Dodaj do ulubionych

Kino europejskie czy amerykańskie?

IP: 212.244.195.* 13.04.04, 02:53
Nie będę ukrywał, ze bliższa jest mi filozofia kina amerykańskiego.
I prosiłbym o pominięcie wyjątków, reżyserów osobnych, charakterystycznych,
mających własny świetnie rozpoznawalny styl - Allen, Altman, Besson itd.
Zakładam, że kino to tworzenie (opowiadanie) historii prawdopodobnie
nieprawdopodobnych, często przybierających postać baśniową, a czasem wręcz
bajkową (klasyczne bajki często są równie okrutne co dzisiejsze horrory).
Filmy przedstawiają rzeczywistość, która mogłaby się hipotetycznie wydarzyć -
czerpiąc z realnych zdarzeń, tworzą jednak osobny, "nieprawdziwy", świat.
Pomijając już potencjał techniczny (a także ludzki) obu kinomatografii,
amerykańscy twórcy pamiętają, że mają opowiedzieć historię (nawet robiąc
zaangażowane filmy nie zapominają o akcji), a europejskie filmy często
przypominają ekranizację reportaży społecznych lub śledczych. Wynika to
pewnie z tego, że wiele europejskich filmów jest dotowana przez najróżniejsze
instytucje i powstaje niejako na zamówienie.
Podsumowując, w Europie się robi albo filmy z tezą (którą
robione "arcydzieło" ma udowodnić) oraz poczuciem misji i wielkim mniemaniem
o zawodzie artysty, albo koszmarne kino rozrywkowe gorsze nawet od kolejnych
megahitów made USA.

Pozdrawiam

i czekam na bluzgi.
Obserwuj wątek
    • Gość: jastrzab Re: Kino europejskie czy amerykańskie? IP: *.arc.nasa.gov 13.04.04, 04:09
      ode mnie bluzg nie uslyszysz.

      Kino amerykanskie po prostu ma duzo wiecej do zaoferowania pod wzgledem tytulow
      (mowie o tych najlepszych) i tematow. Kino europejskie to czesto glownie silenie
      sie na sztuke z lepszymi lub gorszymi rezultatami. Natomiast w filmie
      amerykanskim znajdziesz i swietne filmy z akcja i swietne filmy "z glebia". Widz
      moze wybierac. Filmy europejskie to glownie filmy o malym rozmachu, malym
      budzecie i to .. wychodzi. Oczywiscie nawet europejczycy potrafia nakrecic
      czasami prawdziwa perle - taki francuski Jean De Florette/Manon. Ale jak
      znajdzie sie taki film to jest od razu popularny po obu stronach Atlantyku.
      • vaporetto Re: Kino europejskie czy amerykańskie? 13.04.04, 09:53
        Nie można generalizować, ale faktycznie coś w tym jest-że kino amerykańskie
        (nie mówię tu o wszelakiej maści Armageddonach)jest prawdziwsze,bardziej
        szczere, a europejskie nierzadko podporządkowane misji stworzenia ambitnego
        arcydzieła za wszelką cenę.
        • jacek.rothert Re: Kino europejskie czy amerykańskie? 13.04.04, 11:33
          No dobra, czas na przeciwwage.
          Nie zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze kino europejskie jest podporzadkowane
          jakiejs misji. Jest po prostu osadzone w innej kulturze. Czy 'Dziennik Bridget
          Jones' to kino przeintelektualizowane? Nie. Jest po prostu na wskros angielskie...
          Z kinem amerykanskim jest ten problem, ze wiekszosc filmow tam robionych jest do
          siebie bardzo podobna. Przez to bardzo trudno tam o cos naprawde swiezego.
          Kino amerykanskie jest duzo lzejsze i na pewno lepsze jako rozrywka dla
          zmeczonych zmyslow po calym dniu pracy umyslowej. Ale wiekszosc z tych filmow
          jest do jednokrotnego obejrzenia. Jak pomysle o filmach z lat 90-tych i
          mlodszych, ktore chcialbym jeszcze raz obejrzec, lub ktore wywarly na mnie
          naprawde wielkie wrazenie, to wiekszosc z nich zostala zrobiona w Europie...

          Pozdrawiam

          J.R.
          • maksimum Re: Kino europejskie czy amerykańskie? 15.04.04, 03:50
            jacek.rothert napisał:

            > No dobra, czas na przeciwwage.
            > Nie zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze kino europejskie jest podporzadkowane
            > jakiejs misji. Jest po prostu osadzone w innej kulturze. Czy 'Dziennik Bridget
            > Jones' to kino przeintelektualizowane? Nie. Jest po prostu na wskros
            angielskie
            > Z kinem amerykanskim jest ten problem, ze wiekszosc filmow tam robionych jest
            do siebie bardzo podobna. Przez to bardzo trudno tam o cos naprawde swiezego.
            > Kino amerykanskie jest duzo lzejsze i na pewno lepsze jako rozrywka dla
            > zmeczonych zmyslow po calym dniu pracy umyslowej. Ale wiekszosc z tych filmow
            > jest do jednokrotnego obejrzenia. Jak pomysle o filmach z lat 90-tych i
            > mlodszych, ktore chcialbym jeszcze raz obejrzec, lub ktore wywarly na mnie
            > naprawde wielkie wrazenie, to wiekszosc z nich zostala zrobiona w Europie...
            >
            > Pozdrawiam
            >
            > J.R.

            "Dziennik Bridget Jones" to jest dziadowstwo przy "Nurse Betty" z ta sama
            aktorka w roli glownej.
            Probowalem obejrzec "Dziennik" do konca i nie dalem rady.
            • Gość: J.R. Re: Kino europejskie czy amerykańskie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.04, 20:10
              Nie widzialem 'nurse betty' a 'dziennik...' jest wg mnie znakomity. Bardzo,
              bardzo angielski.
          • vaporetto Re: Kino europejskie czy amerykańskie? 27.04.04, 09:43
            A może po prostu oglądasz filmy amerykańskie wyłącznie sortu Titanica ?
            Zapewniam Cię,że nawet w ostatnich latach w Stanach powstało wiele mądrych,
            ciekawych i świeżych filmów ( żeby nie powoływać się na takie "ramoty",
            jak "Obywatel Kane" ).
        • Gość: rasta kino amerykanskie aragedonami stoi :PP IP: *.pl / 193.24.200.* 13.04.04, 11:45
          mowiac o kinie amerykanskim trudno pominac wszelakie armagedony, dni
          niepodleglosci itd. bo wlasnie te filmy sa wizytowka kina made in USA. nie sa
          ani szczere, ani bardziej prawdziwsze od europejskich tylko nastawione na
          masowke co jest duzym przegieciem. Zreszta takim samym jak tworzenie na sile
          arcydziel w Europie.

          Na szeczescie zdarzaja sie wyjatki po obu stronach. W Europie nakrecono lekka
          (ale nie za lekka)komedyjke "Kumple" a w stanach wazny film z teza jaka
          byl "Requiem dla snu". Przyklady pierwsze z brzegu.

          na pytanie jakie kino odpowiedz jest prosta: DOBRE.

          pozdr.

          P.S. i gdzie te bluzgi ???
          • Gość: adas Re: kino amerykanskie aragedonami stoi :PP IP: 212.244.195.* 13.04.04, 12:44
            Też jestem zawiedziony, czekałem na zwarty atak obrońców Europy.
            • Gość: Edziak Bronie Europy IP: 212.85.7.* 13.04.04, 12:59
              Wole Europejskie jakies blizsze jest memu sercu.
      • Gość: tearjerker Re: Kino europejskie czy amerykańskie? IP: 62.233.197.* 01.05.04, 00:20
        A ja Wam powiem: azjatyckie!!! Nikt nie potrafi opowiadac w ten sposob o
        uczuciach i zyciu jak Azjaci...
    • Gość: marcela Re: Kino europejskie czy amerykańskie? IP: *.alpha.sosnowiec.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.04, 21:34
      zdecydowanie europejskie! szczególnie ostatnio większą swoją uwagę skupiłam na
      kinie skandynawskim- znane filmy takie jak "kumple" czy "historie kuchenne" to
      zaledwie cząstka z tego, co skandynawowie mają do zaoferowania..
      • Gość: Imagine Re: Kino europejskie czy amerykańskie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.04, 19:42
        A widziałaś "Elling"? Norweski, szczerze polecam:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka