Dodaj do ulubionych

Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko

01.11.06, 13:39
Jakis czas temu wyjelam z szuflady ubrania i byly pokryte jakby plesnia.
Wydaje mi sie, ze to wilgoc tym bardziej, ze wychodzi tez na oknach (taki
brudny osad)i w lazience. Myje to co jakis czas domestosem. Zglosilismy w
agencji i dostalam odpowiedz, ze nasz wlasciciel tutaj mieszkal i takich
problemow nie mial. Mamy zadbac o odpowiednia cyrkulacje powietrza i grzac.
Tylko, ze ja czesto wietrze mieszkanie, a jak trzeba to grzeje. Wczesniej
zglosilismy tez czy mozna by cos polozyc na schody zewnetrzne
antyposlizgowego bo jak pada to sa bardzo sliskie. Uslyszelismy, ze mamy byc
bardziej ostrozni. Ja codziennie na rekach znosze coreczke bo wozek trzymamy
na dole w pralni, dlatego sie denerwuje, ze jakbym sie poslizgnela to nawet
nie chce o tym myslec.
Ale moje pytanie jest takie. Czy mozna sie gdzies poskarzyc na to, ze agencja
i wlasciciel nie reaguja? Pomyslimy napewno o przeprowadzce, ale najwczesniej
na wiosne wiec cala zime musimy tu przemieszkac.
Obserwuj wątek
    • izabelski Re: Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko 01.11.06, 14:07
      www.oea.co.uk/
    • natina0 Re: Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko 01.11.06, 14:21
      kochana bardzo ci współczuję,bo dokładnie przezywamy to samo od 10 mscy!i
      dlategotez jutro wyprowadzka do nowego mieszkanka.Walczymy z wilgocia na
      wszelkie sposoby,dostalismy taka sama odpowiedź z agencji,ze lalord wiele lat tu
      mieszkał i nigdy nie było problemu!ciekawe że ja mam zimno-mokre
      ubrania,wieczorem do łóżka az mam wstręt wchodzić,nie mówie juz o
      kąpieli...rachunek za gaz za 3 msce 400f!!!mamy dosc walki!ktos podpowiedział mi
      ze moga byc sciany mokre a to trwa wieki aby wysuszyc.my mozemy wietrzyc i grzac
      na okragło bez rezultatów.mamy dośc tej udreki stad jutro przeprowadzka.wiem że
      ci nic sensownego nie doradziłam,ale obawiam się ze nie macie wielkich
      szans...sprawdzcie dach bo my odkrylismy ze jest w fatalnym stannie i bez
      izolacji chociaz to wymusilismy na włascicielu,ale nie wiele to dało gdyz
      wszystkie sciany sa wilgotne i farba z nich odchodzi...nawet jakis robaki
      mielismy od wilgoci...koszmar.ktos na forum poleciła mi cos takiego jak
      dehumidifer(chyba tak sie to nazywa)co jakby wyciaga wilgoc.
      • aliciap Re: Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko 06.12.06, 12:10
        tez mielismy wilgoc ale w mieszkaniu naszym , nie wynajmowanym, zglosilismy do
        councilu , stwierdzili ze to nasza wina bo nie mamy wiatraka w kuchni i lazience
        , wstawilismy wiatraki , plesn taka ze az przykro , sciany ociekajace woda,
        dopiero wymiana kaloryferow pomogla , pozbylismy sie wilgociu , hurrray!!
    • aotearoa Re: Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko 01.11.06, 16:47
      Wyjscie tymczasowe i powinnas sie zwrocic do ombudsmana o pomoc agentem, ale
      jak na razie to kup wlasnie dehumidifier! To urzadzenie to taki nawilzacz tylko
      ze w druga strone - odciaga wilgoc z powietrza i zbiera ja w pojemniku. To
      naprawde dziala, bo na antypodach niestety nie maja ani porzadnie zbudowanych
      domow z cegly ani centralnego a ichniejsze zimy sa kosmicznie wilgotne - taki
      dehumidifier ulatwial nam zycie bo nie tylko w takim suchszym pomieszczeniu
      automatycznie robilo sie cieplej ale takze ochranial nasze ubrania i rzeczy
      przed wrecz plesnieniem.
      Napewno takie dehumidifiery sa w Argosie i nie powinny kosztowac wiecej niz
      jakies 30-40 funtow.
      • konstruktorka1 Re: Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko 01.11.06, 18:25
        Zgadzam sie z poprzedniczka na temat dehumidifiera
        www.argos.co.uk/webapp/wcs/stores/servlet/Search?storeId=10001&catalogId=10001&langId=-
        1&searchTerms=DEHUMIDIFIER&viewType=seeAll&sortBy_1=32768&perPage=10&searchScope
        =458&searchType=&maxResults=28&currPage=2

        Na temat agencji to radze sie poradzic w Citizen Advice Bureau
        www.citizensadvice.org.uk/
        • musztarda_ziolowa Re: Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko 03.11.06, 17:23
          Wspolczuje, u nas to samo. Juz prawie rok sie meczymy i jeszcze troche sie
          pomeczymy...
          Wlasciciel i agenci od nieruchomosci wmawiaja nam, ze to jest wlasnie caly urok
          Anglii - wilgoc, plesn i grzyb na scianach... No i robia oczy, ze nam to
          przeszkadza, ze niby cudujemy i wymyslamy sobie bzdury.
          Mamy odwilzacz powietrza i go nie uzywamy - mnostwo pradu na to idzie i
          musialby byc wlaczony caly czas praktycznie...
          Pranie tez wam schnie 4 doby w domu?
          Brrr, paranoja.
          • paola_k2 Re: Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko 03.11.06, 23:41
            Pranie schnie masakrycznie dlugo. Temperatura wewnatrz jest uzalezniona od tego
            co na dworze. Niestety w zimie, mimo wlaczonych kaloryferow i tak nie jest
            cieplo. Szyby w oknach sa wiecznie mokre, zaparowane. Boje sie tego jak zrobi
            sie naprawde zimno. Nie oszczedzamy przesadnie na ogrzewaniu, ale rachunek i
            tak mnie pewnie zwali z nog. Szkoda gadac...
            • natina0 Re: Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko 04.11.06, 11:39
              wczoraj wrócilismy z pracy(ogrzewanie było wyłączone 7 godzin)temperatura w domu
              wynosiła 11 st!!!oszczędzamy bardzo na ogrzewaniu,gdyż w zeszłym sezonie
              grzewczym gdzie tez osczedzalismy rachunek za 3 msce=400funtów.Tylko jak tu
              oszczędzać jak pranie nie schnie,mąż zapalenie gardła i krtani,a ja 3 swetry na
              sobie:(
              w ciagu ostatnich 2 dni obejrzelismy ok 7 domów(1,2 bed)przedstawiciele agencji
              patrzyli na nas jak na wariatów kiedy dokładnie sparwdzalismy wszystkie
              szparki,okna,poddasze,drzwi wejsciowe czy nie wieje,jak sa uszczelnione
              itp.Nasze wnioski mieszkanie musi być conajwyzej kilkuletnie,nie super
              przestrzenne,grzejniki wszedzie(teraz nie mamy w łazience),okna oczywiscie
              plastiki,mysle ze tapety na scianach a nie farba tez robiz różnicę. nie łatwo
              było ale znalezlismy i choc nie kosztuje mało to wiem ze bedę(mam
              nadzieje)wracac do niego z chęcią,rachunki zmaleją(oby),i samopoczucie tesz
              bedzie lepsze...mamy wielka nauczke i nigdy wiecej starego domu nie wynajmiemy
              tym bardziej, że chcemy miec maluszka;)
              • princessjobaggy Re: Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko 07.11.06, 15:30
                natina0 napisała:

                >...grzejniki wszedzie(teraz nie mamy w łazience),okna oczywiscie
                > plastiki,mysle ze tapety na scianach a nie farba tez robiz różnicę...

                Jesli okna plastiki to tylko te nowoczesne, z mozliwoscia mikrowietrzenia, co
                spotyka sie w Anglii BARDZO rzadko. W przeciwnym razie nie ma przeplywu
                powietrza i okna, parapet i sciany sa mokre. U mnie tylko drzwi do ogrodu maja
                wywietrzniki i nie zachodza para. Niestety okna w sypialni sa z tych super-
                szczelnych plastikow i non stop musze je wycierac! Tragedia. Nie chce mi sie
                wierzyc, ze w tak rozwinietym kraju ludzie zakladaja jeszcze takie okna!
                • jaleo Re: Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko 07.11.06, 15:46
                  princessjobaggy napisała:

                  > natina0 napisała:
                  >
                  > Jesli okna plastiki to tylko te nowoczesne, z mozliwoscia mikrowietrzenia, co
                  > spotyka sie w Anglii BARDZO rzadko. W przeciwnym razie nie ma przeplywu
                  > powietrza i okna, parapet i sciany sa mokre. U mnie tylko drzwi do ogrodu
                  maja
                  > wywietrzniki i nie zachodza para. Niestety okna w sypialni sa z tych super-
                  > szczelnych plastikow i non stop musze je wycierac! Tragedia. Nie chce mi sie
                  > wierzyc, ze w tak rozwinietym kraju ludzie zakladaja jeszcze takie okna!

                  Ja mieszkam w 9-letnim domu i mam okna UPVC, z takimi malutkimi szczelinami na
                  na gorze, ktore mozna otworzyc lub zamknac za pomoca klapki. Czy to jest
                  wlasnie to "mikrowietrzenie"? Ani parapety, ani okna, ani nic innego w domu
                  nie jest wilgotne, wiec chyba dzialaja jak trzeba :-) Z tego, co sie
                  orientuje, tego typu okna sa standardowe w UK a nie jakis upgrade.
                  • princessjobaggy Re: Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko 07.11.06, 16:04
                    Jaleo, wlasnie o te kratki mi chodzilo. Specjalnie sie przygladalam u siebie w
                    okolicy i oprocz patio door, zadne okna tych kratek nie maja.

                    W moim domu w Polsce wymienialam okna na nowoczesne drewniane. Sa duzo drozsze,
                    ale plastikowych nigdy nie lubilam. Tutaj niestety w wiekszosci domow okna sa
                    plastikowe. W Polsce plastikowe okna nowej generacji nie maja takich wielkich
                    kratek, a raczej takie male, ledwo widoczne dziurki. Poza tym mozna ustawic
                    okno na nieco wieksze mikrowietrzenie. Przekreca sie wtedy klamke nie do samego
                    konca i w ten sposob szkrzydlo okienne delikatnie 'odsuwa sie' i nie przylega
                    juz tak scisle do ramy (czy jak to sie tam nazywa). Taki system odpowiada mi o
                    wiele bardziej, choc oczywiscie lepsze kratki niz nic!
                    • annamaria0 Re: Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko 09.11.06, 18:23
                      Ostatnio uslyszalam taki zart apropos wilgoci:
                      Agent na pytanie klienta o widoczna na scianach wilgoc: "The house isn't damp, it is just excited to see
                      you".
                  • deadeasy Re: Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko 03.12.06, 21:01
                    Takie okna sa *standardowe* dopiero od tego roku (chyba luty). Do tamtego
                    czasu wstawiano szczelne jednolie plastiki.
                • deadeasy Re: Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko 03.12.06, 21:02
                  Nie chce mi sie
                  > wierzyc, ze w tak rozwinietym kraju ludzie zakladaja jeszcze takie okna!

                  Polska tez jest do tylu pod tym wzgledem. Tu przynajmnniej zmienili przepisy i
                  szczelnych plastikow nie wolno juz zakladac.
              • natina0 Re: Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko 03.12.06, 17:59
                po pierwsze chciałabym skorygowac mój fatalny błąd ortograficzny,który nie miał
                prawa się znależc w moim poście!!! tesz=też matko aż uwierzyć nie mogę:)

                mieszkamy juz w nowym domku,różnica kolosalna.okna owszem jak ktos napisał mają
                cos w rodzaju wentylatorków.przede wszystkim poddasze bardzo dobrze
                ocieplone,dom ma 6 lat(2 bed)i jest dobrze uszczelniony.Teraz moge robić dwa
                prania dziennie a nie tygodniowo;)
                pozdrawiam
    • osesek76 Re: Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko 04.11.06, 20:23
      no tak, wilgoć jest niemalże wszędzie - bo to wyspa przecie :)
      nawet warzywa się szybciej psują...
      u nas w domu tysz niestety...
      • profes79 Re: Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko 06.11.06, 03:52
        Tez mam poobne problemy, choc na szczescie nie na taka skale. Od dwoch miesiecy
        proboje landlorda zmusic do naprawienia rynny ktora centralnie zalewa sciane na
        laczeniu kuchni i pokoju - bez efektu. Tez po zimie poszukam sobie nowego
        lokalu chyba, ale mieszkajac sam mam niestety znacznie ograniczone mozliwosci :(
        • deadeasy Re: Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko 04.12.06, 22:31
          Sprawdz, moze w kontrakcie jest cos drobnym drukiem o obowiazkach landlorda...

          Poza tym, moze Citizen Advice Bureau moze pomoc w poszukaniu informacji o
          prawach wynajmujacego:

          Tu ponizej jest link to ustawy w Irlandii, moze UK ma cos podobnego...

          www.opsi.gov.uk/legislation/northernireland/acts/acts2001/20010010.htm
          i jeszcze:
          www.compactlaw.co.uk/free_legal_information/private_housing/privhf8.html
          (polecam drugi paragraf).
      • robespierra Re: Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko 04.12.06, 18:39
        a chlebek też czasem zieleni się, a w Pl wysychał
    • deadeasy Dla tych co beda zmieniac lokum 03.12.06, 21:12
      Mozna kupic/wynajac mierniki wilgoci. Takie male urzadzenie wykrywa czy w
      scianach jest wilgoc. W HSS mozna cos takiego wynajac za £11 na dzien. Moim
      zdaniem warte pieniedzy zwlaszcza jesli sie ktos umowi na kilka odwiedzin w ten
      sam dzien.

      www.hss.com/g/49420/Damp_Meter.html
      • paola_k2 Re: Dla tych co beda zmieniac lokum 04.12.06, 17:29
        Czy wynajmujac to urzadzenie przysylaja je do domu?
        • robespierra Re: Dla tych co beda zmieniac lokum 04.12.06, 18:50
          wyostrzcie swój zmysł powonienia-
          jak idziecie oglądać mieszkania czy domki - po prostu wdychajcie powietrze.
          jeśli czujecie coś niepokojącego to nie wynajmujcie.
          teraz wynajmuję cieplutkie i suche mieszkanko, ale byłam dzisiaj oglądać
          większe. zaraz po wejściu odrzuciło mie- zapach jakby gnijących śmieci ( może
          nie ostry, ale dla mnie wyczulonego alergika znaczący) schyliłam się w kuchni
          gdzie szafka nie przykrywała ściany - a tam centki. nie, nie kochani centki w
          uk to nie brud - to często pleśniowe grzybki.
          najważniejsze pamiętać o zapachu po wejściu, bo potem człowiek się przyzwyczja
          i nie wyczuje nawet smrodu.
          (odnośnie smrodu - bywałam w Malborku, gdzie zakłady cukiernicze nieźle dawały
          czadu. najgorsza była konfrontacja z powietrzem po wyjściu z pociągu)
          • deadeasy Re: Dla tych co beda zmieniac lokum 04.12.06, 21:55
            No tak, ale czasem wynajmuje sie w srodku lata. Jak wlasciciel wyszoruje katy,
            przewietrzy lokum to nijak sie poznac, ze wilgoc w domu. Jak ogladalismy dom
            (do kupna) to dopiero surveyor odkryl miernikiem wilgoc.
            • robespierra Re: Dla tych co beda zmieniac lokum 04.12.06, 22:15
              masz rację - jeśli jest świeżo po remoncie - malowaniu, tapetowaniu to trudno
              bedzie wyczuć. ...ale ten zapach jest wyczuwalny również w lecie, ponieważ
              przenika nie tylko ściany, ale też meble i jeśli ich nie zmieniono to będzie
              wyczuwalny w pobliżu
              choć trochę głupio przy agencie wsadzać nos w sofę ;)
        • deadeasy Re: Dla tych co beda zmieniac lokum 04.12.06, 21:42
          Wydaje mi sie, ze samemu sie trzeba udac do punktu wynajmu. HSS nie jest
          jedyna taka firma. Podejrzewam, ze mozna znalezc podobne firmy w Yellow Pages.
    • flamenca Re: Wilgoc w mieszkaniu i nie tylko 05.12.06, 00:11
      My juz po Swietach uciekamy z naszego mieszkanka na parterze (grzyb w lazience, doslownie mokre
      sciany, smrod stechlizny) do innego, tym razem na pietrze. Przy ogladaniu dokladnie sprawdzalismy jak
      tam lazienka (kluczowe pomieszczenie moim zdaniem) i wyglada na to, ze wszystko bedzie dobrze:)
      Co do innych rzeczy to owoce i warzywa niestety po 1-2 dniach osiadaja plesnia, ziemniaki
      zapuszczaja korzenie no wiec nauczylismy sie zjadac szybko wszystko to, co nie laduje w lodowce.
      Taki to juz kraj - coz poradzic...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka