Dodaj do ulubionych

Chciałaś zabić własne dziecko...

11.06.06, 15:02
Mój syn skończył 8 lat. Kocham go nad życie....A od mojego małżonka -
obecnego przy porodzie właśnie się dowiedziałam: "Jaką ty jesteś matką - przy
porodzie chciałaś zabić własne dziecko, nie pamiętasz jak się lekarz na
ciebie wydarł?" Nie pamiętam, zupełnie, może w bólu uciekło...Bardzo
chciałam dzieciątko. Powiedział to tata, który nigdy nie wyciągnął rąk do
dziecka, nigdy z miłością nie odezwał się do syna... Dziewczyny, nie zawsze
warto zabierać tatę na czas narodzin dziecka sad
Obserwuj wątek
    • sloneczko_02 Re: Chciałaś zabić własne dziecko... 11.06.06, 15:46
      na mnie też przy porodzie krzyczeli, że uszkodzę to dziecko... mam przeć...że
      już się dusi, i to moja wina... aż mój mąż przestraszył się-że naprawdę naszemu
      dzięciątku coś się stanie... mężulek też na mnie w końcu
      krzyknał....psychologiczne podejście i presja ze strony lekarzy i położnych....-
      -
      ICH BIN STOLZ,
      GEBOREN ZU SEIN !
      • azoorek Re: Chciałaś zabić własne dziecko... 11.06.06, 16:09
        dobrze komus krytykowac jak sie z boku stalo.
    • an_ni Re: Chciałaś zabić własne dziecko... 11.06.06, 18:34
      przede wszystkim to warto sobie wybrac odpowiedniego kandydata na ojca ...
    • jashka80dm Re: Chciałaś zabić własne dziecko... 11.06.06, 20:12
      ja bede rodzic sama. mam wielki kryzys z moim niemezem i nie chce byc mu wdzieczna juz za cokolwiek. sama sobie urodze, tak jak do tej pory sama robie milion innych rzeczy. nie chce zeby kiedykolwiek oczekiwal odemnie podziekowania ze "rodzil z emna".. pieprze to...to ja rodzic bede.
    • phantomka Re: Chciałaś zabić własne dziecko... 11.06.06, 20:14
      z takim ojcem to w ogole malo co warto...
    • manka1987 Re: Chciałaś zabić własne dziecko... 11.06.06, 20:47
      "CHCIAŁAŚ zabic swoje dziecko" jak on mogl tak sie wyrazic przeciez nie robilas
      pewnie nic umyslnie , ciekawe jak on by sie zachowywal umeczony z bolu i
      wysilku...
      jashka60dm ja tez bede rodzic sama bo nie uklada sie pomiedzy mna i niemężem.
      Ja w ogole nic od niego nie chce...
      Kalinka
    • haganna Re: Chciałaś zabić własne dziecko... 11.06.06, 21:17
      Ty zdarzenia nie pamiętałaś, ale Twój mąż sobie o nim po ośmiu latach
      przypomniał?
      I Ty w tą oczywistą bzdurę uwierzyłaś?
      Olej to! Chciał Ci dokopać i widać strzał był celny - zagrał na Twoich
      uczuciach do dziecka.
    • elskaor Re: Chciałaś zabić własne dziecko... 11.06.06, 22:51
      ja właśnie sie wybieram z mężem na poród bo sam bardzo chce i chce mnie wspierać
      i mi pomagać,niech tylko próbuje mi coś takiego powiedzieć!!!!!!!!nie
      darowałabym mu tego!!oczekiwałabym potem wyjaśnień ale możliwie rozsądnych.mój
      mąż boi się jak to bedzie i martwi że mnie bedzie bolało i bedzie prosił o
      cesarskie jeśli nie bede mogła sama urodzić-bo różnie bywa.głowa do góry
    • earl.grey Re: Chciałaś zabić własne dziecko... 12.06.06, 10:13
      niech nie będzie taki mądry. Powinien był bronić cię przed wrzaskami lekarza, po
      to go zabrałaś. jego nie bolało, więc taka była jego rola żeby ciebie wspierać.
      jak się nie umiał wywiązać, to niech teraz cicho siedzi, bo zachował się jak
      ciapa, a nie jak mężczyzna.
      A że mu się to nagle po ośmiu latach przypomniało, to też myślę tak jak Haganna,
      że pewnie chciał ci cos przykregoi powiedzieć. nie pomyśłał, że to świadczy o
      tym, że ON sobie nie umiał poradzić. Ty zrobiłaś co do ciebie należało,
      urodziłaś i dziecku nic się nie stało. Zabij gościa śmiechem.
    • kasia_woo Re: Chciałaś zabić własne dziecko... 12.06.06, 10:24
      Współczuję takiego męża i ojca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka