g.ciano
27.04.05, 19:25
Pamiętam, że (jak się nie mylę) około roku AD 2002 rozgorzała publiczna
dyskusja na temat umundorowania snookerzystów w trakcie meczu - w telewizji
powiedziano nawet, że federacja (światowa, rzecz jasna) rozważa dość
egzotyczny pomysł by zawodnicy mogli biegać w stroju niezobowiązującym (nie
wiem czy przez to mam rozumieć dres, ogrodniczki czy coś równie szykownego).
Obecnie da się zauważyć zmianę jaka zaszła w przepisach, bo chyba ponad
połowa zawodników ze światowej czołówki biega w czarnych koszulach, co kiedyś
było przywilejem wyłącznie "chorego" Drago... Czy jednak wizja krótkich
spodenek i bluz z kapturem odeszła bezpowrotnie i (jeśli coś na ten temat
wiadomo) to jak ta dyskusja potoczyła się na łamach federacji snookerowej??
PS. Jakby co to chyba (podkreślam ostatnie słowo) tego typu dygresję
opowiedział komentator Wizji Sport, która transmitowała mistrzostwa w pool
bilardzie - jak to jakaś totalna głupota to niekoniecznie Jewty:D