absurdello
19.09.06, 00:24
0. Pamiętaj, że żeniąc się z rozwódką, żenisz się także z jej historią
(często bardzo smutną i bolesną).
1. Nie wiesz dlaczego sie rozstała z mężem, zwykle znasz tylko jedną wersję,
jej, że on był taki i owaki a ona niewinna lelija. Potem się okazuje, że ani
niewinna ani lelija a prawda leży gdzieś po środku.
2. Ma oan urazy psychiczne po poprzednim związku (nawet jak twierdzi, że nie
ma), może być np. nieufna i tak na prawdę nie masz żony (do tego wszystko
wychodzi w czasie, bo nie rozpoznasz wszystkiego po kilku spotkaniach) tylko
kłębek nerwów oczekujący na kolejne niepowodzenie (nawet jak mówi i myśli
innaczej - to to siedzi w podkładzie) albo sztuczne jej zachowania, np.
nadmierne nadskakiwanie.
3. Często przyczyną rozpadu poprzedniego małżeństwa może być matka żony, może
być zbyt zaborcza (źle pojęta miłość do córki), lubić rządzić, urządzać życie
córce (nawet jeżeli jest kobietą typu "do rany przyłóż").
4. Szczególnie należy uważać gdy przyszła żona pochodzi z rozbitej rodziny
gdzie nie było faceta (matka jej się rozeszła i nie wyszła już ponownie za
mąż) - taka kobieta ma bardzo złe wzorce (lub nie ma w ogóle) męskie a często
patrzy na facetów oczami swojej matki, której się życie nie ułożyło.
Jej matka w swoim mniemaniu broni córki przed wrednymi facetami chociaż tak
na prawdę czyni jej krzywdę, dokonując generalizacji swojego nieszczęśliwego
wyboru partnera życiowego na wszystkich innych ( w tym wybranka córki)
Dodatkowo kobiety takie mają problemy emocjonalne, z okazywaniem uczuć, z
oddawaniem uczuć, z empatią - po prostu z braku pełnej rodziny nie nauczyły
się tego w dzieciństwie obserwując rodziców (to samo dotyczy córek samotnych
wdów, kobiet po domu dziecka) [oczywiście należy to samo odnieść do mężczyzn -
podobne objawy]
I nie jest to wina tej kobiety, ona jest tu tylko ofiarą czynów swoich
rodziców. Jeżeli powyższego nie wieźmiesz pod uwagę to masz wysokie
prawdopodobieństwo, że tobie też się nie uda utrzymać stabilnego małżeństwa z
taką osobą.
5. Masz często na głowie dzieci po poprzednim facecie (pal sześć jak się do
nich przyzwyczaisz ale jak nie albo one nie ?).
6. Dzieci mają urazy porozwodowe (różne zależnie od wieku w jakim je
to "szczęście" walnęło) co wymaga bardzo dużej cierpliwości i
czułości a wielu facetów ma z tym problemy -> zaczynają się scysje i awantury
cierpią dzieci. Do tego bardzo rzadko dzieci były przeprowadzone przez ten
okres np. przez zawodowego psychologa.
7. Masz zwykle byłego męża latami w tle, bo alimenty, bo spotkania z dziećmi
a jak typ był z gatunku psycholi (szerokopojętych) to możesz mieć
totalnie przewalone życie (i twoja żona, i dzieci też)
Dodatkowa upierdliwość to możliwe problemy na odcinku alimentów gdy się
tatusiowi biologicznemu coś odwidzi, masz wtedy w tle kolejne procesy o
alimenty i poddenerwowaną kobietę w domu (co się odbije na tobie i
dzieciach).
8. Masz dziadków drugiej strony w tle (dobrze jak są jakie takie układy)
9. Były małżonek może np. lepiej od ciebie zarabiać co też może dać przykre
doznania (wymówki kobiety jak jej już emocje przejdą) a kobieta może mieć
rozregulowane punkty odniesienia.
10. Kobieta może mieć wygórowane wymagania po poprzednim (fizyczne,
seksualne, finansowe) i mogą się zacząć przykre porównania w chwilach
spornych (jak ludziom puszczą nerwy to potrafią mówić bardzo przykre rzeczy,
których by nie powiedzieli na spokojnie).
11. Możesz mieć do czynienia z utajonymi chorobami kobiety po kontakcie z
tamtym (zakażenia, opóźnione skutki przemocy).
12. Choroby genetyczne dzieci, które mogą się ujawnić w najmniej oczekiwanym
momencie, a bo wiadomo co to był za typ i co miał w genach ?
13. Dzieci (w tym twoje własne) mają zły przykład, bo uczą się, że taki
układ, przecież nienormalny też może być i bardzo często też się rozwodzą
robiąc krzywdę swoim dzieciom.
14. Należy sprawdzić czy kobieta jest rzeczywiście wolna (przeprowadzono
rozwód, podział majątku i ustalono sprawy alimentacyjne) - te sprawy przy
złej woli stron mogą się ciągnąć latami i zatruć wszystko.
Same "zalety" takiego układu, nie ?
Ostatnio czytałem oferty na jednej ze stron anonsowych:
- jedna dziewczyna pisze, że rozwód a okazuje się, że tylko separacja
nieformalna czyli w praktyce czekanie na rozwód i podziały majątkowe (dobrze
jak strony mają dobrą wolę ale jak nie lub im się odmieni ? Ludzie na widok
pieniędzy dostają małpiego rozumu- sorry małpy nic do was nie mam)
- druga dziewczyna 33 lata i już po dwóch rozwodach + córka i co o takiej
myśleć ? Dwóch facetów drani czy może ona jakaś nie taka ?
Część powyższych rzeczy piszę z własnego bardzo przykrego doświadczenia,
zmarnowałem kilka lat na próbie budowania czegoś z taką osobą - zwyciężyła
przeszłość -> cierpię ja i jej dzieci, które się do mnie przywiązały :((( i
muszą się odwiązać (najpierw od ojca biologicznego teraz ode mnie bo donna
stwierdziła, że już nie potrzebuje wsparcia a moje uczucia i dzieci się nie
liczą.