Dodaj do ulubionych

Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie...

02.04.08, 09:45
Czytam sobie posty na forum i widze, ze calkiem spora czesc osob
uzywa tylko WA.W zasadzie nic w tym zlego ani mnie nic do tego, ale
zdazylam zauwazyc juz ile razy trudno im dojsc do tego co te karty
mowia.WA sa czescia talii,nie sa samodzielna talia do wrozenia, o
ile ktos traktuje Tarota serio. W czasopismach kobiecych drukowano
swego czasu WA w ramach atrakcji wrozbiarskich plus krociutki
przewodnik do tlumaczenia podstawowo-podstawowych znaczen. Pomylka-
to nie prawdziwy Tarot(bo nie cala talia) i tak naprawde nie da sie
konkretnie wrozyc tylko z WA. To miala byc zabawa podobnie jak inne
wydawnictwa pod tytulem "powroz sobie samoobslugowo". Oczywiscie,
mozna pocwiczyc troche na WA, mozna na chwile skupic sie na
rozpoznaniu ich wymowy, ale pytania dlaczego tego pana nie widuje
albo co on o mnie mysli, albo po co szefowa mnie wzywa do
siebie...no nie, to nie na WA tematy.WA sa niezwykle wazna czescia
talii, ale kiedy pyta sie o codzienne sprawy, o detale, o niewielkie
wycinki rzeczywistosci, nalezy korzystac z MA. No bo potem okazuje
sie, ze chcesz kawalek tortu a dostajesz cala cukiernie i nie wiesz,
ktory tort w niej jest tym Twoim, nie wspominajac juz, ze ow tort
nie pokrojony.Kazdy, kto naprawde chce sie uczyc Tarota, chce poznac
jego mowe, pracowac z nim (niewazne czy amatorsko czy zawodowo) ,
powinien jak najszybciej pracowac cala talia. Widzialam wrozke jak
sie zwala profesjonalna, ktora pracowala tylko WA-powiem Wam krotko-
zalamal mnie ten widok.Tarot jest jak caly organizm, zadna czesc w
nim nie jest zbedna, jesli zas ktorejs brak, jest Tarotem
okaleczonym, znieksztalconym i to juz jak dla mnie nie jest Tarot.
Albo sie go bierze w calosci, albo wcale. Wiem, ze nie jest latwo
nauczyc sie znaczen 78 kart i moze jeszcze odwroconych (sama
stosuje odwracanie poniewaz wzbogaca to mozliwosci talii
dwukrotnie), ale jesli to za trudne dla kogos to sa inne talie do
dywinacji-intuicyjne, anielskie, runiczne, cyganskie-jest ich mniej
i tez mowia obrazami, pojeciami. Poddaje pod przemyslenie i jest to
uwaga czyniona dla Waszej korzysci, w koncu nie o to chodzi by miec
talie Tarota zeby miec i "costam" widziec a o to by miec i czytac
biegle. Wiem wiem, ze sie uczycie i dlatego wlasnie to mowie, nauka
nie powinna byc skrzywiona od poczatku, z talii nie mozna wybierac
czesci, ktora jest latwa i pasuje.Albo wszystko albo nic.Chcecie sie
uczyc-uczcie sie, ale porzadnie.W ten sposob na przyszlosc uzywajac
kart nie zrobicie krzywdy sobie ani innym.
Obserwuj wątek
    • vickydt Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 09:57
      Angelbell, to bardzo ważne, co napisałaś. Ja właśnie zaczynałam naukę na kursie
      u wróżki od WA i ona wyraźnie mówiła, że można "na razie" wróżyć z WA tylko. Co
      oznaczało owo "na razie" to ona sama raczy wiedzieć. Dość, że korzystając z jej
      usług najczęsciej ciągnęłam tylko z WA.
      Napisz więc proszę jeszcze raz, kiedy korzystać z samych małych arkan (bo
      zrozumiałam, ze pytając o sprawy codzienne, jak np. "co o mnie myśli ten pan",
      czy "czy mam pojechać na delegacje czy mogę się wywinąć") , czy jest sens
      kiedykolwiek stosować same WA.
      To bardzo ważny wątek - nauczyłam się teraz wiele tak, jak probując po raz
      pierwszy pracy z całą talią nagle sprawy zaczęły być dla mnie jasne - widzę
      porcję tortu na talerzyku a nie cukiernię za lasem.
      • abys6 Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 10:45
        Ja zawsze używam całej talii a to właśnie z powodów o których
        piszesz tzn. poprostu jest mi łatwiej i więcej się dowiaduje. Samych
        WA używałam tylko w jednym takim rozkładzie, ponieważ p. Chrzanowska
        tak zaleciła, ale z biegiem czasu używam wszystkich. Jeżeli wyciągam
        3 karty na dane pytanie i są w nim 2 blotki i WA to ważniejszy
        przekaz jest tej właśnie karty. A dwie pozostałe są dopełnieniem.
        Jeżeli są dwie sprzeczne np. blotka szczęścia i WA negatywna to
        uważam, że coś jest "negatywne", ale nie tak tragiczne zwracając
        uwagę na blotkę. Tak to wygląda u mnie smile Jeżeli wychodzą same
        blotki tzn. że sytuacja jest naprawdę przejściowa. Mam nadzieję, że
        nie zamieszałam smile
      • aphsath Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 10:56
        Ja bym rzekl tak - jak juz wzielismy psa do domu, to nie tylko czesc a calego. I
        tak samo tu - nie odzierajmy tarota - jak juz zaczynamy go uzywac to juz bez
        podzialu ze ten rozklad robie tylko malymi... no chyba ze zabawowo. Zreszta jak
        sie juz gada z tarotem to pozniej jakos koslawo wyglada gadka na pol gwizdka
        tylko z WA czy MA - to jakby mu zeby wybic - a jak mawia pradawne maksyma - nie
        czyn drugiemu co tobie nie mile wink

        ale to sem ja - AphSath jeno

        rgds,
        AphSath
        • angelbell Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 13:56
          AphSath, jak milo Cie tu znow widziecbig_grin. Pysznie to napisales, nie
          ma to jak metafory i przypowiesci, w koncu juz dawno temu Jezus na
          to wpadl big_grin.Mistrzow trza nasladowac hihi
          • aphsath Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 15:57
            big_grin
            a chwilke wolna mialem to sobie postanowilem zajrzec na forum...

            A odnosnie tematu taka z mojej strony historia:

            Calkiem niedawno tematu /na poczatku roku chyba/ z ciekawosci wyciagnalem z
            talii tylko WA i zrobilem sobie jakis tam rozklad. Pytanie nie ma tu znaczenia -
            liczy sie to co otrzymalem. Przyznam szczerze ze rozklad byl bardzo sympatyczny
            w swojej wymowie, tylko pojawil sie jeden malusi problem - WA daja tak dokladna
            odpowiedz na pytanie, ze bylem w stanie na poczekaniu wygenerowac chyba ze 100
            roznych mozliwych sytuacji/odpowiedzi ktore by pasowaly do tego konkretnego
            rozkladu. I tu jest odpowiedz dlaczego ludzie uzywajacy tylko WA /nie mowie o
            poczatkujacych/ otrzymuja tak trafne a raczej nietrafne odpowiedzi - bo to na
            moj gust przypomina gre w lotto - trafie/nietrafie.
            I jasna sprawa ze nie da sie uczyc tarota od razu jako calosci, bo w koncu od
            czegos trzeba zaczac, ale po zapoznaniu sie z poszczegolnymi kartami, nalezy
            nauke prowadzic z calym tarotem, bo inaczej to lekko przypominaloby nauke jazdy
            na lyzwach - na poczatek tylko na jednej nodze lyzwa.

            W kazdym razie moj eksperyment byl radosny w swej formie i totalnie nie rzezcowy
            /oprocz samego faktu potwierdzenia ze tak sie nie powinno robic/.

            I odnosnie osob poczatkujacych - nie skupiac sie na mniejszej ilosci kart
            poprzez uzywanie tylko WA czy MA /jak to niektore osoby skrobia w ksiazkach/ a
            rozkladaniu mniejszej ilosci kart przed soba ale z pelnego garnitura ze sie tak
            wyraze. To troche jak gra w szachy - zawsze sie gra wszystkiemi figurami i
            pionami, jeno na poczatek proste zagrywki i dluuuga analiza tematu.

            No i z nowu sie rozpisalem wink

            rgds,
            AphSath
      • angelbell Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 13:35
        Vickydt, CALA TALIA ZAWSZE big_grin I dzieki, miedzy innymi Ty mnie
        zainspirowalas do napisania tego postu smile
    • romanticca Tak, tak i jeszcze raz TAK. 02.04.08, 10:44
      Słuchajcie, czytajcie przyszpilony wątek "dla zielonych", tam od razu w pierwszym wpisie jest napisane, że AW określają poziom świadomości, a Małe odpowiadają na pytania o codzienność.
      Sama Was rozumiem, bo bałam się Małych Arkan i próbowałam wróżyć tylko z Wielkich. Wiem dlaczego tak robicie, ale to pułapka. AW są trudniejsze w interpretacji, one nakreślają atmosferę, a jak zobaczycie w odpowiedzi na zwykłe pytanie którąś z kart AM to aż uderzy Was jej dosłowna odpowiedź.
      Nie bać się!!! wink
      Acha, nie dzieli się kart wcale. One już same będą wiedziały czy odpowiedzieć Wielkimi czy Małymi.
      • vickydt Re: Tak, tak i jeszcze raz TAK. 02.04.08, 11:12
        o, ja to łopatologię lubię smile A wątki nie wszystkie czytam, to i pominęłam taką
        oczywistość...Na razie jestem w początkowej fazie zachwytu Tarotem.

        I tak sobie myślę o tych wszystkich wróżkach - byłam w życiu u kilku i
        większość, do niektórych pytań przynajmniej, stosuje same WA, hmmm. (tak sobie
        hymkam, bo się dziwię, że tak z 40% wróżb się nie sprawdziło)
    • ines113 Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 16:55
      Angelbell, czasem mi sie zdaje, ze czytasz w moich myslach. Wczoraj
      pomyslalam sobie, ze bedzie trzeba w koncu zalozyc taki watek na ten
      temat, a tu wchodze na forum i taka niespodzianka big_grin
      Temat ten jest naprawde bardo wazny, bo w koncu jest to Szkolka
      Tarota i pownnismy sie nawzajem motywowac do glebszej pracy nad
      kartami, nawet jesli sa one traktowane tylko jako hobby. Mysle, ze
      kazdy ma pragnienie rozwijania tu swoich umiejetnosci.
      Nie da sie ich jednak rozwijac stojac w miejscu czyli poprzestajac
      na WA.
      Uzywajac calej talii widzimy "rozklad sil", co sprawia jakbysmy
      ogladali obraz w trojwymiarze, a nie plaski.Otrzymujemy duzo wiecej
      informacji. Widzimy punkty, ktore daja nam mozliwosc zmiany czegos
      czyli karty bramy. Niesamowicie wzbogaca to przekaz kart. Zaczyna to
      byc gra energii plynacych z rozkladu, w jednym miejscu wyczuwamy zar
      bulaw ,a w innym chlod mieczy itd.
      AM sa prostsze do nauki niz WA. Trzeba jednak troche samodyscypliny,
      zeby sie za to zabrac. Zdobycie kazdej umiejetnosci wymaga od nas
      poswiecenia jej czasu.
      Jesli ktos mysli, ze z Tarotem to juz sama intucija wystarczy i nie
      wymaga to zadnej nauki, cwiczen i wystarczy rozlozyc i pokombinowac,
      to daleko tak nie zajdzie.
      To tez jest wiedza, w dodatku wiedza tajemna, ktora zostala obecnie
      upubliczniona. Dzis kazdy moze sie uczyc, dostep do wiedzy jest tak
      latwy jak nigdy przedtem. Ale bez poswiecenia temu czasu, nic z tego
      nie bedzie.
      Nie kazdy bedzie medytowal nad kartami, ale przynajmniej w zarysie
      wiedze ksiazkowa mozna zdobyc. Chociaz na tyle, zeby po rozlozeniu
      kart, miec jakies zdanie na temat rozkladu, a nie od razu bez
      zastanowienia sie wertowac po ksiazkach czy szukac w internecie
      gotowych objasnien. Trzeba sie zaznajomic choc ogolnie z przeslaniem
      karty i dopiero wtedy wrozyc, bo inaczej karta bedzie niczym pusta,
      bez znaczenia. Dopiero gdy kojarzymy juz ja z jakims konkretnym
      znaczeniem, jest sens robic rozklad. Na to wszystko jednak trzeba
      czasu i cierpliwosci, a Szkolka jest jedynie pomocniczym dodatkiem w
      zdobywaniu tej wiedzy.
      Nawet gdy ktos zna juz cala talie, to i tak wciaz wiele nauki przed
      nim. To droga, ktora sie nie konczy, ale gdy ktos to polubi, to jest
      ona przyjemnoscia.
      • angelbell Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 19:59
        Ines, no bo ja Ci czytam, kochana big_grinDDD Hehehe
    • okwilk Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 18:32
      Zgadzam się z wami. W ostatnim czasie również zauważyłem potrzebę poruszenia tematu "samo WA". Cieszę się, że tak mądrze zostało to przedstawione. I podpisuje się pod tymsmile.

      Od siebie chciałem dodać kilka zdań. Od początku dnia chodził mi po głowie pewien apel do Forumowiczek i Forumowiczów. Nie będę jednak zakładał kolejnego tematu jako, że nazwa tego jest na tyle ogólna i pasująca do tego, że mogę to tutaj spokojnie dopisaćsmile.

      Chciałbym Was prosić o zastanowienie się przez chwilę nad kilkoma rzeczami, które pojawiają się na tym forum. Mianowicie chodzi mi o:
      a) Prośby o wróżby,
      b) Prośby o interpretacje,
      c) Wróżenie.

      Ad. a) Kiedy prosicie o wróżbę, sformułujcie dokładne pytanie. Opis sytuacji możecie zamieścić - jest pomocny. Jednak bez konkretnego pytania wróżenie jest pozbawione sensu. To nie wróżka ma zadać pytanie za osobę której wróży.
      Jeżeli macie mętlik w głowie, bo jest źle itd. polecam już opisywaną przeze mnie prostą metodę - kartka i ołówek. Potrafią pomóc w pozbieraniu myśli i zadaniu pytania. Postarajcie się by pytanie nie było gdzieś zakopane w potoku słów mających opisać sytuację. Zapiszcie na początku lub końcu posta pytanie, na które szukacie odpowiedzi. Jeśli nie potraficie zadać pytania sami sobie - nie ma sensu rozkładanie kart.

      Ad. b) Tutaj chciałbym prosić o precyzyjne informacje. Nie zabierze wam wiele czasu na zapisanie: "Talia: Rider Waite, Pozycja: prosta." lub informacji w podobnym stylu. Pozwoli to jednak na spokojną interpretację kart. Użytkownicy tego forum mają różne talie, a brak sprecyzowania tak prostej rzeczy jak to czym wróżymy potrafi spowodować niepewność czy aby na pewno taka talia była użyta. A czasem może nawet doprowadzić do lawiny błędnych interpretacji.

      Ad. c) W tym miejscu skupione są moje przykre uczucia i właśnie z tego powodu apeluję do was. Kiedy ktoś prosi o wróżbę, a wy się tego podejmujecie - róbcie to na 100%. Nie pozwalajcie sobie na amatorstwo. Jest to szkoła tarota i nikt nie wymaga od was nieomylności. Jednak dobrym nawykiem jest bycie profesjonalistą w każdym tego słowa znaczeniu. Kiedy podejmujecie się wróżenia dla kogoś, nie rzucajcie zaledwie 3 kart(chyba że dają wam 100% pewność odpowiedzi). Przemyślcie swoją odpowiedź kilka razy. Przeczytajcie ją i przemyślcie jeszcze raz.

      Spróbuje uzasadnić moją prośbę:
      Na tym forum w ostatnim czasie(odkąd czytam posty) widzę dużo próśb o wróżbę dotyczącą związków i kontaktów z drugą osobą. Bądźmy wdzięczni ludziom, którzy zamiast iść do wróżek proszą nas - dają nam ogromną szansę nauki. Zachowajmy się więc wobec nich tak jak należy. Wróżba dotycząca związku jest niczym operacja na otwartym sercu - jeżeni nie będziemy precyzyjni, nie zachowamy BHP, czy po prostu zrobimy to po łebkach. Może to spowodować poważne skutki w życiu osoby pytającej. Może doprowadzić do depresji. W tym miejscu mamy się uczyć jak postępować z kartami i ludźmi, którzy proszą o wróżbę. Nie pozwólmy by nasz brak precyzji i profesjonalizmu kiedyś doprowadził być może nawet do samobójstwa.
      Możecie odczuć, że przejaskrawiam sytuację - owszem robie to. Chodzi mi jedynie o pokazanie wam tego co może się stać. Prawda jest taka, że nie mamy pewności jak zareaguje na karty osoba, która prosiła o wróżbę a rzucając od niechcenia karty i prorokując bez zastanowienia możemy kogoś skrzywdzić.

      Ad. b) i c) Ostatnią rzeczą o jaką pragnę was poprosić jest włożenie kawałka własnego serca w to co piszecie. Są tutaj ludzie, którzy piszą rozbudowane, pełne wyrazu interpretacje - chwała im za to. Niestety część z osób jakie się tutaj znajdują zarówno w prośbie o interpretacje(podając własną interpretacje kart) jak i we wróżbach jako interpretacje umieszcza zdanie lub dwa. Owszem - po co się rozpisywać? Choćby dla ćwiczenia, a jeśli to do was nie przemawia to obiecuje wam, że kiedy raz się naprawdę skupicie i napiszecie pełną interpretację kart(nie 1 zdanie) zobaczycie w tych kartach cechy, których do tej pory nie widzieliście.

      Wiem, że się rozpisałem jednak musiałem to zrobić dla spokoju duszysmile

      Pozdrawiam,
      Oktawiusz.

      Ps. Jeżeli ktoś poczuł się z powodu mojej wypowiedzi oskarżany przepraszam, nie o to mi chodziło.
      • angelbell Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 19:54
        Oktawiuszu, jestes bardzo cennym nabytkiem dla tego forum. Buziakkiss
    • llaylla1 Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 19:26
      Niektóre wróżki zalecają stosowanie WA w połączeniu z kolorem AM
      dotyczącym pytania np. o codzienne zyski stosujemy WA i AM
      denarów,jeżeli pytamy o każdy dzień spędzony z ukochanym to WA i
      kielichy itd. Jestem ciekawa co sądzidzie ? WA idealnie sygnalizują
      wszelkie zmiany.
      • ines113 Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 19:44
        Jest to proba uproszczenia sobie interpretacji kart, ale wtedy nie
        ma cos sie dziwic, ze nie dostrzegamy niuansow.
        Np. ktos pyta - co on (ona) do mnie czuje i Tarot chcialby
        powiedziec: ma cie w nosie!
        Ale niestety uzywasz tylko kart pucharowych i WA, wiec cokolwiek nie
        wyjdzie, to wyjdzie na to, ze JEDNAK jakies uczucia ma, chocby
        negatywne.
        Rzecz w tym, ze moze ta osoba w ogole nie zywi uczuc do drugiej,
        moze ledwie zauwaza jej istnienie.
        Skoro juz jestesmy przy porownaniach z psami, to i ja zastosuje
        jedno. Byloby to jakby zwiazac psu pysk i kazac mu szczekac. Moze
        jedynie warknac , a nie wydac z siebie pelny glos.
        Pozwolmy Tarotowi mowic, tylko korzystajac ze wszystkich arkanow, ze
        wszystkich zywiolow mozemy ocenic sytuacje- co jest wazne, ile ktos
        wklada w cos energii i zapalu, ile uczucia, a ile pracy i
        sumiennosci.
        Trzeba sie nauczyc interpretowac karty w kazdej tematyce, albo
        bedziemy sie oszukiwac, ze cos wiemy o Tarocie.
      • angelbell Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 19:52
        Niektore wrozki nawet same to robia a nie tylko
        zalecaja....niestety sad
        • angelbell Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 19:53
          Niektore wrozki nawet same to robia a nie tylko
          > zalecaja....niestety sad

          To bylo do tego co napisala llaylla.
          • llaylla1 Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 20:36
            Jeżeli satysfakcjonuje tylko odpowiedź tak lub nie np. będę miała
            dzisiaj zysk ze sprzedaży czy nie to chyba stosowanie WA i koloru
            jest dokładniejsze oczywiście z zastosowaniem kart odwróconych.Każdy
            oczywiście ma swój system.
            • angelbell Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 20:44
              Nie jest bo nie dalas sie wypowiedziec Tarotowi tylko jego kawalkowi
            • aphsath Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 21:22
              W zarzadzaniu mawia sie, ze nie ocenia sie zwyciezcow, ale nie chcialbym byc w
              skorze osoby ktora przegrala i stosowala zle metody wink

              A odnoszac sie do twoje metody, to skoro WA i kolor to ja sie spytam czemu nie
              sam kolor ? - jak milosc to tylko puchary, jak kasa to denary itd.
              Mowisz - satysfakcjonuje odpowiedz tak lub i sytuacja - bede miala zysk czy nie
              na konkretnej sprzedazy. Od razu przypomona mi sie przypadek bardzo duzego
              konkraktu na wiele milionow eur - byly negocjacje z firma finansujaca /bank/.
              Efekt - na takiego typu pytanie jak to wspomniane - pan prezes byl
              zainteresowany, czy na deal bank sie zgodzi i da kase - no i odpowiedz brzmiala
              - tak. Tylko byl chaczyk - okazalo sie ze beda potrzebne dodatkowe
              zabezpieczenia. A jeszcze ciekawiej bylo pozniej, gdyz bank zlamal kardynalna
              regule - probowal przejac firme /a w swietle polskiego prawa ma taka mozliwosc w
              wiekszosci przypadkow/. Ograniczanie sie do czesci narzedzi jak i stawianie
              pytania "tak/nie" nie jest dobrym pomyslem. Nic nie jest czarno biale. Zawsze
              warto sie przyjzec sprawie doglebnie jesli istnieje taka mozliwosc. A taka
              wlasnie daje stosowanie pelnej talii a nie okrojonej wersji /ktora wedlug mnie
              jest tylko sposobem na ulatwienie sobie a nie sposobem na polepszenie odczytu/.
              Oczywiscie sa sytuacje w ktorych wystarcza zwykle tak/nie - tyle ze nie sa to
              jakies blache sprawy a wiec i uzywanie tarota jest bardziej zabawowe /tak wiem,
              podobno na slubie jest wazne, ale ja jestem prosty facet/.
              A zeby bylo bardziej zyciowo - idziesz do stomatologa z bolem zeba dla przykladu
              - dobry lekarz zawsze mimo wszystko obejrzy ci stan calego uzebienia a nie tylko
              popatrzy na bolacy zab a reszte oleje, a tak wlasnie mi sie kojarzy kastracja
              tarota do jednego zywiolu. Pomijajac juz fakt ze wiele pytan nie nalezy do
              gatunku "kocha/nie kocha" itd. czyli z jednego gatunku - czyli wtedy jak -
              wkladac w kolory ? Np. Czy na spotkaniu pojawi sie pan profesor - kieronik
              jednostki badawczej ? i jak - brac miecze - bo profesor ? brac denary czy bulawy
              bo kierownik ?
              Nijak nie lapie tej koncepcji.

              rgds,
              AphSath
            • okwilk Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 23:41
              A może na pytania tak nie stosować odpowiednie do tego narzędzia? Np wahadełko a
              nie Tarota wink?
              W końcu po co sobie głowę symbolami zaprzątać i tracić czas na przebieranie kart
              żeby wybrać tylko tych kilka odpowiadających "tak" lub "nie".

              Odpowiedź ile można sprawdzić przy pomocy jakiejś skali i po sprawie wink
              No ale uciekłem od tematu Tarota wink

              Tak czy inaczej - cała talia zawsze da Ci pełną odpowiedź. Problem interpretacji
              rozwiąże się z czasem pracy z Tarotem.

              Pozdrawiam,
              OW.
        • vickydt Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 22:54
          generalnie dziedzina ezoteryki napchana jest "wróżkami" w cudzysłowiu właśnie, i
          wszelakiej maści innymi naciągaczami: kosmetyczkami, co się psychologią zajmują
          w przerwach w paćkaniu mazidłami (opisałam na forum Berta Hellingera, na jakie
          to cudo trafiłam), oszołomami, co to Hunę mylą z przepisywaniem życzeń, itp itd.
          Dla mnie to jest karygodne i oburzające - pół biedy, jak ktoś to z głupoty robi,
          bo to wybaczalne. Tylko, że większość robi to z wyrachowania, krojąc bezlitośnie
          z kasy ludzi na rozdrożu, dorabiając dziwaczne ideologie do rozmów z kartami
          (potem się dziwić, że ktoś wróżąc widzi w kącie błyski i słyszy trzaski, jak się
          durnot osłuchał - czytelniczki ostatnich wątków będą wiedziały, o czym piszę),
          czy też nie stosuje kart jako rady, a jako wyrocznię (przyznaję - sama należałam
          do tej grupy i dlatego obawiałam się tarota jak topora kata).
      • aphsath Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 20:29
        o dzizas... wspolczuje osobom co trafiaja do takich specjalistow
        jestem wyznawca mlotka, ale w tej sytuacji uwazam ze kazda taka wrozka powinna
        zakupic tluczek do miesa i tluc... sie po lbie... az jej przejdzie...

        Pomysl genialny w swym idiotyzmie ze sie tak wyraze /znowu wracam do teorii
        lotto - jak ktos ma szczescie to trafi/ - to jakby pojsc do lekarza z
        dretwiejaca noga, a ten by opukal, soluchal, spojrzal w oczy, zrobil wywiad a
        pozniej skoro noga boli to problem z noga i jak by juz nic z noga nie wymyslil
        to ja amputowal, bo przeciez taki kregoslup to nie noga, jakbyz kregoslupem bym
        problem to ten by bolal a nie noga.
        I tak wlasnie ma sens uzywanie WA i MA z zywiolu odpowiedniego do tematu....
        Czasem jak slysze o ludziach takich jak te wrozki z opisu to dochodze do wniosku
        ze niektorze uwazaja ze jak na lekcji biologii powiedzieli ze czlowiek ma mozg
        to od razu odnosi sie do kazdego i ze zaraz trzeba wierzyc ze tez sie ma i ze w
        dodatku swietnie dziala... a pozniej sie okazuje w trakcie trepanacji czaszki,
        ze lekarz znajduje w srodku jeno maly precik, wiec go pzrecina a tu uszy
        odpadaja wink

        rgds,
        AphSath
        • angelbell Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 20:39
          Hahaha taa... nie chce coby to wygladalo na jakowes zawodowe zawisci
          bo takowych nie posiadam, zreszta inaczej za friko nie uczylabym
          ludzi tego co wiem a poszlabym w komercje i jak to jedna znana
          wrozka oferowala nauke Tarota w weekend za...nie pomne albo wole nie
          pisac, ale to bylo duuuzo. Aha, z gwarancja ze sie bedzie umialo, o
          dzisas!!! Sorry, ale skreca mnie kiedy ktos bezczesci Tarota, kundli
          Tarota czy jezdzi na nim jak na lysej kobyle. AphSath wiesz, chyba
          kiedys mnie adrenalina zaleje przy kolejnej mega bzdurze
          ezoterycznej. Jeszcze mnie chyba te 2 lata na ezo chacie nie
          uodpornily choc niejedna bombe tam widywalismytongue_out A, odwiedz rozowe
          forum, mam tam juz moda hihibig_grin
          • aphsath Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 20:50
            hahahaha
            jak bylem malolatem i trenowalem pilke to tam taki wlasnie specjalista robil za
            trenera i mawial "kopamy, kopamy panowie" i to byla jego taktyka, a do dzis
            panowie wielcy nieudacznicy zwani trenerami przede wszystkim ucza mlodych
            wrzutki na puste pole, kiedy w profesjonalnym futbolu jak sie zdarzy taka
            sytuacja ze 2 razy w meczu to cud
            tak mysle, ze kazda dziedzina jest pelna takich absurdow, a jak ktos nie wierzy
            to warto spojrzec na urzedy skarbowe - tam tez oprocz normalnych ludzi siedzi
            zawsze taki mozgowiec i mozdzy a pozniej jak wymozdzy to sie pozniej okazuje ze
            Panstwo Polskie za polowe spraw musi placic odszkodowania...

            no sie skupie to moze zajrze, choc te kolorki oczoje...e mnie przerazaja - ja i
            tak nie mam czasu sypiac, a jeszcze bede sie musial obawiac ze jakies koszmary
            nocne sie mnie wykluja wink

            zdrawim,
            AphSath
      • okwilk Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 20:40
        > Niektóre wróżki zalecają stosowanie WA w połączeniu z kolorem AM
        > dotyczącym pytania np. o codzienne zyski stosujemy WA i AM
        > denarów,jeżeli pytamy o każdy dzień spędzony z ukochanym to WA i
        > kielichy itd. Jestem ciekawa co sądzidzie ? WA idealnie sygnalizują
        > wszelkie zmiany.

        Osobiście jestem przeciwnikiem "wybierania sobie odpowiedzi". Czemu np. pytając
        o dzień z ukochaną miałbym wykluczać miecze? Czemu mam zakładać z góry, że nie
        wydarzy się nic przykrego? To my podczas tasowania kart i rozkładania wybieramy
        je tak by odpowiedziały na nasze pytanie. Nie widzę ani sensu ani potrzeby
        "preselekcji".

        WA owszem są kartami mówiącymi o zmianach, prawdą jest też, że bardzo często nie
        mówią dokładnie co się zmieni i na co. WA są o wiele trudniejsze w interpretacji
        - pozostawiają Ci bardzo wiele miejsca na gdybanie.

        Pozdrawiam,
        Oktawiusz.
        • angelbell Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 20:51
          Ano, Oktawiuszu, Tarota sie czyta a nie manipuluje nim.Tarot jest
          jak inne narzedzia dywinacyjne, oknem pzed ktorym siadasz z pustym
          umyslem i zdajesz relacje z tego co tam widac a nie idziesz zobaczyc
          to co chcesz ujrzec tongue_out
          • llaylla1 Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 21:07
            Zalecenia by stosować WA z kolorami znalazłam w książkach np.
            P.Chrzanowskiej. Nie stosowałam takiego rozwiązania ale jeżeli są to
            propozycje "praktyków" to może warto spróbować?
            • angelbell Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 21:17
              Tez jestem praktykiem i nie tylko ja. I nie zalecam bo nie jest w
              moich intencjach robienie wody z mozgu innym i blyskanie
              niekonwencjonalnym spozytkowaniem Tarota (zasadniczo mozna nim
              rowniez grac w popularna "wojne" co nie znaczy ze ma to senstongue_out)
              • okwilk Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 21:37
                Angelbell - Zawsze możesz jeszcze jakiegoś pasjansa ułożyć. Ale to pozostawiam na długie jesienne... wink

                Osobiście uważam, że część pomysłów jakie można wyczytać w dzisiejszych książkach jest jedynie próbą zrobienia czegoś nowego. Nie ważne jakim kosztem się to coś zrobi. Zadaniem czytelnika jest określenie się - zgadzam się lub nie. Jeśli się zgadzam to mogę iść za autorem książki i na boso w zimę po lodzie biegać. Jeśli jednak czuję, że jest to jedynie próba manipulacji to nie wprowadzam tego w swoje życie. Czy praktykę Tarota.
                Pomysł takiego wróżenia może i jest ciekawy, zarówno jak i wróżenie przy pomocy samego WA. Pytanie tylko czy ciekawość tego sposobu nie wpłynie negatywnie na wyniki jakie możesz uzyskać. Odpowiedz sobie sama, czy wycinając 3/4 talii nie stracisz możliwości pełniejszego interpretowania tego co się dzieje w Twoim życiu i np. związku.

                Moim zdaniem wszelkie manipulacje na talii. Wybieranie sobie kart itd. zwiększa możliwość wystąpienia pomyłki. To tak jakbyś okroiła swoje słownictwo do zaledwie 300 słów i miała w ten sposób opisać zapach róży. Może Ci się uda... jednak nawet poeci z mistrzowsko opanowanym językiem muszą zapisywać to między słowami. Karty są językiem symboli, odejmując im symbole, odejmujesz sobie możliwość zobaczenia tego co delikatne i subtelne.

                Polecam pracowanie całym narzędziem, nie wybierajmy z maszyny do życia igły i nitki - bo na uszycie pięknego stroju zmarnujemy sobie całe życie. Mówi się, że na początek lepiej zająć się samym WA itd. ja uważam, że od początku lepiej skupić się na całej talii. Jako że w przyszłości i tak będziemy korzystali z całej talii bo będzie to jedyne wyjście by uzyskać naprawdę zadowalające efekty.

                Pozdrawiam,
                Oktawiusz.
                • aphsath Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 21:44
                  hehehe

                  no tak mi sie wlasnie skojarzylo - chrzanowska to kobieta, a w modzie chyba
                  minimalizm, wiec moze stad ta koncepcja takiej pustki i przestrzeni w reku wink

                  rgds,
                  AphSath
                  • okwilk Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 21:50
                    > hehehe
                    >
                    > no tak mi sie wlasnie skojarzylo - chrzanowska to kobieta, a w modzie chyba
                    > minimalizm, wiec moze stad ta koncepcja takiej pustki i przestrzeni w reku wink

                    Może w modzie, a może pustka wynika z "zespołu małych dłoni" i problemów w tasowaniu większej ilości kart. Może właśnie z tego powodu zaleca się początkującym pracę z samym WA, żeby się nie frustrowali wypadającymi kartami podczas tasowania wink

                    Pozdrawiam,
                    OW.
                  • angelbell Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 21:53
                    a mnie sie ta koncepcja z antykoncepcja kojarzy. Pustka w reku
                    ogranicza poczecie zbyt wielu mysli- no jakas to regulacja poczec
                    jest tylko czy o to chodzi akurat w Tarocie????
                    • okwilk Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 22:47
                      > a mnie sie ta koncepcja z antykoncepcja kojarzy. Pustka w reku
                      > ogranicza poczecie zbyt wielu mysli- no jakas to regulacja poczec
                      > jest tylko czy o to chodzi akurat w Tarocie????

                      Mi się regulacja poczęć to z Chinami kojarzy a nie z tarotem ;P
                      Nie przypominam sobie jednak aby tarot wywodził się z Chinwink

                      Pozdrawiam,
                      Rozbawiony Oktawiusz.
                      • angelbell Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 23:11
                        Ja sobie tez nie przypominam choc Cinczycy tyle rzeczy wynalezli ze
                        kto wie, kto wie hehe. Aczkolwiek z powodu nieprzypominania moze
                        powinnismy zazywac geriavit pharmaton??? Eee, jeszcze by mi sie
                        przypomnialy wszystkie ezo-herezje jakie dane bylo mi zobaczyc,
                        przeczytac i uslyszec...moja biedna zbyt na to mala glowa moglaby
                        nie zdzierzyc tego tongue_out
              • llaylla1 Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 21:38
                Angelbell, zauważyłam, że należysz do osób, które mają "coś do
                powiedzenia", wiem z jakich powodów wydaje się książki.Napewno masz
                swoją nić porozumienia z kartami, swoje spraktykowane ich
                rozumienie.Czy zawsze stosujesz całą talię? Przyznam,że w rozkładach
                na codzienne zyski i straty trochę się gubię i zauważyłam, że lepiej
                jest mi korzystać tylko z WA ,chociaż trzeba uważnie przyglądać się
                kartom obok.
                • angelbell Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 21:46
                  Llaylla, tak, zawsze stosuje cala talie, nawet jesli mam z niej
                  jedna karte wybrac to zawsze z wszystkich anie z wytypowanych, od
                  zawsze tarocisci tak wlasnie robili. Tak, mam cos do powiedzenia i
                  chetnie podyskutuje na temat mojego ewentualnego niedoswiadczenia i
                  niedouczenia z osoba majaca wiecej niz 16 lat praktyki zawodowej i
                  wiecej niz circa 20 tysiecy sesji na koncie smile Klaniam sie nisko
                  ludziom myslacym, poszukujacym, szanujacym tradycje i etyke
                  zawodowa, ale nie wszystkim moge sie uklonic i nazwiska mnie nie
                  ekscytuja bynajmniej
            • vickydt Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 21:31
              przepraszam, że się wypowiadam w tak szacownym gronie jakom nieopierzona, ale
              pragne nadmienić, iż w każdej dziedzinie zdarza się autorytetom wynieść ponad
              swój autorytet (inaczej mówiąc, często się zdarza, by komuś, komu się czapkuje
              woda sodowa uderzyła).
              Gdybym wierzyla wrozkom, do ktorych chadzalam (a wiekszosc wrozb sie
              sprawdzala), to raz, ze nie zajelabym sie tym sama a dwa, ze moglabym dalej
              sugerowac sie nietrafnymi wrozbami i porobic wiecej bledow w zyciu.

              Znam panią wróżbitkę, której mamona tak przysłoniła oczy, ze zaczela chyba
              wierzyc w swoją boskosc i jej wróżby przestały się zwyczajnie sprawdzać.

              • angelbell Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 21:37
                Vickydt, Twoj glos jest nie mniej wazny niz kazdy inny a grono na
                wskros poszanowania godne. szanuje poglady innych, szanuje ich prawo
                do racji, lecz podchodze uczciwie do tego co robie i nie bede uczyla
                kosmicznych bzdur tylko dlatego, zeby wyroznic sie ze srodowiska tym
                ze J( och jaka wielka i boska tongue_outtongue_outtongue_out) mam patent na Tarota nowej
                ery, juz ja z niego zrobie zabawke latwa, lekka i niespecjalnie
                przeciazajaca umysly....w tym momencie ublizylabym szlachetnej i
                wielowiekowej sztuce dywinacji, wlasnej etyce zawodowej i tym,
                ktorych robilabym w popularnego wała tongue_out
              • okwilk Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 21:47
                Niestety. Wielu ludzi zajmujących się pisaniem książek na temat "wiedzy
                zakazanej" jaką poniekąd wg. kościoła jest tarot, magia i praca energią zdarza
                się spłodzić piękną opowieść.

                Na szczęście jesteśmy istotami myślącymi, mamy narzędzie - mózg, który ma służyć
                do analitycznego myślenia. Sam zdążyłem przeczytać kilka ślicznych książek na
                temat magii itd. i aż mnie od tych landrynek zemdliło.

                Taka karma i Takie czasy. W dzisiejszych czasach znaleźć informacje jest łatwo.
                Znaleźć dobrą, szczerą i sprawdzoną informację o wiele ciężej.
    • aphsath Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 22:15
      po drobnych przemysleniach zaciekawila mnie jedna rzecz:

      z zapiskow historycznych wynika, ze byly sobie karty do gry do ktorych z czasem
      pewien adept dodal wielkie arkana
      oczywiscie karty wciaz sluza do gry w postaci taroka, ale i maja te drugie
      zastosowanie

      no ale do rzeczy - skoro to do MA zostaly dodane WA to kombinuje ze idac za
      tropem mozna by stosowac male arkana i ew. jakies WA - np. jak o milosc to
      kochankowie i pustelnik

      idac dalej mozna by tworzyc wiele takich ciekawych kombinacji, a kolezanka Ala
      mysle ze jeszcze nie jedna ciekawa rzecz wyduma bo aby pisac kolejne ksiazki z
      rozkladami to trza poszerzac pole bo sie kombinacje koncza

      no ale to taka szybka analiza sytuacyjna wink

      i w ogole angelbell wywolalas temat a mnie sie statystyki zaburzyly okrutnie i
      teraz sie chyba wycisze na pewien czas... chyba, bo u mnie towarzycho wszystkich
      egregorow jakie sa mozliwe to przy takim ruchu ciezko sie wyciszyc wink

      rgds,
      AphSath
      • angelbell Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 22:19
        Hahaha, AphSath nie wyciszaj sie bron Boze na dlugo smile))
    • ines113 Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 22:45
      Zrobila sie dyskusja wlasciwie o tym na jakim poziomie utrzymac
      nasze forum smile
      Choc sa tu ludzie o roznym stopniu znajomosci Tarota, to mysle ze i
      tak lepiej podnosic poziom naszej nauki tutaj niz go zanizac.
      A zanizeniem poziomu byloby okrajanie Tarota do wybranych kart.
      Rownie dobrze moglibysmy rzucic haslo: wyrzucmy z talii wszystkie
      karty, ktorych nie lubimy lub nie rozumiemy. Precz z wieza i diablem
      czy kto tam czego jeszcze nie trawi!
      Tylko ze nie o to chodzi.
      Podniesmy wiec lepiej poprzeczke i uczmy sie od razu jak nalezysmile
      A tak poza tym poczytalam Wasze posty z wielka przyjemnoscia, bo
      tryskaja poczuciem humorubig_grin
      • aphsath Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 22:50
        big_grin
        slusznie prawicie, podpisuje sie obiema lapami

        rgds,
        AphSath
        • angelbell Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 23:07
          Lapami????? Psica Twoja sie podpisala za Ciebie Twojego nicka
          uzywajac???? Hahaha
          Na powaznie, podpisuje sie takoz. Nie pozwalam Diabelka wyrzucic z
          talii o nie, bardzo mnie sie podobuje kiedy Diabelek wylazi jako
          odpowiedz na pytanka typu " co temu panu jest ze tak na mnie lypie
          oczyskami" hahahaha, normalnie sie turlam ze smiechu big_grinDDD
          • aphsath Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 23:22
            ahahahaha
            ciekawie spojrzenie...

            ja to od tych egregorow to troche nie teges, bo ja zawsze sympatia to kostuchy
            palal - ale moze i nie dziwota - ona w przeciwienstwie do innych jasno na
            pytania odpowiada wink

            a ze mialem sie wyciszyc a i 3 grosze chcialem wtracic to jakos musialem wybrnac
            a ze pies karny, to...

            zdrowim,
            AphSath
            • angelbell Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 23:35
              No kostucha jest konkretna, z racji wymowy i numeracji tez ja lubie,
              ale jest taka...hmm...malo przytulna tongue_out
              • flosruberum Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 23:44
                Diabełek za to jest przytulny... jak już przytuli to ciężko się
                wyswobodzić tongue_out I futerko też ma nie teges, hehehe, no i pali
                wiecznym ogniem od wewnątrz big_grin
          • ines113 Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 23:50
            Widze, ze dyskusja zeszla na psy big_grinbig_grin
            • aphsath Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 02.04.08, 23:52
              nie to zebym cos bym przeciw, ale wolalbym by nie na mojego, bo jak mu sie tak
              wszyscy zwala na glowe, to moze nie zdzierzyc a kolacji jeszcze nie jadl wink

              rgds,
              AphSath
            • angelbell Re: Dla tych, co z Tarotem chcą na poważnie... 03.04.08, 00:13
              Na kostuchy i diabelki tez hihi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka