Dodaj do ulubionych

dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie

28.04.06, 07:36

żeby się odbić do życia na pół serio, żartem, co mi tam, bez cynizmu i
ironii??
Obserwuj wątek
    • znowuzagubiona Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 28.04.06, 07:49
      Bo waląc głowa o dno,
      jestes juz w takim stanie,
      że tylko instynkt samozachowawczy -
      niezalezny od Twojej woli moze Cie uratować,
      czyli " wracamy na drzewo by przeżyć":-)
      • hatroha Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 28.04.06, 08:11
        człowiek to nie okręt podwodny!
      • mmax20 Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 28.04.06, 08:15

        > czyli " wracamy na drzewo by pożartować":-)
        • hatroha Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 28.04.06, 08:32
          a widziałes kiedyś krowę na drzewie?

          inaczej mówiąc - miejsce człowieka jest chodzić kłusem ;) po ziemii

          dośc często słysze o tym dnie - że trzeba zejść na dno i sie odbić. Kiedyś wciągnął mnie wir na wartkiej rzece i faktycznie zszedłem na dno i sie od niego odbiłem i było po strachu
          Ale to "dno" o którm chcesz żartować to cos czego niewielu doświadczyło. Więcej, łatwiej spalić za soba most niż zejśc na dno!
          • hsirk Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 28.04.06, 08:46
            na dno sie nie schodzi. na dno sie spada. to pewna znaczaca roznica.
            • glassempire Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 28.04.06, 08:55
              Mam własną osobistą teorię na ten temat ale ona może dotyczyć tylko mnie
              (teoria EGO-centryczna).
              Sami doprowadzamy do sytuacji pt "dno". Mimo że wcześniej, duzo wcześniej
              możemy zareagować, zadziałać. Otóż - tylko wtedy gdy już nie ma wyjścia możemy,
              czujemy się "uprawnieni", "zasługujemy" - do prośmy o pomoc lub do pomocy
              samemu sobie.
              Być może dlatego że powtarzano nam iż człowiek powinien sam sobie radzić, że
              nie mamy tak naprawdę problemów, że nie przeżyliśmy wojny, że jako dzieci nie
              mamy prawa martwić się, smucić bo czym sa nasze bzdurne wydumane problemy
              naprzeciw tego że dorośli ciężko pracują, mają kłopoty, muszą myśleć o
              utrzymaniu domu i o nas...
              Chcemy udowodnić światu że jestesmy wytrzymali, że nie jesteśmy dla świata
              cieżarem, nieudacznikiem. Że zasługujemy przez to na miłość i akceptację.
            • hatroha Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 28.04.06, 08:58
              zazwyczaj jest to bardziej schodzenie niz spadanie.
              nieodbywa sie o w jakis spektakularny sposób, popełnia sie wiele błędów, powiela ja przez dłuższy czas-Więcej człowiek się stacza na to dno!
              a później mówi - że upadł na samo dno - no jasne, bo jak przespał znaczną część zycia to nawet nie zauwazył jak to się stało, iz stoczył się na samo dno.
              Dla niego to spadanie!
              Chyba że mówisz o grabarzu który spadł na samo dno!
              ;)
              • glassempire Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 28.04.06, 09:11
                Ja tam sobie zawsze mówiłam (kiedy było źle) - dam radę, jeszcze nie jest tak
                fatalnie, mogłoby być gorzej. I własnie takim zaprzeczaniem doprowadzałam do
                sytuacji tak trudnych, impasowych - że nie dawałam już rady sama i musiałam
                zwrócic się o pomoc. Ale mogłam wtedy z czystym sumieniem powiedzieć: sytuacja
                mnie zmusiła. I tak było.
                Mam nawet przykład z ostatnich dni kiedy mogłam coś zrobić ale czekałam na
                ostatnia chwilę "bo jeszcze nie jest tak źle, jeszcze można wytrzymać, jeszcze
                sobie radzę, jeszcze panuję nad sytuacją..."
                • mmax20 Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 28.04.06, 09:47

                  > Mam nawet przykład z ostatnich dni kiedy mogłam coś zrobić ale czekałam na
                  > ostatnia chwilę "bo jeszcze nie jest tak źle, jeszcze można wytrzymać,
                  jeszcze
                  > sobie radzę, jeszcze panuję nad sytuacją..."

                  ale udało ci się to później obrócić w żart?

                  może to jest właśnie droga wyjścia z takich impasów?
              • hatroha Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 28.04.06, 09:12
                mówi się też "schodzić na psy"
              • hsirk Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 28.04.06, 10:34
                nie. dla wszystkich z boku to moze byc schodzenie, przezypianie, niemoc etc.,
                ale dla zainteresowaniego jest to zawsze spadanie *z wyjatkiem malego procentu
                ludzi, ktorzy chca sie znalezc na dnie swiadonie i od poczatku). spadani9e jest
                nezalezne od checi, schodzi sie z wlasnej woli. i nawet jezeli po drodze
                istnieje 1000 innych rozwiazan, to spadajacy ich nie widzi. dla niego nie
                istnieja.

                a czlowiek przy zdrowych zmyslach nie chce sie znalezc na dnie i nawe jesli do
                niego dazy, to nieswiadomie, lub jest zbyt slaby (fizycznie lub psychicznie),
                by ten proces zatrzymac.

                to jest spadanie, nawet jezeli obbserwatorom wydaje sie inaczej. jak przy
                szachacgh; obserwator z boku zawsze widzi doskonale, jakie idiotyczne bledy
                popelniaja grajacy; inna sprawa jak sam usiadzie do gry. horyzont postrzegania
                zaweza sie gwaltownie.
          • mmax20 Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 28.04.06, 09:40

            > Ale to "dno" o którm chcesz żartować to cos czego niewielu doświadczyło.
            Więcej
            > , łatwiej spalić za soba most niż zejśc na dno!
            >

            absolutnie, żadne żarty z dna tylko dno po to, żeby brać życie na pół serio,
            albo ZROZUMIEC JAK LUDZIE ZARTUJA
            co jest może nawet bardziej istotne i korzystne bo stajemy się socjalnie
            kompetentni
            czy jakoś tam
            • glassempire Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 28.04.06, 09:58
              ZAWSZE obracam w żart takie trudne sytuacje. Nawet wtedy gdy nie jest mi do
              śmiechu. To takie "gwizdanie w ciemnym lesie".
              Natomiast cholernie uważam (bo granica cienka jest jak żyłka wędkarska) żeby
              nie było jak u Leoncavalla - śmiej się pajacu...
              Co oznacza "znaleźć się na dnie"? Chyba dla każdego z nas to coś innego, każdy
              ma swoje koszmary, każdy inaczej wartościuje - dla jednego owo dno to praca na
              państwowym a dla innego bezrobocie; dla jednego mieszkanie w bloku a dla innego
              brak takowego i noclegi pod gwiazdami.
              • hsirk Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 28.04.06, 10:36
                niektorzy podobno nawet na sznurek sie rzucali, bo stracili wszystko, popadli w
                nedze i zostalo im tylko nedzne ostatnie pol miliona dolarow...
    • mathias_sammer Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 28.04.06, 11:00
      Gorzej jak na dnie tkwi sie kilka lat mowiac "nie najgorszym jest upasc, lecz
      najgorszym jest nie podniesc sie".

      I jeszcze dodac na publicznym forum: chemy byc sami na tym dnie, bo akceptujemy
      siebie wlasnie tam anie gdzie indziej.



      Hahah. Prosze bardzo! Ale z przerwamy , hehehe

      M.S.
      • mmax20 Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 28.04.06, 13:29
        hm, obchodzenie się ze sobą w sposób uczciwy może być jednym ze sposobów na
        odbicie się od dna
        • znowuzagubiona Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 28.04.06, 14:05
          Dotknąłes sedna sprawy!
          Na dno schodzimy, spadamy, czy staczamy się( jak kto woli)
          oszukani przez samych siebie, przez nasze " zakręcone" myślenie.
          (błagam -tylko nie czepiajcie sie słówka).
          Kiedy nie mamy już złudzeń, że sobie poradzimy sami,
          wszystkie komórki naszego organizmu buntują się
          przeciw tym zakłamanym szarym i uruchamiają zagruzowany
          w podświadomości instynkt samozachowawczy.
          Glassempire pisała tez o mnie.
          Nadal nie umiem prosić o pomoc.
          Ten wpojony mi wychowaniem wielki głaz
          nadal blokuje mój instynkt.
          • mmax20 przyczepie sie;)) 28.04.06, 16:25

            znowuzagubiona napisała:

            > > Na dno schodzimy, spadamy, czy staczamy się( jak kto woli)
            > oszukani przez samych siebie, przez nasze " zakręcone" myślenie.
            > (błagam -tylko nie czepiajcie sie słówka).

            bo skojarzyło mi się z tym co powiedział hatroha, że człowiek nie
            jest "okrętem", a ja powiedziałbym, że to wcale dobre skojarzenie, w czym
            potwierdzasz jak najbardziej

            posunąłbym się Nawet do twierdzenia, że to takie "okrętowe" myślenie - na
            pokładzie statku pozbawionego steru, silnika i radia gdzieś na Pacyfiku, niby
            żyjemy, ale jak się głębiej zastanowimy...

            dlatego czasami wolimy nie myśleć, niż się okłamywać, hm":(

            • znowuzagubiona Re: przyczepie sie;)) 28.04.06, 18:58
              Ale okret ciągle utrzymuje się
              na powierzchni i moze tak dryfowac latami.
              I do " zbawiennego " dna daleko.

              dlatego czasami wolimy nie myśleć, niż się okłamywać, hm":(

              Okłamujemy się mysląc, ze nie myslimy.
              Pływanie to dla mnie rodzaj " znieczulania ",
              wszystko jedno jakim środkiem
              uzalezniającym :chemia czy praca,Tv,żarciem ...itd.
              Podobno jest ok 140 rodzajów uzaleznień
              i tylko niewiele z nich "pozwala" dosięgnąc dna.
              • mmax20 Re: przyczepie sie;)) 29.04.06, 05:37
                szczerość w obchodzeniu się z sobą uwalnia myśli i wówczas nie trzeba się
                niszczyć
                wówczas wystarcza czasami parę minut, aby dojść do siebie przywołując sobie w
                myślach okoliczności, stany, które powiązaliśmy upływem czasu w "nasze życie",
                możemy również wybiec w przyszłość i zupełnie na luzie pomyślieć co się stanie,
                jeżeli zrobimy to lub tamto...
                nie dość tego, możemy sobie te okoliczości i stany wymieniać i tak sami
                decydować, jakim życiem żyjemy...
                to jest większy 'kop' niż chemie i inne, za pomocą których niszczymy się aby
                zejść na dno
                :)
                • znowuzagubiona Re: przyczepie sie;)) 29.04.06, 09:47
                  Zgadzam sie z Tobą,
                  tylko, że ludzie, którzy
                  muszą osiagnąc dno żeby zacząć zyć naprawde,
                  nie potrafia tak.
                  Ich umysł opanowany "zakreconym mysleniem"
                  jest zakłamany i to wcale nie dlatego,
                  że tego chcą
                  • mmax20 Re: przyczepie sie;)) 29.04.06, 12:09
                    na pewno nie ma sensu CHCIEC "odkrecic";))
      • znowuzagubiona Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 28.04.06, 14:07
        Jeżeli się tkwi,
        tzn że to jeszcze nie jest dno.
        Dno obezwładnia zakłamany umysł.
        • rigolotta Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 30.04.06, 14:27
          Kiedys bylam w sytuacji, ktora wydawala mi sie bez wyjcia. Caly czas o tym
          myslalam, nie probujac nawet zastanowic sie, co zrobic z tym fantem. I mialam
          sen: "jestem w metnym morzu i powoli opadam na dno. Zblizam sie w koncu do
          zamulonego dna, mul sie rozstepuje i w dnie ukazuje sie dziura, rownie
          zamulona..." Obudzilam sie i zaczelam sie smiac w glos. Przeciez mogloby byc
          gorzej, nie? Czy mozna dotrzec do dna dna?
          • znowuzagubiona Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 30.04.06, 15:42
            Każdy ma swoje dno.
            Dla jednych będzie to strata
            rodziny,
            dla innych zapicie do granic wyczerpania.
            Jesli nie chcesz, nie musisz go osiagac.
            To pojęcie dla mnie terapeutyczne,
            ale jakże prawdziwe i potrzebne.
    • trochupomieszam Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 21.05.06, 14:34
      bo im glebiej spadniesz tym wyzej sie wybijesz
      • piekielnica1 Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 21.05.06, 15:41
        trochupomieszam napisał:
        > bo im glebiej spadniesz tym wyzej sie wybijesz

        Brzmi jak przepis na sukces
        ale wielu już tam zostaje na zawsze, więc lepiej je omijać szerokim łukiem, i
        prosto do celu.
    • raveness1 Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 22.05.06, 10:54
      Lepiej spasc na dno, uswiadomic to sobie, i odbic sie na powierzchnie z bagazem
      nowych doswiadczen niz balansowac gdzies posrodku i robic dobra mine do zlej
      gry. Oczywiscie wszystko ma swoja cene, nikt nie mowi, ze bedzie latwo i
      przyjemnie.
    • waldek1610 Kryzys i nadzieja 22.05.06, 11:02
      mmax20 napisał:

      > dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie żeby się odbić do życia na pół
      > serio, żartem, co mi tam, bez cynizmu i ironii??


      Bo gdy wszystko jest wzglednie "dobrze" to nie chce sie nam zmieniac tego co
      nie jest przeciez takie zle.

      W jezyku Chinskim, slowa; "kryzys i nadzieja"...zbudowane sa z tych samych
      znakow. Mysle ze jest w tym cos, bo bez kryzysu nie moblilizaci i
      wkoncu...sukcesu!

    • blueska3 Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 22.05.06, 22:45
      Dlaczego?? Choćby dlatego, że to jedyna szansa, kiedy to możesz zdać sobie
      sprawę z tego, że nic już nie możesz zrobić a jedyną drogą jest powrót do
      normalnego życia. Niektórym to pomaga!
      • hatroha Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 22.05.06, 23:50
        By udowodnic innym i sobie, że lepiej jest dokumentnie zerżnąć swój życiorys folgując swoim niedociągnięciom niz od razu nad nimi pracować.
        Zawsze się znajdzie drugie dno...
        • 7zahir Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 23.05.06, 08:50
          Napisałeś :
          "By udowodnic innym i sobie, że lepiej jest dokumentnie zerżnąć swój życiorys
          folgując swoim niedociągnięciom niz od razu nad nimi pracować."

          FOLGUJĄC ????
          Co to wg Ciebie znaczy?
          Czyli co? Wiemy, że idziemy na dno i robimy to z " piesnia na ustach"????

          Człowiek nie lubi cierpieć, naturalny instynkt samozachowawczy
          nakazuje nam tego unikać.Pomijam zwolenników cierpienia dla idei w kazdej
          postaci.
          Nasze szare komórki manipulują nami w tak sprytny sposób,
          że wierzymy iz dno nam nie grozi.Bo jestesmy silniejsi, mądrzejsi, wyjatkowi.

          Drugie dno - to pojecie rodem z teorii spiskowych - charakterystyczne
          Samotnikaów nieufnych o czym dowiedziałam sie z czytanej aktualnie książki
          pt "Wirus samotnosci".Zostajesz nim wtedy, gdy uznasz, że osoba kochana, jest
          jednoczesnie niebezpieczna, a zawdzięczasz to mamie, która na zmiane :troszczy
          się o Ciebie i sprawia Ci ból.

          • hatroha Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 23.05.06, 09:32
            Folgować:
            dogadzać sobie, dać spokój, iść za kim, być posłusznym.

            "Człowiek nie lubi cierpieć"
            Może i nie lubi ale robi wszystko by miec przesrane.
            Od stylu życia, po pasje które śmiało mozna nazwać chorobą, dobór partnera życiowego, prace której nie cierpi, religię...

            "naturalny instynkt samozachowawczy"
            to się nadaje na nowy wątek.
            Napis "naturalny" na opakowaniu nie musi oznaczać, że skład jest naturalny, to zwykła reklama.

            • hatroha Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 23.05.06, 09:49
              Nawiasem słowo instynkt (o ile pamiętam) pochodzi od słowa popęd, podnieta.
              A te słowa rzadko kiedy człowieka pchają do przetrwania.
              To własnie człowiek zmierzając do podniet, zatraca się bez względu na prztrwanie.
              Przykład homoseksualizm- nie jest instynktem!
              • facio.z.jajami Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 23.05.06, 09:50
                hatroha napisał:

                > Przykład homoseksualizm- nie jest instynktem!

                jest choroba psychiczna
              • 7zahir Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 23.05.06, 09:58
                Widać, że Tobie wszystko kojarzy się z podnietą:-)
                Łatwo ci przychodzi " ferowac wyroki".
                Życie nie jest czarno -białe drogi Adamie.
                Najbardziej pierwotny instynkt gwarantuje przetrwanie,
                a nie tylko " zachowanie gatunku".
                Działanie instynktowne b.często ratuje nam życie,
                niezaleznie od naszej woli.
                • hatroha Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 23.05.06, 10:04
                  bardzo ciekawe ujęcie...dziekuje - o tym nie pomyslałem.

                  > Najbardziej pierwotny instynkt gwarantuje przetrwanie,
                  > a nie tylko " zachowanie gatunku".
                • mmax20 Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 23.05.06, 10:50

                  aaa czemu nie nazwać instynktu intuicją

                  i problem z głowy

                  ....tylko nie pytajcie przypadkiem, czy wiem o czym mówię;)
            • 7zahir Re: dlaczego trzeba napierw znaleźć się na dnie 23.05.06, 10:02

              Chyba Cię ździebko poniosło!!!
              Jak możesz pisać cos takiego???:

              "po pasje które śmiało mozna nazwać chorobą,"

              A może róznie rozumiemy to pojęcie?
              gdyby nie pasje np odkrywcze, nadal bylibysmy w jaskiniach!!!
            • mmax20 > Napis "naturalny" na opakowaniu nie musi oznacza 23.05.06, 10:44

              > Napis "naturalny" na opakowaniu nie musi oznaczać, że skład jest naturalny, to
              > zwykła reklama.
              >



              nowe przepisy o reklamie na prod. spożywczych określają, że ma być ona jasna,
              prawdziwa, zrozumiała i bazować na dowodach naukowych, produkty określane jako
              naturalne, zdrowe itp. miały by w ten sposób zniknąć

              ustawę przyjął Parlament Unii 16 maja

              sorry, że się wtrącam, ale to taka mania uświadamiania, z którą staram się
              walczyć,
              przykre to, wiem:(

              • 7zahir Re: > Napis "naturalny" na opakowaniu nie mus 23.05.06, 10:59
                Nie przykre tylko pouczające:-)
                Intuicja to uczucie powstajace dzieki instynktowi.
                • hatroha Intuicja.../// Instynkt 23.05.06, 11:14
                  Z intuicją jest problem bo jako wyczucie, przeczucie musi być poprzedzone aktem "...bezpośredniego uzyskiwania wiedzy".
                  Intuicja to niemal pewność.

                  A co jeśli wewnętrzna sraczka instynktu, prze na odbyt Intuicji?
                  • 7zahir Re: Intuicja.../// Instynkt 23.05.06, 11:26
                    Instynkt mozna porównac do pierwotnych odruchów
                    gwarantujących zycie takich jak chocby oddech,
                    czy ssania u niemowlecia, który korzysta z pieluchy
                    nie znajac jeszcze intuicji.
                    • hatroha Re: Intuicja.../// Instynkt 23.05.06, 11:35
                      pl.wikipedia.org/wiki/Henri_Bergson
                      • 7zahir Re: Intuicja.../// Instynkt 23.05.06, 11:38
                        No cóż,
                        dziękuję za przyznanie mi racji:-))))
                        • hatroha Re: Intuicja.../// Instynkt 23.05.06, 11:41
                          sorry zrobiłem to nieświadomie ...nie chcialem, wybacz
                          ;)))))
                          • rigolotta Re: Intuicja.../// Instynkt 23.05.06, 12:40
                            czytajac posty na tym forum, mozna zwatpic w istnienie instynktu
                            samozachowawczego. Wierna Zygmuntowi S., przychylna jestem raczej jego koncepcji
                            popedu smierci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka