Dodaj do ulubionych

czy sa jakies maszyny dostepne dla amatorow

26.03.04, 05:00
ktore mozna podlaczyc do komputera?
Obserwuj wątek
    • millefiori Re: czy sa jakies maszyny dostepne dla amatorow 26.03.04, 08:18
      Polecam azurarke laserowa, kompatybilna z elektronicznym szydelkiem (e-
      heklownica). Jedyna wada sprzetu jest to, ze w trakcie azurowania z urzadzenia
      wydobywaja sie kleby czarnego dymu. Nie nalezy sie zbytnio nimprzejmowac,
      tylko czym predzej wywietrzyc, albo przeniesc sie z praca pod wyciag kuchenny.
      I tak obecna w porownaniu z pierwsza wersja o niebo lepsza, cichsza i sadza
      latwo sie spiera.

      Szydelko z przyczyn BHP jest oprogramowane w Basicu. Aby wspiac sie na szczyty
      najbardziej skomplikowanych wzorow (producent byl zmuszony do znacznego
      ograniczenia mozliwosci urzadzenia) nalezy szydelko tuningowac: wyjac lewa,
      hamujaca kostke chipa i przeprogramowac urzadzenie w Turbopascalu.
      Uwaga! Ostroznie nie tyle z Pascalem co z Turbo, bo zdarzaly sie juz wypadki
      zwichniecia reki w trakcie szydelkowania.
    • pierans wywiad 26.03.04, 11:08
      Dziewiarstwo: a pani, pani maryi_ann, jak pani trafila na to forum i dlaczego?
      maryi_ann:
      • maryi_ann pierans, ja ciebie pamietam jak miales 26.03.04, 17:36
        Pieransa forum czy cos tak.

        Zajrzalam na dziewiarstwo bo mnie dziewiarstwo interesuje a szczegolnie wlasnie
        przy uzyciu komputera a tu zaraz mi tam jakis domorosly technik probuje
        imponowac Basiciem i pascalem na chipie. Do niego: synku, jak ja programowalam
        Ada to ty jeszcze nie byles w projekcie. Jak chcesz pisac literature ScFi to
        musisz sie doszkolic bo tak na oko to jestes 20 lat do tylu. Dobrze ze nie
        wrzucil Forth... To wszystko powinno byc znacznie bardziej proste: jakis
        wewnetrzny interpreter ktory jest transparentny do high level language,
        najljepiej na W2000. Ale tak na oko to wyglada to forum na jaks jaczejke
        czerwonej kapeli...
        • cordonec_y_mulina Re: pierans, ja ciebie pamietam jak miales 27.03.04, 01:40
          no, wreście ktoś tego szczeniaka mirafiori usadził, bo nic tylko kłół w oczy
          tym swoim lamerskim basicem i innymi rzeczami i sie hwalił że co to nie on.
          nonormalnie jajaczejki sobie z nas tu robił i pszeszkadzał pisać. Wogle to
          młodziak strasznie jest wyszczekany, trochę to juz męczy.
          A łódzka psządka też lepsza : forum załorzyła, ale nie ma kto dbać o poziom nie
          wiem, czy dwa razy tu wpadła zajżeć to dlatego tyle sie tu pleni wątków nie na
          temat, bo nie ma komu ich kasować aż dopiero mósiał ktoś zzewnątrz przyjść i
          obsobaczyć małolata. dzieki maryiann. ale tak wogle to myśle że trzeba będzie
          stwożyć nowe forum o dziewarstwie, bo to tutaj to już chyba tylko w nazwie ma
          dziewiarstwo. Ciągle jakieś smuty co ja połowy nie to że nie rozumię ale nie ma
          sensu uwarzam. a jak sądzisz ty ?
          A co do maszyny to masz racje, oczywiście. najlepiej jakis transparentny do
          high level langage wewnętrzny interpreter. I oczywiście że na W2000 bo inaczej
          to wogle bez sensu, strasznie trzeba się namęczyć. .

          pozdr.

          cordonec

          PS : aha i pytanie mam, chociaż trochę nie natemat : jakiej muzyki słóchasz ? i
          skąd stukasz ?
          • maryi_ann cordonec 27.03.04, 04:03
            zauwarzylam ze robisz bardzo duzo bledow w jezyku polskim czy ty jestes Tatarem
            co sie zostali w Polsce po bitwie pod Legnica? Jezeli tak to jestes
            wytlumaczony w przeciwnym wypadku nie stac by cie bylo dla mnie na ciastko.
            To forum to jakas makabryczna pomylka, ale zobaczylam Baloo i Pieransa i
            myslalam ze tu jakeis cywilizowane osovy przychodza a tu okazuje sie ze Pierans
            zwariowal a Baloo tez ma bardzo krzywego kalafira, ktory mu zreszta zwisa i
            powiewa.


            cordonec_y_mulina napisał:

            > no, wreście ktoś tego szczeniaka mirafiori usadził, bo nic tylko kłół w oczy
            > tym swoim lamerskim basicem i innymi rzeczami i sie hwalił że co to nie on.
            > nonormalnie jajaczejki sobie z nas tu robił i pszeszkadzał pisać. Wogle to
            > młodziak strasznie jest wyszczekany, trochę to juz męczy.
            > A łódzka psządka też lepsza : forum załorzyła, ale nie ma kto dbać o poziom
            nie
            >
            > wiem, czy dwa razy tu wpadła zajżeć to dlatego tyle sie tu pleni wątków nie
            na
            > temat, bo nie ma komu ich kasować aż dopiero mósiał ktoś zzewnątrz przyjść i
            > obsobaczyć małolata. dzieki maryiann. ale tak wogle to myśle że trzeba będzie
            > stwożyć nowe forum o dziewarstwie, bo to tutaj to już chyba tylko w nazwie
            ma
            > dziewiarstwo. Ciągle jakieś smuty co ja połowy nie to że nie rozumię ale nie
            ma
            >
            > sensu uwarzam. a jak sądzisz ty ?
            > A co do maszyny to masz racje, oczywiście. najlepiej jakis transparentny do
            > high level langage wewnętrzny interpreter. I oczywiście że na W2000 bo
            inaczej
            > to wogle bez sensu, strasznie trzeba się namęczyć. .
            >
            > pozdr.
            >
            > cordonec
            >
            > PS : aha i pytanie mam, chociaż trochę nie natemat : jakiej muzyki słóchasz ?
            i
            >
            > skąd stukasz ?
            • baloo Re: cordonec 28.03.04, 00:17
              aha, to ja sie przyznam moze, ze tez przebywam tu ostatnio z najwyzszym
              obrzydzeniem i wylacznie w ramach pokuty, ktora sobie zadalem na okres
              Wielkiego Postu. A Pierans oczywiscie zwariowal i to on w ataku szalenstwa
              skrzywil mi moj luzno zwisajacy kalafior. I cala cywilizacje diabli wzieli,
              razem z kalafiorem. Ale to caly Pierans - caly on.


              A zeby tradycji stalo sie zadosc, spytam sie ciebie, Maryianko, czy masz moze
              rude kucyki z kokardkami, piegi i podkolanowki opadajace na sandalki ? To wazna
              informacja.

              B.
              • cordonec_y_mulina Re: cordonec 28.03.04, 00:23
                Ty sie balun nie wykręcaj na sianie. Razem z Pieransem , Czarną Jagodą i tym
                drugim na B rzeście ten forum zabagnili, że sie wogle czytać odehciewa. Wart
                plac pałaca , Ci muwie.

                A maryiance to sie weś nie podlizuj, dobże ?

            • cordonec_y_mulina do maryi ann 28.03.04, 00:45
              Cześć
              Nie jestem Tatarem ale polskiego trochę zapominam bo dłógo już mieszkam
              zagranicą i stąd błędy a nadodatek to mam dyzgrafię i dyzleksię , więc nie ma
              się zczego naśmiewać. Bo te wszystkie rz i ż , ch i h , ó i u to są prawie bez
              regół i trzeba się napamięć tego uczyć i jeszcze razem czy osobno też nie jest
              łatwe. A pozatym to warzniejsze jest co się pisze i czy szczeże i z sensem ,
              niż tych parę literuwek.

              Tego z ciastkiem to generalnie niezrozumiałem ale niewarzne. A Baloo i Pierans
              to faktycznie już nie są bynajmniej ci sami co kiedyś. A reszta też nieleprza w
              sumie. Ja to czytam forum żeby niezapomnieć po polsku anie że coś ciekawego
              piszą no i czasami ktoś wklei jakiś ciekawy link o tkaninach i dziewiarstwie i
              wtedy mnie ciekawi chociarz oni to tak bardziej dla jaj hyba robią.

              No i hciałem ci powiedzieć Maryiann że bardzo męska i powabna jesteś gdy tak
              prężysz muskóły.

              Pozdro

              CyM

              PS : Jakiej muzyki słóchasz i skąd stukasz ?
              • tales.from.the.crypt do maryi ann i cordonca 29.03.04, 07:58
                Niniejszym i ja pragne wyrazic Wam swa wdziecznosc za tak bezposrednie i
                szczere wystapienie przeciwko barbarzynskim obyczajom, jakie zapanowaly na tym
                forum. Tez tu czasem bywam jako czytelnik, bo interesuje mnie mechanizacja
                warsztatow (mam jeden w domu), ale to, co sie tu ostatnio dzieje, przechodzi
                ludzkie pojecie.

                Wladze forum tylko chyba dbaja o wlasne przyjemnosci i nie pilnuja bezholowia,
                ktore tu sie tu samo zaczyna rzadzic i wypisywac bzdury jak stado
                potluczonych. Jak widac po swietlanym przykladzie mary-jana, tylko zastrzyk
                swiezej, reformatorsko nastawionej krwi moze jeszcze uratowac forum przed
                panoszeniem sie elementow wywrotowych, pozbawionych krzty dyscypliny i szacunku
                dla starszych.

                Widze, Cordonec, ze dbasz o utrzymanie kontaktu z Ojczyzna i podziwiam Twoj
                upor w walce o zachowanie, mimo trudnosci, jezyka. Bardzo Cie za to podziwiam.
                Tak trzymaj! Pamietaj, ze Cie podziwiamy!
                A Mary-janowi gratuluje obywatelskiej odwagi, bezposredniosci i szczerosci
                wypowiedzi. Mimo ze jest kobieta, to wyglada na taka, co nawet i traktor
                potrafi obslugiwac i niczego sie nie boi!

                Korzystajac z darmowego polaczenia z pracy dopisze sie do zazalen na tego
                mlodego, co tu ostatnio sie chuligani. Mam nieszczescie uczyc go matematyki, bo
                niby mature ma zdawac w tym roku. Podczas ostatnich korepetycji zlosliwie i z
                nudow pomieszal mi karty drukowane, przygotowane do mojej maszyny zakardowej na
                zamowienie z zagranicy. Jedwab byl specjalnie sprowadzany z Wloch.
                Jak ten mlody poszedl, to zalaczam maszyne i co widze? zamiast bordiury z
                meandrem mam bordiure w hakenkrojce! ja juz nie mowie o czasie, zeby to
                wszystko naprawic, karty sprawdzic i przelozyc, ale czy mi materialu starczy?

                Dodam jeszcze, ze rodzice M. tlumacza mi sie, ze staraja sie jak moga, aby
                trudnego potomka przeprowadzic przez mature: zabronili dostepu do komputera,
                obcieli kieszonkowe i nie wolno mu spotykac sie z kolegami i kolezankami.
                Powinno to przyniesc spodziewane skutki, co twierdze.

                Pozdrawiam,
                Tales.

                Ps 1. Ja tego kawalka o ciastku tez nie rozumiem.
                Ps 2. mam legitymacje NR od sasiadow (to na wypadek kontroli)
                • vaud Kawalek ciasta 29.03.04, 08:12
                  Po dlugiej a wnikliwej analizie skladnikow w/wym, wyszlo nam co nastepuje :

                  a. No i masz tu babo placek! : chcialam tkac, a oni krzywo nawijaja!
                  b. Baba Wielka(i)Nocna : zblizaja sie Swieta przejajeczne i kolo gospodyn
                  wiejskich szydelkuje serwetki do koszyczkow na swiecone.
                  c. Zakalec : zawoalowana ( batyst, tiul?)aluzja co do jakosci panujacej tu w
                  ogole i w szczegole niestety tez.
                  To dlatego tez tu nie lubie przychodzic. I potepiam, jak hala produkcyjna
                  dluga i szeroka, wszystkie niepokojace przejawy.
                  • cordonec_y_mulina Re: Kawalek ciasta 29.03.04, 11:50
                    hej,pytanie mam :

                    Czy Wielka Nocna Baba to jest jakas odmiana Bialej Damy ? Jesli tak, to w jakim
                    zamku straszy ?

                    ghostbuster CyM
                    • vaud Re: Kawalek ciasta 29.03.04, 16:32
                      Wielka Nocna Baba jest duchem sezonowym, wiosennym z odmiany duchow wolnych.
                      Jest to duch niejakiej Marzanny, utopionej w pierwszych dniach wiosny przez
                      zazdrosnego kochanka. Wesc niesie, ze Marzanna, obdzielala swymi obfitymi
                      wdziekami liczne rzesze wielbicieli. Nieszczesny i osmieszony kochanek, pchnal
                      niewierna ze skarpy do rzeki, skutej jeszcze tu i tam lodem. Marzanna
                      zachlysnela sie i zniknela pod woda, ale juz za chwile wyplynela i gromkim
                      glosem jela wolac o pomoc. Przerazony mlodzian wszedl do lodowatej wody po
                      kolana i z wysilkiem dotopil wiarolomna. Roztrzesiony wrocil do domu, rzucil
                      sie na lozko i zasnal. Jednak nic juz nie bylo, jak przedtem: utopiona Marzanna
                      wracala co roku w rocznice zbrodni i nieszczesnik musia wciaz topic i topic ja
                      od nowa. Probowal przenosic sie z miasta do miasta, ale chytry duch pojawial
                      sie wszedzie i nie dawal zrozpaczonemu spokoju. Ludzie, widzac jego gehenne
                      poczeli organizowac sie w grupki, aby pomoc zdradzonemu pozbyc sie widma. Na
                      prozno! Marzanna wraca, a choc dla pewnosci polewa sie ektoplazme benzyna, a
                      potem -przed wrzuceniem do wody- podpala , jej uparty duch do dzis nie daje
                      swiatu spokoju.
                      P.S.Pierwszym, ktory ja opisal, byl niejaki Chyla Tadeusz w poemacie o kniaziu
                      Dreptaku.
                • cordonec_y_mulina Re: do maryi ann i cordonca 29.03.04, 11:47
                  Bukzaplac, Talesie ze Skriptu, za dobre slowo. Staram sie jak moge. Jak nie
                  moge to terz sie staram. My folozofowie musimy sie wspierac.

                  Milefioremu zadaj zbiur zadan na jutro - wszystkie cwiczenia z badania
                  przebiegu zmiennosci funkcji i z rahunku nieprawdopodobienstwa. To powinno
                  szczeniaka wylaczyc na chwilke.

                  CyM

                  PS : dostalem cynk, ze Milefior nadaje z nielegalnie podlaczonej do Internetu
                  maszyny rzakardowej na karty perforowane. Podobno zblatowal ciecia w Muzeum
                  tehniki. Prawda li to czy falsz ?

                  • tales.from.the.crypt Do Cordonca 29.03.04, 14:05
                    cordonec_y_mulina napisał:

                    > Bukzaplac, Talesie ze Skriptu, za dobre slowo. Staram sie jak moge. Jak nie
                    > moge to terz sie staram. My folozofowie musimy sie wspierac.

                    Tak pozytywnej, otwartej postawy mozna Ci tylko, Cordoncu, pozazdroscic i
                    stawiac Cie jako swietlany przyklad mlodziezy i doroslym.
                    >
                    > Milefioremu zadaj zbiur zadan na jutro - wszystkie cwiczenia z badania
                    > przebiegu zmiennosci funkcji i z rahunku nieprawdopodobienstwa. To powinno
                    > szczeniaka wylaczyc na chwilke.

                    Dostanie on, dostanie. Wprawdzie to mokra glowa, ale serce i rece zlote. Jak
                    zainstalowal elektromagnes przy powieszonym na skos liczniku energii, to
                    rodzina juz od roku za prad nie placi wiecej niz 2 zlote na miesiac! A jak
                    zmyslnie podlaczyl telewizor do satelity sasiadow? Nie mowie juz o telefonie
                    stacjonarnym i komorkach, bo to dobre dziecko, wszystkim znajomym przerobilo
                    systemy na automatyczne polaczenia bezplatne z dowolnym numerem na swiecie.
                    Jak widzisz, w tym kontekscie Twe podejrzenia byly sluszne:

                    > PS : dostalem cynk, ze Milefior nadaje z nielegalnie podlaczonej do
                    Internetu
                    > maszyny rzakardowej na karty perforowane. Podobno zblatowal ciecia w Muzeum
                    > tehniki. Prawda li to czy falsz ?

                    Juz sprawdzone: pani Marysia, (ta, ktora u nas w szkole pracuje na pol etetu i
                    na pol etatu w MT) mowi, ze owszem, zauwazyla, ze ostatnio M kreci sie czesto
                    po ekspozycji, ale zawsze sie klania i mowi dzien dobry. Pani Marysia
                    zauwazyla, ze ostatnio z tej maszyny zakardowej, o ktorej wspominasz, troche
                    wiecej i swiezszych drutow wystaje, a nawet czasem cos mruga i buczy. Pani
                    Marysia mowi, ze jej zdaniem to jest albo stary podsluch, ktory sie wysunal po
                    remoncie, albo ten nowy system alarmowy, ktorego nie wlaczaja, bo sie nie daje
                    wylaczyc.

                    Pozdrawiam,
                    Tales
        • millefiori Re: pierans, ja ciebie pamietam jak miales 29.03.04, 11:06
          maryi_ann napisała:

          >
          Do niego: synku, jak ja programowalam
          > Ada to ty jeszcze nie byles w projekcie.

          Nie dosc, ze sie w kapelusz Krzesnejmatki przebieracie, to jeszcze i mlodosci
          zazdroscicie, i umiejetnosci:DD
          • cordonec_y_mulina Re: pierans, ja ciebie pamietam jak miales 29.03.04, 11:40
            To nie kapelusz, to berecik z antenkom ;o)

            no a tak swoja droga, to zes Millefior niezle narozrabial. A Maryjanek to
            nadzwyczaj slodki i meski jest , gdy sie tak prezy, niczym Lew Brytyjski.
            ;oD

            Atakwogle to chyba zaczne wierzyc w istnienie Trojkata Bermudzkiego, w ktorym
            Nieziemskie Istoty dokonuja lobotomii wybranym pasazerom przelatujacym nad
            Atlantykiem.

            CyM
            • millefiori Re: pierans, ja ciebie pamietam jak miales 29.03.04, 13:18
              Wszyscy mowia, ze rozrabiam... starzy, w szkole, wy tutaj tez wszyscy przeciwko
              mnie. Ja mam mature do zdania i jak w takich niesprzyjajacych warunkach mam sie
              uczyc?
              Antenka temu maryjanowi przebranemu w kapelusz Krzesnej wyszla spod woalki
              dopiero jak powial wiatr historii.
              Jak lew sie prrrezy, mowisz? To musi miec barrdziej warrczace i rrryczace imie,
              np. Rrryszarrrd jak ten Lwie Serce albo RRRoberrt.

              Moze wegorze cos wiedza o obcych?


    • pierans Re: czy sa jakies maszyny dostepne dla amatorow 29.03.04, 12:03
      jestescie niemozliwi!
      P w podrozy
      jak wroce w czwartek to bede, chyba, ze uda misie wkrecic tu na jakas imprezke
      w tzw miedzyczasie
      • cordonec_y_mulina Re: czy sa jakies maszyny dostepne dla amatorow 29.03.04, 12:13
        Sam jestes niemozliwy. Taki ja to istnieje realnie, i to w dwoch postaciach :
        Cordonka i Muliny ;o)
        • frufru Re: czy sa jakies maszyny dostepne dla amatorow 29.03.04, 12:18
          aha, tylko do kogo mowisz (-cie)?
          bo nie wiem, czy do mnie rozmawiasz
          • cordonec_y_mulina Re: czy sa jakies maszyny dostepne dla amatorow 29.03.04, 12:24
            e-e. do Pieransa rozmawiam bynajmniej. Jakis taki generalnie sfrufrustrowany
            jakby. Co u Ciebie ? Wszystko frufruczy ?
            • rennt.lola.rennt Re: czy sa jakies maszyny dostepne dla amatorow 29.03.04, 15:56
              e, jakos leci ;-)
              gasze pozar w Budapeszcie
              • brezly Re: czy sa jakies maszyny dostepne dla amatorow 29.03.04, 16:02
                ennt.lola.rennt napisała:

                > e, jakos leci ;-)
                > gasze pozar w Budapeszcie

                Nareszcie w Budapeszcie :-))
                Hmm. Zachcialo mi sie langosa albo halaszle.
                • pierans Re: czy sa jakies maszyny dostepne dla amatorow 29.03.04, 18:06
                  zobaczymy co dadza
                  glowa mnie boli od tego gaszenia
              • millefiori Re: czy sa jakies maszyny dostepne dla amatorow 29.03.04, 18:27
                A gdzie sie pali? W Budzie czy w Peszcie?
                • vaud Re: czy sa jakies maszyny dostepne dla amatorow 29.03.04, 22:02
                  U nas sie palilo dzisiaj, ale nie naprawde tylko 10 ( slownie : dziesiec) razy
                  wlaczal sie alarm pozarowy albo przeciw- j/w. Nie szlo spac nie szlo nie spac.
                  Wylo i wylo. To juz 3 raz w tym miesiacu i strazakom to juz sie chyba nie chce
                  jezdzic, bo dzis nie przyjechali. A ja sobie lezalam na lozku przyciskajac
                  poduszke do kazdego ucha i probujac nie dolaczyc sie do upiornego wycia.
                  • baloo Re: czy sa jakies maszyny dostepne dla amatorow 30.03.04, 02:22
                    Zawsze patrz na te jasniejsza strone : alarm przeciwpozarowy dziala. To cieszy .
                    ;o)
                    • pierans Re: czy sa jakies maszyny dostepne dla amatorow 30.03.04, 09:19
                      a nie mowilam, ze bedzie lepiej i lepiej!?
                      • baloo Re: czy sa jakies maszyny dostepne dla amatorow 30.03.04, 09:25
                        rzeklbym : jeszcze lepiej ;o)
                        • pierans Re: czy sa jakies maszyny dostepne dla amatorow 30.03.04, 10:34
                          nie moge sie doczekac!
                      • vaud Re: czy sa jakies maszyny dostepne dla amatorow 30.03.04, 09:46
                        pierans napisała:

                        > a nie mowilam, ze bedzie lepiej i lepiej!?

                        -----> otoz to i mimo wszystko wstalam prawa noga, ale zaraz dla rozgrzewki
                        pokrzyczalam domownikow... ze nie biegna na sniadanko weseli jak szczygielki
                        tylko laza ziewajac, a czas plynie i autobus nie poczeka, a jeszcze sniadanie
                        do szkoly, smieci do smietnika, list do skrzynki i warkoczykow szt. 3 do
                        zaplecenia, a wszystko na mojej glowie oprocz warkoczykow.
                    • vaud Re: czy sa jakies maszyny dostepne dla amatorow 30.03.04, 09:41
                      baloo napisał:

                      > Zawsze patrz na te jasniejsza strone : alarm przeciwpozarowy dziala. To
                      cieszy
                      > .
                      > ;o)


                      ----> hehe rehe! jedyna jasniejsza strona byla stona prawa, ta od okna, kiedy
                      swit nas zastal wyjaco-rzezacych: "jak dobrze wstac skoro... i tak sie nie spi".
                      • millefiori Re: czy sa jakies maszyny dostepne dla amatorow 30.03.04, 10:14

                        Na intencje zmiany czasu sasiad z naprzeciwka wypuscil z garazu przezimowanego
                        koguta.
                        Kogut piora wygladzil, wskoczyl na zdekapitowany krzew winorosli (kazdy
                        prawdziwy Madziar musi miec w ogrodku przynajmniej jeden krzew winny), gardlo
                        przeplukal (chyba palinka) i pieje jek wsciekly od przedswitu. Wtoruje mu
                        dychawiczny owczarek wegierski puli (taka duza czarna mopa w dredlokach).
                        O, wsi spokojna, wsi wesola...
                        • vaud Re: czy sa jakies maszyny dostepne dla amatorow 30.03.04, 10:25

                          • vaud Re: czy sa jakies maszyny dostepne dla amatorow 18.03.05, 23:14
                            Baloo obudzil dawnych wspomnien czar.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka