Dodaj do ulubionych

Europa potrzebuje nowego traktatu

05.03.07, 08:36
brak traktatu to kierunek ku wojnie
Obserwuj wątek
    • toja3003 Nareszcie: traktat - tak, konstytucja - nie. 05.03.07, 09:11
      Politycy, więcej wyczucia! Jak będziecie się co chwila pytać ludu co sądzi na
      jaki temat to będziecie dostawać przeróżne odpowiedzi. Po co pytać jak nie
      trzeba? A po drugie to po co używać drażliwych słów takich jak
      np. „konstytucja”. Przecież każdy kraj już ma swoją (poza GB). Trzeba podpisać
      kolejny „traktat” czy „układ” bądź „umowę prawną” i spokój.

      Przecież UE ma de facto wspólne granice zewnętrzne ale nikt nie krzyczał o
      zawiązywaniu Stanów Zjednoczonych Europy tylko podpisał „układ szengeński” i
      spoko. Gdyby wcześniej pod referenda poddawać jakąś „Wspólnotę Obrony Granic”
      itp., to do dziś nie możnaby przejechać ze Szwecji do Portugalii czy z Islandii
      do Grecji bez kontroli. Więcej wyczucia politycy!

      Więc jak chcemy mieć unijnego ministra spraw zagranicznych to nie nazywajmy go
      ministrem ale jakimś powiedzmy rzecznikiem czy referentem ds. pozaunijnych i
      nikt tego nie zauważy a efekt będzie taki sam.

      Tak samo z euro. Po co było Francuzom zabierać franka itp. Trzeba było zamrozić
      kursy (co zresztą się stało półtora roku przed 1-szym stycznia 2002 i to wtedy
      wprowadzono ekonomicznie euro) a potem przeprowadzić rewaluację walut w
      eurostrefie wedle stosownych współczynników, tak że 1 frank byłby warty tyle co
      np. 1 marka i każdy by się cieszył swoją walutą. A potem tylko podmienić monety
      żeby miały jedną, neutralną stronę wspólną z nominałem a drugą z ładnymi
      napisami typu „deucze mark” „viv la france” i co tam kto chce, zresztą tak jest
      i dzisiaj. Każdy miałby „swoją” walutę i mógłby się tym narodowo podniecać. A
      tak to Brytyjczyk myśli, że mu się gospodarka rozwija, bo nie ma euro a
      Irlandczyk myśli, że mu się rozwija, bo... ma euro. Austriak myśli, że ma tylko
      5% bezrobocia dzięki euro a Francuz myśli, że ma 10% wskutek euro. Dać ludowi
      jego zabawki a samemu robić swoją robotę. Inaczej nadal będziemy dreptać z 50
      państewkami w Europie a Rosja, Chiny i teroryści się tylko cieszą i mogą nas
      wykańczać, każdego z osobna, a i dla Ameryki taka pokawałkowana Europa nie jest
      partnerem, zresztą tą układankę z narodowych państewek przećwiczyliśmy już
      dobrze - do wojen światowych włącznie.

      To czy podpiszemy dokument o nazwie "konstytucja europejska"
      miałoby znaczenie symboliczne ale nie jest najważniejsze.

      Minimum to wspólna polityka zagraniczna UE w najważniejszych
      sprawach.
      • cassandra571 A z kim jest ten wywiad? 05.03.07, 09:33
        A z kim jest ten wywiad?
        Z kim ten reporter rozmawia?
        • lubat Re: A z kim jest ten wywiad? 05.03.07, 09:54
          Jak to z kim? Z Brukselą?
          • poszeklu Europa nie potrzebuje Hubner. 05.03.07, 14:43
            Hubner to wnuczka i corka dwu katow oprawcow bolszewickiego rezymu
            w Polsce.


            • tarura Hübner musi odejść ! ! ! ! 05.03.07, 15:47
              tym bardziej że jest z millerowego nominowania

              i to by było na tyle
      • scolopetarius NIE konstutucji Eurosojuza "imperium zła" XXI w. 05.03.07, 11:34
        Oto cytat z książki Pamięć i tożsamość. Najpier niech unia się wypowie co do
        fundamentalnych kwesti.
        Dla Polaków słowa Papieża Jana Pawła II muszą być testamentem i drogowskazem.

        *….utrzymuje się nadal legalna eksterminacja poczętych istnień ludzkich przed
        ich narodzeniem. Również i to jest eksterminacja zadecydowana pzez
        demokratyczne wybrane parlamenty i postulowana w imię cywilizacyjnego postępu
        społeczeństw i całej ludzkości. Nie brak innych poważnych forma naruszania pawa
        Bożego. Myślę na przykład o silnych naciskach Parlamentu Europejskiego, aby
        związki homoseksualne zosały uznane za inną postać rodziny, której
        przysługiwałoby również prawo adopcji dzieci. Można, a nawet trzeba się
        zapytać, czy tu nie działa również jakaś inna jeszcze "ideologia zła", w pewnym
        sensie głębsza i ukryta, usiłująca wykorzystać nawet prawa człowieka przeciwko
        człowiekowi oraz przeciwko rodzinie.* Papież Jan Paweł II
        • old.european Re: NIE konstutucji Eurosojuza "imperium zła" XXI 05.03.07, 14:36
          scolopetarius napisał:

          > Oto cytat z książki Pamięć i tożsamość. Najpier niech unia się wypowie co do
          > fundamentalnych kwesti.
          > Dla Polaków słowa Papieża Jana Pawła II muszą być testamentem i drogowskazem.

          A dlaczego musza?
    • demokrata10 Re: Europa potrzebuje nowego traktatu 05.03.07, 09:38
      samwuj napisał:

      > brak traktatu to kierunek ku wojnie

      Tą już rozpoczął M.Giertych, ateraz p. prem. Giertych.
      A jak ją nazwać? a może wojną _giertychowską _
    • wj1980x Zwracamy się do Ciebie Caryco Katarzyno 05.03.07, 09:45
      O opiekę...
      Tak to można podsumować te entuzjastyczne apele by Polska stała się
      protektoratem Niemiec i Rosji.
    • scolopetarius Zgodnie ze słowami Papieża Jana Pawła II 05.03.07, 11:28
      *….utrzymuje się nadal legalna eksterminacja poczętych istnień ludzkich przed
      ich narodzeniem. Również i to jest eksterminacja zadecydowana pzez
      demokratyczne wybrane parlamenty i postulowana w imię cywilizacyjnego postępu
      społeczeństw i całej ludzkości. Nie brak innych poważnych forma naruszania pawa
      Bożego. Myślę na przykład o silnych naciskach Parlamentu Europejskiego, aby
      związki homoseksualne zosały uznane za inną postać rodziny, której
      przysługiwałoby również prawo adopcji dzieci. Można, a nawet trzeba się
      zapytać, czy tu nie działa również jakaś inna jeszcze "ideologia zła", w pewnym
      sensie głębsza i ukryta, usiłująca wykorzystać nawet prawa człowieka przeciwko
      człowiekowi oraz przeciwko rodzinie.* Papież Jan Paweł II
    • maruda.r Europa potrzebuje nowego traktatu 05.03.07, 14:30

      - Teraz nie jest czas, żeby myśleć o taktykach. Sprawa jest poważna, wszyscy w
      Europie mamy świadomość, że mamy jeszcze pięć minut, żeby się przygotować do
      zakończenia procesu decyzyjnego w sprawie traktatu, którego Unia bardzo potrzebuje.

      ************************************

      Dobrze, że polskim komisarzem jest Hübner. Nawet nie chcę myśleć, kogo teraz
      oddelegowałby jego świetlistość. Szyszkę, Szczygłę czy innego oszołoma?

    • pieron.slonski Re: Europa potrzebuje nowego traktatu 05.03.07, 15:03
      Wynika więc, że kto nie jest za traktatem ten jest zwolennikiem wojny w Europie!.

      Myślałem, że Unia nieco na wyższym poziomie szkoli swoich propagandzistów.
    • poglodzio Nie jestem za konstytucją unijną 05.03.07, 15:08
      w pełnym tego słowa znaczeniu lecz jestem za rozwiązaniem forsowanym przez WB
      czyli małym traktatem określającym najważniejsze wartości i prawa obywatela
      krajów wspólnoty
    • baba60 Prawda i niemieckie listki figowe. 05.03.07, 15:17
      Wszystko prawda co pani komisarz mowi.
      Blokowanie czegokolwiek na forum UE jest nie najlepszym sposobem
      reprezentacji wlasnych interesow.
      Lepiej uczyc sie od Niemiec jak sie uzywa listkow figowych do reprezentowania
      wlasnych interesow. Kolejny listek: wlasnie sie rozwija.
      Podzial Europy zapisany w Konstytucji poprzez podzial glosow na rowne
      i rowniejsze , te z jadra i spoza jadra jest smieszny i tragiczny.
      Bo dlaczego o przyszlosci UE ma decydowac 1o milionow Arabow we Francji
      20 milionow starcow i dalsze 10 milionow Turkow w Niemczech?
      Po prostu nauczyc sie strategicznego myslenia...bla,bla,bla...

      Bulbaaa!
      • 1europejczyk o przyszlosci UE ma decydowac 1o milionow Arabow 05.03.07, 16:39
        "Bo dlaczego o przyszlosci UE ma decydowac 1o milionow Arabow we Francji 20
        milionow starcow i dalsze 10 milionow Turkow w Niemczech ?"

        Glownie dlatego, ze sa pelnoprawnymi obywatelami tych krajow i ze wladza oparta
        jest tam, podobnie jak u nas w Polsce, na zasadach demokratycznych co oznacza,
        ze kazdy pelnoletni obywatel wymienionych krajow ma jeden glos.
        Sa w wiekszosci obywatelami UE duzo dluzej niz Polacy i wniesli do niej jak
        dotychczas rowniez duzo wiecej niz Polacy. To miedzy innymi z ich pracy i
        podatkow bierze sie budzet UE ktory finansuje nasz obecny rozwoj.

        Nauka "strategicznego myslenia" wymaga umijetnosci myslenia w ogole i nie
        mieszania jej z ksenofobiczno-szowinistycznym poczuciem glupiej wyzszosci !



        Re: Prawda i niemieckie listki figowe.
    • glos.zwyklego.czlowieka Europa potrzebuje traktatu-hamującego takich jakDH 05.03.07, 16:08
      Odnośnie sytemu głosowania w unijnej Radzie Ministrów wystarczy zapoznać się z
      argumentacją Jacka Saryusza-Wolskiego (nie mylny go z Markiem Saryszem-Wolskim,
      jednym z propagandzistów, zakochanych w wizji federalnej UE-biurokratów).
      A także z matematycznym porównaniem systemów głosowania wielokrotnie
      prezentowanym przez krakowskich naukowców, p. Słomczyńskiego i Życzkowskiego.
      Wystarczy wpisanie tych nazwisk do wyszukiwarki.

      Gdyby system głosowania w Radzie Ministrów (zwanej dawnej Radą UE) był tak mało
      istotny w porównaniu z np. przetargami na forum PE, to Niemcy (mające z racji
      liczby ludności w PE zdecydowanie najliczniejszą reprezentację) nie forsowały
      by tak desperacko i za wszelką ceną nowego systemu głosowania, zgłoszonego na
      ich i francuskie życzenie w Konwencie Europejskim przez VGE - tzw. systemu
      podwójnej większości, o progach procentowych ukształtowanych tak, by obydwu
      krajom dać maksymalnie mocną pozycję gdy liczy się w pamięci potencjalne
      koalicje większościowe (do aktu głosowania dochodzi rzadko - wystarczy
      porachowanie procentów).

      Jednak z jakiś zadziwiających :-P względów zarówno rząd Schroedera jak i Merkel
      rozpaczliwie próbuje reanimować wielostronicowy gniot Konwentu, z korzystnym
      dlań systemem głosowania...
      A tak, wiadomo ;-) ten nowy system jest:
      "demokratyczniejszy" (nieprawda - kłania się nieznajomość lub świadome
      przemilczenie matematycznych praw Penrose'a i Banzhafa)
      "prostszy" (akurat..., proszę zapoznać się z tzw. kompromisem z VI 2004 roku i
      spróbować go wytłumaczyć np. sąsiadowi... oraz zastanowić się nad ciągłą
      koniecznością aktualizacji wskaźników ludnościowych)
      "efektywniejszy" (jeśli przez efektywność rozumiemy patent na bezproblemowe
      forsowanie swych interesów przez Niemcy do spółki z Francją i dowolnym
      mniejszym krajem jak Belgia z Luksemburgiem, dla których suwerenność to
      przeżytek... Przypomnij sobie droga Komisarz ile się wcześniej jesienią 2003 na
      polecenie min. Cimoszewicza rozwodziłaś o Nicei jako systemie skłaniającym do
      szukania kompromisów zamiast mechanicznego przegłosowywania - rozumiem że serce
      Cię bolało że musisz mówić "nie" Brukseli, która namaściła Cię już na swego
      nowego człowieka w eurobiurokratycznej kaście)

      Na koniec, co do "kompromisu" ze szczytu Rady Europejskiej w Brukseli 17 VI
      2003 r (cudzysłów jak najbardziej zamierzony) - Marek Belka został tylko po to
      premierem, aby (nie mając nawet rządu i programu z votum zaufania) z polecenia
      A. Kwaśniewskiego przyklepać nieudany dokument konstytucyjny UE, a w nim nowy
      system głosowania.

      Cóż, jakoś tak jest, że wczorajsi partyjniacy (Huebner, Belka, Kwaśniewski,
      Oleksy) w nowej rzeczywistości znaleźli sobie też nową świecką religię -
      centralnie sterowaną Unię Europejską, która chciałby bardzo wychować
      sobie "Europejczyka" w miejsce Czecha, Brytyjczyka, Szweda, Polaka czy
      Duńczyka...

      Wzruszajmy ramionami widząc lamenty p. Huebner oraz czytając o zatroskaniu
      kanclerz Merkel pospołu z Broekiem i Poetteringiem :))

      A straszenie "Unią dwóch prędkości" to właśnie dokładnie tylko tyle - zwykły
      stosowany o lat straszak. Próba wcielenia go w życie (powołania własnych
      instytucji i traktatów, jakby obecnych było za mało...) oznaczałaby rozpad
      całej UE.
      A tego federaliści z Brukseli z pewnością by nie chcieli :-)

      Droga pani Huebner - Europa potrzebuje traktatu, lecz takiego, który pohamuje
      zapędy instytucji wspólnotowych, w tym pani i pani kolegów z KE!...
      Deklaracja z Laeken obiecywała to, ale pani jako delegat Konwentu (pretensje
      proszę zgłaszać do L. Millera, nikt tam tej pani nie wybierał demokratycznie)
      przygotowała dokument:
      -"uwspólnotowiający" (prościej ale nieco kłopotliwiej - federalizujący)
      międzyrządowe filary UE,
      -przekazujący Unii nowe kompetencje, a w nich zaprowadzający głosowanie
      większościowe,
      -zaś z wytworów unijnej biurokracji czyniący już oficjalnie prawo nadrzędne
      wobec narodowych konstytucji...

      Droga super-Europejko, może wystarczy już tej propagandy??... (wiem, chciałoby
      się tak jak przed referendum akcesyjnym truć ludziom o kochanej UE 24/h :))
      • phun nacjonalistyczny belkot "niby czlowieka" 05.03.07, 23:33
        Gdyby system głosowania w Radzie Ministrów (zwanej dawnej Radą UE) był tak mało
        >
        > istotny w porównaniu z np. przetargami na forum PE, to Niemcy (mające z racji
        > liczby ludności w PE zdecydowanie najliczniejszą reprezentację) nie forsowały
        > by tak desperacko i za wszelką ceną nowego systemu głosowania,


        Oczywiscie ze system glosowania jest istotny dlatego system podwojej wiekszosci ktory jest systemem kttory zaakceptowala cala Europa jest systemem ktory powinien zostac przyjety dlaczego bo:
        a) jest demokratyczny
        b) jest prosty i sprawiedliwy
        c) jest przejrzysty
        d) zostal zakceptowany przez wszystkie normalne kraje

        Dla ciebie lepszym systemem bylby niedemokratyczny system Nicejski tylko do jasnej holery wytlumacz mi prosze dlaczego PL ma miec tyle glosow co Niemcy z ktorych to podatkow jest finasowne rozszerzenie i dlaczego to niby wlasnie PL a nie zaden inny kraj ma miec tyle glosow mozesz mnie oswiecic- bo ja nie widze zadnego uzasadnienia aby PL miala tyle samo glosow co BRD ktora tworzyla UE od 60 lat.
        PL jak na razie tylko bierze nic nie dajac.

        > A straszenie "Unią dwóch prędkości" to właśnie dokładnie tylko tyle - zwykły
        > stosowany o lat straszak. Próba wcielenia go w życie (powołania własnych
        > instytucji i traktatów, jakby obecnych było za mało...) oznaczałaby rozpad
        > całej UE.
        > A tego federaliści z Brukseli z pewnością by nie chcieli :-)
        >

        Nieprawda nie trzeba podpisywac nowych traktatow UE twardego jadra bedzie opierac sie na jednym traktacie konstytucyjnym to wystarczy, instytucje beda te same zreszta terytorialnie Bruksela bedzie nalezec do twardego jadra, kwestao pewnej poprawnosci kaze UE zachowac cierpliwosc ale ta cierpliwosc nie bedzie wieczna.
        W ostatecznosci zamknie sie granice na Odrze i Nysie.

        PL w nowysm systemie glosowania bedzie miec taka sile jak hiszpania panstwo bogatsze i dluzej funkcjonujace w UE to wystarczajace wyroznienie dla PL.


        • phun Re: nacjonalistyczny belkot "niby czlowieka" 05.03.07, 23:45
          I jeszcze jedno UE nie potrzebuje utrzymywac drogich struktur i organizacji ktore nie dzuialaja a pomoc materialna dla biednej Polski mozna slac stosujac znacznie tanszy aparat. UE nie byela tez budowana jako wolny rynek jak chcieliby tego niektorzy katofaszysci w PL bo do tego tez nie potrzeba drogich struktur.
          Jedynym rozwiazaniem obecnego patu to stworzenie twardego jadra opartego na panstwach ktore ratyfikowaly konstytucje, dla pozostalych zostawiajac wolny rynek bez jakiejkolwiek solidarnosci czyli bez calego wspomoagania w postaci miliardow euro ktore ida obecnie na drogi i polskie rolnictwo, wtedy jestem pewny kaczorom i i polskim nacjonalistom rura zmieknie cjhe che che che.

          • glos.zwyklego.czlowieka ładnie, zostałemJużNaWstępieNazwanyNacjon alistą :) 06.03.07, 13:51
            Jestem pod wrażeniem twojej ignorancji... uff... (bo chamstwo mnie nie dziwi)
            Czy Ty w ogóle masz jakąkolwiek minimalną wiedzę? :-)

            Na początek przeczytaj z uwagą mój poprzedni "bełkot", nie ma sensu bym pisał
            to samo od nowa.

            Zatem krótko do innych, bo pan "phun" jest widocznie człowiekiem który nie
            napisał tu aby dyskutować, a tylko aby obrażać i powtarzać fałszywe tezy, będąc
            głuchym na argumenty.


            > Oczywiscie ze system glosowania jest istotny dlatego system podwojej
            wiekszosci
            > ktory jest systemem kttory zaakceptowala cala Europa jest systemem ktory powin
            > ien zostac przyjety dlaczego bo:
            > a) jest demokratyczny
            > b) jest prosty i sprawiedliwy
            > c) jest przejrzysty
            > d) zostal zakceptowany przez wszystkie normalne kraje


            System podwójnej większości:

            - n i e jest systemem demokratycznym,
            Nie sprawia że głos każdego obywatela państwa członkowskiego UE w przybliżeniu
            ma takie samo znaczenie. Jednak i tak przez przeszło pół wieku integracji
            europejskiej nie dążono do tego aby osiągnąć ten efekt (dla przykładu w Unii 6-
            ciu krajów Luksemburg miał 1 głos, a Niemcy ...tylko 8 i obie strony były
            zadowolone). A to dlatego, że Rada Ministrów od tychże 50 lat z okładem ma
            symbolizować równość państw. Natomiast równość obywateli państw członkowskich
            symbolizuje Parlament Europejski.

            - n i e jest sprawiedliwy
            Wszystkie zachodnioeuropejskie (choćby CEPS) i polskie (choćby natolińska)
            analizy - ilustrując to szczegółowymi wykresami - podkreślają, że jest
            wyjątkowo korzystny dla najludniejszego kraju UE, Niemiec przy takich właśnie
            progach jakie ostatecznie zapisano: 55% państw i 65% ludności.
            Panu "phun" zadaję ciekawe pytanie, dlaczego nie np. 50% i 50% ? :)) Poducz
            się, a dowiesz się jak zmienia to dystans siły głosów pomiędzy np. Niemcami i
            Francją albo pomiędzy Niemcami a Hiszpanią. Poczytaj też o wskaźnikach
            obliczających prawdopodobieństwo skuteczności najbardziej prawdopodobnych
            koalicji.

            - n i e jest prosty i przejrzysty.
            Najwyższa pora panie "phun" zapoznać się z art. I-25 niedoszłej konstytucji
            oraz z dołączoną do niej "Deklaracją nr 5". Proszę też opanować odmienności
            jakie wynikają w zależności od tego kto był inicjatorem poddawanej pod
            dyskusje/teoretyczne głosowanie kwestii oraz te które wystąpią gdy dyskusja
            dotyczy zagadnień z dziedziny wymiaru sprawiedliwości albo polityki
            zagranicznej.
            A potem proszę wytłumaczyć to swojemu rodzicowi, sąsiadce - powodzenia! :-P

            - został przeforsowany w prezydium Konwentu Europejskiego przez jego
            francuskiego przewodniczącego z francusko-niemieckiej inspiracji, aby zostać
            zapisanym w projekcie bez poddania go pod dyskusję. Cieszył się poparciem (i to
            gorącym): Niemiec, Francji, Belgii i Luksemburga, a także Komisji Europejskiej.
            Pozostałe kraje zmianę tę uważały za część gry interesów, będąc gotowymi
            opowiedzieć się po którejś ze stron sporu w zależności od międzypaństwowych
            koalicji w innych sprawach.
            Koniunkturalnie Polskę i Hiszpanię popierały mniej lub bardziej co najmniej: W.
            Brytania, Estonia, Malta, Słowacja, Austria, Szwecja, Portugalia.



            > Nieprawda nie trzeba podpisywac nowych traktatow UE twardego jadra bedzie
            opier
            > ac sie na jednym traktacie konstytucyjnym to wystarczy, instytucje beda te
            same
            > zreszta terytorialnie Bruksela bedzie nalezec do twardego jadra, kwestao pewne
            > j poprawnosci kaze UE zachowac cierpliwosc ale ta cierpliwosc nie bedzie
            wieczn
            > a.


            Tak? :) a na jakim to traktacie ma się opierać to twarde jądro? skoro ten za
            którym płacze komisarz H. został odrzucony w referendach przez obywateli
            Francji i Holandii? :))
            A wie pan chociaż tyle, że w tymże dokumencie zastrzeżono że nie może on wejść
            w życie jeśli nie ratyfikują go wszystkie państwa członkowskie?!? :-)
            (choć Schroeder i Chirac chcieli by wystarczyła ratyfikacja w 4/5 krajów Unii -
            bezskutecznie)

            Proszę też się - panie "phun" - natychmiast zgłosić do Brukseli i powiedzieć,
            że ma pan pomysł jak to rozwiązać by wszystkie instytucje UE działając
            wyłącznie w imieniu twardego jądra spotykały się w ograniczonym składzie, a do
            tego nie poruszały spraw dotyczących UE jako całości. A także kiedy i gdzie
            mają być w stanie obradować.
            Jeśli ma pan na to złoty środek, to Danuta Huebner może zacząć bać się o swój
            stołek :)



            > W ostatecznosci zamknie sie granice na Odrze i Nysie.


            bez komentarza...
            można cię tylko wyśmiać :-)
            Szkoda że nie napisałeś swej "groźby" dużą czcionką - więcej osób by to
            przeczytało. Myślą samodzielnie, więc wyciągną wnioski.

            Co prawda nie potrafisz pisać poprawnie w języku polskim, ale za to w
            przeciwieństwie do mnie opanowałeś różne tajemnicze terminy (holera,
            katofaszyści, rura zmieknie).
            Więc z tym socjalistycznym eurogniotem też powinieneś sobie poradzić.
            Tylko pamiętaj,
            najpierw przeczytaj te kilkaset stron,
            a dopiero potem pisz (tak jak potrafisz, jakoś cię zrozumiemy).
            • kala.fior Re: ładnie, zostałemJużNaWstępieNazwanyNacjon ali 07.06.07, 20:46
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=63371561&a=63516331

              według wiarygodnego linka, kryterium podwójnej większości jest zachowane w
              propozycji polskiego rządu.

              Dziwi mnie trochę to okropne emocjonalne wzdęcie dookoła całej sprawy.
              A czy rezultaty glosowań w Radzie UE byłyby inne gdyby system pierwiastkowy był
              używany od poczęcia EU (a szkoda że tak się nie stało, jest to elegancki pomysł)?

              Sprawdziłem glosowania ostatnich jedenastu lat (łatwo dostępne dane) i odpowiedz
              jest że nie, nic by to nie zmieniło.
              formalnie Rada EU glosuje bardzo rzadko, bo rezolucje przyjmowane są
              jednogłośnie, nawet jak to nie jest wymagane.

              Natomiast przez wiele lat, nie było większego zainteresowania tym pomysłem wśród
              polityków UE (poza Perssonem, teraz Kaczyńskim i ostatnio Topolankiem)

              spróbuje wyjaśnić dlaczego (na śliwkach)...

              Starszy, dobroduszny pan (czerstwa pięćdziesiątka) miał gruźlicę, leczenie
              trwało 18 miesięcy i nie było przyjemne,
              Od z górą dwóch lat jest już zdrowy, bryka jak źrebie. A tu dzwoni do niego jego
              młody energiczny lekarz i proponuje:
              "Panie Starszy, mamy nowy wspaniały lek, naukowo bezbłędny, musimy jeszcze raz
              powtórzyć terapie."
              Starszy pan traktuje go kulturalnie i z humorem, ale oczywiście nie ma zamiaru
              nic łykać.
              Jest zdrowy, nie ma problemów zdrowotnych.


              System glosowania nie był nigdy problem dla EU, Konwent nie widział potrzeby
              powoływania komisji ekspertow, nie ma śladu żadnych wielkich dyskusji, Konwent
              szybo uzyskał jednomyślność w tej sprawie. Prosty i łatwo zrozumiały
              (ale nieoptymalny z pewnych statystycznych punktów widzenia) system został
              wpisany to projekty Konstytucji.

              Takie jest proste i logiczne wytłumaczenie, na dodatek wielu polityków z UE mówi
              o tym wprost!

              Ale spokojnie, jeżeli wszyscy uważają ze jest to takie proste, nie ma śladu
              dyskusji to, no, prawda RZUCA się w oczy,to musi być k_o_n_s_p_i_r_a_c_j_a !!!!
              fakt że nie ma żadnego namacalnego cienia dowodu pokazuje tylko jacy ONI są sprytni.
              A ci politycy co z uśmiechem mówią ze to tak naprawdę to nie ma co o tym mówić
              są wyrafinowanymi kłamcami, no bo "najciemniej jest pod lampa"!
    • pies_na_lewizne ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble... 06.03.07, 05:52

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka