Dodaj do ulubionych

Cd. sprawy oskarżeń Macierewicza - prof. Bartos...

29.08.06, 07:10
Sposob w jaki ucina sie glowe sprawie Macierewicza przekracza wszelkie pojecie
bezczelnosci. Relatywizm moralny naszego rzadu i wiara w naiwnosc wyborcow
rowniez.

Profesor Bartoszewski dobrze zrobi odcinajac sie od PiS. jeszcze by mu ktos
kiedys wytknal, ze tego nie zrobil. W czasie lustracji 4 RP.
Obserwuj wątek
    • mishuggah Cd. sprawy oskarżeń Macierewicza - prof. Bartos... 29.08.06, 07:10
      to się nazywa Mąż Stanu... szkoda, że obecni politycy nie dorastają mu do pięt...
      • tekameka profesor ???? - to jakaś kpina 29.08.06, 07:44
        chyba, że zwany zwyczajowo przez uczniów szkół średnich
        • podatnik2 Profesor???? 29.08.06, 07:54
          Tak jak Kwasniewski magister.
          • kronopio77 Brawo Baroszewski! To się nazywa odpowiedzialność 29.08.06, 08:30
            Możecie się od niego uczyć, co to znaczy być odpowiedzialnym patriotą i
            europejczykiem, zakompleksione karły...
            • tomeeeek Re: Brawo Baroszewski! To się nazywa odpowiedzial 29.08.06, 09:51
              Władysław Bartoszewski to człowiek niewątpliwie wielkiego serca. Gdybyśmy mieli
              tak świadomych jak on polityków, to nikt nie musiałby się wstydzić za nasz
              biedny kraj.

              Natomiast minister Fatyga. Cóż. Lepiej jej za bardzo nie fatygować, bo ona i tak
              o wszystko pyta prezydenta. Swojego zdania nie ma, nie jest zorientowana
              właściwie w niczym. Mam wrażenie, że PiS na stanowisko ministra mianował tak
              lansowany przez siebie wzór kobiety-gosposi. Dobrze gotuje, nie wtrąca się i nie
              zabiera glosu kiedy ją o to nie proszą. Dla mnie to zupełna tragedia.
              • conkret Re: Brawo Baroszewski! To się nazywa odpowiedzial 29.08.06, 10:49
                www.iskry.pl/modules.php?name=Web_Links co nieco tutaj znajdziecie
                aby "zaspokoić" swoje ...
              • fritz.fritz Doskonaly artykul w Rzepie, oceniajacy prace MSZ 29.08.06, 12:17
                w stosunku do Niemiec.
                Autorzy sa niezwykle kompetentni i przestawiaja w bardzo krotkim tekscie
                podsumowanie skutecznosci reakcji polskiego MSZ na dzialalnosc Niemcow.

                Autorzy:

                KRZYSZTOF RAK filozof, członek zarządu Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej

                MARIUSZ MUSZYŃSKI profesor na Wydziale Prawa Uniwersytetu Kardynała Stefana
                Wyszyńskiego, przewodniczący zarządu Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie


                Link:
                www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060829/publicystyka/publicystyka_a_1.html


                To jest doprawdy doskonala, krociutka i rownoczesnia nie pozostawiajaca nic
                zyczenia analiza. Zrobcie z niej kopie, poniewaz jest tak dobra.


                Jestem zaskoczony, ze artykul ten ukazuje sie w Rzepie. Rzepa pod nowym szefem
                GG (dziwne skojarzenia budzi ten skrot, przeszla na inna strone barykady w
                ocenie politycznej rzeczywistosci, na strone GWyborczej; chociaz co do tematow
                historycznych, stosunku do "polskich obozow koncetracyjnych" czy tez JPII
                dziala wrecz wzrowo i powinna byc przykladem dla innych polskich gazet.
                Problem polega na tym, ze jest ich bardzo malo: 85% rynku prasowego znajduje
                sie w rekach Niemcow).
          • tekameka Kuroń - kompromitacja legendy 29.08.06, 08:30
            Kuroń prowadził negocjacje z SB

            Historycy natrafili w IPN na materiały dowodzące, że Jacek Kuroń w latach 1985-1989 prowadził z bezpieką rozmowy mające charakter negocjacji politycznych - dowiedziało się "Życie Warszawy".
            Chodzi o dokumenty z akt sprawy operacyjnego rozpoznania o kryptonimie Watra, która dotyczyła Jacka Kuronia. Wszystkie odnalezione w IPN dokumenty w tym tygodniu zostaną opublikowane w dwumiesięczniku "Arcana". Kluczowe materiały ujawnia "Życie Warszawy". Wynika z nich, że Jacek Kuroń prowadził z bezpieką negocjacje polityczne pod przykryciem tzw. rozmów ostrzegawczych i przesłuchań. O taką "legendę" tych rozmów miał prosić sam Kuroń, który obawiał się posądzenia o kontakty z SB.
            Do notatek z rozmów z Kuroniem, które wysyłano według "ograniczonego rozdzielnika" (otrzymywały je najważniejsze osoby w państwie, m.in. generałowie Jaruzelski i Kiszczak), dołączano notatki urzędowe, które miały "szerszy rozdzielnik". Była w nich mowa o tym, że Kuroń został pouczony o odpowiedzialności karnej za prowadzoną przez niego działalność antyustrojową.
            Tak było choćby w przypadku publikowanego przez gazetę podwójnego zapisu z rozmowy, która odbyła się 30 kwietnia 1986 r. W oficjalnej notatce napisano, że zobowiązano Kuronia do zaniechania organizacji nielegalnego zgromadzenia pierwszomajowego. W utajnionej notatce z tego samego spotkania esbecy napisali, że Kuroń oświadczył im, iż nie weźmie udziału w pochodzie "pod rzekomym pretekstem kontuzji kolana".
            Podobnie było w przypadku późniejszych spotkań, trwających aż do 1989 r. O czym twórca KOR-u rozmawiał z bezpieką? W 1988 r. m.in. o przygotowaniach do Okrągłego Stołu. Sugerował w nich wyłączenie z tych obrad radykalnego skrzydła Solidarności. Interesujący jest też fakt, że większość rozmów z Jackiem Kuroniem prowadził major (potem podpułkownik) Jan Lesiak. Ten sam, który później nadzorował słynną inwigilację działaczy prawicy.
            - Te dokumenty są kluczowe dla zrozumienia transformacji w Polsce. Sam fakt wykorzystywania SB jako kanału kontaktowego do pertraktacji politycznych pomiędzy władzą a opozycją był do tej pory negowany. Nawet stawianie pytań, czy coś takiego miało miejsce, było traktowane jako oszołomstwo - mówi dr Henryk Głębocki, historyk z IPN.
            • lidkawozniak Re: Kuroń - kompromitacja legendy 29.08.06, 08:56
              tekameka napisał:

              > Kuroń prowadził negocjacje z SB
              >
              > Historycy natrafili w IPN na materiały dowodzące, że Jacek Kuroń w latach 1985-
              > 1989 prowadził z bezpieką rozmowy mające charakter negocjacji politycznych - do
              > wiedziało się "Życie Warszawy". [...]

              I co w tym wszystkim jest złego?
            • tr1975 Re: Kuroń - kompromitacja legendy 29.08.06, 09:08
              tekameka debil z ciebie, kazde zdanie twojej wypowiedzi o tym swiadczy:(
              prymityw umiejacy wciskac klawisze (skad tylu gnoji sie bierze?)
            • dejot7 Re: Kuroń - kompromitacja legendy 29.08.06, 09:24
              "O czym twórca KOR-u rozmawiał z bezpieką? W 1988 r.
              m.in. o przygotowaniach do Okrągłego Stołu. Sugerował w nich wyłączenie z tych
              obrad radykalnego skrzydła Solidarności."

              No dobrze, tylko w tamtych czasach właśnie Kuronia zaliczano do radykalnego
              skrzydła. Więc co im sugerował? Wyłączenie samego siebie z obrad?
              • antygo Re: Kuroń - kompromitacja legendy 29.08.06, 13:55
                Owym radykalnym skrzydłem Solidarnosci byli prawdopodobnie ci,ktorzy teraz
                tworzą IV RP.Kuron był przewidujacym czlowiekiem i juz wtedy przewidzial jak
                szkodliwi dla sprawy Polski oni będa gdy dopuści sie ich do pertraktacji z PZPR
                i póżniej do rządzenia.Z tego samego powodu Wałęsa jako prezydent pozbył się ich
                ze swojego urzędu.To co dziś wyprwiają zPolską woła nie tylko o pomste do
                nieba,ale tez potwierdza ,że i Kuroń i Wałęsa mieli rację trzymając bliżniakow z
                dala od rządów.
            • qaaq Re: Pamiętacie dowcip? 29.08.06, 09:28
              Kiedy Kuroń z Michnikiem siedzieli podstępnie w więzieniu, ojciec Rydzyk
              wymodlił nam niepodległość.

              Szkoda, że to co było kiedyś dowcipem, teraz jest mottem wybranych przez naród.
            • sclavus Re: Kuroń - kompromitacja legendy 29.08.06, 09:32
              boh pamyłuj!!!!
              Nie przypuszczałem, ze "używanie" skrótów myślowych tak szybko wejdzie w modę i
              to z takim szerokim zasięgiem.....
              Niech będzie! - też sobie poużywam... skrótów myślowych.... ;)
          • mlodziesz_tuszka Czy prawdą jest... 29.08.06, 08:35
            że to SB w rękawiczkach nazwanych 'Solidarność' rozwaliła PRL? A jeśli jest...
            to dla kogo i w jakim celu?
            • uchachany Ja to dlaczego? Bo Moskwa kazała! Przecież SB=KGB, 29.08.06, 09:45
              Pan Minister Macierewicz właśnie ostatnio o tym mówił...

              mlodziesz_tuszka napisała:

              > że to SB w rękawiczkach nazwanych 'Solidarność' rozwaliła PRL? A jeśli
              jest...
              > to dla kogo i w jakim celu?
            • antygo Re: Czy prawdą jest... 29.08.06, 14:05
              Teraz nie ma wątpliwości,że to robota przygotowująca grunt do objęcia władzy
              przez blizniaków.
          • sclavus Re: Profesor???? 29.08.06, 09:29
            podatnik2 napisała:

            > Tak jak Kwasniewski magister.

            A was jak zwą zwyczajowo uczniowie szkół średnich ???
            Gó..arze ??? - Niezwykle delikatne to określenie dla was.... tekameka i
            podatnik2 .... :((((
          • roger45 Rok 2010: cd sprawy Maciarewicza, hahaha 29.08.06, 09:51
            ile mozna mielic ?
        • jotwu61 Re: profesor ???? - to jakaś kpina 29.08.06, 08:16
          tekameka...Zawsze zaczynasz dzien od zrobienia z siebie idioty?
        • mal49 Re: profesor ???? - to jakaś kpina 29.08.06, 08:29
          Opluć, znieważyć, wzbudzić podejrzenia, bluzgać chamstwem na każdym forum
          dyskusyjnym: oto są metody "walki" z komuną PiS-iowych pampersów.
          Uczyć się szczeniaki, wiedzy i kultury.
        • prof-antoni najlepszy Polak , którym możemy pochwalić się 29.08.06, 08:51
          ludzie mali i podli tego nigdy nie zobaczą
        • chuck.norris mały, maluczki człowieku 29.08.06, 08:57
          zawsze będziesz mały .
        • yhy_yhy ty gnido niedouczona... 29.08.06, 18:41
          ...zwyczajowo to ty jesteś idiotą...
        • wikal Re: profesor ???? - to jakaś kpina 29.08.06, 21:15
          Owszem profesor czyli - kultura, klasa, wiedza, życiorys... Krótko mówiąc zbiór
          czegoś, o czym ludzie twojego pokroju nie mają zielonego pojęcia. Teraz
          prezydentem jest profesor, który nie umie zdania sklecić prawidłoweo po polsku.
          O innych przedstawicielach tak zwanej "nowej wadzy" wypowiadać się nie będę.
          Nie śmiem, bo jestem pogardzanych przez nich "wykształciuchem" jak to wczoraj
          malowniczo określił jeden z prominentnych polityków Jedynej Słusznej Siły
          Przewodniej.
          • wolff10 Re: profesor ???? - to jakaś kpina 30.08.06, 01:57
            Wykształciuch po maturze???
    • spawacz.aluminiowy Pan minister Sikorski chyba przespał .... 29.08.06, 07:13
      Pan minister Sikorski chyba przespał moment w którym powinien był odejść z
      tego rządu. A miał być kandydatem na prawdziwego polskiego neo-konserwatystę,
      wykształconego, znającego języki i rozumiejącego świat. Czyli całkowitym
      przeciwieństwem przybocznych Kaczyńskiego. Ale teraz to już jest porażka -
      zgodę na wciśnięcie sobie do ministerstwa Macierewicza trudno wytłumaczyć.
      ____
      Blog okrętowy
      • sumienie.lk Re: Pan minister Sikorski chyba przespał .... 29.08.06, 08:15
        Niewiele juz można od Sikorskiego wymagać. Sikorski okazał się bowiem takim
        samym kartoflem jak pozostali. W końcu: kto z kim przestaje, takim się staje.
        Na szczęście wykopki juz niebawem.
      • petro5 Re: Pan minister Sikorski chyba przespał .... 29.08.06, 08:24
        Pan Sikorski to pospolity mięczak tz. chłop bez jaj. Bał się Kaczorów aby go
        nie zwolnili bo dla Ameryki jeszcze nie wypełnił misji do końca.
    • uchachany Wiedza Pani Minister Fotygi pochodzi wyłącznie z 29.08.06, 07:14
      nadania Pana Premiera - widocznie nie uznał za stosowne ją oświecić...
    • e-4l Cd. sprawy oskarżeń Macierewicza - prof. Bartos.. 29.08.06, 07:14
      Instytut zostanie odzyskany!
    • mishuggah Re: Wolę cxzłowieka czynu Macierewicza od gaduły 29.08.06, 07:17
      galba napisał:

      > Podpisując ten haniebny, głupi, szkodliwy list z Geremkiem i Cimoszewiczem
      > stracił w moich oczach cały swój autorytet.
      >

      Zapewniam Cię galba, że szacunek w Twoich oczach nie jest czymś, czym należy się
      szczycić.
      • milet_z_sedesu Galba czyli nie dyskutuj z idiotą 29.08.06, 07:40
        Z osobnikami typu Galba kierujemy się zasadą: "Nie dyskutuj z idiotą. Najpierw
        srowadzi Cię do swojego poziomu, a następnie pokona doświadczeniem".
        Trzymajcie się.
    • pbrwdb Re: Wolę cxzłowieka czynu Macierewicza od gaduły 29.08.06, 07:18
      Jest chyba jednak różnica pomiędzy utratą twarzy a zbrodnią. Dla wielu niestety
      tak subtelna jak pomiędzy dziwictwem a dziwactwem.
    • veritas11 Odchodzą ludzi z honorem 29.08.06, 07:19
      Macierewicz nie czuje skruchy... Zachowuje się jak bohater dnia... Nawet
      poważne oskarżenia spływają po nim, jak woda z kaczki :(
      • emigrancik Re: Odchodzą ludzi z honorem 29.08.06, 07:30
        To sie na pewno nazywa jakos fachowo w psychiatrii. Wydaje mi sie ze konczy sie
        na ...patia. Ale to tylko taki skrot.
        • filc1957 Re: Odchodzą ludzi z honorem 29.08.06, 07:41
          Tak, tak... Wy tacy uczeni, że nawet pospolitą "sraczkę" nazwiecie jakoś tak
          bardziej uczenie "dyspeptyczna ... itd"
          A gadali, że uczoność to była wada tylko Unii Wolności...
    • jowitaa1 Cd. sprawy oskarżeń Macierewicza - prof. Bartos... 29.08.06, 07:21


      osobiscie ,nie sadze,ze grozba Bartoszewskiego,ze odejdzie z rady programowej
      ISM jest spowodowana tym,ze Fotyga nie zabrala glosu ,jak sie domyslam w
      obronie ministrow ,w tym samego BArtoszewskiego.

      A co niby miala powiedziec,jak nie to,ze nie ma wiedzy w sprawie
      agenturalnosci wiec nie moze sie wypowiedziec.???

      Sadze,ze rezygnajca BArtoszewskiego za plecami Fotygi ma zupelnie inne
      podloze.To taki pretekst.....ciekawe co jest prawdziwym motywem????

      Oczywiscie przy zalozeniu,ze gang CZuchnowski i reszta przekazali dokladnie
      to co rzekl Bartoszewski...hm...



      • emigrancik Re: Cd. sprawy oskarżeń Macierewicza - prof. Bart 29.08.06, 07:31
        Wiesz co, nie wydaje mi sie zeby pan Bartoszewski potrzebowal tak taniego
        pretekstu. Gdyby z jakichs powodow chcial zakonczyc prace, moglby to zrobic w
        duzo przyjemniejszy sposob.
      • tr1975 Re: Cd. sprawy oskarżeń Macierewicza - prof. Bart 29.08.06, 09:21
        fotyga na samym początku powiedziała pewno, że wypowie się w tej sprawie "za
        godzinę";) przemyślała sprawę, no i wymyśliła;)
    • filc1957 Re: Wolę cxzłowieka czynu Macierewicza od gaduły 29.08.06, 07:21
      Galbiątko! Zaspałeś dzisiaj?
      A kogo, skarbie interesują Twoje oczy?
    • yhy_yhy tylko z Geremkiem i Cimoszewiczem...? 29.08.06, 07:23
      przejrzyj na oczy galba oszołomie
    • emigrancik Pan Bartoszewski uczynil dla Polski duzo wiecej 29.08.06, 07:27
      dobrego swoim gadaniem, niz Macierewicz swoim tzw.czynem. Chyba ze za "czyn"
      uznac panu macierewiczowi powstrzymywanie sie przed mowieniem. Wtedy kiedy to
      czynil, dzialal na korzysc Polski. Wtedy byl patriota.
      • tr1975 Re: Pan Bartoszewski uczynil dla Polski duzo wiec 29.08.06, 09:14
        no, ale potem jak wszyscy wiedza zeswirowal
        najgorsze, ze choroba psychiczna dotyka połowę naszej władzy - wystarczy
        spojrzec na nasze karzełki:( rozbiegany wzrok, bełkotliwa mowa, toż to
        postępujące objawy schizofrenii:( Psychopaci u steru 40 mln państwa (już to
        kiedyś było:(
    • nylony15den [...] 29.08.06, 07:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • el_bigos Re: Wolę cxzłowieka czynu Macierewicza od gaduły 29.08.06, 07:41
        dobrze powiedziane, szkoda, że slowa te skierowałeś do kogoś, kto swoim
        intelektem nie będzie w stanie tego pojąć
        • koloratura1 Re: Wolę cxzłowieka czynu Macierewicza od gaduły 29.08.06, 08:59
          el_bigos napisał:

          > dobrze powiedziane, szkoda, że slowa te skierowałeś do kogoś, kto swoim
          > intelektem nie będzie w stanie tego pojąć

          To jakieś - lekko licząc - dziewięć dziesiątych na tym forum...
          I na innych, zresztą, też.
    • stek22 Cd. sprawy oskarżeń Macierewicza - prof. Bartos.. 29.08.06, 07:35
      "Pan minister wyznał grzech, okazał skruchę, żal za grzech. I przekonał mnie, że
      ma mocne postanowienie poprawy" - tak to można w Kościele mówić. Ja już nie
      wiem, gdzie mamy jeszcze instytucje państwa prawa a gdzie już kościelne.
      • koloratura1 Co się czepiasz? :) 29.08.06, 09:07
        stek22 napisał:

        > "Pan minister wyznał grzech, okazał skruchę, żal za grzech. I przekonał mnie, ż
        > e
        > ma mocne postanowienie poprawy" - tak to można w Kościele mówić. Ja już nie
        > wiem, gdzie mamy jeszcze instytucje państwa prawa a gdzie już kościelne.

        Pan minister po prostu dostosował się do stylu dyskursu, obowiązującego w RPIV.
    • el_bigos Macierewiczowi grozi conajwyżej odebranie premii 29.08.06, 07:35
      to się po prostu w pale nie mieści
      • filc1957 Re: Macierewiczowi grozi conajwyżej odebranie pre 29.08.06, 07:42
        W pale nie, ale w kuprze, a tym bardziej dwóch to jak najbardziej!
      • qc Jak dlugo mozna sie dziwic? 29.08.06, 07:51
        Od ostatnich wyborow wszyscy chodza zdziwieni.
        Cos co bylo tak oczywiste od dawna jest teraz powodem do wyrazania zaskoczenia.
        Ludzie obecnej ekipy nie spadli z nieba wczoraj.
        Oni bruzdza i zanieczyszczaja powietrze od kiedy slepy los pchnal ich na
        lukratywna i jedyna mozliwa jak dla takich miernot droge funkcjonowania w zyciu.
        Zbiorowa madrosc narodu przez tyle lat jakos nie odfiltrowala te ludzkie smieci
        z systemu.
        • koloratura1 Re: Jak dlugo mozna sie dziwic? 29.08.06, 09:12
          qc napisał:

          > Od ostatnich wyborow wszyscy chodza zdziwieni.
          > Cos co bylo tak oczywiste od dawna jest teraz powodem do wyrazania zaskoczenia.
          > Ludzie obecnej ekipy nie spadli z nieba wczoraj.
          > Oni bruzdza i zanieczyszczaja powietrze od kiedy slepy los pchnal ich na
          > lukratywna i jedyna mozliwa jak dla takich miernot droge funkcjonowania w zyciu
          > .
          > Zbiorowa madrosc narodu przez tyle lat jakos nie odfiltrowala te ludzkie smieci
          >
          > z systemu.

          Może coś takiego, jak "zbiorowa mądrość narodu" nie istnieje? Zwłaszcza w
          narodzie po 45 latach komunizmu?
    • lidkawozniak Re: Wolę cxzłowieka czynu Macierewicza od gaduły 29.08.06, 07:36
      Hehe. Fajnie to galba napisałeś. Człowiek czynu Macierewicz! Prawie jak
      "przodownik pracy suwnicowy Fąfara", co to Polsce Ludowej był przydatny bardziej
      od tej zgrai intelektualistów nirobów przyjaznych wrogiemu systemowi!

      Haniebne, głupie i szkodliwe jest zachowanie zakompleksionych i chorych z
      nienawiści wyssanej z mlekiem matki Kaczek i ich otoczenia. Robi nam się PRL II,
      i całe szczęście tak ta cała IV RP zostanie zapamiętana. Szkoda tylko, że
      stracimy kupę czasu.
      • antygo Re: Wolę cxzłowieka czynu Macierewicza od gaduły 29.08.06, 14:17
        Chcialbym ,dla ścislości zwrócić uwagę,że kaczki jako ptaki nie zywią sie
        mlekiem matek.Nie mogą więc one,tzn.matki byc winne charakteropatii cechującej
        kaczki.To raczej wynik 45letniej komunistyczne indoktrynacji,od ktorej próbują
        sie uwolnić metodami tych,co ich indoktrynowali.W ten sposob tworzy się błędne
        koło,bo wracamy znow do PRL i PZPR z ich metodami rządzenia.
    • borrus Edukacja spoleczeństwa wg PIS-u 29.08.06, 07:45
      uczta sie Poloki od PIS-u, - każdego można oczerniać, publicznie zarzucać
      najgorsze zbrodnie a następnie wytłumaczyć to skrótem myślowym ( Wysoki Sądzie-
      to prawda że nazwałam moją sąsiadkę kórw.. i szmatą, ale to był tylko taki skrót
      myślowy, otóż owa sąsiadka codziennie przechodzi obok agencji towarzyskiej i
      żegna sie tylko raz, a według radiowej instrukcji - musi być trzy razy i
      splunięcie przez lewe ramię-
    • indianski maciarewicz , kaczynski i ten ministerek 29.08.06, 07:50
      to k___y .
      To byl tylko skrot myslowy .
    • baltazarus Dlaczego pan Bartoszewski zwany jest profesorem? 29.08.06, 07:51
      Przecież nie ma nawet wyższego wykształcenia?

      PS. A poza tym nikt nie twierdzi, że On był agentem.
      • lidkawozniak Re: Dlaczego pan Bartoszewski zwany jest profesor 29.08.06, 08:02
        baltazarus napisał:

        > Przecież nie ma nawet wyższego wykształcenia?
        >
        > PS. A poza tym nikt nie twierdzi, że On był agentem.

        Z wikipedii:

        "Posiada tytuł profesorski nadany mu decyzją rządu Bawarii, gdzie wykładał na
        uniwersytetach w latach osiemdziesiątych XX wieku."

        Na ile to autentyczne i na ile u nas się takie coś honoruje nie wiem. Tak na
        prawdę, to profesor to NIE JEST tytuł naukowy, i nadać ten tytuł może uczelnia
        według własnego widzimisię, "za zasługi".
      • piwosz8 wałęsa też jest profesorem ....honoris 29.08.06, 08:11
        tylko że tego honoris u tego buca nie ma za nic i dlaczego nie wytoczy procesu
        o zniesławienie gazecie która tak o nim napisała.....haŃba domowa

        Człowiek ze styropianu


        W TVP tyka bomba! Jest nią film dokumentalny „Plusy dodatnie, plusy ujemne” –
        rzecz o tajnym współpracowniku, który składane Służbie
        Bezpieczeństwa raporty i pokwitowania honorariów podpisywał pseudonimem Bolek.
        Jeśli film zostanie pokazany, podręczniki najnowszej
        historii Polski trzeba będzie pisać od nowa...



        Czy Lech Wałęsa kolaborował w latach 70. z komunistycznymi służbami
        specjalnymi? 16 listopada 2005 roku otrzymał od Instytutu Pamięci Narodowej
        zaświadczenie, że nie. „Polska ma bohatera, który powinien być naszym wspólnym
        bohaterem i wokół którego powinniśmy nasze oceny historii zjednoczyć” –
        powiedział prezes IPN Leon Kieres podczas uroczystego wręczenia
        certyfikatu „pokrzywdzonego” legendarnemu przywódcy „Solidarności”.
        Tymczasem wśród telewizyjnych „półkowników” leżakuje od niedawna kaseta
        zawierająca „Plusy dodatnie, plusy ujemne” – blisko godzinny film dokumentalny
        39-letniego Grzegorza Brauna (niezależny reżyser współpracujący z wrocławskim
        ośrodkiem TVP), który prezentuje oskarżycielskie relacje byłych kolegów Wałęsy
        oraz pochodzące z IPN-u dokumenty, przekonujące widza o tym, że „nasz wspólny
        bohater” kapował i brał za to pieniądze.
        Na ekranie wypowiadają się nie tylko „dyżurni” Krzysztof Wyszkowski oraz Joanna
        i Andrzej Gwiazdowie – byli działacze gdańskiej „Solidarności”, którzy już od
        dawna uporczywie twierdzą, że Wałęsa ma w życiorysie plamę współpracy z SB –
        ale również Henryk Lenarciak i Henryk Jagielski – stoczniowcy z tej samej co
        Wałęsa brygady, na których „Bolek” raportował bezpiece po wydarzeniach z
        grudnia 1970 roku. Najbardziej porażającą wymowę mają jednak nie słowa, lecz
        pożółkłe dokumenty – własnoręcznie pisane doniesienia oraz pokwitowania odbioru
        pieniędzy. Pisał np. „Bolek” 13 stycznia 1971 r.:
        „Jasiński Jan i Popielewski – elektrycy, sondowali mnie, co ja myślę aby robić.
        Jakie są moje zapatrywania na ewentualne zorganizowanie strajku. Jasiński
        opowiedział mi również, że (...) wzywany jest na MO. Rozmowy tej specjalnie nie
        obawia się. Uważam, że rozmowa z nim powinna być delikatna, gdyż może on
        bardziej zamknąć się w sobie i nie uzewnętrznić swoich myśli...”. Ba, nawet
        podpowiadał: „Uważam również za wskazane, żeby dla lepszego zakonspirowania
        mojej osoby wezwać mnie na MO, gdyż inne osoby z tego Wydziału są zorientowane
        w mojej działalności. Nie wezwanie mnie do komendy może wzbudzić różne
        podejrzenia”.
        Spotkania odbywały się w zaciszu pokoju hotelu Jantar „z zachowaniem zasad
        konspiracji”, zaś TW „Bolek” przybywał tam „punktualnie i chętnie udzielał
        informacji”. Nie za darmo wszakże: „Kwituję odbiór 1500 zł (tysiąc pięćset
        złotych) od pracownika Służby Bezpieczeństwa, za współpracę i udzielone
        informacje – Bolek” – rozszyfrowujemy bazgroły na stopklatce. I niżej
        potwierdzenie oficera prowadzącego: „18 lutego 1971 r. wręczyłem TW „Bolek”
        1500 zł za przekazywane informacje”.
        Ostatnie z pokazanych przez Brauna pokwitowań (700 zł) nosi datę 29 czerwca
        1974 r., a w sumie wziął „Bolek” 13 tys. 100 zł – o czym donosi „Notatka
        służbowa z analizy akt archiwalnych dot. ob. Wałęsa Lech”, sporządzona w
        czerwcu 1978 r. przez M. Aftykę, młodszego inspektora Wydziału III „A”
        (jednostka zajmująca się w SB tzw. ochroną przemysłu).
        A oto konkluzja owego dokumentu:
        „TW ps. Bolek przekazywał nam szereg cennych informacji dot. destrukcyjnej
        działalności niektórych pracowników (...). W tym czasie dał się poznać jako
        jednostka zdyscyplinowana i chętna do współpracy. Po ustabilizowaniu się
        sytuacji w stoczni dała się zauważyć niechęć do dalszej współpracy z naszym
        resortem. Tłumaczył on to brakiem czasu i tym, że na zakładzie nic się nie
        dzieje. Żądał również zapłaty za przekazywane informacje, które nie stanowiły
        większej wartości operacyjnej (...). Ponowne nawiązanie kontaktu z TW „Bolek”
        spowodowało u niego bardzo aroganckie zachowanie w stosunku do naszego
        pracownika (...). Biorąc pod uwagę niewłaściwe zachowanie wymienionego i to, że
        został zwolniony ze stoczni (30 kwietnia 1976 r. – dop. red.), wyeliminowano go
        z czynnej sieci agenturalnej...” – napisał Aftyka, a na kolejnej stopklatce
        widzimy „Dziennik rejestracyjny KWMO w Gdańsku”, gdzie pod datą 19 czerwca 1976
        r. i pozycją I/14713 widnieje wpis o „zdjęciu z ewidencji” TW ps. Bolek z
        powodu „niechęci do współpracy”, co formalnie kończyło jego wieloletnią
        kooperację z SB, zainicjowaną 29 grudnia 1970 r.
        Co sprawiło, że „Bolek” nagle się zbiesił? Braun tego w filmie nie wyjaśnia,
        więc poprosiliśmy o komentarz specjalistę:
        – Agent mógł być nieumiejętnie prowadzony lub zrozumiał swój błąd i dostrzegł,
        że dał się paskudnie uwikłać. Być może zawiódł się w oczekiwaniach, dostrzegł
        szansę kariery po drugiej stronie barykady... W każdym razie jego reakcja,
        czyli zwrot o 180 stopni, była wręcz podręcznikowa. Wielu neofitów politycznych
        zachowywało się w tamtych latach dokładnie tak samo, gryząc rękę, która
        wcześniej ich karmiła, czego przykładem jest też burzliwa, od miłości do
        nienawiści, historia naszych związków z księdzem Henrykiem Jankowskim –
        mówi „FiM” były oficer gdańskiej bezpieki.
        Jakkolwiek by było, kolejne podejście bezpieki do Wałęsy okazało się
        nieudane: „6 października w godz. 11–12,20 wspólnie z mjr. Łubińskim
        przeprowadziłem rozmowę operacyjną z ob. Lechem Wałęsą, byłym tw. ps. Bolek,
        aktualnie rozpracowywanym w sprawie krypt. Bolek. Rozmowa miała na celu
        podjęcie próby ponownego pozyskania L.W. do współpracy, względnie
        zneutralizowania jego negatywnej działalności w ramach tzw. Wolnych Związków
        Zawodowych...” – czytamy w „tajnej spec. znaczenia” notatce z 9 października
        1978 r., której autorzy (mjr Czesław Wojtalik, zastępca naczelnika Wydziału III
        KWMO w Gdańsku, oraz mjr Ryszard Łubiński – zastępca szefa Wydziału III „A”)
        przyznają, że Wałęsa jest już dla bezpieki stracony.



        --------------------------------------------------------------------------------


        W „Plusach...” wypowiada się również główny bohater filmu. Spotkanie z nim (w
        przeddzień uroczystego wręczenia Wałęsie przez Kieresa
        swiadectwa „pokrzywdzonego”) Braun wspomina tak:
        – Jeszcze w rozmowach telefonicznych z panią Marią Wałęsówną podkreślałem, jak
        bardzo zależy mi na tym, by moja ekipa miała czas niezbędny na przygotowanie
        się do zdjęć. Wyjaśniałem, że zależy mi, by miały charakter filmowy,
        dokumentalny, a nie „newsowy”. Tak, by nie uchybić panu prezydentowi formą
        ujęć, gdyby realizacja była zbyt pospieszna. I choć obiecano mi cały kwadrans
        na ustawienie planu, już minutę po wejściu do biura ekipa stała się obiektem
        napastowania – inaczej nie da się tego określić – ze strony samego pana
        prezydenta. Jeszcze przed włączeniem kamer wiedziałem, że mój rozmówca nie
        poświęci mi wiele czasu. Że z jakiegoś powodu dąży do zerwania wywiadu.
        A co miał do powiedzenia gospodarz, gdy wreszcie ustawiono aparaturę? Oto
        stenograficzny zapis fragmentów jego wypowiedzi – utrwalonych w „Plusach”:
        „Dla mnie to hańbą jest, że paru niepoważnych ludzi, którzy nie potrafili
        walczyć, którzy nie mają takich osiągnięć, zmusili mnie, człowieka, który oddał
        wszystko, postawił rodzinę i siebie i był gotów zg
    • grogreg Cd. sprawy oskarżeń Macierewicza - prof. Bartos.. 29.08.06, 07:52
      I slusznie. Dlaczego Profesor Bartosiewicz mialby w jakikolwiek sposob firmowac
      te blazenady.
    • giuseppe53 PiS = Przestępcy i Szumowiny 29.08.06, 07:53
      a do tego psychole....
    • uwolnic_cyce Re: Wolę cxzłowieka czynu Macierewicza od gaduły 29.08.06, 07:53
      galba napisał:

      > Podpisując ten haniebny, głupi, szkodliwy list z Geremkiem i Cimoszewiczem
      > stracił w moich oczach cały swój autorytet.
      >

      Cze Galba.Widzę, że ci sie poprawiło i "doktór" znowu dał do zabawy klawiaturę.
    • podatnik2 Prostytutka, której kolezanke po fachu 29.08.06, 07:57
      obrazono nazywajac "k...." obraza sie podobnie.
    • incipit Nie Panie Sikorski - sprawa nie jest 29.08.06, 07:58
      zakończona.

      Teraz "ty z kaczkami" jesteście oszczercami na poziomie magle, bez
      jakiekokolwiek honoru, namydlił was - jak mu tam, Maci... , jakoś tak "...wicz"
      mu się nazwisko kończyło.

      I tylko żal, że odpowiadacie za wizerunek Polski.

      Czy Twój życiorys nie buntuje się przeciw "dziś", tak go głęboko masz go w
      d,u,p,i,e ???
    • rezydent.klamczynski Re: Cd. sprawy oskarżeń Macierewicza - prof. Bart 29.08.06, 08:05
      Fotyga "nie ma na ten temat wiedzy". Kolejne tchórzliwe zero.
      • koloratura1 Odczepcie się od tej ciotki! 29.08.06, 09:22
        rezydent.klamczynski napisał:

        > Fotyga "nie ma na ten temat wiedzy". Kolejne tchórzliwe zero.

        Skąd ma mieć, skoro szef jej nie powiedział?
        Przecież w odzyskanym MSZ to nie minister ma mieć coś do powiedzenia, o!
      • tr1975 Re: Cd. sprawy oskarżeń Macierewicza - prof. Bart 29.08.06, 09:26
        a kim jest fotyga? urzędasem-przydupasem kaczorków, nie będącą nigdy w wielkim
        świecie (i takie miernoty tworzą ten rząd), nieważne, że nie znają się na
        swojej robocie, najważniejsze że w 100% dyspozycyjni:(
        Komunizm wraca, tam było tak samo
        Kaczory to chyba przez przypadek nie dostali się do PZPR, bo myślowo jest to
        wszystko bardzo podobne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka