Gość: misio
IP: *.internet.radom.pl
03.01.06, 17:33
Kolęda? Koperta na Kościół
03.01.2006 06:23
/ AFP
W pierwszym kwartale roku księża przeprowadzają tzw. wizytację duszpasterską,
czyli odwiedzają swoich parafian w ich domach. Postanowiliśmy przyjrzeć się
kolędzie od przyziemnej strony - finansowej.
Konieczne jest odpowiednie przygotowanie domu na taką wizytę. Przyda się z
pewnością: kropielniczka (od 13 zł), kropidełko (od 3 zł), dwa lichtarze (już
od 2,50 zł) i stojący krzyż (od 17 zł). Sklepy z dewocjonaliami oferują
komplety (krzyżyk, dwa lichtarze, kropidełko, pojemnik na wodę święconą - od
35 zł). Nierzadko wizytacja połączona jest z poczęstunkiem. W skromnej
wersji: kawa, herbata i ciasto, w bogatszej - z przekąskami i alkoholem.
Według Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, do rzadkości należy
sytuacja, w której przychodzący po kolędzie ksiądz nie otrzymuje datku. 5-10
zł dają emeryci i bezrobotni na zasiłkach, 20-30 zł - zarabiający 1000-1800
zł, 50 zł - mający pensję rzędu 2000-2500 zł, datek powyżej 100 zł należy do
rzadkości.
Jak wynika z wyników ankiety przeprowadzonej na stronach INTERIA.PL 65 proc.
internautów przyjmie księdza w swoim domu, ale aż 20 proc. z nich nie wręczy
mu tradycyjnej koperty. Ponad 50 proc. zamknie się w kwestii ofiary w kwocie
z przedziału 10-50 zł.
Są w Polsce diecezje, które zabraniają kapłanowi po kolędzie brać
jakiekolwiek pieniądze. Wiadomo też, że w mniejszych wiejskich parafiach,
gdzie ksiądz jest lepiej zorientowany w sytuacji materialnej wiernych, są
rodziny, od których datków się nie przyjmuje.
Dekret w sprawie zbiórki kolędowej określa zasady podziału ofiar złożonych
przez wiernych. W parafiach do 1000 wiernych, w całości zatrzymują je
miejscowi księża. W parafiach powyżej 1300 wiernych na jednego kapłana,
przeznaczane są na uposażenie kapłanów w proporcjach iura stolae (prawo
stuły - red.), z tym, że 5 proc. od zebranej sumy należy przekazać na rzecz
diecezji, reszta zebranej sumy powyżej 1300 wiernych na jednego kapłana jest
przeznaczana na rzecz parafii, z tym, że 10 proc. od tej kwoty należy
przekazać diecezji.
Kolęda jest przeznaczana na inicjatywy diecezjalne i podatek od parafian i
nieruchomości, poza tym opłaty za prąd, gaz i wodę.
Księża pieniądze przeznaczają głównie na remonty lub zakup samochodu, który
jest ich narzędziem pracy itp. Z tego, co zbiorą ministranci, ich opiekun
przeważnie funduje im letni wypoczynek lub paczki na święta. Zdarza się
również, że księża - zwłaszcza zakonnicy - oddają wszystkie otrzymane
pieniądze do kasy wspólnoty.
Mało kto wie, co księża zapisują w zabieranych na odwiedziny kartotekach.
Duszpasterze tłumaczą, że zebrane na kolędzie informacje pozwalają im
rozeznać potrzeby ludzi - odnotowują, czy rodzina żyje w związku
sakramentalnym, w jakim wieku są dzieci, czy uczestniczą w ruchach
kościelnych, czy odnoszą sukcesy w szkole lub poza nią, gdzie pracują
domownicy, ale także zgony czy wyjazdy "za pracą".
Fiskus co prawda dokładnie sprecyzował, jakie są zasady odpisów podatkowych,
ale twierdzi, że nieznane mu są sumy darowane przez podatników na cele kultu
religijnego. Ani GUS ani Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego także nie
znają kwot przeznaczanych przez Polaków na Kościół.
(INTERIA.PL)