Dodaj do ulubionych

Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci?

23.04.05, 16:04
Zakładam, że przynajmniej kilkoro forumowiczów ma na swoim koncie pociechy.
Czego słuchaja teraz nasto(kilku?)latki? Czy katujecie je tym czego sami
słuchacie? Czy może odwrotnie - sami jesteście katowani muzyką, której nie
rozumiecie? Czy jest możliwe porozumienie w tej kwestii ponad podziałami na
linii rodzice - dzieci?

PS. I pamiętajcie, rodzice kazali słuchac małemu Asowi Beatlesów. W związku z
czym nienawidzi on muzyki tego zespołu. Więc - bez przeginania.
Obserwuj wątek
    • kwiat_paproci Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 23.04.05, 17:42
      Kwiatkoska swoich dzieci jeszcze nie posiada, ale za to ma siostrę lat 7,
      której parę lat temu nakazała ustawowo słuchać Beatlesów i o dziwo siostra
      wstrętu do Beatlesów nie ma, a nawet mówi, że fajne :) W ogóle to moja siostra
      słucha (prawie) tego wszystkiego, co ja, bo jestem jej idolem (naprawdę:)
      Siostra z przykrością jednak stwierdza, że dzieci w zerówce nie wiedzą, co to
      Blur ;)
      A Kwiatkoska od małego była katowana w domu Kultem i wszystkim made by Kazik i
      teraz ma do niego wstręt, więc coś jest w tej teorii ;)
      • cze67 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 23.04.05, 17:45
        kwiat_paproci napisała:

        > Kwiatkoska swoich dzieci jeszcze nie posiada, ale za to ma siostrę lat 7,
        > której parę lat temu nakazała ustawowo słuchać Beatlesów i o dziwo siostra
        > wstrętu do Beatlesów nie ma, a nawet mówi, że fajne :)

        No i bardzo dobrze! Byle z umiarem, z umiarem, byle nie zniechęcić...

        > A Kwiatkoska od małego była katowana w domu Kultem i wszystkim made by Kazik

        Przez rodziców czy rodzeństwo?
        • kwiat_paproci Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 23.04.05, 18:22
          rodzice, a konkretniej to tatuś ;))) Zaraz jeszcze wyjdą na jaw inne patologie
          w moim domu ;)
    • digsa Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 23.04.05, 18:12
      Ja mogę odpowiedzieć na pytanie czego słuchają nastolatkowie, bo sama mam w
      końcu te 14 lat (tzn. w tym roku będe miała, ale to nieważne).
      No więc, moi rówieśnicy najczęściej słuchają polskiego hip-hopu, techna i
      innej "muzyki" emitowanej przez Vive czy MTV (po za tym w mojej szkole jest
      jeszcze grupa ludzi słuchających grunge'e i metalu). Konkretnie nie znam nikogo
      w mojej okolicy i w moim wieku kto by słuchał Beatlesów... (ani niczego innego,
      czego słucham). Po prostu słucha się tego co jest modne.
      Moi rodzice nie katowali mnie Beatlesami (co więcej, nie mam po nich żadnych
      płyt). Jednak udało mi się dotrzeć do ich muzyki z czego się cieszę :)
      • glebogryzarka1 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 24.04.05, 20:05
        > Konkretnie nie znam nikogo w mojej okolicy i w moim wieku kto by słuchał
        > Beatlesów... (ani niczego innego, czego słucham).

        Naprawdę? Sprecyzuj czego słuchasz. Jak próbowałem do problemu podejść
        badawczo, to mi wyszło, że zakres muzycznych zainteresowań 13-15-latków jest w
        pytę szeroki, choć pobieżne i pobłażliwe obserwacje skłaniają do wniosków
        odwrotnych.
        • digsa Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 24.04.05, 20:37
          Słucham tego indie, alternatywy i takich tam (np. Radiohead, The Beatles, The
          Smiths, The Stone Roses, Blur, Pulp, The Go-Betweens, Suede, The Smiths, Joy
          Division i sobie moge tak wymieniać). W tym problem, że mieszkam w małym
          mieście - dostęp do takiej muzyki jest mały. W moim mieście nie spotkałam
          jeszcze mojego rówieśnika o podobnych zainteresowaniach. Bo tak w ogóle to
          zainteresowanie taką muzyka w Polsce, w moim wieku jest nieczęste :> (choć w
          tych większych miastach...).
          • glebogryzarka1 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 24.04.05, 20:51
            > (choć w tych większych miastach...).

            Dokładnie. Nie mam w tej chwili przy sobie danych, ale Radiohead i Blur
            pojawiały się w zeznaniach (choć sporadycznie), Joy Division i The Beatles
            częściej. Reszta raczej nie. Musiałbym przejrzeć...
            • libertine Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 03.05.06, 13:43
              glebo, co do badań: moja siostra ma 14 lat i jej ulubiony zespol to the white
              stripes, poza tym lubi oasis, the libertines, red hotów, gorillaz i takie tam
              podobne (wszystko za bratem oczywiście), a wraz ze swiom towarzystwem
              podwórkowo-szkolnym słucha him - to ulubiony zespoł w jej kręgach.
              the beatles zna, ale nie szaleje za nimi, a o joy division pewno nigdy nie
              słyszala (ja nie słucham praktycznie w ogóle). blur i radiohead kojarzy, ze
              wskazaniem na tych pierwszych (i ja blur wolę). miasto: toruń (250.000 + studenci)
    • sonia34 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 23.04.05, 18:23
      A mnie z kolejii tata zawsze zniechęcał do The Beatles;uważa ich za okropny
      zespół.Ja jednak lubie ich,ale nie trawie Hendrixa i Led Zeppelin na dłuższą
      metę,właśnie dlatego,że mi ich na siłe wciskano(cenie ich ,ale fanką nie jestem)
    • jarecki32 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 23.04.05, 18:43
      Z tego co czytam, to wnioskuje ze na tym forum powaznie zawyzam srednia wieku.
      A dzieci, sie ma, a jakze, nawet cale dwa, corke i syna. O katowaniu ich muzyka
      nie ma mowy, bo od malenkosci mialy tu wlasne preferencje. Szczegolnie cora,
      ktora obecnie jest nastolatka. Jej pierwszy koncert to byli Hansons, boys band,
      a wiec prawidlowo. Pojechala z corka sasiada,a sasiad je pilnowal. Niestety po
      jakims czasie gust sie jednak jej zmienil na 50 cents, dla mnie katastrofa.
      Dziecko z przejeciem opowiadalo historie odstrzelonych zebow rapera, a wiec
      prawdziwy fan ! Jakby to bylo malo, przyjechal 50 cents do miasta z koncertem.
      Dziecko wpadlo w histerie, a poniewaz tata z mama kochaja dziecko wiec kupili
      bilet, a nawet dwa (kolezanka nie miala kasy). O pilnowaniu dziecka w hali
      nawet mowy nie ma bo za duzy obciach przed kolezankami. Moja stara i ja
      czekalismy na zewnatrz, podobnie jak pare setek innych rodzicow. Koncert sie
      przedluzyl do pozna w nocy bo jakis Snoopy Doggy za bardzo sie rozrapowal.
      Dziecko bylo w siodmym niebie, kolezanka tez. Fascynacja rapem trwala u niej
      jednak nie dluzej jak rok. Teraz jest fanka U2. Corke codziennie podwoze do
      szkoly i mamy taka umowe, ze jednego dnia ona wybiera w aucie CD, a nastepnego
      dnia wybieram ja. Czyli edukujemy sie wzajemnie. Ja puszczam jej np jazz (ten
      bardziej melodyjny) a ona gra mi albumy U2. Syn lubi metal rock, czyli guys
      music. Odkryl dla mnie "Our Lady Peace" grupe bardzo popularna w Kanadzie, a
      prawie nieznana poza Kanada. Ja mu dyskretnie podsuwam starych mistrzow
      (Bitelsow, Floydow, Yes). Wiec jestesmy w symbiozie. Dom na szczescie mamy dosc
      pokaznych rozmiarow, wiec miesce do odsluchow kazdy ma wlasne. O
      uszczesliwianiu muzyka na sile nie ma wiec mowy.
    • jam_niczek Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 23.04.05, 19:36
      Mój Kochany Tatuś powiedział:
      "Zabrała mi wszystkie najlepsze płyty i wciąż jej mało" :)
      • peternurek1 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 23.04.05, 20:22
        > Mój Kochany Tatuś powiedział:
        > "Zabrała mi wszystkie najlepsze płyty i wciąż jej mało" :)

        Ja na szczęscie mam "wspólne" płyty z rodzicami. Wygląda to tak że większośc
        leży teraz u mnie i jak chcą czegoś posłuchać to przychodzą i sobie biorą.

        Kiedyś oni mnie jakby wprowadzili w świat takiej muzyki. Chyba nie specjalnie,
        bo nigdy do niczego mnie nie zmuszali ale taka muzyka byłą obecna w moim domu
        od zawsze. Nawet z dzieciństwa pamiętam "Tubular Bells" Oldfielda :)
        Przez ostatni rok sytuacja się troche zmieniła, poznałem już wszystkie płyty
        jakie były w domu i teraz jak idę z rodzicami do sklepu to ja im mówie co warto
        kupić :)
        Jak ktoś powiedział wczesniej, edukujemy się nawzajem.
        • ann.from.red.hill.mining.town Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 23.04.05, 21:59
          U mnie płyty teoretycznie też są "wspólne" :] Często się zdarza, że Ojciec
          poprostu nie ma czasu ich słuchać i nawet się nie upomina o nie. Od czasu do
          czasu dostaję tylko polecenie: zrób mi jakąś składankę do samochodu :)


          A co do tego "edukowania się nawzajem": u mnie to niemożliwe - Ojciec twierdzi,
          że jest nieomylny :]
          • cze67 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 23.04.05, 22:02
            Chyba powinienem ten wątek nazwać: Dzieci! Jak to jest z muzyką Waszych
            rodziców:-)))
            • ann.from.red.hill.mining.town Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 23.04.05, 22:11
              Przepraszam bardzo za nie pisanie na temat, ale z racji swojego wieku, dziwnym
              byłoby, gdybym miała dzieci ;)
              • cze67 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 23.04.05, 22:12
                Nie, nie ma za co przepraszać, w "drugą stronę" ten temat też mnie bardzo
                ciekawi.
    • ktmajcher Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 25.04.05, 07:55
      mój przykład pewnie nie jest jeszcze własciwy ponieważ dziecię me ma dopiero 3
      years, ale jej ulubioną piosenką jest baśka wilków (oczywiście poza zestawem
      pieśni dla dzieci), ale o dziwo ona rozpoznaje wokalistów na gawliński i nie-
      gawliński, i czasem włączamy płyty solowe gawlińskiego i akceptuje je, ale
      przecież w domu muszą również iść inne rzeczy, zatem czasem włączam Waterboys i
      mówię jej że to inna baśka ;)
      w ogóle to lubi zadawać pytania jaka to muzyka i ogląda okładki i jej ulubioną
      jest oczywiście 4 wilków,

      a z innych przykładów to nastoletni siostrzeniec małżonki muzykę łyka na
      zasadzie nowych dzwonków do komórki...nokaut, nie ogarniam
      • maff1 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 25.04.05, 09:09
        ja starałem sie pokazać to co dla mnie było najlepsze w muzyce. Mój syn był w
        latach osiemdziesiątych chyba najmłodszym fanem Tangerine dream - bo przy
        zabawie klockami potrafił sobie "buczeć" niektore kawałki które słychałem.
        Tearz to on czasem coś mi podsunie.. dzieki jemu słucham Apocalipticę, Therion
        i Anathemę.
        • jazzfoxy Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 25.04.05, 18:03
          Moja cora Roksana (imie a jakze muzyczne), bo rodzice zawsze mieli fiola
          na punkcie muzy, niestety ulega MTV i innym bzdetom.
          Ale ucho i poczucie rytmu ma niezle, zreszta uczy sie grac na pianinie.
          Po lekturze ksiazki "Bitelsiaki" polubila ich muzyke.
          Oprocz chlamu typu MTV, czesto nas zaskakuje, bo podoba jej sie wiele
          rzeczy przez nas sluchanych.
          Uwielbia Czajkowskiego, sama czasem wlacza, lubi YES, Kazika, generalnie to co
          wpadnie jej w ucho, z jazzem gorzej, mowi, ze to nudy:)
          Ma prawo, ma dopiero 9 lat.
          Ostatnim jej ulubionym kawalkiem jest "Rower" Janerki.
          Ale widac, ze bede z niej ludzie, muzyka jest na co dzien i ma ja we krwi.
          • cze67 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 25.04.05, 18:09
            Ja tak w ogóle mam teorię (ale nie jest ona poparta długotrwałymi badaniami),
            że jeżeli dziecko w maleńkości słucha jakiegoś chłamu w stylu, powiedzmy, disco-
            polo, to zamyka się na wartościową muzykę, będzie mu się podobała tylko taka
            właśnie rąbanka. A jeżeli rodzice puszczają im coś w miarę wartościowego (przy
            czym tego czegoś nie potrafię zdefiniować, ale, powiedzmy, jest to
            przeciwieństwo owej młócki), to mały człowieczek nasiąka dobrymi muzycznymi
            fluidami i otwiera się potem na różne rodzaje muzyki, chwyta ją, nie ma
            trudności z przyswajaniem innych muzycznych stylów.

            Co Wy na to?
            • cze67 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 25.04.05, 18:12
              cze67 napisał:

              > Ja tak w ogóle mam teorię (ale nie jest ona poparta długotrwałymi badaniami),
              > że jeżeli dziecko w maleńkości słucha jakiegoś chłamu w stylu, powiedzmy,
              disco-polo,

              To znaczy: rodzice namiętnie słuchają, a dzieciątko, chcąc-niechcąc, razem z
              nimi.
              • jazzfoxy Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 25.04.05, 18:18
                Dokladnie, u mnie w domu zawsze byla muzyka, moze niekoniecznie ta,
                ktorej slucham, ale jesli ma sie uszy otwarte, to dziecko pozniej wybierze
                dla siebie to co najlepsze. Ja wiem, ze moja corka za kilka lat bedzie
                sluchac tylko dobrej muzy. Na razie slucha wszystkiego. I MTV i Bizeta:)
            • jarecki32 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 25.04.05, 18:19
              Problem w tym, ze jest taki czas w zyciu mlodego czlowieka, kiedy rodzice
              przestaja byc autorytetem i liczy sie tylko opinia klasy, a scislej liderow w
              klasie. Jesli lider mowi, ze najlepsza muzyka to hip-hop to tak ma byc. Kto sie
              sprzeciwia bedzie izolowany i wysmiany. Jest to czas kiedy szkola zabija
              indywidualnosc. Tak jest przynajmniej tu gdzie mieszkam. Ten trudny wiek to
              najczesciej 12-15 lat. Pozniej bywa lepiej i wtedy moze dziecko sobie przypomni
              czym skorupka nasiakala.
              • ann.from.red.hill.mining.town Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 25.04.05, 21:05
                Hmmm... ja taki okres przeżywałam mając około 10-12 lat. I co dziwne, pamiętam,
                że śpiewając z koleżanką super hiper przeboje mega bravo cośtam, namiętnie
                słuchałyśmy The Wall i Californication (?!). Czyli z jednej strony bunt, a z
                drugiej Płyty Mojego Taty :D
                A teraz mam lat 15 i... i to chyba nie ten wątek ;)
            • ja.nusz Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 25.04.05, 18:33
              Chyba ogolnie masz racje ale z tym muzycznym wychowaniem bywa roznie.
              Nie wszyscy, ktorzy kochaja muzyke zawdzieczaja ten blogi stan swoim rodzicom.
              Ja np. odkrywalem muzyke w ramach samowychowania z mala pomoca starszego brata.
              W stosunku do wlasnego syna taktyka musi byc troche inna, bo jest jedynakiem.
              On tez wychowuje sie muzycznie prawie sam, ja mu od czasu do czasu cos
              podpowiem lub wezme na koncert (ostatnio w sobote na Knopflerze). A poza tym ma
              do pelnej dyspozycji (i coraz czesciej wyciaga z polki cos z lat 70. a nawet
              60.) ok. 1000 CD z muzyka preferowana przez takich zgredow jak ja.
              Pamietam jakie byly trudne moje poczatki z oswajaniem sie do muzyki rockowej
              tej troche lepszej. 30 i wiecej lat temu nie tolerowalem w tej muzyce innych
              instumentow niz gitary i prekusje. Jak pierwszy raz nagrywalem (ZK 140T) Layle
              to przed wejsciem fortepianu naciskalem guzik STOP. Na szczescie juz nieco
              pozniej zrozumialem jaki to byl blad.
              Oddzielny rozdzial to jest odkrycie muzyki klasycznej - to jest zupelnie inna
              liga (oczywiscie nie umniejszajac wartosci innych kierunkow muzycznych).

              Za biednych uwazam tych, ktorzy muzyke stuprocentowo ignoruja. Dlatego chyba
              lepiej sluchac nawet disco polo niz olewac dzwieki zupelnie.
              • pizmak31 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 26.04.05, 13:10
                Jednakowoz moj drogi Bracie, w domu naszym rodzinnym nie nasiakalismy
                wartosciowa muzyka, a jednak ludzie z nas wyrosli. Moze dlatego, ze nie
                nasiakalismy zadna, bo nasi szanowni rodzice to fanami nie byli jakimis
                wielkimi. moze to i lepiej. bo tak to bysmy do tej pory sluchali Toto Cotunio i
                Mieczyslawa F. (ogga)
                • mimbla_x Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 26.04.05, 15:00
                  no ja nie wiem jak to jest z tym nasiakaniem - moja rodzicielka (wraz ze mna)
                  sluchala z winyli Africa Simone oraz radzieckich szlagierow z
                  cyklu "Podmoskiewski zmierzch", "Spi wisniowy sad" itd (chociaz byl tez
                  Okudzawa i Ewa Demarczyk), a ja jako nastolatka bez bolu przerzucilam sie na
                  Doorsow, Joy Division i Velvet Underground;
                  teraz probuje delikatnie muzycznie edukowac moja 10-letnia corke, ktora jak na
                  razie z rownym zainteresowaniem slucha Dead Can Dance jak i Pink - nie wiadomo
                  co z niej wyrosnie...
                  • cze67 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 26.04.05, 15:03
                    No tak, ale Simone (też słuchałem i ogladałem jak podnosi zębami krzesło!) nie
                    był, według mnie, bezmyślną rąbanką w stylu disco-polo. Nie mówić już o
                    radzieckich szlagierach:-)
                    • mimbla_x Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 26.04.05, 15:10
                      bardzo cenie moja rodzicielke za jej gust muzyczny (do tej pory ma w domu okolo
                      setke plyt winylowych) :), aczkolwiek moje zainteresowania odbiegly nieco od
                      radzieckich szlagierow, stad wniosek, ze dzieci nie do konca nasiakaja ta
                      muzyka, ktorej sluchali rodzice
                      • cze67 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 26.04.05, 15:14
                        mimbla_x napisała:

                        > bardzo cenie moja rodzicielke za jej gust muzyczny (do tej pory ma w domu
                        okolo setke plyt winylowych) :), aczkolwiek moje zainteresowania odbiegly nieco
                        od radzieckich szlagierow, stad wniosek, ze dzieci nie do konca nasiakaja ta
                        > muzyka, ktorej sluchali rodzice

                        Nie, moja teoria jest inna. Słuchana w dzieciństwie prostacka muzyka może
                        zamknąć na zawsze szersze horyzonty muzyczne, ponieważ nie rozwija muzycznej
                        wyobraźni, nie uczy wrażliwości, a wręcz ją zabija...
                        • ihopeyouwilllikeme Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 04.05.05, 14:28
                          > Nie, moja teoria jest inna. Słuchana w dzieciństwie prostacka muzyka może
                          > zamknąć na zawsze szersze horyzonty muzyczne, ponieważ nie rozwija muzycznej
                          > wyobraźni, nie uczy wrażliwości, a wręcz ją zabija...

                          Ale to też zależy od człowieka. Niektórzy, po tym jak nasłuchają się do
                          wyrzygania dyskografii N'Sync i Backstreet Boys, będą być może chcieć czegoś
                          więcej. Okres dojrzewania jest okresem buntu, i ów bunt często obraca się
                          przeciwko ogólnie pojętej wszechobecnej " komercji ", co do której nie miało
                          się żadnych obiekcji dzieckiem będąc. Oczywiście, są tacy, którzy nie
                          potrzebują szukać - ale to jest po prostu inny rodzaj ludzi.
                        • pagaj_75 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 04.05.05, 14:41
                          cze67 napisał:

                          > Nie, moja teoria jest inna. Słuchana w dzieciństwie prostacka muzyka może
                          > zamknąć na zawsze szersze horyzonty muzyczne, ponieważ nie rozwija muzycznej
                          > wyobraźni, nie uczy wrażliwości, a wręcz ją zabija...

                          Dość śmiała to teoria. A przynajmniej nie działa w moim przypadku. U mnie "od
                          zawsze" w domu królowała "prostacka muzyka", przerobiłem prawie wszystko,
                          włącznie z Modern Talking i SzajkinStiwensem ;) a jednocześnie gdzieś tam
                          podświadomie chłonąłem dźwięki płynące z radia (różne stacje, ale min. Trójka),
                          więc gdy w wieku 16 czy 17 lat po raz pierwszy świadomie posłuchałem "Treasure"
                          Cocteau Twins, ze zdziwieniem stwierdziłem, że większość utworów jest mi
                          doskonale znana. (Podobnie zresztą mam obecnie słuchając "16 Lovers Lane" The
                          Go-Betweens: pamiętam dobrze dwie piosenki z tej płyty z czasów, gdy katowała je
                          Trójka, a ja za cholerę nie wiedziałem kto to).
                          U mnie przejście do "ambitnej" muzyki odbyło się dość płynnie właśnie poprzez
                          (dość przypadkowe, przyznaję) rozwijanie zainteresowania ową "prostacką".

                          Podsumowując: chyba zbyt wiele czynników ma wpływ na rozwój jednostki, żeby
                          można było ukuć jedną zgrabną teorię na temat rozwoju jej gustu muzycznego. ;)
                          • ihopeyouwilllikeme Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 04.05.05, 14:58
                            Mniej więcej w ten sposób chciałbym to ująć :) Trudno, żeby w wieku 6, czy
                            nawet 10 lat słuchać Godspeed You Black Emperor! lub Gong ( choć nie mówię, że
                            takich ludzi nie ma :). Ale jeśli ktoś w dzieciństwie naprawdę pokocha muzykę,
                            obojętne jaką, to będzie później cały czas szukał czegoś więcej ( ja w wieku 6
                            lat naprawdę kochałem muzykę, nawet jeśli była to Majka Jeżowska czy disco-
                            polo - i, moim zdaniem, niespecjalnie mi to zaszkodziło, choć może inni
                            forumowicze będą mieć na ten temat inne zdanie :))).
                          • ilhan Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 04.05.05, 18:30
                            pagaj_75 napisał:

                            > (Podobnie zresztą mam obecnie słuchając "16 Lovers Lane" The
                            > Go-Betweens: pamiętam dobrze dwie piosenki z tej płyty z czasów, gdy katowała je Trójka, a ja za cholerę nie wiedziałem kto to).


                            A która to ta druga oprócz "Streets Of Your Town"? Czyżby "Was There Anything I Could Do"?
                            • pagaj_75 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 04.05.05, 19:04
                              ilhan napisał:

                              > A która to ta druga oprócz "Streets Of Your Town"? Czyżby "Was There Anything I
                              > Could Do"?

                              Tak. Przez jakiś czas nie byłem pewny tego, ale niby skąd mógłbym to znać? Tylko
                              Trójka.
                          • ktmajcher Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 04.05.05, 21:34
                            pagaj_75 napisał:
                            >(Podobnie zresztą mam obecnie słuchając "16 Lovers Lane" The
                            > Go-Betweens: pamiętam dobrze dwie piosenki z tej płyty z czasów, gdy katowała
                            je Trójka, a ja za cholerę nie wiedziałem kto to).

                            to może też ich znam ;)
                  • cze67 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 26.04.05, 15:09
                    mimbla_x napisała:

                    > teraz probuje delikatnie muzycznie edukowac moja 10-letnia corke, ktora jak
                    na razie z rownym zainteresowaniem slucha Dead Can Dance jak i Pink - nie
                    wiadomo co z niej wyrosnie...

                    Myślę, że będzie dobrze. Ja pamiętam, że w podstawówce słuchałem (ja i moi
                    kumple) z równym zaciekawieniem i Another Brick In The Wall, i ... Daddy Cool
                    Boney M. Wówczas nie słyszałem wielkiej różnicy między tymi nagraniami i
                    zespołami:-)
                    • jazzfoxy Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 28.04.05, 10:38
                      Moi rodzice tez nie sluchali ambitnej muzyki, ale sluchali,
                      kupowali plyty. Mama oczywiscie uwielbiala Anne Jantar, pamietam
                      jak plakalysmy nad gazeta, kiedy zginela.
                      Pamietam tez plyty Niemena i SBB, a obok tego Abbe.
                      Z wczesnego dziecinstwa, gdzie nie pamietam wygladu mieszkania,
                      pamietam dzwieki radia stojacego gdzies na regale.
                      Wazne, aby sluchac. Dzieciaki sluchaja teraz Pink i Eminena,
                      ale tez im sie to zmieni, po prosto to latwo wpada im w ucho.
                      Moja corka czasem mnie pozytywnie zaskakuje, np. kiedy nuci sobie
                      "Obsession" Diaanne Reeves, albo chce grac na perkusji jak Ringo:)
    • nesihonsu Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 29.04.05, 14:18
      Ostatnio powiedziałam swojemu dziecku lat 8, że według ogólnej prawidłowości
      dzieci powinny słuchać muzyki, która irytuje ich rodziców czyli ona powinna
      słuchać soulu i hip hopu. Popatrzyła na mnie naprawdę bardzo brzydko i uciekła.
      Potem jednak wróciła ucieszona żeby mi powiedzieć, że jednak zna coś co jej się
      podoba a mnie nie mianowicie o-zone. A tak w ogóle to akceptuje większość tego
      co ja słucham chociaż nigdy jej do tego na siłę nie przekonywałam bo dobrze
      wiem, że działa to akurat dokładnie odwrotnie. Lubi np. Biffy Clyro, Doves,
      Embrace i oczywiście Feedera. A właśnie: Doves - tu zrobiłam mały wyjątek od
      powyższej reguły. Parę razy nuciłam jej motyw z utworu Northenden, to
      urocze "turu turu turuttuturu" a jak już była mocno zaintrygowana co to takiego
      dałam jej posłuchać w oryginale. No i spodobało się. Nie tylko samo Northenden
      ale i parę innych rzeczy... Poza tym ze względu na wiek wciąż jeszcze jest na
      etapie muzyki typowo dziecięcej, różnych Kubusiów Puchatków albo Arki Noego.
      Niedługo przyjdzie czas, że przestanę być dla niej autorytetem w sprawach
      muzycznych i bardzo jestem ciekawa co wtedy wybierze.
    • grimsrund Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 03.05.06, 00:16
      Z cyklu: adoptujmy dobre wątki, zanim przepadną.

      Podbijam zatem - a nuż cuś się zmieniło? :)
      • jack9 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 03.05.06, 08:20
        grimsrund napisał:

        > Z cyklu: adoptujmy dobre wątki, zanim przepadną.
        >
        > Podbijam zatem - a nuż cuś się zmieniło? :)

        czas płynie - zmieniło się, gdy wracam do domu słyszę wyłacznie Tokio Hotel
        być może narazie to miłość do przystojnego chłopca na wokalu a nie muzyki, ale
        muzyki dziecko słucha.
        Na początku byłem zadowolony że pojawiło się wogóle jakieś zainteresowanie
        muzyką, i moje prace nad dzieckiem przyniosły jakiś efekt ( nie takiego
        oczekiwałem, ale cóż...;).
        Potem do mnie dotarło że ja i moje edukowanie muzycznie dzieci nic tu nie
        znaczy - liczy się to czego słuchają koleżanki z klasy.
        Ciekawe jest to że dziecko przechodzi epat "only Tokio Hotel" a gdy
        mówię "córuś - jak musisz po niemiecku to Ci włącze Rammstein" ( i włączam ) -
        ona wydyma wargi i wychodzi"
        Och zaczynam rozumieć moją biedną matkę gdy w młodości przez 3 dni z rzędu
        słuchałem jednej płyty Joy Division all time
        • grimsrund Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 03.05.06, 12:18
          > gdy w młodości przez 3 dni z rzędu
          > słuchałem jednej płyty Joy Division all time

          Idealna recenzja upadku naszej cywilizacji. Ongiś młódź miała Iana Curtisa,
          teraz wzdycha do Tokio Fotel :(
          • perlagina Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 03.05.06, 12:58
            Fajne to podnoszenie starych wątków, bo np. ja, która na Forum jestem od
            niedawna, moge coś ciekawego poczytać 9 a nie tylko historię Niemiec od plemion
            aż po zburzenie muru...) :)
            Jeśli chodzi o temat właściwy... Dzieci jeszcze nie mam i chyba nie bardzo chcę
            je mieć. Mam za to Psa i On jest w pewnym sensie jak dziecko. Mój Pies też
            słucha muzyki, ale to już chyba zakładałam wątek o tym, czego słuchają nasze
            zwierzątka...
            Natomiast kiedy ja byłam dzieckiem, Tato głównie wychowaywał mnie muzycznie.
            Był, że tak powiem, moim muzycznym Guru. Najpierw słuchałam Nalepy i Manaamu.
            Potem sie jakoś wzięło na Beatlesów właśnie, Rolling Stones, Led Zeppelin,
            Black Sabbath. Troche polskich, głównie Anna Jantar. Poza tym uwielbiałam
            wszystkie te taneczne pieśni w stylu Pretty Woman. Elvisa też mi puszczał i
            Abbę. Mama raczej nie podzielała naszych muzycznych zainteresowań i "piłowała"
            coś w stylu Al Bano&Romina Power, co mnie doprowadzało do pasji, bo nienawidzę
            rosyjskiego. I przyznać się muszę, że lubiłam Boney M i mój Pies też lubi :)
            • perlagina Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 03.05.06, 13:00
              Mama raczej nie podzielała naszych muzycznych zainteresowań i "piłowała"
              > coś w stylu Al Bano&Romina Power, co mnie doprowadzało do pasji, bo
              nienawidzę
              > rosyjskiego.

              Jezusicku! WŁOSKIEGO! Nie wiem, co mnie na ruski dziś wzięło...brrr:)
              • grimsrund Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 03.05.06, 13:08
                To pewnie trauma od czasów Żanny Biczewskiej ;)
      • ktmajcher Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 04.05.06, 11:20
        no właśnie, nadal się nie zmieniło mej córce, nadal czyli Gawliński rulez, ale
        najgorsze, że w pewnym momencie był on wręcz dla niej postacią realną z jej
        małego świata - panie z przedszkola biły na alarm, to oczywiście temat na inne
        forum, na szczęście sytuacja się powoli unormowała
        • jazzfoxy Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 06.05.06, 17:21
          Swietny watek! U mnie sie zmienilo, bo doszedl kolejny fan dobrej muzyki - moj
          11 miesieczny synek. Slucha tego co mama i tata, czyli glownie jazzu.
          Corka jest po koncercie Dianne Reeves, podoba jej sie coraz wiecej dobrej muzy.
          Lubi funky np. James'a Browna. Niestety dzieci w klasie nie podzielaja jej
          zainteresowan.
          • grimsrund Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 06.05.06, 18:59
            > 11 miesieczny synek

            Tylko pilnować w związku z tym, żeby wyrósł z niego Miles Davis, a nie Charlie
            Parker :)
            • jazzfoxy Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 08.05.06, 10:40
              grimsrund napisał:



              > Tylko pilnować w związku z tym, żeby wyrósł z niego Miles Davis, a nie
              Charlie
              > Parker :)
              Dlaczego? Masz na mysli to jak zyl i skonczy Parker? Obaj byli wielcy.
              davis tez byl troche pokrecony, zreszta ktory muzyk jest normalny:)
    • grimsrund Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 04.05.07, 19:15
      Z podbicia tego też siem nie bendem tłumaczyć, a co.
      • jazzfoxy Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 04.05.07, 20:35
        Ale wyleciałeś! U mnie już nieaktualne :) Głownie jazz (ten lżejszy)
        i w kółko Maria Peszek dla oddechu :)
        • cicha.voda Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 04.05.07, 22:29
          To jeszcze ja się podzielę moją historią. Jako że mam dopiero 17 lat, myślę że
          jeszcze ewoluuję w sferze muzycznej, ale dobrze pamietam jak było jeszcze
          niedawno. Całe dzieciństwo byłam katowana Beatelsami, Led Zeppelin, Stonesami,
          Simply Red a nawet Abbą i Boney M. W domu grało bardzo różnie (nawet Drupi czy
          Al Bano :) ). Radio oczywiscie Trójka (i sie teraz uzależniłam). Tatuś za uszy
          wyciagał mnie na koncerty, a że mi sie podobało w tłumie, hałasie itd. to z
          czasem sama zaczełam go namawiać. Później okres buntu (jakies 12-14 lat),
          żadnych zespołów taty, tylko ja wiem co jest fajne, a najfajniejsze jest Linkin
          Park i P.O.D. Teraz jestem na etapie zabierania się za bardziej świadome
          odkrywanie starej muzyki, na pierwszy ogień chce rzucić Zeppelinów i Beatelsów,
          ale niestety nie mam czasu bo zasłuchuję sie w moich zespołach takich jak Muse
          (rodzice bardzo polubili), Arctic Monkeys, Radiohead (tata ciagle zadaje mi
          pytanie gdzie ja to poznałam - nie od niego, to skad?), Franz Ferdinand, Blur,
          Placebo, Gorillaz...podobnie jak rodzice mam dosyć szerokie zainteresowania,
          lubię ich myzykę, oni lubią moją i jakoś sie to wszystko zaciera...ja zabieram
          im płyty, oni kazą mi nagrywać dla siebie. Tata dokładnie wie co mi sie
          spodoba, potrafi usłyszeć pierwszy raz piosenkę i już wie że to cos dla mnie (a
          na dodatek i jemu się podoba).
          Dodam jeszcze, że ludzie w moim srodowisku o wiele częsciej słuchają Led
          Zeppelin, The Beatles czy The Doors niż Muse czy Arctic Monkeys. Znam parę osób
          które słuchają dokładnie tego co ja ale to pewnie dlatego że opowiadamy sobie o
          naszych nowych odkryciach (ale nasi rodzice też mieli raczej podobne gusta).
          • internetauta Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 04.05.07, 22:41
            cicha.voda napisała:


            > Dodam jeszcze, że ludzie w moim srodowisku o wiele częsciej słuchają Led
            > Zeppelin, The Beatles czy The Doors niż Muse czy Arctic Monkeys.

            To ciekawe, obserwując różne - np. Last.fm - grupy 'userów' mojego rocznika i
            jemu bliskich widzę, że królują Red Hot Chili Peppers, Tool, Arctic Monkeys i
            Muse. Znam także dużo - masę! - fanów Beatlesów w moim wieku, młodszych i nieco
            starszych ode mnie. Jest też sporo osób słuchających rocka klasycznego - Led
            Zeppelin właśnie, ale większość osób słucha jednak muzyki pokroju Arctic Monkeys
            czy RHCP.
            • cicha.voda Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 04.05.07, 23:17
              internetauta napisał:
              Jest też sporo osób słuchających rocka klasycznego - Led
              > Zeppelin właśnie, ale większość osób słucha jednak muzyki pokroju Arctic
              Monkey
              > s
              > czy RHCP.

              No fakt, RHCP słuchają wszyscy...Dżemu, Pidżamy Porno i Kornu też :)
          • braineater Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 04.05.07, 22:43
            dziećmi natura na szczęscie nie pokarała, w temacie rodzic a muzyka, zdarzało mi się zmagać dość często z pytaniem mojej Mutti, kiedy w końcu wyreguluję to radio - w przypadku np debiutanckiego albumu Kur, czy pierwszych Zornów, czyli jak lat miałem 17/18. Mutti raczej jest z tych słuchających nieświadomie, więc każde próby wprowadzenia jej w jakąś muzykę inna niż z radia kończyły się huknięciem w ścianę, choć na koncert Metalliki i AC/DC wyciągnąc się dała a i parę piosnek Kultu zaśpiewac potrafi. Ważne było tylko, żeby jej dżezu nie puszczać gdzies blisko, bo momentalnie włączał się model agresor.:)

            P:)
            • noizzy Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 05.05.07, 17:25
              Ja z pozycji rodzica wypowiedzieć się nie mogę, ponieważ dzieci nie mam, ale
              mogę powiedzieć co nieco jak to wygląda z drugiej strony. Na początku
              podstawówki dostałem od mamy całą klasykę, czyli pink floyd, led zeppelin, jimie
              hendrix, janis joplin, black sabath etc. I się zakochałem :) Z racji tego, że
              mieszkałem w małej mieścince, nikogo nie spotkałem o podobnych upodobaniach,
              więc przez chwilę dałem się ponieść fali i zacząłem słuchać... the kelly family
              :/ grrrr... Na szczęście moja kochana mamusia szybko zareagowała choć zupełnie
              nieświadomie w zasadzie. Z racji tego, że moją pierwszą miłością była
              literatura, dostałem jakoś tak tomik wierszy andrzeja bursy, a w nim wiersz, w
              którym na końcu powtarzała się fraza: "mam w dupie małe miasteczka" :) Tak się
              tym przejąłem, że postanowiłem rzeczywiście "mieć w dupie" zaściankowość i
              bezguście moich rówieśników. I to tyle chyba :)

              Chociaż, tak po chwili zastanowienia... Jest jeden kawałek, który od owych
              rówieśników przejąłem i do dzisiaj traktuję go z wielkim sentymentem. A był
              to... "No Limits" 2Unlimited :D

              P.S. Dzisiaj 90% moich rówieśników jest rolnikami, tudzież ma już dziesiątki
              dzieci na utrzymaniu ;)
              • kwiat_paproci Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 06.05.07, 14:35
                Muszę uaktualnić swój wpis sprzed 2 lat nt. mojego dziecka. Z przykrością
                stwierdzam, że nie jestem już dla mojej 9-letniej siostry guru (oczywiście jakiś
                wpływ zawsze będę na nią wywierać ;D), tę rolę pełni obecnie grupa rówieśnicza.
                Gust muzyczny też się jej trochę zmienił. Co prawda do Beatlesów dalej czuje
                wielką sympatię, ale większą już do jakiejś Avril Lavigne czy Gwen Stefani. W
                sumie aż tak fatalnie jeszcze u niej nie jest (zawsze przecież mogła przerzucić
                się na Gosię Andrzejewicz ;)), lecz nie wiem czy nie powinnam jakoś zareagować.
                • carmody Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 25.07.07, 16:13
                  Dziecek na szczęście nie mam. Ale mam braciaka - dziesięcioletni kolo, co to
                  uwielbia grać samochodówki na kompie. I w winampie ma OST z tych wszystkich
                  Need For Speedów, Flatoutów i innych takich, ale też z serii filmowej "Szybcy i
                  wściekli". Ostatnio się zdziwiłem, bo znalazłem w playliście coś takiego:
                  www.musiccorner.pl/pp.php?p=101239
                  10 latki słuchające Atari Teenage Riot, hmm.
                  Braciak rozwala też po kolei wszystkie Tony Hawki (arcade'owa zręcznościówka o
                  brykaniu na desce). Że dobry jest w te klocki to aż miło posiedzieć i popatrzyć
                  jak gra, tym bardziej, że w tle lecą takie m.in rzeczy:
                  pl.wikipedia.org/wiki/Tony_Hawk's_American_Wasteland
                  Nawet deske ostatnio wyprosił od rodziców. Trzeba mu będzie zrobić szkołę ze
                  skejterskiej muzy dla nastolatów z lat 90tych.
    • kawa_malinowa Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 25.07.07, 20:24
      To też o rodzicach będzie; uważam za swój sukces pedagogiczny fakt, że Pan
      Ojciec zna nazwę mojego ulubionego zespołu. :) Co nie zmienia faktu, że znieść
      nie może, Pani Matka natomiast każe mi niektore piosenki przełączać, bo na
      przyklad dostaje drgawek jak słyszy "Armię zbawienia".

      Od Pana Ojca to miałam rózne stare rockowe grania kiedyś - jakies lata
      osiemdziesiąte i the best of rock coś tam różne.
      Od Pani Matki poezję śpiewaną. Kaczmarskiego, samego czy w zestawieniu z
      Gintrowskim i Łapińskim możemy słuchać razem. Geppert podobnie.

      Z rodzeństwem natomiast trudno jest, jako że mój brat młodszystarszy to fan hip
      hopu (ale osiagnelismy konsensus - wezme go na green festival, jak sie nauczyc
      trzech wybranych piosenek ckod), a drugi... muzyki wojskowej, piesni
      patriotycznych i hip hopu (ale Lao Che od siostry slucha :)).
      • tomash8 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 26.07.07, 17:53
        kawa_malinowa napisała:

        > bo na
        > przyklad dostaje drgawek jak słyszy "Armię zbawienia".
        >
        >

        No proszę, to całkiem jak ja;P
        • kawa_malinowa Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 26.07.07, 20:58
          mam się zwracać Panie Ojcze? :)
          • jazzfoxy Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 26.07.07, 21:11
            Moja córka właśnie się bawi na Mayallu.
    • obly Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 27.07.07, 10:27
      mój córeczkowicz: 6,5 letnia caryca 133,2 cm wzrostu
      zarzyczył sobie po wspólnie spędzonych wakacjach takie mp4-ki aby mu dograć:

      www.youtube.com/watch?v=gDfKCzMuLMc
      tak własnie jechalismy mniej wiecej z córkiem na waksy

      www.youtube.com/watch?v=YvstDQIG5Kk
      to jakies radio wrzuciło i nie zdążyem przerzucić ale sie spodobało ponoć

      www.youtube.com/watch?v=zEzh10_xoqw
      tak, jest stałym czytelnikiem pisemka barbie

      takie własnie dostałem dyspozycje od córy aby jej to zapakować na mp4
      Droga Redakcjo - nie wiem co z tym począć
      pozwole sobie przemycić jeszcze kilka piosenek np: może coś z Pana Kleksa?
      • jazzfoxy Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 27.07.07, 14:03
        Moja córka wróciła zachwycona z koncertu Mayalla. Od perkusisty dostała w
        prezencie pałeczki :) Do tej pory jej ulubionym perkusista był Ringo, ale chyba
        już się to zmieniło...
    • h8red Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 29.07.07, 13:42
      Czasami fajnie wpaść na "stare śmieci" ;)

      Rodzice mnie nie edukowali za bardzo. Pana Kleksa sam odkryłem :D Ale pamiętam
      jak dziś, że w 5 klasie podstawówki przyszedł kumpel z "South of heaven". I to
      było mocne uderzenie, które otworzyło mnie na muzykę. Sądzę, że można
      powiedzieć, że muzycznie wychowało mnie podwórko :D

      Co do dzieci... nie posiadam jeszcze ale już im współczuje. Muzyczna
      schizofrenia zapewniona. Chwilowo słucham Me'shell Ndegeocello ale widzę, że na
      playliście czai się Mastodon, najnowszy Devildriver, a za tym zestawem
      przycupnęła Novika, no i będzie też gdzieś tam OSTR.
      • bronkiewa Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 14.08.07, 10:21
        Syn :
        4 lata i 10m,
        Córka
        Rok i 4m

        ichni top 5
        1. Rower - L. Janerka
        2. Hump the bump - RHCP
        3. Strach się bac - Lady Pank
        4. Paradise City - G'n'R
        5. Sunshine of your love - Cream


        Mnie to też zastanawia...
    • good_morning Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 28.04.08, 15:07
      odgrzebalam, zeby sie pochwalic, a co ;P
      moja 13-letnia corka wrzucila sobie na odtwarzacz mp3 z wlasnej i
      nieprzymuszonej woli 'californie' mr bungle. juz od paru lat sluchala tego
      czasami ( nie katowalam jej, co pragne tu podkreslic ;)), ale teraz wrecz
      nalogowo. stad juz blisko do reszty dokonan generala, tudziez innej dobrej
      muzyki. martwi mnie tylko techno, ale kiedys przeciez musi z tego wyrosnac... ;)
      zwlaszcza,ze lubi tez 'deconstruction' i 'cracked wide open' cloroformu. beda z
      niej ludzie ;D
      a starsza generala nie cierpi, za to przynajmniej zostala fanka placebo i NIN.
      zawsze cos...


      • cze67 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 28.04.08, 16:10
        good_morning napisała:

        > odgrzebalam, zeby sie pochwalic, a co ;P

        Pogratulować takiego bystrego potomstwa, pogratulować...
        • good_morning Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 29.04.08, 20:57
          lata pracy... ;)
          • luukasz4 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 30.04.08, 09:59
            Moj 13 miesieczny synek poki co tanczy przy Marleyu.
            • cze67 Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 30.04.08, 10:16
              To się nazywa dobry początek:-)
      • pjerry Re: Rodzice! Jak to jest z muzyką Waszych dzieci? 01.05.08, 23:22
        good_morning napisała:
        > odgrzebalam, zeby sie pochwalic, a co ;P
        > moja 13-letnia corka wrzucila sobie na odtwarzacz mp3 z wlasnej i
        > nieprzymuszonej woli 'californie' mr bungle

        Normalnie jestem w szoku. Też mam 13 letnią córkę i nawet niedawno w ramach
        przeglądu puściłem jej również i ten krążek.
        Ale generalnie nie jest źle. Słucha się u dzieci Raz Dwa Trzy, Queen a nawet
        ostatnio pojawił się Wilco (Sky Blue Sky)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka