abprall
02.08.05, 12:06
polus po zejściu poszybował do nieba...było nudnie , aniołki grały
niebianskie standarty , słodko jak landrynka...
znudzony polak zwrocił się do bogo-szefa i rzekł „ szefie chciałbym ta ja
zwiedzic piekło” , szef, : „podpisz synu zobowiązanie ,że wrócisz i
leć”.....podpisał i poleciał..
w piekle polusowi było cool ,że aż hej , dziewczyny , orgietki jazz-musik ,
no super...
wrócił do niebios i znowu nuda, i gada do bogo-szefa : „ ja by chciał na
stałe wyjechać stąd”,
szef : „podpisz synu zobowiazanie , że nigdy nie wrócisz i leć , podpisał i
poleciał...
a tu qrwa, kotły ,ogień , smoła , jęki....
wychodzi diabeł z kąta a polus do niego „no był ja tu pare dni temu i było
super , co się stało ?!!
a diabeł ; „ co innego jest turystyka a co innego emigracja”....
----------------------------------------------
ide na pyff...
www.jiggle.de/vb/attachment.php?attachmentid=17986&stc=1