Dodaj do ulubionych

Do Mam chłopców!Napletek raz jeszcze.

28.05.06, 21:12
Mój braciszek, który ma 4 latka nie miał nigdy ściąganego napletka przez moja
mamę. Przy myciu ma tylko ciutke ściągany, tak że widać mu ujście cewki
moczowej, ale wyraźnie widać, że siusiak nie wygląda tak jak u dorosłego
mężczyzny, tzn. skórka jest przyklejona. Chłopczyk nie miał nigdy żadnych
problemów z siusiakiem, bez problemu robi siusiu, nie ma żadnych bakterii i
nic białego mu z tamtąd nie wylatuje. Pediatra podczas wizyt kontrolnych
również nic nie wspomina na ten temat.Gdy zapytałam mamę dlaczego mu nie
ściąga tej skórki to powiedziała, że ona ani jemu ani moim trzem prawie
dorosłym braciom tego nie robiła a z nimi wszystko w porządku. Gdy
rozmawialiśmy na ten temat to moi bracia (18,20 i 22 lata) zgodnie
stwierdzili, że im napletek odkleilł sie całkowicie dopiero jak poszli do
szkoły i zaczeli sobie samemu grzebać przy siusiaku - odklejając sobie go
samemu po trochu.A teraz nie mają żadnych problemów i żadnej stulejki.
Dużo czytam tu na forum o tym, że należy odciągać napletek, że robi sie
zabieg na stulejkę, że matki same odciągaja napletek swoim dzieciom, bo boją
sie że dziecko będzie miało zabieg. Mam wrażenie , ze to jakaś moda nastała
na ściaganie dziecku napletka.Przeciez tego kiedyś nie było. A moze ja myle
pojęcia -stulejka a przyklejony napletek - moze to dwie różne rzeczy?
Napiszcie Mamy czy i po co ściągacie synom napletek, czy to jest rzeczywiście
konieczne?Zapytajcie swoich mężów czy im matki też ściągały?Bo ja myślę, że w
wiekszości oni sami sobie zaczeli ściagać wchodząc w wiek dorastania. Skad
sie wzieła ta moda na ściąganie dziecku napletka?
Obserwuj wątek
    • mamaani3 Re: Do Mam chłopców!Napletek raz jeszcze. 28.05.06, 21:33
      Nie grzebać! Na pewno do 2 roku życia napletek ma prawo być przyklejony. Później
      powinien stopniowo się oddzielać od żołędzi, ale też niekoniecznie. Samodzielne
      ściąganie może wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Mogą powstać mikropęknięcia,
      które bliznowacieją i zmniejszają elastyczność napletka i wtedy, to dopiero jest
      stulejka, że ho, ho. Jeśli przy pielęgnacji daje się ściągnąć na tyle, że widać
      ujście cewki to jest ok.
      O tym jak postępować u starszego chłopca powinien zdecydować lekarz, ale tylko
      dobry specjalista, bo często zdarza się, że np. pediatra ściąga, a raczej zrywa
      napletek.
      • gocha0201 Re: Do Mam chłopców!Napletek raz jeszcze. 28.05.06, 22:04
        Stulejka i przyklejony napletek to dwie różne sprawy. Stulejka jest wtedy gdy
        nie widać ujścia cewki i są problemy w oddawaniu moczu. W wieku 4 lat napletek
        może być jeszcze przyklejony (wiem bo pytałam pediatry o syna).
    • nchyb nie ściągałam.... 29.05.06, 07:19
      dwóch synów (12 i prawie 6 lat). Nie gmerałam im tam, lekarze też nie. Wszystko
      jest ok. Mojemu mężowi też ne ściagano skórek i też jest dobrze.

      O ile nie ma problemów z siusianiem, ze stanami zapalnymi, to moim skromnym
      zdaniem, popartym doświadczeniem rodziny i zdaniem naszych pediatrów - nie ma
      potrzebyruszania tych skórek...
      • donciaw Re: nie ściągałam.... 29.05.06, 16:29
        Zgadzam się z tym, że wśród lekarzy i mam zapanowała ostatnio moda na ściąganie
        napletków. Sama zastanawiam dlaczego i po co...narażamy własne dzieci na
        cierpienie i stres. Rozumiem gdy zabieg jest konieczny, bo stany zapalne czy
        stulejka. Ale kiedy wszystko jest ok??! Ja sama na chwilę uległam tej presji i
        zaczęłam czytać wszystko co się da na ten temat ale Wy i zdrowy rozsądek
        podpowiada mi aby "wyluzować". Mojemu 2,5-latkowi widać tylko ujście cewki, nie
        boli go, sika dużym strumieniem i jest ok. I od tej chwili przestaję czytać na
        ten temat.
    • zielloniutka ooo, jaki madry wątek! 29.05.06, 21:51
      też mam wrażenie, że to jakaś dziwna moda! a przede wszystkim bzdurą jest
      opinia, że dwulatkowi już się powinien odklejac napletek. nie znam ani jednego
      przypadku, kiedy tak się stało bez żadnej ingerencji! mojemu czterolatkowi
      dopiero zaczyna się odklejac i nie ma żadnych problemów. nie mam problemów z
      siusianiem, nic go nie boli, żadnej mastki ani bakterii w moczu
      • mysz56 Re: ooo, jaki madry wątek! 30.05.06, 23:02
        mojemu synkowi w wieku 1 roku chirurg odkleil napletek gdyz pod gromadzila sie
        mastka
        • agastrusia Czy mastka to patologia? 31.05.06, 11:26

    • 76kitka Re: Do Mam chłopców!Napletek raz jeszcze. 30.05.06, 23:12
      Przy każdej wizycie u pediatry pani doktor sprawdza siusiaka, pyta czy mały siusia równym strumieniem, czy nie skarzy się na ból przy siusianiu, albo pielęgnacji. Mojemu synkowi odsłania się prawie cała żołądź, ja sama nie gmeram przy siusiaku, ale ostatnio zatarł sobie chyba piachem te swoje klejnoty i dostał maśc do smarowania więc zauważyłam. Mój mąz twierdzi, że cały napletek zaczał Mu sie zsuwac w podstawówce.
    • weronikarb Re: Do Mam chłopców!Napletek raz jeszcze. 31.05.06, 10:28
      Ja małemu podczas kąpieli jak już siedział to lekko zsuwałam, ale tak aby mu
      krzywdy nie zrobić. Było to traktowane jako zabawa. Skóra była rozgrzana i
      elastyczna. Tak jakies pół roku, później zaprzestalam, bo pediatra powiedzial,
      ze już nie będzie problemow zeby nie zszedł. Balam sie gdyz mezowi b. późno
      zszedl (był prawie nastolatkiem).
      Mialam natomiast b. dużo problemów z jądrami.
      Nie było jednego, a drugie wędrowało (miał wtedy ok. 2,2l), pediatra powiedzial
      ze czeka do 2,5 i bedzie skierowanie do chirurga na badanie dokladniejsze.
      Zaczelam mu masować pachwiny i po ok2 tyg. drugie zeszło.

      Co odkryłam dzięki temu? Że jak miałpampersy to jąder nie było, z chwilą
      odstawienia od pieluszki pomaly oba wróciły - jeszcze nie sa na stale ale czesto
    • jolakl Re: Do Mam chłopców!Napletek raz jeszcze. 31.05.06, 10:55
      Ja też jestem lekko tym całym problemem skołowana. Byliśmy ostatnio na bilansie
      2-latka i pediatra kazała odciągac napletek podczas kąpieli, delikatnie ale
      starannie. Po kilkudniowym odciąganiu maluchowi zaczerwieniała sie końcówka
      napletka. Zastosowałam Rivanol i wróciła do normy, ale może to znak że należy
      odpuścic gimnastykowanie małego siusiaka.
      • weronikarb Re: Do Mam chłopców!Napletek raz jeszcze. 31.05.06, 11:52
        albo za mocno??

        Jesli robilas delikatnie i sie zaczerwienil to bym odpuscila, bo widocznie cos
        sie dzieje
        • sasza2004 Re: Do Mam chłopców!Napletek raz jeszcze. 31.05.06, 22:46
          Mam ten sam problem - pediatra nie kazała odciągać i tego nie robiłam, niedawno
          nasza pani doktor miała wypadek i z konieczności muszę chodzić do innej - ta
          każe trochę "majstrować". Synkowi (1,5 r.) widać ujście cewki, ale jak naciągam
          (a robię to naprawdę delikatnie) to końcówka siusiaka ciągle czerwona, jak
          przestaję - wraca do normy. Czyli odpuścić...?
          • nchyb Re: Do Mam chłopców!Napletek raz jeszcze. 01.06.06, 07:31
            > przestaję - wraca do normy. Czyli odpuścić...?
            jeżeli stanów zapalnych, problemów, zaczerwienień nie ma - to ja bym odpuściła.
            Po co do tego doprowadzać...
          • weronikarb Re: Do Mam chłopców!Napletek raz jeszcze. 01.06.06, 11:44
            odpuściłabym smile
            • lilka.w Re: Do Mam chłopców!Napletek raz jeszcze. 01.06.06, 14:09
              Moim zdaniem poprawianie natury nikomu jeszcze nie wyszło na dobre.jeśli nie ma
              problemów z siusianiem i stanami zapalnymi to nie ma co ruszać.Przeprowadziłam
              wywiad wśród znajomych i chłopcom często napletek odklejal się ok.czwartej
              klasy!(Więc wtedy,gdy zaczynali sami interesowac sie swoim ciałem.)Należyć dbać
              o higiene,ale nie manipulować i nie pozwalac na to niedouczonym lekarzom
              (takiego zdania jest tez dr Albrecht).Spotkałam nawet ortopedę(Szczecin),który
              bez uprzedzenia mnie ,w trakcie kontroli stawów biodrowych naciągnąl synkowi
              tak napletek,że skóra popękała i mały płakał przez kilka dni przy siusianiu i
              musieliśmy iśc do pediatry po maść-była zdruzgotana i stwierdziła,że
              takie "zabiegi" grożą załupkiem i zamartwicą.
            • sasza2004 Re: Do Mam chłopców!Napletek raz jeszcze. 01.06.06, 18:26
              Odpuszczam smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka