Dodaj do ulubionych

Nie chce mi sie pisac na forum, bo:

20.02.09, 01:41
...i tu wstawiamy wlasny powod :o)

Od pary dni mam odraze do pracy w szczegolnosci i do ludzkosci
ogolnie - to pierwsze oczywiste po powrocie z wakacji, to drugie
jako pozostalosc po gosciu, jakiego Buszmen zwalil do domu niemal
dwa tygodnie temu a mnie dopiero w zeszly piatek udalo sie go
pozbyc. Buszmen zareklamowal swego znajomego sprzed lat jako
krzepkiego siedemdziesieciolatka-obiezyswiata podrozujacego po
swiecie w czasie gdy w USA jest zima. Dostalam niemal 80-cioletniego
niemyjacego sie dziadka z poczatkami choroby Alzheimera, ktory
paszporty i pliki tysiecy (!) dolarow amerykanskich rozsiewal gdzie
sie dalo a potem mowil ze kieszonkowcy go okradli i dzwonil na
policje, do konsulatow etc. I ktorego styl zycia polegal na tym, ze
owszem, spedza amerykanska zime poza Stanami, ale zyjac w cieplych
krajach na koszt roznych swoich znajomych, mieszkajac i stolujac sie
u nich bez jednego "dziekuje" podczas gdy swoj dom podnajmuje. Gdy
nakrylam go w nocy z latarka stojacego w drzwiach sypialni corki,
szybko rozwiazalam sprawy. Z biletem w jedna strone z Australii
przekazalismy go nastepnym znajomym, ktorzy zawiezli go na lotnisko
i dopilnowali zeby wsiadl do wlasciwego samolotu.

Czuje sie energetycznie zuzyta po takim "gosciu". Teraz odpoczywam
pracujac w domu zas Buszmen gdy juz sie zjawi po pracy, obchodzi
mnie na palcach :o) W weekend zadnych ludzi, realnych ani
wirtualnych, tylko ja i ogrod!

Pozdrawiam, majac nadzieje ze ta aspolecznosc mi przejdzie;
sygnaturka widze wyskoczyla mi stosowna...
Luiza-w-Ogrodzie
Pour vivre hereux, vivons cache: By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
Obserwuj wątek
    • mozzie2007 Re: Nie chce mi sie pisac na forum, bo: 20.02.09, 10:07
      Upaly i 120 lub 130godzinne zmiany w pracy nie dodaja entuzjamu smile Upaly sie
      skonczyly, ma nadzieje ze zmiana skurczy sie do 8 godzin w koncu tez smile i gdzie
      ten rzekomy kryzys? U nas overbooking panuje...
      • mozzie2007 Re: Nie chce mi sie pisac na forum, bo: 20.02.09, 10:09
        a te zera to mi z martwicy mozgu wyskoczyly... 12 i 13 godzin w pracy smile a
        wczoraj mnie w kolejce przetrzymalo bo inny pociag sie zepsul na stacji i ani w
        jedna ani w druga manke... i w domciu po 7 wieczorem hehe. Chyba zaczne laptop
        wozic ze soba big_grin
    • nadau_pl Nie tylko Tobie 20.02.09, 12:20
      www.youtube.com/watch?v=nnLYaSfo7n0
      • luiza-w-ogrodzie Nadau, jakie romantyczne sceny cytujesz :o) n/t 02.03.09, 02:49

        Luiza-w-Ogrodzie
        Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
        lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
    • ratpole Re: Nie chce mi sie pisac na forum, bo: 20.02.09, 14:51
      luiza-w-ogrodzie napisała:

      > W weekend zadnych ludzi, realnych ani wirtualnych, tylko ja i ogrod....

      ...pelen wesolych backpacker'ow? hehehe
      Pamietaj napelnic beczki po sledziach woda z wodociagu (bo susza), zeby mieli
      sie gdzie umyc!
      • luiza-w-ogrodzie Ogrod ...pelen wesolych backpacker'ow? 02.03.09, 02:46
        ratpole napisał:

        > ogrod ...pelen wesolych backpacker'ow? hehehe
        > Pamietaj napelnic beczki po sledziach woda z wodociagu (bo susza),
        zeby mieli sie gdzie umyc!

        Ach, to Ty masz t a k i e fantazje? No to pojde za ciosem: wyobraz
        sobie 600 m kw. trawnika na ktorym stoja kolorowe namioty, pelne
        kuszacych dwudziestokilkulatek roznych narodowosci, od wysokiej
        blond Norwezki, przez gadatliwa, biusciasta Wloszke po szczuplutka
        rozesmiana Tajke.

        Wszystkie stoja w kolejce do ogrodowego prysznica, zasilanego
        deszczowka z pelnych zbiornikow, ktory ogrodzony jest niedbale
        zawieszona kurtyna z bialej bawelny, przeswietlonej sloncem,
        ukazujacej apetyczna sylwetke myjacej sie backpackerki...

        To jak,kupujesz wejsciowke do ogrodu na miejsce w altanie?
        LOL

        Luiza-w-Ogrodzie
        Forum AUSTRALIA
        • ratpole Re: Ogrod ...pelen wesolych backpacker'ow? 02.03.09, 02:56
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          > Wszystkie stoja w kolejce do ogrodowego prysznica, zasilanego
          > deszczowka z pelnych zbiornikow, ktory ogrodzony jest niedbale
          > zawieszona kurtyna z bialej bawelny, przeswietlonej sloncem,
          > ukazujacej apetyczna sylwetke myjacej sie backpackerki...

          Od poczatku przypuszczalem, ze te owlosione nogi naleza do faceta hehe

          > To jak,kupujesz wejsciowke do ogrodu na miejsce w altanie?

          Rajfur!
          • luiza-w-ogrodzie Ha! Wiedzialam ze tej przynety nie zdzierzysz! 02.03.09, 03:00
            Jak Ciebie znam, Ratpole, na taki obrazek obyczajowy musiales sie
            zaczac oblizywac. Mam kontunuowac? Np obrazek cudnie zaokraglonej
            Mulatki bawiacej sie z kroliczkiem...

            ratpole napisał:

            > Od poczatku przypuszczalem, ze te owlosione nogi naleza do faceta
            hehe

            Owlosione nogi naleza do Buszmena, ktory jest niewatpliwie facetem,
            zgadzam sie.

            > > To jak,kupujesz wejsciowke do ogrodu na miejsce w altanie?
            >
            > Rajfur!

            Zara tam rajfur, przeca ja ino Ciebie na piwo zapraszam :o)


            Luiza-w-Ogrodzie
            Forum AUSTRALIA
            • ratpole Re: Ha! Wiedzialam ze tej przynety nie zdzierzysz 02.03.09, 03:12
              luiza-w-ogrodzie napisała:

              > Jak Ciebie znam, Ratpole, na taki obrazek obyczajowy musiales sie
              > zaczac oblizywac. Mam kontunuowac? Np obrazek cudnie zaokraglonej
              > Mulatki bawiacej sie z kroliczkiem...

              No coz, no fish is perfect.
              Mulatka bawiaca sie guziczkiem is what really turns me on and makes me post
              uncontrollably hehehe

              > Owlosione nogi naleza do Buszmena, ktory jest niewatpliwie facetem, zgadzam sie.

              Aha, cien owlosionych nog miedzy nogami backpackerek nalezy do bushmana? hehe

              > Zara tam rajfur, przeca ja ino Ciebie na piwo zapraszam :o)

              U nas sie mowi "piwo z cyckiem", u was pewnie "piwo z cieniem Mulatki" hehehe
              Nevertheless, invite's gladly accepted. Co masz w ekologicznej lodowce
              napedzanej wiatrem? Foster's Premium?
              • luiza-w-ogrodzie Re: Ha! Wiedzialam ze tej przynety nie zdzierzysz 02.03.09, 03:27
                ratpole napisał:

                > No coz, no fish is perfect.
                > Mulatka bawiaca sie guziczkiem is what really turns me on and
                makes me post uncontrollably hehehe

                Jakbys czytal "Kamasutre", wiedzialbys ze kobieta bawiaca sie ze
                zwierzatkiem komunikuje, chec zabawy z zupelnie innym
                zwierzatkiem... a Ty zaraz o guziczkach, jakze doslownie. A "posting
                uncontrollably" chyba zdarza sie Tobie czesciej, niz widok rzeczonej
                Mulatki?

                > Aha, cien owlosionych nog miedzy nogami backpackerek nalezy do
                bushmana? hehe

                Jesli tylko cien, to nie ma problemu, czyz nie?

                > U nas sie mowi "piwo z cyckiem", u was pewnie "piwo z cieniem
                Mulatki" hehehe

                Nie wiem, u nas Mulatek niewiele, chyba ze backpackerki z USA.

                > Nevertheless, invite's gladly accepted. Co masz w ekologicznej
                lodowce napedzanej wiatrem? Foster's Premium?

                Spoko, w pobliskim Dan Murphy maja wieeelkie lodowy pelne czego
                chcesz. What's your poison?

                Luiza-w-Ogrodzie
                .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
                Australia-uzyteczne linki
                • 4wilk Re: Ha! Wiedzialam ze tej przynety nie zdzierzysz 02.03.09, 03:43
                  Żeby nie wyjść na trolla powiem, że kiedyś myślałem o Australli, bardziej w
                  sumie o Nowej Zelandii, ale to blisko.
                  teraz zaś przywlokłem się za 40+ smile

                  pytanko:

                  > Jakbys czytal "Kamasutre", wiedzialbys ze kobieta bawiaca sie ze
                  > zwierzatkiem komunikuje, chec zabawy z zupelnie innym
                  > zwierzatkiem...

                  Nie czytałem, zresztą wątpię, żebym tam znalazł odpowiedź.
                  co oznacza, jeśli całkowicie obca dziewczyna pyta o godzinę (mimo iż właśnie
                  wyszła z pokoju hotelowego na papierosa i zaraz tam wróciła) a pokazany zegarek
                  łapie za rękę i podnosi do oczu?
                  • okka Re: Ha! Wiedzialam ze tej przynety nie zdzierzysz 02.03.09, 03:58
                    > łapie za rękę i podnosi do oczu?

                    obstawiam krótkowidztwo.
                    • luiza-w-ogrodzie Re: Ha! Wiedzialam ze tej przynety nie zdzierzysz 02.03.09, 04:00
                      okka napisała:

                      > obstawiam krótkowidztwo.

                      Oj, 4wilk chyba nie to chcial uslyszec :o)

                      Luiza-w-Ogrodzie
                      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
                      lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
                      • 4wilk Re: Ha! Wiedzialam ze tej przynety nie zdzierzysz 02.03.09, 04:05
                        zwłaszcza, że najpierw sie zaplątałem językowo (polska maniera mi wylazła 6 po
                        wpół do ósmej), potem znalazłem właściwą formę i po oczach było widać, że
                        zrozumiała, no ale dla pewności zegarek pokazałem

                        ale i tak w tym wszystkim mnie intryguje, po co kogo pytać na schodach (smoking
                        area) jak na ścianie na korytarzu 4 zegary wiszą, co prawda tylko jeden wskazuje
                        lokalny cza, ale taki duży, ze ho ho smile
                    • ratpole Re: Ha! Wiedzialam ze tej przynety nie zdzierzysz 02.03.09, 04:06
                      okka napisała:

                      > > łapie za rękę i podnosi do oczu?
                      >
                      > obstawiam krótkowidztwo.

                      Jesli przy tym wklada sobie kciuka od tej reki do ust i zaczyna ssac to na 100%
                      krotkowidztwo
                      • 4wilk Re: Ha! Wiedzialam ze tej przynety nie zdzierzysz 02.03.09, 04:14
                        > Jesli przy tym wklada sobie kciuka od tej reki do ust i zaczyna ssac to na
                        100% krotkowidztwo

                        Po pierwsze - nie ten poziom.
                        Po drugie - nie mogła tego zrobić. Była świeżo po masowej interwencji
                        dentystycznej. Rożnica w cenie usług w Polsce i Holandii zapewniła przelot i
                        kilkudniowe zwiedzanie Wrocławia darmo.
                        • ratpole Re: Ha! Wiedzialam ze tej przynety nie zdzierzysz 02.03.09, 04:17
                          4wilk napisał:

                          > Po pierwsze - nie ten poziom.
                          > Po drugie - nie mogła tego zrobić. Była świeżo po masowej interwencji
                          > dentystycznej. Rożnica w cenie usług w Polsce i Holandii zapewniła przelot i
                          > kilkudniowe zwiedzanie Wrocławia darmo.

                          A ja myslalem, ze ja jestem dziwny.
                          Sa jednak dziwy na tym swiecie o jakich mi sie nie snilo
                          Sorry, tak jakos mnie na filozofowanie zebralo w tym skadinad wesolym watku
                          • 4wilk Re: Ha! Wiedzialam ze tej przynety nie zdzierzysz 02.03.09, 04:23
                            Dobrze myślałeś - co najmniej dziwna ta Twoja filozofia.
                            Dobranoc.
                • ratpole Re: Ha! Wiedzialam ze tej przynety nie zdzierzysz 02.03.09, 04:15
                  luiza-w-ogrodzie napisała:

                  > Jakbys czytal "Kamasutre", wiedzialbys ze kobieta bawiaca sie ze
                  > zwierzatkiem komunikuje, chec zabawy z zupelnie innym
                  > zwierzatkiem...

                  Cos jest na rzeczy. Jak moja kobieta bawi sie z naszym psem, a ja w tym czasie
                  chce sie pobawic z jej guziczkiem to warczy hehehe
                  Sadzisz, ze to wplyw inteligencji wyzszej na nizsza?

                  > A "posting uncontrollably" chyba zdarza sie Tobie czesciej, niz widok
                  rzeczonej Mulatki?

                  Eeee nieeee.... czesciej (codziennie) widuje sekretarke. No dobra, Hinduska, nie
                  Mulatka hehe

                  > Jesli tylko cien, to nie ma problemu, czyz nie?

                  Nie zajarzylas. Cien owlosionych nog bushmana miedzy gladkimi nogami
                  backpackerek na tym kapielowym muslinie w ogrodzie-z-Luiza w altanie w
                  charakterze bileterki hehe

                  > Spoko, w pobliskim Dan Murphy maja wieeelkie lodowy pelne czego
                  > chcesz. What's your poison?

                  See hon, trouble is I do not drink hehe
                  • luiza-w-ogrodzie Re: Ha! Wiedzialam ze tej przynety nie zdzierzysz 02.03.09, 04:23
                    ratpole napisał:

                    > Cos jest na rzeczy. Jak moja kobieta bawi sie z naszym psem, a ja
                    w tym czasie chce sie pobawic z jej guziczkiem to warczy hehehe
                    > Sadzisz, ze to wplyw inteligencji wyzszej na nizsza?

                    Nie wiem - zalezy co warczy - kobieta, pies czy guziczek?

                    > Eeee nieeee.... czesciej (codziennie) widuje sekretarke. No dobra,
                    Hinduska, nie Mulatka hehe

                    Dlatego Mulatka tak Ciebie porusza - I see...

                    > Nie zajarzylas. Cien owlosionych nog bushmana miedzy gladkimi
                    nogami backpackerek na tym kapielowym muslinie w ogrodzie-z-Luiza w
                    altanie w charakterze bileterki hehe

                    Prysznic pomiesci tylko jedna osobe :o)

                    > See hon, trouble is I do not drink hehe

                    Nie wierze - piszesz to wszystko na trzezwo?

                    PS. Zgadzam sie ze watek wyszedl calkiem wesoly - tak to jest jak
                    sie swintuszy w godzinach pracy ;o)

                    Luiza-w-Ogrodzie
                    Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
                    lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
                    • ratpole Re: Ha! Wiedzialam ze tej przynety nie zdzierzysz 02.03.09, 04:33
                      luiza-w-ogrodzie napisała:

                      > PS. Zgadzam sie ze watek wyszedl calkiem wesoly

                      Robie co moge, zeby zatrzec w Twej pamieci wspomnienie tego traumatycznego
                      przezycia, kiedy nakrylas corke z latarka w drzwiach sypialni Waszego goscia hehe
                      • luiza-w-ogrodzie You've got it SO totally, like, wrong 02.03.09, 04:48
                        ratpole napisał:

                        > Robie co moge, zeby zatrzec w Twej pamieci wspomnienie tego
                        traumatycznego przezycia, kiedy nakrylas corke z latarka w drzwiach
                        sypialni Waszego goscia he he

                        Zeby chociaz bylo na co popatrzec, tobym sie nie dziwila, ale
                        niemalze 80-latek z nadwaga... you've got it SO totally, like,
                        wrong! Bleurgh, barf and yuck!!! Jestes obrzydliwy, yggg, ide zrobic
                        sobie mietowa herbate (tak mnie zemdlilo) i wracam do pracy - a Ty
                        idz spac, jesli masz zamiar pisac takie obrzydlistwa. Twoje fantazje
                        za daleko poszly tym razem. Jestem oficjalnie urazona. Over and out.

                        Luiza-w-Ogrodzie
                        Forum AUSTRALIA
                    • 4wilk Re: Ha! Wiedzialam ze tej przynety nie zdzierzysz 02.03.09, 09:03

                      > Dlatego Mulatka tak Ciebie porusza - I see...

                      totalnie nie wiem o czym mówicie, ale całkowicie się solidaryzuję
                      tez nie mogłem kiedyś oderwać oczu od "nowych" Francuzek po Arabach czy "nowych"
                      Niemek po Turkach
                      jest zresztą naukowo dowiedzione, że mieszańce mają lepszy fenotyp od
                      przedstawicieli składników wejściowych
                      statystycznie rzecz biorąc naturalnie smile
    • luiza-w-ogrodzie Psy zabily 3 z naszych krolikow :o(::: 05.05.09, 05:39
      W sobote wieczorem ktos postanowil zrobic swoim pieskom frajde i
      poszedl z nimi na spacer spusciwszy je ze smyczy. Z rozmow z
      sasiadami i policja wyniklo ze wpadly do kilku ogrodow przy naszej
      ulicy, wlazac nawet na werandy a w naszym ogrodzie przeskoczyly
      niski plotek kroliczego ogrodu i dostaly sie do ich klatki od gory,
      rozdzierajac siatke. Wlasciciel wpadl do ogrodu pewnie w czasie gdy
      jego psy masakrowaly nasze kroliki, otworzyl drzwi kroliczej zagrody
      zeby uwolnic swoich ulubiencow, psy jeszcze wywlokly cialka na
      zewnatrz, po czym wszyscy uciekli. My bylismy w tym czasie w domu i
      niczego nie slyszelismy! Dopiero wczoraj rano gdy poszlam do ogrodu
      znalazlam 3 trupki... jeden jedyny ocalal bo pewnie sie schowal w
      kacie za duza doniczka i trwal w bezruchu. Straszny zal. Jakbym
      dostala w swoje rece tego bezmyslnego skurwiela, wlasciciela
      (wlascicielke?) to chyba bym solidnie obila.

      Pracuje dzis w domu i odruchowo patrze przez okno na ogrod zeby
      zobaczyc co kroliki wyprawiaja - i przypomina mi sie ze juz ich nie
      ma. Tego ostatniego trzymamy teraz w domu, siedzi rownie osowialy
      jak ja.

      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
      • ratpole Dzike psy dingo? 05.05.09, 09:59
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Pracuje dzis w domu i odruchowo patrze przez okno na ogrod zeby
        > zobaczyc co kroliki wyprawiaja - i przypomina mi sie ze juz ich nie
        > ma. Tego ostatniego trzymamy teraz w domu, siedzi rownie osowialy
        > jak ja.

        Widzisz, tak to jest jak czlowiek nierozwaznie kombinuje z Matka Natura hehehe
        Z Matka sie zyje w zgodzie, a nie za przeproszeniem fcuk around hehe
        Czlowiek (prawdopodobnie kobieta) nierozwaznie wpuscil pare krolikow do
        Australii i wiesz co sie stalo? Trzeba bylo budowac The Great Australian
        Antirabbit Barrier hehehe
        I tu podziekujmy Naturze za sasiedzkie psy dingo, bo znowu bylaby kaszana hehe
        Ktos nieporadnie usilujacy zyc w zgodzie z Natura against all odds powinien
        wiedziec, ze kroliki i psy dingo nie chodza hand-in-hand hehe
        Teraz zaczynam sie obawiac, czy ktoregos dnia ta balia na dachu w ktorej
        zbierasz deszczowke nie wpadnie Ci do salonu i nie narobi spustoszen hehe

        > By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.

        OK, to ja nie wychodze z closetu hehe
      • osmanthus Re: Psy zabily 3 z naszych krolikow :o(::: 06.05.09, 01:58
        Lacze sie w bolu z powodu straty...
        Ale czy Wy tam nie macie plotu, bramy, furtki od frontu?
        Brama nie byla zamknieta?

        • luiza-w-ogrodzie Re: Psy zabily 3 z naszych krolikow :o(::: 06.05.09, 03:06
          osmanthus napisała:

          > Lacze sie w bolu z powodu straty...
          > Ale czy Wy tam nie macie plotu, bramy, furtki od frontu?
          > Brama nie byla zamknieta?

          Osmanthus, mamy bramy i furtki. Ale... Buszmen chyba nie domknal
          jednej - schodzil tego wieczoru po cos do garazu. Oczywiscie sie
          wykreca, ze brama byla na pewno zamknieta (bo sie mnie boi), ale
          musiala byc uchylona, inaczej nie widze jak te psy moglyby wejsc.
          Jeden z poprzednich wlasicieli domu mial dwa dobermany, wiec
          frontowe wejscia do ogrodu sa zamykane i takiej wysokosci, ze pies
          by nie przeskoczyl (policja twierdzi, ze nawet ich owczarki
          niemieckie nie dalyby rady).

          Myslelismy tez ze zagroda dla krolikow jest dostatecznie mocna zeby
          wytrzymac atak psa albo lisa. Nie przewidzielismy, ze wskocza na
          dach a tam byla sekcja pokryta tylko siatka na komary.
          Ech, gdyby tak ten wlasciciel mial psy na smyczy... gdybym wyjrzala
          do ogrodu... gdyby sasiedzi pogonili te psy w cholere... a krolikow
          jak nie ma tak nie ma :o(

          Luiza-w-Ogrodzie
          Forum AUSTRALIA
          • zmijka2009 Re: Psy zabily 3 z naszych krolikow :o(::: 07.05.09, 06:31
            Przykro mi z powodu Twojej straty, jak sobie pomysle ze mojej Gwiazdce mogloby sie cos stac...chyba bym sie zaplakala.
            Jest moim oczkiem w glowie<tak naprawde jedna z "osob"do ktorej moge sie odezwacsmile>

            Szoda ze wlasciciel zbiegl z "miejsca wypadku", gyby przynajmniej przyszedl powiadomic Ciebie o zdarzeniu mialabys szanse uratowac je<albo rozszarpac wlasciciela>
            A jak sie czuje "ocalaly"?
            • luiza-w-ogrodzie Re: Psy zabily 3 z naszych krolikow :o(::: 07.05.09, 06:42
              zmijka2009 napisała:

              > Przykro mi z powodu Twojej straty, jak sobie pomysle ze mojej
              Gwiazdce mogloby sie cos stac...chyba bym sie zaplakala.
              > Jest moim oczkiem w glowie<tak naprawde jedna z "osob"do ktorej
              moge sie odezwacsmile>

              Wiekszosc normalnych ludzi przywiazuje sie do zwierzat trzymanych
              dla przyjemnosci, nic dziwnego ze sie przejmuja ich strata. Ale np.
              kur by mi nie bylo tak zal, nie maja indywidualnosci, nie maja nawet
              imion, po prostu mieszkaja w ogrodzie i znosza jajka.

              > Szoda ze wlasciciel zbiegl z "miejsca wypadku", gyby przynajmniej
              przyszedl powiadomic Ciebie o zdarzeniu mialabys szanse uratowac
              je<albo rozszarpac wlasciciela>

              Raczej to drugie - mysle ze dlatego uciekl/a. Niestety, krolikow nie
              mozna juz bylo uratowac, zostaly zmasakrowane szybko i sprawnie.

              > A jak sie czuje "ocalaly"?

              Wystraszony. Raz go zabralam do kroliczego ogrodu, znalazl sobie
              miejsce w sloncu jak najdalej od klatki a jak tylko slonce sie
              obnizylo, wlazl w najglebsza nore wykopana pod jacaranda i nie
              wyszedl az do poludnia nastepnego dnia. Teraz trzymamy go w domu, w
              miejscu jakie zna z czasu upalow - korytarzyku kolo kuchni. Niewiele
              sie rusza i byle co go ploszy.

              W lokalnej gazecie w przyszlym tygodniu ukaze sie artykul o tym
              wypadku. Moze posluzy jako ostrzezenie dla wlascicieli malych
              zwierzat - i psow.

              Luiza-w-Ogrodzie
              Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
              lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
    • luiza-w-ogrodzie ..mam zapalenie zatok i glowa mi peka n/t 22.05.09, 01:49

    • luiza-w-ogrodzie W domu same choroby a w pracy kontrole 13.08.09, 03:39
      W domu same choroby a w pracy kontrole (audits). Jako ze jest
      czwartek, pracuje na werandzie jako jedyny (oprocz wiosennie
      liniejacego starego krolika) zdrowy ssak w naszym gospodarstwie.
      Buszmen kaszlacy od trzech tygodni w koncu dostal wczoraj
      antybiotyk, corke kaszlaca od trzech tygodni i po jednej kuracji
      antybiotykami zabiore dzisiaj do lekarza. Mala nowa kroliczka
      zlamala sobie kregoslup i jest zamknieta w malej klatce stojacej
      niedaleko mnie. Ma bezwladne tylne lapki i jesli w ciagu 10 dni sie
      nie poprawi, trzeba sie liczyc z tym, ze bedzie je miala
      sparalizowane na cale zycie. Je i pije normalnie, bawi sie sloma,
      czysci sie (o tyle, o ile moze), wiec ma wole zycia. Dostaje lek
      przeciwzapalny i wlasciwie to wszystko co mozemy dla niej teraz
      zrobic :o(

      No to tyle na dzis.
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • waldek Re: W domu same choroby a w pracy kontrole 13.08.09, 06:07
        nio...jeszcze mozesz z niej cos zrobic.
        Pasztet z krolika calkiem ......mniam...mniam...wink
        Pzdr
        Waldek
    • luiza-w-ogrodzie ...rehabilitacja kroliczki zajmuje duzo czasu 08.09.09, 02:38
      Minely cztery tygodnie odkad kroliczka zlamala sobie kregoslup.
      Dzieki cwiczeniom (krolicze fizjo!), masazom i akupunkturze juz
      chodzi i przestala sie moczyc, co bylo wskazaniem do uspienia.
      Cwiczymy ja trzy razy w dni powszednie i co 2-3 godziny w weekendy,
      duzo czasu to zajmuje ale sa efekty. Za dwa tygodnie wypuscimy ja z
      klatki do ogrodowej zagrody.

      Pracuje dzisiaj w domu, z domowego biura slysze jak kroliczka
      szelesci w klatce, pelna wigoru po napchaniu sie mleczem i trawa, i
      po wczorajszej akupunkturze. Podczas akupunktury najpierw dostaje
      same igly, potem podlacza sie do nich lekki prad:
      https://images8.fotosik.pl/88/d5a9ba6e77d2d945med.jpg

      https://images8.fotosik.pl/88/3e423c0456ef01e6med.jpg

      A na tym zdjeciu ze starym krolikiem (w pozie dywanika) - fotka
      zrobiona 3 tygodnie przed zlamaniem:
      https://images8.fotosik.pl/88/bbcf6bf6f3c6bd93med.jpg

      To tyle wiesci z krainy mchu, paproci i krolikow ;o)

      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
    • kan_z_oz Re: Nie chce mi sie pisac na forum, bo: 11.09.09, 12:58
      Nie chce mi sie pisac, bo jestem 'lazy ass' hahahahha

      Kan
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka