dziedzicznacytadelafinansjery
12.05.07, 22:50
Bedąc przy nieodżałowanej pamięci vulture'rze tylko recenzencko nędznym
robaczkiem, postanowiłem ponowić piękną tradycję i zamieścić recenzję
eurowizyjnych popisów AD 2007:
1. Bośnia i Hercegowina – wykonawcom wyzdychały wszystkie kury i dlatego przez
3 minuty po nich lamentowali.
2. Hiszpania – jakiś boysband w białych ciuchach (większość wykonawców w
zeszłym roku miała takie same – może po prostu jest jakaś jedna eurowizyjna
garderoba, która ma deficyt?) Dzięki wysmakowanej choreografii zobaczyliśmy
jak chłopcy machają głową w jedną stronę a nogami w drugą. Jak wygrają, to
należy im zafundować fryzjera. Ja się mogę dorzucić.
3. Białoruś – pan w czerni nie mógł się zdecydować czy jest Jonem BonJovi, czy
Elvisem Presleyem. W efekcie wyszedł Jon Bon Elvis albo Jon Bon Presley. No i
urzekająco słodziutka białoruska angielszczyzna. Pierwsza trójka murowana. I
niskich lotów wyskokie C na końcu.
4. Irlandia - początek zerżnięty z Katie Melua, środek nie, bo Katie Melua
śpiewać potrafi. Utwór nawet nawet ale pod warunkiem, ze przerobią go na
instrumentalny.
5. Finlandia – operator wózka widłowego płci przeciwnej. Takie Cranberries dla
ubogich. Chociaż jak kobita tak samo operuje wózkiem jak głosem, to cały
magazyn musi chodzić jak w szwajcarskim zegarku. Albo jak w fińskim telefonie
komórkowym. Żeby jeszcze autor piosenki się dostosował...
6. Macedonia – polska w stosunkach dyplomatycznych stosuje nazwę „Macedonia”,
wbrew żądaniom Grecji, które powodują, że w relacjach z innymi krajami państwo
to występuje jako „Była Republika Jugosłowiańska Macedonia”. No coś musiałem
napisać o tej Macedonii.
7. Słowenia – taka prawie Finalndia. Prawie – bo pani wprawdzie też czarna ale
po pierwsze primo fryz miała o trzy piętra niższy od tamtej, a po drugie primo
to gdyby ona powoziła wózkiem widłowym tak jak śpiewała, to bhp-owiec chyba
by na zawał zszedł.
8. Węgry – Katie Melua przechodnia tym razem znalazła się w rękach Węgier.
Życie nie jest czarno-białe ale konkurs Eurowizji tak. Pani Węgierka
reprezentuje białych. Chyba oświetleniowiec jej w oczy za mocno zaświecił, bo
w pewnym momencie pani strasznie się na niego wydarła. „To był klasyczny
blues” Powiedział Artur Orzech. To nie był klasyczny blues, panie Arturze. Od
tej pory kibicuję czarnym.
9. Litwa. - tym razem czarni górą. Pani chyba ukradła półplayback Enrique
Iglesiasowi. Gdyby jeszcze od kogoś głos skombinowała. Może niekoniecznie od
Enrique ale nawet Irena Jarocka by mogła być. W sumie nic dziwnego że panowie
instrumentaliścui woleli się nie ujawniać.
10. Grecja – tym razem biali ale ten pan główny wziął z garderoby jakiegoś
ciucha, którego nie prali w Vizirze. No i wszyscy naokoło byli biali – a ten w
kolorze brudnej ścierki. Jak ostatnio jechałem PKS-em w kujawsko-pomorskie, to
leciało Radio Zet – i tam chyba tego pana słyszałem. Albo to był ktoś inny.
11. Gruzja – o! Czerwona! Alf i loki w jednym. Czy nie ma innych fryzjerów w
Tbilisi? Pani wykonała taniec św. Wita wokal idealnie zgrywając z
choreografią. Pani kochana! Jak pani nie będzie tak krzyczała to nas tak uszy
nie będą boleli!
12. Szwecja – p. Orzech powiedział, że to jest zespół rockowy. No faktycznie –
był kiedyś taki duet autorów piosenek Chinn/Chapman – oni wykreowali Suzi
Quatro, zespół Sweet i jeszcze parę innych glamrockowych gwiazd. Nie żebym nie
lubił ale Suzi Quattro jest tylko jedna. Gdyby byli na biało, to bym był
bardziej złośliwy – ale ja dzisiaj kibicuję czarnym.
13. Francja – różowi – ale i czarni. Ze cztery lat temu w Eurowizji występował
taki Alf Poier z Austrii – śpiewał piosenkę o zwierzątkach – jak ktoś chce, to
sobie tą piosenkę znajdzie i posłucha –a warto. Jeden z jaśniejszych punktów w
historii Eurowizji obok Abby, Cliffa Richarda czy Ich Troje. Gdybym jeszcze
rozumiał ten język... to może by mi się ci Francuzi spodobali.
14. Łotwa - Jakieś cięcia w Operze Ryskiej były? No ludzie, przecież Luciano
Pavarotti na festynie wyborczym Pawlaka nie śpiewał. Ani Domingo w dyskotece
pod Siemiatyczami.
15. Rosja - Jak byłem w podstawówce, a było to w tamtym tysiącleciu, to na
dyskotekach klasowych puszczało się podobną twórczość. Zupełnie nie wiem czemu
te panie reprezentują czarnych.
16. Niemcy - Być między Rosją a Niemcami to przekleństwo, jak się okazuje, nie
tylko geopolityczne. Ale to biali, dobrze im tak! Pan Artur zażartował na
koniec: „trzy minuty dobrego swingu z Niemiec”.
17. Serbia - Zemsta za Kosowo przebrała się za Kazimierę Szczukę i przyniosła
wstyd czarnym. A kysz!
18. Ukraina - Pan Artur nie kazał wychodzić. Panie Arturze. Po niemiecku
lepiej śpiewa Herbert Goennemeyer, bardziej odjechane okulary ma Elton John, a
na harmoszce ładniej gra Jaromir Nophavica a czastuszki ładniej wygrywa Chór
Aleksandrowa. Idę se zrobić herbatę. Zwłasza że to ani czarni ani biali.
19. Wielka Brytania – Naród, który wydał Beatlesów, Zeppelinów, Dire
Straitsów, Deep Purple i Freddiego Mercury’ego powinien się raczej zapaść pod
ziemię a nie łapanki urządzać na stewardesy z pierwszego lepszego samolotu
lądującego w Helsinkach. Nawet nie było ich stać na to, żeby powiedzieć „białe
jest białe” albo „czarne jest czarne” bo się w granaty poubierali.
(pan Artur powiedział że zwycięzca otrzyma odrzutowiec, który go będzie woził
po Europie na tournee. Ministrze Szczygło! Premierze Kaczyński! Przeydnecie!
Zamnknąć przestrzeń powietrzną!
20. Rumunia - Podobali mi się. Nie jestem w stanie tego wytłumaczyć. Tylko po
jakiemu oni właściwie śpiewali?
21. Bułgaria – Jedna pani strasznie krzyczała, druga stukała w bębenek. Jak
pałeczki miała w powietrzu, to słychać było stuk-puk. Jak uderzała w bębenek –
słychać było ciszę. W tzw miedzyczasie napięcie w mikrofonie zaczęło siadać,
bo pani załamywał się głos. W pewnym momencie panie zaczęła wymachiwać włosami
w powietrzu. Tak sobie pomyślałem, że może za rok na nich zagłosuję, jeżeli
zamiast w powietrzu to zacznie uderzać nimi w bębenek. Tylko niech nie śpiewa.
22. Turcja – Shake It – Shake It – pisało w tle. Piosenka poziom miała mniej
więcej podobny.
23. Armenia – I tu mam dylemat. Bo pan jest czarno-biały. I zburzył mi moją
koncepcję, według której nic na Eurowizji nie jest ani białe ani czarne.
Założył czarne spodnie i białą koszulę! Gdyby nie śpiewał, to bym go
przygarnął do czarnych. Ale, niestety, otworzył usta – i wydał z siebie głos.
Tym samym sam siebie wykreślił z grona czarnych. U nas nie ma dla takich miejsca!
24. Mołdawia – Sorry, panie Ormianin, wracaj pan da czarnych. Białym damy
panią z Mołdawii. A już ją chciałem pochwalić za taktykę – bo załozyła na
głowę jakieś coś – i tak się w to coś zapatrzyłem, że zapomniałem słuchać jak
śpiewa. Gdyby wszyscy głosujący tak zrobili – to byłyby szanse Ale tak w
połowie występu to jakieś coś jej spadło – i niestety do uszu mych dotarł jej
śpiew pani z Mołdawii. Droga pani! Trzeba se to było mocniej przykleić do
głowy – to nikt by nie słyszał jak pani śpiewa.
Kochani, sms-ujcie, dzwońcie, głosujcie!