Dodaj do ulubionych

ten tajemniczy dom XII

23.11.04, 15:37
Witam uprzejmnie wszystkich forumowiczów po raz pierwszy. Uff, wreszcie po
wielu próbach udało mi się znaleźć niezajęty login (a to nie łatwe). Co
prawda przeglądam niniejsze forum już od kilku miesięcy, ale głos zabieram po
raz pierwszy. A to dlatego, że nurtuje mnie tematyka dotycząca domu XII,
którą to forum do tej pory tak trochę po macoszemu potraktowało. W związku z
czym chciałabym szanowne grono forumowych astrologów pobudzić do dyskusji na
temat tego domu i spraw, których dotyczy.
Otóż w dotychczas przeczytanych przeze mnie opracowaniach, albo stwierdza
się, że dom XII jest domem tajemniczym (no przecież sama to wiem !!!) i to by
było na tyle, albo ewentualnie, że dom ten jest ogólnie domem złowrogim i
nieprzyjaznym dla właściciela horoskopu. Pierwszy opis jest oczywiście
niewystarczający i z mojego punktu widzenia, jeżeli ma się o czymś pisać w
taki sposób to lepiej nie pisać wcale (szkoda papieru i atramentu), a drugi
wydaje mi się mocno przesadzony i wynika zapewne z pierwszego.
Otóż mam najsilniej obsadzony właśnie natalny dom XII (Księżyc w koniunkcji z
Merkurym w Skorpionie na szczycie domu XII bez dużych aspektów z innymi
planetami, oraz Neptun w koninkcji z ascendentem i Słońcem w I domu w
Strzelcu), a jednocześnie jest to dom najmniejszy (dom VI też oczywiście). I
kiedy zabieram się za interpretację własnego horoskopu natalnego, zatrzymuję
się na tym nieszczęsnym Księżycu, Merkurym, domu XII i tym braku aspektów
koniunkcji Księżyc-Merkury i już niczego nie wiem, i się zniechęcam. POMÓŻCIE
mi przebrnąć przez ten XII dom.

basia
Obserwuj wątek
    • potrek Re: ten tajemniczy dom XII 23.11.04, 16:05
      Jażeli prawdą jest to co piszesz,że zaglądasz tu od kilku miesięcy ale
      zabierasz głos poraz pierwszy to to jakby jest odpowiedzią na twe pytanie o
      koninkcje Księzyca i Merkurego w domu 12. Dom dwunasty jest domem odosobnienia
      i Księżyc który pokazuje uczucia a także naszą popularnośc w świecie
      zewnętrznym w 12 domku się nie wychyla raczej siedzi sobie w swojm pokoju.
      Koniuncja ta w/w może wskazywać na zamykanie sie w sobie i brak chęci
      komunikowania-Merkury i okazywania swych własnych uczuć - Księżyc bardziej
      bezpośrednio światu zewnętrznemu.
      Zaglądający tu czasem Neptus władca 12 domu zna ten dom najlepiej i może w
      przypłwie dobrego humoru da ci bardziej wyczerpujaca odpowiedz.
      • notturno Re: ten tajemniczy dom XII 23.11.04, 17:10
        Witaj Basiu,
        Piotrek bardzo obrazowo potwierdzil cechy XII domu. Ja rowniez od kilku
        miesiecy odwiedzam to forum a dopiero dzis zdecydowalem sie tu "ujawnic".. a to
        pewnie dlatego, ze mam koniunkcje slonca z merkurym wlasnie w XII domu! wink
        Nie jestem co prawda wielkim specjalista, ale zauwazam, ze merkury polozony w
        XII domu obdarza wlasciciela horoskopu darem wniklej obserwacji, przy czym
        czesto doswiadczenie wynikajace z tychze obserwacji absorbowane jest
        podswiadomie i zdarzaja sie trudnosci w przekazywaniu ich otoczeniu. Przy
        nieharmonijnych aspektach do merkurego w XII domu pojawiaja sie rowniez
        utrudnione kontakty z rowiesnikami w dziecinstwie - stad byc moze ostroznosc i
        trzymanie sie na uboczu w pozniejszych latach. Sadze rowniez, ze dochodzi do
        tego duza nieufnosc i podejrzliwosc wywolana ksiezycem w skorpione (sam mam
        wiec wiem wink). Oczywiscie trudno cokolwiek orzekac nie majac calosciowego
        obrazu nieba w momencie urodzin.
        Na zakonczenie zacytuje fragment "wierszowanego horoskopu" L.Szumana, opisujacy
        polozenie twego ksiezyca i merkurego:

        Ksiezyc w XII
        "Zyjac cicho, w samotnosci - omijamy przeciwnosci,
        A pragnienia i dazenia - zastapiono przez marzenia,
        Ksiezyc tkwiac w dwunastym domu - lubi kochac po kryjomu"

        Merkury w XII
        "Tajemnice i sekrety - mysla lubia dac podniety,
        To, co jawne, wszystkim znane - bywa bowiem oklepane'."

        (polecam calosc na www.logonia.org/astrologia.htm)
        Głowa do gory !!! wink
        • ilcia29 Re: ten tajemniczy dom XII 23.11.04, 20:31
          chciałabym uzyskac odpowiedzi na temat jowisza w byku w 12 domu ,atakowanym
          przez wenus w opozycji(9 dom)i saturna (3dom)kwadratura,podzelcie sie
          spostrzezeniami .Pozdrawiam!!
      • neptus Re: ten tajemniczy dom XII 26.11.04, 02:40
        potrek napisał:

        > Zaglądający tu czasem Neptus władca 12 domu zna ten dom najlepiej i może w
        > przypłwie dobrego humoru da ci bardziej wyczerpujaca odpowiedz.

        Hihi, ładnie mnie określiłeś. wink No dobra, Potrek, skoro zostałam wywołana do
        odpowiedzi, postaram się jakoś sprostać wyzwaniu, chociaż, zeby wyjaśnić dom 12
        trzeba by napisać dość grubą książkę. smile

        basia_1972 napisała:

        > Uff, wreszcie po wielu próbach udało mi się znaleźć niezajęty login (a to nie
        łatwe).

        No własnie. gazeta.pl jest przykładem negatywnej realizacji 12 domu. Wszystko
        tu jest nieokreślone, niejasne i niepewne. Nigdy nie wiadomo, czy zaraz po
        zalogowaniu nie zostanie sie wylogowanym, czy uda sie załadować stronę i czy
        post gdzieś nie zniknie w trakcie wysyłania. wink

        A poniewaz właśnie mi zeżarło piekny i długi tekst, to juz dzisiaj mi się nic
        więcej napisać nie chce. I tak wygląda komunikacja dwóch 12-domowych
        Merkurych... wink
    • lolinieboli Re: ten tajemniczy dom XII 23.11.04, 20:50
      Witajcie !!

      Tez mam zaszczyt posiadania słonca , merkurego w XII domu i moze jeszcze marsa
      ktory sam nie wie gdzie chce byc smile))
      Małomówna jestem ale mam szczecie do wygadanych znajomych i przy nich nabieram
      wprawy moze to ten mars w XI domu . A tak wogole to wszystko mnie interesuje i
      nie moge sprecyzowac swoich zainteresowan sad((



      Spogladałam na radix Madonny i ona posiada słonce, merkurego,plutona i urana w
      XII domu.

      Pozdrawiam wszystkich i oczywiscie Madonne wink
    • anahella Re: ten tajemniczy dom XII 24.11.04, 01:13
      O proszesmile XII dom horoskopu forum to niepiszacy czytaczesmile Jest watek o 12
      domu to od razu sie ujawnilismile Witam wszsystkich (tych, ktorzy jeszcze sie nie
      ujawnili a maja zamiar to zrobic tez - tak dla zachetysmile


      > że dom ten jest ogólnie domem złowrogim i
      > nieprzyjaznym dla właściciela horoskopu.

      A ja uwazam, ze cokolwiek by nie bylo w horoskopie nie pracuje przeciwko
      wlascicielowi. To czlowiek moze sam sobie robic krzywde.

      Porownaj energetyke domu XII z energetyka znaku Ryb: W domu 12 jest wszystko to
      co niekonkretne, nie do konca jasne, czego nie widzimy. To jest dom ukrywania
      sie (ale nie bezpiecznego schronienia jakim jest dom IV i znak Raka) tylko
      ucieczka, czasem od rzeczywistosci.
      To jest dom skladania ofiar, ale rowniez dom fantazji, przezyc pozacielesnych,
      i uniesien artystycznych (muzyka, balet!)
      • dafne04 Re: ten tajemniczy dom XII 27.11.04, 11:42
        Witam Anahellę i forumowiczów. Tak, od dawna należę również do
        grona "czytaczy"(świetnie to ujęłaś Anahellosmile, ale i sympatyków. XII dom ??? -
        zmagam się z nim nieustannie (mam tam wszystkie malefiki i węzeł pn -
        lew/panna) i nie wiem czy zdążę "przeskoczyć" do I jeszcze w obecnym
        wcieleniusmile. Co oznacza w moim przypadku taki "zapchany" dom? - przede
        wszystkim skłonność do samotnictwa,do pracy w izolacji (obcuję z bardzo starymi
        przedmiotami, również "wykopanymi"). Z samotnictwem w końcu trochę sobie
        poradziłam (ale dopiero po powrocie saturna), czyli po prostu trochę
        je "oswoiłam" i trochę wychodzę do ludzi, wiadomym jest,że jednak nigdy tego
        nie zmienię ostatecznie, ponieważ jest to wpisane w moją egzystencję i tak
        naprawdę jest mi to potrzebne. Serdecznie pozdrawiam-Dafne.
        • potrek Re: ten tajemniczy dom XII 28.11.04, 12:12
          Ciesze się Dafne ze zabrałaś głos smile. A poniewarz znam cię także osobiście i
          wiem że na Astrologii się znasz b.dobrze to mam nieśmiałą nadzieje że częściej
          bedziesz głos zabierać i dzielić się swym doświadczeniem.
          Pozdrawiam cię serdecznie potrek.
          dla mnie planety w 12 domu to motto: Przbudzeni Duchowo w rezutacie tych
          Planetsmilebędę się starała wejść razem znimi do domu 11 smilesmile
    • fiametta Re: ten tajemniczy dom XII 25.11.04, 23:53
      Doskonale rozumiem Twoj problem.
      Mam tam Chirona i North Node (hm, jak to sie tlumaczy?) i jedno i drugie w
      Bliznietach i to jest ta czesc mojego horoskopu, ktora sprawia mi najwiecej
      problemow interpretacyjnych. Bedac szczera - nie mam cienia bladego pojecia o co
      chodzi.
      Z jednej strony okreslany jako dom-smietnisko, z drugiej jego obecnosc tam
      wydaje sie byc konieczna.
      To co jest ukryte i to czego nie mozna odkryc?
      Czytalam gdzies, ze moze wskazywac zarowno na ukryta pomoc jak i wrecz przeciwnie.

      Odnosze wrazenie, ze to wlasnie ten dom pokazuje, ze mozemy byc prowadzeni przez
      COS za raczke, zupelnie tego nieswiadomi. W kontekscie duchowosci Neptuna.

      Poza tym jestem zmeczona i nie wiem co pisze ;P

    • neptus Re: ten tajemniczy dom XII 26.11.04, 21:08
      Trochę pobałamącę, bo jak 12 dom, to, oczywiście Neptun się kłania i Ryby, a
      więc nie przystoi nawet, zeby było jasno i normalnie. Saturn właśnie się
      postanowił wycofać w głąb Raka, a Neptun ruszył do przodu, przez co zrobiło się
      nawet bardzo neptunicznie, a w każdym razie mnie się tak zrobiło i temat jest
      na czasie.
      Potrek mnie ochrzcił władczynią domu 12-go, za co mu składam dzięki stokrotne,
      bo to najpiękniejszy dom ze wszystkich domów i mój pięknolubny Byk z radością
      założy tam swoją siedzibę. Niewtajemniczonym oświadczam, że mam w tym domu 4
      planety (a w niektórych systemach nawet 5), w tym władców wszystkiego po
      najdrobniejsze szczegóły radiksu, jesli nie bezpośrednich to końcowych. Jest to
      dom u mnie ogromnie rozległy, zagospodarowany w 3 znakach Niebieskiego
      Zwierzyńca, przestronny i wygodny.
      Mówi sie, że dom 12 to koniec wszystkiego, potem juz tylko magiczna brama
      ascendentu w nieznane i wszystko się w tym cyklu skończyło, czas się rozliczyć,
      pożegnać i zapomnieć. Dlatego planety w domu 12 robią się tajemnicze, zadumane,
      trochę nieobecne i nieprzytomne.
      Tak naprawdę, to wszystko, to jest pic na wodę, bo 12 dom jest domem pierwszym.
      To wschód, planety, które właśnie pojawiły się nad horyzontem, przekroczyły
      odważnie tajemniczą bramę ascendentu, przed która właśnie Baran trzęsie
      portkami i maja przed sobą cały dzień, a planety w domu 1 to te, których
      jeszcze nie ma, ukryte przed wzrokiem ciekawskich, a ich pora dopiero nadejdzie
      i boja sie, że kiedyś naprawdę nadejdzie. Prawdziwy zmierzch jest w domu 7, a w
      6 jest już zupełnie na wszystko za późno i tam się zaczyna czyściec (piekło
      jest w domu 4, na samym dnie).
      Jeżeli planety w domu 12 nie włączają się w harmider dnia, to nie dlatego, że
      są wyobcowane, tylko dlatego że różowy poranek sprawił, iż pootwierały gęby i
      oniemiały z zachwytu. One maja czas, bo ich dzień się dopiero zaczął, nie muszą
      się jeszcze spieszyć, mogą sobie w spokoju ducha podumać i pozachwycać się.
      Słońce w domu 12 nurza się w różowofioletowej jutrzence, maluje na kolorowo
      chmury i próbuje przebić promieniami poranne mgły.
      Dlatego zadaniem 12-domowych planet jest nadawanie światu barw poprzez Sztukę
      (przez duże S), rozpędzanie mgieł najtrudniejszych tajemnic, spojrzenie z dołu
      na ogrom oświetlonego nieboskłonu z pokorą, szacunkiem ale i zachwytem. Z góry
      już tego wszystkiego nie widać, z góry można patrzeć tylko w dół, na ziemię i
      ziemskie sprawy, tam się wydaje, że się jest władcą, posiadaczem i odkrywcą i
      usiłuje sie nauczać malutkich (domy 9 i 10), a w rzeczywistości widzi się
      jedynie płaski krąg ziemi otoczony horyzontem. W domu 12 widzi się i to co
      wewnątrz horyzontu i to, co ponad nim, a jeszcze ma się wgląd w część tego, co
      dla gawiedzi jest tajemnicą ukrytą pod spodem, a im blizej horyzontu, tym widzi
      się więcej.
      Jeśli więc 12-domowcy noszą w sobie smutek, to jest skutek świadomości
      przemijania tej cudownej chwili, konieczności zanurzenia się w ograniczające
      skostnienie zenitu, gdzie dybią po drodze uraniczne drgawki Parkinsona (11),
      saturniczne skostnienie (10), jowiszowe ucieczki w symbole (9) i plutoniczne
      mroki zapomnienia (8). Jedyna nadzieja pozostaje na zmierzch, gdzie można
      spotkać drugiego człowieka (7), który widzi podobnie, choć z drugiej strony
      globu. Niestety 7 dom to kontrakt z diabłem, gdzie dalej już tylko mroki nocy,
      piekielne czeluście i pozostaje jedynie oczekiwanie na nowy dzień i nowy
      początek domu 12-go ale już w nowym cyklu, nowej inkarnacji i to pod warunkiem,
      że baraniasty dom 1 odważy się na taki karkołony skok w nieznane, na drugą
      stronę swiata.
      Tyle jest słów ewangelii na dzień dzisiejszy. O szczegółach bedzie innym razem.
      • eevvaa Re: ten tajemniczy dom XII 26.11.04, 21:52

        Dziękuję Neptus za tak piękny opis XII Domu.Trochę czytam tutaj.Ja mam ten Dom w
        Raku i Lwie i 3 planety w tym Domu - Słońce w Raku i Merkury w koniunkcji z
        Uranem w Lwie - koniunkcja do Acd. Może trochę racji w tym wszystkim
        jest...tylko raczej ja jestem gadułą i trochę sceptycznie patrzę na astrologię -
        chociaż zaciekawia mnie od lat.
        Serdecznie pozdrawiam smile
        ewa

        "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć"
        • neptus Re: ten tajemniczy dom XII 26.11.04, 22:03
          A bo na pełni to takim dziwadłom, jak ja uszy sierścią porastają i zaczynaja im
          sie wyrzynać wilcze kły... wink
          Pełnia w Bliźniętach i z Neptunem na descendencie, to i zneptunione gaduły się
          ujawniają. wink
      • aquarius75 Re: ten tajemniczy dom XII 02.12.04, 21:38
        neptus napisała:

        > Tyle jest słów ewangelii na dzień dzisiejszy. O szczegółach bedzie innym
        razem.

        Moj ateizm sie chwieje. Daj Boze sily do dalszej katechizacji w oszalamiajacym
        stylu "psychologizujaco-humanistycznym"(pozdrawiam Pania all2).
      • makaryna Re: ten tajemniczy dom XII 03.12.04, 11:36
        Tak ladnie to opisalas, ze czuje sie niedowartosciowana...:o(
        Ja mam niestety w XII domu raczano-blizniacze .....NIC, NUL, NIENTE, NADA, NOTHING.....:o(
      • all2 Re: ten tajemniczy dom XII 06.12.04, 00:47
        neptus napisała:
        ...

        Piękny tekst. No właśnie zawsze się zastanawiałam, jak to jest, że planety
        dwunastodomowe są przecież nad horyzontem, a pierwszodomowe - pod. Ale Neptun
        to i kierunek ascendentu potrafi odwrócić tak że wszystko się zgadza. Neptus
        też wink Przy okazji ilustracja, do czego służy 12-domowy Merkury smile
    • dori7 Re: ten tajemniczy dom XII 28.11.04, 13:03
      A ja wtrace swoje trzy grosze z punktu widzenia siodmodomowca:

      Przy blizszym poznaniu dwunastodomowcy bywaja dla drugiego czlowieka
      najpiekniejszymi niespodziankami!
      smile))))
      • neptus Re: ten tajemniczy dom XII 07.12.04, 02:05
        dori7 napisała:

        > A ja wtrace swoje trzy grosze z punktu widzenia siodmodomowca:
        >
        > Przy blizszym poznaniu dwunastodomowcy bywaja dla drugiego czlowieka
        > najpiekniejszymi niespodziankami!
        > smile))))

        a wiesz, ze coś w tym jest... 12-domowcy rzeczywiście zyskuja zwykle dopiero
        przy bliższym poznaniu. Pierwsze wrażenie zwykle wychodzi im kiepsko.
    • basia_1972 Re: ten tajemniczy dom XII 28.11.04, 14:20
      Łał, ależ wątek się rozwinął. Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi. I
      rzeczywiście coś w tym jest, bowiem mam skłonności do samotnictwa i w dodatku z
      tą samotnością czuję się całkiem dobrze (choć przyznaję, że tęsknię czasami
      nawet bardzo za "kimś" - z kim nie musiałabym rozmawiać, ale i tak
      wiedzielibyśmy/czulibyśmy o co nam chodzi smile). Nie lubię paplaniny bez sensu,
      ale za to bardzo lubię posłuchać jakiegoś wykładu, opowieści, wspomnień itp. o
      czymś konkretnym, ciekawym, pasjonującym, uwielbiam tajemnice, zagadki, rebusy,
      tu też oczywiście krzyżówki, lubię rozwiązywać zagadki logiczne, lubię filmy
      czy książki detektywistyczne (np. uwielbiam na Discovery cykl programów o
      medycynie sądowej), jestem obserwatorem i słuchaczem (ktoś mi kiedyś
      powiedział, że rozmawiając ze mną czuje jak bym przewiercała ją za wylot, że
      mam takie uważne spojrzenie), lubię odkrywać głęboko ukryte tajemnice ludzkiej
      psychiki, rozszyfrowywać intencje poprzez obserwację całokszałtu - jak ja to
      określam (słowa, mimika, gesty, błysk w oczach, pocące się ręce - ludzie nie
      zdają sobie sprawy, jak łatwo zdradzają swe prawdziwe intencje). Podejrzewam,
      że za to wszystko odpowiedzialny jest właśnie Merkury w XII domu (do tego ten
      Merkury jest w retrogradacji, i jakby tego było mało jest władcą Saturna w
      Bliźniętach w VII domu również w retrogradacji).
      Poza tym mam bardzo rozwiniętą wyobraźnię, w zasadzie jeśli nie myślę o czymś
      co mam właśnie zrobić to wyobraźnia podąża tylko w sobie znanym kierunku i tak
      nieustannie - nie pamiętam stanu totalnego nie myślenia - stąd też
      wczesnodziecięce problemy ze skupieniem. Do tego uwielbiam literaturę fantasy,
      średniowieczne zamki, rycerzy, smoki...smile Tak, jestem romantyczką, ale
      romantyczką realistką smile)) (to pewnie ta koniunkcja Księżyca z Merkurym w XII
      domu) i oddzielam marzenia od realiów (nawet czasami mam wrażenie, że jestem
      nazbyt przyziemna).
      Lubię sztukę, szczególnie wrażliwa jestem na barwy, kolory. Być może jest za to
      odpowiedzialny Neptun w Strzelcu w XII domu. Chodź z drugiej strony nie mam
      talentu artystycznego za grosz (mimo iż MC mam w Wadze), także oddziaływanie
      Neptuna w moim horoskopie jest mi całkowicie nieznane (no chyba, że powiążę go
      z religijnością?).
      Opisałam trochę siebie i to co we mnie, jak sądzę, wiąże się z domem XII. Czy
      Wy również macie tego typu skojarzenia z własnym XII domem? Jak myślicie, czy
      kompleksy można również powiązać z domem XII? Moj XII dom jest mały,
      najmniejszy, ale są w nim aż 3 planety. Czy ma to jakieś znaczenie?
      • katharis Re: ten tajemniczy dom XII 02.12.04, 08:55
        ...Jak myślicie, czy kompleksy można również powiązać z domem XII...
        Dom XII to jest wszystko to, co nieznane, podświadome. Więc jeżeli swoje
        problemy ukrywamy przed sobą, nie potrafimy sie z nimi świadomie skonfrontować,
        to na pewno one odezwą się, tylko stłumione, a przez to jeszcze bardziej
        niebezpieczne. Wtedy pojawiają się lęki, nie potrafimy kierować swoim zyciem,
        to raczej to życie robi z nami to, co chce.
        To jest nasza ciemna strona i dom XII właśnie o tym mówi. Stąd taka niechlubna
        o nim opinia.
        Większośc ludzi zazwyczaj żyje w nieświadomości, schematycznie, bez głębokiego
        zrozumienia siebie. Anthony de Mello pisze wręcz, ze "żyjemy śniąc". A właśnie
        istotą istnienia ludzkiego jest życie świadome.

        ...Lubię sztukę, szczególnie wrażliwa jestem na barwy, kolory... Chodź z
        drugiej strony nie mam talentu artystycznego za grosz...
        A jak tak Twój dom V i powiązania planet z Wenus?
        Zaciekawiło mnie to, co piszesz. Ja w domu XII (który zaczyna się od Raka) mam
        Saturna w Lwie (0 stopni), a w domu V mam koniunkcje Wenus z Neptunem.
        Uwielbiam muzykę, rozpływam się jak słyszę swoje ulubione utwory. Natomiast w
        ogóle nie mam pociągu, a zwłaszcza talentu smile) , by zajmować się muzyką (mam na
        mysli chęć gry na jakimś instrumencie, rozwijanie sie w tym kierunku). Jedyne
        co mam, to poczucie rytmu - kocham taniec i tańczyć mogę do upadłego (ale to
        także powiązania z Marsem).

        Wszystko to, co napisałaś o pasuje mi do opisu domu XII. Zwłaszcza tego typu
        kwestie: "... lubię odkrywać głęboko ukryte tajemnice ludzkiej psychiki...,
        lubię rozwiązywać zagadki logiczne, ... jestem obserwatorem i słuchaczem ". To
        jest właśnie dom XII.
        • potrek Re: ten tajemniczy dom XII 02.12.04, 20:02
          Mam znajomego z 4 Planetami w 12 domu (jego radix ) i razem tego samego dnia na
          tej samej scenie on i ja w innym czasie pokazujemy swoje stylizacje. Jego
          pokazy są bardzo mroczne i b.rewolucyjne - ale to przepisuje tranzytującemu
          Uranowi na jego Mc. Neptus opisał ten dom przepięknie.:0 Ale patrząc na
          twórczośc kolegi mam wrażenie że ja i inni go nie potrafią zrozumieć-Jakie to
          Neptunowe smile-może to jest dynamiką planet 12 domowych.Tych pokazów było z 5 i
          nie opieram się na tylko jednym pokazie. Mój kolega jest ode mnie młodszy o 10
          (1964r)lat więc przypuszczam że nie potrafił tak dobrze przerobić jak Neptus
          planet 12 domowych i takie a nie inne moje spojrzenie na aspkty posiadania
          palnet 12 domu.
          Pozdrawiam potrek.
          • xxero Re: XII dom (ukrytych wrogow?) 02.12.04, 21:03
            Z zaciekawieniem przeczytalem wszystkie wypowiedzi do tego watku. Z autorka mam
            cos wspolnego bo rowniec mam Neptuna na ASC. z tym ze w I domu ale z kolei pod
            sam koniec XII domu rowniez w koniunkcji z ASC mam part of fortune. Padlo tutaj
            ze XII dom to cos nieuchwytnego, ucieczka, sztuka, balet. PF w tym domu i
            jeszcze koniunkcji z asc. nawet zaczal mi sie zgadzac z osobistymi odczuciami ze
            karier czy szczescie osiagne w jakiejs sztuce ruchowej albo przynajmniej
            wykorzystujacej ruch ciala.
        • basia_1972 Re: ten tajemniczy dom XII 02.12.04, 21:15
          "A jak tak Twój dom V i powiązania planet z Wenus?"

          Mój dom V jest pusty i zamknięty w znaku Byka (według mnie to znak praktyczny i
          przyjmujący, a nie twórczy - podejrzewam że stąd mam zamiłowania do muzyki,
          tańca, słowa czy obrazu, ale bez własnej działalności twórczej w tym kierunku),
          władczyni tego domu - Wenus jest w domu XI w Skorpionie (a więc w opozycji do
          domu V) w ścisłej koniunkcji z Marsem, w sekstylu z Jowiszem, w półsekstylu ze
          Słońcem, ascendentem i MC, oraz dodatkowo jest w recepcji z Plutonem w Wadze,
          ale bez aspektu między tymi planetami. Nie mam jednak powiązań bezpośrednich
          między Wenus a Neptunem, ale, podobnie jak Ty również uwielbiam muzykę, lubię
          tańczyć (nawet nieźle mi to wychodzi), lubię rytm (np. techno, a konkretniej
          muzyka transowa, bardzo mi odpowiada - to pewnie ta koniunkcja Mars-Wenus w
          Skorpionie), nie mam jednak jakiś szczególnych preferencji muzycznych -
          poprostu lubię muzykę odpowiednią dla mnie - trudno mi to sprecyzować może być
          to rock, folk, jazz, gotic, techno, pop, Bethoven, zwyczajnie wszystko co
          wpadnie mi w ucho, ważna jest dla mnie barwa głosu wokalisty - często
          ważniejsza niż linia melodyczna (głos w końcu to też instrument), ale muzyka
          instrumentalna również mnie fascynuje. Kiedyś nawet śpiewałam w chórze, ale nie
          byłam jakąś wielką śpiewaczką, ot taki element większej całości - zresztą
          trwało to tylko przez rok.
          Nie wiem, może mam jakiś talent twórczy, tyle że jeszcze go w sobie nie
          odkryłam, może wszystko jeszcze przede mną w tym temacie, choć nie bardzo mam
          pomysł cóż by to mógł być za nieodkryty talent.

          pozdrawiam
          Basia

        • potrek Re: ten tajemniczy dom XII 02.12.04, 22:18
          Czy kompleksy mozna powiązć z domem 12? Sądze że tak -



          Więc jeżeli swoje
          > problemy ukrywamy przed sobą, nie potrafimy sie z nimi świadomie
          skonfrontować,
          >
          > to na pewno one odezwą się, tylko stłumione, a przez to jeszcze bardziej
          > niebezpieczne.

          i najaskrawszym tego obrazem będzie nasz Asc - a więc nasza fasada-elewacja-
          budynek i jak inni nas widzą przy pierwszym rzucie oka na nas. Neptus mnie
          opieprzy . Ale dla mnie on już to przerobił i kompleksy się go nie imają smileWięc
          widzi kwiaty ,mgłe poranka,rose trawy,sztuke przez duże S . Słońce wschodzące
          które symbolizuje początek wiosny i znaku wschodzącego( Barana )Asc.Znamionuje
          nowy początek.Progresywnie czy dyrekcyjnie Planety 12 domowe zblizają się do
          Asc by po jego przekroczeniu poczuć się silne mocne - Baran - nie zalerzne i
          nie skrepowane dynamiką domu 12.Mimo że progresywnie czy dyrekcyjnie planety te
          wchodżą ponirzej lini horyzontu -asc to one są i tak wolniejsze od
          tanzytującego Asc smile
          Mam nadzieje że wywód mój mimo silnego tranzytujacego Neptuna do mych Planet
          natalnych nie zrobił z tego grochu z kapustą.
          pozdrawiam potrek.
          • neptus Re: ten tajemniczy dom XII 07.12.04, 02:49
            Neptus Cię nie opieprzy, bo bardzo mądrze gadasz. Oczywiście, ze dom 12 to
            mroczne i tajemnicze przedproże ascendentu. Na zewnątrz widzimy ascendent i dom
            1, a to, co jest w domu 12 jest ukryte przed oczami gawiedzi, a najczesciej i
            przed samym wlascicielem. To sa planety, ktore ascendent juz minal przed
            narodzeniem, musza czekac na zakonczenie cyklu, zanim przyjdzie na nie pora, a
            wiec trudno je wykorzystac, pokazac, uzewnetrznic. 12-domowy Merkury szuka
            skomplikowanych odpowiedzi na pokretne pytania, 12-domowe Slonce nie bardzo
            wie, dla kogo ma świecić, bo na pokazanie sie światu przez asc musi doczekac
            nastepnego dnia, a na MC tez jest albo jeszcze za wczesnie albo juz za pozno.
            Stad to, co 12-domowe jest zwykle nieadekwatne do sytuacji, albo nie w pore
            albo niezrozumiale dla innych albo wlascicielowi sie zdaje, ze nie nadaje sie
            to do pokazania. Z drugiej strony w domu 12 jest miejsce na przemyslenia,
            uogolnienia, bo bliskosc bariery ascendentu sklania do refleksji, budzi
            zainteresowanie sprawami ostatecznymi, nieznanymi, nieuchwytnymi, bo dalej jest
            juz tylko magiczna brama ascendentu i nie wiadomo, co za nią sie znajduje. W
            zależności od sposobu wykorzystania, w domu 12 zyskujemy madrosc konca cyklu
            albo zapomnienie i glupote, a zwykle i jedno i drugie. Stad tyle anegdotek o
            idiotycznych zachowaniach ludzi genialnych, bo to często ludzie z silnymi
            Rybami czy Neptunem - z jednej strony podlączenie do nieswiadomości zbiorowej,
            natchnienie, zdolnośc zobaczenia więcej niz widzą inni, z drugiej życiowe
            fajtłapy, ludzie nieco odrealnieni, zyjący we własnym swiecie. To takze ludzie
            nie rozumiani przez ogół lub ich pomysły za daleko odbiegaja od powszechnej
            zdolnosci pojmowania. Niezrozumienie budzi kompleksy, moze prowadzic do
            izolowania sie, zamykania w swiecie wlasnej wyobrazni, a stad tylko krok do
            obledu.
            Do Potrka:
            Neptusowi kompleksów nie brakuje, tylko dzieki silnemu Uranowi i Plutonowi
            nawet własne kompleksy potrafi olać. Przy 12-domowym Marsie aspektowanym przez
            Jowisza to Neptus skacze na ascendent z zamknietymi oczami i wprawdzie ciagle
            sobie leb rozbija ale czasami udaje mu sie przypadkiem zatoczyc w brame, jesli
            jest akurat otwarta. wink
            • notturno Re: ten tajemniczy dom XII 07.12.04, 17:44
              Kolejny raz jestem pod wrazeniem wypowiedzi Neptus. Celnosc spostrzezen ujetych
              bardzo obrazowo (malarsko). Powinnas wydac wlasna interpretacje aspektow -
              bylaby to interesujaca lektura (zwlaszcza dla XII-domowcow wink)).
              Wydaje mi sie, ze XII dom jest pewnym "uposledzeniem" - to dar i przeklenstwo.
              Byc moze polozenie planety w XII domu wymusza na niej ujawnienie nietypowej
              (ukrytej?) energii - tak jak niewidomi zmuszeni sa rozwinac inne zmysly, by
              funkcjonowac...
              • lwi2 Re: ten tajemniczy dom XII 07.12.04, 18:12
                Jak można zinterpretować dom XII tak duży, że Słońce jest w nim w Baranie, a
                Ascendent w Bliźniętach? Słońce to ma jeden tylko duży aspekt, trygon do
                Księżyca (IV dom), który poza tym aspektem z XII-domowych Słońcem nie ma już
                żadnych innych, nawet małych aspektów. Czyli jakby ten Księżyc łączy się tylko
                z XII domem... Progresywnie Słońce nie wyszło jeszcze z XII domu, ale wkrótce
                wyjdzie...
                W XII domu jest poza Słońcem tylko Mars, blisko Ascendentu, ten akurat w
                aspektach z resztą horoskopu, w Latawcu (trygon wodny) i w Półkrzyżu (stałym).
                Dwie XII- domowe planety działają więc oddzielnie, na
                różnych "częstotliwościach". Czy tajemnica XII domu nie dodaje takiemu prawie
                izolowanemu Słońcu jeszcze więcej tajemniczości? XII dom do kwadratu???
                Neptus pewnie czuje ten układ, czy on może być dla właściciela korzystny?
                Pozdrawiam. Lwi.


                • neptus Re: ten tajemniczy dom XII 08.12.04, 13:23
                  im większy dom, tym dana dziedzina zajmuje w zyciu więcej miejsca, jest
                  ważniejsza, bo każdy tranzyt przez taki dom trwa dłużej. Im więcej w nim
                  planet, tym więcej się w tej dziedzinie dzieje, bo ciągle coś te struny potrąca.
                  Światła mają bezpośredni aspekt tylko ze sobą a władcą Słońca i 12 domu jest
                  Mars przy ascendencie, który ma wiele powiązań. Wszystko więc je zasila
                  pośrednio, a to natychmiast pobudza Księżyc. Nie można więc powiedzieć, że jest
                  to układ całkowicie izolowany. Trudno oceniać, jak to wszystko funkcjonuje bez
                  znajomości całego horoskopu. Z tego, co piszesz np., Mars może być w znaku
                  ascendentu lub w jeszcze w Byku, jego układy mogą zarówno wzmacniać problemy 12-
                  domowe Słońca, jak i rozpraszać te mgiełki, w zależności od tego, jak to
                  wszystko funkcjonuje w całości, jakie planety tworzą te figury itd. Mars w 12
                  domu, to taki mars, który ma wielki zapał ale zaraz to mija mu... latawiec moze
                  go z tego 12 domu wyciagać albo wciągać tam resztę planet, w zalezności od
                  tego, co jest na szczycie, a co na ogonie itd. Moze byc bardzo wiele sposobów
                  realizacji takiego domu.
                  • lwi2 Re: ten tajemniczy dom XII 09.12.04, 11:24

                    Mars w XII domu jest w Byku, i w sekstylach, czyli jakby na szczycie Latawca,
                    wciąga więc planety do XII domu. Czyniąc go jeszcze potężniejszym??? Bardziej
                    tajemniczym???
                    Działanie XII domu musi być naprawdę jakieś tajemnicze i potężne, mój Merkury w
                    koniunkcji (nie tak ścisłej) z tamtym Marsem, mimo że mocno aspektowany czym
                    się da, nie bardzo daje sobie radę z takim XII-domowym Marsem....
                    Długo się zastanawiałam w którą stronę leci Latawiec, teraz już wiem...
                    Pozdrawiam. Lwi.


                    neptus napisała:

                    Mars może być w znaku
                    > ascendentu lub w jeszcze w Byku, jego układy mogą zarówno wzmacniać problemy
                    12
                    > -
                    > domowe Słońca, jak i rozpraszać te mgiełki, w zależności od tego, jak to
                    > wszystko funkcjonuje w całości, jakie planety tworzą te figury itd. Mars w 12
                    > domu, to taki mars, który ma wielki zapał ale zaraz to mija mu... latawiec
                    moze
                    >
                    > go z tego 12 domu wyciagać albo wciągać tam resztę planet, w zalezności od
                    > tego, co jest na szczycie, a co na ogonie itd. Moze byc bardzo wiele sposobów
                    > realizacji takiego domu.
    • njola Re: ten tajemniczy dom XII 04.12.04, 13:17
      Witajcie.
      Moze w skrócie zinterpretujecie moj XII dom.
      Zaczyna sie z Lwie,z konczy w Pannie.
      W nim znajduje sie Wenus w koniunkcjiz Plutonem
      Pluton w trygonie do Marsa w 4 domu /0,35 Kozior./
      i sekstylu do Neptuna w II domu /Waga/
      Bardzo dziekuje za pomoc
    • teripolo Re: tajemniczy dom XII w solariuszu 26.01.05, 22:10
      W solariuszu tegorocznym pojawiło się silne obsadzenie domu XII i troche mnie
      to przetraża, bo wyizolowanie trwa już u mnie ponad rok i wcale nie mam na to
      ochoty jeszcze w tym roku... Co możecie powiedziec o silnym XII domu solarnym?
      Podciągam wątek...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka