska to też ludzie, mimo ich przesuniętego poziomu wrażliwości na los zwierząt wykazują oznaki chęci do współpracy i rozwiązywania problemów. Są jacy są, my jesteśmy jacy jesteśmy. Musimy organizować wspólnie różnego rodzaju przedsięwzięcia które w jakiś sposób polepszą sytuację zwierząt nie tylko w schronisku ale i w mieście. Nadchodzi sezon, więc schronisko jeszcze bardziej napęcznieje. Wakacje, wyjazdy za granice do pracy, rozpoczęcie studiów w innym mieście. To powody dla których psy i koty oddaje się do schroniska.

        Mamy troche planów. Najbardzie brakuje nam
        a) domów tymczasowych dla zwierząt
        b) pieniędzy (leczenie, transporty, sterylizacje, akcesoria, druki)
        c) dyspozycyjnych, operatywnych ludzi ( pomoc fizyczna, organizacja imprez, łapanie bezdomnych psów...)
        d) kierowców z samochodem

        Sami często mamy problemy z wygospodarowaniem czasu na ta zabawe, mamy rodziny i prace w tygodniu. Jeśli zorganizujemy coś konkretnego, a przydałaby nam się pomoc, poinformujemy Was o tym.

        Zauważyłem, że ludzie zwykli często pisać w stylu: "zróbcie coś z tym", "niech ktoś się w końcu za to weźmie". Potem pada konkretna propozycja współpracy i robi się cichutko. Przerabiałem to ponad rok temu na tym forum, kiedy próbowałem zorganizować pomoc dla patologicznej rodziny jako alternatywę do klikania w jakieś banery na stronie. Odzew był zerowy, w końcu sam z żoną tam poszedłem.
        Mówie Wam, czasami ciężko wyjść z domu, każdy tak pewnie ma, ale jak sie już wyjdzie i coś dobrego zrobi to satysfakcja długo nie przemija.

        Do dziennikarki -tv: Ja bym poczekał z burzą medialną, nie wiadomo co przyniesie więcej korzyści - dialog czy kolejny hałas. Myślę , że te ostatnie wydarzenia ostatecznie powinny zmobilizować kierownictwo schroniska i lekarza do poprawy standartów diagnozy i leczenia zwierząt przebywających w schronisku. Jeśli nie zmobilizują - zadziałamy. Proszę traktować moją wypowiedź jako prywatne przemyślenia.



        Pozdrawiam

        Michał
        wolontariusz, członek fundacji "For Animals"
    • Gość: pracownik Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.08, 22:09
      Mega skandalem to jest to ,że w czasie wyprowadzania psów przez
      wolantariuszy For Animals 3 psy zagryzły się na śmierć a 20 pogryzło
      się.Ciekawe czy ktoś tym się zajmie.Bo Mizera i reszta nawet
      wyprowadzać psów nie potrafi tylko nas oskarżać.Przyjdżcie o 6 rano
      pomóc karmić i sprzątać a nie pisać głupoty i robić zdjecia,bo to
      każdy potrafi.
      • Gość: ewelet Wszyscy chcą dobrze ale na swój sposób. IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.08, 22:47
        Prowadzicie te swoje wojenki a zwierzęta cierpią.
        • Gość: psiarz Re: Wszyscy chcą dobrze ale na swój sposób. IP: 80.54.171.* 08.05.08, 23:58
          Do Pracownika-mysle, ze moze Pan udowodnic te pogryzienia i
          zagryzienia, zastanawiamy sie rowniez, dlaczego dopiero przy tej
          okazji zechcial sie Pan z nami podzielic ta informacja. Cos nam sie
          jadnak wydaje , ze pani Malgorzata Tomzynska i Roman Garbaciak nie
          chca sie oderwac od stolka!!!Piszmy petycje!!!!!!
          • Gość: zaksa Re: Wszyscy chcą dobrze ale na swój sposób. IP: *.ibd.gtsenergis.pl 09.05.08, 00:50
            Takie kierownictwo i takich pracowników wywalic na zbita morde .To nieczułe
            prymitywy!Jak się brzydza to do robót drogowych a nie do żywych stworzeń!Jak
            zwykle niewłaściwy czlowiek w niewłaściwym miejscu...Gdzie to takie drewniane
            cepy się legną?To straszne ,że zwyrodnialcy -oprawcy pracują przy żywych
            istotach.Piszmy petycje do UM.To tak nie może pozostać.
      • Gość: Częstochowianka Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.08, 08:33
        DO PRACOWNIKA!
        Fantazję, to Pan ma wyborną! Może by tak zacząć pisać książki fiction?
    • Gość: Max Co, macie swoich ludzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.08, 07:51
      Co, juz macie swoich ludzi do obsadzenia w schronisku, tylko nie
      wiecie jak to zrobić?, za długo to juz trwa, pomoę Wam, wypisujcie
      więcej kłamstw i oszczerstw tak jak do tej pory.
      • Gość: Michał Re: Co, macie swoich ludzi? IP: 212.87.241.* 09.05.08, 09:15
        Podzielam.

        Pewna Pani ma przerost ambicji i już od dłuższego czasu usiłuje posadzić pupsko na pewnym stołeczku. Tylko czekać na kolejny artykuł w GW - przecież Pani redaktor to jej bardzo bliska przyjaciółka... Zauważcie że tylko jedna strona ma tam coś do powiedzenia w tej gazecie. Dlaczego nie dają się wypowiedzieć pracownikom schroniska?

        Ludzie, nie wierzcie w wszystko co czytacie. Schronisko bardzo dobrze funkcjonuje i nie pracują tam potwort jakich kreuje autorka postu.

        • Gość: zaksa Re: Co, macie swoich ludzi? IP: *.ibd.gtsenergis.pl 09.05.08, 18:31
          Taak!!W schronisku częstochowskim jak w sanatorium !Pieski mają ciasne
          boksy,dziurawe budy,zasrane boksy,kupy w miskach !!!!.....Tępi pracownicy wiedzą
          lepiej!Psy się mnożą!...to naprawdę "wzorcowe" schronisko...prowadzone przez
          ludzki element!Ludzie chcecie zobaczyć ludzka podlość i wynaturzenie? idzcie do
          schroniska w Cżęstochowie!
          • Gość: Michal Re: Co, macie swoich ludzi? IP: 89.174.23.* 10.05.08, 07:04
            Bzdury opowiadacie obywatelko. Warunki są takie jak w większości podobnych placówek. Ludzie uprzejmi, zwierzęta nie przechodzą kazi rodem z horrorów a Pani Blu to zwykła karierowiczka.
            • Gość: ja Panie Michale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.08, 10:58
              a wie pan co znaczy slowo "karierowiczka".....Czy kazdy wolontariusz jest karierowiczem? Hm...? Odpowie mi Pan?
              po co bronicie swoich pozycji jak i tak wiekszosc wie i widzi co jest w schronisku. Uwiezyc Wam moga tylko osoby ktore nie znaja sprawy, nie byly w schronisku, ale takich ludzi jest naprawde niewiele. Wsrod mioch znajomych slysze o Waszym schronisku. Moja znajoma niezbyt mile wypowiada sie na temat kierownictwa. Chciala pracoweac jako wolontariusz jeszcze zanim For Animals pojawili sie w schronisku jako wolontariusze. Ton pani kierowniczki nie byl mily zeby dziewczyne zachecic do pomocy w schronisku. Zreszta nie pozwolono jej wtedy dzialac jako wolontariusz na terenie schroniska.(mogla chociaz myc miski psiakow)

              Ostatnio bylam ze swoim zwierzakiem u weta. Pierwszy raz u niego bylam. Tez nie wypowiada sie pozytywnie na wasz temat.
              Przykladow moge tutaj mnozyc wiele. Wiec pisac we wlasnej obronie to mozecie tutaj duzo ale my jako czestochowianie i tak wiemy ze nie jest wesolo psiakom w Naszym czestochowskim schronisku.

              Chcialabym zeby zycie psiakow w schronisku poprawilo sie na 6+. Nie obchodza mnie przyklady z innych schronisk bo tam jest podobnie albo i gorzej. Ja chcialabym zeby u nas bylo najlepiej. Aby nasze schronisko bylo wzorem do nasladowania dla innych schronisk jako zadbane, uporzadkowane schronisko.

              Pozdrawiam
              ... i trzymam kciuki...

              • Gość: Pani Anonimowa Re: Panie Michale... IP: 212.87.241.* 12.05.08, 09:24
                Po pierwsze nie rozumiem stwierdzenia "Wasze schronisko".
                Nie jestem w żaden sposób związany z tą placówką.

                Po drugie. Też mógłbym opowiadać tutaj historie typ dobre schronisko/złe schronisko typu "mój znajomy, moja znajoma". Ale jaki ma to sens? Przecież można coś takiego wyssać z palca w kilka sekund.

                Po trzecie. Pisze Pani cyt."Nie obchodza mnie przyklady z innych schronisk". Muszę przyznać że jak na obrończynię zwierzaków na "6+" to dosyć wymowne stwierdzenie ;)

                Z jednym się mogę zgodzić - też zależy mi na dobrym funkcjonowaniu placówki. A wiem że autorka postu doprowadziła to podobnej sytuacji w Opolu, gdzie schronisko się rozpadło - i co zrobiła żeby je uratować? Hehe. Przeniosła się do Częstochowy. Może sobie Pani dopowiedzieć dalszy scenariusz.
                • Gość: ja Re: Panie lub Pani Anonimowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 14:06
                  ...zwracam sie tak do ciebie bo piszesz w dwoch osobach...
                  Schronisko nie jest prywatna wlasnoscia. Kazdy Czestochowianin ma prawo wiedziec co dzieje sie w Naszym czestochowskim schronisku. Jesli sie myle to dlaczego pieniadze na rzecz czestochowskich zwierzakow ida z Urzedu Miasta?

                  Jasne ze wiele przykladow oczerniajacych czy tez chwalacych schronisko mozna sobie wyssac z palca w kilka sekund. Nie zamierzam teraz tego udawadniac poniewaz to i tak nie ma sensu. Z reszta musialabym prosic o pozwolenie na napisanie tutaj imion i nazwisk kazdej osoby z ktora rozmawialam. Ale te nazwiska tez moga byc wyssane z palca w kilka sekund, jak pewnie znow napiszesz.

                  Jesli ktos skrytykowalby moja osobe mowiac mi to prosto w oczy to z pewnoscia pomyslalabym czy przypadkiem ta osoba nie ma racji. Piszac o swoich doswiadczeniach typu moj znajomy czy znajoma (czy tez obca osoba bo to nie byli tylko moi znajomi)zle wypowiadaja sie......chcialam wskazac problem, ktory powiniemn byc sygnalem dla pracownikow Schroniska. Domyslam sie ze masz wiele wspolnego ze Schroniskiem albo tam pracujesz albo jestes znajoma/ym ktoregos z pracownikow skoro te przyklady odbierasz jako oczernianie Schroniska. Niestety ale nie oto mi chodzilo- czytaj wczesniej.

                  cyt: "Po trzecie. Pisze Pani cyt."Nie obchodza mnie przyklady z innych schronisk". Muszę przyznać że jak na obrończynię zwierzaków na "6+" to dosyć wymowne stwierdzenie ;)"- Jak powinno funkcjonowac schronisko twoim zdaniem? Podaj kilka madrych przykladow.

                  cyt:"A wiem że autorka postu doprowadziła to podobnej sytuacji w Opolu, gdzie schronisko się rozpadło - i co zrobiła żeby je uratować? Hehe. Przeniosła się do Częstochowy. Może sobie Pani dopowiedzieć dalszy scenariusz." - oj teraz to na pewno wiem ze masz wiele wpolnego ze Schroniskiem skoro- cyt:"A wiem że autorka postu doprowadziła to podobnej sytuacji w Opolu, gdzie schronisko się rozpadło ". Zwykly Czestochowianin nie mialby takich informacji. Pozwolisz ze sprawdze czy istnieje schronisko w Opolu skoro stwierdzasz ze sie rozpadlo.Dzieki temu bede wiedziala ze moj rozmowca jest prawdomowny.

                  cyt:"Może sobie Pani dopowiedzieć dalszy scenariusz". Z tego co czytam w gazecie nie moge stwierdzic ze ktokolwiek dazy do rozpadu Schroniska. Mysle ze my Czestochowianie chcemy aby Schronisko istnialo- ja chce. Czytam ze wolontariusze daza do calkowitej poprawy warunkow zwierzat w Schronisku i nie doprowadzanie do ich rozrodu na terenie Schroniska. Przeciez chodzi tam o zmniejszanie ilosci psiakow i kotow a nie o zwiekszanie.
                  Ciezko dopowiedziec mi dalszy scenariusz co wyniknie z tych waszych klotni. Napewno chcialabym aby nie ucierpialy zwierzeta. Bede czytac, sledzic i trzymac kciuki aby wszystko skonczylo sie pozytywnie.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: cd ... Re: Panie lub Pani Anonimowa IP: 212.87.241.* 12.05.08, 14:57
                    Większość ludzi przyjmuje to co czta za 100% prawdę. I tu w zasadzie nie osiągniemy kompromisu. Trudno zweryfikować takie informacje.
                    Jednak można troszkę poszperać w sieci:

                    dogs.pl/news.php3?id=417
        • Gość: onea ;/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.08, 11:25
          "Schronisko bardzo dobrze funkcjonuje" - chyba zart jakis ;/
    • Gość: wolontariuszka Zakaz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.08, 17:13
      Piękna pogoda, 19 stopni Celsjusza, puszki z jedzeniem dla psów w bagażniku,
      zapał do spacerów...i kilkanaście osób koczujących przez trzy godziny przed
      bramą schroniska. Tak w minioną sobotę wyglądał krajobraz po tym, kiedy
      dowiedzieliśmy się, że zabrania nam się wchodzenia na teren schroniska. Powód?
      Oczerniamy jego kierownictwo i pracowników. Fakt, ostatnio w schronisku po raz
      kolejny zaczynało dziać się nienajlepiej, więc nie omieszkaliśmy nie opisać tej
      sytuacji (patrz: suki szczenią się w boksach -
      foranimals.czest.pl/www/03-maj/). Ale przecież robimy to TYLKO I
      WYŁĄCZNIE dla dobra zwierząt. Za to jak widać „cudowny zarząd schroniska na
      który złego słowa powiedzieć nie można” ma trochę inną hierarchię wartości i na
      pierwszym miejscu stawia odgrywanie się na wolontariuszach.. Przecież
      uniemożliwiając nam wyprowadzanie psów na spacery, schronisko tak naprawdę
      zrobiło krzywdę tylko swoim podopiecznym... My pomagamy w schronisku z własnej
      nieprzymuszonej woli, nikt nam za to nie płaci, ba, czasem nawet jeszcze sami
      dopłacamy do tego „interesu” kupując smycze czy jedzenie. Jeśli nam się to
      całkowicie uniemożliwi, będziemy pomagać innym zwierzętom jako FFA. Ale będziemy
      też walczyć do końca. Bo przecież schroniskowe psy jak żadne inne czekają na te
      chwile radości przez cały tydzień, nie może być tak, że za „karę” za to że
      chcemy aby było im jak najlepiej, zabiera im się i tą przyjemność... Nie mogą
      tracić na naszych sporach!
      Zakaz ma trwać do odwołania, ponieważ schronisko rozpatruje nowe wnioski
      kandydatów na wolontariuszy... To jednak raczej tylko idiotyczna wymówka. Te
      papierki złożyliśmy praktycznie tylko my, starzy wolontariusze...
      • Gość: magda Re: Zakaz... IP: 213.199.204.* 11.05.08, 21:36
        Jakim prawem nie wpuszczono wolontariuszy?? przecież to nie jest
        prywatne schronisko?? dla dobra zwierząt?.............
        • Gość: inna Re: Zakaz... IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.08, 22:06
          ot Polska.
        • florida_blue Re: Zakaz... 11.05.08, 22:50
          > Jakim prawem nie wpuszczono wolontariuszy?? przecież to nie jest
          > prywatne schronisko?? dla dobra zwierząt?.............

          .... za karę, że pewna karierowiczka (jak mnie tu powyżej określono)
          florida_blue ośmieliła się zamieścić krytyczne uwagi na temat funkcjonowania
          schroniska... widocznie porody w boksach są rzeczą normalną. Własnie dlatego
          psiaki nie wyszły na cotygodniowy spacerek :]
          Przykre, że wszystko odbija się na psiakach - i tak juz bardzo skrzywdzonych
          przez los...
    • Gość: seymour Re: Nadal źle sie dzieje w czestochowskim schroni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 16:25
      Wielkie brawa dla p. Tomżyńskiej. Tym posunięciem rozpoczęła otwartą
      wojne z wolontariatem. Proponuję zajrzec na strone schroniska i
      przeczytać regulamin dla wolontariuszy i kryteria ich naboru -
      castin na słuzbe w prywatnym folwarku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka