Dodaj do ulubionych

NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO

21.06.05, 01:44
Miałem problem z LAGUNA gasło mi światło XENONOWE
oczywiście w serwisie zaproponowano mi bezsensowna wymiane włacznika świateł
co nic nie pomogło....500zł
następnie żarówka -cena w serwisie 900 ZŁOTYCH SZTUKA!!!!!!!!
nie mogłem znieśc ceny i na własna ręke mimo że w serwisie ostrzegali że
grozi to nawet kalctwem :))))wyciagneliśmy ze znajomym mechanikiem żarówke i
CO???? a no widniał na niej napis philips D2R
CENA NA ALLEGRO 100 ZŁOTYCH ZA SZTUKE
oszczędność 1600 złotych
NIE DAJMY SIE OKRADAĆ
Obserwuj wątek
    • fuiio Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 21.06.05, 02:04
      Układ jest od wieków prosty : cwaniak i frajer / fajnie/ zaczynasz qmac powoli
      • gls1 Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 26.06.05, 22:32
        Serwis jest po to aby dalej samochod sie sprawnie psul!!! Jak jechalem na
        serwis gwarancyjny to nie poszedlem "na kawke" tylko stalem nad mechanikiem i
        patrzylem mu sie na rece, co po kolei robi a przedtem targowalem sie o wszytsko
        z pacanem " w bial;ej koszulce i czarnym krawaciku" he he. Auto bylo sluzbowe i
        powinienem miec to gdzies ale nie trawie serwisow firmowych i robie wszytsko
        aby im utrudnic prace!!! PZDR!!!
    • okrutny_mariuszek Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 21.06.05, 07:25
      mnie też wkur*ili a ASo (peugeot okolice St.Woli) -
      3 razy odwiedzałem pacanów i skarżyłem się na hałasy dochodzące z tylnego
      zawieszenia, 3 razy sprawdzalii wmawiali mi że wszystko jest OK, że nie
      dobiegają stamtąd żadne hałasy;
      Pojechałem do normalnej stacji diagnostycznej, wzięli mi samochod na podnoscik
      i po mniej swięcej 3 minutach zdiagnozowano - wybite łączniki/stabilizatory
      (nie pamietam) tylnego zawieszenia, koszt naprawy + części 150 zł

      W ASO mieli mi wymienić filtr przeciwpyłkowy, nie wymienili.
      Spaliła sie żaróweczka na tablicy zegarów, wymienili, skasowali jak za xenona,
      połamali uchwyty lewego nawietrznika
      Najbardziej mnie wkur*ło jak któregoś dnia sam wynieniłem filtr powietrza.
      Otwierzam pokrywe filtra, wicągam filter, a wam... LIŚĆ! duży liść pomiędzy
      filtrem a kratką, która blokuje bezpośredniego dostępu do silnika. Zgłosiłem to
      w ASo, na co pan tam pracujący zupełnie rozbrajająco powiedział, ze on tego nie
      widział i nie przyjmuje tego do wiadomosći.
      O innych sprawach takich jak marnowanie mojego czasu nie wspomnę (wymieniałem
      głupią końcówkę łącznika i jeździłem w tej sprawie do ASO 3 razy! raz po to by
      zrobili - wcześniej uzgadniałęm telefonicznie, 2 raz jak się okazało ze za 1
      razem mi tego nie zrobią bo okazało się że część nie doszła - a ja odczekałem
      swoje pół dnia; 3 raz jak się okazało iż w ASO nie mają jakiejś tam śruby którą
      mogliby mi wymieniany element przykręcić... śruba/nakrętka kosztowała 70 zł do
      tego doliczono jeszcze robociznę!)
      Odradzam i wręcz jestem za tym by 3mac się od nich z daleka
      • rutkow2 a ja bylem zadowolony... 21.06.05, 10:01
        ... i to za darmo! mialem problem z zaplonem z carinie (notabene, problem byl
        zwiazany z dziadowsko zalozonym gazem) i chlopaki w toyocie olsztynskiej
        doslownie rozebrali auto na czesci, zlozyli, zdiagnozowali WSZYSTKO. Samochod
        brali "od reki" jak wjechalem na stacje, nawet trzymali jedna noc u siebie i w
        sobote elektryk specjalnie rano przychodzil zeby sprobowac odpalic zamarzniete
        auto (byl styczen). Niczego nie znalezli (gazem sie nie zajmowali), a wiec nie
        wzieli ANI GROSZA, a ja chcac nie chcac mialem wszechstronnie sprawdzoene auto,
        tym bardziej dla mnie wazne, ze swiezo po zakupie. Ale fakt, za regulacje
        zaworow wzieli po jakims czasie juz ok. 300 PLN.
        pozdr.
        • nie.my Re: a ja bylem zadowolony... 21.06.05, 10:25
          rutkow2 napisał:

          > ... i to za darmo! <ciach> Niczego nie znalezli (gazem sie nie zajmowali), a
          wiec nie
          > wzieli ANI GROSZA,
          --->A niby za co mieli brac pieniadze jak NIE NAPRAWILI auta?

          • rutkow2 Re: a ja bylem zadowolony... 21.06.05, 11:46
            >A niby za co mieli brac pieniadze jak NIE NAPRAWILI auta?


            to pojedz do serwisu i powiedz ze chcesz zrobic za darmo kompleksowa
            diagnostyke, bo wydaje ci sie ze cos auto nie chce palic. na pewno zrobia,
            przeciez to standard:-)
          • emes-nju Re: a ja bylem zadowolony... 21.06.05, 18:49
            nie.my napisał:

            > rutkow2 napisał:
            >
            > > ... i to za darmo! <ciach> Niczego nie znalezli (gazem sie nie za
            > jmowali), a
            > wiec nie
            > > wzieli ANI GROSZA,
            > --->A niby za co mieli brac pieniadze jak NIE NAPRAWILI auta?


            W zimie umarla mi elektryka i elektronika. Najpierw wysiad obrotomierz, potem zapalila sie kontrolaka ABS (przestal dzialac), a na koncu kontrolka poduch. Samochod w ogole nie wchodzil na obroty. Dokladnie opisalem objawy w mailu do ASO (jak ABS i poduchy to wg. mnie niestety tylko ASO) i otrzymalem odpowiedz - 400 zl podpiecie do komputera i 200 za weryfikacje elektryki. Nic w tym nie bylo o naprawach! Zalamany postanowilem sam sie do tego zabrac, szukajac odpowiedzi po roznych forach i znajomych. Okazalo sie, ze pekl drut od alternatora... Sam bym zrobil, ale ze byly zaspy :-) kosztowalo mnie to 40 zl.

            O innych wyrwach (slonemu kasowaniu za nienaprawienie samochodu - po kazdej DROGIEJ naprawie wracalem i okazywalo sie, ze cos jeszcze trzeba wymienic!) zastosowanych przez ASO Forda Auto Plaza na warszawskich Bielanach nie bede pisal - juz nie maja klienta ;-)
    • remo29 Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 21.06.05, 09:07
      > Miałem problem z LAGUNA gasło mi światło XENONOWE
      > oczywiście w serwisie zaproponowano mi bezsensowna wymiane

      Oj, nie mylmy pojęć: nie w serwisie tylko w wymienialni byłeś. Serwisów ASO w Polsce jeszcze nie widziałem.
      • fru.fru Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 21.06.05, 09:25
        remo29 napisał:
        Oj, nie mylmy pojęć: nie w serwisie tylko w wymienialni byłeś. Serwisów ASO w P
        > olsce jeszcze nie widziałem.

        Amen...
        swoja droga trzeba byc niezlym czopkiem zeby kupic zarowke za 900 pln w aso...
        • nie.my Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 21.06.05, 09:28
          fru.fru napisał:

          > Amen...
          > swoja droga trzeba byc niezlym czopkiem zeby kupic zarowke za 900 pln w aso...
          Nobile Auto ASO Forda za wymiane zarowki podswietlenia tylnej tablicy
          rejestracyjnej chcieli rok temu 50pln ;-) Zarowka kosztowala mnie cos 3,50pln a
          wymiana wlasnoreczna trwala 5min z czyszczeniem stykow (jestem wyjadkowo
          nieuzdolniony manualnie ;-)

          Pozdrawiam

          NieMy
          • remo29 Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 21.06.05, 10:19
            Już nawet słyszałem o uzupełnieniu płynu do spryskiwaczy za 50 zeta :) Kawał porządnej serwisowej roboty!
            • fru.fru Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 21.06.05, 10:28
              remo29 napisał:

              > Już nawet słyszałem o uzupełnieniu płynu do spryskiwaczy za 50 zeta :) Kawał
              po
              > rządnej serwisowej roboty!

              ojezu..powaznie? niezla scena
              • gogggo Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 21.06.05, 11:02
                A propo płynu do spryskiwacza;
                W trakcie obsługi tech. zaproponowałem klientowi uzupełnienie .Cena 1 litra na
                opakowaniu 1,87pln.Usłyszałem ; Dziękuję nie.
            • piotrpilinko Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 07:58
              eee, to mi wczoraj wymienili płyn na przeglądzie po 15 kkm za 5,33 PLN.
              Pytanie "po co?" skoro tydzień wcześniej sam sobie nalałem "pod korek"?
    • robox Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 21.06.05, 10:40
      Co się dziwić roboczogodzina w aso to ok. 150 zeta, a naprawy złożone jeszcze
      więcej, ludzie oddają auta tylko na gwarancji bo muszą ,więc można doić,
      później bida.No i fachowcy najlepsi certyfikaty mają, najlepsze urządzenia i
      szereg szkoleń za sobą.
      • lucj SKORO NIE WIDAĆ RÓŻNICY TO PO CO PRZEPŁACAĆ ? 21.06.05, 11:12
        > Co się dziwić roboczogodzina w aso to ok. 150 zeta, a naprawy złożone jeszcze
        > więcej, ludzie oddają auta tylko na gwarancji bo muszą ,więc można doić,
        > później bida.No i fachowcy najlepsi certyfikaty mają, najlepsze urządzenia i
        > szereg szkoleń za sobą.
        Ludzie już nie muszą oddawać samochodu na gwarancji do ASO do naprawy-GVO.
        Za szkolenia pracowników ASO też musi płacić a więc robią ich coraz mniej lub
        wcale.
        Obecne kłopoty ASO są związane między innymi z koniecznością kupowania
        wyposażenia do napraw którego kiedyś nie mieli i wiele nie ma nadal.
        Szkolenia specjalistyczne i dostęp do instrukcji napraw zgodnie z GVO musi
        zapewnić producent samochodów w sposób nie dyskryminujący warsztatów
        niezależnych.
        SKORO NIE WIDAĆ RÓŻNICY TO PO CO PRZEPŁACAĆ ?
        • chester740 Re: SKORO NIE WIDAĆ RÓŻNICY TO PO CO PRZEPŁACAĆ ? 21.06.05, 12:03
          Co to jest GVO ?
          • nitkaj Re: SKORO NIE WIDAĆ RÓŻNICY TO PO CO PRZEPŁACAĆ ? 21.06.05, 14:13
            To przepisy które obowiązują w Polsce na rynku motoryzacyjnym, ale nikt ich nie
            przestrzega ...
            Poczytaj www.expert.org.pl/m_gvo.html
            Pozdrawiam
        • hubort Re: SKORO NIE WIDAĆ RÓŻNICY TO PO CO PRZEPŁACAĆ ? 21.06.05, 14:34
          > Szkolenia specjalistyczne i dostęp do instrukcji napraw zgodnie z GVO musi
          > zapewnić producent samochodów w sposób nie dyskryminujący warsztatów
          > niezależnych.
          > SKORO NIE WIDAĆ RÓŻNICY TO PO CO PRZEPŁACAĆ ?

          Ale widać chyba różnicę w książce serwisowej? A co za tym idzie szanse na
          naprawę gwarancyjną w razie czego drastycznie maleją. Możesz napisać coś więcej
          na ten temat jeśli się mylę?
    • gruman Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 21.06.05, 12:22
      Zgadzam się- ile kosztuje założenie bagażnika w Corolli 3d - 160 zł:). Tak
      chcieli od sąsiada (wie pan, dwóch pracowników, godzina pracy .... :)) Niestety
      cwaniaki nie dały mu instrukcji jak darmowo zakładali - dlatego męczyłem się
      jakieś 20 minut.( a 3d ma takie różne pierdułki aby to się trzymało). Sam
      widziałem "lakiernię" uznanego warszawskiego serwisu - każdy może sobie taką
      znaleźć bez pośrednika. ASO często zawieraja umowę z jakimś zakładzikiem, nic
      dziwnego że potem znajduje się w lakierze paprochy. Słyszałem o nierzadkich
      przypadkach oszczędzania w ASO na oleju. filtrach. Ogólnie jeśli samemu nie
      zgłosi się nieprawidłowości, to nie zostaną one naprawione - kontrola
      przeglądowa to w wielu przypadkach fikcja.
      Dzięki Bogu kończę tę 3-letnią zabawę i zaczynam serwisować u rodziny.
    • nitkaj ASO z tego... 21.06.05, 13:57
      naprawa samochodu płatna, nawet samochodu będącego na gwarancji może odbyć się
      poza siecią ASO, byle tylko wykonana została zgodnie z technologią producenta,
      tylko co dalej ... jak WIELKIE ASO MAJĄ indywidualnych Klientów w du.ie i przy
      najbliższej naprawie gwarancyjnej wywalą was na zbity pysk.
      Najważniejsze jest z kim masz do czynienia, bo jeżeli z dupkami którzy uczyli
      się na złodziejstwie i nieróbstwie to o czym my mówimy. Nie da się ukryć że
      niektóre ASO są dobre - "PRACOWNICY", ale nadal pozostaje kwestia cen...
      ustalanych przez GÓRĘ.
    • sven_b Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 21.06.05, 14:28
      ASO Trax Lodz. Przegad Vectry B po 60 tys. km + wymiana rozrzadu 3600 pln.
      Podziekowalem za usluge.
      • gruman Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 21.06.05, 14:43
        Tak z ciekawości ile kosztuje materiał ( nie wiem: pasek, naciągacz co tam jeszcze)?
        • sven_b Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 21.06.05, 15:16
          Dobre pytanie. Oto wiec...

          - filtr paliwa - 34 pln (Knecht)
          - filtr oleju - 22 pln (Knecht)
          - filtr powietrza - 35 (Knecht)
          - filtr kabiny - 33 (Filtron)
          - olej silnikowy - 179 (Mobil 5W50, 4litry)
          - swiece - 21.75 pln/szt. Bosch, 21.30 pln/szt. NGK
          - pasek rozrzadu - 110 pln
          - rozrzad komplet - 693,50 pln
          • gruman Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 21.06.05, 15:51
            No to będę strzelał: w normalnym warszracie koszt razem z materiałem ok 1800 zł,
            co potwierdzałoby opinię że ASO musi być dwa razy droższe ...
            • uny Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 21.06.05, 16:14
              za wymianę rozrządu zapłaciłem kiedyś 80zł (prywatny serwis) w aso chcieli
              kapkę więcej. taką sporą kapkę.
              kiedyś po przeglądzie w ASO mało nie zakończyłem żywota z powodu "braku"
              hamulców. kiedy pojechałem z ryjem, pan kierownik rozbrajająco stwierdził że
              ten typ tak ma hehehehehe. i nie naprawi bo wszystko jest ok. ale jak
              powiedziałem, że zapłacę -naprawił. zapowietrzyli mi układ hamulcowy jak się
              okazało
              • fuiio Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 21.06.05, 17:58
                Prawda prawda kolo za przegląd vectry B u niveta w Wawie tez beknął 3500 tylko
                ze po 30tys.a nie 60ciu
            • sven_b Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 21.06.05, 21:49
              W normalnym warsztacie zaplacilem 1670 pln. Czlowiek wlozyl identyczne czesci
              jak te ktore wyjął.
              • sven_b Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 21.06.05, 21:54
                PS:
                Przykleilem sie do tego warsztatu, nie dlatego, ze jest tani (jak trzeba cos
                wymienic to wymieniam a nie sklejam z tektury), ale dlatego ze wiem i widze co
                czlowiek robi chociaz czesto mam o tym blade pojecie, a po naprawie do niego nie
                wracam bo zrobil to raz a dobrze.

                Pozdrawiam
                • samadi Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 21.06.05, 22:21
                  No tak na mojej żaróce chcieli zarobis kilkaset procent......
                  Ale ilu jest takich ludzi którzy w pogoni za problemami dnia codziennego nie
                  maja czasu na to aby rozejrzeć sie za cenami lub możliwosciami zrobienia
                  tego "TROCHE "taniej
                  Zastanawiam sie czy właściciele ASO nie zdaja sobie sprawy jak krótkie nogi
                  maja ich poczynania. Jeżeli taki człowieczek jak ja którego teoretycznie stać
                  na serwis i jest potencjalnym odbiorcą ich usług NIE WYTRZYMUJE NAPIĘCIA i
                  dochodzi do wniosku że jest po prostu OKRADANY I zaczyna rezygnować nie tylko
                  ASO ale także z myśli o kupnie następnego nowego samochodu to cos tu jest nie
                  tak
                  Na moją sugestie że naprawa nie odniosła żadnego skutku i była
                  niepotrzebna ,usłyszłem"czy pan sugeruje że nasz pracownik wymienił panu dobra
                  cześc TO jest niemożliwe...itp itd .W sytuacji kiedy kupiłem u nich dwa
                  samochody i wielce prawdopodobne że kupie następne TO JEST TO CZYSTA GŁUPOTA
                  Pozyskali kienta który serwisuje samochody po gwarancji a potem rżną go na
                  GŁUPIE 500 złotych?????
                  Miejmy tylko nadzieje że Polacy zciągna jeszcze kilka milionów samochodów z RFN
                  a ci panowie z ASO po prostu ZDECHNĄ Z GŁODU
                  AMEN
                  • niki27 Serwisować w malym miescie 21.06.05, 23:19
                    Zgadzam sie z przedmowca.
                    Serwisuje moje dwie zabki w ASO w malym miescie. Byc moze mnie rzną,
                    ale...chyba jednak nie. Z samochodami sie nic nie dzieje, dzialaja tak, jak
                    powinien kazdy samochod.
                    Podejrzewam, ze oni wiedza, ze za rok czy poltora przyjde do nich kupic trzeci
                    samochod. A potem byc moze czwarty i piaty. Za kazdym razem wiekszy = drozszy =
                    bardziej "marżowaty".
                    Wiedza, ze jesli raz poczuję się oszukany, to c**j zobacza, a nie moje
                    pieniadze. I jeszcze jednej trzeciej tego malego miasta opowiem, jak mnie
                    zalatwili.
                    Poniewaz zarabiaja na mnie i tak, to po prostu wlasciciel mowi mechanikowi, ze
                    ma zrobic robote tak jak ma ona byc zrobiona. Ani lepiej ani gorzej.

                    W wa-wie (gdzie na co dzien mieszkam i pracuje) na jedno ASO przypadka X
                    tysiecy klientow. Nie dziwota, ze maja nas w d. Raz u Kiljanczyka zaplacilem
                    700 zl za wyemiane bebnow hamulcowych z tylu w Clio.

    • hondziarz nie da się 21.06.05, 22:23
      to nie jest takie proste. Jak miałem 10 letni samochód to koło ASo nawet nie
      przejeżdżałem bo i po co? Teraz mam jednak nowy samochód i nie mogę nawet gdzie
      indziej żarówki wymienić, bo palanty powiedzą, że naruszyłem konstrukcję
      upieprzając jakąś sróbkę (szlag by trafił konstruktora, który tak zaprojektował
      te lampy) i szlag trafił gwarancję.
      • dr.rocco ASO tylko dla bogatych jest !!! 21.06.05, 22:53
        Tylko bogaty moze sobie pozwolic na wizyty w ASO , no ale ci co kupuja nowe to
        tez nie sa biedni , tylko po co przeplacac po gwarancji.
        • samadi Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 22.06.05, 02:02
          wiecie czego ja sie boje
          że mój samochod w najlepszym razie staje sie skarbnicą częsci zamiennych dla
          znajomków PANOW MECHANIKOW
          Dziwi mnie tylko ze własciciele ASO sie na to godza przeciez to oni dostana po
          dupie
          PAN MECHANIK zmieni prace albo otworzy swój warsztat....np specjalnośc RENAULT
          Właściciel ASO woli płacic grosze PANU MECHANIKOWI i przymykac oko na jego
          przekręty doputy dopuki nie okrada jego
          tylko KLIENTA
          • gruman Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 22.06.05, 07:20
            Właściciele ASO godzą się na to słabo wynagradzając pracowników, oczywiście
            samochód na gwarancji mechanicznej niestety trzeba przeglądać w ASO, u mnie 3
            lata właśnie się skończyły i szczęśliwie zaczynam przeglądać samochód u rodziny.
            Z ASO jest jeszcze tak, że często naciągają nas na naprawę rzeczy,które mogą
            pochodzić lub wymieniają całe skomplikowane zespoły, kiedy czasami wystarczy
            wymiana małego elementu lub regeneracja (wspomaganie do Astry I "pocące się"
            czasami już po 7 kkm , w ASO nienaprawialne ponad 3000 zł, regeneracja 800 zł, w
            Skodzie chcieli mi kiedyś wymienić cały moduł układu kierowniczego, a
            wystarczyło element za 10 zł itd).
            Pozdrawiam
            • sven_b Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 22.06.05, 10:07
              Zgadzam sie. Co do ASO, nie mialem podejrzen o kradziez czesci, ale nie moglem
              zaakceptowac, ze ktos kaze mi placic za czesci wymienione bezpodstawnie poprzez
              naprawe droga eksperymentu. Nie rozumiem dlaczego umawiam sie telefonicznie na
              okreslona godzine, a potem czekam jak w przychodni az ktos raczy mnie przyjac.

              Przy 1-szym przegladzie dostalem wizytowke pracownika ASO, ktory zawsze bedzie
              zajmowal sie moim autem, dzieki czemu bedzie go znal jak swoj. Kolejna wizyta -
              facet juz tam nie pracuje. Nowa wizytowka, nowy pan i po miesiacu to samo. Sama
              naprawa przeprowadzona nieskutecznie, przy okazji kolanem zarwany fotel,
              wypieranie sie jego uszkodzenia i tłusta faktura. Nie te czasy, zeby to
              akceptowac.
              • gruman Re: ASO tylko dla flotowych 22.06.05, 10:26
                Za serwisem "rodzinnym" nie przemawia nawet cena ale np. nigdy do końca nie jestem pewny jaki właściwie olej wlewa pan mechanik, bo że jest nowy to nie wszystko, ale kiedy karzą Ci płacić 50zł/l to chciałbym a by to był ten syntetyk, który widnieje na fakturze ( magnatec w marketach kosztuje ok 180-200/4l). Nasuwa się też pytanie dlaczego taki świetny olej trzeba wymieniać co 15 kkm, ale tego sam nie jestem władny zmienić. Jeżeli chodzi o gwarancję na perforację to czytając warunki można spokojnie zrezygnować.
                Pozdrowienia
        • habudzik Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 22.06.05, 11:04
          dr.rocco napisał:

          > Tylko bogaty moze sobie pozwolic na wizyty w ASO , no ale ci co kupuja nowe to
          > tez nie sa biedni , tylko po co przeplacac po gwarancji.

          To nie przepłacanie to kupowanie lepszego towaru. Jak ktoś tu trafnie napisał :
          " w gospodarce rynkowej są produkty albo tanie albo dobre ".
          Miałem kiedys Corse i zajebali mi lusterko pod supermaketem. Co zrobiłem ?
          Pojechałem zamiast do ASO to do sklepu z częściami/zamiennikami do Opla i tam
          nabyłem nowe lustereczko. Z wyglądu identyczne jak oryginał ale po jakimś czasie
          , po deszczu okazało się że zostaja na wkładzie ślady wody tak uporczywe i nie
          do usuniecia że lustereczko przestało pełnic swoja funkcje. No i co mi z tego że
          zapłaciłem taniej niz w ASO ? Sprawa rozwiazała się sama gdy teścia jadącego
          Corsą przytarł wojskowy i oderwał to samo lustereczko . Naprawa blacharska
          dokonana w ASO i lusterko tam wymienione i błyszczy do dziś zapewne.
          Może i kradna w ASO ale u p. Henia też potrafią .
          • sven_b Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 22.06.05, 11:25
            Tak, ale dyskutujemy w kontekscie jakosci uslugi ASO do jej ceny. Samadi
            zalozyl ta sama zarowke, ktora wyjal + 500pln za naprawe zdrowego elementu.
            Komus powiedzieli ze trzeba wyjac caly element a wystarczylo wymienic kabel.
            Nikt nie mowi o tanich zamiennikach.
            • habudzik Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 22.06.05, 22:27
              sven_b napisał:

              > Tak, ale dyskutujemy w kontekscie jakosci uslugi ASO do jej ceny. Samadi
              > zalozyl ta sama zarowke, ktora wyjal + 500pln za naprawe zdrowego elementu.
              > Komus powiedzieli ze trzeba wyjac caly element a wystarczylo wymienic kabel.
              > Nikt nie mowi o tanich zamiennikach.

              Przeczytaj co napisał załozyciel wątku.
              Wyjął zarówke i przeczytał napis i wydaje mu sie że na allegro taką samą kupi
              500% taniej. Tak samo ja zrobiłem zamiast kupić oryginał kupiłem lusterko
              "oryginalne" ze znaczkiem Łopla. Niestety to nie to samo.
              • samadi Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 22.06.05, 23:38
                habudzik napisał:

                > sven_b napisał:
                >
                > > Tak, ale dyskutujemy w kontekscie jakosci uslugi ASO do jej ceny. Samadi
                > > zalozyl ta sama zarowke, ktora wyjal + 500pln za naprawe zdrowego element
                > u.
                > > Komus powiedzieli ze trzeba wyjac caly element a wystarczylo wymienic kab
                > el.
                > > Nikt nie mowi o tanich zamiennikach.
                >
                > Przeczytaj co napisał załozyciel wątku.
                > Wyjął zarówke i przeczytał napis i wydaje mu sie że na allegro taką samą kupi
                > 500% taniej. Tak samo ja zrobiłem zamiast kupić oryginał kupiłem lusterko
                > "oryginalne" ze znaczkiem Łopla. Niestety to nie to samo.
                Nic mi się nie wydaje
                przecież ja nie kupiłem TANIEGO zamiennika
                tylko żarówke tego samego producenta o tych samych parametrach
                powiem więcej ja kupiłem dokładnie identyczną żarówkę
                Gdybym kupił cos PODOBNEGO o tych samych parametrach
                to bym nie zawracał nikomu głowy
                A już dorabianie historii do tego iż ingerencja w wymiane żarówki może komus
                zrobic krzywde jest po prostu śmieszna ......
                Ja rozumiem że ASO ma duze koszty i że nie jest instytucja harytatywną JEST
                NASTAWIONA NA ZYSK ja to wszystko rozumiem
                Ale panowie z ASO MUSZA też zrozumieć że 900% marży to jest .....brak mi słów
                ROZBÓJ W BIAŁY DZIEN
                I niech nie lamentuja w mediach że polacy to IDIOCI bo nie kupuja u nich
                samochodzików tylko zciągaja złom z zachodu
                Wystarczyło by odrobine PRZYZWOITOSCI i SERWISY pękały by w szwach
                A tak człowieka który kupił u nich dwa samochody SKUTECZNIE odstraszyli przed
                kupnem trzeciego.....
                A PRAWDOPODOBNIE PIERWSZY SAMOCHOCHÓD SPRZEDAJE SPRZEDAWCA
                A NASTĘPNE ....SERVIS
                no moze nie w przypadku RENAULT
          • gruman Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 22.06.05, 11:35
            W Yarisie jest włoski rozrusznik i stacyjka Valeo i wiele innych elementów, czy kupując te produkty dużo taniej poza serwisem obniżam jakoś ich jakość - chyba nie. Miałem okazję być niechcący w zakładzie lakierniczym mojego dilera - niestety po usłudze i muszę powiedzieć że nie tak wyobrażałem sobie zakład oferujący gwarancyjne naprawy światowego lidera jakości, równie dobrze mogłem pójść do przysłowiowego pana Kazia.
            Pozdr
            • habudzik Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 22.06.05, 22:21
              gruman napisał:

              > W Yarisie jest włoski rozrusznik i stacyjka Valeo i wiele innych elementów, czy
              > kupując te produkty dużo taniej poza serwisem obniżam jakoś ich jakość - chyba
              > nie.

              Jeśli cena jest nieznacznie nizsza to nie obniżasz jakości ale jeśli jest
              niższa sporo to napewno tak bo to nie jest ten sam produkt tylko ma taki sam
              znaczek.
              • gruman Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 22.06.05, 22:38
                Być może, ale np różnica cen łożysk w ASO Renault i na rynku to szok. Dwu, trzykrotne przebicie w stosunku do markowych producentów łożysk.
                • habudzik Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 22.06.05, 23:06
                  gruman napisał:

                  > Być może, ale np różnica cen łożysk w ASO Renault i na rynku to szok. Dwu, trzy
                  > krotne przebicie w stosunku do markowych producentów łożysk.

                  Markowych , markowych. Tak Ci sie tylko wydaje. Przeleć się samolotem do Nowego
                  Jorku LOT-em i zamów Coca-Cole i wracajac Deltą również zamów C-C a zobaczysz
                  różnice jakości. Oryginał to oryginał.
                  Filtrona filtry też są markowe i sa "oryginalne" i co z tego. Oleje Lotos czy
                  Orlen też są markowe a zarazem "oryginalne" i co ztego.

                  • mobile5 Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 22.06.05, 23:52
                    O marce piszesz tak, jakby Ford, Opel, Merc, BWM itd, byli producentami części
                    Tym zajmują się wyspecjalizowane firmy, które produkują dla różnych odbiorców.
                    Identyczny element raz jest oryginalny, a raz markowy.
                    • habudzik Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 23.06.05, 00:25
                      mobile5 napisał:

                      > O marce piszesz tak, jakby Ford, Opel, Merc, BWM itd, byli producentami części
                      > Tym zajmują się wyspecjalizowane firmy, które produkują dla różnych odbiorców.
                      > Identyczny element raz jest oryginalny, a raz markowy.

                      Tak tylko te wyspecjalizowane firmy robiąc np : amortyzator dla BMW muszą
                      wykonać go zgodnie z zaleceniem BMW które to zalecenie powstało na podstawie
                      dziesiatków tysięcy badań , obliczeń , przemyśleń i kosztowało markę BMW , XXX
                      tys.$ . Nie powiesz mi chyba że BMW czy inna marka zgodziła się jednocześnie
                      żeby ta sama wyspecjalizowana firma produkowała ten amortyzator ( bez wysokich
                      tantiemów ) na tych samych warunkach jako zamiennik i to 3 razy tańszy . To
                      byłoby piractwo w majestacie prawa.
                      • mobile5 Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 23.06.05, 00:33
                        Oczywiście że są podzespoły czy części projektowane i produkowane tylko pod
                        dany model, czy producenta. Nie wszystkie części mają zamienniki. Ale jest też
                        wiele części typowych, jak paski, łożyska, elementy wyposażenia elektrycznego,
                        różnego rodzaju czujniki, przekażniki, uszczeki itd.
                        • habudzik Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 23.06.05, 00:44
                          mobile5 napisał:

                          > Oczywiście że są podzespoły czy części projektowane i produkowane tylko pod
                          > dany model, czy producenta. Nie wszystkie części mają zamienniki. Ale jest też
                          > wiele części typowych, jak paski, łożyska, elementy wyposażenia elektrycznego,
                          > różnego rodzaju czujniki, przekażniki, uszczeki itd.

                          Tylko przekazniki są uniwersalne z tego co wymieniłeś i to nie zawsze .
                          Uszczelki , paski , a zwłaszcza czujniki i łozyska sa dobierane nie tylko do
                          modelu np BMW czy MB ale nawet brane jest pod uwage miejsce jego eksploatacji.
                          Wiadomo bowiem że inaczej działał bedzie np : czujnik w naszym klimacie a
                          inaczej w klimacie środziemnomorskim (wilgoć , zasolenie itp.) . Paski natomiast
                          pracują niestabilnie temeraturowo i poprostu szkodzi im przechodzenie przez
                          temperature 0 st. C. Mieszkańcy Cypru czy Ballearów nie bedą mieli z tym kłopotu.
                        • habudzik Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 23.06.05, 00:51
                          Zapomniałem dodać o elementach wyposazenia elektrycznego które obecnie są spiete
                          siecią cyfrową LAN i rozpoznają tylko i wyłącznie polecenia danej centrali.
                          Oryginalne radio np : wymontowane z jednego pojazdu teoretycznie nie powinno
                          działać w innym chyba że nasi sprytni e-mechaelektorinformatycy poszperają i coś
                          przeprogramują
                          • mobile5 Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 23.06.05, 01:02
                            Kiedyś przez głupotę kupiłem w ASo pasek rozrządu, w pudełku z logo marki
                            samochodu. W środku był Pirelli, który w sklepie kosztował 30procent ceny ASO.
                            ASO jest dla mnie ostatecznością.
                            • habudzik Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 23.06.05, 01:11
                              Dlatego napisałem wcześniej że w ASO kradną z równym powodzeniem jak u p. Henia.
                              Nie ma wyjatków. Nie jest to domena ASO tylko naszego społeczeństwa. Kradniemy i
                              podmieniamy gdzie się da i co się da bez podziału na ASO i nieASO. Poprostu
                              trzeba uważać wszędzie a kupować tam gdzie nas stać. Osobiście śmieszą mnie
                              ludzie wywalający 100 tys. na samochód a jęczący że zaróweczka za droga. To mi
                              przypomina polskiego turyste co uzbierał na weekend w Paryzu w hotelu ale nie
                              stać go na kawe na Champ Elise i przemyca do hotelu serek waniliowy zabrany z Polki
                              • mobile5 Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 23.06.05, 13:48
                                habudzik napisał:
                                Osobiście śmieszą mnie
                                > ludzie wywalający 100 tys. na samochód a jęczący że zaróweczka za droga.

                                Chyba przyznasz że jeżeli powszechnie dostępny towar kosztuje w jednym miejscu
                                5 czy 10 razy drożej niż w innym, to niezależnie jak ktoś jest bogaty, może go
                                to bulwersować. Poza tym, chyba nikt z nas nie lubi renty monopolistycznej, a
                                takie zachowania przejawiają ASO.
                                • habudzik Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 23.06.05, 13:56
                                  mobile5 napisał:



                                  > Chyba przyznasz że jeżeli powszechnie dostępny towar kosztuje w jednym miejscu
                                  > 5 czy 10 razy drożej niż w innym, to niezależnie jak ktoś jest bogaty, może go
                                  > to bulwersować.

                                  Zarówka Xenonowa nie jest towarem pwszechnie dostępnym zwłaszcza ze jej
                                  samodzielna wymiana może przy odrobinie pecha skończyć się nagrodą Darvina. Toć
                                  to paralizator elektryczny.
                                  Dodatkowo jeśli ten sam towar ma tak rózne ceny to trzeba się zastanowić
                                  dlaczego? Jeśli facet na allegro sprzedaje coś ( czego prawidłowe wyprodukownie
                                  wymaga sporych nakładów finansowych i materiałowych ) w cenie 256 MB pamięci
                                  flash to albo to jest lipa , albo trefne , albo zepsute. Kupujesz cene cz towar???
                              • jan.kulczyk Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 23.06.05, 19:27
                                > stać go na kawe na Champ Elise i przemyca do hotelu serek waniliowy zabrany z P
                                > olki

                                Do hotelu nie trzeba nic przemycać. To nie restauracja. Możesz sobie nawet żreć mielonkę i pogryzać pszennym wrocławskim, jeśli cię to zadowala. Możesz to robić w ich pościeli i kroić na prześcieradle ogóry oraz salceson, a także usmarować oparcie krzeseł w stylu Ludwika XVI szmalcem białostockim i nikt ci złego słowa nie ma prawa powiedzieć. Co najwyżej potem krążyć będą po Paryżu dowcipy od "nowych polskich ;))"
                      • lucj Według GVO które obowiązuje także w Polsce 23.06.05, 08:22
                        Według GVO które obowiązuje także w Polsce:
                        Nowe przepisy wprowadzają rewolucję także na rynku części zamiennych.
                        Rozporządzenie określa tę grupę towarów jako części oryginalne oraz części
                        zamienne o porównywalnej jakości. Zgodnie z definicją zawartą w dokumencie
                        oryginalnymi częściami zamiennymi są "części zamienne o tej samej jakości, co
                        komponenty stosowane do montażu pojazdu samochodowego, produkowane zgodnie ze
                        specyfikacjami i standardami produkcyjnymi, ustalonymi przez producenta tych
                        pojazdów dla produkcji komponentów lub części zamiennych danego pojazdu
                        samochodowego, w tym części zamienne produkowane na tej samej linii
                        produkcyjnej, co komponenty danego pojazdu samochodowego; przyjmuje się, że
                        części zamienne są oryginalne, jeżeli producent tych części zaświadczy, że
                        zostały one wyprodukowane zgodnie ze specyfikacjami i standardami produkcyjnymi
                        ustalonymi przez producenta danych pojazdów i są one tej samej jakości, co
                        części stosowane do montażu tych pojazdów" . Z definicji zawartej w ustawie
                        wynika, iż oryginalnymi częściami zamiennymi będą nie tylko części z logo
                        producenta pojazdu, lecz także części wyprodukowane na tej samej linii
                        produkcyjnej co komponenty użyte do produkcji samochodu, oznaczone znakiem
                        towarowym producenta danego podzespołu. W praktyce oznacza to, że na przykład
                        reflektor do Alfy Romeo z logo Alfa Romeo, będzie taką samą oryginalną częścią,
                        co reflektor z logo firmy Valeo. Do tej pory, zgodnie z obowiązującym prawem,
                        reflektor oznaczony logo firmy Valeo nie był oryginalną częścią zamienną.

                        Do drugiej kategorii części zamiennych o porównywalnej jakości rozporządzenie
                        zalicza "części zamienne, których producent zaświadczy, że są one tej samej
                        jakości, co komponenty, które są, lub były stosowane do montażu danych pojazdów
                        samochodowych" . Do tej kategorii części zaliczają się więc części tożsame
                        jakościowo z oryginalnymi, dostarczone przez niezależnych producentów.

                        Autoryzowane serwisy będą mogły sprzedawać oraz stosować w naprawach obie
                        kategorie części zamiennych, z jedynym wyjątkiem - napraw gwarancyjnych. W tym
                        przypadku serwisy stosować będą mogły jedynie oryginalne części zamienne
                        opatrzone logo producenta pojazdu. Do tej pory autoryzowana stacja obsługi nie
                        mogła posiadać w swojej ofercie części, które nie były firmowane logo
                        producenta pojazdu.
                        • habudzik Re: Według GVO które obowiązuje także w Polsce 23.06.05, 10:49
                          lucj napisał:

                          > Według GVO które obowiązuje także w Polsce:
                          > Nowe przepisy wprowadzają rewolucję także na rynku części zamiennych.
                          > Rozporządzenie określa tę grupę towarów jako części oryginalne oraz części
                          > zamienne o porównywalnej jakości. Zgodnie z definicją zawartą w dokumencie
                          > oryginalnymi częściami zamiennymi są "części zamienne o tej samej jakości, co
                          > komponenty stosowane do montażu pojazdu samochodowego, produkowane zgodnie ze
                          > specyfikacjami i standardami produkcyjnymi, ustalonymi przez producenta tych
                          > pojazdów dla produkcji komponentów lub części zamiennych danego pojazdu
                          > samochodowego, w tym części zamienne produkowane na tej samej linii
                          > produkcyjnej, co komponenty danego pojazdu samochodowego; przyjmuje się, że
                          > części zamienne są oryginalne, jeżeli producent tych części zaświadczy, że
                          > zostały one wyprodukowane zgodnie ze specyfikacjami i standardami produkcyjnymi
                          >
                          > ustalonymi przez producenta danych pojazdów i są one tej samej jakości, co
                          > części stosowane do montażu tych pojazdów" . Z definicji zawartej w ustawie
                          > wynika, iż oryginalnymi częściami zamiennymi będą nie tylko części z logo
                          > producenta pojazdu, lecz także części wyprodukowane na tej samej linii
                          > produkcyjnej co komponenty użyte do produkcji samochodu, oznaczone znakiem
                          > towarowym producenta danego podzespołu. W praktyce oznacza to, że na przykład
                          > reflektor do Alfy Romeo z logo Alfa Romeo, będzie taką samą oryginalną częścią,
                          >
                          > co reflektor z logo firmy Valeo. Do tej pory, zgodnie z obowiązującym prawem,
                          > reflektor oznaczony logo firmy Valeo nie był oryginalną częścią zamienną.

                          Tyle tylko że reflektor do Alfy Romeo ze znaczkiem Valeo bedzie o piczy kłak
                          tańszy od tego samego ze znaczkiem Alfa Romeo jeśli Valeo naprawde wykona go w
                          oparciu o specyfikacje i standardy AR.
                  • gruman Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 22.06.05, 23:56
                    W ten spsób to wszystko możemy sprowadzić do polskiego i niemieckiego Persila, Prawdą jest że są różne zamienniki i po to mam mechanika aby wybrał najlepszy bo oczywiście ten sam element mogą produkować jednocześnie Szwedzi, Niemcy, Włosi i Turcy. Ale z tego co słyszałem ASO też ostatnio stosują zamienniki i nawet nie uprzedzają o tym klienta (gdzieś czytałem o przypadku Forda)Fiat wsadzał regenerowane.
                    Pozdrawiam
                    • habudzik Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 23.06.05, 00:29
                      gruman napisał:

                      Ale z tego co słyszałem ASO też ostatnio stosują zamienniki i nawet
                      > nie uprzedzają o tym klienta (gdzieś czytałem o przypadku Forda)Fiat wsadzał re
                      > generowane.
                      > Pozdrawiam

                      Zgoda , tylko te zamienniki muszą mieć doposzczenie producenta a to kosztuje
                      (licencja). Zatem nie oczekujmy że zamienniki w ASO bedą 3x tańsze.
                      • sven_b Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 23.06.05, 10:47
                        Dywagacje na temat czesci oryginalnych i markowych nie zmieniaja faktu o niskim
                        poziomie uslug i dorabianiu do nich teorii na czele z kultowym TTTM (Ten Typ
                        Tak...), wypieraniu sie od uszkodzenia i to wszystko podsumowane faktura na
                        ciezka kase.

                        Jezeli mechanik zdejmuje mi zuzyte amortyzatory z napisem Sachs Supertouring GM
                        i zaklada Sachs Supertouring bez GM to ja to akceptuje. Jezeli zdejmuje wydech
                        Opel z wytloczeniem GM to nie po to zeby zalozyc mi Polmostow.
                        • habudzik Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 23.06.05, 10:59
                          sven_b napisał:

                          > Dywagacje na temat czesci oryginalnych i markowych nie zmieniaja faktu o niskim
                          >
                          > poziomie uslug i dorabianiu do nich teorii na czele z kultowym TTTM (Ten Typ
                          > Tak...), wypieraniu sie od uszkodzenia i to wszystko podsumowane faktura na
                          > ciezka kase.

                          To znaczy co ? Czy to znaczy że w ASO jeśli zarysuja mi karoserie podczas
                          naprawy to sie nie przyznaja a w nieASO przyznają??? Czy może w nieASO nie
                          zarysują???
                          • sven_b Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 23.06.05, 11:18
                            To w praktyce powinno oznaczac, ze wjezdzam do ASO i otrzymuje usluge na
                            najwyzszym poziomie, z uzyciem profesjonalnego sprzetu i wiedzy. Wtedy wiem za
                            co place, mimo ze drogo. Wyjezdzam i nie wracam po 2 dniach czy 200km bo
                            usterke wlasciwie usunieto,a jej przyczyne wyeliminowano. Natomiast duza czesc
                            klientow szybko orientuje sie ze to tylko teoria.

                            Poza tym podzial punktow serwisowych na ASO i p.Henia jest srednio trafny.
                            Pomiedzy sa jeszcze fachowcy, ktorzy maja wiedze, sprzet i zapal do zawodu.
                            • gruman Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 23.06.05, 11:41
                              Zgadzam się całkowicie, od siebie dodam, że fachowość wzrasta wraz z odległością od (w moim przypadku) Stolicy. Może wynika to z faktu że jesteśmy największym skupiskiem frajerów, którzy do tego mają nadmiar gotówki. Ja teraz serwisuję 100 km od W-wy.
                  • jan.kulczyk Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 23.06.05, 19:25
                    > Markowych , markowych. Tak Ci sie tylko wydaje. Przeleć się samolotem do Nowego
                    > Jorku LOT-em i zamów Coca-Cole i wracajac Deltą również zamów C-C a zobaczysz
                    > różnice jakości. Oryginał to oryginał.

                    Ta w Delcie będzie dużo gorsza, zgadłem? O to ci chodziło? Bo coca-cola niebutelkowa (z kija), którą piłem w Stanach była najgorszą colą w moim życiu. Obrzydliwa, lurowata, bezczelnie i bezwstydnie rozwodniona i dosłodzona jakimś syfem dla smaku. I to niezależnie od tego, czy to był Burger King, Denny's, Hooters czy co innego. W eleganckich knajpach nie jadłem, ale pewnie tam rzadko serwują colę w ogóle.
                    Butelkowa była identyczna jak w Europie. Myślę, że większość europejskich turystów potwierdzi moje słowa. Teraz podobna lura zaczęła się pojawiać w polskich McDonald'sach.
                    Więc z tym przykładem akurat trafiłeś jak kulą w płot.
                    • habudzik Re: ASO tylko dla bogatych jest !!! 23.06.05, 21:28
                      jan.kulczyk napisała:

                      .
                      >
                      > Ta w Delcie będzie dużo gorsza, zgadłem? O to ci chodziło? Bo coca-cola
                      niebute
                      > lkowa (z kija), którą piłem w Stanach była najgorszą colą w moim życiu.
                      Obrzydl
                      > iwa, lurowata, bezczelnie i bezwstydnie rozwodniona i dosłodzona jakimś syfem
                      d
                      > la smaku. I to niezależnie od tego, czy to był Burger King, Denny's, Hooters
                      cz
                      > y co innego. W eleganckich knajpach nie jadłem, ale pewnie tam rzadko serwują
                      c
                      > olę w ogóle.
                      > Butelkowa była identyczna jak w Europie. Myślę, że większość europejskich
                      turys
                      > tów potwierdzi moje słowa. Teraz podobna lura zaczęła się pojawiać w polskich
                      M
                      > cDonald'sach.
                      > Więc z tym przykładem akurat trafiłeś jak kulą w płot.


                      Niestety nie zgadłeś. Taka lure może sewuja na Greenpoicie albo Jackowie ale
                      nie w Red Labster. Właśnie na Jackowie dostajesz zamiennik z kija.
    • iberia29 Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 22.06.05, 12:19
      Rzecz miala miejsce w maju przed drugim dlugim weekendem... w ASO ...Hondy w
      Katowicach na Rzepakowej.
      Kolezanka byla tam zrobic przegląd po 2 latach w Civicu i.....jakimś dziwnym
      trafem w dlugi weekend (dobrze, ze nigdzie nie wyjezdzala bo by i tak nie
      dojechala za daleko) szlag trafil akumulator...jak otworzyla maske to
      zauwazyla, ze data produkcji zostala skrzetnie wycieta...Po prostu po chamsku
      podmienili jej akumulator...Niestety ani ona ani jej mąż nic z tym nie zrobili
      czemu sie bardzo dziwie-wiadomo ciezko udowodnic, ale mozna troche jezyk sobie
      postzrepic i mzoe nastepnym razem jakis mechanior-zlodziej zanim cos takiego
      zrobi to wezmie i ruszy mozgownica.
      I jak sie tu nie wkurzyc???!!!!!
    • bojownik_syjamski Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 22.06.05, 14:29
      Ja oddalem do ASO samochod by wymienili uszczelke pod glowica - wymienili cala
      glowice z dobrej na uszkodzona i naprawiana. Nic nie da sie im udowodnic.
      • gruman Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 22.06.05, 21:56
        A po co oddawałeś ? Miałeś jakieś ciekawe objawy? I jak objawia się problem z popsutą głowicą? Kiedyś miałem awarię uszczelki pod głowicą. Favoritem kupionym jako używany wybierałem się nad morze ( oczywiście rowery, 4 osoby, bagaż), przed mostem Syreny było buch i cały płyn chłodzący wyleciał rurą wydechową. Od 11.00 do 21.00 planowanie głowicy (wtedy zapłaciłem ok 500 zł:)itd. Muszę powiedzieć że chłopcy z F-my Dekar na Stawkach świetnie się sprawili. Kiedyś jako serwis Skody (już jak to robiłem to bardziej Renault) byli ok i mieli dobre godziny pracy 6.00-22.00. Chyba jako ASO to najlepiej wspominam właśnie ich. Ale to były dawne czasy.
        Pozdrawiam
        • samadi Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 22.06.05, 23:40
          habudzik napisał
          > Przeczytaj co napisał załozyciel wątku.
          > Wyjął zarówke i przeczytał napis i wydaje mu sie że na allegro taką samą kupi
          > 500% taniej. Tak samo ja zrobiłem zamiast kupić oryginał kupiłem lusterko
          > "oryginalne" ze znaczkiem Łopla. Niestety to nie to samo.
          Nic mi się nie wydaje
          przecież ja nie kupiłem TANIEGO zamiennika
          tylko żarówke tego samego producenta o tych samych parametrach
          powiem więcej ja kupiłem dokładnie identyczną żarówkę
          Gdybym kupił cos PODOBNEGO o tych samych parametrach
          to bym nie zawracał nikomu głowy
          A już dorabianie historii do tego iż ingerencja w wymiane żarówki może komus
          zrobic krzywde jest po prostu śmieszna ......
          Ja rozumiem że ASO ma duze koszty i że nie jest instytucja harytatywną JEST
          NASTAWIONA NA ZYSK ja to wszystko rozumiem
          Ale panowie z ASO MUSZA też zrozumieć że 900% marży to jest .....brak mi słów
          ROZBÓJ W BIAŁY DZIEN
          I niech nie lamentuja w mediach że polacy to IDIOCI bo nie kupuja u nich
          samochodzików tylko zciągaja złom z zachodu
          Wystarczyło by odrobine PRZYZWOITOSCI i SERWISY pękały by w szwach
          A tak człowieka który kupił u nich dwa samochody SKUTECZNIE odstraszyli przed
          kupnem trzeciego.....
          A PRAWDOPODOBNIE PIERWSZY SAMOCHOCHÓD SPRZEDAJE SPRZEDAWCA
          A NASTĘPNE ....SERVIS
          no moze nie w przypadku RENAULT

          • gruman Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 22.06.05, 23:49
            Jasne że samo Aso ma "rezerwy" - do yarka kupowałem bagażnik : w jednym ASO kosztował coś koło 500 zł a w drugim - ten sam 260 - za tyle go kupiłem. dwukrotne przebicie w naprawach z mojego doświadczenia i Waszych opinii to norma w porównaniu z uczciwymi warsztatami i nie mówię tu o jakiś dłubkach na końcu wsi tylko dobrze prosperujących prywatnych zakładach bez autoryzacji producenta.
            Pozdrawiam
            • zencol Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 05:23
              Co prawda szyb nie wymienia się często, ale dla przykładu: w ASO SEAT "KOMETA"
              wymiana szyby czołowej w cordobie kosztuje ok. 1000,-PLN, a w zakładzie na
              Chełmżyńskiej (Wawa) tylko 560,-PLN są to ceny z robocizną. Ci szklarze pracują
              dłużej w swoim fachu niż istnieje kometa i mają już ustaloną renomę. I o co
              tutaj chodzi?
              • gruman Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 07:28
                A jesteś pewien że z tą szybą nie jadą z Komety na Chełmżyńską? :)
                Pozdrowienia
              • habudzik Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 10:46
                zencol napisał:

                > Co prawda szyb nie wymienia się często, ale dla przykładu: w ASO SEAT "KOMETA"
                > wymiana szyby czołowej w cordobie kosztuje ok. 1000,-PLN, a w zakładzie na
                > Chełmżyńskiej (Wawa) tylko 560,-PLN są to ceny z robocizną. Ci szklarze pracują
                >
                > dłużej w swoim fachu niż istnieje kometa i mają już ustaloną renomę. I o co
                > tutaj chodzi?

                Kto ma racje to okaze się po roku czy wiecej jak pod wycieraczkami przedniej
                szyby popracuje piasek. Właśnie ów piasek bedzie najlepszym egzaminatorem.
                • sven_b Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 11:01
                  Habudzik, nie mow ze po wpadzie z lusterkiem slepo wierzysz w ASO :-)
                  • habudzik Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 11:11
                    Ślepo wierze tylko w jedno . ASO-om też nie mozna wirzyć na słowo ale zawsze
                    można dotknąć , powąchać i podjąć decyzje. Jeśli bym musiał wymienić np : szybe
                    to pojechałbym i zamiast siedzieć na kawie , zażądał okazania co mi chcą wsadzić
                    do samochodu.
                    • chris62 Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 11:23
                      I wierzysz też że nie wymienią Ci cewki zapłonowej albo akumulatora tak że tego
                      nie zauważysz? No cóż wiara czyni cuda.
                      • habudzik Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 11:28
                        A co to ? Czyżby zatrudniali Coperfilda który podmieni mi akumulator na mioch
                        oczach?
                      • habudzik Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 11:31
                        Oczywiście mogą podmieniać ale wszędzie .Tylko w jakim celu mieli by podmieniać?
                        • gruman Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 11:35
                          Żeby mieć dla siebie lepszy, nowszy, sprawniejszy. To chyba "normalna" zasada przy podmienianiu części - oczywiście jeżeli masz konstrukcję sprzed roku, to w tym aspekcie możesz być spokojny (prawie - akumulator się przyda).
                          • habudzik Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 11:54
                            gruman napisał:

                            > Żeby mieć dla siebie lepszy, nowszy, sprawniejszy. To chyba "normalna" zasada p
                            > rzy podmienianiu części - oczywiście jeżeli masz konstrukcję sprzed roku, to w
                            > tym aspekcie możesz być spokojny (prawie - akumulator się przyda).

                            Coś mi się tu nie zgadza.
                            Jeśli kradna cewke z nowej prawie Laguny za 100 tys. PLN to nie dla siebie bo
                            jakos ciężko uwierzyć że stać ich na jeżdzenie taka Laguna (nie mówiąc o jej
                            zakupie ). Jeśli kradną na sprzedaz to sprzedaja to nieASO-om a więc ci którzy w
                            nieASO robią naprawy nakręcaja koniunkture. To tak jak z radiem samochodowym.
                            Czasami na Wolumenie możesz kupić radio które Tobie właśnie zaj...li w nocy. Nie
                            kradli by gdyby nie było na nie popytu , taka kwadratura koła.
                            Istnieje zatem spore prawdopodobieństwo że to co w Twoim samochodzie na
                            gwarancji podmienili w ASO włozą Ci w nieASO jak pojedziesz do nich po
                            wygaśnięciu gwarancji.
                            • gruman Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 12:04
                              Co sprawniejsi mechanicy z ASO sami mają warsztaty po godzinach - ja takich znałem w szacownych serwisach, więc myślę że i Ty mógłbyś do nich dotrzeć. Być może, że co bardziej nieuczciwi obniżają jeszcze bardziej cenę swoich usług, nie wiem, ale już dwuznaczna nielojalność (może finansowo zrozumiała) wobec pracodawcy sugeruje że mogą być i inne nieuczciwości. Jak myślisz jak ASO mogą ciąć koszty? Prymitywne natury najczęściej oszczędzają na pracownikach, zwłaszcza przy wysokim bezrobociu.
                              • habudzik Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 13:30
                                gruman napisał:


                                Jak myślisz jak ASO mogą ciąć kos
                                > zty? Prymitywne natury najczęściej oszczędzają na pracownikach, zwłaszcza przy
                                > wysokim bezrobociu.

                                Mnie za to ciekawi w jaki sposób niezależne warsztaty z prawdziwego zdarzenia
                                utrzymuja sie same i zatrudniaja "lepszych" fachowców niż ASO , mają "lepszą"
                                diagnostyke , tańszcze części , no i jeszcze niezle im sie prosperuje. Jak to
                                możliwe w dobie gdy wszyscy jadą na limicie , minim. marży i coraz biedniejszym
                                społeczeńtwie ? Perypetum mobile ?
                                • mobile5 Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 13:57
                                  Parę tygodni temu kupiłem za 1800zł nowy telewizor, który rok wcześniej
                                  kosztował 3200. Jest z czego zjeżdżać.
                                  • habudzik Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 16:04
                                    mobile5 napisał:

                                    > Parę tygodni temu kupiłem za 1800zł nowy telewizor, który rok wcześniej
                                    > kosztował 3200. Jest z czego zjeżdżać.

                                    W pewnych dziedzinach zejście jest możliwe np: komputery bo to szybko się
                                    technologicznie starzeje. Amortyzatory, łozyska , przewody itp do tej dziedziny
                                    nie należą . A szkoda bardzo
                                • swoboda_t Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 14:01
                                  Nie płacą frycowego generalnym przedstawicielstwom danej marki, nie kupują
                                  narzędzi po narzuconych przez to przedstawicielstwo cenach,nie wysyłają na
                                  obowiązkowe "szkolenia", nie budują superpięknych obiektów w atrakcyjnych
                                  lokalizacjach itd.itp.
                                  • habudzik Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 15:56
                                    swoboda_t napisał:

                                    > Nie płacą frycowego generalnym przedstawicielstwom danej marki, nie kupują
                                    > narzędzi po narzuconych przez to przedstawicielstwo cenach,nie wysyłają na
                                    > obowiązkowe "szkolenia", nie budują superpięknych obiektów w atrakcyjnych
                                    > lokalizacjach itd.itp.

                                    Ale pan Henio też nie płaci tego a jednak nie prosperuje tak świetnie jak
                                    warsztaty niezależne
                            • swoboda_t Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 13:58
                              Znajomemu niedawno mechanik w ASO zaproponował wymianę(w ramach usługi ASO)
                              części"kupionej"od Niego za połowę oficjalnej ceny. Ot i masz odpowiedź na
                              pytanie jak i gdize się spzredaje czesci ukradzione pracodawcy lub innym
                              klientom.
                              • habudzik Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 16:02
                                swoboda_t napisał:

                                > Znajomemu niedawno mechanik w ASO zaproponował wymianę(w ramach usługi ASO)
                                > części"kupionej"od Niego za połowę oficjalnej ceny. Ot i masz odpowiedź na
                                > pytanie jak i gdize się spzredaje czesci ukradzione pracodawcy lub innym
                                > klientom.

                                Aby uzbierać taką różnice każdy mechanik w ASO musiałby każemu klientowi to
                                proponwać a jednak tak się nie dzieje. Ten przypadek jest odosobniony bo b.
                                niebezpieczny . Łatwiej jest zaproponować klientowi 300% tańszy przejazd przez
                                ścieżke czy kompleksową kontriole jednostki sterującej i na tym zarobić na lewo.
                      • gruman Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 11:32
                        Złodzieja nie upilnujesz to złodziej pilnuje Ciebie - stara zasada dt nieruchomości, tu też się sprawdza, dlatago moim zdaniem najlepszy jest mechanik w rodzinie, jeżeli się nie ma, to mały warsztat gdzie odpowiedzialność nie rozmywa się na 20 mechaników i gdzie mamy doczynienia z tym samym fachowcem - warto zainteresować się czy nie ma zbyt wielu "uczniów".
                        Pozdrowienia
                    • sven_b Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 11:39
                      Co zrobisz gdy Twoje auto bedzie naprawiane w godzinach pracy. Zwolnisz sie
                      zeby patrzec im na rece? Masz jak najbardziej zdrowe oczekiwania wobec ASO, ale
                      chyba male doswiadczenia. Ja bym chetnie serwisowal auto w ASO, bo mam ich pod
                      nosem. Niestety przez ich niekompetencje i arogancje musze dymac przez cale
                      miasto do czlowieka ktory sie na tym zna. Wyznaje zasade: naprawic raz a dobrze.
                      • habudzik Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 11:59
                        sven_b napisał:

                        > Co zrobisz gdy Twoje auto bedzie naprawiane w godzinach pracy. Zwolnisz sie
                        > zeby patrzec im na rece? Masz jak najbardziej zdrowe oczekiwania wobec ASO, ale
                        >
                        > chyba male doswiadczenia. Ja bym chetnie serwisowal auto w ASO, bo mam ich pod
                        > nosem. Niestety przez ich niekompetencje i arogancje musze dymac przez cale
                        > miasto do czlowieka ktory sie na tym zna. Wyznaje zasade: naprawic raz a dobrze
                        > .

                        Mam spore doświadczenie i praktycznie żadnych kłopotów z ASO ( nawet z
                        najgorszym z nich : toYoty ). Serwisuje prwaie zawsze w ASO i nigdy nie dali
                        ciała. Może jestem w czepku urodzony albo w moich żyłach płynie błekitna krew?
                        NIe wiem.
                        • gruman Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 15:04
                          Sam (bo zauważ jesteś tu osamotniony w swoim szczęściu) odpowiedziałeś sobie na pytanie.
                          Pozdrowienia
                          • habudzik Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 24.06.05, 01:19
                            gruman napisał:

                            > Sam (bo zauważ jesteś tu osamotniony w swoim szczęściu) odpowiedziałeś sobie na
                            > pytanie.
                            > Pozdrowienia

                            Osamotniony bo nikt tu nie bedzie zakładał wątku że bywa w ASO i jest zadowolony.
                    • abs21 Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 25.06.05, 13:29
                      Ja byłem w ASO VW Besmarex, wzięli mi dokumenty, klucze w zamian dostałem żeton
                      na kawę. Jakaś uprzejma pani chciała wjechać moim VW na warsztat, tłumaczyłem
                      jej że mam porobione odcięcia własnej roboty i że nie odpali go, ale ambitna
                      kobieta chciała sama się przekonać i po 10 minutach przyleciała spowrotem że
                      moje auto w ogóle nie chce zapalić :) Gdybym nie wepchał się na warsztat to by
                      mi pół auta rozebrali a ja przyjechałem tylko na diagnostykę komputerową. Już
                      do ASO nie jadę.
    • chris62 Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 23.06.05, 10:49
      Unikać ASO powtarzam wciąż.
    • mati_lecha Jesteście badziewiaki 23.06.05, 20:01
      Narzekacie na tych co oszczędzają i sami remontują sobie autka czy szpachlują
      Poldki ,a sami jesteście BADZIEWIAKAMI i robicie dziadowskie oszczędności. Jak
      nie stać was na laguny czy inne sruny to jeździjcie tramwajem.
      • habudzik Re: Jesteście badziewiaki 24.06.05, 00:54
        mati_lecha napisał:

        > Narzekacie na tych co oszczędzają i sami remontują sobie autka czy szpachlują
        > Poldki ,a sami jesteście BADZIEWIAKAMI i robicie dziadowskie oszczędności. Jak
        > nie stać was na laguny czy inne sruny to jeździjcie tramwajem.

        Nie chciałem tego tak napisać ale takie mam zdanie.
        • mobile5 Re: Jesteście badziewiaki 24.06.05, 01:00
          Szczególnie czytając takie kwiatki:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=25464346&a=25484604
          • habudzik Re: Jesteście badziewiaki 24.06.05, 01:14
            Nikt tu nie twierdzi że to tanio ( o ile tak było ) zwłaszcza przyjmując cene
            oleju teraz przawie 300pln no i pompe wody obowiązkowo. Bezpeczniej za to bo jak
            pojedziesz z W-wy do Szczecina i tam się okaże że zle zrobione to wszędzie w ASO
            zareklamujesz i poprawią za frajer. Nawet za granicą honorują takie reklamacje
            • nitkaj GVO - nowe możliwości poczytajcie !!!!!!!! 28.06.05, 11:43
              Poczytajcie www.expert.org.pl/m_gvo.html
            • rtg Pytanie do...Skoda Auto Polska S.A. 07.07.05, 23:47
              > ...jestem właścicielem samochodu Skoda Fabia combi 1.9 TDI
              > zakupionego w 2001 roku ( nr iden.TMBHS46Y31xxxxxxx). Samochód ma przebieg
              > 42000. Był serwisowany w Wesołej (Warszawa) w firmie Sinclan Bis. Do tej
              pory nie
              > było z samochodem większego kłopotu poza naprawami wykonanymi w ramach
              > gwarancji. Niestety w chwili obecnej pojawiła się usterka, której
              > przyczyny powstawania są trudne do ustalenia w zakładach autoryzowanych.
              > Polega ona na wpadaniu samochodu w wibracje na prostej drodze przy
              > szybkościach już powyżej 50km/h. Wpadanie w wibracje jest też wyczuwalne
              > na zakrętach. O naprawę poprosiliśmy stałego naszego serwisanta firmę
              > Sinclan Bis. Niestety nie jest ona w stanie sobie poradzić z tym
              > problemem. Czekaliśmy już ponad miesiąc na sprowadzenie części zamiennych (
              > próba wymiany przegubów wewnętrznych nie dała spodziewanego rezultatu ).
              > Prosimy o wskazanie adresu stacji obsługi, która z podobnym lub takim
              > samym problemem jest w stanie sobie poradzić. Podróżowanie tym samochodem
              > poza obrębem miasta z predkoscią powyżej 50km/h jest ryzykowne.
              >......
              >odpowiedź Skoda Auto Polsaka S.A.: Witam!
              >Wykaz autoryzowanych punktów serwisowych Škody znajdują się na naszej
              >stronie internetowej.
              >Pozdrowienia
              >Zespół INFO
              Wyjatkowo wyczerpujaca i na zadany temat odpowiedź Skoda Auto Polska S.A.
              zainteresowanej tylko sprzedażą, problemy rozwiazuje nabywca sam.
              pozdr. rtg
      • samadi Re: Jesteście badziewiaki 24.06.05, 01:13
        mati_lecha napisał:

        > Narzekacie na tych co oszczędzają i sami remontują sobie autka czy szpachlują
        > Poldki ,a sami jesteście BADZIEWIAKAMI i robicie dziadowskie oszczędności.
        Jak
        > nie stać was na laguny czy inne sruny to jeździjcie tramwajem.
        No tak zawsze sie znajdzie taki mądry
        ale moze dlatego mnie stac na samochód za 100 tyś ze sie w przeszłosci nie
        dawałem obdzierac ze skóry w biały dzień......
        Nie chodziło mi o żle pojmowana oszczędnosc lub o typowe zastaw sie a postaw
        sie ...bo mnie na ten samochód stac. Nie stac mnie natomiast na wyżucanie
        pieniędzy w błoto ( przepłacanie 900% za cos co moge kupic kilkaset procent
        taniej)
        Ja mam takie mażenie że jak mi cos nawali to jade sobie do ASO i fachowcy
        wymieniaja mi zarówke za uczciwe pieniadze dobrze na tym zarabiajac nie
        kradną mi oleju nie podmieniaja cześci nie naciągają na niepotrzebne wymiany
        podzespłów a jak sie pomylą bo to normalna żecz to sie przyznają do tego i
        naprawiaja szkode ja to rozumiem bo też sie myle......
        ALE TO TYLKO MOJA WYBUJAŁA WYOBRAŻNIE
        Czy to naprawde tak duzo za dwiele wymagam.
        Czy to jest normalne ze ja sie boje do nich normalnie jechac?
        • sven_b Re: Jesteście badziewiaki 24.06.05, 12:34
          Szkoda pary Samadi. Jezeli po 100 wpisach ktos z uporem uwaza ze wymieniles sam
          zarowke, bo Cie nie stac na ASO to nie wyedukujesz.
          • samadi Re: Jesteście badziewiaki 24.06.05, 17:59
            Mam swiecą właśnie założyłem :))))))))
            I nie widze różnicy więc.......PO CO PRZEPŁACAĆ ?
            1800zł (żarówki w ASO) +koszty wymiany -200zł żarówki Z ALLEGRO
            PHILIPS D2R (takie same jak miałem )=minimum 1600zł oszczedność.
            Mam nadzieje że wszyscy NIEszczęśliwi posiadacze padziewia o nazwie laguna
            zrobia to samo.....
            pozdrawiam
            THE END
        • mati_lecha niezły jesteś 24.06.05, 16:20
          samadi napisał:


          > mnie stac na samochód za 100 tyś
          > wyżucanie
          > cos co moge kupic kilkaset procent taniej)
          > mażenie
          > ALE TO TYLKO MOJA WYBUJAŁA WYOBRAŻNIE

          Jak tyś się sorobił auta za 100 tys złotych?
          A może ten post to jednak prowokacja?
          Niezły jajcarz jesteś :-)))))))))))))))
          Też bym chciał kupować wszystko kilkaset procent taniej.
    • vqr_via_jonci Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 24.06.05, 08:39
      Dorzucilbym jeszcze ze dwie flagi i głodowke protestacyjną
      • airdream Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 25.06.05, 14:31
        DO emes-nju - napisales :
        " W zimie umarla mi elektryka i elektronika. Najpierw wysiad obrotomierz,
        potem zapalila sie kontrolaka ABS (przestal dzialac), a na
        koncu kontrolka poduch. Samochod w ogole nie wchodzil na obroty. Dokladnie
        opisalem objawy w mailu do ASO (jak ABS i poduchy to
        wg. mnie niestety tylko ASO) i otrzymalem odpowiedz - 400 zl podpiecie do
        komputera i 200 za weryfikacje elektryki. Nic w tym nie
        bylo o naprawach! Zalamany postanowilem sam sie do tego zabrac, szukajac
        odpowiedzi po roznych forach i znajomych. Okazalo sie, ze
        pekl drut od alternatora... Sam bym zrobil, ale ze byly zaspy :-) kosztowalo
        mnie to 40 zl."

        mam podobne 2 pierwsze objawy : najpierw padl obrotomierz a potem abs. Auto
        chodzi ok, obie rzeczy nastapily po uruchamianiu auta za pomoca innego
        akumulatora (podpiecie kablami). Moglbys sprecyzowac(lub ktokolwiek inny) o
        jaki kabel chodzi na alternatorze? Jak to znalezc?
        dzieki
        • misiak.bk Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 28.06.05, 12:54
          mam podobne 2 pierwsze objawy : najpierw padl obrotomierz a potem abs. Auto
          > chodzi ok, obie rzeczy nastapily po uruchamianiu auta za pomoca innego
          > akumulatora (podpiecie kablami). Moglbys sprecyzowac(lub ktokolwiek inny) o
          > jaki kabel chodzi na alternatorze? Jak to znalezc?
          > dzieki
          sprawdź regulator napięcia w alternatorze. pewnikiem podczas podłączania
          drugiej baterii masę podłączyłeś do swojego akumulatora i posadziłeś
          alternator. Jeśli nie to to może wystarczy sprawdzić/wymienić kable od
          alternatora.
          pzdr
    • ozolo Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 27.06.05, 15:56
      Nigdy nie miałem kłopotów z ASO jeśli chodzi o jakosc ich roboty. Co innego
      koszty. ale robiłem inaczej, szukałem ASO w promieniu 100 km (mieszkam w
      Warszawie), umawiałem się i jechałem sobie na przegląd. Ceny niższe niż w
      Warszawie w nieautoryzowanuch warsztatach. Nie upieram się przy ASO, mają one
      jeszcze jedną przewagę moim zdaniem: dają stempelek w książce gwarancyjnej co ,
      jak się zorientowałem, ma cały czas spore znaczenie przy odsprzedaży.
      • nitkaj Co ty gadasz 28.06.05, 12:01
        Problem w tym, że ASO w Polsce wciąż jeszcze mają duży wpływ na świadomość
        społeczną. Od zeszłego roku można robić przeglądy płatne samochodów będących na
        gwarancji w nieautoryzowanych stacjach (za mniejsze pieniądze), a zapytaj ile
        osób z tego skorzystało - co pęćdziesiąta, setna. Ludzie są pos..ni jak mają
        zrobić coś w samochodzie na gwarancji poza siecią ASO, bo jak wyjdzie jakaś
        naprawa gwarancyjna to ASO się wypina - bezprawnie ale kto im podskoczy TY
        masz czas i pieniądze żeby się z mini przepychać .... to po prostu głupota i
        niedouczenie ludzi sprawia że tak nas walą w rogi. Później przy zakupie
        samochodu (Twojej sprzedaży) jakiś dureń się cieszy, że ma piecząteczki - ale
        super - obłęd.......
        Powodzenia
        • habudzik Re: Co ty gadasz 28.06.05, 23:38
          nitkaj napisał:

          > Problem w tym, że ASO w Polsce wciąż jeszcze mają duży wpływ na świadomość
          > społeczną. Od zeszłego roku można robić przeglądy płatne samochodów będących na
          >
          > gwarancji w nieautoryzowanych stacjach (za mniejsze pieniądze), a zapytaj ile
          > osób z tego skorzystało - co pęćdziesiąta, setna.

          Jeśli w centrum Mercedesa zrobiłem przeglad za ~450PLN to ile zaproponują mi w
          nieautoryzowanych warsztatach ??? Jeśli bedzie to 300-350PLLN to opłaci mi się
          dymać na drugi koniec miasta ażeby zaoszczędzić stówke??? Chyba nie. Prawda???
          • nitkaj Re: Co ty gadasz 29.06.05, 07:18
            Słuchaj stary, sorry ale nie uwierzę, że zrobiłeś przegląd w ASO Mercedesa za
            450 zł. Chyba że to sama robocizna, albo robiłeś ten przegląd po
            znajomości .... lub coś innego!!!!!!
            • habudzik Re: Co ty gadasz 29.06.05, 09:25
              Nie mam wpływu na to w co wirzysz ale zapłaciłem cos koło 450PLN bez znajomości
              itp. Sam byłem zaskoczony że tak mało. Był to pierwszy przegląd ze wskazania
              czujnika , nowego samochodu , z materiałami. Nie wymieniali co prawda ani
              amortyzatorów ani wycieraczek ani innych rzeczy podnoszących koszt przeglądu a
              nie objetych gwarancją . Przegląd wykonany na 5+ bo zaglądali w kazdą dziure i
              znalezli brak jakieś malutkiej zatyczki czy gumki w podwaziu co dodatkowo
              kosztowało jakieś śmieszne grosze.
              Problem chyba polega na tym że my jeszcze wierzymy w jakieś historie opowiadane
              przy ognisku przy piwie że jak Mercedes to przegląd musi strasznie dużo kosztować.
              • samadi Re: Co ty gadasz 30.06.05, 03:15
                hahhahaha
                no chyba że ten przegląd polegał na zaglądaniu w DZIURKI.....
                bo chyba oleju i filterków nie wymieniali
                miałem doczynienia z sewisem mercededa tak zwany duży przegląd w sprinterze...
                1200 zł wymienili oleje filtry mieli pozaglądać w dziurki
                Stwierdzili że wszystko OK ZABULIŁEM i .....na szczęscie w czasie powrotu do
                domu miałem kapcia FACET w serwisie ogumienia Był bardziej dociekliwy
                pozaglądał nie w dziurki tylko w zawieszenie i stwierdził tarcze hamulcowe
                szrot tulejki,łaczniki,klocki itp itd calutkie zawieszenie
                WKUR***EM sie na maksa ale co tam pan w obsłudze klienta miał mnie daleko w
                dupie.
                Zastanawiałem sie dlaczego majac gościa na kanale nie chcieli tego wszystkiego
                mi wymienić?
                NIE WIEM MOŻE NIE MIELI CZASU ALBO STWIERDZILI ŻE 1200 ZŁOTYCH ZA NIC IM
                WYSTARCZY.......
                • habudzik Re: Co ty gadasz 30.06.05, 13:33
                  samadi napisał:

                  > hahhahaha
                  > no chyba że ten przegląd polegał na zaglądaniu w DZIURKI.....
                  > bo chyba oleju i filterków nie wymieniali
                  > miałem doczynienia z sewisem mercededa tak zwany duży przegląd w sprinterze...
                  > 1200 zł wymienili oleje filtry mieli pozaglądać w dziurki
                  > Stwierdzili że wszystko OK ZABULIŁEM i .....na szczęscie w czasie powrotu do
                  > domu miałem kapcia FACET w serwisie ogumienia Był bardziej dociekliwy
                  > pozaglądał nie w dziurki tylko w zawieszenie i stwierdził tarcze hamulcowe
                  > szrot tulejki,łaczniki,klocki itp itd calutkie zawieszenie
                  > WKUR***EM sie na maksa ale co tam pan w obsłudze klienta miał mnie daleko w
                  > dupie.
                  > Zastanawiałem sie dlaczego majac gościa na kanale nie chcieli tego wszystkiego
                  > mi wymienić?
                  > NIE WIEM MOŻE NIE MIELI CZASU ALBO STWIERDZILI ŻE 1200 ZŁOTYCH ZA NIC IM
                  > WYSTARCZY.......

                  W moim przypadku wymienili wszysko co było konieczne , zwłaszcza olej i filterki.

                  Dlaczego myślisz że jak Ciebie w poope rżną a to w Reno a to w MB to już
                  wszystkich też ? Nie możesz zrozumieć że nie wszyscy to złodzieje. Może serwis
                  MB stwierdził że jeszcze nie pora na wymiane a to wulkanizator chciał zarobić bo
                  zobaczył w Tobie gościa którego można "zrobić" , a nóż sie uda . Przecież
                  jeżeli w Mercedesie klocki czy tarcze są szrot to na tablicy z zegarami zapala
                  się żółta kontrolka ( takie kółko z kreseczkami na obwodzie ) i rozlega
                  przerazliwy alarm jak próbujesz hamować. Łączniki i tulejki też niezle dają
                  popalić uchu jak są szrot . No chyba że masz kłopot ze słuchem i nie zwracasz
                  uwagi na zegary.
            • habudzik Re: Co ty gadasz 29.06.05, 09:30
              Oczywiście gdybym chciał sobie wymienić felgi aluminiowe nieMercedesa na
              oryginalne , przepiekne , tylko do mojego modelu to zapłaciłbym 600PLN za sztuke .
            • misiak.bk Re: Co ty gadasz 07.07.05, 11:17
              > Słuchaj stary, sorry ale nie uwierzę, że zrobiłeś przegląd w ASO Mercedesa za
              > 450 zł. Chyba że to sama robocizna, albo robiłeś ten przegląd po
              > znajomości .... lub coś innego!!!!!!
              Sorki ale to prawda. Przegląd standart w MB c-klasse 200 cdi 2000r.(olej,
              filtry, sprawdzenie klimatyzacji + wymiana filtra, sprawdzenie ustawienia
              świateł , podłączenie do kompa, sprawdzenie geometrii kół) razem 520 pln +
              koszulka z logo dilerni gratis:) Serwis ASO w Białymstoku. Wierzyć nie musisz,
              to ja płacę :)
              pzdr
              pzdr
      • sammar Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 29.06.05, 23:27
        Z mojego doswiadczenia wynika że szukać trzeba nawet w promieniu 200 km bo może
        się okazać że przegląd auta (obowiązkowy po20kkm)może byc tańszy nawet o połowę.
        We Wro (skądinąd piękne miasto) za FIATA punto II fl zawołali ponad 800zł
        (autko z gazem) a na śląsku nieco ponad 400. Z drugiej stron porównywanie ASO z
        wersztatami niezależnymi jest nieco dziwne, pomyślcie ile może kosztować
        utrzymanie takiego standardu obsługi klienta (fotele, barki, powierzchnia
        pracownice obsługi itp) i podobnego nawet pod względem wiedzy i wyposażenia
        technicznego innego warsztatu. nie zapominajac jednocześnie że tego (wyższego )
        standardu wymaga producent auta. wiec porównywanie wrsztatu ASO w centrum
        miasta i warsztatu (dobrego oczywiście) na obrzeżach tego miasta na podstawie
        cen jest śmieszne.
        Tak samo się śpi w hotelu pięciogwiazdkowym jak w pensjonaciku a cena jakby
        różna.
        • gruman Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 30.06.05, 12:52
          Osobiście nie zwracam uwagi, czy mają w serwisie ładne foteliki i kawę, ale czy
          przy podnośniku lub kanale nie walają się klucze i inne szmaty nasączone olejem,
          dobrze jeżeli dysponują sprzętem pneumatycznym. Porządek jest ważny i jeśli go
          nie ma, to trzymam się z daleka od takich "fachowców" ( prawdopodobnie tak samo
          potraktują mój samochód jak swoje narzędzia, więc jeśli dla niektórych "pan
          Józio" jest personą pracującą w norze, to nie o taki serwis niezależny mi chodzi).
          Pozdrowienia
    • xxzenonxx Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 30.06.05, 16:58
      przyklad:
      Carimpex-Bialowieska-W-wa podmieniono mi alu-felgi we wszystkich kolach. Obecne
      sa zniszczone. Nie do udowodnienia. Wprawdzie przy przekazaniu samochodu
      podpisali pismo, ze samochod nie ma uszkodzen, no i co z tego. Policja
      stwierdzila ze to zaden dowod. Pracuja tam ludzie, ktorzy pracowali kiedys w
      Warcie. Pan z warty (ubezpieczyciel) po przesluchaniu na policji stwierdzil, ze
      felgi nie zostaly podmienione. Mnie z kolei powiedzial, ze nie jest w stanie
      okreslic czy nie byly podmienione. No i co - nic tylko sie powiescic - banda
      zlodziei. OSTRZEGAM - z daleka od tych cwaniakow.
    • edek24 Re: NIE DAJMY SIE OKRADAĆ W ASO 06.07.05, 20:34
      Kupowanie zesTawu żarówek w przeźroczystym ładnym opakowaniu to jest mistrzostwo
      świata. Nie polecam też Auto Nobile na Płowieckiej w Wawie, banda nierobów i
      partaczy a i oczywiście wciskają kit, że dużo trzeba wymienić. Mają tam taką
      akcje 100 Forda na wiosnę, kiedyś obiecywali plyn do spryskiwaczy, ale to była
      tylko dolewką tegoż płynu(miałem prawie pełny zbiorniczek(chwała frajerom),
      powiedzieli też że mam połowę zawieszenia do wymiany. Bez naprawinia
      czegokolwiek po roku powiedzieli, że tylko wahacz(też nieprawda), znaczy sam się
      naprawił, tak??. Kiedyś Panom zginęły kluczyki i dokumenty do mojej fury-
      okazało się że stoi na parkingu z kluczykami w stacyjce(zero szlabanów i
      jakiejkolwiek kontroli). Jak mi ustawili światła za 36 PLN to musiałem w Białej
      podlaskiej poprawiać za 10 PLN bo widziałem na góra 20 m do przodu. Byłem też
      świadkiem pyskowania pracownika do swojego kierownika typu a ile dostanę za to
      kasy- za umycie fury. Banda nierobów i gamoni- NIE POLECAM.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka