Dodaj do ulubionych

"Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE"

30.01.06, 11:35
Fragment z dobrej reklamy kart platniczych.
Wywolać ten blask nietrudno.
Czasami wręcz można mieć wrażenie, że mężczyźni są jednak bardziej
sentymentalni od kobiet.

Jak wywolalyście ten blask i tematy pochodne (wszystkie skojarzenia).
Obserwuj wątek
    • kohol Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 30.01.06, 11:41
      Przyszedł w płaszczu, z bukietem róż, winem i czekoladkami (klasyczny
      zestaw :D). Ja akurat robiłam sobie kanapki. Nie chciałam go wpuścić, ale mi
      się wpakował do pokoju, więc to ja wyszłam na korytarz, żeby odczekać. Potem on
      wyszedł, ja wróciłam do pokoju, zamknęłam drzwi o dokończyłam kanapki.
      Czekoladki i wino skonsumowałyśmy bez skrupułów wieczorem.

      Aha, dwa razy zdarzyło mi się, że w teatralno-pompatycznym geście oddali mi
      wszystkie prezenty ode mnie i wspólne zdjęcia.
      • kalina81 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 30.01.06, 11:59
        ja, gdy czułam, że w związku nieteges i moje starania, żeby było dobrze
        pozostają niezauważane, dawałam sobie na luz i szłam w miasto na ok tydzień. Z
        takiego wypadu przynosiłam zawsze numer do nowego interesującego znajomego i
        zacieśniałam przyjaźń. Kiedy mój marnotrawny partner wciąż nie robił nic dla
        związku i zrywał ze mną, bo nudził go już brak starań i z mojej strony ja
        rzucałam się w objęcia nowego przyjaciela. Już zazwyczaj po tygodniu miałam
        okazje widzieć ten błysk żalu, bo zakochany w sobie ex nie mógł zrozumieć "no
        jak to łasiła się gotowała prała, ja rządziłem, powinna na kolanach wracać" w
        końcu, kolejny z pocieszaczy potrafił docenić, to co robię jako zakochana kobieta.
        A co do bezcenności tych spojrzeń, to owszem, są cuuuudowne, choć zazwyczaj, jak
        już są, to mi kurde na nich tak nie zależy i to jest przykre:(
        mój ostatni ex od prawie dwóch lat z nikim się nie związał, bo nie może
        zapomnieć, jak bardzo jego męskie ego ucierpiało natym, że rzucił mnie, by dać
        mi nauczkę(uparłam się raz spędzić urlop po mojemu), a ja zamiast z podkulonym
        ogonem dojechać na jego urlop i błagac o wybaczenie pojechałam z nowym
        przyjacielem na mazury. Jak wracaliśmy byliśmy już po konsumpcji związku, a ten
        palant przyjechał, by powiedzieć, że on mi wybacza!!! hehe, no cóż, zawsze
        twierdziłam, żeby nie odwiedzać nikogo bez zapowiedzi.
        • ame_liee Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 31.01.06, 15:39
          hehe..no ja włąśnie po kilku takich fochach 'na próbę' odeszłam na dobre i próbuję sie przerzucic na jakichś nowych kolegów ( ah ten powiew wolności ;) ale jakoś ciężko cięzko..
        • dzien_bez_nocy Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 03.02.06, 20:31
          Szybko się odkochujesz :)

          • unmar Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 04.02.06, 09:13
            oj szybciutko ci przechodzi........... :)
        • bolekilolek3 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 04.02.06, 14:41
          Spoko. Trafisz na takiego gościa, który podstawi ci swego kumpla, a ty, nie
          znając go jeszcze, polecisz na to. Pewnego dnia obudzisz się z ręką twiącą
          głeboko w nocniku, szanowna nimfomanko, a zbudzi cię szczery rechot twego ex,
          rozpijającego browarka z owym kolegą i opowiadającego wesołe historie na twój
          temat. Tylko czy ty się po tym pozbierasz???
          • suzuki123 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 04.02.06, 22:41
            znakomite!!!!

            i tak ma być!

            p.s. dobrze napisane ;) !
          • maximus1982 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 05.02.06, 01:32
            i nie dodam nic wiecej. Moze poza tym, że życzę powodzenia w zaciśnianiu przyjaźni...
        • boderek Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 04.02.06, 15:04
          Potrafisz zachowac sie jak prawdziwa suka! To komplement!Podoba mi się , brawo.
          Czy byłaś jednakże zakochana w tym exie?
        • lokis2 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 05.02.06, 07:46
          k......o nie jedno ma imię
        • anka.cyganka Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 05.02.06, 11:08
          I dobrze robisz , popieram . Większosci facetów nalezy sie tresura i pokazanie
          gdzie ich miejsce w swiecie , bo wydaje im sie ze sa jakimś lepszym gatunkem a
          kobieta ma byc wierna , potulna i pozwalać sie porzucac , jeszcze na kolanach
          za to dziękując. Sorry ale tak bylo dawno temu i to se nevrati.
          Bolek ty z podkladaniem to nie przesadzaj , kobieta wybiera a nie facet , to
          raczej ty mozesz stac sie ofiarą akcji , gdy dziewczyna " podłoży " ci
          koleżanke. Facet jest prostym urzadzeniem i wiadomo jaki guzik nacisnąć aby
          zapaliła sie ta lampka jaką chcemy
          • bolekilolek3 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 05.02.06, 16:15
            Zdaje się, że zbyt często używasz wibratora i stąd się bierze twoje techniczne,
            guzikowe, podejście do sprawy. Jeśli zaś chodzi o dokonywanie wyborów, myślę,
            że twoim największym problemem jest problem wyboru nowych baterii we
            wspomnianym wyżej urządzeniu. Sugeruję duracell, "działają zdecydowanie dłużej".
            • anka.cyganka Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 06.02.06, 00:13
              wibratora nie mam i nidgy nie mialam. Wole te żywe - rozumu maja tyle samo a
              przynajmniej baterii nie musze kupowac
      • dr.verte Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 30.01.06, 14:58
        > Aha, dwa razy zdarzyło mi się, że w teatralno-pompatycznym geście oddali mi
        > wszystkie prezenty ode mnie i wspólne zdjęcia.


        to rzeczywiście żenada
      • gregsmile1 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 04.02.06, 09:32
        i właśnie dlatego nie warto szanować kobiet, szczególnie tych 'eks'.
        dobre forum. roześlę je po kumplach.
        • dorianne.gray Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 04.02.06, 11:30
          Roześlij. Może nauczą się szanować kobiety ZANIM staną się "eks"...
          :)
          • agni8 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 04.02.06, 12:53
            Tak, roześlij. Może do niektórych pięknych główek coś dotrze!!!
          • freestyler30 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 05.02.06, 09:39
            <Roześlij. Może nauczą się szanować kobiety ZANIM staną się "eks"...> koniec
            cytatu.
            Wątpię. Natomiast ja też roześlę, bo to dobry pomysł - kobiety są jednak
            genialne, prawda, Panowie? Jakie to proste - pamiętajmy: zawsze, nawet w
            przededniu ślubu, mieć w odwodzie jakąś miłą przyjaciółkę :-) A właściwie to
            dlaczego tylko w przededniu...?
      • k_r_m Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 04.02.06, 19:05
        widocznie niezła z ciebie jędza skoro nir chcieli mieć po tobie pamiątek
        • kohol Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 06.02.06, 11:20
          Wiesz, mam powody przypuszczać, że raczej chcieli mnie "ukarać", że nie
          chciałam z nimi być. A miałam powody, by nie chcieć :/
    • dziewczyna.szefa Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 30.01.06, 12:46
      Bylego M spotkalam w Arkadii, bylam na zakupach, byla wiosna, wygladalam
      kwitnaco, on szedl z siatkami, jakis taki wymiety i nijaki, nawet sie do niego
      zyczliwie usmiechnelam, ale zrobil unik, jakby sie chcial zapasc pod ziemie.
      Zrobilo mi sie przyjemnie bo zle sie ze mna obszedl, zlodziej jeden, a teraz
      spotkal mnie w super formie po latach, sam zas nie prezentowal czegokolwiek,
      poza kupa nieszczescia. To byla odmiana blysku, ale dla mnie diamentowa.:)))

      A drugi raz bedzie jutro, zobacze kolejnego M i juz sie cala niecierpliwie jak
      to bedzie fajowo:):)
      pozdr
      • gelimer Ja dostałem życzenia przez radio. 04.02.06, 21:28
        Najpierw sprawiłem, ze poczuła sie atrakcyjna a potem tego żałowałem. Zycie
        jednak oddaje i teraz to ona żałuje. A wysyłać zyczenia przez radio komus kto
        jest już szczęsliwie zonaty...no cóż.
    • alpepe Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 30.01.06, 12:50
      no, ten nawet nie był jeszcze byłym, bo był in spe, ale ja uczciwa powiedziałam
      mu, że już nieaktualne i błysk był. Bezcenny.
    • john_malkovitch Re: "Blysk żalu w oczach bylego - ŻAŁOSNE" 30.01.06, 14:53


      • onlyju Re: "Blysk żalu w oczach bylego - ŻAŁOSNE" 30.01.06, 14:55
        W ostatecznym podsumowaniu "akcji" facet wypada rzeczywiście żalośnie.
        • john_malkovitch Re: "Blysk żalu w oczach bylego - ŻAŁOSNE" 30.01.06, 15:07
          Twoje pobudki sa żałosne..
          • onlyju Re: "Blysk żalu w oczach bylego - ŻAŁOSNE" 30.01.06, 15:11
            o, jest smerf mądrala. wymień zatem moje POBUDKI - zakladam, że jeśli je
            oceniasz, znasz je doskonale.
            • dzikoozka Re: "Blysk żalu w oczach bylego - ŻAŁOSNE" 30.01.06, 15:14
              Smurf "Ważniak" ;PP
              • john_malkovitch Re: "Blysk żalu w oczach bylego - ŻAŁOSNE" 30.01.06, 15:28
                Ohoho, jakie zgryźliwe..
                • onlyju ohoho jaki niekonsekwentny. 30.01.06, 15:30
                  • john_malkovitch Re: ohoho jaki niekonsekwentny. 30.01.06, 15:56
                    Czerpanie taniej przyjemności z zaspokojenia swojej zawiści i
                    radośc (ba, radośc, prawdziwy jubel) z tego,
                    że komuś się gorzej powiodło, jest żałosne..
                    • dzikoozka Re: ohoho jaki niekonsekwentny. 30.01.06, 15:57
                      może raczej... cicha satysfakcja? Zwłąszcza gdy partner potratował źle na
                      odchodne....
                      • john_malkovitch Re: ohoho jaki niekonsekwentny. 31.01.06, 00:51
                        Fakt, że zupełnie niepotrzebnie nadałem moim wypowiedziom
                        charakter osobisty.
                        Dla Ciebie jest to może cicha satysfakcja, ale to:

                        To byla odmiana blysku, ale dla mnie diamentowa.:)))

                        A drugi raz bedzie jutro, zobacze kolejnego M i juz sie cala niecierpliwie jak
                        to bedzie fajowo:):)

                        zakłada frajdę, że ha ha (że się tak konkretnie wyrażę)..
                        Żal mi ludzi o takim podejściu..
                        • dzikoozka Re: ohoho jaki niekonsekwentny. 31.01.06, 10:59
                          no cóż, współczuje złych doswiadczeń, ale w drugą stronę moze być tak:
                          wyobraź sobie, że Cie rzuciła dla... nie wiem, bogatszego? Cierpiałeś, ale było
                          minęło. Spotykasz ją po roku, wygląda nieciekawie i skarży sie, ze jej obecny
                          facet jest be... Co czujesz? Czyste współćzucie czy... trochę satysfakcji pt.
                          Widzisz, co straciłaś?
                          • john_malkovitch Re: ohoho jaki niekonsekwentny. 31.01.06, 11:14
                            Cóż.. rozzstawałem się z kobietami z różnych powodów, ale nigdy
                            nie miałem przyjemnosci bycia, ot tak, rzuconym dla innego...
                            Zresztą, moja sytuacja jest dośc wyjątkowa..
                            Sądzę, ze gdybym kiedyś ją na prawde kochał, to bym jej tylko współczuł..
                            Natomiast, gdyby to była dziewczyna, która potem dośc szybko
                            stała by sie obojętna, to.. tym bardziej bym jej współczuł..
                            • dzikoozka Re: ohoho jaki niekonsekwentny. 31.01.06, 11:20
                              john_malkovitch napisał:

                              > Cóż.. rozzstawałem się z kobietami z różnych powodów,
                              ale nigdy nie miałem (wątpliwej???) przyjemnosci bycia, ot tak, rzuconym dla
                              innego...
                              >Zresztą, moja sytuacja jest dośc wyjątkowa..
                              >Sądzę, ze gdybym kiedyś ją naprawde kochał, to bym jej tylko współczuł..
                              > Natomiast, gdyby to była dziewczyna, która potem dośc szybko

                              > stała by sie obojętna, to.. tym bardziej bym jej współczuł..
                              W to ostatnie zdanie nie uwierzę. Bo niby dlaczego tym bardziej?

                              >
                              • john_malkovitch Re: ohoho jaki niekonsekwentny. 31.01.06, 11:28
                                dzikoozka napisała:
                                dlaczego tym bardziej?

                                Tym bardziej, to tylko taka figura retoryczna, w tym przypadku..
                                Coby zdanie jakoś brzmiało..
                                • dzikoozka Re: ohoho jaki niekonsekwentny. 31.01.06, 11:52
                                  aha.
                          • paw99 Re: ohoho jaki niekonsekwentny. 04.02.06, 18:45
                            i to jest różnica między kobietami a facetami, w większości przypadków.
                            dziewczyna poczuje zawiść, a facet albo już dawno zapomniał o sprawie, albo
                            jeśli się jeszcze nie pozbierał, to nadal będzie miał nadzieję na powrót...
                            Albo po prostu nie będzie chciał w ogóle jej widzieć, a nie widzieć jak jej
                            jest gorzej by czerpać z tego satysfakcję....
                            ...

                        • butterfly2 Re: ohoho jaki niekonsekwentny. 03.02.06, 23:11
                          zawsze mówiłem, że kobiety sa bezewzględne
                          • szwet14 Re: ohoho jaki niekonsekwentny. 04.02.06, 17:29
                            Faceci na odmiane bardzo sa wzgledni...
                    • onlyju smerf szlachetniak. gatunek pod ochroną. 30.01.06, 16:00
                  • f_emmefatale Re: ohoho jaki niekonsekwentny. 30.01.06, 17:58
                    Podobno kobiety tutaj prędzej sie pogryzą niż stworzą zgrany zespół (to
                    stwierdzenie po przeczytaniu kilku watkow na ten temat)...a tu proszę..
                    Dziewczyny piszą o swoich byłych, piszą o tym wzroku-który i mi jest znany i
                    zgadzam się z autorką wątku-aczkolwiek ,który nie został sprecyzowany jako
                    negatywny.
                    'bezcenne'-nie oznacza wcale zle.

                    Mężczyźni są przeczuleni na własną krzywdę,czemu więc reagują tu złośliwie?
                    Ktoś kiedyś napisał,że na to Forum Kobieta-kobiety więc powinny sie tu czuć
                    bezpiecznie i móc się wyżalić,wygadać,a nawet skomentować nowy zakup (to apropos
                    wątku o spódnicy). Nie piszmy teraz czy tak jest na prawde,bo wszyscy znamy
                    zastrzezenia jakie wiekszosc ma do moderatorem forum,albo konkretnie do mojej osoby.

                    Moje pytanie brzmi:
                    Czy mężczyźni starają się by było nam tu dobrze?
                    A czy my same staramy sie by tak było?


                    Co do tematu wątku...przepraszam,ale bardzo od niego odbieglam...BEZCENNE-to
                    fakt,ale jak dla mnie...bardzo przykre spojrzenie. Mam nadzieje,że już nigdy
                    nikt tak na mnie nie spojrzy.
                • alpepe Re: "Blysk żalu w oczach bylego - ŻAŁOSNE" 30.01.06, 15:31
                  a myślaleś, że masz monopol?
                • dzikoozka Re: "Blysk żalu w oczach bylego - ŻAŁOSNE" 30.01.06, 15:33
                  bierzemy przykład z miszcza ;P
                • suzuki123 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - ŻAŁOSNE" 04.02.06, 22:46
                  jędze.
    • beautiful_joanna Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 30.01.06, 17:46
      Nigdy nie mialam okazji widziec tego 'blysku zalu' w oczach bylego, ale uwazam
      ze reklama jest po prostu super!!!! :D
      • badjuk Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 03.02.06, 21:41
        tak, tylko że to w jej oczach widać oczekiwanie, a wjego tylko sentyment :P
    • vandikia Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 30.01.06, 17:52
      odpieprzyłam sie w najlepsza kiecke, zrobilam perfekcyjny delikatny makijaz,
      extra wlosy, do tego bylam ladnie opalona po powrocie znad morza. Nie widzial
      mnie kilka tygodni. Poszlam mu oddac reszte rzeczy. Widok glupiej miny.
      Bezcenny. Olewanie pozniejszych telefonow i emaili - uczucie bezcenne.
      • khaki3 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 30.01.06, 17:53
        Kocham takie sytuacje!Kiedy facet mysli,ze bedziesz po nim ryczec,i wprowadzac
        siebie w stan otepienia,a ty dumnie idziesz dalej przez zycie z podniesionym
        czolem!i nadodatek wygladasz olsniewajaco!!!
        • baba67 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 30.01.06, 20:49
          To byl bardzo powazny zwiazek, ktory dlugo trwal i nawet byly oficjalne zareczyny.
          W pewnym momencie przejrzalam na oczy, byl to bardzo szybki proces(po prostu
          luska dojrzala).
          Przygotowywalam sie psychicznie do zerwania-zapisalam sie na oboz wedrowny i
          naukowy liczac na zdobycie nowych znajomosci(chodzilo o towarzystwo, nie
          facetow), bo nie mialam ochoty spotykac sie z nim w starym towarzystwie.
          Twardo postawilam niekore sprawy iczekalam az sam odjdzie, co sie tez stalo.
          natychmiast zadbalam o kondycje fizyczna i intelektualna-wrocilam po miesiacu
          odmieniona z mnostwem starych i nowych znajomych.Do starego wspolnego kumpla
          pojsc musialam i spotkalam go tam.
          Kilka razy w zyciu lewitowalam prawie z radosci i to byl jeden z tych razow.
          • onlyju Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 30.01.06, 20:54
            Czuję, że kolejny raz przed Tobą! :) Trzymam za Ciebie kciuki i pozdrawiam!
      • setorika Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 04.02.06, 10:09
        Och, Ty okrutnico! ;))) Ale świetne!
      • lokis2 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 05.02.06, 07:45
        k......o nie jedno ma imie
      • jaruzel2 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 05.02.06, 09:33
        dlatego NIGDY nie należy dzwonić i mailować do byłej:)
        Żeby nie miała satysfakcji.
        nawet gdy sama zaczepia, jakimiś widokówkami, czy innymi bzdurami, bo zaczepia
        z wiadomych powodów, dziwi ją, że taka z niej rewelacja chodząca, a koleś nie
        robi z siebie pośmiewiska.
        Nie ma głupich, a przynajmniej nie wszyscy są frajerami, miotły:)
        (żebyscie chociaż gotować umiały).
        • anka.cyganka Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 05.02.06, 11:31
          gdybysmy nie potrafiły gotować to dawno byście z głodu wygineli.
          A głupich facetów jest wiekszość , i daja sie łapać na takie sztuczki jak pies
          gdy zobaczy kość. Zreszta umysłowo wekszosć z was jest na poziomie wilczura -
          możecie uznać to za komplement bo o podobno jedna z inteligentniejszych ras.
          A my dzieki temu mamy zabawe.
          Noga Wąski
    • sumire Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 30.01.06, 21:39
      Może jestem dziwna, ale nie lubię czerpać satysfakcji ze wzbudzania żalu i/lub zazdrości. Byłemu mogą sobie oczy błyszczeć do woli, mnie to nie interesuje. Dopiero zdobywany facet natomiast to inna para kaloszy ;)
      • nikosik Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 30.01.06, 21:44
        prawda:)

        A zazdrosc jest w tym, kogo my nadal interesujemy. Jak facet jets ex, to ma juz
        inne zycie, nie pociaga go była kobieta, moze ona nawet nago stanac!
        • nikka00 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 31.01.06, 11:55
          No rzeczywiście bezcenne. Ja co prawda nie zobaczyłam tego błysku osobiście ale
          dostałam wiadomość, która muszę przyznać dała mi boską satysfakcję!!! Byłam z
          facetem parę lat, mysleliśmy o ślubie. Byłam zakochana po uszy nie widziałam
          poza nim świata. On z typu: przystojny i czarujący, rozchwytywany przez kobiety
          w każdym miejscu i czasie. Imponowalo mi że kocha mnie i tylko mnie chce... Aż
          okazało się ze mnie zdradzał... O naiwna, teraz już wiem że ten typ ZAWSZE
          zdradza ale wtedy jeszcze byłam nieświadoma. Odeszłam i cierpiałam parę lat. On
          pojawiał się co rusz, starał się utrzymać jakiś kontakt ze mną, oczywiście
          zawsze miał przy boku jakś nową panią .... Ja starałam się go nie zauważać,
          czułam się strasznie skrzywdzona przez życie i niedoceniona.
          Piewszy raz poczułam się bosko kiedy zadzwoniła do mnie jego aktualna
          dziewczyna (było to już długo po naszym rozstaniu) i powiedziała, że odchodzi
          od niego bo nie może walczyć z moim obrazem i, że jestem "jak zmarła żona" !
          Odjęło mi mowę. Oczywiście panna nie dzwoniła żeby mi pochlebić tylko ostrzec
          przed tym, że on będzie próbował do mnie wrócić i usiłowała mi wyklarować jaki
          z niego drań (sic!) jakbym nie wiedziała. Heheh!! Wyobrażacie sobie jak się
          poczułam?? Bosko!!! Po czym nie dalej niż kilka miesięcy temu otrzymałam smsa,
          w którym napisał, że załuje że nie jestem jego żoną i inne takie miłe
          rzeczy.... że rozstanie ze mna było najgorszą rzeczą w jego życiu itp...
          Poczułam się naprawde świetnie... Ale coż nie wróce do niego o nie...
          • arletta.wagner Re: Błysk zawiści w oczach jego BYŁEJ 31.01.06, 14:53
            na widok ,,obecnej";)to dopiero radośc;)miałam takie spotkanie-byliśmy z
            jeszcze wtedy niemęzem tuż po wakacjach,wypoczęci,opaleni,byłam ubrana na
            czarno i z obowiązkowym dekoltem.a ona w pracy,w firmowym ubranku,zmęczona i
            niedoinwestowana;)pewnie gdyby wzrok zabijał to byłabym martwa.a mój maż sie
            wykazał-zapytał ją co tak słabo wygląda i czy na urlop sie nie wybiera;)))
            • martusia_25 Re: Błysk zawiści w oczach jego BYŁEJ 31.01.06, 16:56
              Eee tam, to głupie... Co ta biedna dziewczyna Ci zrobiła? Chyba raczej to ona
              cierpiała z Twojego powodu a nie Ty z jej?
            • onlyju Re: Błysk zawiści w oczach jego BYŁEJ 31.01.06, 16:58
              Ha! Dobre!
            • rachela180 Re: Błysk zawiści w oczach jego BYŁEJ 31.01.06, 17:05
              :(((( to smutne.
            • sumire Re: Błysk zawiści w oczach jego BYŁEJ 31.01.06, 19:51
              No, się wykazał.
              • setorika Re: Błysk zawiści w oczach jego BYŁEJ 04.02.06, 10:11
                A mówią, że to kobiety są okrutne!
              • zarafi Re: Błysk zawiści w oczach jego BYŁEJ 04.02.06, 10:11
                Głupotą.
            • suzuki123 Re: Błysk zawiści w oczach jego BYŁEJ 04.02.06, 22:51
              tu widać prawdziwe podejście... kobiety
              gratuluję.
    • kowianeczka Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 31.01.06, 17:54
      Moi wszyscy "byli" mecza mnie statystycznie przez rok, jeden nawet do dzis
      (rozstanie 10 lat temu)twierdzac, ze bylam ich kobieta zycia, beze mnie sobie
      nie poradza, ze jestem swietna, przedsiebiorcza, bardzo ladna, itd itp. Nie
      mowia niczego, czego nie wiedzialabym patrzac w lustro:), od znajomych, kolegow
      z pracy, a przede wszystkim mojego meza, dlatego "blyski" ludzi, z ktorymi nie
      jestem zwiazana na mnie nie dzialaja. Nie mowie tez zle o bylych, bo w ogole o
      nich nie mowie, nie widze sensu tracic bezcenny czas wlasnego zycia na
      dyskusje o nieistonych juz dla mnie zdarzeniach, osobach. Slowem : no interest
      i do przodu.

      kowianeczka
    • sabinka023 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 31.01.06, 18:40
      na skutek tragicznego rozstania z moim EX schudląm w bardzo krótkim czasie
      bardzo duuużo-kiedy zobaczył mnie po 4 miesiącach taką szczuplutką w skąpym
      ubranku,opaloną(świeżo po urlopie) mało nie padł-hihihi-szkoda ze nie mogłąm
      tego uwiecznić chciaż fotką :-)
    • stella1112 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 03.02.06, 19:57
      Co do tego blysku zalu, to slyszalam od pewnego ;wesolka; ze podobno
      to byc powinno tak :niektore kobiety sa bezcenne , a za inne mozesz
      zaplacic mastercard. Poprostu mnie zamurowalo......
      • pianome Genialne ! 04.02.06, 09:09
        Cała prawda zawiera się w tym zdaniu; są takie kobiety, które można kupić i
        zawsze znajdą się tacy maluczcy, których TYLKO NA TAKIE stać.
    • dupa_pawiana I WŁAŚNIE DLATEGO POWINNIŚMY UNIKAĆ KOBIET 03.02.06, 21:13
      Tych wyrachowanych, wrednych, egoistycznych, podłych, niewdzięcznych istot Już
      każde dziecko po pierwszej lekcji religii wie że to kobieta jest źródłem całego
      zła na świecie i należy więc stanowczo przeciwstawić się tworzeniu
      jakichkolwiek związków z osobnikami tej płci już choćby te przeczytane wyżej
      wypowiedzi nieuchronnie prowadzą do refleksji, że kobieta wredną jest i nic
      prócz urody nie posiada skoro tym jedynie jest w stanie wywołać ów pożałowania
      godny błysk żalu
      • badjuk Re: I WŁAŚNIE DLATEGO POWINNIŚMY UNIKAĆ KOBIET 03.02.06, 22:00
        eee tam zabawne są :)))
        • jaruzel2 Re: I WŁAŚNIE DLATEGO POWINNIŚMY UNIKAĆ KOBIET 05.02.06, 09:39
          żeby chociaż posiadały wszystkie tą urodę, a tu pełno pewnie księżniczek z
          wypchanymi stanikami.
    • isabell00 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 03.02.06, 21:20
      ..gdy ide piekna,w fajnej kiecce,pachnaca...to jego spojrzenie "zbyt pozne"
      tylko dodaje mi skrzydel-zeby uniesc glowe jeszcze wyzej,usmiechnac sie..i
      zostawic go w tyle..
      • dupa_pawiana Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 03.02.06, 22:32
        No i to właśnie jest cała mentalność kobiet nic się dla nich nie liczy prócz
        urody i drogich ciuchów Po prostu żal d... ściska! W fanatyku dżihadu jest
        mniej nienawiści niż w kobiecie!
        • isabell00 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 04.02.06, 21:58
          widac, ze jestes samotny...brak ci kobietki po prostu..
          <<nic się dla nich nie liczy prócz urody i drogich ciuchów >>-czy ja
          napisalam, ze kiecka jest droga??nie. <<W fanatyku dżihadu jest mniej nienawiści
          niż w kobiecie!>>-i nienawisc w moim poscie zauwazyles??nic nie widac wg
          mnie...JUZ nie-bo jej nie czuje.

          aha-i napisalam to dlatego, ze to facet mnie rzucil..i tylko blysk w jego
          oczach, jest..hmm..bezcenny. w oczy takiego, ktorego ja zostwilam wole nie
          patrzec..:(( zbyt smutne sa...
    • badjuk :)))) 03.02.06, 21:36
      jeśli mówimy o złośliwościach i żałosnych gierkach kobiet to...
      Kiedyś uganiałem się za kobitką która miała jak się okazało wygurowane
      wymagania i dawała mi "kosza", lecz kiedy się zainteresowała moją osobą i miało
      dojśc do konsumpcji związku pokazałem jej drzwi :))
      • komorka25 Re: :)))) 03.02.06, 22:40
        badjuk napisał:

        > Kiedyś uganiałem się za kobitką która miała jak się okazało wygurowane
        > wymagania i dawała mi "kosza", ...

        Taaaa, pewnie chciała namówić cię do poczytania słownika ortograficznego.
      • mishuggah Re: :)))) 04.02.06, 17:39
        Jest takie powiedzenie, że każda kobieta chodź raz w życiu jest ku*wą...
        Niektóre tutaj najwyraźniej tylko raz w życiu nimi nie są...

        Zostawiałem i byłem zostawiany, ale nigdy nie odczuwałem satysfakcji widząc
        cierpienie kobiety, z którą coś jednak mnie łączyło. Więc jesli, drogie panie,
        odczuwacie perwersyjną przyjemność z tego, że facetowi jest żal, to tak
        naprawdę na tego faceta nie zasługiwałyście, a Wasze uczucie było po prosu
        płytkie... Cierpicie na OZN (Ostry Zespół Niedoje*ania) i Ku*wicę Macicy
        • anka.cyganka Re: :)))) 05.02.06, 11:39
          odczuwamy satysfakcje z tego ze dostal nauczkę za to że kogoś ( nas )
          skrzywdził. A co , mamy mu dziękować?? nadstawić drugi policzek?
    • infrared Żałosne jest co piszecie 03.02.06, 21:51
      Taak,fajna zabawa a raczej gra. Na uczuciach o ile były prawdziwe. Jeśli nie to
      nie ma o czym mówić. A jeśli tak? To ile warta jest taka radość z żalu drugiej
      strony? Faktycznie jest bezcenna bo cena było jego (uczucia) zniszczenie. Warto
      dla tej krótkiej chwili przyjemności, żałosnej satysfakcji z upokorzenia? Myślę
      że te uradowane żalem w oczach i kpiące z sentymentalizmu facetów, kiedyś
      poczują pustkę i prawdziwą gorycz odrzucenia. Zamiast otworzyć się, rozmawiać i
      wyjasniać, wybierają próbę sił i małe gierki.
      • agimasuria Re: Żałosne jest co piszecie 03.02.06, 22:38
        Tez mysle, ze zalosne. Uczucia z czasem wygasaja ale wiez trwa - o ile byla
        prawdziwa. Zadne zemsty, gierki satysfakcji nie daj, co najwyzej krotkotrwala a
        pozniej pozostaje niesmak. Czy jezeli ktos mnie skrzywdzil albo zle potraktowal
        musze znizac sie do jego poziomu? Pare miesiecy temu rozstalam sie po kilku
        latach zwiazku. Facet nie zachowal sie jak dzentelmen. Probowalam cos wyjasniac
        i zrozumiec ale dotarlo wreszcie do mnie, ze to nie ma sensu a satysfakcji
        zadnej nie bede miala, bo jest na drugim koncu Europy. Belkotliwe rozmowy nt.
        czy podjal wlasciwa decyzje tylko mnie rozstrajaly. Decyzje podjal, niewazne
        jaka. Teraz ponosi jej konsekwencje a ewentualne dawanie mu kolejnej szansy
        byloby ponizej mojej godnosci.

        Agnes
        • yesterek hihi 03.02.06, 23:33
          Pani numer jeden.
          Właściwie to ona rzucila mnie dla innego. Coz trzeba się pogodzic z tym faktem i
          zyc dalej. Nie powiem ze nie cierpiałem ale musialem jakos przełknąć gorycz
          porazki. Miala jakies moje szpargaly i jakies 5 miesiecy po rozstaniu musieliśmy
          się spotkac. Spotkanie na kawce i po prostu nie moglem się powstrzymac
          …..przytyla i to dosyc sporawo. Satysfakcja widzac ja w gorszym stanie
          bezcenna…..mozliwosc poszydzenia z jej defektow bezcenna razy 3

          Pani numer dwa…
          Rozstanie definitywne. Nauczony żeby nie dawac znaku zycia bo i po co milczalem.
          Jak poprzednio musialem wpasc po kilka dupereli. Znalem ja troche i wiedziałem
          ze się maksymalnie odstawi na to moje przyjscie do jej pracy. Udalo mi się
          zrobic to błyskawicznie, tj zabrac rzeczy i praktycznie nie rzucic na nia okiem.
          Złamała się napisala pozniej sms bredzac cos o jakims wrogim spojrzeniu,
          gniewie. Moja satysfakcja bezcenna…

          Reszte dopisze pozniej ….pozdrowienia kobitki
        • szuwarek75 Re: Żałosne jest co piszecie 04.02.06, 11:41
          Nareszcie jakś głos rozsądku w dyskusji o rozstaniu tak aby jak najbardziej bolało i jak najwięcej upodlić.
          Wspólne odczucia, chwile uniesienia, jakieś kolacje czy szalone wypady - to faktycznie można zbyć pożądanym "błyskiem w jego oczach" w chwili rozstania ?
          Zaliczony, można postawić kreskę, a teraz w objęcia nowego 'mena'.
          Czy piszą tu ludzie czy automaty ?

          ...żałosne...
          • anka.cyganka Re: Żałosne jest co piszecie 05.02.06, 11:44
            tu automatyczna maszyna konwersacji forumowej , model 1.2
      • pilot.pirx.2006 Re: Żałosne jest co piszecie 04.02.06, 12:10
        To jest typowe u kobiet niestety. Wynika to z niższej niż u mężczyzn przeciętnej
        samooceny i dużej skłonności do robienia różnych rzeczy na pokaz. Kobiety nie
        potrafią kończyć związków "z klasą". Zawsze jest upokarzający teatr z "nowym".
        Udowadaniają sobie, że są silne, a tak naprawdę to chce im się wyć, ale dla
        kobiet powierzchowność jest najważniejsza. Moja ukochana taka nie jest, jest
        jedyna w swoim rodzaju, biegunowo odmienna od reszty tego gatunku. Niestety
        widziałem takie sytuacje jak opisane powyżej, choć mnie samemu się nie zdażyły
        - na szczęście.
        • witkosz68 Re: Żałosne jest co piszecie 04.02.06, 12:43
          Masz racje...kobiety juz tak maja. Ja niedawno rozstałem sie z moją przyjaciółką. zostałem wymieniony na inny model :). Rozumiem, że ludzie się rozstaja z różnych powodów..ale powinni to robić w sposób wmiarę normalny..a nie dowalać byłemu partenrowi przy każdej okazji. Ale moja pani nie potrafiła się powstrzymać. Zafundowała mi nawet jak to okresliłeś "teatr z nowym" i reklamę porównawczą :). Ja dość mocno to przeżyłem co oczywiście jej nie przeszkadzało dowalać mi dalej. I myslałem, ze to tylko ten egzemplarz tak ma..ale jak sobie poczytałem to forum...to zrozumiałem że wszystkie tak mają...
          • pelikano4 Re: Żałosne jest co piszecie 04.02.06, 13:48
            Oj, ludzie, płci męskiej zwłaszcza - nie wszystkie kobiety "tak mają". Nie
            wszystkie odstawiają teatr z nowym. Naprawdę. Ja nie odstawiałam. czy to
            znaczy, że nie jestm kobietą? Są różne kobiety i różni mężczyźni. Jedni lubią
            się ranić po rozstaniu, inni są bardziej cywilizowani. Nie generalizujmy. To
            nie fair.
            • dorianne.gray Re: Żałosne jest co piszecie 04.02.06, 16:39
              Nie jesteś kobietą. Ale nie martw się. Nie jesteś kobietą tylko w oczach
              takich, co nie są mężczyznami. Zależy Ci?... ;)
          • promuczek Re: Żałosne jest co piszecie 05.02.06, 20:35
            Nie wszystkie kobiety tak mają - ja po rozstaniu nie chciałam nikogo. On mnie
            zostawił. A ja wiedziałam że mając nowego faceta będę go tylko krzywdziła,
            odgrywała sie za byłego. A w imie czego lub kogo on ma obrywać skoro niczemu
            nie jest winien. Dlatego czasem samotność jest lepsza niż szukanie nowego
            modelu żeby się tylko odgryść byłemu.
            Ja natomiast psporo od niego wycierpiałam - i powinnam być złośliwa i wredna -
            ale po co. Ja sie nie zniże do jego poziomu.Bo nie warto.
      • dorsai68 Re: Żałosne jest co piszecie 04.02.06, 16:00
        Żałosne, byłoby pewnie żałosne, gdyby było prawdziwe, ale jakoś nie do końca wierzę w realność tych opowieści. Powtarza się bowiem schemat wypoczętej zgrabnej oplaonej w superkiecce... Miss wszechświata i okolic...

        Tak leczą się z frustracji i doła po tym jak po raz kolejny zostały samotne.
    • 23_anna Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 03.02.06, 23:28
      Re-we-la-cyj-na jest ta reklama!! :-)
      Jako śmieszny obrazek z życia oczywiście, bo czy działa jako reklama, to nie mi
      oceniać. Ale zawsze mam zabawę, kiedy ją widzę.
    • broonek Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 04.02.06, 11:19
      Chcialem napisac kilka slow o tej reklamie nie zaglebiajac sie w jej sens. Otoz
      wg mnie aktorka grajaca glowna role najgorzej prezentowala sie w finalowej
      scenie. Bez makijazu albo z delikatnym wygladala o niebo lepiej. Pomysl na
      reklame dobry, wykonanie mizerne. Najciekawsze, ze jest sporo dziewczyn ktore
      nie potrafia zrobic makijazu odpowiedniego do swojej urody.
    • 1zeus1 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 04.02.06, 11:24
      Onlyju jest najlepszym polskim marketingowcem, jakby jeszcze ktos nie wiedzial:)
    • bikechain chwilowa radosc z cudzej pomylki - BEZWARTOSCIOWE 04.02.06, 13:04
      Miłość nie zazdrości,
      nie szuka poklasku,
      nie unosi się pychą;
      nie jest bezwstydna,
      nie szuka swego,
      nie unosi się gniewem...

      Czy naprawde go kochalas?
      • searena Re: chwilowa radosc z cudzej pomylki - BEZWARTOSC 04.02.06, 13:16
        A co ma ta durna reklama do życia. Zresztą jej sens jest inny, ten błysk w
        oczach byłego spowodowany jest rewelacyjnym (w założeniu) wyglądem jego byłej.
        Nie było w tej reklamie mowy o dogryzaniu sobie, zemście itp. Po tym jak ludzie
        się rozstają i jakie maja ewentualnie relacje potem (chociaz moim zdaniem
        najlepszy jest brak w ogóle jakichkolwiek relacji - zamknięcie rozdziału) widać
        na jakim ktoś jest poziomie.
    • vinca Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 04.02.06, 14:09
      Boże jakie Wy głupie jesteście
      • vicioso vinca.... 04.02.06, 14:58
        spotkalas madre kobiety?. kobiety sa tylko piekne. niektore.;-)
      • macygray Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 04.02.06, 15:00
        a nieprawda!błysk żalu -tego nie można sobie darować!
    • hulagula1 Re: Chyba: "Blysk żaru w oczach bylego." 04.02.06, 15:02
      N'est-ce pas?
    • alex_koz Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 04.02.06, 17:14
      a ja z zupelnie inne beczki! uwielbiam ta reklame;)

      a z moich historii,

      spotkanie z moim Eksiem, z ktorym bylismy razem prawie 3 lata i ja go rzucilam,
      zreszta wyjezdzalam na dluzej za granice etc. wiec jak go spotkalam po roku, on
      przytyl okolo 20 kg i zdziwaczal, a ja wprost przeciwnie;) wiec przy powitaniu -
      opadla mu szczeka jak mnie zobaczyl..., ja bylam z moim przyjacielem akurat na
      kawie jak go spotkalam, on sie przysiadl i prowadzilismy wymuszona konwersacje
      az do momentu kiedy moj przyjaciel stiwerdzil, ze wlasnie ostatnio spotkal
      mojego kolejnego eks, ale nie wie na pewno czy to on bo go tylko rano widywal
      jak ode mnie z pokoju wychodzil...

      a Eksiowi opadal szczeka tak, ze az kawa sie polal;)
    • thebutcher Kobieto, puchu marny... 04.02.06, 18:15
      To jak bardzo podniecacie się tęsknymi spojrzeniami swoich byłych, uświadamia
      jedynie mężczyznom, że statystycznie lepiej dla nich jest traktować kobiety jak
      piękne zabawki niż jak prawdziwe partnerki. Zastanówcie się zatem co piszecie,
      bo gdzie takie pasztety jak wy znajdą sobie mężów, gdy wszyscy faceci, po
      przeczytaniu waszych internetowych wypocin, będą uganiać się tylko za młodymi i
      ładnymi "zabawkami"... ;-) Pozdrawiam
      • katiaa1 Re: Kobieto, puchu marny... 04.02.06, 18:26
        Tak krytykujecie.. ale co ja np. mam zrobić?
        Facet zerwał ze mną bez podania powodu.. ZAWSZE to mi zależało na nim bardziej
        starałam się jak mogłam, a z jego strony nic i mogę się tylko domyślać ze
        zerwał, bo miał dosyć kłótni, że mi przykro, że go nie obchodzę i że mnie olewa
        jak np. miałam kłopoty osobiste/życiowe czy jak to tam nazwać, bo on chciał się
        bawić, imprezować itd.
        Minęło już 3 miesiące od zerwania po 3 latach, w czasie których on do mnie
        odzywa się około raz na dwa tygodnie i pyta co tam u mnie, a jak tylko odpowiem
        to kończy rozmowę, spotkaliśmy się parę razy w ramach oddawania rzeczy, bo
        trochę się tego nazbierało.. i co widzę blask w jego oczach, a jak zapytam się
        go po dłuższym czasie czy naprawdę nic do mnie nie czuje prócz przywiązania, to
        nic nie odpowiedział.. tylko patrzył.. (??)

        Czuje się bardzo zraniona, tym bardziej, że ja wiem ze mimo wszystko, co było
        miedzy nami złe, ja go kocham, a on mnie najwyraźniej nie..

        I mam takie dni ze bym do niego napisała „wróć” mimo że to on mnie porzucił i
        nawet nie wiem czy dla imprez i kolegów czy może już dla innej, a mam takie dni
        ze widzę ze świetnie sobie bez niego poradziłam i, że super mi się powodzi i
        wtedy uwalnia się żal, że go nie było przymnie, gdy go potrzebowałam, że nie
        był ze mną na dobre i na złe jako przyjaciel..

        A niedługo mamy się spotkać w interesach i co?
        Czy nie właśnie odstawić się pokazać klasę i siłę by zobaczyć ten jego „blask w
        oku byłego”?

        Łatwo powiedzieć daj sobie spokój, ale krzywdy mu tym chyba tym nie zrobię.. a
        wydaje mi się, że sama poczuje się lepiej..
        • dreamweaver79 Re: Kobieto, puchu marny... 04.02.06, 21:25
          ehhh, myśl o nim jak najmniej, bo on ciągle w Tobie siedzi.
          nie rób teatrzyku "dla niego", bo zobaczysz błysk na 5sek, a bedziesz pozniej to
          roztrzasac przez 5 tygodni... Nie warto.
          Trzymaj sie :)
    • super.kinia Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 04.02.06, 18:33
      he, raz faktycznie poszłam na zakupy zaszaleć i było warto bo, ten błysk żalu
      na imprezie...
      nowe: spódnica z koła do kolan, czerwony gorset, biżuteria, dodatk na włosy +
      fyzura,opalizujący balsam, nowe perfumy. Było warto, chociaz moja master card
      ucieroiała.
      • przerwa Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 04.02.06, 18:48
        "Niektóre kobiety są bezcenne, za resztę kobet zapłacisz kartą master card"
        smutne ale prawdziwe
        • super.kinia Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 04.02.06, 18:59
          to do mnie przytyk był?
          • dreamweaver79 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 04.02.06, 21:26
            domyślna bestia z ciebie
            • super.kinia Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 05.02.06, 20:45
              dreamweaver79 napisał:

              > domyślna bestia z ciebie

              niesamowity jesteś! ta inteligencja to po mamusi odziedziczona, czy sam w toku
              edukacji nabyłeś?


              są faceci, ktorzy nie muszą robić nic i tak mają kobiety, są i tacy, którzy
              nijak poradzić sobie nie mogą i za kobiece towarzystwo, miłość i wiernośc muszą
              zapłacić. Ja za SWOJE zakupy, płacę SWOJĄ mastercard!!!
              • dreamweaver79 Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 06.02.06, 12:13
                wyluzuj sie, ja tylko napisalem, ze ten koles napisal do ciebie :)

                PS inteligencje mam po mamie i tacie rowniez ;)
    • dorianne.gray Re: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE" 04.02.06, 18:50
      Panowie, to bardzo znana metoda jest i nie powiecie mi, że sami jej nie
      stosujecie. Zastosowanie jej przez kobietę wobec byłego to tylko jedno z wielu
      zastosowań.
      Ja ostatnio wzbudziłam taki "błysk w oku" u mojego eks-szefa, który rok temu
      pożegnał się ze mną w baaaardzo nieelegancki sposób, w wyniku żałosnych intryg
      chrobliwie ambitnej "koleżanki" z pracy. Po jakimś miesiącu w firmie odbyć się
      miało towarzyskie pożegnalne spotkanie całego działu, konsekwentnie
      rozmontowywanego przez ową "koleżankę", spotkanie z udziałem szefa.
      Przygotowałam się bardzo starannie, oczywiście spóźniłam się 15 minut, miałam
      wejście smoka i czułam naprawdę dziką satysfakcję widząc "ten błysk w oczach",
      szczególnie kiedy opowiadałam o moich bieżących zajęciach (założyłam własną
      firmę) ;)
      Teraz, po roku, satysfakcję mam tym większą, że świetnie funkcjonujący dział
      się rozpadł, "koleżanka" nie podołała zbyt ambitnemu, jak się okazało, zadaniu,
      a szef może sobie tylko pluć w brodę, że stracił tak wspaniałych ludzi - i
      przez to kupę szmalu :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka