Dodaj do ulubionych

Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty":

05.07.08, 15:09
-jbad-;-piwi-;-bilbo-;

i kilku innym PONIZSZY TEKST DEDYKUJE:

Młodziutka matka i jej dziecko przegrali nierówną walkę z rozszalałą machiną
ideologiczną.
Nie mieli szans, od kiedy sprawę wzięli w swoje ręce najgorsi ideolodzy i
praktycy aborcjonizmu.
Czy możemy zapobiec kolejnym ofiarom?

www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZR/gn200826-nigdy.html

Dzisiaj nie ma już wątpliwości, że decyzje Agaty nie były samodzielne. Wiemy,
że kiedy zaczęły się kłopoty, zwierzała się dorosłym i rówieśnikom, że jest
przymuszana do aborcji, że jeśli
chce zachować ciążę, musi się wyprowadzić. — Dziękuję ci za to,
że powiedziałaś pani X. Dziękuję ci za to, że próbowałaś mi (nam?) pomóc, ale
na nic to się zdało. Jutro mam aborcję w szpitalu na Lubartowskiej, nie mogę
zrobić już nic, nie chcę tego. Mam tylko nadzieję, że po tym wszystkim nie
popadnę w depresję i nie zrobię sobie krzywdy — pisała do koleżanki.

Dziś Agata pisze na swoim blogu, że spełnił się najgorszy sen.
Kilka wpisów wcześniej nadal przeczytać można historię jej nieszczęśliwej
miłości. Potem wołanie o pomoc.

Obserwuj wątek
    • Gość: Bilbo Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: 137.204.223.* 05.07.08, 16:14
      W blogi wierzysz (tylko w te, ktore Ci pasuja), w akta SB wierzysz (tylko jesli
      dotycza Walesy), w Boga wierzysz...


      Ty chlopie w zyciu mysli wlasnej niemiales?
      • opornik4 Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 05.07.08, 16:52
        Bilbo napisał(a):

        > W blogi wierzysz (tylko w te, ktore Ci pasuja), w akta SB wierzysz (tylko jesli
        > dotycza Walesy), w Boga wierzysz...
        >
        >
        > Ty chlopie w zyciu mysli wlasnej niemiales?

        Mialam,dziecino - mialam.
        Bylam kiedys w takiej sytuacji jak ta biedna dziewczynka
        i jej bol jest takze moim cierpieniem.
        Nie zapomnialam jeszcze krzywdy,ktora i mnie uczynila najblizsza
        osoba.
        • kolter_hugh Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 05.07.08, 22:13
          opornik4 napisała:
          > Mialam,dziecino - mialam.
          > Bylam kiedys w takiej sytuacji jak ta biedna dziewczynka
          > i jej bol jest takze moim cierpieniem.
          > Nie zapomnialam jeszcze krzywdy,ktora i mnie uczynila najblizsza
          > osoba.

          Oj dobry katolik wybacza i zapomina ::))))
          • opornik4 Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 05.07.08, 23:47
            kolter_hugh napisał:
            > Oj dobry katolik wybacza i zapomina ::))))

            Wybacza,ale nie zapomina.
            Chocby po to by zostac przestroga dla innych.
            • kolter_hugh Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 07.07.08, 21:50
              opornik4 napisała:

              > kolter_hugh napisał:
              > > Oj dobry katolik wybacza i zapomina ::))))
              >
              > Wybacza,ale nie zapomina.
              > Chocby po to by zostac przestroga dla innych.

              Ano to już wiem jaka z ciebie ,,chrześcijanka"
    • Gość: Bilbo Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: 137.204.223.* 05.07.08, 16:15
      I to gdzie? Na portalu opoka?? To tak jakby czytac prawde o lewicy ze strony ND.

      PS
      "nie miales" dla wszystkich ultrapoprawiaczy.
      • opornik4 Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 05.07.08, 16:54
        Oczywiscie,tacy jak Ty przyjmuja tylko prawde Gazety Wyborczej.
        Ja znam akurat ta sytuacje niejako z autopsji.
        • katrina_bush Re:Do osoby-"opornika" z okropnej Sekty: 05.07.08, 20:55
          opornik4 napisała:

          > Oczywiscie,tacy jak Ty przyjmuja tylko prawde Gazety Wyborczej.
          > Ja znam akurat ta sytuacje niejako z autopsji.

          Do osoby-"opornika" z okropnej Sekty:

          Twoja Sekta z tej Opoki to powinna się wstydzić tej niechlujnej i bezczelnej
          propagandy.

          Już nawet świadkowie Jehowy mają więcej stylu...
          • opornik4 Re:Do osoby-"opornika" z okropnej Sekty: 05.07.08, 23:42
            katrina_bush napisała:

            > Twoja Sekta z tej Opoki to powinna się wstydzić tej niechlujnej i bezczelnej
            > propagandy.

            Bezczelna propagande to prowadza lewackie srodowiska
            forsujace prawo do aborcji (do 9-go mies.ciazy)i eutanazji.
            • Gość: Bilbo Re:Do osoby-"opornika" z okropnej Sekty: IP: 137.204.223.* 05.07.08, 23:47
              Klamiesz... Jutro piwinnas sie z tego wyspowiadac.
            • Gość: ja Re:Do osoby-"opornika" z okropnej Sekty: IP: *.chomiczowka.waw.pl 06.07.08, 19:14
              > katrina_bush napisała:
              >
              > > Twoja Sekta z tej Opoki to powinna się wstydzić tej niechlujnej i
              > bezczelnej
              > > propagandy.

              Dlaczego 'Sekta', dlaczego 'niechlujna i bezczelna'
        • kolter_hugh Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 05.07.08, 22:14
          opornik4 napisała:

          > Oczywiscie,tacy jak Ty przyjmuja tylko prawde Gazety Wyborczej.
          > Ja znam akurat ta sytuacje niejako z autopsji.

          ta, Gazeta łże a rydzo to po prostu anioł prawdomówności ::))))
      • Gość: (*_*) Opornik 4 jest kobietą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 17:42
        To jest ultra pomyłka podobna do pomyłki wacka z palcem.
        Opornik ma swoją wizję i nie można jej odmówić własnego zdania.
    • jeanie_mccake Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 05.07.08, 16:29
      opornik4 napisała:

      > Dzisiaj nie ma już wątpliwości, że decyzje Agaty nie były
      samodzielne.

      Oczywiscie, ze nie. Nie jest w stanie podjac takiej decyji sama bo
      jest dzieckiem.
      Tylko potwory chcialyby zmusic dziecko do rodzenia z powodow
      ideologicznych.
      • a.giotto Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 05.07.08, 16:44
        jeanie_mccake napisała:


        > Tylko potwory chcialyby zmusic dziecko do rodzenia z powodow
        > ideologicznych.

        urodzenie dziecka nie jest niczym "potwornym".
        • Gość: Bilbo Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: 137.204.223.* 05.07.08, 17:02
          Dla 14 latki jest.
      • Gość: ja Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: *.chomiczowka.waw.pl 05.07.08, 23:26
        > Oczywiscie, ze nie. Nie jest w stanie podjac takiej decyji sama bo
        > jest dzieckiem.

        Niechciana decyzja została na niej wymuszona. A "postępowcy" cieszą
        się z 'prawa do wyboru'...
    • crax Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 05.07.08, 16:48
      "Dziś Agata pisze na swoim blogu..."

      Gdzie ten blog? Może adres podeślesz?
      • opornik4 Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 05.07.08, 16:56
        crax napisał:

        > "Dziś Agata pisze na swoim blogu..."
        >
        > Gdzie ten blog? Może adres podeślesz?

        Najpierw musze uzyskac zgode autorki bloga.
        Jezeli bedzie mozliwym,umieszcze link.
        • Gość: Bilbo Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: 137.204.223.* 05.07.08, 17:03
          Oooo. Tajny blog, tajne wpisy, ten sam durny opornik....
        • crax Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 05.07.08, 17:03
          "Najpierw musze uzyskac zgode autorki bloga.
          Jezeli bedzie mozliwym,umieszcze link."

          Bardzo bym prosił. Nawiasem mówiąc, bardzo mnie dziwi wymóg uzyskania "zgody autorki" na upublicznienie adresu strony, która z zasady jest publiczna (umieszczona w sieci).
          • opornik4 Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 05.07.08, 17:38
            crax napisał:


            > Bardzo bym prosił. Nawiasem mówiąc, bardzo mnie dziwi wymóg
            uzyskania "zgody au
            > torki" na upublicznienie adresu strony, która z zasady jest
            publiczna (umieszcz
            > ona w sieci).

            Tak,blog znajduje sie na stronie publicznej,ale zarazem
            pozwala ukryc sie jego autorce.
            Nie jestem pewna,czy po tych przejsciach,dziewczyna odwazy sie
            odslonic.
            Ja sama,chcac zapobiec tragedii napisalam swoje swiadectwo,
            i nie zrobilam tego anonimowo.
            Przyzylam pozniej koszmar.
            Zostalam (w wiekszosci komentarzy)zmieszana z blotem,
            a przy tym i tak czesc interlokutorow posadzila mnie o mitomanie.
            Latwiej sobie z tym poradzilam,co jestem juz dojzala kobieta.

            Podaje Ci tu lin na siebie:

            Gdyby ktoś mi wtedy pomógł, nie zabiłabym swoich dzieci
            Renata Manikowska

            Świetnie rozumiem Agatę. Byłam kiedyś w podobnej sytuacji, jak ta
            dziewczyna. Mimo iż miałam wtedy lat 19 - zostałam zaszczuta jak
            ona. Przez własną matkę, która zmusiła mnie do zrobienia skrobanki.
            Do dziś jest żywe we mnie wspomnienie tamtej rozpaczy.


            info.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1213343118&dzi=1113237520
            tu komentarze:

            info.wiara.pl/index.php?grupa=13&art=1213343118&dzi=1113237520
            • Gość: ryzyko Posłuchaj bestio... IP: *.chello.pl 05.07.08, 18:03
              Patrzysz na sprawę Agaty przez pryzmat własnych, bolesnych doświadczeń. Tylko,
              że twój przypadek jest zgoła odmienny. Miałaś 19 lat, byłaś już dorosła, mogłaś
              podjąć samodzielną decyzję. Mogłaś się usamodzielnić, podjąć pracę i gwizdać
              koncertowo na matkę, która rzekomo cię zaszczuła. Bo dałaś się zaszczuć,
              lebiego. Bo byłaś pierdołą życiową.
              Nie porównuj się już nigdy więcej do 14-latki. To jeszcze dziecko. A ty, i tobie
              podobni debile, każą jej urodzić! Tylko dlatego, że chcesz się na kimś odegrać.
              Na przykład na własnej matce! Teraz już wiem, co każe ci formułować te
              idiotyczne posty. ZEMSTA.
              Zemsta na chłopaku, że cię rzucił, zemsta na matce, że kazała wyskrobać, zemsta
              na innej, ciężarnej dziewczynie.
              Katoliczka jak z koziej dupy trąba.
              • Gość: (*_*) Re: Posłuchaj bestio... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 18:11
                Damski bokser.Wylał wiadro pomyj na kobietę i obwinił ją za koklusz i
                gradobicie.NIe w tej konwencji toczyła się dyskusja.Trochę zaniżyłeś . Ale
                zrobiłeś to na własne RYZYKO.
                • Gość: ryzyko Re: Posłuchaj bestio... IP: *.chello.pl 05.07.08, 18:18
                  Gość portalu: (*_*) napisał(a):

                  > Damski bokser.Wylał wiadro pomyj na kobietę i obwinił ją za koklusz i
                  > gradobicie.

                  Tak, zwłaszcza za gradobicie!
              • a.giotto Re: Posłuchaj bestio... 05.07.08, 18:12
                działacze pro-death najpierw bałamucą kobietę, podstępnie skłaniają do aborcji,
                a potem zostawiają totalnie samą ze wszystkimi rozterkami moralnymi.
                • Gość: (*_*) Re: Posłuchaj bestio... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 18:21
                  A tu przypadek o skrajnie odmiennej polaryzacji. Przy tak odległych od siebie
                  opiniach nie ma mowy o dialogu. Człowieku - czy na mózg Ci padło? Jacy działacze
                  śmierci?To się w palę nie mieści jak można komuś zrobić taką wodę z mózgu.
                  Podstępnie skłaniać do aborcji. HA HA!
                  Może jakieś podszepty kazały Ci to napisać?
                • Gość: ryzyko Re: Posłuchaj bestio... IP: *.chello.pl 05.07.08, 18:25
                  a.giotto napisał:

                  > działacze pro-death najpierw bałamucą kobietę, podstępnie skłaniają do aborcji,
                  > a potem zostawiają totalnie samą ze wszystkimi rozterkami moralnymi.

                  Natomiast działacze pro-life najpierw bałamucą kobietę/dziewczynę/dziecko,
                  zastraszając skłaniają do porodu, a potem po spełnieniu dobrego uczynku mają ją
                  totalnie w dooopie. Dlaczego? Bo musi odpokutować swój grzech. Prawda a.gniotto?
                  • kadanka pro-life nie istnieje. jest anty-choice 05.07.08, 20:10
                    • Gość: ryzyko Istnieje IP: *.chello.pl 05.07.08, 20:36
                      Jest to
                      Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka z siedzibą w
                      Krakowie, przy ul. Mikołajskiej 17
                • opornik4 Re: Dokladnie tak. 05.07.08, 19:22
                  a.giotto napisał:

                  > działacze pro-death najpierw bałamucą kobietę, podstępnie
                  skłaniają do aborcji,
                  > a potem zostawiają totalnie samą ze wszystkimi rozterkami
                  moralnymi.

                  Ponizej zamieszczam mala probke,komentarzy pod moim adresem.
                  Napisala je dziewczyna,wczesniej deklarujaca swoje poparcie dla
                  aborcji,jako wyboru mniejszego zla:

                  Alternatywa dla eutanazji.
                  Autor: of.woman.born 02.07.08, 00:11


                  A nie skrobankę? No fakt, bez sensu, ona jak się nie wyskrobie raz
                  na rok to ma
                  depresję.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=81610704&a=81612443
              • opornik4 Re: Posłuchaj bestio... 05.07.08, 19:17
                ryzyko napisał(a):

                > Patrzysz na sprawę Agaty przez pryzmat własnych, bolesnych
                doświadczeń. Tylko,
                > że twój przypadek jest zgoła odmienny. Miałaś 19 lat, byłaś już
                dorosła, mogłaś
                > podjąć samodzielną decyzję. Mogłaś się usamodzielnić, podjąć pracę
                i gwizdać
                > koncertowo na matkę, która rzekomo cię zaszczuła. Bo dałaś się
                zaszczuć,
                > lebiego. Bo byłaś pierdołą życiową.
                > Nie porównuj się już nigdy więcej do 14-latki. To jeszcze dziecko.

                W przeciwienstwie do Ciebie wystepuje z odkryta twarza,
                anonimowy bohaterze za dyche.
                Mimo,iz bylam nieco starsza - moja sytuacja byla identyczna,
                moze nawet gorsza,bo ja na niczyja pomoc liczyc nie moglam.
                Poczatek lat 70-ych,chodzilam jeszcze do szkoly,nie mialam zadnego
                zawodu,mieszkalam u mamy i bylam we wszystkim od niej zalezna.
                Nie moglam sie usamodzielnic,bo wtedy nie bylo domow dla samotnych
                matek.Kto by mnie (ciezarna)przyjal do pracy,kto by mi pokoj wynajal?
                Zreszta,nawet jak wyszlam za maz,musielismy u mojej mamy mieszkac
                - i ona dalej miala wplyw na nasze juz zycie.
                Ostatni raz spuscila mi lanie,gdy mialam ponad dwadziescia lat
                - moj maz nie zareagowal,bo jak powiedzial:"nie chcial sie wtracac".

                Nie przemawialo przezemnie pragnienie zemsty (gdy pisalam swoje
                swiadectwo),zrobilam wszystko co bylo w mojej mocy,
                zeby ocalic ta dziewczyne.
                Nie udalo sie,niestety.
                Teraz ona dolaczyla do ofiar przezywajacych koszmar.
                • Gość: ryzyko Re: Posłuchaj bestio... IP: *.chello.pl 05.07.08, 19:48
                  opornik4 napisała:

                  > W przeciwienstwie do Ciebie wystepuje z odkryta twarza,
                  > anonimowy bohaterze za dyche.

                  Nie każdy jest ekshibicjonistą, Renato...

                  Mając 19 lat, w początkach lat 70 mogłaś podjąć pracę, zamieszkać w hotelu
                  robotniczym, dziecko oddać do żłobka. Uciec od toksycznej matki, usamodzielnić
                  się i zerwać z patologiczną rodziną. Trudno inaczej nazwać rodzinę, w której
                  matka "spuszcza lanie" dwudziestoparoletniej córce, a mąż to spokojnie sobie
                  obserwuje!. Nic dziwnego, że masz rozchwianą psychikę, przeżyłaś traumę, której
                  skutki są widoczne do dziś. Obserwując cię, czytając wnikliwie twoje posty,
                  zauważyłem jedno: chcesz za wszelką cenę być inna od swojej matki. Nie zauważasz
                  jednak, że z jednej skrajności popadasz w drugą.
                  Walcząc z jedną dewiacją wpadasz w sidła drugiej. Zapominając, że optymalnym
                  rozwiązaniem w życiu jest stosowanie zasady złotego środka. Tyle tylko, że
                  potrzebna jest do tego silna, zdrowa psychika.
                  I nie traktuj mojej wypowiedzi jako złośliwej, lub brutalnej. Chce ci tylko
                  uzmysłowić twój problem, który powinnaś rozwiązać dla własnego dobra.

                  • opornik4 Re: Posłuchaj bestio... 05.07.08, 20:10
                    ryzyko napisał(a):

                    > opornik4 napisała:

                    > Mając 19 lat, w początkach lat 70 mogłaś podjąć pracę, zamieszkać w hotelu
                    > robotniczym, dziecko oddać do żłobka. Uciec od toksycznej matki, usamodzielnić
                    > się i zerwać z patologiczną rodziną. Trudno inaczej nazwać rodzinę, w której
                    > matka "spuszcza lanie" dwudziestoparoletniej córce, a mąż to spokojnie sobie
                    > obserwuje!. Nic dziwnego, że masz rozchwianą psychikę, przeżyłaś traumę, której
                    > skutki są widoczne do dziś.

                    Tak moglam ja,jak niedawno jeszcze "Agata".
                    Jej zaproponowano fantastyczna pomoc,ktorej jednak przyjac nie potrafila.
                    Po prostu nie wiesz o czym mowisz.

                    Na swoja psychike juz teraz nie narzekam.
                    Lecz milczec nie moge,wlasnie dlatego,ze przezylam ten koszmar.
                    Jedyne co teraz moge zrobic,to starac sie,by nie bylo nas juz wiecej.
                    DOSC BARBARZYNSTWA!!!
                  • chwila.pl Wspaniała wypowiedź! 07.07.08, 09:11
                    Gratuluję.
                    Opornik4 liczy na wyrozumiałość i zrozumienie dla swojej postawy życiowej. I z
                    pewnością znajdzie ją u ludzi, nie znających najnowszej historii Polski, nie
                    znających realiów życia w tamtych latach (a.giotto). A przecież prawda jest
                    zupełnie inna. Prawdą jest, że istniała cała sieć hoteli robotniczych, że
                    niektóre miasteczka jak np Poniatowa składały się w 90% z tychże hoteli,
                    przyjmujących każdego chętnego do zamieszkania i podjęcia pracy w macierzystych
                    zakładach pracy. Że nie istniała restrykcyjna zasada nie przyjmowania do pracy
                    kobiet ciężarnych, że istniały przyzakładowe żłobki, dzienne i tygodniowe. Że
                    nie istniało bezrobocie, że każdy chętny do pracy bez trudu ją znalazł. Trzeba
                    było tylko chcieć. A nie zasłaniać się toksyczną matką!

                    PS Nie jestem piewcą tamtego ustroju, cieszę się, że runął i poszedł sobie w
                    diabły. Ale trzeba mieć choć odrobinę przyzwoitości i przyznać obiektywnie i
                    jego, niewątpliwie, dobre strony.
                • iluminacja256 Re: Posłuchaj bestio... 06.07.08, 08:20
                  Poczatek lat 70-ych,chodzilam jeszcze do szkoly,nie mialam zadnego
                  > zawodu,mieszkalam u mamy i bylam we wszystkim od niej zalezna.
                  > Nie moglam sie usamodzielnic,bo wtedy nie bylo domow dla samotnych
                  > matek.Kto by mnie (ciezarna)przyjal do pracy,kto by mi pokoj
                  wynajal?


                  Nie chcę brac udziału w tej rozmoaiw, ale jedno wiem - a początku
                  lat 70-tych z małym dziekciem było ci o niebo łatwiej niż w 2008
                  roku w Polsce. Mój znajomy jestwłasnie takim dzieckeim, mtaki,
                  ktora 0rzyjechala z nim ze wsi do maista uciekając przed
                  ostracyzmem. Jej zycie potoczyło się dokładnie wg tego sxhematu -
                  hotel robotniczy, fabryka, złobek, przedszkole, studia zaoczne,
                  lepsza praca itp...No i jakoś sie udało - obawiam się, ze jedak
                  zaplecze socjalne PRL-u dawało większą szansę dla samotnych matek i
                  w ogle dla posiadania dzieci niż genialna, katolicka , pro-lifeowa
                  III RP.
                  • a.giotto Re: Posłuchaj bestio... 06.07.08, 17:18
                    iluminacja256 napisał:


                    > zaplecze socjalne PRL-u dawało większą szansę dla samotnych matek i
                    > w ogle dla posiadania dzieci niż genialna, katolicka , pro-lifeowa
                    > III RP.

                    kogoś tu całkiem pogieło. Tego nawet Maleszka by nie wymyślił
                    • Gość: kati Re: Posłuchaj bestio... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 19:47
                      A co ma MAleszka do tego. To zwykła prawda jest, oczywista dla
                      każdego kto tamte czasy pamięta.
                      • a.giotto Re: Posłuchaj bestio... 06.07.08, 22:14
                        Gość portalu: kati napisał(a):

                        > A co ma MAleszka do tego. To zwykła prawda jest, oczywista dla
                        > każdego kto tamte czasy pamięta.


                        zaraz, zaraz... ja tych czasów nie pamiętam, ale wierzyć mi się nie chce, że ktoś może na serio twierdzić, że początek lat 70-tych to czasy, w których nic tylko dzieci rodzić i wychowywać i ogólnie cieszyć się życiem.

                        A Maleszka ma to do tego, że może i było wtedy znośnie, ale tylko wąskiej grupce ludzi systemu.
                        • matylda1001 Re: Posłuchaj bestio... 07.07.08, 01:07
                          > może i było wtedy znośnie, ale tylko wąskiej grupce ludzi systemu<

                          Guzik prawda. Ja to widzialam na własne oczy. Teraz sie mówi o
                          polityce prorodzinnej, o pomocy matce i temu podobnych bzdurach.
                          Wtedy, chociaż się o tym nie mówiło, to pomoc państwa była realna.
                          Taka matka rzeczywiście mogła znaleźć pracę z hotelem robotniczym
                          (za symboliczną opłatą), mogła oddać dziecko do żłobka (darmo), do
                          przedszkola (za grosze), wykupić taniutkie obiady w zakładowej
                          stołówce. Potem darmowe kolonie (bo samotna), wczasy (za grosze),
                          szkoła dla dziecka az po studia też darmowa. Tanie podręczniki i
                          tanie mieszkania. Mogła sama się kształcić na darmowych studiach
                          zaocznych, jeszcze zakład dawał jej dodatkowy, płatny urlop na
                          naukę. Nawet szanownych tatusiów skuteczniej ścigano za alimenty.
                          Płatne urlopy wychowawcze, dla samotnych dłuższe. Trzeba było tylko
                          chcieć urodzic dziecko i zdobyć się na odwagę zerwania z
                          dotychczasowym środowiskiem. To wszystko było dostępne dla
                          zwyczajnych ludzi a "wąskiej grupie ludzi systemu" nie żyło się
                          znośnie ale doskonale.
                          • iluminacja256 Re: Posłuchaj bestio... 07.07.08, 08:31
                            Dziękuję za ten wpis, bo czasem już nie mam siły tłumaczyć tych
                            oczywistości ludziom, którzy wiedza lepeij jak było i mieszakja we
                            wszystko agentów.

                            Dziś nikomu w skzole nieiesci się w glowie to, ze np. ksiazki w
                            cąłych kompletach dostawaao sie po starszych rocznikach i nie
                            tzreba było rokrocznei wydawać kasy na cąły komplet, oprócz cwiczen,
                            które były potrzebne. Nikt nie ma pojęcia co to jest hotel
                            robotniczy - są normalne hotele, albo pokoje do wynajęcia - przy
                            czym samotnej kobiety z dzieckiem nie stac nawet na połowę ceny za
                            jeden i drugi;/ a kazdy kto napisze choć słowo prawdy na ten temat
                            zaraz słyszy jakim to był komunist ai człowiekeim systemu. Gó..
                            prawda, przecietnym ludziom, takim, którzy teraz ledwie dysza wiąząc
                            koniec z końcem, pod względem socjalu żyło się lepiej. Boom
                            dzieciaków z lat 70-tych nie wział sie znikąd, choć aborcja była na
                            zyczenie - to w duzej mierze były czasy bardziej sprzyjajace
                            posiadaniu i wychowywaniu dzieci niz obecne.
                            • adela38 Re: Posłuchaj bestio... 07.07.08, 23:34
                              O kurcze... jak tak fajnie wtedy bylo to czemu ja- dziecko nieslubne zostalam
                              oddana po urodzeniu do domu dziecka, bo moja mama musiala isc do pracy?...jakos
                              pomocy nie miala z nikad...dziadkowie jak o tym uslyszeli po pol roku wzieli
                              mnie na wychowanie...
                              • matylda1001 Re: Posłuchaj bestio... 08.07.08, 00:20
                                Przykre to będzie co napiszę ale w każdym ustroju trafiają sie
                                matki, które nie potrafią kochać swojego dziecka. Twoja matka po
                                prostu nie skorzystała z możliwości samodzielnego wychowywania
                                córki. Mogła Cię oddać do żłobka i pójśc do pracy, mogła zamieszkac
                                w hotelu robotniczym. Skoro dziadkowie jak się dowiedzieli zabrali
                                Cię z Domu Dziecka to znaczy, że i na ich pomoc mogła liczyc.
                                Zwyczajnie, nie chciala. Przepraszam za te słowa...
                              • Gość: tomekjot Re: Posłuchaj bestio... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 09:28
                                Żłobków nie było czy co/ moja mama czwórke wychowała i nie musiała oddawać
                                nikogo do domu dziecka i pracowała
                                • dwa-filary Re: Posłuchaj bestio... 09.07.08, 13:50
                                  Gość portalu: tomekjot napisał(a):

                                  > Żłobków nie było czy co/ moja mama czwórke wychowała i nie musiała oddawać
                                  > nikogo do domu dziecka i pracowała

                                  Powiem więcej,były nawet żłobki tygodniowe,matka zabierała dziecko tylko na
                                  niedzielę,więc dla chcącego nic trudnego.Teraz jest bryndza
                        • dwa-filary Re: Posłuchaj bestio... 09.07.08, 14:07
                          a.giotto napisał:

                          > Gość portalu: kati napisał(a):
                          >
                          > > A co ma MAleszka do tego. To zwykła prawda jest, oczywista dla
                          > > każdego kto tamte czasy pamięta.
                          >
                          >
                          > zaraz, zaraz... ja tych czasów nie pamiętam, ale wierzyć mi się nie chce, że kt
                          > oś może na serio twierdzić, że początek lat 70-tych to czasy, w których nic tyl
                          > ko dzieci rodzić i wychowywać i ogólnie cieszyć się życiem.
                          >
                          > A Maleszka ma to do tego, że może i było wtedy znośnie, ale tylko wąskiej grupc
                          > e ludzi systemu.
                          >

                          Przepraszam!Pieprzysz głupoty .W tamtych czasach urodziłam córkę,mąż zginął w
                          wypadku samochodowym ,byłam samotną matką /pracującą/iżyło mi się 100razy lepiej
                          niż teraz mają rodziny
                          • a.giotto Re: Posłuchaj bestio... 09.07.08, 17:04
                            gratuluję. Ale to naprawdę nie moja wina, że jest tak jak jest

                            dwa-filary napisała:

                            >
                            > Przepraszam!Pieprzysz głupoty .W tamtych czasach urodziłam córkę,mąż zginął w
                            > wypadku samochodowym ,byłam samotną matką /pracującą/iżyło mi się 100razy lepie
                            > j
                            > niż teraz mają rodziny
              • laska.waniliowa Re: Posłuchaj bestio... 05.07.08, 19:31
                Gość portalu: ryzyko napisał(a):

                > Patrzysz na sprawę Agaty przez pryzmat własnych, bolesnych doświadczeń. Tylko,
                > że twój przypadek jest zgoła odmienny. Miałaś 19 lat, byłaś już dorosła, mogłaś
                > podjąć samodzielną decyzję. Mogłaś się usamodzielnić, podjąć pracę i gwizdać
                > koncertowo na matkę, która rzekomo cię zaszczuła. Bo dałaś się zaszczuć,
                > lebiego. Bo byłaś pierdołą życiową.
                > Nie porównuj się już nigdy więcej do 14-latki. To jeszcze dziecko. A ty, i tobi
                > e
                > podobni debile, każą jej urodzić! Tylko dlatego, że chcesz się na kimś odegrać.
                > Na przykład na własnej matce! Teraz już wiem, co każe ci formułować te
                > idiotyczne posty. ZEMSTA.
                > Zemsta na chłopaku, że cię rzucił, zemsta na matce, że kazała wyskrobać, zemsta
                > na innej, ciężarnej dziewczynie.
                > Katoliczka jak z koziej dupy trąba.


                żałosne. kim jesteś żeby takimi słowami oceniać czyjeś doświadczenia? podpisz
                się nazwiskiem jeśli już umiesz
                • Gość: ryzyko Re: Posłuchaj bestio... IP: *.chello.pl 05.07.08, 19:53
                  laska.waniliowa napisała:

                  > żałosne.

                  W istocie, żałosne i bolesne jest i było życie Renaty.

                  > kim jesteś żeby takimi słowami oceniać czyjeś doświadczenia? podpisz
                  > się nazwiskiem jeśli już umiesz

                  Proszę bardzo
                  Laska.Nebeska
                  • laska.waniliowa Re: Posłuchaj bestio... 05.07.08, 20:08
                    ja nie feruję ocen, więc nie mam pod czym się podpisywać. zdenerwowało mnie
                    tylko to że ktoś odważył się dość mocno odsłonić swoje doświadczenia, a jakiś
                    kmiotek napisze "ty pierdoło życiowa" i rzuci parę mądrych porad.. oczywiście to
                    wszystko zza przypadkowego popisu.


                    > > żałosne.
                    >
                    > W istocie, żałosne i bolesne jest i było życie Renaty.

                    nie rżnij głupa i nie pogrążaj się
                    • Gość: ryzyko Re: Posłuchaj bestio... IP: *.chello.pl 05.07.08, 20:27
                      laska.waniliowa napisała:

                      > zdenerwowało mnie tylko to że ktoś odważył się dość mocno odsłonić
                      > swoje doświadczenia, a jakiś kmiotek napisze "ty pierdoło życiowa"
                      > i rzuci parę mądrych porad.. oczywiście to
                      > wszystko zza przypadkowego popisu.

                      A mnie zdenerwował fakt, że kobieta, która w ciągu kilkunastu miesięcy, dokonała
                      CZTERECH aborcji, jednej jako 19 letnia panna pod wpływem presji matki, a trzech
                      już samodzielnie, na własne żądanie jako mężatka i całą winę za zaistniałą
                      sytuację zwala na toksyczną matkę! I ma czelność porównywać swoją sytuację do
                      sytuacji 14-letniego dziecka. I powiem ci jeszcze jedno. Na jej miejscu umarłbym
                      ze wstydu, a nie udzielał jeszcze rad święto..ym tonem.
                      Nie znoszę zakłamania. Ot co.



                      • laska.waniliowa Re: Posłuchaj bestio... 05.07.08, 20:31
                        abstrahuję teraz od treści tego świadectwa, po prostu uczę cię kultury chłopcze,
                        ktoś powinien

                        możesz mówić mi mamo
                        • Gość: ryzyko Re: Posłuchaj bestio... IP: *.chello.pl 05.07.08, 20:45
                          laska.waniliowa napisała:

                          > abstrahuję teraz od treści tego świadectwa, po prostu uczę cię
                          > kultury chłopcze, ktoś powinien

                          Cóż za altruizm! Dziękuję serdecznie i wyrażając swoją wdzięczność
                          całuję twoją dłoń, lasko. Skądinąd szkoda, że nie nebeska....

                          > możesz mówić mi mamo

                          Mam swoja, wspaniałą mamę. I tylko do niej będę sie tak zwracać.
                          Czy mogę mówić do ciebie per ciociu albo per stryjenko??
                          • laska.waniliowa Re: Posłuchaj bestio... 05.07.08, 20:56
                            > Mam swoja, wspaniałą mamę. I tylko do niej będę sie tak zwracać.

                            cieszę się że chociaż ją szanujesz
                            • Gość: ryzyko Re: Posłuchaj bestio... IP: *.chello.pl 05.07.08, 21:02
                              Szanuję wiele osób, stryjenko.
                              • a.giotto Re: Posłuchaj bestio... 05.07.08, 21:06
                                wolałbym nie podejmować "ryzyka" znalezienia się w kręgu tych osób. To musi być
                                specyficzny, bardzo "męski" szacunek...

                                Gość portalu: ryzyko napisał(a):

                                > Szanuję wiele osób, stryjenko.
                                • Gość: ryzyko Re: Posłuchaj bestio... IP: *.chello.pl 05.07.08, 21:14
                                  Widzę, że lubisz pyskówki. Nie znajdziesz we mnie partnera.
                                  Adio, a.gniotto.
                                  • a.giotto Re: Posłuchaj bestio... 05.07.08, 21:15
                                    adio bohaterze. Zostawiasz po sobie niesmak.


                                    Gość portalu: ryzyko napisał(a):

                                    > Widzę, że lubisz pyskówki. Nie znajdziesz we mnie partnera.
                                    > Adio, a.gniotto.
                        • Gość: pol_pol Re: Posłuchaj bestio... IP: *.chello.pl 05.07.08, 20:59
                          laska.waniliowa napisała:

                          > abstrahuję teraz od treści tego świadectwa, po prostu uczę cię kultury chłopcze

                          Czyli nie mając nic do powiedzenia w meritum, wpadłaś tu, żeby się pomądrzyć.
                          Najprościej byłoby przyczepić się do błędu ortograficznego. Ale ponieważ ryzyko
                          ich nie popełnia, to przyczepiłaś się do jego ostrego, męskiego słownictwa. Aby
                          tylko się przyczepić, prawda?
                          • a.giotto Re: Posłuchaj bestio... 05.07.08, 21:04
                            ten ktoś ma jakieś cechy "męskie"? O "męskość" to akurat tego dyskutanta bym nie
                            posądzał.


                            Gość portalu: pol_pol napisał(a):


                            > ich nie popełnia, to przyczepiłaś się do jego ostrego, męskiego słownictwa. Aby
                            > tylko się przyczepić, prawda?
                            • Gość: pol_pol Re: Posłuchaj bestio... IP: *.chello.pl 05.07.08, 21:08
                              a.giotto napisał:

                              > ten ktoś ma jakieś cechy "męskie"? O "męskość" to akurat tego
                              > dyskutanta bym nie posądzał.

                              A ja nie posądzam cię, że wiesz co to znaczy "męskie słownictwo" a.gniocie. Ba.
                              Mam nawet pewność, że nie wiesz.
                              • a.giotto Re: Posłuchaj bestio... 05.07.08, 21:14
                                prawdziwie "po męsku" jest tu traktowana autorka wątku, kobieta, która pod własnym nazwiskiem dzieli się swymi bolesnymi przeżyciami.



                                Gość portalu: pol_pol napisał(a):

                                > a.giotto napisał:
                                >
                                > > ten ktoś ma jakieś cechy "męskie"? O "męskość" to akurat tego
                                > > dyskutanta bym nie posądzał.
                                >
                                > A ja nie posądzam cię, że wiesz co to znaczy "męskie słownictwo" a.gniocie. Ba.
                                > Mam nawet pewność, że nie wiesz.
                                • Gość: pol_pol Re: Posłuchaj bestio... IP: *.chello.pl 05.07.08, 21:17
                                  a.giotto napisał:

                                  > prawdziwie "po męsku" jest tu traktowana autorka wątku, kobieta, która pod włas
                                  > nym nazwiskiem dzieli się swymi bolesnymi przeżyciami.

                                  Które sobie sama zafundowała. A przynajmniej 3/4 z nich.
                                  • a.giotto Re: Posłuchaj bestio... 05.07.08, 21:22
                                    dobrze. I teraz uważa to za błąd. Ma odwagę się do tego przyznać. I rozpoczęła
                                    dyskusję na ten temat, po czym została nazwana "bestią"...



                                    Gość portalu: pol_pol napisał(a):

                                    > a.giotto napisał:
                                    >
                                    > > prawdziwie "po męsku" jest tu traktowana autorka wątku, kobieta, która po
                                    > d włas
                                    > > nym nazwiskiem dzieli się swymi bolesnymi przeżyciami.
                                    >
                                    > Które sobie sama zafundowała. A przynajmniej 3/4 z nich.
                                    • Gość: pol_pol Re: Posłuchaj bestio... IP: *.chello.pl 05.07.08, 21:32
                                      a.giotto napisał:

                                      > dobrze. I teraz uważa to za błąd. Ma odwagę się do tego przyznać. I rozpoczęła
                                      > dyskusję na ten temat, po czym została nazwana "bestią"...

                                      Bo jest bestią. Święto..ą bestią. A ty umysłowym a.gniotem. A ja chamem. No
                                      i teraz mamy wszystko ustalone, who is who. A teraz sobie pyskuj.
                                      Czy teraz
                          • laska.waniliowa Re: Posłuchaj bestio... 05.07.08, 21:07
                            > Czyli nie mając nic do powiedzenia w meritum, wpadłaś tu, żeby się pomądrzyć.
                            > Najprościej byłoby przyczepić się do błędu ortograficznego. Ale ponieważ ryzyko
                            > ich nie popełnia, to przyczepiłaś się do jego ostrego, męskiego słownictwa. Aby
                            > tylko się przyczepić, prawda?

                            tak, zupełnie jak Ty :)
                            meritum się nie czepiam bo dyskusja ideologiczna zawsze idzie na noże, zresztą
                            nie ma tu rzetelnych argumentów tylko bliżej nieokreślone blogi "agaty", wyssany
                            z palca gwałt i chwytliwe tytuły gazet.
                            uważam że aborcja to tylko i wyłącznie sprawa sumienia kobiety, i dlatego uznaję
                            prawo Renaty do takiego świadectwa.
                            jedyne czego nie toleruję to chamstwo
                            • Gość: pol_pol Re: Posłuchaj bestio... IP: *.chello.pl 05.07.08, 21:11
                              > > Czyli nie mając nic do powiedzenia w meritum, wpadłaś tu, żeby się
                              > > pomądrzyć.

                              laska.waniliowa napisała:

                              > tak, zupełnie jak Ty :)

                              Dziękuję, to właśnie chciałem ustalić.
            • crax Nie interesuje mnie twoje "świadectwo" 05.07.08, 19:22
              Interesuje mnie blog, rzekomo zamieszczony w sieci przez "Agatę".
              • Gość: Bilbo Re: Nie interesuje mnie twoje "świadectwo" IP: 137.204.223.* 05.07.08, 19:30
                Przeciez to klamstwo.
              • opornik4 Re: Nie interesuje mnie twoje "świadectwo" 05.07.08, 20:05
                crax napisał:

                > Interesuje mnie blog, rzekomo zamieszczony w sieci przez "Agatę".

                Nie!!!
                Nie podam namiarow.Ludzie zlej woli i tak nie dadza wiary,jak i mnie nie
                uwierzono - a dziewcze bedzie przezywalo dodatkowa traume.
                • crax Wiedziałem :))))))) 05.07.08, 20:12
                  Nie można, Renatko droga, podać adresu czegoś, co nie istnieje :) Ów "blog" funkcjonuje tylko i wyłącznie w wyobraźni tobie podobnych fałszywych "obrońców życia", którzy "dla większej chwały bożej" gotowi są na każde kłamstwo i oszustwo :) Byle uprawdopodobnić bzdury, które wypisują.
                  • opornik4 Re: Wiedziałem :))))))) 05.07.08, 20:24
                    crax napisał:

                    > Nie można, Renatko droga, podać adresu czegoś, co nie istnieje :)

                    Ja Cie zapewniam,ze istnieje.
                    Mozesz mi nie wierzyc,ale nie zmienilo by sytuacji,gdybym podala namiary.Zawsze
                    mozna by powiedziec,ze toktos sie podszywa.
                    Ja ujawnilam swoja twarz i co to dalo?
                    Polecialy tylko gromy na moja glowe.
                    Jestem juz dojrzala kobieta,wiec dam sobie z tym rade.
                    Gdy "agata" dojdzie nieco do siebie,moze wlaczy sie rowniez
                    w walke o to,by nastepnych "ofiar" juz nie bylo.
                    • crax Re: Wiedziałem :))))))) 05.07.08, 20:31
                      "Ja ujawnilam swoja twarz i co to dalo?
                      Polecialy tylko gromy na moja glowe."

                      Nie wiem, o jakie "gromy" ci chodzi. Nie wiem, jaką fałszywą troską o "Agatę" się kierujesz. Wiedziony ciekawością chciałbym tylko przeczytać te rzekome rewelacje na jej rzekomym blogu.

                      A najłatwiej jest napisać: "nic ci nie powiem, bo i tak nie uwierzysz". I ty mienisz się być "dojrzałą kobietą"?? Chyba metrykalnie. Żal mi takich jak ty.
                • dwa-filary Re: Nie interesuje mnie twoje "świadectwo" 05.07.08, 20:17
                  opornik4 napisała:

                  > crax napisał:
                  >
                  > > Interesuje mnie blog, rzekomo zamieszczony w sieci przez "Agatę".
                  >
                  > Nie!!!
                  > Nie podam namiarow.Ludzie zlej woli i tak nie dadza wiary,jak i mnie nie
                  > uwierzono - a dziewcze bedzie przezywalo dodatkowa traume.

                  Podejrzewam ,ze taką traumę to przysparzasz jej Ty i Tobie podobni.Zostawcie
                  dziewczynę w spokoju,dajcie zagoić się ranom,nie rozrywaj tych ran na nowo,nie
                  wzbudzaj jej poczucia winy.Żyj swoim życiem i pozwól jej żyć swoim
                • 33qq Re: Nie interesuje mnie twoje "świadectwo" 07.07.08, 08:01

                  > Nie!!!
                  > Nie podam namiarow.Ludzie zlej woli i tak nie dadza wiary,jak i mnie nie
                  > uwierzono

                  Tobie się nie wierzy, bo jesteś zaślepiona, nieobiektywna i dla swoich celów bez
                  mrugnięcia okiem gotowa kłamać, ot co, a że nie linkujesz to tylko potwierdza
                  moje słowa. Że nie wspomnę o zadufaniu, że tylko ty jesteś sprawiedliwa i
                  potrafiąca ocenić bezstronnie. Rzygać się chce widząc takie zakłamanie.
        • crax Czyli, rozumiem, na "świętego nigdy"? 05.07.08, 17:07
          "Gdy uzyskam zgodę autorki..."

          Szanowna pani opornik ma nadzieję, że zapomnę. Próżna owa nadzieja, zapewniam.
          • Gość: ebj Re: Czyli, rozumiem, na "świętego nigdy"? IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.08, 19:35
            Kobieto! Nie każda kobieta po aborcji jest tak upośledzona psychicznie,że cierpi
            katusze po tylu latach.Niejedna odetchnęła z ulgą,że problem się skończył.Jeżeli
            kobieta się zgadza na aborcję,tzn ,że dziecko jest niechciane,niekochane i nie
            uwierzę ,że nagle po porodzie matka pokocha to dziecko.Domy dziecka i tak są już
            przeciążone.Może w/g Ciebie grzeszę,ale taka jest prawda.
            • a.giotto Re: Czyli, rozumiem, na "świętego nigdy"? 05.07.08, 19:49
              Gość portalu: ebj napisał(a):

              > Kobieto! Nie każda kobieta po aborcji jest tak upośledzona
              > psychicznie,że cierp

              cała prawda o aborcjonistach. Ale dobrze, że przynajmniej są szczerzy i nie
              owijają w bawełnę.
            • opornik4 Re: Czyli, rozumiem, na "świętego nigdy"? 05.07.08, 20:19
              ebj napisał(a):

              > Kobieto! Nie każda kobieta po aborcji jest tak upośledzona psychicznie,że cierp
              > i
              > katusze po tylu latach.Niejedna odetchnęła z ulgą,że problem się skończył.

              Zapewniam Cie,ze cierpia wszystkie.Tyle,iz nie kazda chce sie do tego
              przyznac,nawet przed soba sama.
              Masz tu link do nastepnej "ofiary".
              Ona (niestety) nie mogla sobie pozwolic na ujawnienie danych.

              Zabić tancerkę

              "— Ci, którzy mówią, że usunięcie dziecka to koniec problemu,
              że można wrócić do pracy, kariery, spokojnego życia, nie wiedzą,
              co mówią. Bo wtedy problem dopiero się zaczyna. Do dziś nie mogę dojść do
              siebie. To nieprawda, że za pięć lat będziesz mieć kolejne dziecko. To już nigdy
              może się nie udać, lekarze też popełniają błędy, a poza tym pozostaje kwestia
              psychiki. Po pierwszej aborcji wiedziałam, że popełniłam błąd, że całe życie to
              będzie za mną chodzić... Jak tak można było „z przyczyn społecznych”? Brzydzę
              się samej siebie. Kiedy z kimś na ten temat rozmawiam, nazywam sprawę po imieniu
              — „zabijanie”. Ale przed samą sobą — „usunięcie ciąży”,
              tak mi łatwiej. Przyznaję, że o tych dzieciach rzadko wspominam,
              bo to dla mnie bardzo bolesne. Chociaż, gdy modlę się za całą rodzinę,to też za
              te nienarodzone. One nie dają o sobie zapomnieć.
              Nieraz słyszę, jak płaczą: „mamo”, „mamo”. Idę na zakupy, patrzę
              w telewizor, a to wraca. Już myślałam, że oszalałam, jednak gdy otwieram
              szufladę i widzę różaniec, wszystko przechodzi. Tak sobie wmówiłam, że zabiłam
              ich troje. Teraz pani powiem, że było ich więcej...

              Płacze głośno, jakby sama była małą dziewczynką."

              www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZR/gn200826-syndrom.html

              A tu jest link na blog o syndromie poaborcyjnym:

              doscmilczenia.blogspot.com/2007/11/syndrom-poaborcyjny.html
              • dwa-filary Re: Czyli, rozumiem, na "świętego nigdy"? 05.07.08, 20:47
                Czy jesteś jakąś masochistką???Mam znajomych lekarzy ginekologów,którzy
                twierdzą,ze kobiety dzielą się na te co usunęły ciążę,na te co są w ciąży i na
                te co będą usuwać ciążę.Różnica jest taka ,że jedne się przyznają,a inne
                nie.Problem jest bardzo rozciągnięty.Dlaczego chodząc po ulicach widzę kobiety
                uśmiechnięte,a nie cierpiętnice?????Zapewniam Cię,że naprawdę mało jest
                kobiet,które nie dokonały tego zabiegu.
                • opornik4 Re: Czyli, rozumiem, na "świętego nigdy"? 05.07.08, 23:38
                  dwa-filary napisała:
                  >Zapewniam Cię,że naprawdę mało jest
                  > kobiet,które nie dokonały tego zabiegu.

                  I dlatego mamy tyle wewnetrznie zdezintegrowanych kobiet,nieszczesliwych mimo,iz
                  sie usmiechaja.
                  Dlatego tyle jest nieudanych malzenstw i rozwodow.

                  Poczytaj sobie inne swiadectwo.
                  Ta kobieta nie moze ujawnic swoich danych,bo sie obawia,ze jej
                  dzieci mogly by ja znienawidziec.
                  Zobacz jaka jest "szczesliwa":

                  www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZR/gn200826-syndrom.html

                  "— Ci, którzy mówią, że usunięcie dziecka to koniec problemu,
                  że można wrócić do pracy, kariery, spokojnego życia, nie wiedzą,
                  co mówią. Bo wtedy problem dopiero się zaczyna. Do dziś nie mogę dojść do
                  siebie. To nieprawda, że za pięć lat będziesz mieć kolejne dziecko. To już nigdy
                  może się nie udać, lekarze też popełniają błędy, a poza tym pozostaje kwestia
                  psychiki. Po pierwszej aborcji wiedziałam, że popełniłam błąd, że całe życie to
                  będzie za mną chodzić... Jak tak można było „z przyczyn społecznych”? Brzydzę
                  się samej siebie. Kiedy z kimś na ten temat rozmawiam, nazywam sprawę
                  po imieniu — „zabijanie”. Ale przed samą sobą — „usunięcie ciąży”,
                  tak mi łatwiej. Przyznaję, że o tych dzieciach rzadko wspominam,
                  bo to dla mnie bardzo bolesne. Chociaż, gdy modlę się za całą rodzinę, to też za
                  te nienarodzone. One nie dają o sobie zapomnieć. Nieraz słyszę, jak płaczą:
                  „mamo”, „mamo”. Idę na zakupy, patrzę
                  w telewizor, a to wraca. Już myślałam, że oszalałam, jednak gdy otwieram
                  szufladę i widzę różaniec, wszystko przechodzi. Tak sobie wmówiłam, że zabiłam
                  ich troje. Teraz pani powiem, że było ich więcej...

                  Płacze głośno, jakby sama była małą dziewczynką."

                  A tu masz blog:

                  doscmilczenia.blogspot.com/2007/11/syndrom-poaborcyjny.html
                  PRZESTAN PLESC BZDURY,DZIECINO.
                  • Gość: Bilbo Re: Czyli, rozumiem, na "świętego nigdy"? IP: 137.204.223.* 05.07.08, 23:46
                    Jak sama widzisz problem z aborcja maja tylko katoliczki, ktore non stop sa
                    utwierdzane przez swoje srodoisko, jakimi wyridnymi matkami sa.


                    Jezeli Twoje przyklady mialy cos pokazac, to tylko to jak bardzo katolicy sa
                    dwulicowi i bezlitosni.
    • matylda1001 Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 05.07.08, 19:56
      Nie chcę Cię dobijać ale rozumu to brakowało Tobie a nie Twojej
      matce. Ona chyba dobrze wiedziała, że nie dojrzałaś do
      macierzyństwa. Jeśli dobrze zrozumiałam, cztery ciąże w ciągu roku,
      cztery aborcje! Pierwsza w wieku 19 lat a czwarta w wieku 20(?!) a o
      antykoncepcji to nie słyszałaś? Jeżeli tak strasznie przeżyłaś ten
      pierwszy raz to dlaczego dopuściłaś do następnych? Nie chcę Cię
      dołować ale to co sie stało to nie wina matki. Trzy razy usunęłaś
      ciążę jako młoda mężatka. Wtedy to już była decyzja Twoja i męża.
      Pora żebyś sobie wreszcie zdała sprawę z tego, że to była Twoja
      decyzja. Nie zganiaj winy na matkę. Nie próbuj robić z siebie
      ofiary. Poza tym przestań porównywać swoją historię do tego co stało
      się udziałem Agaty. Ona jest jeszcze dzieckiem i nie mogła urodzic.
      Na szczęście ma to już poza sobą. Jeżeli takie kobiety jak Ty będą
      jątrzyć, judzić i przypominać to ona rzeczywiście popadnie w jakąś
      paranoję. Te wszystkie opowiastki o paznokietkach i maleńkich
      piąstkach zrobia prawdziwe spustoszenie w psychice dziewczynki.
      Dajcie jej żyć normalnie.
      Ps. Jeszcze jedna sprawa. Znam kilka kobiet po aborcji, rozmawialam
      z nimi. Wszystkie twierdzą, że do czasu gdy wybuchła ta nagonka, gdy
      zaczęto na każdym kroku pleść bzdury o dziecięciu poczętym, one żyły
      spokojnie. Każda z nich przebolała decyzję, żadna do dziś nie żałuje
      tego co zrobiła bo ich decyzje były przemyślane. Dopiero te
      idiotyzmy sprawiły, że gdzieś tam w głębi poczuły się gorsze. Nie,
      to nie wyrzuty sumienia, nie poczucie winy ale poczucie, że
      społeczeństwo osądza je żle nie wnikając w ich sytuację i motywacje.
      Już Goebels powiedział, że kłamstwo powtarzane wiele razy staje się
      prawdą. Tak i te bzdury wygłaszane przez przeciwników aborcji moga
      zrobić wielkie spustoszenie w umysle tej małej. Zajmijcie się swoimi
      sprawami.
      • Gość: OK Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: *.hsd1.ca.comcast.net 05.07.08, 20:16
        > Ps. Jeszcze jedna sprawa. Znam kilka kobiet po aborcji, rozmawialam
        > z nimi. Wszystkie twierdzą, że do czasu gdy wybuchła ta nagonka, gdy
        > zaczęto na każdym kroku pleść bzdury o dziecięciu poczętym, one żyły
        > spokojnie. Każda z nich przebolała decyzję, żadna do dziś nie żałuje
        > tego co zrobiła bo ich decyzje były przemyślane. Dopiero te
        > idiotyzmy sprawiły, że gdzieś tam w głębi poczuły się gorsze. Nie,
        > to nie wyrzuty sumienia, nie poczucie winy ale poczucie, że
        > społeczeństwo osądza je żle nie wnikając w ich sytuację i motywacje.

        Nalezy zamknac morde spoleczenstwu, zeby nie czuly sie gorsze. Jakie tam zycie
        ludzkie?. Moze zaczyna sie po kilku tygodniach, moze po urodzeniu. Kazda
        definicja musi wziasc pod uwage wygode. A ci co mysla inaczej. Zamknac. A
        nienarodzone dzieci? Nie maja glosu wiec nie trzeba sie przejmowac. Byle bylo
        dobre samopoczucie.
        • matylda1001 Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 05.07.08, 22:57
          >Nalezy zamknac morde spoleczenstwu, zeby nie czuly sie gorsze.<

          Ja bym to określiła inaczej ale sens byłby taki sam. "Nie sądzcie,
          żebyście nie byli sądzeni". Niektórym się wydaje, że problem aborcji
          dotyczy wesołych panienek puszczających sie po dyskotekowych
          toaletach. Nic podobnego, takie potrafia się zabespieczyć a jak
          przytrafi sie wpadka to zawsze można urodzić i zostawić w szpitalu
          albo... wyrzucić do śmitnika. Chyba nie znajdzie sie nikt, kto o
          takim przypadku nie słyszał. Prawo do aborcji jest potrzebne
          bogobojnym mężatkom, takim, które zazwyczaj i tak mają więcej dzieci
          niż są w stanie wykarmić. Są względy medyczne i gwałt, nawet
          małżeński. Jeżeli kobieta uważa, że dziecko zaczyna się od poczęcia
          to go nie zamorduje, wszystko jedno jak poczętego. Jeżeli jednak
          uważa, że najpierw jest embrion, potem płód a dziecko dopiero po
          urodzeniu, to taka idiotyczna nagonka ją krzywdzi. Każdy ma prawo do
          własnej oceny i postępowania zgodnie z własną moralnością. Tym
          bardziej, że NIKT tak naprawdę nie wie jak z tym jest. Juz chyba
          wystarczy tej wojny ideologicznej, trwa blisko 20 lat i jak widac
          nikt, nikogo nie przekonal. Każda strona trwa przy swoim zdaniu.
          Przeciwnicy aborcji głośno wrzeszczą, narzucają wszystkim własny
          światopogląd a niechby jeden z drugim powiedzial co zrobił dla
          dzieci juz urodzonych. Ile dzieci zabrał z Domu Dziecka do swojego
          domu i wychowuje tak, jak dziecko sobie na to zasłużyło. No słucham,
          tylko proszę się nie pchać............................. Co nikt???
          • a.giotto Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 05.07.08, 23:09
            istnieją poważne przesłanki, żeby sądzić, że aborcja stanowi formę dyskryminacji
            człowieka. A żyjemy w czasach i w społeczeństwie opartym na zakazie
            dyskryminacji. Dlatego nie można zostawić tej sprawy.

            matylda1001 napisała:


            > małżeński. Jeżeli kobieta uważa, że dziecko zaczyna się od poczęcia
            > to go nie zamorduje, wszystko jedno jak poczętego. Jeżeli jednak
            > uważa, że najpierw jest embrion, potem płód a dziecko dopiero po
            > urodzeniu, to taka idiotyczna nagonka ją krzywdzi. Każdy ma prawo do
          • Gość: OK Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: *.hsd1.ca.comcast.net 06.07.08, 00:22
            > takim przypadku nie słyszał. Prawo do aborcji jest potrzebne
            > bogobojnym mężatkom, takim, które zazwyczaj i tak mają więcej dzieci
            > niż są w stanie wykarmić.

            Gdzie?. W Europie? Najmniej moga wykarmic najbogatsze kraje. Jak Niemcy, gdzie
            przyrost naturalny jest nizszy niz w Polsce. Gdyby nie Turcy i imigrujacy
            Polacy, Niemcy juz bylyby w stanie katastrofy.
            Co do sadzenia, za kazde morderstwo jest sad. Za wyjatkiem tych najbardziej
            bezbronnych ktorych uczciwi ludzie chca bronic, nawet zywic i adoptowac. Ale ci
            z "prawem" do zabijania odrzucaja nawet oferte uratowania zycia ludzkiego z
            minimalnymi konsekwencji dla tych
            co chca tylko zamordowac i miec spokoj. Denerwuje ich tylko jak ktos chce bronic
            ludzkiego zycia. To takie zacofane, nieprawda?

            >Jeżeli kobieta uważa, że dziecko zaczyna się od poczęcia
            > to go nie zamorduje, wszystko jedno jak poczętego.

            Niestety te ktore uwazaja inaczej czesto nie sa nawet w stanie pisac
            ortograficznie, ale moga sobie "się zabespieczyć" w jedynie sluszne poglady.

            > bardziej, że NIKT tak naprawdę nie wie jak z tym jest. Juz chyba
            > wystarczy tej wojny ideologicznej, trwa blisko 20 lat i jak widac
            > nikt, nikogo nie przekonal.

            Wojna ideologiczna trwa od czasu PRLu gdzie wymordowali ponad 6 milionow
            nienarodzonych i Polska jest teraz w zapasci demograficznej.
            • matylda1001 Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 06.07.08, 00:38
              Zaczyna sie to, co przewidywałam. Nie dam sie wciągnąć w
              ideologiczną pyskówkę, która do niczego nie prowadzi. Trwaj sobie w
              swoim przekonaniu ale pozwól mi miec własne zdanie. Niech każdy
              pilnuje siebie a inni niech mu nic nie narzucają.
              • Gość: OP Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: *.hsd1.ca.comcast.net 06.07.08, 01:48
                > Zaczyna sie to, co przewidywałam. Nie dam sie wciągnąć w
                > ideologiczną pyskówkę, która do niczego nie prowadzi. Trwaj sobie w
                > swoim przekonaniu ale pozwól mi miec własne zdanie. Niech każdy
                > pilnuje siebie a inni niech mu nic nie narzucają.

                Zycie ludzkie to zycie ludzkie!!! Tylko ideologowie chca nam wmowic ze to zycie
                robaka co sie rozwija w lonie kobiety. Tutaj zaczyna sie ideologia, glupota i
                zbrodnia.
          • Gość: OP Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: *.hsd1.ca.comcast.net 06.07.08, 01:45
            > Ja bym to określiła inaczej ale sens byłby taki sam. "Nie sądzcie,
            > żebyście nie byli sądzeni". Niektórym się wydaje, że problem aborcji
            > dotyczy wesołych panienek puszczających sie po dyskotekowych

            Chybione!! Nikt nie pyta jak te panienki zaszly w ciaze. Ludzi obchodzi zycie
            ludzkie. Zajscie w ciaze to poczatek zycie ludzkiego. LUDZKIEGO!!! Tej Agacie
            ofiarowali adopcje jej i jej dziecka. Nikt sie nie wypowiadal negatywnie o
            dziewczynce. Nikt jej nie sadzil. Ale nawet to potwornie irytowalo sily postepu.
            • Gość: Bilbo Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: 137.204.223.* 06.07.08, 08:00
              Bredzisz... Otrzyj piane i idz do kosciola.
      • a.giotto Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 05.07.08, 20:48
        ewidentnie żyjemy w czasach, w których trudno utrzymać "spokój sumienia". I to
        niezależnie od aktualnie zajmowanej pozycji i "zasług"




        matylda1001 napisała:


        > Ps. Jeszcze jedna sprawa. Znam kilka kobiet po aborcji, rozmawialam
        > z nimi. Wszystkie twierdzą, że do czasu gdy wybuchła ta nagonka, gdy
        > zaczęto na każdym kroku pleść bzdury o dziecięciu poczętym, one żyły
        > spokojnie. Każda z nich przebolała decyzję, żadna do dziś nie
        • Gość: OP Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: *.hsd1.ca.comcast.net 06.07.08, 00:33
          > ewidentnie żyjemy w czasach, w których trudno utrzymać "spokój sumienia". I to
          > niezależnie od aktualnie zajmowanej pozycji i "zasług"

          O nie! Jestesmy w czasach zaniku sumienia. I nie nalezy go budzic jakims
          gadaniem, bo te co usunely zaczna sie zle czuc. Nie wolno sie zle czuc jesli
          zrobilo sie zle. A jesli juz ktos sie czuje zle to musi zwalic wine na innych,
          ktorzy odwazaja sie publicznie powiedziec prawde o aborcji. Dlaczego maja sie
          zle czuc, jesli wiedza ze ci co bronia ludzkiego zycia od poczatku do konca (od
          poczecia do naturalnej smierci), to zacofani glupcy?. Sumienie ma jednak to do
          siebie ze gryzie.
          • Gość: OP Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: *.hsd1.ca.comcast.net 06.07.08, 01:55
            >A jesli juz ktos sie czuje zle to musi zwalic wine na innych,
            > ktorzy odwazaja sie publicznie powiedziec prawde o aborcji.

            Np. piwi77 ponizej
          • Gość: Bilbo Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: 137.204.223.* 06.07.08, 08:00
            Z prawda jest jak z d.pa. Kazdy ma swoja.
            • Gość: OP Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: *.hsd1.ca.comcast.net 06.07.08, 18:30
              > Z prawda jest jak z d.pa. Kazdy ma swoja.

              Ludzie tacy jak ty nie rozumieja np. nauki. Dyskusja jest mniej wiecej taka: tym
              wierzysz w prawa Newtona a ja w latanie na perskim dywanie.
              Czyli kazdy ma swoja prawde. Zycie ludzkie zaczyna sie w bardzo okreslonym
              momencie i jest LUDZKIE. Wg ciebie to moze byc robacze, zlepek etc. Cos jak z
              tym perskim dywanem. Dyskusja nie ma sensu. Niestety w imie twojej "prawdy"
              popelnia sie masowe zbrodnie.
              • Gość: Bilbo Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: *.brutele.be 07.07.08, 07:44
                POczytaj nauki kosciola i ustalenia soboru wiedenskiego. Kiedy to kosciol uznal
                , ze czlowiek zaczyna sie 40 dni po urodzeniu(dla chlopcow) i 80 dla
                dziewczynek. Tzw koncepcja hylomorficzna Sw Tomasza z Akwinu. Nie byl to moment
                poczecia.

                Ja nauki nie kwestionuje. TO Ty jej nie rozumiesz i za czlowieka uznajesz zlepek
                komorek z 46-cioma chromosomami. Czlowiek to nie tylko cialo chlopcze...
                • mg2005 Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 08.07.08, 23:19
                  Gość portalu: Bilbo napisał(a):

                  > zlepe
                  > k
                  > komorek z 46-cioma chromosomami.

                  Ty też jesteś 'zlepkiem komórek'...


                  >Czlowiek to nie tylko cialo chlopcze...

                  8-tygodniowy płód ma funkcjonujący mózg...
                  • Gość: Bilbo Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: *.brutele.be 08.07.08, 23:25
                    I ogon i szczatkowe skrzela...
                    • opornik4 Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 08.07.08, 23:54
                      "Agata" napisala w swoim pamietniku:

                      Gdy cialo i serce krwawia, dusza szuka ukojenia.

                      Jestem zmeczona... zyciem
                      Chce juz wreszcie zasnac... i nigdy sie nie obudzic
                      W mych snach widze aniola-czarnego... to znak
                      Teraz smierc moja jedyna przyjaciólka jest, której chce sie oddac...

                      Kiedys przyjdzie taka pora
                      Gdy spacerujac po cmentarzu
                      Ujrzysz mój nagrobek na którym napisano:
                      Zbyt slaba by zyc... zbyt silna by umierac
                      ----------------------------------------------------------

                      Ty,-bilbo- to normalna szuja jestes.
                      • Gość: Bilbo Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: *.chu-charleroi.be 09.07.08, 10:09
                        A Ty jestes nawiedzona aborcjonistka, ktora przymuszajac innych do tego, czego
                        sama nie mogla uczynic (urodzic) szuka jakiegos ukojenia.

                        Smiem twierdzic, ze to szczyt hipokryzji. Czujesz sie wina? W ten sposob nie
                        zmazesz winy. Wg KK jestes morderczynia i popelnnilas czterokrotnie grzec
                        smiertelny...

                        Ale ja nie jestem katolikiem. Dla mnie jestes tragicznie doswiadczona kobieta,
                        ktora czterokrotnie stanela wobectrudnej decyzji i czterokrotnie postapila jak
                        dyktowal jej rozum, chowajac sumienie do kieszeni. Kosciol namieszal Ci w glowie.
                        • opornik4 Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 09.07.08, 23:52
                          Bilbo napisał(a):
                          >W ten sposob nie
                          > zmazesz winy. Wg KK jestes morderczynia i popelnnilas czterokrotnie grzec
                          > smiertelny...

                          Moja wine zmazal Jezus,poprzez swoja smierc m.in.za mnie.
                          W Kosciele jestem umilowanym Dzieckiem Bozym - nie morderczynia.
                          Kosciol w glowie mi nie namieszal,bo zrozumialam groze tego co sie stalo,zanim
                          jeszcze trafilam do Kosciola.
                      • dwa-filary Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 09.07.08, 14:33
                        I mówisz mi ,ze to są słowa 14 letniej dziewczynki hahaha. Kobieto idz się
                        leczyć,a jeżeli to Ty i Tobie podobni ją do tego sprowokowaliście.Żegnam
                        • opornik4 Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 09.07.08, 23:58
                          dwa-filary napisała:

                          > I mówisz mi ,ze to są słowa 14 letniej dziewczynki hahaha.

                          Ale o ktorym tekstcie mowisz?
                          Podaj link.
                          • matylda1001 Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 10.07.08, 00:17
                            > Ale o ktorym tekstcie mowisz? Podaj link.

                            Sądzę, że o tym:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=81763770&wv.x=1&a=81903954
                            No cóż, ja też uważam, że nie jest to tekst na miarę 14-letniego
                            dziecka. Wprawdzie egzaltacji w tym sporo a ta jest właściwa dla
                            tego wieku ale nie, ktoś wykorzystuje po prostu sytuację. Jeśliby
                            się jednak okazało, że dziewczynka sama to napisała, to ci, którzy
                            przyczynili sie do takich jej wniosków będą smażyć sie w piekle.
                            Sprawę trzeba było załatwić szybko i bez rozgłosu, jak najmniej
                            boleśnie dla dziewczynki a nie teraz ronić łzy nad zaszczutym
                            dzieckiem.

                            • opornik4 Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 10.07.08, 14:28
                              matylda1001 napisała:

                              > > Ale o ktorym tekstcie mowisz? Podaj link.
                              >
                              > Sądzę, że o tym:
                              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=81763770&wv.x=1&a=81903954
                              > No cóż, ja też uważam, że nie jest to tekst na miarę 14-letniego
                              > dziecka. Wprawdzie egzaltacji w tym sporo a ta jest właściwa dla
                              > tego wieku ale nie, ktoś wykorzystuje po prostu sytuację.

                              Nie wiem czy ten tekst napisala samodzielnie
                              - umiescila go jednak na swoim blogu.

                              > Sprawę trzeba było załatwić szybko i bez rozgłosu, jak najmniej
                              > boleśnie dla dziewczynki a nie teraz ronić łzy nad zaszczutym
                              > dzieckiem.

                              Nie dalo sie zalatwic tej sprawy "szybki i bez rozglosu",
                              bo ONA CHCIALA TO DZIECKO URODZIC.
                              Dlatego zwrocila sie o pomoc do ksiedza.
                              Pozniej zostala zaszczuta przez swoja matke i dzialaczki proaborcyjne.
                              Rodzice chlopaka tez swoje dolozyli,bo go przeniesli do innej
                              szkoly,chyba im tez zalezalo na takim rozwiazaniu sprawy.
                              Jeszcze raz podkreslam - ta ciaza nie byla z gwaltu.
                              Mlodzi ponad rok chodzili ze soba,ich wzajemna sympatia byla znana
                              w calej szkole.

                              Dziewczyno - nie ma mozliwosci usuniecia ciazy bezbolesnie.
                              Tym bardziej,ze "Agata" kochala i bardzo przezyla ich rozstanie.
                              • matylda1001 Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 10.07.08, 18:34
                                >Nie dalo sie zalatwic tej sprawy "szybki i bez rozglosu",bo ONA
                                CHCIALA TO DZIECKO URODZIC.<

                                Od kiedy chciała? od chwili jak zaczęła za nią podążac pielgrzymka
                                rozentuzjazmowanych babsztyli z księdzem na czele? Gdyby oni dziecku
                                nie namieszali w głowie, nie prześladowali, gdyby nie straszyli to
                                dziewczynka już pomału zapominałaby o całej sprawie, ale nie! chodzi
                                o to, żeby jątrzyć, wzbudzić w niej wyrzuty sumienia, żeby uwierzyła
                                jaka to jest zła, jaka nieszczęśliwa, jak to własna matka zrobiła
                                jej krzywdę. Niestety stała się bohaterką, może nawet wyniesiecie ją
                                na ołtarze jako niewinną ofiarę aborcyjnej przemocy. Zobaczysz, że
                                to się żle skończy.

                                >Rodzice chlopaka tez swoje dolozyli,bo go przeniesli do innej
                                szkoly,chyba im tez zalezalo na takim rozwiazaniu sprawy<

                                Wcale im sie nie dziwię. To ich dziecko i mają obowiązek go
                                chronić. Mało tego co zrobili z dziewczyną to jeszcze im chłopaka do
                                kompletu brakuje!

                                >Jeszcze raz podkreslam - ta ciaza nie byla z gwaltu.
                                Mlodzi ponad rok chodzili ze soba,ich wzajemna sympatia byla znana
                                w calej szkole<

                                Takich sympatii pełne ławki w parkach, pełne ogródki piwne, pełne
                                kina. Pobawili sie w dorosłych, to prawda, ale nie mów mi, że się
                                kochali, że mieli plany na przyszłość, że to było na poważnie.
                                Kiedyś też byłam w ich wieku a i dzieci mam.

                                >Dziewczyno - nie ma mozliwosci usuniecia ciazy bezbolesnie.
                                Tym bardziej,ze "Agata" kochala i bardzo przezyla ich rozstanie.<

                                Rozstanie pewnie bardziej przeżyła niż zabieg. Pewnie uważa, że się
                                zawiodła na chłopaku. To jet przeżycie na miare jej wieku.
                                Nieszczęśliwa miłość, ot, co. A ciążę można usunąć bezboleśnie jak
                                się do tej sprawy podejdzie odpowiedzialnie i nie obciąża umyslu
                                dziecka ideologicznymi dywagacjami. Dziewczynka chciała, Sąd wyraził
                                zgodę, lekarz się znalazł... o czym tu jeszcze dyskutować.



                            • a.giotto Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 10.07.08, 15:48
                              matylda1001 napisała:

                              > Sprawę trzeba było załatwić szybko i bez rozgłosu, jak najmniej
                              > boleśnie dla dziewczynki a nie teraz ronić łzy nad zaszczutym
                              > dzieckiem.

                              jest coś takiego jak NATURA, która nie przebacza, nigdy. Dopada cię
                              w najmniej spodziewanym momencie. Możesz szczegółowo zaplanować
                              zbrodnię, jak Raskolnikow, myślisz, że zrobisz to "szybko i
                              bezboleśnie"... Wydaje ci się nawet, że dzięki tej zbrodni uda ci
                              się zrobić wiele dobrego... Jak to się kończy? Przeczytaj jeszcze
                              raz "Zbrodnię i karę"
                              • matylda1001 Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 10.07.08, 18:39
                                Dajże spokój. To co piszesz może dotyczy zbrodni ale zbrodnia z
                                omawianą sprawa nie ma nic wspólnego.
                          • dwa-filary Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 10.07.08, 16:39
                            opornik4 napisała:

                            > dwa-filary napisała:
                            >
                            > > I mówisz mi ,ze to są słowa 14 letniej dziewczynki hahaha.
                            >
                            > Ale o ktorym tekstcie mowisz?
                            > Podaj link.
                  • Gość: Bilbo Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: *.chu-charleroi.be 09.07.08, 10:17
                    Oczywiscie , ze jestem zlepkiem. Moje miesnie sa zlepkiem miocytow, mozg
                    zlepkiem nuronow, watroba zlepkiem hepatocytow...
                    Wszystko ladnie opakowane tkanka laczna, ktora rowniez jest zlepkiem komorek,
                    wlokien...

                    I jak ten zlepek funkcjonuje!!! Twor o bardziej skomplikowanej organizacji, niz
                    jednokomorkowce... Komorki ukladaja sie w tkanki, tkanki w narzady, narzady w
                    organim... Wszystko to zlepek... Wazne jak zlozony w jedna calosc...

                    4 chromosomow nie czyni mie czlowiekiem. Czlowiek to istota biologiczna, ale
                    posiadjaca to "cos", co niektorzy nazywaja dusza, inni swiadomoscia.

                    Zabawne, ze kosciol niegdys tak bardzo bronil idei czlowieka i nawet potepial
                    tych, ktorzy go rowno ze zwierzetami usadowili (Darwin). Teraz zas koronnym
                    argumentem jest biologiczna natura plodu - jego DNA.

                    Podam moze inny przyklad.

                    Piekny motyl - dajmy na to paz krolowej. Dorosla foma, czyli imago przeobraza
                    sie z larwy. Larwa ma ta sama ilosc chromosomow, to samo DNA, ale nikt normalny
                    larwy motylem nie nazwie. Motylem larwa dopiero sie stanie. Albo moze sie stac.
                    Mimo, ze larwa i imago to sa stadia rozwojowe tego samego osobnika, nikt nie
                    nazwie larwy motylem.

                    Dlatego nazywanie plodu czlowiekiem uwazam za swiadoma manipulacje dokonywna
                    przez przeciwnikow prawa do wyboru.
                    • majaa Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 09.07.08, 12:04
                      Gość portalu: Bilbo napisał(a):

                      >
                      > Dlatego nazywanie plodu czlowiekiem uwazam za swiadoma manipulacje
                      dokonywna
                      > przez przeciwnikow prawa do wyboru.

                      Nazywanie zaś aborcji bardzo eufemistycznym słowem "zabieg" - choć
                      wiadomo, o co chodzi - uważam za świadomą manipulację, dokonywaną
                      przez przeciwników prawa do życia.
                      • Gość: Bilbo Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: *.chu-charleroi.be 09.07.08, 12:31
                        Widocznie nie wiesz co to znaczy manipulacja...

                        To jest zabieg. Zabieg medyczny.
    • jdbad Nie chce mi się z tobą gadac. 05.07.08, 20:30

      • a.giotto Re: Nie chce mi się z tobą gadac. 05.07.08, 21:07
        przynajmniej jesteś szczera....

        Ciekawy wątek, ku przestrodze wielu naiwnych


        jdbad napisała:

        >
    • piwi77 Jedyny, co tak na prawdę u nas popiera aborcję, 05.07.08, 20:49
      choć co prawda tylko tę podziemną, to jest kościół katolicki,
      • Gość: OP Re: Jedyny, co tak na prawdę u nas popiera aborcj IP: *.hsd1.ca.comcast.net 06.07.08, 01:52
        > choć co prawda tylko tę podziemną, to jest kościół katolick

        Na tym polegala propaganda Goebbelsa, Lenina i innych postempakow.
        Obwinic niewinnych, wychwalac zbrodnie i zbrodniarzy.
        • Gość: Bilbo Re: Jedyny, co tak na prawdę u nas popiera aborcj IP: 137.204.223.* 06.07.08, 08:02
          KK am wiecej wprawy w sianiu propagandy niz 1000 Goebbelsow.

          koncu od 2000 lat ludziom wciskaja.
          • Gość: OP Re: Jedyny, co tak na prawdę u nas popiera aborcj IP: *.hsd1.ca.comcast.net 06.07.08, 18:32
            Gość portalu: Bilbo napisał(a):

            > KK am wiecej wprawy w sianiu propagandy niz 1000 Goebbelsow.
            >
            > koncu od 2000 lat ludziom wciskaja.

            Od 2000 lat mowia tylko JEDNA prawde. Goebbels i ty znaja ich wiele (na kazda
            okazje). Tutaj dajesz przyklad ze pieprzysz co ci slina na jezyk przyniesie i
            nazywasz to "twoja prawda"
            • Gość: Bilbo Re: Jedyny, co tak na prawdę u nas popiera aborcj IP: *.chu-charleroi.be 07.07.08, 09:46
              Hehehe. Jedna pawde... TO sie usmialem. KK zmienia doktyne w zaleznosci od
              kozysci, jakie pzynosi jej wpajanie maluczkim. Ludzie niezdolni myslec
              samodzielnie biora to za pawde objawiona. Wielu ogniem i mieczem nioslo ta pawde
              innym. Dzisiaj dzieje sie dokladnie to samo.

              Goebbels to przy KK maly pikus.
    • marrgotta Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 05.07.08, 23:33
      jeżeli chodzi o aborcję mam na ten temat kontrowersyjne poglądy.
      Uważam, że powinna być półlegalna, jak do tej pory. Z jednej strony
      jeżeli kobieta jest naprawdę zdecydowana , by usunąć ciążę - zrobi
      to. Pozostałe nie będą traktować aborcji jako rodzaju antykoncepcji
      ze względu na brakl oficjalnego przyzwolenia. Ponadto cena, którą
      trzeba zapłacić za "podziemny" zabieg trochę odstrasza od
      ryzykowania "wpadki". Zaraz mnie zjedzą...
      • dcio skuteczniej zapobiegac morderstwom 06.07.08, 00:01
        Coz posyp[my glowe popiolem i przyznajmy sie , ze namawiania do
        morderstwa dziecka Agaty byly skuteczne a my Polacy nie
        przeciwstawislismy sie skutecznie zbrodni.

        Trzeba bylo odizolowac Agate od toksycznej matki jak to zreszta
        zrobil sad ale pod naciskiem zydokomuny sie wycofal.

        Teraz nalezy doprowadzic do sprawiedliwego skazania osob winnych
        morderstwa.

        Nasze dzialania nie powinny sie ograniczac jedynie do perswazji ale
        takrze sprawiedliwego karania zbrodniarzy.
        • Gość: Bilbo Re: skuteczniej zapobiegac morderstwom IP: 137.204.223.* 06.07.08, 08:04
          Jak dziecku trzeba tlumaczyc: aborcja byla legalna i nie wiazala sie z zabiciem
          nikogo. Na zabijanie w prawie jest paragraf.

          Wiec przestan pierniczyc. Dlaczego nie napiszesz, ze zgodzono sie na zabicie
          staruszka? Przeciez z plod prawdopodobnie rozwinie sie w dziecko,dziecko w
          czlowieka doroslego i w staruszka.

          Mamisz swoja popaganda i przeklamujesz. Idz sie z tego wyspowiadac. Klamiesz!
          • Gość: OP Re: skuteczniej zapobiegac morderstwom IP: *.hsd1.ca.comcast.net 06.07.08, 18:37
            > Wiec przestan pierniczyc. Dlaczego nie napiszesz, ze zgodzono sie na zabicie
            > staruszka? Przeciez z plod prawdopodobnie rozwinie sie w dziecko,dziecko w
            > czlowieka doroslego i w staruszka.
            >
            > Mamisz swoja popaganda i przeklamujesz. Idz sie z tego wyspowiadac. Klamiesz!

            Jest jedno co laczy rozwijajacego sie czlowieka, niemowle, doroslego i
            staruszka. ZYCIE LUDZKIE. Dlaczego sie czepiasz tylko staruszkow? Dlaczego nie
            wspomnisz ze zycie ludzkie to jeden proces. Dlaczego unikasz PRAWDY. Wolisz
            "swoja" prawde?
            • Gość: Bilbo Re: skuteczniej zapobiegac morderstwom IP: *.brutele.be 07.07.08, 07:45
              Plod nie jest jeszcze czlowiekiem. Ma pewne biologiczne cechy, ktore warunkuja
              predyspozycje do stania sie nim.
              • mg2005 Re: skuteczniej zapobiegac morderstwom 08.07.08, 23:20
                Gość portalu: Bilbo napisał(a):

                > Plod nie jest jeszcze czlowiekiem.

                Uzasadnij.
                • Gość: Bilbo Re: skuteczniej zapobiegac morderstwom IP: *.chu-charleroi.be 09.07.08, 10:29
                  POpatrz troche wyzej. Napisalem na przykladzie motyla.

                  Plod to stadium rozwojowe osobnika z gatunku Homo sapiens. Ma predyspozycje do
                  stania sie wyksztalconym osobnikiem, ktory zgodnie z przyjetymi normam nazywany
                  jest czlowiekiem. Poniewaz w definicje czlowieka wpisana jest nie tylko
                  biologiczny aspekt naszej natury. Czlowiek to istota swiadoma, spoleczna.

                  Plod jeszcze czlowiekiem nie jest. Tak jak larwa nie jest motylem.
                  • Gość: Echo Re: skuteczniej zapobiegac morderstwom IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.07.08, 16:43
                    > jest czlowiekiem. Poniewaz w definicje czlowieka wpisana jest nie tylko
                    > biologiczny aspekt naszej natury. Czlowiek to istota swiadoma, spoleczna.

                    Dlatego Singer podaje do wierzenia ze rodzice powinni miec prawo
                    do zamordowania niemowlakow bo "nie sa swiadome" i oczywiscie sa aspoleczne bo
                    budza rodzicow po nocy, chca jesc i nic nie daja w zamian. Ten sam Singer ktory
                    jest doradzil lewactwu w parlamencie hiszpanskim zeby ten nadal prawa ludzkie
                    "towarzyszom ewolucji".
                    Wyglada ze ta ksiezycowa ustawa przejdzie i nastepnym etapem bedzie
                    prawo so malzenstw z tymi towarzyszami. Oj towarzysze, towarzysze!
                    Trzeba za wszelka cene niszczyc wasza ideologie.

                    > Plod jeszcze czlowiekiem nie jest. Tak jak larwa nie jest motylem.

                    Podobnie niemowlak nie jest doroslym. Nalezy mu w tym za wszelka cene
                    przeszkodzic, mordujac go zanim jeszcze nie jest za pozno.
                    • Gość: Bilbo Re: skuteczniej zapobiegac morderstwom IP: *.chu-charleroi.be 09.07.08, 16:57
                      > Podobnie niemowlak nie jest doroslym. Nalezy mu w tym za wszelka cene
                      > przeszkodzic, mordujac go zanim jeszcze nie jest za pozno.

                      Bredzisz w malignie. Odnies sie do tego co napisalem, a nie do wlasnych urojen.
                      • Gość: Echo Re: skuteczniej zapobiegac morderstwom IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.07.08, 18:07
                        > Bredzisz w malignie. Odnies sie do tego co napisalem, a nie do wlasnych urojen.

                        Odnosze sie do konsekwencji twojego rozumowania, ktore klarownie
                        pokazuje Singer. Poniewaz bierzesz swiadomosc za punkt odniesienia,
                        wiec urodzone niemowle nie ma wiele wiecej swiadomosci niz nieurodzone. Zreszta
                        jak to zmierzyc? Zdefiniowac? Etap 234 plus 1 minuta? Mierzyc ze stoperem? Tutaj
                        widac cale bankructwo dzielenia: na ludzi i nieludzi, Zydow nie Zydow etc.
                        Szczegolnie ze nie ma zadnych biologicznych kryteriow. Ta Agata zdecydowala sie
                        na smierc dziecka z mozgiem, czujacego bol, etc. Mozesz go nazywac "plodem".
                        "larwa" etc. Ale nie zagluszysz faktow.

                        Dlatego jedynym odnosnikiem jest zycie ludzkie a nie ETAPY zycia ludzkiego.
                        Tutaj jest o wiele mniej gmatwania. Zaplodniona zygota ktora przezyje w
                        naturalnym srodowisku,
                        reprezentuje zycie ludzkie (nie jakichs tam towarzyszy malp czy robakow:
                        LUDZKIE). Dlatego wszelkie zabiegi przerywajace zycie ludzkie sa morderstem.
          • Gość: ja Re: skuteczniej zapobiegac morderstwom IP: *.chomiczowka.waw.pl 06.07.08, 19:11
            Gość portalu: Bilbo napisał(a):

            > Jak dziecku trzeba tlumaczyc: aborcja byla legalna i nie wiazala
            sie z zabiciem
            > nikogo. Na zabijanie w prawie jest paragraf.

            Prawo dopuszcza zabicie płodu z funkcjonującym mózgiem - i to jest
            rzeczywiście zbrodniczy absurd.
            Absurdem jest też twoje myślenie: skoro niemieckie prawo pozwalało
            zabijać żydów, to zabijanie żydów nie było zabijaniem :)


            >
            > Wiec przestan pierniczyc. Dlaczego nie napiszesz, ze zgodzono sie
            na zabicie
            > staruszka? Przeciez z plod prawdopodobnie rozwinie sie w
            dziecko,dziecko w
            > czlowieka doroslego i w staruszka.

            Ludzki płód jest człowiekiem - tak mówi nauka. Udowodnij, że się
            myli albo przyznaj, że jesteś nieukiem :)

            >
            > Mamisz swoja popaganda i przeklamujesz. Idz sie z tego
            wyspowiadac. Klamiesz!

            Trafnie określiłeś swoje postępowanie :)
            • Gość: Bilbo Re: skuteczniej zapobiegac morderstwom IP: *.brutele.be 07.07.08, 07:46
              Poczytaj o rozwoju embrionalnym. Pozniej sie wypowiadaj. Na razie bredzisz...
              • mg2005 Re: skuteczniej zapobiegac morderstwom 08.07.08, 23:21
                Gość portalu: Bilbo napisał(a):

                > Poczytaj o rozwoju embrionalnym.

                Oj, poczytaj, poczytaj...
            • Gość: Bilbo Re: skuteczniej zapobiegac morderstwom IP: *.chu-charleroi.be 09.07.08, 10:24
              > Prawo dopuszcza zabicie płodu z funkcjonującym mózgiem - i to jest
              > rzeczywiście zbrodniczy absurd.
              > Absurdem jest też twoje myślenie: skoro niemieckie prawo pozwalało
              > zabijać żydów, to zabijanie żydów nie było zabijaniem :)


              W III Rzeszy nie bylo.


              > Ludzki płód jest człowiekiem - tak mówi nauka. Udowodnij, że się
              > myli albo przyznaj, że jesteś nieukiem :)

              Ludzki plod jest stadium rozwojowym... Czlowiekiem sie stanie. Nie myl pojec.
              Tak mowi nauka. Jezeli chcesz sie na nia powolywac, to przynajmniej sie doucz.
      • iluminacja256 Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 06.07.08, 08:30
        Pozostałe nie będą traktować aborcji jako rodzaju antykoncepcji
        > ze względu na brakl oficjalnego przyzwolenia. Ponadto cena, którą
        > trzeba zapłacić za "podziemny" zabieg trochę odstrasza od
        > ryzykowania "wpadki". Zaraz mnie zjedzą...

        To jest traktowanie kobity jak za przeproszeniem,
        ubezwłasnowolnionej kretynki. Brak przyzwolenia społecznego już
        mielismy pzrez wieki - na panny z dzieckiem. Kończyło się to dla
        dzieci wyzywaniem od bekartów, albo samobójstwem dziewczyny w
        ciązy. A to o czym piszesz to typowea polska hipokryzja - pierwsze
        słuysze o prawie, w którym jest coś póllegalne. I dlatego za granica
        wybałuszają na Polaków oczy ;/ No chyba, z emasz w rodzinie
        ginekologa - fakt, ze wtedy bardzo zalezy na zachowaniu obecnego
        status quo, skoro za godzinę pracy wpada 1500 -2000zł
        • Gość: OP Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: *.hsd1.ca.comcast.net 06.07.08, 21:31
          > To jest traktowanie kobity jak za przeproszeniem,
          > ubezwłasnowolnionej kretynki.

          Ubezwlasnowolniona kretynka to taka ktora nie moze zapanowac nad swoim
          zachowaniem, a potem usiluje rozwiazywac problemy osobiste przy pomocy kary
          smierci dla niewinnych. Popieraja ja ubezwlasnowolnieni kretyni, ktorzy nie chca
          przyjac faktow do swiadomosci ze zycie ludzkie to zycie ludzkie.
          • iluminacja256 Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 07.07.08, 08:38
            Mało w ogóle wiesz o panowaniu nad własnym zachowaniem , mój drogi.
            To nie kobiety gwałca i nie kobiety gwałcą własnych męzów i
            przęłozonych w pracy, tak wiec nie pisz mi tu o panowaniu nad
            włanym zachowaniem i o swetej spermie gwałciciela.
    • yoma Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 06.07.08, 09:23
      Głupiś, mój rozszalały przyjacielu.
      • billy.the.kid Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 06.07.08, 10:05
        normalni ludzie piszą, mówią,rozmawiają, gadają- KArTOfLE nie.
        oni DAJą śWIADECTWO.
        • Gość: Echo Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.07.08, 00:01
          > normalni ludzie piszą, mówią,rozmawiają, gadają- KArTOfLE nie.
          > oni DAJą śWIADECTWO.

          Normalni ludzie argumentuja ze zycie ludzkie to zycie ludzkie. Groch o sciane.
          Normalni ludzie usiluja ratowac dzieci. Lewuski staraja sie ich zbluzgac od
          kartofli, katoli, glupcow (yoma) i nazywaja to rozmowa "normalnych ludzi".
          • Gość: Bilbo Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: *.chu-charleroi.be 07.07.08, 09:51
            Normalni ludzie uzywaja definicji poprawnie. dzieci sa dziecmi, a plody plodami.
            Propagandzisci natomiast mieszaja watki, sprowadzaja do absurdu. Liczy sie tylko
            jedno. Moje ma byc na wierzchu.
            • Gość: Echo Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.07.08, 16:06
              > Propagandzisci natomiast mieszaja watki, sprowadzaja do absurdu. Liczy sie tylk
              > o
              > jedno. Moje ma byc na wierzchu.

              Propagandzisci usiluja przedefiniowac zycie ludzkie na robacze, albo podzielic
              na etapy: tutaj nieludzkie (prawie glista) a minute potem juz ludzkie. A to
              tylko po to zeby moc zamordowac. To jest absurd do kwadratu!!!!!
              • dcio zbrodniarze 07.07.08, 21:28
                a zgadzam sie w 100% w czasie wojny zydole mordowali Polakow za to ,
                ze sa Polakami.

                teraz tak dzieje sie z innymi ludzmi. 4 tyg i mozna skrobac
                zawsze , 9 miesiecy jak matce groza krosty .


                marksizm wraca
    • wiaderko26 Trzeba było zaadoptować jej dziecko. 06.07.08, 18:32
      • opornik4 Re: Trzeba było zaadoptować jej dziecko. 06.07.08, 19:25
        Zglosilo sie ponad sto rodzin,gotowych adoptowac to malenstwo.
        • wiaderko26 Re: Trzeba było zaadoptować jej dziecko. 06.07.08, 21:57
          Deklaracja swoją drogą, czyny swoją.
        • matylda1001 Re: Trzeba było zaadoptować jej dziecko. 06.07.08, 23:19
          >Zglosilo sie ponad sto rodzin,gotowych adoptowac to malenstwo.<

          Acha... TO maleństwo, bo sprawa głosna. Rozumiem, że teraz te ponad
          sto rodzin pobiegnie czym prędzej do najbliższego Domu Dziecka i
          wybiorą sobie inne maleństwo, juz urodzone. Jest z czego wybierać.
          Można miec dziecko i bez zmuszania dziewczynki do robienia tego,
          czego nawet w pełni nie rozumie.

          • a.giotto Re: Trzeba było zaadoptować jej dziecko. 06.07.08, 23:33
            matylda1001 napisała:

            > >Zglosilo sie ponad sto rodzin,gotowych adoptowac to malenstwo.<
            >
            > Acha... TO maleństwo, bo sprawa głosna. Rozumiem, że teraz te ponad
            > sto rodzin pobiegnie czym prędzej do najbliższego Domu Dziecka i
            > wybiorą sobie inne maleństwo, juz urodzone. Jest z czego wybierać.

            bzdury. Oczywiście, że jestem w stanie uwierzyć, że dużo więcej niż sto rodzin
            natychmiast jest w stanie przyjąć dziecko, jakiekolwiek.


            Duby smalone pleciesz.
            W domach dziecka są dzieci, których nie można adoptować z różnych względów prawnych.
            • matylda1001 Re: Trzeba było zaadoptować jej dziecko. 07.07.08, 00:15
              >W domach dziecka są dzieci, których nie można adoptować z różnych
              względów prawnych.<

              Owszem, sa i takie, ale większośc jest do wzięcia. Problem jedynie w
              tym, że to sa dzieci albo starsze albo z defektami. Takich nikt nie
              chce.
              • adela38 Re: Trzeba było zaadoptować jej dziecko. 07.07.08, 23:55
                To prawda, ze trudniej jest adoptowac kaleke i nie kazdego na to stac.Prawda
                jest tez, ze wiekszosc dzieci w domu dziecka nie moze byc adoptowana, bo ich
                biologiczni rodzice sie ich nie zrzekli.
                Chcialabym powiedziec, ze gdyby to byla moja corka, to chcialabym by urodzila a
                potem albo ja bym wychowywala to dziecko albo oddane by bylo do adopcji.Ciaza
                nie jest niczym strasznym i nie przeszkadza w chodzeniu do szkoly, porod jest
                tez czyms naturalnym i pod wzgledem zdrowia lepszym niz skrobanka.Fakt adopcji w
                takiej sytuacji bylby okazaniem milosci temu dziecku.Do adopcji sa dlugie
                kolejki i ludzie marza o tym by dostac normalne zdrowe biale niemowle...
                Dodam, ze pisze tu matka 16-latka.
                • jdbad Re: Trzeba było zaadoptować jej dziecko. 08.07.08, 05:50
                  adela38 napisała:
                  'ludzie marza o tym by dostac normalne zdrowe biale niemowle...'

                  Matka 16-latka, czy 16-latki? Bo to sprawia pewną róznicę.
                  • matylda1001 Re: Trzeba było zaadoptować jej dziecko. 09.07.08, 00:00
                    >Matka 16-latka, czy 16-latki? Bo to sprawia pewną róznicę.<

                    Oj tak, różnica ogromna. W pierwszym przypadku najwyżej alimenty a w
                    drugim cała reszta... Poza tym co to znaczy normalne, zdrowe, białe
                    niemowle? czy jeżeli Agata miałaby urodzić nienormalne, chore i nie
                    daj Boże czarne niemowle to zapotrzebowanie byłoby mniejsze? a może
                    nie byłoby go wcale i zasiliłoby szeregi wychowanków Domu Dzicka?
                    • jdbad Re: Trzeba było zaadoptować jej dziecko. 09.07.08, 07:41
                      Pisa cmożna dużo, ale i tak nie sprawdzimy, czy nasza przedmówczyni
                      by się ewentualnie wywaiązała ze swoich obietnic.
                      Takie deklaracje to można o kant d...
    • edico Re: Co za odporność na myślenie? :(( 10.07.08, 15:39
      Najpierw jak lwy walczą o embriony a później dzieci w kapuście marynują ;((
      miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724,5443084,25_lat_za_zabojstwo_pieciorga_noworodkow.html
      • dcio idjotyzmy lewactwa 11.07.08, 01:06
        Nie tak dawno , ze 150 lat temu 15 latki rodzily dzieci i teraz tak
        jest tak u czarnych, a w Polsce robi sie z tego afere.

        Ciaza to nie choroba.
    • edico Re: Wszystkim z odpałem antyaborcyjnym 11.07.08, 06:44
      Wiesz, jakie lekarstwo jest na lotne watahy? :))
    • widokzwenus Re: Wszystkim,ktorzy popierali aborcje "Agaty": 11.07.08, 14:30
      Droga autorko. Jesteś tak samo zła jak cała reszta zaangażowana w
      sprawę. Bo to co piszesz tu niczemu nie służy, poza jątrzeniem,
      pluciem na siebie i agresją.
      Ta sprawa od początku wymagała tego by ja zostawić w spokoju. Tak
      jak ci, którzy z jednej i drugiej strony szeptali Agacie do ucha tak
      ty teraz robisz rzecz odrażającą.
      EOT
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka