Dodaj do ulubionych

Do Tomka G.

21.02.05, 20:07
Polemika:
z
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=20658699&a=20689935
znasz mnie calkiem, calkiem dobrze ale pewnych faktow nie jestes swiadom bo
po prostu o tym nie wiesz. Pracuje od 16 roku zycia. Wiec wszystkich moich
miejsc pracy nie da sie zliczyc. Zanim zostalam dziennikarka w ogole,
pracowalam pol roku ( zaden staz, tylko etat! )w panstwowej
jak....specjalista do spraw kontaktow z krajami wschodnimi.Mialam wtedy 20
lat. Bylam najmlodsza etatowa urzedniczka tego kraju w powaznej raczej
istytucji. Mialam do WYLACZNEJ dyspozycji nawiazywanie kontaktow
gospodarczych, kulturalnych,edukacyjnych ze WSZYSTKIMI krajami za nasza
wschodnia granica m.in Rosja, Litwa, Ukraina, Bialorusia ( nie bylo co prawda
wspolpracy zadnej ),Kazachstanem itd.

Jesli powatpiewasz, dysponuje oczywiscie kopia swiadectwa pracy.

Obserwuj wątek
    • canaris.jr Re: co oznacza dystrykt operacyjny.... 21.02.05, 20:31
      jezeli dostalas przydzial tylko na rubel-block-kraje to swiadczy ze nie bylas
      wiarygodnym partnerem dla owczesnych wladz...zatem nie jestes na liscie
      bronka...
      • marianna.rokita Re: co oznacza dystrykt operacyjny.... 21.02.05, 20:35
        Sorki ja tam pracowalam pod koniec lat 90....
        A rzeczywiscie zajmowalam sie jedynie Rubel -block -krajami.
        No i dorywczo Francja...
        z racji b.dobrej znajomosci jezyka.....
        • canaris.jr Re: co oznacza dystrykt operacyjny.... 21.02.05, 20:39
          we francji bylas za solidaruchow , czy ,,komuchow,, ?
        • wojtek_blankietowy Re: co oznacza dystrykt operacyjny.... 21.02.05, 20:39
          Skromnoscia to ty nie grzeszysz, ja bym w zyciu nie zatrudnil tak zadufanego
          pracownika. Nie ma nic gorszego jak buc w pracy.
          • marianna.rokita Re: co oznacza dystrykt operacyjny.... 21.02.05, 20:41
            Mam wlasna forme wiec moge byc bucemsmile
            Lepiej powiedz,ze nie ma niz gorszego niz byc pracodawcasmile))))


            Canaris ponizej masz odpowiedz.
            • wojtek_blankietowy Re: co oznacza dystrykt operacyjny.... 21.02.05, 20:49
              marianna.rokita napisała:
              > Mam wlasna forme wiec moge byc bucemsmile

              wlasną formę? a czy forma tzn rozumiem ze jestes w dobrej formie upoważnia do
              tego by być pozbawionym kultury


              > Lepiej powiedz,ze nie ma niz gorszego niz byc pracodawcasmile))))

              powiedz to bezrobotnym z PGR. u nas przedsiebiorcy maja ciezko to fakt ale maja
              wybor - moga zostac bezrobotnymi.
              • marianna.rokita Re: co oznacza dystrykt operacyjny.... 21.02.05, 20:52
                Poczekaj, poczekaj. Czy zart,ze "mozna byc bucem pracodawca"zreczywiscie
                upowaznia Cie do stwierdzenia,ze jestem niekulturalna ?

                Mialam na mysli wlasna firme,ktora mam. I tyle.
                • wojtek_blankietowy Re: co oznacza dystrykt operacyjny.... 21.02.05, 21:09
                  marianna.rokita napisała:
                  > Poczekaj, poczekaj. Czy zart,ze "mozna byc bucem pracodawca"zreczywiscie
                  > upowaznia Cie do stwierdzenia,ze jestem niekulturalna ?

                  również ale sam fakt chwalenia się. Powiedz szczerze uważasz że to zręczne,
                  taktowne? Ja zawsze myslalem ze to skromnosc jest w cenie.



                  > Mialam na mysli wlasna firme,ktora mam. I tyle.

                  z kilku innych watkow juz wiem ze masz firme na kazdym kroku to podkreslasz np
                  mowiac "musze zaplacici pity bo mam firme".

                  Nie masz moze troche niskiej samooceny skoro na forum musisz swe zalety
                  zachwalac? Ludzie naprawde czujacy swoja wartosc nie musza o niej przekonywac
                  bo to czuja i wiedza ze inni o tym wiedza bez mowienia o tym.
                  • marianna.rokita Re: co oznacza dystrykt operacyjny.... 21.02.05, 21:19
                    Wiesz co to "Public Relations"?
                    Bez odbioru smile


                    • wojtek_blankietowy Re: co oznacza dystrykt operacyjny.... 21.02.05, 21:22
                      marianna.rokita napisała:
                      > Wiesz co to "Public Relations"?

                      na forum?????
                      • marianna.rokita Re: co oznacza dystrykt operacyjny.... 21.02.05, 21:24
                        Dobra firma dba o dobre Public Relations wszedzie smile
                        I tyle.
                  • mr.wykidajlo Firma na kroku czy w kroku? 21.02.05, 23:39
                    wojtek_blankietowy napisał:

                    > marianna.rokita napisała:
                    > > Poczekaj, poczekaj. Czy zart,ze "mozna byc bucem pracodawca"zreczywiscie
                    > > upowaznia Cie do stwierdzenia,ze jestem niekulturalna ?
                    >
                    > również ale sam fakt chwalenia się. Powiedz szczerze uważasz że to zręczne,
                    > taktowne? Ja zawsze myslalem ze to skromnosc jest w cenie.
                    >
                    >
                    >
                    > > Mialam na mysli wlasna firme,ktora mam. I tyle.
                    >
                    > z kilku innych watkow juz wiem ze masz firme na kazdym kroku to podkreslasz
                    np
                    > mowiac "musze zaplacici pity bo mam firme".


                    Wyjasniamy, ze Pani Marianna nie ma firmy na kazdym kroku, ale kazdorazowo w
                    kroku.
          • abprall Re: co oznacza dystrykt operacyjny.... 21.02.05, 20:43
            czego sie czepiasz marianny...fajna dziewczina albo chlopak diabli wiedza, a ty
            masz kompleksy z powodu ze nie dali ci angazu ? taki inteligentny a tak
            maloskowy , cos mi tu nie pasi...
            • marianna.rokita Re: co oznacza dystrykt operacyjny.... 21.02.05, 20:45
              Zaprawde powiadam Ci,ze kobieta jestem od urodzeniasmile
              Co prawda o meskim mozgusmile
              I dziekuje za mile slowasmile


              A ponizej wyjasnienie dla Canarka.
    • marianna.rokita Re: Do Tomka G. 21.02.05, 20:40
      Canaris !Ja mam 26 lat!!!!
      Niektore pisma podaja co prawda ,ze mam 23 lata....No ale sama wiem, ile mam
      lat! A CV mam dluzsze niz czlowiek z 40 letnim stazem pracy.No i dobrze.

      Mialam szpiegowac dla SB jako niemowle ? Jak kiedys slusznie zauwazyl Cees?
      Oj. Boze....



      • abprall Re: Do Tomka G. 21.02.05, 20:47
        szkoda, zakrec sie kolo oficerow ze sluzb, jestes dobrym narybkiem....moze
        wreszcie nasze sluzby uzupelnia kadre fachowcami...
        • marianna.rokita Re: Do Tomka G. 21.02.05, 20:53
          Seksualna Rekordzistka Swiata w specsluzbach ?
          He he he smile)))))
          Tio bylby nnumer.Kiedys moze i chcialam w nich pracowac ale teraz .... no
          way smile


          • abprall Re: Do Tomka G. 21.02.05, 20:58
            bylabys oddelegowana do najwiekszych jebakow swiata, czyli jako 1.ka na kraje
            UE albo US -najlepiej kancelaria prezydenta- vide casus clinton i jego
            rokita...
        • canaris.jr Re: Do Tomka G. 21.02.05, 20:53
          nigdy sama sie nie zglaszaj, tak robia tylko zdrajcy jak pewien pulkownik....
          idz do kasyna i potancz,jezeli sie tam w ogole cos dzieje...
          • marianna.rokita Re: Do Tomka G. 21.02.05, 20:58
            No i znowu zaczynaszsmileA juz myslalam,ze pogadamy o dupie, nomen omen, Manii
            normalnie. Dla mnie Kulklinski nie byl zdrajcasmileZnasz moje zdanie na ten temat.
            Moze zejdziemy z tematow politycznych, bo sie poklocimy, co ?

            Ani mysle isc do kasyna tanczycsmile Widzisz wykrecilabym takiego twista,ze by
            sluzbom bokiem wyszlo. Nie chce pracowac w sluzbach... Kiedys chcialam byc
            Bondem. No ale przeszlo mi smile




    • t0g Autorytetem nie jestes, z tego powodu, ze: 21.02.05, 22:32
      1. Ile dni w zyciu spedzilas w Rosji?
      2. Ile dni w zyciu spedzialas w ZWIAZKU RADZIECKIM?

      Jesli chodzi o mnie, to odpowiedzi nas te pytania sa nastepujace: 1. ok. 600, 2.
      odejmij od pierwszej liczby 12 (podrozowalem troche po nie-rosyjskich czesciach
      ZSRR, ponadto jakis czas spedzilem w Rosji juz po upadku ZSRR).

      Jezeli w obu tych pytaniach mnie zakasujesz, tzn. podasz wieksze liczby, to
      wycofam sie i przeprosze.

      Serdecznosci, Tomek
      • marianna.rokita Re: Autorytetem nie jestes, z tego powodu, ze: 21.02.05, 22:34
        Hi hi a ilosc dni swiadczy o tym czy jest sie autorytetem, czy nie ?
        • marianna.rokita Re: Autorytetem nie jestes, z tego powodu, ze: 21.02.05, 22:37
          Gdybym sie nie znala na polityce krajow wschodnich nikt by mnie tam nie
          zatrudnil Tom.Nie dostalam tam pracy za wyglad, d..., itd ale za kompetencje
          mimo mlodego wieku.
          Widzisz wiesz, ze kazdy ma prawo do wlasnego zdania.

          Swoja droga: moj ojciec jest Rosjaninem a matka byla rusycystka.....
          mowilam ci....
          • t0g Re: Autorytetem nie jestes, z tego powodu, ze: 21.02.05, 22:46
            marianna.rokita napisała:

            > Gdybym sie nie znala na polityce krajow wschodnich nikt by mnie tam nie
            > zatrudnil Tom.Nie dostalam tam pracy za wyglad, d..., itd ale za kompetencje
            > mimo mlodego wieku.
            > Widzisz wiesz, ze kazdy ma prawo do wlasnego zdania.
            >
            > Swoja droga: moj ojciec jest Rosjaninem a matka byla rusycystka.....
            > mowilam ci....

            Dobrze, ale ja jednak nie wierze, zeby ktos, kto sie "osobiscie nie otarl" o
            Zwiazek Radziecki, byl w stanie w pelni zrozumiec mentalnosc dzisiejszych Rosjan.

            Ja sam bynajmniej sie nie uwazam za eksperta, bo Dubna to nie byl "czysty"
            Zwiazek Radziecki. Snabzenie, na primier, bylo namnogo luczsze, czem w
            ostal'nych czastiach Sojuza. Daze i luczsze, czem w Moskwie.
            • marianna.rokita Re: Autorytetem nie jestes, z tego powodu, ze: 21.02.05, 23:00
              W zwiazku radzieckim bylam 2 razy.Raz 14 dni, raz 10 wtedy, gdy Sawjetskij
              Sajuz pagib smile W 1991 roku ogladalam Katyn....wczesniej niz polskie wladze, bo
              ojciec mogl bezproblemowo wchodzi do wojskowych obiektow itd.

              Ja nie skazala szto ja wsjo znaju smile Ja znaju szto ja niczjewo nie znaju smile

      • wikul Re: Autorytetem nie jestes, z tego powodu, ze: 21.02.05, 23:10
        t0g napisał:

        > 1. Ile dni w zyciu spedzilas w Rosji?
        > 2. Ile dni w zyciu spedzialas w ZWIAZKU RADZIECKIM?
        >
        > Jesli chodzi o mnie, to odpowiedzi nas te pytania sa nastepujace: 1. ok. 600,
        2
        > .
        > odejmij od pierwszej liczby 12 (podrozowalem troche po nie-rosyjskich
        czesciach
        > ZSRR, ponadto jakis czas spedzilem w Rosji juz po upadku ZSRR).
        >
        > Jezeli w obu tych pytaniach mnie zakasujesz, tzn. podasz wieksze liczby, to
        > wycofam sie i przeprosze.
        >
        > Serdecznosci, Tomek


        Nie rozśmieszaj ludzi . Co ma ilość dni pobytu ze znajomoscią rzeczy ? Czy
        uważasz że ktoś kto siedział 10 lat w kryminale jest wybitnym kryminologiem ?
        A co ma powiedzieć ginekolog , który nigdy w skórze kobiety nie był a
        wewnętrzne sprawy kobiece zna lepiej od kobiet ? itp.itd. Znam wielu Polaków
        mieszkających całe (często długie życie) w Polsce a nie majacych pojęcia o
        polityce czy polskiej racji stanu . Wielu z nich pisze zreszta na tym forum .
        Czy ciebie podczas tego pobytu gdzieś nie zwerbowali ?
        • abprall Re: Autorytetem nie jestes, z tego powodu, ze: 21.02.05, 23:18
          nie stawiaj trudnych pytan, bo go CIA zdejmie...
        • t0g Glupier pytanie! 21.02.05, 23:50
          wikul napisał:


          > Czy ciebie podczas tego pobytu gdzieś nie zwerbowali ?

          Czlowieku, czy Ty kpisz, czy o droge pytaasz? Przeciez TY OSOBISCIE mnie wtedy
          zwerbowales!!! Co jest? Pamiec nie funkcjonuje? AIDS? Skleroza? Czy moze
          usilujesz usunac z pamieci "niewygodne" dzisiaj fakty?
          • wikul Re: Glupier pytanie! 22.02.05, 00:15
            t0g napisał:

            > wikul napisał:
            >
            >
            > > Czy ciebie podczas tego pobytu gdzieś nie zwerbowali ?
            >
            > Czlowieku, czy Ty kpisz, czy o droge pytaasz? Przeciez TY OSOBISCIE mnie wtedy
            > zwerbowales!!! Co jest? Pamiec nie funkcjonuje? AIDS? Skleroza? Czy moze
            > usilujesz usunac z pamieci "niewygodne" dzisiaj fakty?


            Przecież to było niewinne żartobliwe pytanie . Nie zauwazyłeś znaku zapytania ?
            Ale jak już jesteśmy przy temacie . Poczytaj :

            Nowy patriotyczny kanał rosyjskiej telewizji

            Rosyjskie Ministerstwo Obrony uruchomiło wczoraj nowy, "patriotyczno-wojskowy"
            kanał TV

            Kanał, o wdzięcznej nazwie Gwiazda, rozpoczął nadawanie w Moskwie, a w maju -
            dzięki wojskowym przekaźnikom - ma objąć całą Rosję. Będzie nadawał przez 18
            godzin dziennie.

            Według rzecznika MON Aleksandra Lebiediewa "wszyscy muszą wiedzieć, że nasz
            proch jest suchy, a my jesteśmy gotowi bronić naszej ojczyzny na wszystkich
            frontach, w tym na froncie idelologicznym". Główny prezenter Gwiazdy Iwan
            Kononow był równie wzniosły: - Nasz kraj jest najlepszy na świecie, nasza
            historia jest najbardziej bohaterska, a przyszłość jest w naszych rękach.

            Rosyjski MON wypłaci w tym roku na utrzymanie stacji 46 mln euro. Według
            moskiewskich analityków medialnych Gwiazda jest instytucją dość tajemniczą - ma
            to być spółka akcyjna ze 100-proc. udziałem MON-u, ale po Moskwie huczy od
            plotek, że część akcji obejmą wkrótce prywatni inwestorzy. Kto? Nie wiadomo.

            Kanał będzie nadawał także na terenie republik bałtyckich. Mają w nim przeważać
            radzieckie filmy wojenne, uwielbiane przez Rosjan patriotyczne imprezy
            estradowe oraz kreskówki dla dzieci. - Naszym odbiorcą będą ci, którzy uważają
            Rosję za swą ojczyznę i nie chcą z niej wyjeżdżać bez względu na to, czy są
            oligarchami, emerytami czy górnikami - zapewnia dyrektor stacji Siergiej
            Sawuszkin.

            gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2564110.html
            I co ?
            • marianna.rokita Ej chlopaki :) 22.02.05, 00:16
              Spoko juzsmile
              Caluski Tom smile

            • t0g Co "i co"? 22.02.05, 00:20

              • wikul Re: Co "i co"? 22.02.05, 01:18
                Myślałem że zrozumialeś . Oto mały przyczynek cyt."Nasz kraj jest najlepszy na
                świecie, nasza historia jest najbardziej bohaterska" . Czy trzeba to objasniać ?
                A z twoich tekstów wynika że Rosja jest otwarta a wszystkiemu winna jest
                Polska .
                Nie zauważyłeś nigdy że to nie jest problem Polski a problem WSZYSTKICH
                sąsiadów Rosji ? Że nad wyjazdem i ew.programem zastanawiają sie WSZYSTKIE
                kraje b.obozu socjalistycznego , nawet te które nie graniczą z Rosją ? Nie
                wydaje ci sie to symptomatyczne ?
                • t0g Nic nie rozumiesz, Wikul. 22.02.05, 01:45
                  Chodzi mi jedynie o PRAGMATYZM w stosunkach z Rosja. Na razie zas glowne
                  "motory" w stosunkach to urazona duma i chec grania na nosie.

                  Wiesz, w koncu moge miec w du... , bo moje corki to juz pol-Amerykanki, a dla
                  wnukow Polska juz bedzie tylko czyms rownie egzotycznym, jak Zair lub Tanzania.

                  Ponadto, powinienem sie cieszyc, ze dostarczacie mi komfortu psychicznego, jako
                  emigrantowi. Ile razy w Polsce popelnia sie jakas kolejna glupote, tyle razy moj
                  komfort psychiczny emigranta zostaje wzmocniony. Im w Polsce wiecej glupst etc.,
                  tym mniej ja mam "dusznych rozterek" i dylematow, czy na emeryture wracac do
                  Polski, czy zostac w USA.
                  • wikul To ty nic nie rozumiesz,.przyjacielu 22.02.05, 02:42
                    t0g napisał:

                    > Chodzi mi jedynie o PRAGMATYZM w stosunkach z Rosja. Na razie zas glowne
                    > "motory" w stosunkach to urazona duma i chec grania na nosie.
                    >
                    > Wiesz, w koncu moge miec w du... , bo moje corki to juz pol-Amerykanki, a dla
                    > wnukow Polska juz bedzie tylko czyms rownie egzotycznym, jak Zair lub
                    Tanzania.
                    >
                    > Ponadto, powinienem sie cieszyc, ze dostarczacie mi komfortu psychicznego,
                    jako
                    > emigrantowi. Ile razy w Polsce popelnia sie jakas kolejna glupote, tyle razy
                    mo
                    > j
                    > komfort psychiczny emigranta zostaje wzmocniony. Im w Polsce wiecej glupst
                    etc.
                    > ,
                    > tym mniej ja mam "dusznych rozterek" i dylematow, czy na emeryture wracac do
                    > Polski, czy zostac w USA.


                    Obawiam się że to ty nie rozumiesz relacji miedzy współczesną Rosją a jej
                    sąsiadami operując hasłem - kluczem "pragmatyzm" . Co to znaczy ? Wszystko i
                    nic . Nie znasz szczegółów lub nie chcesz znać o relacjach polsko - rosyjskich
                    tylko w kólko klepiesz "pragmatyzm" . Jaki "pragmatyzm" możesz stosować wobec
                    państwa w którym nie obowiazują ŻADNE standardy demokratyczne , żadne zasady ,
                    żadna wolna prasa i opinia publiczna , w ktorym panują korupcja , krętactwo i
                    oszustwo . Gdzie prawo nic nie znaczy . Powiesz że w Polsce też . Owszem ,
                    żadne państwo nie jest w pelni od tego wolne ale chodzi o skalę . Chcesz
                    szczegółów ?
                    Pierwszy lepszy z brzegu . Polski przemysł mleczarski ogromnym wysiłkiem
                    dostosował się do wymogów UE . Jest w tej chwili naprawdę na wysokim poziomie .
                    Posiada certyfikaty unijne . Rosjanom to nie wystarcza . Oni muszą przysłać
                    swoich "inspektorów" by zastosować ich "wysokie standardy" . Oczywiscie te
                    wizyty odbywają się na koszt przyszłych eksporterów . Trzeba ich stosownie
                    ugościć i to nie byle jak ,a bez gwarancji kontraktów . Okazuje sie że większość
                    mleczarni nie spełnia ich wymogów . Podobnie jest z miesem i innymi towarami .
                    Jaki twoim zdaniem zastosować tutaj "pragmatyzm" . Przecież doskonale wiedzą że
                    Polska jest już w UE a UE ma z Rosja porozumienie ale dla Rosji porozumienie
                    dotyczy tylko tych kogo zechcą .
                    Polska skarży sie do Komisji Europejskej a czas ucieka , mleko nie czeka ,
                    straty są ogromne . Jaki "pragmatyzm" byś zastosował ?
                    To jest państwo chore na supermocarstwowość i w tej notatce jakiś dygnitarz
                    powiedział to z rozbrajającą szczerością .
                    Kończę , bo krew mnie zalewa a nie chcę się kłócić
                    • marianna.rokita Re: To ty nic nie rozumiesz,.przyjacielu 22.02.05, 03:22
                      Tomku, bez obrazy, ja sie zgadzam tutaj z Wikulem....
                      W zasadzie co do zdania,
                      Mam nadzieje, ze to nie wyplynie zle na nasza znajomosc smile

                      Sciski.


                      • t0g A czemuzby mialo wpłynąć, Marianno? 22.02.05, 03:29
                        Będziesz miała tylko dalej, jeśli zechcesz mnie odwiedzić w Domu Rencisty. Ale
                        Hawaje sa bardzo piękne, zapewniam Cię.

                        Usciski, Tomek
                        • marianna.rokita Re: A czemuzby mialo wpłynąć, Marianno? 22.02.05, 03:44
                          alez oczywiscie,ze cie odwiedze. Prosze zatem szykowac girlandy kwiatow.
                          Mlodych panow, starszych panow i w ogole hi hi smile
                          smile

                          POCZTE MASZ smile


                          Ps. Jesli chodzisz w bokserkach po plazy,nawet takich sportowych to nie jade smile
                          smile)))))))
                    • t0g Re: To ty nic nie rozumiesz,.przyjacielu 22.02.05, 03:25
                      Odpowiedż jest tutaj:
                      groszek.741.com/Aktualnosci/22luty03-25.html
                  • blong bawi mnie to 22.02.05, 04:04
                    ze na swiecie jest sporo krajow ktore moga spokojnie handlowac z rosja
                    miec dobre stosunki z nia
                    itd. itp.
                    tylko dziwne jest to ze te kraje jakos ciagle nie bluzgaja na rosjan, nie
                    staraja sie ciagle wywyzszac nad nimi czy rozdrapywac stare rany
                    historia to jedno a biznes i stosunki dyplomatyczne to cos innego
                    na swiecie sie nie utrzymuja tylko i wylacznie dobre stosunki z krajami
                    demokratycznymi i szanujacymi prawo
                    • wikul Smuci mnie to że tak uważają niektórzy Polacy(?) 22.02.05, 21:25
                      blong napisał:

                      > ze na swiecie jest sporo krajow ktore moga spokojnie handlowac z rosja
                      > miec dobre stosunki z nia
                      > itd. itp.
                      > tylko dziwne jest to ze te kraje jakos ciagle nie bluzgaja na rosjan, nie
                      > staraja sie ciagle wywyzszac nad nimi czy rozdrapywac stare rany
                      > historia to jedno a biznes i stosunki dyplomatyczne to cos innego
                      > na swiecie sie nie utrzymuja tylko i wylacznie dobre stosunki z krajami
                      > demokratycznymi i szanujacymi prawo


                      Polska też handluje z Rosją . Całkiem intensywnie . Może słayszałeś skąd mamy
                      wiekszość ropy , gazu , rudy i innych surowców . Tylko co to ma do oceny Rosji
                      jako wiarygodnego partnera ?
                      Należysz do formacji która uważa że pretensje mozna mieć tylko do Amerykanów ,
                      ich mozna oceniać dowolnie , do Rosji wtrącać się nie wolno , na Rosję nie
                      można złego słowa powiedzieć . Nic nowego pod słońcem , były czasy że
                      europejska lewica nawet na Stalina nie dała złego slowa powiedzieć . Też
                      handlowali z nim a na polskie statki nie chcieli ładować zakupionej broni
                      przeznaczonej na wojnę polsko - bolszewicką .
                      Nic dziwnego że Lenin takch nazywał "pożytecznymi idiotami" i nie bez racji
                      twierdził że kapitaliści sprzedadzą mu nawet sznur na którym on ich powiesi .
            • t0g Najwiekszy blad to lekcewazenie przeciwnika i 22.02.05, 00:33
              niepotrzebne antagonizowanie.

              Niezliczona liczba klesk na przestrzeni dziejow spowodowana zostala
              lekcewazeniem przeciwnika. Jak rowniez niepotrzebnym zaognianiam stosunkow.

              Z Rosja Polacy maja powazne klopoty od 350 lat (pozar Wilna!), a od bez mala 300
              Rosjasnie de facto sprawowali kontrole nad Polska, z krotkimi tylko przewami.

              Posiadanie takiego sasiada powinno sklaniac do kierowania sie najwyzsza mozliwa
              rozwaga w kontaktach.

              Ja po prosdtuy tego nie widze. Widze urazone dume, ktopra staje sie naczelnym
              motywem w postepowaniu, i widze pogarde i lekcewazenie. I brak profesjonalizmu w
              dyplomacji (co zreszta dotyczy nie tylko stosunkow z Rosja). napawa mnie to
              wszystko troska.

              Ale, jak chceta, robta tak daklej...

        • allegro.con.brio Re: Autorytetem nie jestes, z tego powodu, ze: 22.02.05, 00:20
          wikul napisał:

          > Znam wielu Polaków
          > mieszkających całe (często długie życie) w Polsce a nie majacych pojęcia o
          > polityce czy polskiej racji stanu . Wielu z nich pisze zreszta na tym forum .

          Jest też wielu takich na emigracji i to zdawało by się że wykształconych
          (profesorów itd.), którzy pojęcia o tym nie mają. Też na forum pisują.
    • t0g Marianno, widze, ze Cie dotknalem. 22.02.05, 00:18
      Nie bierz tego tak serio, prosze.

      Jesli Cie urazilem, to przepraszam.
      • marianna.rokita Re: Marianno, widze, ze Cie dotknalem. 22.02.05, 00:25
        No nie mow,ze mnie dotknales, bo potraktuje to jako molestowaniesmile
        No wiesz? Tak bez przyzwolenia!??? Tomek ??!!!!
        smile))))))))))
        Faktycznie, wkurzylam sie postem, bo naprawde, robote calego urzedu versus
        sprawy wschodnie odwalalam ja....No a mentalnosc zd-radziecka poznalam dzieki
        ojcu.
        No ale tego nie wiedziales i to Cie hi hi usprawiedliwia.


        Caluje mooocno.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka