Dodaj do ulubionych

ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP

    • the_dzidka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 13.01.06, 16:48
      Przychodzi facet do pracy, bez ręki i bez oka. Wstrząśnięci koledzy pytają, co
      się stało.
      - A, założyłem się z gościem o oko, że mi ręki nie urwie.
      • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 13.01.06, 19:33
        Tusk wchodzi do gabinetu cieni i zastaje Rokitę siedzącego tyłem do drzwi.
        Tusk widzi prawą rękę Rokity rytmicznie to zbliżającą się, to oddalającą od
        podbrzusza. W dłoni zakrwawiony nóż.
        Zaniepokojony Tusk woła:
        - Jasiu, co ty na Boga robisz ???!!!
        - Strugam wariata.
    • palnick [...] 15.01.06, 03:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • grzegorz.gajowniczek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 15.01.06, 13:38
        beznadziejne!
        • Gość: 54 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 15.01.06, 14:16
          Pewnego razu pani katechetka zadała dzieciom zadanie domowe na temat Pana Jezusa. Następnego dnia pani zapytała Jasia:
          - Jasiu, kiedy urodził się Jezus, kiedy zmarł?
          Jasiu nic nie wiedział, więc się wkurzyła i zadzwoniła po ojca.
          - Proszę pana, Jasiu nie wie, kiedy Jezus się urodził, kiedy zmarł... Nic po prostu nie wie!
          A on do niej:
          - Pani, my pod laskiem mieszkamy, my nie wiemy, że On był chory!
        • Gość: ja25 ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 15.01.06, 14:19
          Pewnego razu pani katechetka zadała dzieciom zadanie domowe na temat Pana Jezusa. Następnego dnia pani zapytała Jasia:
          - Jasiu, kiedy urodził się Jezus, kiedy zmarł?
          Jasiu nic nie wiedział, więc się wkurzyła i zadzwoniła po ojca.
          - Proszę pana, Jasiu nie wie, kiedy Jezus się urodził, kiedy zmarł... Nic po prostu nie wie!
          A on do niej:
          - Pani, my pod laskiem mieszkamy, my nie wiemy, że On był chory!
          • Gość: blondynka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 22:28
            Blondynka siedzi w domu, a tu ktoś puka do drzwi.
            Blondynka: kto tam?
            Gościu: no ja!
            Blondynka (patrząc po sobie): ja???
            • moherowybereciaz Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 16.01.06, 12:15
              lekcja religii
              katechetka pod koniec zajęć pyta sie dzieci : które z was chciały by pujść do
              nieba???
              wszystkie dzieci podnoszą rączki oprócz jasia
              pani sie go pyta "jasiu czemu niechcesz iść do nieba? wszyscy sie dziwnie
              patrzą...
              a jasio:
              bo tata kazał mi zaraz po religii wracać do domu.
              • Gość: a Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 18:11
                Te błędy ortograficzne, to celowo (by było śmieszniej), czy przypadkiem?

                Blondynka i brunetka wyskoczyły z dziesiątego piętra, która spadnie szybciej?
                Brunetka, bo blondynka pomyli drogę!
              • bazyliszek4 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 17.01.06, 01:49
                - mamo, mamo, widziałem dziś w kościele po mszy Matkę Boską!
                - ależ co ty synku opowiadasz?
                - no naprawdę, rozmawiała z księdzem!
                - synku, to była po prostu jakaś pani.
                - nie! słyszałem jak ksiądz powiedział "Matko Boska - idź stąd, bo cię ktoś
                zobaczy!"...
                • Gość: baq Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 09:16
                  Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki i rozpoczynają rozmowę.Pierwsza
                  mówi :
                  - Pani ta dzisiejsza młodzież to taka niewychowana, a jak się ubierają, co
                  nagłowach mają - z jednej strony czerwone, z drugiej zielone, straszne .
                  Na to druga:
                  - Pani to jeszcze nic! Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki i wchodzę do jednej
                  windy a do drugiej młoda para. Jeszcze się drzwi nie zamknęły ich windy, a
                  słyszę : "Jak wykręcisz żarówkę, to wezmę do buzi". Pani, SZKŁO ŻRĄ, SZKŁO ŻRĄ

                  • Gość: lackz Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 14:21
                    Ostatnia wieczerza. Wchodzi skupiony Jezus patrzy a tu impreza na całego
                    drogie wino i luksusowe żarcie.

                    - Zaraz zaraz miało być skromnie... skąd wzięliście na to pieniądze ?

                    - Nie wiem, podobno Judasz coś sprzedał.

                    > Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili go
                    > pożegnać, każdy na swój własny pomysł. Przychodzi do pierwszego domu,
                    > otwiera facet, bierze listy i wręcza mu czek na 200zł. W drugim domu
                    dostaje
                    > pudełko kubańskich cygar, w trzecim butelkę dobrej whisky.
                    > Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka.
                    Patrzy
                    > na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni. Jeden, dwa... pięć
                    numerków.
                    > Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniały obiad. Na sam koniec podaje
                    > mu kawę i banknot dziesięciozłotowy.
                    > Facet zdziwiony drapie się po głowie.
                    > - To co pani dla mnie zrobiła było wspaniale, ale po co mi te dziesięć
                    > złotych?
                    > - Zastanawiałam się, co panu dać w związku z odejściem na emeryturę. W
                    końcu
                    > mąż powiedział: "P****ol go!! Daj mu dychę!" A posiłek sama wymyśliłam...

                    dniem 01.01.2006 uruchomiony zostanie nowy pakiet rozrywkowy w skład którego
                    wchodzić będą następujące programy:
                    TELETURNIEJE

                    "Różaniec z gwiazdami"
                    "Jaka to modlitwa?"
                    "Jeden z dwunastu"
                    "Szansa na odpust"
                    "Od Torunia do Opola"
                    "Intifada" lub "Diecezjada" lub ?Parafiada? (jeszcze nie wybrano ostatecznego
                    tytułu)
                    "Wielka Msza"
                    "Ananasy z mojej parafii"
                    "Miliard w Ambonie"
                    "Diecezja należy do ciebie!"
                    "Berety do mety"
                    "Jedno z dziesięciu przykazań"
                    "Najsłabsze ogniwo" - krótki poradnik z cyklu sam napraw swój różaniec
                    "Big Brother bitwa" - bonifratrzy vs. franciszkanie
                    "Śpiewające organy"
                    "O dwóch takich, co ukradli księżyc" - biograficzny
                    "Idź na całość" - czyli poradnik jak wypełnić przekaz pocztowy

                    TALK SHOW I REALITY SHOW

                    "Jestem jaki jestem" - reality show w domu o. Rydzyka
                    "Prałat Ja****ski Show"
                    "Co za adwent!"
                    "Z wizytą u Was" - program kolędowy.
                    "Parafia należy od Ciebie"
                    "Zakrystia - dokument jak powstaje msza"
                    "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" - program Wielkiej Inkwizycji
                    "Miliard na tacy"

                    SERIALE

                    "Pensjonat pod Toruniem"
                    "Parafia na peryferiach" - serial
                    Nowa seria wzorowana na "Pierwszej miłości" - "Pierwsza Komunia"
                    "M jak modlitwa"
                    "Świat wg redemptorystów" - reż. Okił Khamidov
                    "Tata, a Ojciec Marcin powiedział... " serial edukacyjny dla rodziców
                    "Strażnik dekalogu" z Chuckiem Norrisem
                    "Sutannah" - serial obyczajowy
                    "Plebania" - a nie, przecież już jest...

                    PROGRAMY NOCNE

                    "Telesklep o. Łukasza"
                    "Liga Mistrzów - historia zakonu"
                    "Moherowe igraszki" - audiotele z nagrodami
                    "TRWAM - wkręca"
                    "Purpurowy kapturek" - bajka dla (starszych) dzieci
                    "Tygodnik Moherowego Spokoju"
                    "Czarny pijar" - nowy magazyn detektywistyczny
                    "Moherowa landrynka"

                    PROGRAMY HOBBYSTYCZNE

                    "Podróże kulinarne siostry Alfredy - pieczeń licheńska"
                    "Mo? Hair" - program o najnowszych, światowych trendach w nakryciach głowy i
                    fryzurach
                    "Darz Bóg" - program łowiecki - odcinek o polowaniu na jelenie.
                    "1001 rzeczy które można zrobić z moheru" - drzwi balkonowe
                    "Samo szycie" - kurs robienia moherowego beretu
                    "Siostro, po prostu gotuj" - program kulinarny siostry Eutanazji..
                    "Katechetyczne podróże Ojca Rydzyka"
                    "Wacha do Maybacha" - magazyn moto

                    PONIEDZIAŁKOWE MEGAHITY

                    "Lord of the rings - The Bishop"
                    "Moherowa podszewka"
                    "Allo, allo, kto się do nas dodzwonił?"
                    Koncert zespołu "The Redemptorists" - gościnnie Zbigniew Wasserman na bongosach

                    PROGRAMOWY INFORMACYJNE

                    "Inforeformacje"
                    "Telekuria"
                    "Pana rama"
                    "Purpurowe Forum" - program publicystyczny
                    "Ogłoszenia paranormalne"
                    "Tour de Częstochowa" - Studio Sport - relacja z wyścigu pielgrzymek
                    "Zaćmienie słońca nad Toruniem" - program popularno naukowy.

                    PROGRAMY DOKUMENTALNE

                    "Zbuntowany anioł" - historia Macierewicza
                    "Ministrant" - pierwszy krok kariery parlamentalnej
                    "Nowoczesna Genetyka - czy można braci bliźniaków połączyć w jeden organizm?"
                    "Ziarno" - reportaż z Mennicy Państwowej
                    "Idź precz Darwin" - program o kreacjonizmie
                    "Z kamerą wśród kaczek" - film dokumentalny o historii najnowszej

                    A my już dzisiaj wieczorem zapraszamy cię na przedpremierowy pokaz znanego
                    klasyka czyli kultową sztukę w wykonaniu młodych studentów seminarium pod
                    tytułem:

                    "Matrix V - rekolekcje"

                    Pzychodzi facet do sex shopu z zamiarem kupienia gumowej lalki.
                    - Chciałby pan mężczyznę czy kobietę?
                    - Kobietę poproszę.
                    - Czarną czy białą?
                    - Białą.
                    - Chrześcijankę czy Muzułmankę?
                    To pytanie zbiło faceta z tropu:

                    Kiedy tak sobie patrzę na tę otaczającą nas rzeczywistość, to mi
                    przychodzi do głowy taka myśl, że


                    wczoraj było ch..owo, dziś jest ch..owo, jutro będzie ch..owo.


                    Czyżby, ku.., wreszcie długo oczekiwana stabilizacja?!?!


                    *******

                    M±ż przychodzi niespodziewanie do domu. Na twarzy u¶miech, mruczy co¶ pod
                    nosem. Wchodzi do sypialni, a tam standard - na łóżku leży na wpół rozebrana
                    żona, a obok stoi nieznajomy facet ze spuszczonymi spodniami.
                    Nieznajomy lękliwie i piszcz±cym głosem:
                    - Obywatelko! Powtarzam ostatni raz, jeżeli natychmiast nie zapłaci Pani
                    rachunku za telefon, zesram się tu na podłogę!

                    - Kochanie jeste¶ jak mała chmurka w niebie.
                    - Taka subtelna i zmysłowa?
                    - Nie, w sensie że jak wypie..sz st±d, to wychodzi ładny dzien.

                    *******
                    - A co to ma do rzeczy? Przecież to tylko gumowa lalka!
                    - Muzułmanki czasem wybuchają...

                    Rosyjscy naukowcy po wielu latach badań ustalili, że gdyby cał± wodę ze
                    wszystkich oceanów, mórz, jezior, rzek, stawów, strumyków i wodę zawarta w
                    atmosferze wpu¶cić do rurki o ¶rednicy 1 cm, to ta rurka musiałaby mieć tak±
                    długosć, że ja pie..!!!

                    Zajaczek, lis i niedzwiedz dostali wezwanie do woja. Ale wszyscy
                    > jednoglosnie orzekli, ze za wszelka cene nie pójda w kamasz.
                    > Pierwszy mial isc zajac, wiec mówia do niego:
                    -obetniemy ci uszy
                    > -no co wy!!! pogielo was?!
                    > -chcesz isc do woja czy nie?
                    > > -dobra tnijcie
                    W ychodzac z komisji czyta napis na swistku:"nie przyjety z powodu
                    braku uszu"
                    > -tera lis. obetnimy ci kite
                    -a widzieliscie kiedys lisa bez kity?
                    > -chcesz isc do woja czy nie?
                    > -dobra! tnijcie!
                    > Wychodzac z komisji czyta:"nie przyjety z powodu braku kity" No i
                    > przyszla kolej na niedzwiedzia: -niedzwiedz, musimy obciac ci jaja
                    > -rozjebalo was!!!!!!!
                    > -chcesz isc do woja czy nie?!
                    > -dobra, ale tnijcie szybko
                    > I tak pozbawili niedzwiedzia jajek. Ten wychodzac z komisji czyta
                    napis na swistku:"nie przyjety z powodu plaskostopia"

                    Czym się różni motorynka od brzydkiej dziewczyny?
                    - Niczym. Fajnie się jeździ dopóki kumple nie zobaczą.


                    Rozmawia dwóch dziadków:
                    - Ja to już seksu nie uprawiam
                    - A ja to jeszcze raz w tygodniu mogę....
                    - Jak to możliwe?! Przeciez jesteś ode mnie dwa lata starszy?!
                    - No wiesz, jem cały czas ciemne pieczywo i to pomaga
                    - Nic o tym nie wiedziałem! Nikt mi nie powiedział!
                    Tego samego dnia poszedł dziadek do sklepu i poprosił ekspedientkę o ciemne
                    pieczywo
                    - Krojone czy w całości?
                    - A jaka to różnica?
                    - No wie pan, krojone to szybciej twardnieje....
                    - Ku.., wszyscy wiedzieli...

                    Na lekcji religii siostra pyta dzieci :

                    - Co to jest: małe, skacze po drzewach i ma rudą kitę?

                    Na to wstaje Jasio i mówi:

                    - Na 99% to wiewiórka, ale jak znam siostrę to może być Jezus.


                    Przychodzi mlode malzenstwo do ginekologa. Maz zostaje w
                    poczekalni,
                    a
                    zona wchodzi do gabinetu i zali sie lekarzowi:
                    - Panie doktorze, kiedy odbywam stosunek z mezem to mnie
                    strasznie
                    kluje
                    pod prawym zebrem.
                    Lekarz zbadal ja "doglebnie" z kazdej strony i na koniec informuje:
                    - Nic pani nie dolega, byc moze przyczyna jest po stronie malzonka.
                    Niech
                    pani sie ubierze i zaczeka na korytarzu a ja zbadam takze jego.
                    Wc
                    • Gość: lukasz Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 14:41
                      dokoncz ten ostatni dowcip :)
                      • Gość: lackz Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 15:15
                        Przepraszam już:
                        Przychodzi mlode malzenstwo do ginekologa. Maz zostaje w
                        poczekalni,
                        a
                        zona wchodzi do gabinetu i zali sie lekarzowi:
                        - Panie doktorze, kiedy odbywam stosunek z mezem to mnie
                        strasznie
                        kluje
                        pod prawym zebrem.
                        Lekarz zbadal ja "doglebnie" z kazdej strony i na koniec informuje:
                        - Nic pani nie dolega, byc moze przyczyna jest po stronie malzonka.
                        Niech
                        pani sie ubierze i zaczeka na korytarzu a ja zbadam takze jego.
                        Wchodzi maz i na prosbe lekarza zdejmuje spodnie. Lekarz z
                        niedowierzaniem patrzy na jego "sprzet" "dlugi i gruby na
                        ksztalt maczugi". Kiedy juz szok mu przeszedl, mówi do goscia:
                        - Panie, z takim fiutem to pan powinien kobyly ruchac.
                        - Próbowalem - odpowiada maz - ale zdychaly, a zone tylko pod
                        prawym
                        zebrem kluje.

                        Spotyka się dwóch dawnych kumpli :
                        > > > - Słyszałem, że się ożeniłeś ?
                        > > > - Tak, dwa miesiące temu.
                        > > > - No i jak to jest ?
                        > > > - Cudownie - odpowiada żonkoś - Nawet sobie nia wyobrażasz jak to
                        > > > jest. Przychodzisz z roboty zmęczony, głodny, zły a tu mieszkanie
                        > > > wysprzątane, gorący obiad podany, na stole kwiaty. Zaczynasz jeść
                        > > > a
                        obok
                        > > > piękna kobieta, wesoło ci szczebiocze i szczebiocze i szczebiocze
                        > > > .....pierd**nięta idiotka.

                        W pewnej miescinie byl piekarz, który piekl pieczywo nienadajace
                        > > > > sie wogóle do jedzenia.
                        > > > > W sekrecie przed nim zebrali sie mieszkancy i postanowili
                        > > > > uradzic co
                        z
                        > nim
                        > > > > zrobic...
                        > > > > Radza tak kilka godzin i nic nie moga wymyslec... w pewnym
                        > > > > momencie
                        > > > wstaje
                        > > > > kowal, chlop wielki i barczysty jak wól i mówi
                        > > > >
                        > > > >
                        > > > > - Moze mu jebne ?!...
                        > > > >
                        > > > >
                        > > > > Na co ludzie mówia:
                        > > > > - Nie no... tak nie mozna... w koncu mamy tylko jednego
                        > > > > piekarza,
                        nie
                        > > > > mozemy
                        > > > > zostac wogóle bez... i dalej debatuja...
                        > > > >
                        > > > >
                        > > > > za jakis czas znowu wstaje kowal i mówi:
                        > > > > - To moze jebne stolarzowi... mamy dwóch...


                        > > > Wypadek samochodowy, samochodów właściwie nie ma... Z jednego
                        > > > wysiada rabin, lekko potłuczony. Z drugiego ksiądz - parę siniaków...
                        > Patrzą na siebie na samochody -
                        > > niedowierzanie...
                        > > > - Rabin mówi do księdza: to niemożliwe, że żyjemy...
                        > > > - Ksiądz: no właśnie - to musi być znak od Szefa...
                        > > > - Rabin: tak, to znak od Szefa, żebyśmy się wreszcie pogodzili.
                        > > > - Ksiądz: tak, koniec waśni między religiami...
                        > > > - Rabin (wyciąga piersiówkę): napijmy się, żeby to uczcić.
                        > > > Ksiądz wziął butelkę, pociągnął parę łyków i oddał rabinowi. Rabin
                        > > > zakręcił i schował.
                        > > > - Ksiądz: a ty ????
                        - Rabin: a ja poczekam, aż przyjedzie policja...

                        Akademik.
                        Impreza.
                        11 pietro.
                        Duuuzo alkoholu.

                        Ubawione towarzystwo, wlasciwie to byla typowo samcza impreza,
                        gdyz o zadnych niewiastach mowy nie bylo. Zreszta to ma akurat
                        najmniejsze znaczenie.
                        Tak wiec ubawione i rozluĹşnione alkoholem towarzystwo
                        postanowilo zrobic cos totalnie objechanego. Znalezli wiec
                        ochotnika (ktory sam sie zglosil!) i postanowili wyslac go na
                        Marsa. I nie byloby w tym nic smiesznego, gdyby nie to, iz
                        imprezowicze wpakowali delikwenta do pudla, podpisali je tekstem
                        "MISJA NA MARSA" i ...
                        wyrzucili przez okno.
                        Z tego wlasnie, wyzej wspomnianego, 11 pietra.
                        Historia z poczatku zabawna, zamienila sie w koszmar.
                        Chlopak oczywiscie zginal na miejscu.
                        Zaniepokojeni ludzie, widzac szczatki ciala w kaluzy krwi,
                        zadzwonili na policje.
                        Ta, powiazujac fakty i idac za glosami nadal odbywajacej sie
                        imprezy, skierowala sie do odpowiedniego pokoju. I co zastali?
                        Otoz drugie pudelko. Na ktorym widnial napis "MISJA RATUNKOWA".
                        Gdy policjanci otworzyli pudelko i zapytali, co tu sie dzieje,
                        uslyszeli:
                        wlasnie mielismy zamiar wyslac misje ratunkowa.
                        Bo stracilismy kontakt radiowy z poprzednikiem!

                        Przy lozku umierajacej zony siedzi facet.
                        - Moze cos ci potrzeba kochanie - pyta smutnym glosem
                        - Chcialabym - odpowiada cichutko zona - zebys mnie jeszcze raz
                        przelecial.
                        - Oj taka slaba przeciez jestes, no ale jak bardzo chcesz .........
                        I gosc wlazi do lozka, robi co zona sobie zazyczyla a potem
                        przytulony do niej zasypia ze zmeczenia.
                        Budzi sie po jakims czasie a zona w swietnej formie krzata sie po
                        kuchni
                        przygotowujac obiad. Facet zrywa sie z poscieli i wola :
                        - Kochanie co sie stalo ? Przeciez taka chora bylas ?
                        - A to ten seks z toba tak mi pomogl - informuje go z usmiechem
                        kobieta.
                        Facet siada ciezko na stolku i smutnieje.
                        Co jest, nie cieszysz sie ze wyzdrowialam ?
                        - Nie o to chodzi - mowi maz - tylko jakbym wiedzial, ze mam takie
                        mozliwosci to i babcie Zosie bym uratowal i wujka Zdziska.............

                        Żenię się z Natalią Rostową! - oznajmił Rżewski niespodziewanie kolegom
                        oficerom.
                        - Co też pan, poruczniku, toż ona mężatka! Za Pierre’a Bezuchowa wydana!
                        - Ot figlarka, ilem razy ją je*ał, zawsze ktoś za ścianą chrapał. - Niedźwiedź,
                        mówiła, oswojony.

                        Wpada rasowy Rusek z budowy i zamawia szklankę spirytusu. Barman otwiera
                        lodówke, wyjmuje zamrożoną butelkę i nalewa do szklanki. Rusek wypija
                        robi "huuu" i nic. Murzyn krzyczy:
                        - Dla mnie to samo!
                        Barman nalewa, murzyn wypija, zaczyna się skręcać, wymiotować kaszleć, łzy mu
                        ciekną, a Rusek klepie go po plecach i pyta:
                        - Co, murzyn, za zimne??

                        Policjant zatrzymuje ciezarowke.
                        - No i bedzie mandat, panie kierowco. Nie ma pan swiatel odblaskowych.
                        Kierowca wysiada i w milczeniu obchodzi samochod.
                        - I co , zgadza sie , nie ma odblaskow? - Pyta policjant.
                        - Pal diabli odblaski - odpowiada kierowca. Gdzie jest moja przyczepa ?!

                        Porucznik Rżewski spaceruje z Nataszą po lesie. Jako, że porucznik coś
                        milkliwy, Natasza próbuje podjąć konwersację :
                        - Niech pan popatrzy, poruczniku, jak tu cudownie - las szumi, ptaszki
                        śpiewają .
                        - A propos ptaszków - ożywił się Rżewski - kornetowi Obłońskiemu mieści się
                        na ch..u pięć drozdów i trzy wróble!
                        - Poruczniku! Fuj! Jaki pan... prostolinijny! - spłoniła się Natasza.
                        - A propos prostolinijny - jak kornet Obłoński krowę jebał, to jej się rogi
                        wyprostowały!
                        - Boże, poruczniku, niech pan natychmiast przestanie! Pan ma w głowie
                        próżnię !
                        - A propos próżni - jak Obłoński ch..a z krowy wyciągał, to stóg siana
                        pyskiem zassała!

                        "Współpracuję w firmie telekomunikacyjnej.Abonent zamówił usługę identyfikacji
                        numeru.Nie wiem o czym myslałam wypisując zlecenie ale na zleceniu wpisałam
                        identyfikacja słońca.Kolega z centrali odpisał "usługa nie moze być
                        zrealizowana, powód-niski pułap chmur."A był wtedy wyjatkowo pochmurny dzień."

                        Na ławce w londyńskim parku siedzi dystyngowana, dobrze ubrana i zadbana
                        kobieta, czytając z zainteresowaniem jakąś książkę. W pewnym momencie dosiada
                        się brudny, zapuszczony kloszard i z zatłuszczonej gazety zaczyna wyciągać
                        nadgryzioną kanapkę.
                        - Może się pani poczęstuje? - pyta.
                        - Nie, dziękuję! - odpowiada zniesmaczona kobieta.
                        Po skonsumowaniu kanapki, kloszard grzebie w pobliskim śmietniku i wyciąga z
                        niego batonik czekoladowy, lekko już zazieleniały.
                        - A może coś słodkiego? - pyta.
                        - Nie, dziękuję!!! - ostrym głosem odpowiada kobieta.
                        - Mniemam, iż na laseczkę też nie mogę liczyć...? - zagaduje kloszard.

                        - A z pocalunkiem poki co zaczekamy - powiedzial piekny ksiaze zlazac
                        ze
                        Spiacej Krolewny.


    • nelsonek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 18.01.06, 00:40
      Bogaty dziedzic przywołuje handlarza Jankiela.
      - Słuchaj Jankiel, potrzebne mi dwa charty.
      - Nic łatwiejszego. Właśnie mam dwie sztuki do sprzedania. Ile Pan dziedzic da?
      - 200 rubli
      - 200 rubli? Pan dziedzic chyba żartuje? To niemożliwe. Do widzenia.
      - Czekaj Jankiel, ile chcesz?
      - Czterysta.
      - A ładne są?
      - Lepszych Pan dziedzic nie znajdzie!
      - No to niech Ci będzie czterysta.
      Jankiel wychodzi, spotyka swojego przyjaciela Srula i pyta:
      - Nie wiesz czasem, co to takiego charty?
    • bacha1979 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 18.01.06, 11:06
      Nie wiem czy go juz tu nie ma, ale na wszelki wypadek dopisuje. :)
      Ksiegowy, swiezo po studiach, znalazl prace w urzedzie skarbowym i
      na pierwszy ogien mial sprawdzic ksiegi podatkowe starego Rabbina.
      Znad sterty ksiag oszczednego rabina sprawdzajac naleznosci
      podatkowe wpadl mu do glowy pewien pomysl. Zazartuje sobie z wielebnego.
      -Rabbi, - powiedzial - widze, ze kupujesz duzo swiec...
      -Tak - odparl Rabbin
      -A co robisz ze skapujacym woskiem i niedopalonymi swiecami ?
      -Dobre pytanie - powiedzial Rabbin - zbieramy to i kiedy uzbiera sie
      cale pudelko wysylamy do producenta, a on, tak dawniej jak i teraz,
      przysyla nam nowe pudelko za darmo.
      -Aha - powiedzial ksiegowy niezadowolony z tego, ze jego
      niecodzienne pytanie mialo najzwyklejsza w swiecie odpowiedz.
      Myslal wiec dalej...
      -Rabbinie, a co z zakupem macy ? Co robisz z okruszkami, które ci
      zostana?
      -A tak - powiedzial Rabbin - zbieramy je, a kiedy jest ich cale
      pudelko wysylamy do producenta, a ten, tak dawniej jak i teraz,
      przysyla nam nowe opakowanie za darmo.
      -Aha- powiedzial ksiegowy i jeszcze intensywniej zastanawial sie
      jak podejsc Rabbina.
      -Dobrze Rabbinie - kontynuowal - a co robicie z napletkami, które
      zostana po obrzezaniu ?
      -Tak, tu tez nie ma marnotrawstwa. Wszystkie dokladnie zbieramy i
      kiedy uzbierze sie pudelko wysylamy do urzedu skarbowego."
      - Do Urzedu skarbowego ? - spytal zmieszany ksiegowy
      - A tak, do Urzedu, a oni mniej wiecej raz w roku przysylaja nam
      takiego malego kutasika, jak ty...
    • Gość: grzenio [...] IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.06, 23:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • efiriel Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 19.01.06, 23:51
        Para zakochanych spaceruje po parku:
        - Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julię...
        - A jak to się robi?
        - Hmm... a może przytul jak Abelard swą Heloizę...
        - A to jak?
        - Jak?! Srak! Czytałeś ty coś w ogóle?
        - Tak, 'Naszą szkapę'. Ugryźć cię może w dupę?
        • Gość: ja Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 20.01.06, 08:55
          Policja zatrzymuje samochód delikwenta. Jakoś im się nie spodobał, więc mówią:
          - Proszę otworzyć bagażnik. Co pan tam wiezie?
          - Pszczoły luzem
          - A to proszę nie otwierać.
      • manekin1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 20.01.06, 16:12
        KOSZ!
        • Gość: blondynka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 17:58
          w lądującym samolocie rozmawiają piloci:
          "po wylądowaniu pijemy kawę i zabieramy się za te nowe stewardesy"
          niestety nie wyłączyli interkomu i rozmowę usłyszał cały samolot, jedna ze
          stewardes biegnie wyłączyć urządzenie, na co dziadek z pierwszych foteli: "nie
          tak szybko, najpierw będą kawę pić!"
    • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 19.01.06, 07:54
      Niech będzie pochwalona Kaczka i jego Brat, zawsze Dziwaczka.
      • moherowybereciaz odp. do palnika 19.01.06, 23:44
        dno
        • Gość: maedma Re: odp. do palnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 23:54
          po czym Eskimosi poznają, że jast duży mróz?,renifery pękają im na zakrętach.
          • efiriel dwa dowcipy 21.01.06, 16:32
            Blondynka wypełnia ankietę, i przy 5-tym pytaniu \"Ojciec\" blondynka pisze: nie
            żyje.
            Podchodzi inspektor i mówi:
            - Nie, nie oto chodzi - kim był!
            Blondynka:
            - Gruźlikiem
            - Nie, nie, co robił?
            - Kaszlał!
            - No nie, przecież z tego się nie da żyć!
            - No przecież napisałam, że nie żyje...

            *******************

            Mężczyzna około 40-tki pomykał szosą w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy już
            dwukrotnie przekroczył
            dozwoloną prędkość, we wstecznym lusterku zobaczył charakterystyczne
            czerwono-niebieskie migające
            światełka.
            Pewien mocy swojego samochodu ostro przyspieszył, ale wóz policyjny nie dawał za
            wygraną. Pochwili
            zdał sobie jednak sprawę, że w ten sposób może przysporzyć sobie wielu kłopotów
            i zjechał na pobocze.
            Policjant podszedł do niego, bez słowa sprawdził prawo jazdy i powiedział:
            - To był dla mnie długi dzień, zbliża się koniec mojej zmiany, na dodatek jest
            piątek trzynastego. Mam
            dość papierkowej roboty, więc jeśli znajdzie pan jakieś dobre wytłumaczenie na
            swoją ucieczkę, pozwolę
            panu odjechać bez mandatu.
            Mężczyzna pomyślał chwilkę i powiedział:
            - W zeszłym tygodniu moja żona zostawiła mnie dla jakiegoś policjanta. Bałem
            się, że chciał mi ją pan
            oddać.
            - Życzę miłego weekendu - powiedział policjant
            • Gość: nw Re: dwa dowcipy IP: *.c203.msk.pl 22.01.06, 09:24
              :)

              facet miał psa, harta. był to stary psiak.
              lubili razem chodzic na wyscigi psów. i siedzial sobie pan i pies i ogladali
              gonitwy, czasem tylko pan postawil jakies pieniadze w zakladach, ale nigdy nic
              nie wygrali. nastala ciezka zytuacja finansowa i pewnego razu, gdy siedzieli na
              gonitwie hart mowi:
              - sluchaj janek, ja pobiegne i wygram.
              - co? ty gadasz? azor odbilo ci?
              - nie no janek ja pobiegne i wygram, postaw na mnie cala kase i wygram i
              bedziemy bogaci!
              - nie wiem... a jak cos nie wyjdzie?
              - wyjdzie wyjdzie jestem moze stary ale dam rade!
              - ok :)
              gonitwa ruszyla janek obserwuje wyscig, patrzy a azor leci na samym koncu.
              wyprzedzily go wszystkie psy. zblizaja sie do maty a azor ma kilka metrow
              starty. finisz i... azor ostatni.
              po meczu jaknek podchodzi do psa i mowi:
              - azor jak to sie k**wa stalo?
              - nie wiem...

              :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-)
              • Gość: ja248 a propo piesków IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 23.01.06, 16:05
                Dwa psy, pudel miniaturka i owczarek spotykaja się u weterynarza.
                Owczarek pyta pudelka:
                - A ty tu co robisz?
                - Mialem pecha. Nasikalem na dywan w salonie i panstwo postanowili
                mnie uspic. A ty?
                - Zobaczylem pania, gdy pastowala podloge, tylek w niebo, zadnych majtek.
                Nie moglem się powstrzymac!
                - I co, teraz ciebie uspia? - pyta pudelek.
                - Nie. Dlaczego? - dziwi się owczarek - maja mi tylko spilowac pazury...
                • Gość: fka :) IP: *.ssmb.com 24.01.06, 16:37


                  Dzwoni Sasza z Leningradu do Fiodora na Syberię:
                  - Ty, stary słyszałem, że u Was tęga zima - mówi Sasza.
                  - Jaka tam tęga. Raptem -25*C - odpowiada Fiodor.
                  - Tak? A ja słyszałem w telewizji, że -60*C - rzecze Sasza.
                  - A, chyba, że na dworze... - mówi Fiodor.

                  • dommelius świeżyzna 24.01.06, 20:57
                    Przychodzi facet do baru i mówi:
                    "poprosze setke i zakaske"
                    barmanka na to : "ale jaką zakąskę?"
                    "a jakie macie ?" pyta facet...
                    "w zasadzie to tylko ryby- na przyklad ryba po polsku , ryba opiekana , ryba po
                    grecku.. a szczegolnie polecam "rybę pogrecku"
                    hmmm... " no to poprosze 2 setki i rybę mowi facet..
                    A co ja zrobie z tym "pogrecku" >>?.
                    • grzestoro zimno 25.01.06, 02:56
                      Rodzinka niedzwidkow polarnych zabladzila i znalazla sie gdzies kolo Suwalk.
                      Maly niedziadek pyta sie mamy: mama, czy ja jestem niedzwiadek polarny?
                      oczywiscie - odpowiada mam.Ale jak nie wierzysz, zpytaj taty.
                      Tato, czy ja jestem niedzwiadek polarny? - pyta maly misio.
                      Oczywiscie, moj synku, masz biale, grube futro- jestes niedzwiadek polarny.
                      A czemu mnie pytasz?
                      Bo cos mi kur...... zimno!
                      • Gość: kini a to Polska właśnie IP: *.ar.wroc.pl 25.01.06, 16:37
                        Podczas wizyty w Anglii Lech Kaczyński został zaproszony na herbatę do Królowej.
                        Kiedy rozmawiali zapytał ja, jaka jest mocna strona jej władzy?
                        Królowa odpowiedziała, iż otacza się inteligentnymi ludzmi.
                        - Po czym rozpoznajesz, że sa inteligentni? - spytał Kaczyński.
                        - Cóż, po prostu zadaje im odpowiednie pytania - odpowiedziała Królowa - pozwól
                        mi zademonstrować.
                        W tym momencie Królowa bierze słuchawkę i dzwoni do Tony'ego Blaira:
                        - Panie ministrze, proszę opowiedzieć na następujące pytanie:
                        Pańska matka ma dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Panskim
                        bratem ani siostra - kto to jest?
                        - Oczywiście to ja nim jestem.
                        - Doskonale - odpowiada Królowa - dziękuje bardzo i dobranoc.
                        Odkłada słuchawkę i mówi:
                        - Czy teraz już Pan rozumie, Panie Prezydencie?
                        - Tak. Jestem niezmiernie wdzięczny. Nie mogę się doczekać by
                        zastosować ten sposób!
                        Po powrocie do Warszawy Kaczyński decyduje poddać testowi premiera - Kazimierza
                        Marcinkiewicza. Wzywa go do Pałacu Prezydenckiego i pyta:
                        - Kaziu, chciałbym Ci zadać jedno pytanie, ok?
                        - Ależ oczywiście, nie krepuj się, jestem gotów...
                        - Posłuchaj, twoja matka ma dziecko i twój ojciec ma dziecko, ale nie jest ono
                        twoim bratem ani siostra - kto to jest?
                        Marcinkiewicz chrząka, kaszle i w końcu odpowiada:
                        - Czy mógłbym się zastanowić i wrócić z odpowiedzia? Kaczyński zgadza się i
                        Marcinkiewicz wychodzi. Natychmiast zwołuje zebranie klubu parlamentarnego PiS,
                        po czym głowia się nad zagadka przez kilkanaście godzin, ale nikt nie wpada na
                        rozwiazanie. W końcu, w akcie desperacji, Marcinkiewicz
                        dzwoni do Jana Rokity i przedstawia mu problem:
                        - Niech pan posłucha, jak to może być: pańska matka ma dziecko i pański ojciec
                        ma dziecko, ale nie jest ono Pańskim bratem ani siostra - kto to jest? (Łebski z
                        niego facet myśli Marcinkiewicz, studiował, na pewno znajdzie odpowiedz...)
                        Rokita odpowiada bez zastanowienia :
                        - To ja, oczywiście.
                        Uradowany Marcinkiewicz wraca biegiem do Pałacu Prezydenckiego, odnajduje
                        Kaczyńskiego i krzyczy:
                        - Mam, mam! Wiem kto to jest! To Jan Rokita!
                        Na co Kaczyński robiac zdegustowana minę:
                        -Nie, idioto! To Tony Blair!
                        • Gość: muromuh murof Re:Ostatnio zasłyszany dowcip IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 16:51
                          --------------------------------------------------------------------------------
                          Płaci pani mandat! - mówi dwóch policjantow, zatrzymując samochód,jadący z
                          nadmierną prędkością.
                          - A czy nie mogłabym zapłacić w naturze?
                          - Co to znaczy: "w naturze"?
                          - No, wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać...
                          Policjant odwraca się do kolegi i pyta:
                          - Potrzebne ci są majtki?
                          - Nie!
                          - Mnie też nie
      • foiegras Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 25.01.06, 18:53
        nie wiem czy bylo....

        przychodzi pan do lekarza.
        lekarz bada i mowi : niewiele panu zostalo do zycia, 5
        Pacjent: ale czego piec, lat, miesiecy ????
        Lekarz: 4, 3.....
        • o.n.a.1986 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 25.01.06, 19:35
          Wchodzi mąż do domu.. od progu widzi żonę skrobiącą teflonową patelnie
          Mąż się pyta:
          Co tak skrobiesz po teflonie..??
          Żona :
          Sam jestes POTEFLON!!!!
          • efiriel Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 25.01.06, 20:42
            Dzwoni Sasza z Leningradu do Fiodora na Syberię:
            - Ty, stary słyszałem, że u Was tęga zima - mówi Sasza.
            - Jaka tam tęga. Raptem -25*C - odpowiada Fiodor.
            - Tak? A ja słyszałem w telewizji, że -60*C - rzecze Sasza.
            - A, chyba, że na dworze...
            • tbo5r Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 19.02.06, 17:40
              Pociag na pokrytej sniegiem rowninie, gdzies w Rosji.. na korytarzu dwoch
              Ruskich jara cmiki. jaraja i zaczynaja gadac
              • Gość: ja257 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 20.02.06, 21:21
                Kiedyś Chuck kopnął niechcący konia w szyję... tak powstały żyrafy.
    • Gość: XXL Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:30
      Przy sporej prędkości zderzyły się czołowo dwa samochody. z jednego wychodzi
      lekko poharatany rabin, z drugiego troszkę posiniaczony ksiądz.
      Rabin mówi: człowieku, obaj powinniśmy już być na tamtym świecie, może to jakiś
      znak od Boga, żebyśmy zaprzestali wojen religijnych?
      Ksiądz: wiesz, chyba masz racje.
      Rabin: powinniśmy to opić.
      Ksiądz: no dobra.

      Rabin wyciągnął piersióweczkę, poczęstował księdza, ten wziął ją, wypił co
      nieco i przekazał rabinowi. A ten bierze piersiówkę, zakręca ją i chowa do
      kieszeni.
      Ksiądz na to: a ty co, nie pijesz?
      A rabin: wiesz co stary, ja to jednak zaczekam na policje.
    • she_5 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 27.01.06, 11:00
      up
      • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 27.01.06, 15:05
        ---------OooO---------

        Okęcie. Minuta do startu samolotu. Do budynku Portu Lotniczego im. F.Chopina
        wpada facet. Roztrącając ludzi wbiega, przeskakując po trzy stopnie na górny
        poziom i dalej pędzi przez salę odpraw. Dobiega do terminalu. Wyrywa się
        próbującemu go zatrzymać WOPiście i zeskakuje na płytę lotniska. Samolot
        właśnie kołuje na pas startowy więc nasz gość rzuca na ziemią obciążającą go
        torbę podróżną i biegnie w jego kierunku. Już prawie jest przy samolocie gdy
        ten najwidoczniej otrzymawszy pozwolenie na start zaczyna jechać. Klient nie
        daje za wygraną i z językiem prawie na wysokości pasa jeszcze przyśpiesza.
        Samolot jedzie już bardzo szybko ale ścigający go człowiek nie daje za
        wygraną i biegnie. W końcu samolot wzbija się w powietrze i ostro idzie w
        górę. Facet siłą rozpędu przebiega jeszcze kilkadziesiąt metrów, zatrzymuje
        się zasapany, wyciera pot z czoła i mówi:
        - No i, k_rwa jego mać, nie zdążyłem.


        ---------OooO---------

        Wchodzi staruszek do konfesjonału i nawija:
        - Mam 92 lata. Mam wspaniałą żonę, która ma 70 lat. Mam dzieci, wnuki
        i prawnuki. Wczoraj podwoziłem samochodem trzy nastolatki,
        zatrzymaliśmy się w motelu i uprawiałem sex z wszystkimi trzema...
        - Czy żałujesz, synu, tego grzechu?
        - Jakiego grzechu??
        - Co z Ciebie za katolik?
        - Jestem Żydem...
        - To czemu mi to wszystko opowiadasz?
        - Wszystkim opowiadam!!


        ---------OooO---------
    • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 28.01.06, 12:31
      ---------OooO---------

      Buldog szczeka na jamniczkę siedzącą na parapecie okna:
      - No, zeskocz tu do mnie mała...
      - O, nie - odszczekuje jamniczka - potem będę miała taką mordę jak ty...


      ---------OooO---------

      Dwie dinozaurzyce wybrały się na basen kąpielowy. Jedna kąpie się, a druga tylko moczy nogi:
      - Czemu się nie kąpiesz?
      - Bo mam okres.
      - A nie używasz owiec?


      ---------OooO---------
    • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 29.01.06, 13:33
      ---------OooO---------

      Siedza dwaj chinscy generalowie i mowia:
      - Atakowac bedziemy malymi grupami, po dwa, trzy miliony...


      ---------OooO---------

      Tata pyta sie Michałka:
      - Co robiliście w szkole na chemii?
      Michałek odpowiada:
      - Bawiliśmy sie materialami wybuchowymi.
      - A co jutro bedziecie robic w szkole?
      - W jakiej szkole?
      • czwarty.wymiar Kopiowane na żywca 29.01.06, 13:44
        Widzę, że na żywca wklejasz z funiaste, nawet "---------OooO---------" wrzucasz.
      • czwarty.wymiar Kopiowanie na żywca 29.01.06, 13:46
        Widzę, że na żywca wklejasz z funiaste, nawet "---------OooO---------" wrzucasz.
        • betina_betina [...] 29.01.06, 13:54
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 29.01.06, 14:03
      Zapis z rozmowy GG (pisownia bez zmian)

      <czarna21> ehehe a propo przed tygodniem mialam niezla akcje :D:D
      <zuzkAa> jaka?
      <czarna21> w sobote szlam na zajecia na 13 (grubo spozniona) i jak to
      zawsze przygotowywalam sie w lazience az nagle uslyszalam taki tekst w
      kierunku lazienki: "no wychodz malenka bo mam na ciebie taka ochote ze jak
      wejde moim kacperkiem to nie wyjde przez 2 godziny", no nic powstrzymujac
      smiech dalej sie kremuje, nakladam podklad itp. a tu dalej "no koteczku
      tygrysek na ciebie czeka ma ochote zmoczyc dzis futerko" w koncu wychodze
      i z glupim usmieszkiem oznajmiam starszemu "mama wyszla na zakupy", i w
      zyciu tak czerwonego ojca jescze nie widzialam :D :D juz od tygodnia nic
      nie mowi w mojej obecnosci :D
      <zuzkAa> eheheh dobrego masz ojca :P


      ---------OooO---------

      Wpada bandzior z brzytwa do sklepu wsiowego i juz od drzwi drze morde:
      - To jest napad, dawaj babo kase!
      A baba sklepowa spokojnie:
      - Grycaną?


      ---------OooO---------
    • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 29.01.06, 14:04
      ---------OooO---------

      Jeśli uważasz, że kobiety to słaba płeć, spróbuj w nocy przeciągnąć kołdrę na swoja stronę.


      ---------OooO---------

      Jeżeli boisz się utyć - wypij przed jedzeniem setkę. Usuwa uczucie strachu.


      ---------OooO---------

      Myśliwy poszedł na polowanie i zobaczył zająca. Podszedł na 50 metrów,
      przymierzył, strzelił. Dym się rozwiał, zając dalej siedzi. Podszedł na 20
      metrów - to samo. Zdenerwował się, przyłożył zającowi lufę do głowy,
      strzelił... Dym się rozwiał, zając wstaje, otrzepuje się i
      mówi:
      - Poj*bało cię?!


      ---------OooO---------
    • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 29.01.06, 14:04
      ---------OooO---------

      – Dlaczego chłopaki z południa nie lubią dziewczyn z Warszawy?
      – Bo z jednej strony Wola i Ochota, a z drugiej Włochy i Bródno.


      ---------OooO---------

      – Dlaczego wśród załogi astronautów jest zawsze kobieta?
      – Bo kiedy załoga zgubi się w kosmosie, kobieta przynajmniej zapyta o drogę.


      ---------OooO---------

      Idzie pogrzeb. Do mężczyzny, idącego za trumną, podchodzi znajomy:
      - Żona?
      - Nie. Teściowa.
      - Też pięknie.
    • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 29.01.06, 14:04
      ---------OooO---------

      Do baru wchodzi mężczyzna i zamawia setkę wódki.
      Z kieszeni wyjmuje naparstek i odlewa trochę do niego.
      Z drugiej kieszeni wyjmuje małego, kilkucentymetrowego ludzika i podaje mu naparstek.
      Barman zdziwiony mówi:
      - Panie, skąd pan wytrzasnął takiego krasnala?
      - Wie pan, byliśmy razem w Afryce...
      Idziemy przez dżunglę, a tam na polanie tubylcy tańczą dookoła ogniska.
      W środku jakiś pomazany na kolorowo wywija grzechotkami.
      I jak ty mu, Paweł, powiedziałeś? Że on jest dupa nie czarownik?


      ---------OooO---------
    • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 29.01.06, 14:06
      ---------OooO---------

      - Co to jest opera?
      - To jest takie coś, co się zaczyna o siódmej, a jak po trzech godzinach
      popatrzysz na zegarek, jest siódma dwadzieścia.


      ---------OooO---------



      POZDRAWIAM WSZYSTKICH!!!

      Wiecej innym razem

      Aha, tak to prawda to nie są moje dowcipy tylko kopiowane, posmiejcie sie i WY!
      Caluski!

      Policja zatrzymuje samochód delikwenta. Jakoś im się nie spodobał, więc mówią:
      - Proszę otworzyć bagażnik. Co pan tam wiezie?
      - Pszczoły luzem
      - A to proszę nie otwierać.


      ---------OooO---------
      • wojtech451 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 29.01.06, 16:02
        zerżnąłem ze zbiornika.com ale poniewaz mi się podobał to wklejam:

        Ř Siedzi dwóch kolesiów w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol,
        grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi.
        > Jeden z tych kolesiów do drugiego:
        > - Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
        > - No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w glace.
        > Łysy się odwraca, a koleś:
        > - Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam...
        > Łysy:
        > - Żaden Krzychu, ku.., dotknij mnie jeszcze raz to Ci jebne! - i się
        odwraca.
        > Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
        > - Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz
        nie klepniesz.
        > - No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego w
        glace.
        > Łysy zjeżony się odwraca, a koleś:
        > - Krzychu, no ku.., 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce
        przesiedzielismy, Krzychu, no nie pamiętasz mnie?
        > Łysy:
        > - Ku.., nie bylem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przypie.., że się
        nie pozbierasz!
        > Zaczyna się podnosić, żeby wylutować kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za
        rękaw i mówi:
        > - No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił, chodź
        do pierwszego rzędu i ogladajmy...
        > Łysy niezadowolony idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają. Pierwszy
        koleś znowu do drugiego:
        > - Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymysliłeś, ale idę o 1000,
        że go trzeci raz nie klepniesz.
        > - No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi.
        > Idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego w łeb. Łysy się
        odwraca, na maksa napięty, a koleś:
        > - Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glace napie..m, a Ty tu w
        pierwszym rzędzie siedzisz!
        • Gość: Czytałam wszystkie Re: ostatnio zasłyszany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 15:38
          Było, i to nie raz!
    • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 30.01.06, 22:43
      ---------OooO---------

      - Ilu programistów potrzeba, aby wymienić żarówkę?
      - Ani jednego. To wygląda na problem sprzętowy.


      ---------OooO---------

      Student przychodzi na egzamin z logiki i na bezczelnego pyta profesora:
      -Pan sie lapie w tej logice panie Profesorze?
      -Oczywiscie, co za pytanie!
      -To ja mam taka propozycje panie Profesorze: zadam panu pytanie i jesli pan
      nie odpowie stawia mi pan 5, a jesli pan odpowie wywala mnie pan na
      zbity pysk.
      -OK, niech pan pyta...
      -Co obecnie jest legalne, ale nielogiczne, logiczne ale nielegalne, a co
      nie jest ani logiczne ani legalne?
      Profesor nie znal odpowiedzi wiec postawil studentowi 5; wola swojego
      najlepszego studenta i pyta go o odpowiedz...
      Ten mu natychmiast odpowiada:
      -Ma pan 65 lat i jest pan zonaty z 25 letnia kobieta, co jest legalne ale
      nielogiczne.
      -Pana zona ma 20 letniego kochanka, co jest logiczne ale nielegalne.
      -Pan stawia kochankowi swojej zony 5, chociaz powinien go pan wywalic na
      zbity pysk i to nie jest ani logiczne ani legalne...



      ---------OooO---------
    • skype Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 31.01.06, 02:08
      Podtrzymuje wątek bo jest super i aż miło go poczytać:)

      Oto kilka słyszanych dowcipów:

      Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny. Jedna z sióstr postanowiła
      iść na stację
      benzynową i wzięła ze sobą jedyne naczynie jakie było dostępne - nocnik.
      Wróciła i z nocnika wlewa
      benzynę do baku.
      Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża. Jeden mówi do drugiego:
      - Siła ich wiary rzuca mnie na kolana...

      Na morzu spotykają się trzy rekiny. Pierwszy mówi:
      -Wczoraj jak zjadłem takiego jednego francuza to jego perfumy do dziś mi się
      odbijają
      Na to drugi mówi:
      -Ja jak ostatnio zjadłem jednego rosyjskiego generała to tak mi w brzuchu
      brzęczą te jego medale że
      wszystkie ryby na około płosze i teraz chodze głodny.
      Na totrzeci mówi:
      -A ja jak ostatnio zjadłem takiego jednego polskiego polityka to miał taki łep
      pusty że już dwa
      tygodnie nie moge się zanużyć...


      Pasażerowie czekają na start samolotu ale odlot się opóźnia. Czekają, czekają,
      po 2 godzinach widzą
      2 pilotów. Pierwszy idzie pomagając sobie białą laską, drugi jest prowadzony
      przez psa. Piloci
      wchodzą, samolot rusza, kołuje po pasie, do końca pasa zostaje 500 metrów, 300,
      100, pasażerowie
      zdenerwowani zaczynają krzyczeć i w ostatniej chwili samolot podrywa się i
      zaczyna lecieć.
      W kabinie pilotów jeden do drugiego:
      - Jak kiedyś nie krzykną to się rozbijemy.


      Były sobie dwa gabinety ginekologiczne po przeciwnych stronach jednej ulicy. Do
      pierwszego
      przychodzi baba z strasznie dużą dupą. Lekarz nie wytrzymał i zaczął się
      strasznie śmiać, baba się
      wkurzyła i wyszła. Lekarz łap za telefon i dzwoni do tego drugiego gabinetu i
      mówi tamtemu
      lekarzowi:
      -Słuchaj stary zaraz przyjdzie do ciebie baba ze strasznie dużą dupą, tylko się
      z niej nie śmiej, bo
      się obrazi, a może jest na coś poważnie chora no i trzeba ją zbadać. Ten
      odpowiada:
      -Nie ma sprawy. No i przychodzi do drugiego gabinetu baba z wielką dupą, lekarz
      z trudem
      powstrzymuje śmiech, ale jakoś mu się to udało i pyta:
      -Co pani dolega? A baba na to, ze chce mieć większe piersi. Lekarz mówi:
      -Niech panie sobie często pociera miedzy piersiami kawałkiem papieru
      toaletowego. Baba:
      -A to pomoże? Lekarz:
      -No dupie pomogło.


      Córka nowego ruskiego biznesmena przychodzi do ojca i oświadcza, że wychodzi za
      mąż.
      - Za kogo?
      - Za popa.
      - Zwariowałaś?
      - Miłość, tato... Serce, nie sługa.
      - No dobrze, przyprowadź go jutro.
      Córka przyprowadza młodego diakona. Jedzą, piją. Ojciec mówi:
      - Wiesz, że moja córka co miesiąc musi mieć inną kreację za 10.000 dolców? Jak
      wy będziecie żyć? Jak
      ty ją utrzymasz?
      - Bóg pomoże...
      - A jeszcze ona przyzwyczajona co tydzień latać do fryzjera do Paryża. I co?
      - Bóg pomoże...
      - Ona jeździ tylko Ferrari i Porshe, i musi mieć zawsze najnowszy model. Jak ty
      sobie wyobrażasz
      życie z nią?
      - Bóg pomoże...
      Gdy narzeczony poszedł, córka pyta biznesmena:
      - I jak, tato, spodobał ci się?
      - Burak, to prawda, ale podobało mi się, jak mnie nazywał Bogiem.


      Ulicą jedzie na wózku facet bez nóg. Podbiega do niego dresik i pyta:
      - Sie masz stary! Chcesz kupić adidaski?
      Kaleka w krzyk:
      - Ty gó..arzu, nie widzisz, że ja nie mam nóg?! Co ty sobie myślisz! Czemu się
      nabijasz z kaleki!
      Ruszył kółkami i pojechał na posterunek policji, gdzie melduje dyżurnemu:
      - Tutaj obok posterunku jeden taki się ze mnie nabijał i pytał, czy nie chcę
      kupić adidasków!
      Gliniarz na to:
      - Wie pan co?! Trzeba było go kopnąć w dupę!
      Biedny kaleka załamany zupełnie pojechał do baru. Kupił setkę, wypił, barman
      pyta:
      - To co? Może na drugą nóżkę?
      Zdruzgotany facet wraca swoim wózkiem do domu i skarży się żonie, jaki on
      biedny. To ona do niego:
      - Nic się nie martw! Zrobię ci kawę, to postawi cię na nogi

      Murzyn na kontrakcie w Polsce pracował na budowie.
      Nieszczęśliwie, któregoś dnia piłą odciął sobie palec
      wskazujący.
      Pobiegł do lekarza, lekarz mówi, że jego
      własnego palca nie da się już przyszyć, ale jeżeli chce
      to w szpitalu są palce od białych ludzi i taki można
      mu przyszyć. Murzyn, że nie był wybredny zgodził się.
      Lekarz przyszył mu biały palec, po kilku godzinach.
      Murzyn wyszedł ze szpitala, wsiadł do tramwaju.
      Jadąc ogląda palec, nie mogąc wyjść ze zdumienia,
      że już jest sprawny. Obok siedzi podchmielony
      gość i przygląda się z ciekawością. Nagle mówi:
      - Widze, że pan kominiarz od dziewczyny wraca....


      • Gość: kate Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.sympatico.ca 31.01.06, 05:25
        Pijany policjant zatrzymuje samochod do kontroli
        - o widze ze dwoch za kierownica siedzi
        - no dwoch, ale czy to powod zeby otaczac samochod?
        • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 31.01.06, 11:18
          ---------OooO---------

          Spotyka sie dwóch mezów:
          - Slyszalem, ze twoja zona rozbila twoje nowe Porsche. Stalo jej sie cos?
          - Jeszcze nie, zamknela sie w lazience...


          ---------OooO---------

          - Boże?
          - Tak, Adamie?
          - Co się wczoraj wieczór działo? Gdzie moje trzy żebra?
          - Jak to co? Popiłeś i zachciało ci się dziewczynek.


          ---------OooO---------

          - Puk, puk!
          - Kto tam?
          - Ja do Jarka.
          - A ja kombajn.


          ---------OooO---------
          • Gość: Arr2rr Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 80.72.40.* 31.01.06, 21:52
            Litości kobieto...
            My też znamy "funiaste"!!!

            Czy Twoim celem życiowym jest przeklejanie wszystkiego co jest na tej stronie?
            Jeśli już to robisz to przynajmniej rób jakąś selekcję, bo nie wszystko co tam
            serwują zwala ze śmiechu z nóg
            • Gość: kate Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.sympatico.ca 31.01.06, 22:59
              NIe przeczytalam jeszcze wszystkich dowcipaskow a ten mi sie przypomnial ,
              sorki jak juz jest.
              Facet znalazl lampe z dzinem no i jak w takich wtypadkach bywa wyskakuje dzin i
              mowi
              -Wiem wiem mam spelnic 3 zyczenia, ale ja jestem zmeczony i masz tylko jedno do
              wyboru
              Na to facet
              -Boje sie latac samolotami a strasznie chcialbym zobaczyc Hawaje - moglbys
              wybudowac mos i moglbym sobie tam pojechac samochodem?
              - nie no co ty, wiesz ile stali trzeba na zbudowanie takiego dlugiego mostu?
              Wymysl cos innego
              -To w takim razie czy moglbys sprawic zebym rozumial kobiety - co to znaczy
              kiedy placza, albo kiedy nic nie mowia, tak zeby je rozumiec bez slow,
              doglebnie zrozumiec dusze kobiety.Mozesz tak zrobic?
              Na to dzin
              - ten most ma byc dwu czy czteropasmowy?
              • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 01.02.06, 11:36
                ---------OooO---------

                Rosjanin wsiadł do pociągu relacji Paryż-Bruksela. Wszystkie miejsca zajęte przez pasażerów, a jedno z podwójnych siedzeń zajmuje francuska gospodyni z małym pieskiem, który rozwalił się jak car na carskim tronie. Rosjanin prosi:
                - Madame, nie mogłaby pani wziąć swojego pieska na ręce?
                Kobieta ostro odpowiada:
                - Wy Rosjanie jesteście jak zwykle bezceremonialni. Moja Fifi jest zmęczona. Niech sobie pan poszuka wolnego miejsca w innym wagonie.
                Rosjanin poszedł więc szukać nowego miejsca. Nie znalazł.. Wraca, mówi:
                - Lady, jestem bardzo zmęczony, chciałbym usiąść. Niech pani weźmie swojego psa na ręce.
                Francuzka rozeźlona krzyczy:
                - Wy, Ruscy, jesteście gruboskórni i nieokrzesani! W Europie ludzie się tak nie zachowują. To jest nie do pomyślenia!
                Wtedy Rosjanin nie wytrzymał i wywalił suczkę przez okno, a sam usiadł sobie wygodnie. Kobieta w szoku, przeklina, miota się, wrzeszczy. Do rozmowy nagle dołącza się siedzący obok Anglik - dżentelmen w każdym calu:
                - Wy, Rosjanie, wszystko robicie nie tak jak trzeba, jakby nie od tej strony. Podczas obiadu trzymacie nóż w lewej ręce, samochody jeżdżą u was po prawej stronie, a teraz pan wyrzucił przez okno nie ta sukę co trzeba.


                ---------OooO---------

                W celi siedzi trzech gości: Rusek, Chachoł i Jewriej. Ruski dostał
                słoninę. Daje Jewriejowi.
                "Nie zjem - myśli. - Bo jak zjem, to będzie chciał, żebym dał mu od tyłu."
                - Nie chcę - odmówił Jewriej.
                Ruski więc częstuje Chachoła.
                "Nie zjem - myśli. - Bo jak zjem... Albo nie - jak zjem, to będę miał
                siłę w rękach i się obronię przed Ruskim, jak będzie chciał mnie wziąć
                od tyłu."
                - Dawaj, zjem - mówi Chachoł.
                No i zjadł.
                A Ruski na to:
                - Masz już siłę w rękach? To przytrzymaj mi Jewrieja...


                ---------OooO---------
                • carton Do betina_betina 01.02.06, 12:25
                  Ty masz jakąś misję z tym przeklejaniem wszystkiego, jak leci, z innej strony?
                  Tytuł tego wątku to "ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP", a nie "kopiuj i wklejaj
                  wszystko, jak leci".
                  • betina_betina Re: Do betina_betina 01.02.06, 14:43
                    dzieki za informacje i tak bede to robiła dalej :D!
                    • kaaarolinkaa Re: Do betina_betina 01.02.06, 14:59
                      przez Ciebie Betina nie mam po co juz na Funiaste wchodzic....
                    • kaszpir_74 Re: Do betina_betina 01.02.06, 15:01
                      i dobrze, bo fajne są!
                      • Gość: Kartl Re: Do betina_betina IP: *.swidnica.mm.pl 01.02.06, 15:17
                        Spoko Betina. Mozesz wklejac. Ja i tak czytam FUNIASTE o 5.00
    • Gość: bmr Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.magma-net.pl 01.02.06, 17:19
      W czasie spotkania Kaczynskiego z Krolowa brytyjska Elzbieta II przedstawia
      Lechowi po kolei swoich ministrow, mowiac mu jak to dobrze dobrany ma rzad.
      Zeby to udowodnic zadaje lamiglowke na myslenie premierowi BLairowi:
      -"Panie premierze kto to jest? Jest to dziecko Pana ojca, jest to dziecko Pana
      matki ale nie jest to ani Pana siostra ani Pana brat..."
      Blair odpowiada bez namyslu:
      -"to jestem ja!"
      Zamyslony prezydent Kaczysnki wraca do Polski i postanawia sprawdzic poziom
      rzadu panstwie... Wzywa wiec Marcinkiewicza i zadaje mu pytanie:
      -"Panie premierze kto to jest? Jest to dziecko Pana ojca, jest to dziecko Pana
      matki ale nie jest to ani Pana siostra ani Pana brat..."
      Marcinkiewicz stoi i sie poci... Kaczynski wiec daje mu dzien do namyslu.
      Premier zwoluje posiedzenei rzadu, pyta wszystkich czlonkow partii i niestety
      nikt nei zna odpowiedzi...W koncu dzwoni do JM Rokity z PO... Rokita bez
      namyslu odpowiada na zagadke:
      -"To jestem ja"
      Ucieszony Marcinkiewicz leci do Palacu Prezydenckiego do Kaczynskiego:
      -"Juz wiem Panie prezydencie... juz wiem o kogo chodzilo! Chodzilo o Rokite!"
      Na co odpowiada mu Kaczynski:
      -"Glupcze!!! Chodzilo o Blaira!!!!"
    • Gość: nimfa Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.pools.arcor-ip.net 01.02.06, 17:57
      w pewnym lesie zyl Bardzo Gruby Niedzwiedz, wiecznie niezadowolony, bo mial za
      malo sexu. I jak byl taki niezadowolony, to udawal sie do Malego Zajaczka,
      dawal mu w pysk, a przerazona mina Malego Zajczka byla tak zabawna, ze Bardzo
      Gruby Niedzwiedz rozpogadzal sie na jakis czas. No i ktoregos dnia, jak znowu
      brak mu bylo sexu, poszedl Bardzo Gruby Niedzwiedz do Malego Zajaczka, zlapal
      go i juz chcial mu dac w pysk, a tu zjawia sie Piekna Wrozka i mowi:
      Niedzwiedziu, ladnie to tak bic malego? Ja ci pomoge: kazdy z was ma trzy
      zyczenia, ja je spelnie i wszyscy beda zadowoleni. Bardzo Gruby Niedzwiedz
      zaczyna: chce, zeby wszystkie niedzwiedzie w tym lesie byly niedzwiedzicami i
      zeby lecialy na mnie. Na to zajaczek: chce helm motocyklowy, zebym - jak mnie
      Bardzo Gruby Niedzwiedz zlapie i zbije, zebym nie odczuwal bolu. I tak sie
      stalo: wszystkie niuedzwiedzie w lecie byly niedzwiedzicami, a zajaczek stal
      nagle w pieknym, lsniacym helmie. Nienasycony niedzwiedz mowi: chce, by
      wszystkie niedzwiedzie we wszystkich okolicznych lasach byly niedzwiedzicami i
      zeby lecialy na mnie. Na to zajaczek: chce piekny, szybki motocykl, zeby mnie
      Bardzo Gruby Niedzwiedz nigdy juz nie zlapal... I tak sie stalo: niedzwiedzie w
      okolicznych lasach zmienily sie w niedzwiedzice, a zajaczek siedzial w swoim
      blyszczacym helmie na Harleyu. Na to nienasycony niedzwiedz: chce aby
      wszystkie niedzwiedzie na calym swiecie staly sie niedzwiedzicami. i tak sie
      stalo. Na to zajaczek, zapuszczajac motor Harleya: chce, zeby Bardzo Gruby
      Niedzwiedz byl homo.....
      • Gość: rzarufka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.06, 18:03
        Kobieta o długim stażu małżeńskim ogląda się przed lustrem i widzi: pooraną
        zmarszczkami twarz, przerzedzone włosy, braki w uzębieniu, biust obwisajacy do
        kolan, sadło tu i ówdzie .... W końcu stwierdza: DOBRZE MU TAK, SKU..... OWI !
        • Gość: jood Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.p.lodz.pl 01.02.06, 20:40
          Co robi blondynka pod drzewem?

          Czeka na autograf Kory!
          • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 02.02.06, 10:36
            ---------OooO---------

            Synek siedzi przy komputerze:
            -Tato, co to znaczy "HDD format completed"?
            -To znaczy, ze już nie żyjesz!


            ---------OooO---------

            Parka w łóżku zajmuje się seksem.
            On:
            - Co tak leżysz, jak drewno?
            Ona:
            - Spadaj... dzięciole


            ---------OooO---------
          • Gość: Mimbla Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 16:19
            Blondynka wchodzi do restauracji, siada przy stoliku, podchodzi kelnerka. Ma
            przypiéty identyfikator z imieniem KASIA. Blondynka przyglada sie jej uwaznie i
            mówi: Kasia, ladnie, a jak nazwalas drugi?
            • Gość: baQ Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 21:16
              Rząd Ukrainy zastanawia się co zrobić z ziemią wokół Czarnobyla.
              - Nie możemy tam nic uprawiać. Ani ziemniaków, ani kukurydzy... Ale możemy
              zasiać tytoń, a na paczkach papierosów umieścimy: Ministerstwo Zdrowia ostrzega
              po raz ostatni.

              *

              Na skrzyżowaniu na czerwonym świetle spotykają się dwie koleżanki siedzące za
              kierownicami swoich aut.
              - Jaki ładny kolor!
              Zapala się pomarańczowe.
              - O, ten jeszcze ładniejszy!
              Zapala się zielone.
              - Spójrz! Ten kolor też jest niezły!
              Znów zapala się czerwone.
              - Ten już widziałyśmy. Możemy jechać!

              *

              Wsiada Rosjanin do pociągu relacji Paryż-Bruksela. Wszystkie miejsca są zajęte,
              a jedno z podwójnych siedzeń zajmuje francuska gospodyni z małym pieskiem.
              Rosjanin pyta:
              - Madamme, nie mogłaby pani wziąć swojego pieska na ręce?
              Kobieta:
              - Wy, Rosjanie jesteście jak zwykle bezceremonialni. Moja Fifi jest zmęczona.
              Niech sobie pan poszuka wolnego miejsca w innym wagonie!
              Rosjanin idzie szukać innego miejsca, ale nie znalazł. Wraca i mówi:
              - Madamme, jestem bardzo zmęczony, chciałbym usiąść. Niech pani weźmie swojego
              psa na ręce. Francuzka rozeźlona krzyczy:
              - Wy, Ruscy, jesteście gruboskórni i nieokrzesani! W Europie ludzie się tak nie
              zachowują. To jest nie do pomyślenia!
              Rosjanin nie wytrzymał. Błyskawicznie chwycił suczkę i wyrzucił ją przez okno,
              a sam usiadł sobie wygodnie. Francuzka jest w szoku: przeklina, wrzeszczy, w
              rozpaczy wyrywa sobie włosy z głowy.
              Wówczas zabiera głos siedzący obok Anglik:
              - Wy Rosjanie wszystko robicie nie tak jak trzeba. Podczas obiadu trzymacie nóż
              w lewej ręce, samochody jeżdżą u was po prawej stronie, a teraz pan wyrzucił
              przez okno nie tą sukę co trzeba.
    • Gość: ja Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.cust.bezeqint.net 02.02.06, 22:49
      Moze nie dowcip, ale polecam:

      84.40.3.164/
      • shellie Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 02.02.06, 23:05
        rewelacja!


        Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wsród celników na temat
        łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało:
        - "Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupic BMW?"
        Celnik z polsko-niemieckiej granicy odpowiada:
        - Dwa, trzy miesiące.
        Celnik z polsko-czeskiej granicy:
        - No, z pół roku.
        Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
        - Dwa, trzy lata.
        Komisja zadziwiona:
        - Tak długo?
        Celnik ze "ściany wschodniej":
        - Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma...

        *******************************************************
        Na granice polska przyjezdza David Coperfield. Celnik pyta:
        - Czym sie pan zajmuje?
        - Jestem iluzjonista.
        - A co to takiego?
        - A pokaze......
        Przykryl swojego mietka plachta, zamachal rekami, zdjal
        plachte a tu stoi BMW. Celnik na to:
        - Eee tam...Widzisz tego tira ze spirytusem?
        - No widze.
        Celnik przystawiajac pieczatke na dokumentach:
        - A teraz to juz jest tir z groszkiem :)
    • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 03.02.06, 22:49
      ---------OooO---------

      Tatooo - pyta mały yeti - a gdzie sa ludzie?
      Ludzie sie skonczyły - jedz dzem.


      ---------OooO---------

      Zrobiłeś zadanie?
      - Proszę pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko w domu robić...
      - Siadaj, dwója! A ty Witku, zrobiłeś zadanie
      - Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu...
      - Siadaj, dwója! A ty Jasiu, zrobiłeś zadanie?
      - Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka
      balanga była, że szkoda gadać!
      - Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, trója.


      ---------OooO---------
      • efiriel Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 03.02.06, 23:55
        Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gosc zapytal dyrektora jakie kryteria
        stosuje, aby zdecydowac
        czy ktos powinien zostac zamkniety w zakladzie czy nie.

        Dyrektor odpowiedzial:
        - Napelniamy wanne, a potem dajemy potencjalnemu kandydatowi lyzeczke do
        herbaty, kubek i wiadro i
        prosimy, aby oproznil wanne...
        - Aha, rozumiem - powiedział gosc - normalna osoba uzyje wiadra, bo jest wieksze
        niz lyzeczka czy kubek!
        - Nie - powiedzial dyrektor - normalna osoba pociaga za korek w takiej
        sytuacji.... Chce pan pokoj z widokiem
        czy bez?????


        Są 4 rodzaje seksu: więzienny, studencki, przedszkolny i
        filozoficzny.
        Więzienny: Jest gdzie, ale nie ma z kim,
        Studencki: Jest z kim, ale nie ma gdzie.
        Przedszkolny: Jest gdzie, jest z kim, ale nie ma czym
        Filozoficzny: Jest gdzie, jest z kim, ale czy jest sens...?

        Do firmy przyszedł hydraulik naprawić WC. Wszedł do
        sekretariatu i pyta:
        - No to gdzie jest ten sracz?
        Sekretarka nieśmiało odpowiada:
        - Szef jest właśnie na obiedzie.
        - Ale pani mnie źle zrozumiała - mam na myśli te dwa zera.
        - Zastępcy mają naradę.
        - Ale pani złota, ja się pytam, gdzie tu się gó_no robi?
        - Aha, ... rachunkowość jest piętro wyżej...
        • Gość: Karlos Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.swidnica.mm.pl 04.02.06, 17:19
          Jasiu do Ojca: Tato, kto to jest dyplomata?
          Ojciec: To taki gosc, który potrafi powiedziec "Spi******j" w taki
          sposób, iz poczujesz podniecenie na mysl o czekajacej cie podrózy.
    • Gość: Anka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.ser.netvision.net.il 06.02.06, 11:25
      Kierowca ciężarówki pyta stojącego nad brzegiem rzeki milicjanta:
      - jak tu można się przedostać na drugą stronę rzeki?
      milicjant: - można przejechać przez rzekę, tu jest bardzo płytko.
      Samochód wjeżdża do rzeki i znika pod wodą.
      milicjant myśli sobie - jak to jest, przed chwilą przeszła tędy kaczka i było
      jej ledwo po pas.
    • Gość: Anka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.ser.netvision.net.il 06.02.06, 11:26
      Pacjenta uśpiono do operacji. Gdy obudził się, spostrzegł zdziwiony, że chirurg
      bardzo się postarzał i ma długą siwa brodę.
      - Coś nie w porządku, panie doktorze? Czy ja tak długo byłem nieprzytomny?
      - Ja nie jestem doktorem
      - odpowiada starzec
      - ja jestem świętym Piotrem...
    • Gość: Anka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.ser.netvision.net.il 06.02.06, 11:28
      W wiejskim ośrodku zdrowia:
      - Panie doktorze, niech pan coś poradzi. Mam już siedmioro dzieci, a mąż to się
      w ogóle nie zastanowi...
      - Niech pani kupi mężowi prezerwatywy.
      Po kilku miesiącach ta sama kobieta jest u lekarza.
      - Źle mi pan doradził. Znów jestem w ciąży!
      - A kupiła pani te prezerwatywy?
      - Mnie tam nie stać na taki wydatki. Sama mu zrobiłam. Na drutach...
    • Gość: Anka Karola IP: *.ser.netvision.net.il 06.02.06, 11:32
      Słyszałem, że Wiesiek Kowalski kupił sobie nowy samochód?
      - Przecież to nie jego!
      - Skąd wiesz?
      - Wczoraj mi powiedział, że to Toyota Karola.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka