NO po prostu przeogromnie!!!
juz mam dosyc jego i jego zartow.
nie mozna z nim pogadac poniewaz jakikolwiek odmienny poglad, zdanie to
awantura i wyzwiska od debili i stwierdzenia "gowno wiesz","zawsze jestes
przeciwko mnie"
a jego zarty sa tak pojebane ze to szok!! facet ma 60 na karku!!!np. dzwoni
dzis do mnie ze o 13 mam byc na placu bankowym, pytam go co sie stalo> on mi
na to ze nie moze mi powiedziec ale mam byc, bo to bardzo wazne, niecierpiace
zwloki. zdenerwowalam sie, pytam czy cos z jego zdrowiem?, a moze trzeba
dopelnic formalnosci wyjazdowych.
on mi na to ze cos bardzo powaznego, ale mowic nie moze ,mam byc i koniec.
no dobra, pada jak skurwysyn ale zaczelam sie szykowac. zadzwonilam do mamy i
mowie ze ide a mama mi na to ze to byl zart ojca bo o 13 zaczyna sie na
bankowym parada gejow

no kurwa -posralo go???
i tak mam kurwa ciagle!
albo teraz jak wiecie odchudzam sie to on coodziennie dzwoni i opowiada mi ze
wlasnie wpierdala chalwe, albo ma 3 kotleciki schabowe a jak przyjade to zrobi
pyszne zapiekanki dla "coreczki"
no wkurwia mnie, wkurwia, wkurwia!!!
juz nie mam nawet ochoty z nim gadac

SZESCDZIESIECIOLATEK POWALONY!!!!