nieviasta77
05.07.07, 12:47
Hej :)
Powinnam urodzic 2 lipca, jest piąty, a u mnie "ani widu ani slychu"...
2 dni temu bylam u lekarza - rozwarcie na palec, jak sie nic nie bedzie
dzialo - za tydzien do szpitala...
Jakos mi sie nie podoba wizja wywolywania porodu, wiec od 2 dni działam:
- seksik z mezem
- masowanie brodawek
Co prawda przy tym seksie to wiecej smiechu niz rozkoszy (bo jak tu sie nie
smiac, jak zamiast demona seksu - w lozku "male, niezdarne sloniątko"), a od
masazu brodawek bolą mnie rece, a nie brzuch...
ale jest maly "sukcesik" - dzis zaczał mi odchodzic czop... chyba czop..
jakis strasznie gesty "glucik" na bieliznie ...jupi! to sie kurcze
nazywa "refleks" - 3 dni po terminie porodu czop...
hehe
a Wy jak dzialacie?