Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wypalenie zawodowe

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 22:07
    Pracuje w jednej firmie od trzech lat. Przez pierwszy rok byłam wszystkim
    zafascynowana, rzucałam się z entuzjazmem na nowe zadania, wręcz rwałam się
    do pracy. W drugim roku entuzjazm mi opadł, ale nadal lubiłam swoją pracę.
    Teraz coś się dziwnego stało. Nie mam ochoty nic robić. Jak mi miga w mailu
    nowa wiadomość (co oznacza ze ktos ode mnie czegos chce) to mnie ogarnia
    irytacja, czasem wściekłość. Nie mam ochoty niczego robić, ale to absolutnie
    niczego. Oczywiście muszę i zauważyłam, że teraz mi to zajmuje więcej czasu.
    Męczę się, jestem zniechęcona. Zastanawiałam się nad przyczynami. Sama praca
    jest taka sama, pieniadze takie sobie, ale bez zenady, na zycie starcza
    (niestety bez szalenstw). System motywacyjny w mojej firmie nie istnieje.
    Pochwala szefa, podwyzka, premia to fikcja. Z drugiej strony szef nie jest
    inwazyjny. Daje robote, ma byc zrobiona, jak nie ma skarg to znaczy wszystko
    ok. Nie trzeba siedziec po godzinach, jak sie czlowiek spozni, chce zalatwic
    sprawy na miescie to tez nic wielkiego, jesli nie zdarza sie czesto. Moj maz
    twierdzi, ze jestem dziecinna, ze liczy sie ze mi placa i ze mam super, bo
    nie ma atmosfery zastraszania, jest wzgledny luz. Czy byliscie w takiej
    sytuacji. Czy to moze minac. Moze jednak musze zmienic prace. Moj maz uwaza,
    ze nie powinnam zmieniac pracy, bo moge trafic gorzej, co na pewno jest
    prawda, ale ja juz nie moge wytrzymac. Moze jestem osoba co potrzebuje ciagle
    nowych wyzwan, ale rachunki placic trzeba.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Uzo Re: wypalenie zawodowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 00:12
        a może długi urlop?

        a może porozmawiaj z szefem o zmianie stanowiska?

        w ostateczności rozglądaj się za pracą... może jak przejdziesz się po paru
        firmach, to przejdzie Ci szukanie nowej pracy :)
      • Gość: adam Re: wypalenie zawodowe IP: *.244.158.12.rzeszow158.tnp.pl 20.11.05, 20:19
        Uważam, że powinnaś wykorzystać zaległy urlop - jeśli go masz a następnie
        zmienić pracę. Próbować znaleźć zatrudnienie w innym miejscu, na innym
        stanowisku, w innej części miasta.
        Nie wiem co prawda czym się zajmujesz, ale masz chyba masz mało urozmaiconą
        pracę - jakiś urząd?
      • seth.destructor Tak jesteś dziecinna 21.11.05, 00:16
        Masz dobrze, a jest ci źle. Może zwolnij się i idź na parę tygodni do Biedronki
        (nie zapomnij kupić pieluch) - wtedy docenisz, to, czego nie doceniasz teraz.
      • kaaarolinkaa Re: wypalenie zawodowe 21.11.05, 11:13
        w zyciu sie nie zwalniak!-jesli pochodzis po rozmowach i uslyszysz wszedzie
        1000 netto lub 700 netto za ful roboty to bedziesz happy ze masz prace i
        niechec Ci przejdzie.
        • Gość: ania Re: wypalenie zawodowe IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.05, 11:29
          też to mam, bo w sumie praca taka nijaka, nic nowego się nie ucze, a nie boje
          się wyzwań ALE ale nikt się nie czepia, ale mam za sobią doświadcznie w pracy
          gdzie była wyższa płaca ale i mobbing, po prostu koszamr - zwykle ludzie którzy
          nie boją się zmian, nowego najbardziej są na niego narażeni - bo drażnią
          szefów ; wg mnie to idź na 2 rozmowy kwalifikacyjne i pochopnie nie decyduj się
          na zmianę pracy bo w inncyh firmach jest jeszce gorzej przy takiej sytuacji
          gospodarczej jaką mamy, porozmaiwaj z koleznkami z innych firm , więcej
          odpoczywaj nie przejmuj się tak bardzo tą pracą, zapisz się na jaki kurs np.
          językowy żeby miec lepsze kwalifikacje jak będziesz zmieniać prace w
          przyszłości ale nie teraz, pozdrawiam
      • Gość: jacobs Re: wypalenie zawodowe IP: *.brda.net 21.11.05, 20:33
        Zapisz sie na basen. Plywanie ci pomoze.
        • Gość: ania Re: wypalenie zawodowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 20:03
          Dzięki za odpowiedzi. Chyba macie rację. W dzisiejszych czasach chyba powinnam
          być wdzięczna za to co mam, a hobby sobie znależć po pracy. Zapiszę sie na jogę
          albo na taniec czy coś takiego. NIe pracuje w urzędzie, ale mam pracę taką
          raczej urzędniczą, jest mało spotkań z nowymi ludźmi, głównie czytanie i
          sprawdzanie dokumentów. Mało adrenaliny i brak jakiegoś bezpośredniego
          przełożenia,że jak się staram to zostaje to docenione. Formą docenienia jest
          jednak to, że dalej pracuje (a niektórzy wylecieli, gdyż zbyt nadużywali to że
          u nas w zasadzie każdy sam organizuje sobie kiedy co i jak zrobi- obijali sie
          albo wykłócali że to do nich nie należy i dziś już ich nie ma).

      • Gość: Gośka Re: wypalenie zawodowe IP: *.spsk5.am.wroc.pl 27.11.05, 01:54
        jestem socjologiem, a w socjologii nie ma takiego pojęcia. Problem polega n
        złym systemie motywacyjnym, złym zarządzaniu. Nie przejmuj sie, z Tobą jest
        wszystko w porządku.To w firmie jest niedobrze. Szukaj innej pracy.
        • Gość: adam Nie ma wypalenia zawodowego? IP: *.244.158.12.rzeszow158.tnp.pl 27.11.05, 12:23
          Wiele nauk zajmuje wypaleniem zawodowym, pojawia się m.in. w socjologii (!),
          psychologii, medycynie, zarządzaniu. Jego przyczyny są różne. Najlepszym
          wyjściem jest zmiana pracy.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka