wiktoria53
26.06.05, 08:03
Po 65. roku życia występuje wielochorobowość. Poza tym ludzie starsi mają
tendencję do hipochondrii. Wielu specjalistów podkreśla, że wraz z
osiągnięciem tego wieku, pojawia się wręcz potrzeba chorowania. Ludzie starsi
często uciekają w dolegliwości. - Ucieczka ta jest nierzadko wynikiem
depresji. Trzeba więc wiedzy, żeby stwierdzić co naprawdę dzieje się z
chorym - mówi Jarosław Derejczyk, prezes Kolegium Specjalistów Geriatrów w
Polsce i dyrektor Szpitala Geriatrycznego w Katowicach.
Około pięćdziesiątki zauważamy, że niektórych rzeczy już nie możemy zrobić. -
Są pewne funkcje, które z wiekiem się pogarszają, a na to nakłada się coraz
większe prawdopodobieństwo występowania chorób. Najczęstsze są defekty układu
sercowo-naczyniowego - tłumaczy geriatra. Potem wysiadają stawy (zużycie
chrząstek i stawów widać ok. 60. roku życia). Następny problem są kłopoty z
pamięcią. Bardzo poważna i powszechna sprawa to cukrzyca. Okazuje się, że
wielu ludzi na świecie żyje z cukrzycą w ogóle o tym nie wiedząc. -
Obowiązujące kryteria w rozpoznawaniu cukrzycy mówią, że na czczo, po 12
godzinach niejedzenia cukier do 110 mg/proc. to norma. - Okazuje się, że u
ludzi po 65. roku życia wygląda to zupełnie inac szej. Rano mogą oni mieć
cukier 80 - 90 mg/proc., a mimo to mają cukrzycę - twierdzi geriatra. - A
cukrzyca jest pojazdem, na który jak się wsiądzie, to bardzo szybko wiezie
nas do niezdrowej starości - dodaje. Dlatego jednym z ważniejszych badań jest
tzw. krzywa cukrowa. Obowiązkowo powinno się je robić między 40. a 50. rokiem
życia.
Równie ważne jest rozpoznanie nadciśnienia. - Umiejętność skutecznego
stosowania leków, które pomagają zbić ciśnienie poniżej 140/90, utrzymanie
cukru w normie oraz świadomość, jakie straty w organizmie wywołuje nikotyna
są w stanie zagwarantować nam zdrową starość - stwierdza dr Derejczyk.