Drodzy forumczanie!
Wszyscy mamy nadzieję, że zbliża się nasze tradycyjne
okołoświąteczne spotkanie z Guruą. Może nietypowo przygotowania
rozpoczniemy wcześniej? Będzie więcej czasu chociażby na
wyprodukowanie jednego z pracochłonnych prezentów jaki proponuję.
Nie będzie łatwo, w związku z tym potrzebny jest masowy nasz udział.
Głowy do myślenia, ręce do klawiatur!
Ciekawość się oblizuje?
Pomysł ma taką cechę, że przy jego realizacji może wziąć udział
każdy forumowicz, pardon, forumczan

. Bez względu na płeć, wiek,
wykształcenie, uzdolnienia i miejsce pobytu. Serio!
Ciekawość nerwowo przełyka ślinę?
Być może będzie potrzebne dofinansowanie realizacji, ale będzie też
wynagrodzenie dla tych, którzy się przyłączą. Pozyskają absolutnie
unikalną rzecz. Nikt poza nimi i gośćmi honorowymi tego nie będzie
miał!
Ciekawość zaczyna zżerać?
No to lu:
Pamiętacie piosenkę Młynarskiego o gazecie dla babci? Nie? To
wygooglujcie.
Już?
No to macie przykład przez negację. TEGO nie zrobimy. Za to
proponuję wydanie gazety z informacjami opartymi na twórczości
Gurui. Tak jak polecieliśmy z życzeniami, tylko w formie artykułów,
wiadomości, komentarzy, wywiadów itd.
No i ciekawość poskromiona!
Przykładowe działy w naszej gazecie:
- Informacje bieżące
- Wiadomości krajowe
- Wiadomości zagraniczne (w tym korespondencje)
- Wiadomości lokalne (z kroniką kryminalną)
- Ekonomia
- Kultura
- Nauka
- Wywiad
- Moda/uroda/kuchnia/ciekawostki
- Komentarz/esej
- Ogłoszenia drobne
- Sport
+ reklamy

oraz zdjęcia ilustrujące
Lista oczywiście jest otwarta w obie strony. Rzucam coś na dobry
początek do dyskusji.
Tytułu nie mam, musimy go wymyślić.
Gabaryty proponuję A3 po złożeniu, co najmniej 8 stron. Jak da radę
technicznie.
Jako główny artykuł, może coś o naszym spotkaniu? W stylu: Weszliśmy
w posiadanie informacji, że odbędzie się spotkanie... Jako
uzupełnienie autentyczne wywiady telefoniczne z panem Tadeuszem i
Robertem na zupełnie abstrakcyjne kilkuzdaniowe wypowiedzi? Plus
mądre komentarze...
To co napisałem, to luźny pomysł. Mam kandydaturę na redaktora
naczelnego i na pewno to nie jestem ja

A co do marchewki, to myślę że na autorskich egzemplarzach Gurua da
się uprosić o autografy. Tylko dla redakcji, więc warto wziąć udział!
Co wy na to?
Cały temat jest tajny spec znaczenia i jeżeli ktoś śmiałby zdradzić
Gurui nasze zamiary zostanie wykryty i bezwzględnie ukarany.
Bezwzględnie!