samwuj 05.03.07, 08:36 brak traktatu to kierunek ku wojnie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
toja3003 Nareszcie: traktat - tak, konstytucja - nie. 05.03.07, 09:11 Politycy, więcej wyczucia! Jak będziecie się co chwila pytać ludu co sądzi na jaki temat to będziecie dostawać przeróżne odpowiedzi. Po co pytać jak nie trzeba? A po drugie to po co używać drażliwych słów takich jak np. „konstytucja”. Przecież każdy kraj już ma swoją (poza GB). Trzeba podpisać kolejny „traktat” czy „układ” bądź „umowę prawną” i spokój. Przecież UE ma de facto wspólne granice zewnętrzne ale nikt nie krzyczał o zawiązywaniu Stanów Zjednoczonych Europy tylko podpisał „układ szengeński” i spoko. Gdyby wcześniej pod referenda poddawać jakąś „Wspólnotę Obrony Granic” itp., to do dziś nie możnaby przejechać ze Szwecji do Portugalii czy z Islandii do Grecji bez kontroli. Więcej wyczucia politycy! Więc jak chcemy mieć unijnego ministra spraw zagranicznych to nie nazywajmy go ministrem ale jakimś powiedzmy rzecznikiem czy referentem ds. pozaunijnych i nikt tego nie zauważy a efekt będzie taki sam. Tak samo z euro. Po co było Francuzom zabierać franka itp. Trzeba było zamrozić kursy (co zresztą się stało półtora roku przed 1-szym stycznia 2002 i to wtedy wprowadzono ekonomicznie euro) a potem przeprowadzić rewaluację walut w eurostrefie wedle stosownych współczynników, tak że 1 frank byłby warty tyle co np. 1 marka i każdy by się cieszył swoją walutą. A potem tylko podmienić monety żeby miały jedną, neutralną stronę wspólną z nominałem a drugą z ładnymi napisami typu „deucze mark” „viv la france” i co tam kto chce, zresztą tak jest i dzisiaj. Każdy miałby „swoją” walutę i mógłby się tym narodowo podniecać. A tak to Brytyjczyk myśli, że mu się gospodarka rozwija, bo nie ma euro a Irlandczyk myśli, że mu się rozwija, bo... ma euro. Austriak myśli, że ma tylko 5% bezrobocia dzięki euro a Francuz myśli, że ma 10% wskutek euro. Dać ludowi jego zabawki a samemu robić swoją robotę. Inaczej nadal będziemy dreptać z 50 państewkami w Europie a Rosja, Chiny i teroryści się tylko cieszą i mogą nas wykańczać, każdego z osobna, a i dla Ameryki taka pokawałkowana Europa nie jest partnerem, zresztą tą układankę z narodowych państewek przećwiczyliśmy już dobrze - do wojen światowych włącznie. To czy podpiszemy dokument o nazwie "konstytucja europejska" miałoby znaczenie symboliczne ale nie jest najważniejsze. Minimum to wspólna polityka zagraniczna UE w najważniejszych sprawach. Odpowiedz Link Zgłoś
cassandra571 A z kim jest ten wywiad? 05.03.07, 09:33 A z kim jest ten wywiad? Z kim ten reporter rozmawia? Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Europa nie potrzebuje Hubner. 05.03.07, 14:43 Hubner to wnuczka i corka dwu katow oprawcow bolszewickiego rezymu w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
tarura Hübner musi odejść ! ! ! ! 05.03.07, 15:47 tym bardziej że jest z millerowego nominowania i to by było na tyle Odpowiedz Link Zgłoś
scolopetarius NIE konstutucji Eurosojuza "imperium zła" XXI w. 05.03.07, 11:34 Oto cytat z książki Pamięć i tożsamość. Najpier niech unia się wypowie co do fundamentalnych kwesti. Dla Polaków słowa Papieża Jana Pawła II muszą być testamentem i drogowskazem. *….utrzymuje się nadal legalna eksterminacja poczętych istnień ludzkich przed ich narodzeniem. Również i to jest eksterminacja zadecydowana pzez demokratyczne wybrane parlamenty i postulowana w imię cywilizacyjnego postępu społeczeństw i całej ludzkości. Nie brak innych poważnych forma naruszania pawa Bożego. Myślę na przykład o silnych naciskach Parlamentu Europejskiego, aby związki homoseksualne zosały uznane za inną postać rodziny, której przysługiwałoby również prawo adopcji dzieci. Można, a nawet trzeba się zapytać, czy tu nie działa również jakaś inna jeszcze "ideologia zła", w pewnym sensie głębsza i ukryta, usiłująca wykorzystać nawet prawa człowieka przeciwko człowiekowi oraz przeciwko rodzinie.* Papież Jan Paweł II Odpowiedz Link Zgłoś
old.european Re: NIE konstutucji Eurosojuza "imperium zła" XXI 05.03.07, 14:36 scolopetarius napisał: > Oto cytat z książki Pamięć i tożsamość. Najpier niech unia się wypowie co do > fundamentalnych kwesti. > Dla Polaków słowa Papieża Jana Pawła II muszą być testamentem i drogowskazem. A dlaczego musza? Odpowiedz Link Zgłoś
demokrata10 Re: Europa potrzebuje nowego traktatu 05.03.07, 09:38 samwuj napisał: > brak traktatu to kierunek ku wojnie Tą już rozpoczął M.Giertych, ateraz p. prem. Giertych. A jak ją nazwać? a może wojną _giertychowską _ Odpowiedz Link Zgłoś
wj1980x Zwracamy się do Ciebie Caryco Katarzyno 05.03.07, 09:45 O opiekę... Tak to można podsumować te entuzjastyczne apele by Polska stała się protektoratem Niemiec i Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
scolopetarius Zgodnie ze słowami Papieża Jana Pawła II 05.03.07, 11:28 *….utrzymuje się nadal legalna eksterminacja poczętych istnień ludzkich przed ich narodzeniem. Również i to jest eksterminacja zadecydowana pzez demokratyczne wybrane parlamenty i postulowana w imię cywilizacyjnego postępu społeczeństw i całej ludzkości. Nie brak innych poważnych forma naruszania pawa Bożego. Myślę na przykład o silnych naciskach Parlamentu Europejskiego, aby związki homoseksualne zosały uznane za inną postać rodziny, której przysługiwałoby również prawo adopcji dzieci. Można, a nawet trzeba się zapytać, czy tu nie działa również jakaś inna jeszcze "ideologia zła", w pewnym sensie głębsza i ukryta, usiłująca wykorzystać nawet prawa człowieka przeciwko człowiekowi oraz przeciwko rodzinie.* Papież Jan Paweł II Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Europa potrzebuje nowego traktatu 05.03.07, 14:30 - Teraz nie jest czas, żeby myśleć o taktykach. Sprawa jest poważna, wszyscy w Europie mamy świadomość, że mamy jeszcze pięć minut, żeby się przygotować do zakończenia procesu decyzyjnego w sprawie traktatu, którego Unia bardzo potrzebuje. ************************************ Dobrze, że polskim komisarzem jest Hübner. Nawet nie chcę myśleć, kogo teraz oddelegowałby jego świetlistość. Szyszkę, Szczygłę czy innego oszołoma? Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Europa potrzebuje nowego traktatu 05.03.07, 15:03 Wynika więc, że kto nie jest za traktatem ten jest zwolennikiem wojny w Europie!. Myślałem, że Unia nieco na wyższym poziomie szkoli swoich propagandzistów. Odpowiedz Link Zgłoś
poglodzio Nie jestem za konstytucją unijną 05.03.07, 15:08 w pełnym tego słowa znaczeniu lecz jestem za rozwiązaniem forsowanym przez WB czyli małym traktatem określającym najważniejsze wartości i prawa obywatela krajów wspólnoty Odpowiedz Link Zgłoś
baba60 Prawda i niemieckie listki figowe. 05.03.07, 15:17 Wszystko prawda co pani komisarz mowi. Blokowanie czegokolwiek na forum UE jest nie najlepszym sposobem reprezentacji wlasnych interesow. Lepiej uczyc sie od Niemiec jak sie uzywa listkow figowych do reprezentowania wlasnych interesow. Kolejny listek: wlasnie sie rozwija. Podzial Europy zapisany w Konstytucji poprzez podzial glosow na rowne i rowniejsze , te z jadra i spoza jadra jest smieszny i tragiczny. Bo dlaczego o przyszlosci UE ma decydowac 1o milionow Arabow we Francji 20 milionow starcow i dalsze 10 milionow Turkow w Niemczech? Po prostu nauczyc sie strategicznego myslenia...bla,bla,bla... Bulbaaa! Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk o przyszlosci UE ma decydowac 1o milionow Arabow 05.03.07, 16:39 "Bo dlaczego o przyszlosci UE ma decydowac 1o milionow Arabow we Francji 20 milionow starcow i dalsze 10 milionow Turkow w Niemczech ?" Glownie dlatego, ze sa pelnoprawnymi obywatelami tych krajow i ze wladza oparta jest tam, podobnie jak u nas w Polsce, na zasadach demokratycznych co oznacza, ze kazdy pelnoletni obywatel wymienionych krajow ma jeden glos. Sa w wiekszosci obywatelami UE duzo dluzej niz Polacy i wniesli do niej jak dotychczas rowniez duzo wiecej niz Polacy. To miedzy innymi z ich pracy i podatkow bierze sie budzet UE ktory finansuje nasz obecny rozwoj. Nauka "strategicznego myslenia" wymaga umijetnosci myslenia w ogole i nie mieszania jej z ksenofobiczno-szowinistycznym poczuciem glupiej wyzszosci ! Re: Prawda i niemieckie listki figowe. Odpowiedz Link Zgłoś
glos.zwyklego.czlowieka Europa potrzebuje traktatu-hamującego takich jakDH 05.03.07, 16:08 Odnośnie sytemu głosowania w unijnej Radzie Ministrów wystarczy zapoznać się z argumentacją Jacka Saryusza-Wolskiego (nie mylny go z Markiem Saryszem-Wolskim, jednym z propagandzistów, zakochanych w wizji federalnej UE-biurokratów). A także z matematycznym porównaniem systemów głosowania wielokrotnie prezentowanym przez krakowskich naukowców, p. Słomczyńskiego i Życzkowskiego. Wystarczy wpisanie tych nazwisk do wyszukiwarki. Gdyby system głosowania w Radzie Ministrów (zwanej dawnej Radą UE) był tak mało istotny w porównaniu z np. przetargami na forum PE, to Niemcy (mające z racji liczby ludności w PE zdecydowanie najliczniejszą reprezentację) nie forsowały by tak desperacko i za wszelką ceną nowego systemu głosowania, zgłoszonego na ich i francuskie życzenie w Konwencie Europejskim przez VGE - tzw. systemu podwójnej większości, o progach procentowych ukształtowanych tak, by obydwu krajom dać maksymalnie mocną pozycję gdy liczy się w pamięci potencjalne koalicje większościowe (do aktu głosowania dochodzi rzadko - wystarczy porachowanie procentów). Jednak z jakiś zadziwiających :-P względów zarówno rząd Schroedera jak i Merkel rozpaczliwie próbuje reanimować wielostronicowy gniot Konwentu, z korzystnym dlań systemem głosowania... A tak, wiadomo ;-) ten nowy system jest: "demokratyczniejszy" (nieprawda - kłania się nieznajomość lub świadome przemilczenie matematycznych praw Penrose'a i Banzhafa) "prostszy" (akurat..., proszę zapoznać się z tzw. kompromisem z VI 2004 roku i spróbować go wytłumaczyć np. sąsiadowi... oraz zastanowić się nad ciągłą koniecznością aktualizacji wskaźników ludnościowych) "efektywniejszy" (jeśli przez efektywność rozumiemy patent na bezproblemowe forsowanie swych interesów przez Niemcy do spółki z Francją i dowolnym mniejszym krajem jak Belgia z Luksemburgiem, dla których suwerenność to przeżytek... Przypomnij sobie droga Komisarz ile się wcześniej jesienią 2003 na polecenie min. Cimoszewicza rozwodziłaś o Nicei jako systemie skłaniającym do szukania kompromisów zamiast mechanicznego przegłosowywania - rozumiem że serce Cię bolało że musisz mówić "nie" Brukseli, która namaściła Cię już na swego nowego człowieka w eurobiurokratycznej kaście) Na koniec, co do "kompromisu" ze szczytu Rady Europejskiej w Brukseli 17 VI 2003 r (cudzysłów jak najbardziej zamierzony) - Marek Belka został tylko po to premierem, aby (nie mając nawet rządu i programu z votum zaufania) z polecenia A. Kwaśniewskiego przyklepać nieudany dokument konstytucyjny UE, a w nim nowy system głosowania. Cóż, jakoś tak jest, że wczorajsi partyjniacy (Huebner, Belka, Kwaśniewski, Oleksy) w nowej rzeczywistości znaleźli sobie też nową świecką religię - centralnie sterowaną Unię Europejską, która chciałby bardzo wychować sobie "Europejczyka" w miejsce Czecha, Brytyjczyka, Szweda, Polaka czy Duńczyka... Wzruszajmy ramionami widząc lamenty p. Huebner oraz czytając o zatroskaniu kanclerz Merkel pospołu z Broekiem i Poetteringiem :)) A straszenie "Unią dwóch prędkości" to właśnie dokładnie tylko tyle - zwykły stosowany o lat straszak. Próba wcielenia go w życie (powołania własnych instytucji i traktatów, jakby obecnych było za mało...) oznaczałaby rozpad całej UE. A tego federaliści z Brukseli z pewnością by nie chcieli :-) Droga pani Huebner - Europa potrzebuje traktatu, lecz takiego, który pohamuje zapędy instytucji wspólnotowych, w tym pani i pani kolegów z KE!... Deklaracja z Laeken obiecywała to, ale pani jako delegat Konwentu (pretensje proszę zgłaszać do L. Millera, nikt tam tej pani nie wybierał demokratycznie) przygotowała dokument: -"uwspólnotowiający" (prościej ale nieco kłopotliwiej - federalizujący) międzyrządowe filary UE, -przekazujący Unii nowe kompetencje, a w nich zaprowadzający głosowanie większościowe, -zaś z wytworów unijnej biurokracji czyniący już oficjalnie prawo nadrzędne wobec narodowych konstytucji... Droga super-Europejko, może wystarczy już tej propagandy??... (wiem, chciałoby się tak jak przed referendum akcesyjnym truć ludziom o kochanej UE 24/h :)) Odpowiedz Link Zgłoś
phun nacjonalistyczny belkot "niby czlowieka" 05.03.07, 23:33 Gdyby system głosowania w Radzie Ministrów (zwanej dawnej Radą UE) był tak mało > > istotny w porównaniu z np. przetargami na forum PE, to Niemcy (mające z racji > liczby ludności w PE zdecydowanie najliczniejszą reprezentację) nie forsowały > by tak desperacko i za wszelką ceną nowego systemu głosowania, Oczywiscie ze system glosowania jest istotny dlatego system podwojej wiekszosci ktory jest systemem kttory zaakceptowala cala Europa jest systemem ktory powinien zostac przyjety dlaczego bo: a) jest demokratyczny b) jest prosty i sprawiedliwy c) jest przejrzysty d) zostal zakceptowany przez wszystkie normalne kraje Dla ciebie lepszym systemem bylby niedemokratyczny system Nicejski tylko do jasnej holery wytlumacz mi prosze dlaczego PL ma miec tyle glosow co Niemcy z ktorych to podatkow jest finasowne rozszerzenie i dlaczego to niby wlasnie PL a nie zaden inny kraj ma miec tyle glosow mozesz mnie oswiecic- bo ja nie widze zadnego uzasadnienia aby PL miala tyle samo glosow co BRD ktora tworzyla UE od 60 lat. PL jak na razie tylko bierze nic nie dajac. > A straszenie "Unią dwóch prędkości" to właśnie dokładnie tylko tyle - zwykły > stosowany o lat straszak. Próba wcielenia go w życie (powołania własnych > instytucji i traktatów, jakby obecnych było za mało...) oznaczałaby rozpad > całej UE. > A tego federaliści z Brukseli z pewnością by nie chcieli :-) > Nieprawda nie trzeba podpisywac nowych traktatow UE twardego jadra bedzie opierac sie na jednym traktacie konstytucyjnym to wystarczy, instytucje beda te same zreszta terytorialnie Bruksela bedzie nalezec do twardego jadra, kwestao pewnej poprawnosci kaze UE zachowac cierpliwosc ale ta cierpliwosc nie bedzie wieczna. W ostatecznosci zamknie sie granice na Odrze i Nysie. PL w nowysm systemie glosowania bedzie miec taka sile jak hiszpania panstwo bogatsze i dluzej funkcjonujace w UE to wystarczajace wyroznienie dla PL. Odpowiedz Link Zgłoś
phun Re: nacjonalistyczny belkot "niby czlowieka" 05.03.07, 23:45 I jeszcze jedno UE nie potrzebuje utrzymywac drogich struktur i organizacji ktore nie dzuialaja a pomoc materialna dla biednej Polski mozna slac stosujac znacznie tanszy aparat. UE nie byela tez budowana jako wolny rynek jak chcieliby tego niektorzy katofaszysci w PL bo do tego tez nie potrzeba drogich struktur. Jedynym rozwiazaniem obecnego patu to stworzenie twardego jadra opartego na panstwach ktore ratyfikowaly konstytucje, dla pozostalych zostawiajac wolny rynek bez jakiejkolwiek solidarnosci czyli bez calego wspomoagania w postaci miliardow euro ktore ida obecnie na drogi i polskie rolnictwo, wtedy jestem pewny kaczorom i i polskim nacjonalistom rura zmieknie cjhe che che che. Odpowiedz Link Zgłoś
glos.zwyklego.czlowieka ładnie, zostałemJużNaWstępieNazwanyNacjon alistą :) 06.03.07, 13:51 Jestem pod wrażeniem twojej ignorancji... uff... (bo chamstwo mnie nie dziwi) Czy Ty w ogóle masz jakąkolwiek minimalną wiedzę? :-) Na początek przeczytaj z uwagą mój poprzedni "bełkot", nie ma sensu bym pisał to samo od nowa. Zatem krótko do innych, bo pan "phun" jest widocznie człowiekiem który nie napisał tu aby dyskutować, a tylko aby obrażać i powtarzać fałszywe tezy, będąc głuchym na argumenty. > Oczywiscie ze system glosowania jest istotny dlatego system podwojej wiekszosci > ktory jest systemem kttory zaakceptowala cala Europa jest systemem ktory powin > ien zostac przyjety dlaczego bo: > a) jest demokratyczny > b) jest prosty i sprawiedliwy > c) jest przejrzysty > d) zostal zakceptowany przez wszystkie normalne kraje System podwójnej większości: - n i e jest systemem demokratycznym, Nie sprawia że głos każdego obywatela państwa członkowskiego UE w przybliżeniu ma takie samo znaczenie. Jednak i tak przez przeszło pół wieku integracji europejskiej nie dążono do tego aby osiągnąć ten efekt (dla przykładu w Unii 6- ciu krajów Luksemburg miał 1 głos, a Niemcy ...tylko 8 i obie strony były zadowolone). A to dlatego, że Rada Ministrów od tychże 50 lat z okładem ma symbolizować równość państw. Natomiast równość obywateli państw członkowskich symbolizuje Parlament Europejski. - n i e jest sprawiedliwy Wszystkie zachodnioeuropejskie (choćby CEPS) i polskie (choćby natolińska) analizy - ilustrując to szczegółowymi wykresami - podkreślają, że jest wyjątkowo korzystny dla najludniejszego kraju UE, Niemiec przy takich właśnie progach jakie ostatecznie zapisano: 55% państw i 65% ludności. Panu "phun" zadaję ciekawe pytanie, dlaczego nie np. 50% i 50% ? :)) Poducz się, a dowiesz się jak zmienia to dystans siły głosów pomiędzy np. Niemcami i Francją albo pomiędzy Niemcami a Hiszpanią. Poczytaj też o wskaźnikach obliczających prawdopodobieństwo skuteczności najbardziej prawdopodobnych koalicji. - n i e jest prosty i przejrzysty. Najwyższa pora panie "phun" zapoznać się z art. I-25 niedoszłej konstytucji oraz z dołączoną do niej "Deklaracją nr 5". Proszę też opanować odmienności jakie wynikają w zależności od tego kto był inicjatorem poddawanej pod dyskusje/teoretyczne głosowanie kwestii oraz te które wystąpią gdy dyskusja dotyczy zagadnień z dziedziny wymiaru sprawiedliwości albo polityki zagranicznej. A potem proszę wytłumaczyć to swojemu rodzicowi, sąsiadce - powodzenia! :-P - został przeforsowany w prezydium Konwentu Europejskiego przez jego francuskiego przewodniczącego z francusko-niemieckiej inspiracji, aby zostać zapisanym w projekcie bez poddania go pod dyskusję. Cieszył się poparciem (i to gorącym): Niemiec, Francji, Belgii i Luksemburga, a także Komisji Europejskiej. Pozostałe kraje zmianę tę uważały za część gry interesów, będąc gotowymi opowiedzieć się po którejś ze stron sporu w zależności od międzypaństwowych koalicji w innych sprawach. Koniunkturalnie Polskę i Hiszpanię popierały mniej lub bardziej co najmniej: W. Brytania, Estonia, Malta, Słowacja, Austria, Szwecja, Portugalia. > Nieprawda nie trzeba podpisywac nowych traktatow UE twardego jadra bedzie opier > ac sie na jednym traktacie konstytucyjnym to wystarczy, instytucje beda te same > zreszta terytorialnie Bruksela bedzie nalezec do twardego jadra, kwestao pewne > j poprawnosci kaze UE zachowac cierpliwosc ale ta cierpliwosc nie bedzie wieczn > a. Tak? :) a na jakim to traktacie ma się opierać to twarde jądro? skoro ten za którym płacze komisarz H. został odrzucony w referendach przez obywateli Francji i Holandii? :)) A wie pan chociaż tyle, że w tymże dokumencie zastrzeżono że nie może on wejść w życie jeśli nie ratyfikują go wszystkie państwa członkowskie?!? :-) (choć Schroeder i Chirac chcieli by wystarczyła ratyfikacja w 4/5 krajów Unii - bezskutecznie) Proszę też się - panie "phun" - natychmiast zgłosić do Brukseli i powiedzieć, że ma pan pomysł jak to rozwiązać by wszystkie instytucje UE działając wyłącznie w imieniu twardego jądra spotykały się w ograniczonym składzie, a do tego nie poruszały spraw dotyczących UE jako całości. A także kiedy i gdzie mają być w stanie obradować. Jeśli ma pan na to złoty środek, to Danuta Huebner może zacząć bać się o swój stołek :) > W ostatecznosci zamknie sie granice na Odrze i Nysie. bez komentarza... można cię tylko wyśmiać :-) Szkoda że nie napisałeś swej "groźby" dużą czcionką - więcej osób by to przeczytało. Myślą samodzielnie, więc wyciągną wnioski. Co prawda nie potrafisz pisać poprawnie w języku polskim, ale za to w przeciwieństwie do mnie opanowałeś różne tajemnicze terminy (holera, katofaszyści, rura zmieknie). Więc z tym socjalistycznym eurogniotem też powinieneś sobie poradzić. Tylko pamiętaj, najpierw przeczytaj te kilkaset stron, a dopiero potem pisz (tak jak potrafisz, jakoś cię zrozumiemy). Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior Re: ładnie, zostałemJużNaWstępieNazwanyNacjon ali 07.06.07, 20:46 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=63371561&a=63516331 według wiarygodnego linka, kryterium podwójnej większości jest zachowane w propozycji polskiego rządu. Dziwi mnie trochę to okropne emocjonalne wzdęcie dookoła całej sprawy. A czy rezultaty glosowań w Radzie UE byłyby inne gdyby system pierwiastkowy był używany od poczęcia EU (a szkoda że tak się nie stało, jest to elegancki pomysł)? Sprawdziłem glosowania ostatnich jedenastu lat (łatwo dostępne dane) i odpowiedz jest że nie, nic by to nie zmieniło. formalnie Rada EU glosuje bardzo rzadko, bo rezolucje przyjmowane są jednogłośnie, nawet jak to nie jest wymagane. Natomiast przez wiele lat, nie było większego zainteresowania tym pomysłem wśród polityków UE (poza Perssonem, teraz Kaczyńskim i ostatnio Topolankiem) spróbuje wyjaśnić dlaczego (na śliwkach)... Starszy, dobroduszny pan (czerstwa pięćdziesiątka) miał gruźlicę, leczenie trwało 18 miesięcy i nie było przyjemne, Od z górą dwóch lat jest już zdrowy, bryka jak źrebie. A tu dzwoni do niego jego młody energiczny lekarz i proponuje: "Panie Starszy, mamy nowy wspaniały lek, naukowo bezbłędny, musimy jeszcze raz powtórzyć terapie." Starszy pan traktuje go kulturalnie i z humorem, ale oczywiście nie ma zamiaru nic łykać. Jest zdrowy, nie ma problemów zdrowotnych. System glosowania nie był nigdy problem dla EU, Konwent nie widział potrzeby powoływania komisji ekspertow, nie ma śladu żadnych wielkich dyskusji, Konwent szybo uzyskał jednomyślność w tej sprawie. Prosty i łatwo zrozumiały (ale nieoptymalny z pewnych statystycznych punktów widzenia) system został wpisany to projekty Konstytucji. Takie jest proste i logiczne wytłumaczenie, na dodatek wielu polityków z UE mówi o tym wprost! Ale spokojnie, jeżeli wszyscy uważają ze jest to takie proste, nie ma śladu dyskusji to, no, prawda RZUCA się w oczy,to musi być k_o_n_s_p_i_r_a_c_j_a !!!! fakt że nie ma żadnego namacalnego cienia dowodu pokazuje tylko jacy ONI są sprytni. A ci politycy co z uśmiechem mówią ze to tak naprawdę to nie ma co o tym mówić są wyrafinowanymi kłamcami, no bo "najciemniej jest pod lampa"! Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble... 06.03.07, 05:52 Odpowiedz Link Zgłoś