Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały !!

    IP: 82.177.58.* 02.06.07, 19:12
    Dużo sie ostatnio mówi o pensjach lekarzy, nauczycieli itp, którzy na
    początku kariery zawodowej zarabiają marne grosze, niestety są to kwoty o
    których absolwenci farmacji mogą tylko pomarzyć!!! Dzięki Izbom Aptekarskim
    pół roku PRACY w aptece liczy się jako bezpłatny staż, gdzie absolwent nie
    dostaje ani grosza, jest to sytuacja bez precedensu, gdyż zgodnie z prawem c
    nie można pracowac za darmo!! 2-3 lata temu staż był roczny, apteki płaciły
    absolwentom za wykonywaną prace,którą poczatku było metkowanie towaru,
    układanie, po miesiacu najczesciej stawało sie przy okienku i pracowało jak
    normalny pracownik.. Nie wiem czy jest to zgodne z prawem, korporacja chcać
    zdobyć darmową siłę robocza zadecydowała, że studia bedą 5,5 leteni, a te pół
    roku to staż w ramach studiów, niestety jest drobny szczegół- pracować trzeba
    w soboty/niedziele/święta - no a zajęć na uczelni w te dni nie ma!!
    Niesety kurestwo tej koroporacji , jej hipokryzja wołają o pomstę do
    nieba, wszystko robią z frazesami na ustach o dobru pacjenta itp, faktycznie
    dbają o własną kieszeń
    Obserwuj wątek
      • Gość: wert Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.centertel.pl 03.06.07, 11:45
        nie narzekaj aż tak. Pewnie to przekręt jeśli jest jak opisujesz. Ale ja wiem,
        że pensje farmaceuty to po stażu 3 tys. na rękę na dzień dobry. Moja kuzynka
        tak ma. A praca do najcięższych nie należy. Wydajesz w zasadzie pudełka.
        Czasami tylko zrobisz coś co wymaga większej wiedzy. Ale fakt, że studia ponoć
        trudne. Nie wydaje mi się , że porównanie do lekarzy i nauczycieli jest
        adekwatne. Jako farmaceuta kosi się dużo kasę. Ma się pracę w ustalonych
        godzinach. Znacznie mniejszą odpowiedzialność ( no chyba że ktoś pomyli pudełka
        z lekami). 3 tys. na wejście to żaden nauczyciel nie ma. Nawet po 15 latach
        pracy. A chyba praca w aptece lepsza niż w szkole i użerać się z dzieciakami
        czy jakimiś łobuzami w technikum czy zawodówie. NAprawdę farmaceuci nie mają na
        co narzekać. Ten staż to może wyzysk ( jeśli jest jak piszesz) ale to tylko pół
        roku a póżniej masz już dobrze. Spójrz ile jest ofert w gazecie na farmaceutę i
        to nawet z zakwaterowaniem. Porównanie do nauczycieli i lekarzy, bez obrazy dla
        mnie jest głupotą.
        • Gość: Jassie Jay Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: 82.177.58.* 03.06.07, 12:03
          Człowieku skąd masz te dane o 3tys na dzień dobry???? W duzych miastach pensja
          dla doświadczonego mgr to 1800-2300zl, na prowincji jest troche lepiej, mozna
          wyciagnąc 3tys.,no a jak piszesz o ustalonych godzinach pracy to widac nie masz
          pojecia, coraz wiecej aptek powstaje w centrach handlowych i marketach, czyli
          robisz w niedziele, soboty do 22h..Kase to maja właściciele aptek, a nie
          pracownicy wiec nie wiem skad masz te dane!!
          Nowy temat założyłem nie w celu gorzkich żali, ale w celu porady. Może
          przeczyta to ktoś biegły w prawie pracy itp. ja z Izba mógłbym sie sadzic za
          bezpłatny staż nawet w Strasburgu, a jako ciekawostke podam fakt, że staz odbyc
          mozna tylko w wyznaczonych aptekach posiadajacych akredytacje Izby, czyli w
          praktyce nalezacych do jej członków, bądźtez wierchuszki z akademii medycznej
        • Gość: pj Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.chello.pl 03.06.07, 12:31
          > Znacznie mniejszą odpowiedzialność ( no chyba że ktoś pomyli pudełka
          > z lekami).

          To chyba wlasnie jest duza odpowiedzialnosc... No i codzienne spotkania ze staruszkami którym brakuje pare groszy do lekarstwa i trzeba je odeslac z niczym... tez nie dodaja urokow tej pracy.

          > 3 tys. na wejście to żaden nauczyciel nie ma. Nawet po 15 latach
          > pracy. A chyba praca w aptece lepsza niż w szkole i użerać się z dzieciakami
          > czy jakimiś łobuzami w technikum czy zawodówie.

          Jak juz tak porownujesz, to nie zapominaj o 2 miesiacach wakacji, feriach itp
          Jak jest ktoś bez powolania, to faktycznie musi sie "uzerac"... nawet w najlepszym liceum.
          • Gość: qwer Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.centertel.pl 03.06.07, 14:13
            Jak powiedziałem moja kuzynka pracuje jako farmaceutka i w Zielonej Górze
            zarabia 3 tys. na rękę zaraz po stażu. I to jest fakt!!!!!.

            To chyba wlasnie jest duza odpowiedzialnosc... No i codzienne spotkania ze star
            > uszkami którym brakuje pare groszy do lekarstwa i trzeba je odeslac z
            niczym...
            > tez nie dodaja urokow tej pracy.

            Weż przestań jak czytam takie posty to ręcę opadają. Sorry ale aby polmylić
            pudełka to trzeba być ofermą. Ryzyką rzeczywiście ogromne!!!! Porównaj to z
            lekarzem który recepty wypisuje. Kto ma większą odpowiedzialność?????
            Tak pięknie być nie może, że ma się pracę jak wczasy i zarabia 3 tys. Jakieś
            tam ujemne strony zawsze są. Choć w tym zawodzie minimalne. Przecież się nie
            będziesz dręczył, że staruszkom brakuje na leki bo to nie twoja wina jak się w
            naszym kraju traktuje emerytów. To można odbić piłkę i powiedzieć, żę
            nauczyciel spotyka się z biednymi dziećmi, którą są niedożywione albo nie mają
            na książki.

            A znajdż mi absolwenta, który po paru miesiącach ma 3 tys. W zielonej górze to
            jak ktoś podłapię pracę za 1500 to się cieszy. A ambitniejsi chcący mieć wiecej
            to szarpią się jako PH i to po 12 h albo czasami więcej i mają 1500.

            Skoro piszesz, że na prowincji (zależy co przez to rozumiesz) rzeczywiście ma
            się 3 tys. to czemu tam się ne przeniesiesz?? Praca w aptece to praca w
            wygodnym miejscu nie musisz zapieprzać samochodem zbierać zamówień i takie tam.
            Niekt mi nie wmówi, że to harówa.

            W każdych rankingach kierunków stódiów gdzie są kryteria dyplom-szansa
            zatrudnienia- kasa farmacja jest w czołówce. Tak więc inteligentny z Ciebie
            gość skoro tak wybrałeś i skończyłeś.

            Szansa zatrudnienia po socjologi, politologi, marketingu jest z 4 razy
            mniejsza.

            A jak pj jeszcze pisze, że nauczyciele mają wakacje i ferie to też ręce
            opadają. Ale ile oni zarabiają nauczyciel w szkole na starcie ma chyba 800 zł
            czy coś. Wiem, że jakieś śmieszne pieniądze. Trudno żeby młody człowiek maił
            pracę jak moja kuzynka czyli za 3 tys. i miał jeszcze wolne wakacje i ferie.
            Skoro to takie fajne to spróbuj być nauczycielem biologi albo chemii w
            podstawówce. Po farmacji pewnie taka szansa jest. Tylko trzeba kurs
            pedagogiczny zrobić.

            Zawód farmaceuty to jeden z najlepszych biorąc pod uwagę Wysiłem/Zarobki. I ja
            o to nie mam pretensji. Cieszę sie, że kuzynce się powodzi bo ją lubię. Ale te
            narzekania na to profesję to są całkowicie niezrozumiałe.
            • Gość: kat Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.chello.pl 25.06.07, 14:05
              Weż przestań jak czytam takie posty to ręcę opadają. Sorry ale aby polmylić
              > pudełka to trzeba być ofermą. Ryzyką rzeczywiście ogromne!!!! Porównaj to z
              > lekarzem który recepty wypisuje. Kto ma większą odpowiedzialność?????

              chyba ty masz niewielkie pojecie

              lekarz moze wypisac na recepcie dla niemowlaka dawke leku jak dla 30-latku i nikt mu nic nie zrobi, ale jak farmaceuta taki lek wyda w aptece, to ponosi odpowiedzialnosc za to, w tym utrata prawa wykonywania zawodu.
      • Gość: qwer Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.centertel.pl 03.06.07, 14:36
        A odpisałem ponieważ mnie zirytowało to, że Jassie Jay jakoby sugeruje, że
        farmaceuci mają gorzej niż nauczyciele i lekarze

        Dużo sie ostatnio mówi o pensjach lekarzy, nauczycieli itp, którzy na
        > początku kariery zawodowej zarabiają marne grosze, niestety są to kwoty o
        > których absolwenci farmacji mogą tylko pomarzyć!!!

        To kłamstwo oczywiste jak rok po studiach farmaceutka jak moja kuzynka ma 3
        tys. To znajdż mi takiego lekarza czy nauczyciela co ma 3 tys w tak krótkim
        czasie???

        Porównaj odpowiedzialność lekarza a farmaceuty?????!!!! Lekarz ma ludzkie
        zdrowie i życie dlatego w pełni popieram ich protest!!!

        A farmaceutom się krzywda nie dzieje. I dobrze, że sie nie dzieje. Dobrze, żę
        przyzwoicie zarabiają. Po to kuli tyle na studiach.
        • Gość: Jassie jay Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.opera-mini.net 03.06.07, 16:18
          Czy ty masz człowieku z deklem że nie umiesz czytać ze zrozumieniem??a może w pierdlu byłeścw..em,że ci mózg wypchneli góra?? Pisze o tym że przez pół roku po studiach zasuwasz za darmoche żeby dostać dyplom i prawo wykonywania zawodu!! Widzisz różnice??nauczyciel na stażu,lekarz dostaje pensje,a farmaceuta ani grosza bo takie prawo wprowadzono!!
          • Gość: qwer Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.centertel.pl 03.06.07, 16:59
            Co ty tak sie człowieku burzysz!!!!! Przemęcz się te pół roku a póżniej
            będziesz miał highlife. Jesteś w lepszym położeniu niż ci lekarze i nauczyciele
            i o tym. A lekarze to 6 lat studiują. także i tak pół roku dłużej.

            Nie rozumiem czemu z ciebie taki frustrat!!! a korporacje to w nosie mają
            pacjentów a nie farmaceutów. Nawet chcą wprowadzić przepis aby właścicielem
            apteki mógł być tylko farmaceuta. Co jest głupie.

            I daruj sobie te teksty o pierdlu bo sam z siebie robisz skończonego idiote. Ja
            takich prymitywnych tekstów nie piszę na ciebie.


            Weż sobie policz w ile czasu sie okujesz za te 6 miechów.

            Czego oczekujesz!!że społeczeństwo będzei protestować w obronie skrzywdzonych
            farmaceutów. W Polsce nie ma pracy za darmo. Nawet nie można się zrzec
            wynagrodzenia ani automatycznie przekazywać je na czyjeś ręce czy konto (chyba
            że sąd zdecyduje w sprawach np. alimentów)To w kwestii prawa o którym pisałeś.

            Ale dopuszczalny jest bezpłatny staż w trakcie studiów. Po studiach już nie.
            Nie można wziąść na stażu osobę po studiach i nic jej nie płacić. Człowieku
            ty zyskujesz uprawnienia!!! i to takie po których pracę będziesz miał bez
            problemu i dobrze płatną. Uważam że każdemu nawet na stażu powinno się płacić
            jeśli wykonuje jakoś dodatnio czynność i ktoś może mieć z tego korzyść. Ale w
            twoim wypadku o duzej krzywdzie trudno mówić.

            I po co te teksty o lekarzach i nauczycielach. W tym tkwi różnica, że NA
            ETACIE ONI ZARABIAJĄ MARNE GROSZĘ A FARMACEUCI DOBRE PIENIĄDZE!!!!!. Mam być
            oburzony i pisać protesty.

            Po tym pół roku będziesz miał spokojną robotę za ładne pieniądze. Moja kuzynka
            z którą od momentu powrotu jej ze studiów (Gdańśk) się przyjażnie i spędzam
            dużo czasu nie narzeka. A w rodzinie uchodzi za osobę której sie udało i jest
            stawiana za wzór. Widzę, że finansowo jej sie powodzi. A o zarobkach ze sobą
            otwarcie rozmawiamy. Może i jej mam współczuć tych "traumatycznych" 6
            miesięcy????!!

            I nie obrażaj nikogo tylko trzymaj fason bo po tym poznaje sie człowieka

      • Gość: qwer Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.centertel.pl 03.06.07, 17:28
        A i jeszcze jedno w znaczeniu prawnym staż a praca to nie jest jedno i to samo.

        Urząd Pracy może skierować na staż gdzie dostaje się 450 zł/ mies. Ale
        pracodawca nie może zatrudnić cię za taką stawkę bo złamię prawo bo obowiązuje
        tzw. stawka minimalna, która jest wyższa niż 450 zł. Także tak nie pomstuj.

        Zresztą staże z UP to przeważnie w normalnym wymiarze pracy a nie w weekendy.

        Jak powiedziałem bezpłatny staż możesz mieć tylko w trakcie studiów.

        A z czysto praktycznego punktu widzenia to mogę ci powiedzieć, że 90% staży z
        UP to głupota i żenada i nic z tego poza tymi 450 zł nie masz. Ty będziesz miał
        uprawneinia wykonywania zawodu. Wiel z tych osób którym "zazdrościsz" tych paru
        stów, dało by dużo aby sie przemęczyć te pół roku i mieć papier pozwalający
        mieć świetną prace za dobre pieniądze.

        Domyślam sie, że na tym stażu o harówce mowy być nie może.
        • pebesiak Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały 03.06.07, 21:12
          OK kolego. Zarabia się 3 tys. netto zaraz po stażu. Po roku - 3 tys. Po 2
          latach - 3 tys. Po 5 - 3 tys. Po 10 - 3 tys. itd. I tu tkwi sedno sprawy.
          Zarobki na początek są niezłe, ale nie ma możliwości awansu, rozwoju, no i
          wzrostu zarobków. Do wszystkich, którzy chcą iść na farmację - NIE RÓBCIE TEGO!
          A jeśli jesteście płci męskiej, TYM BARDZIEJ NIE RÓBCIE TEGO! Będziecie
          sprzedawać podpaski i pracować ze szczebioczącymi panienkami, które mają pstro
          w głowie. NIE RÓBCIE TEGO!
          • Gość: rek Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.tsi.tychy.pl 03.06.07, 21:35



            w branży farm pracuje od 93 r , najlepsze czasy dla mgr już sie skończyły gdzie
            kierownikowi płacili do 5 tys a zwykłemu mgr do 3,5 tys , teraz kier ma około 3
            a zwykły około 2,4 i z roku na rok jest gorzej coraz więcej farmaceutów ,
            mnóstwo aptek które już wnet zaczną upadać zostaną najlepsze (sieciowe ) i wtedy
            farmaceuci dostana jeszcze bardziej po dupie ciężki zawód ciężkie studia a kasa
            będzie coraz mniejsza tu nie ma mowy o strajkach i innych duperelach nie podoba
            sie to wypad ....
            • Gość: qwer Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.centertel.pl 03.06.07, 21:43
              To weżcie mi wytłumaczcie, jak to się stało zmoją kuzynką, że 3 tysiaki ma. A
              ja wiem że mi nie kłamię. No chyba że w jakiejś specyficznej aptecę pracuje i
              ma szefa wariata. I skąd tyle ofert dla farmaceutów w gazetach i to jeszcze z
              zamieszkaniem. Nawet jeśli jak piszesz w Twoim miejscu pracy zarabia się 2,4 na
              starcie. To są to pieniądze o których przeciętny absolwent może pomażyć.

              A przyznasz że praca do najbardziej stresujących ani wyczerpujących nie należy
          • Gość: qwer Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.centertel.pl 03.06.07, 21:52
            Do PEbesiak!!!

            To w czym problem zwolnij się i zostań PH. Mój kolega jest PH, jeżdzi po całym
            województwie z jęzorem na wierzchu i szarpie sie z ludzmi, z zamówieniami itd.
            pensje ma w zależności od efektów pracy jak wyciągnie 2,6 ma dobry miesiąc.

            Piszesz jakby ta praca była dnem. Ja pracuje w biurze za 1,6 chętnie się
            zamieni i będę sprzedawał podpaski za 3 tys. bo to żaden wstyd i normalny
            produkt. Także nie wiem w czym problem.

            Trochę to dziwne że osoby, które nie mają powodów do narzekań zawsze coś
            znajdą. Dla większości 3 tys to pensja nierealna nawet po roku, 2 czy 5. A
            flirtować z laskami w pracy (a słyszałem że tam taka atmosfera jest) to też
            jeszcze nie najgorsza rzecz.

            • Gość: Jassie Jay Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: 82.177.58.* 03.06.07, 22:14
              Pebesiak ma rację, dobrze ujął sedno sprawy,a ty qwr masz po prostu narąbane w
              głowie!! Nie pracujesz w aptece, nie jesteś po farmie, a zabierasz głos w tych
              sprawach, bo ktoś tam coś tam!!! 3tys zl to niezła pensja?? - kierowcy MZK mają
              po 2,5 tys, monteży po średnich szkołach itp. mają więcej, ale nie w tym rzecz!!
              Praca nie jest łatwa, stare babcie, marudzenie i oszczędności na persoelu czyli
              zapie..sz za dwie osoby!! Do tego dochodzi feudalny system pracy, czyli
              firma kilkuosobowa i Wielki Pan Własciciel traktujący cie jak niewolnika!!
              • Gość: qwer Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.centertel.pl 03.06.07, 23:12
                Pebesiak ma rację, dobrze ujął sedno sprawy,

                czyli sprzedaż podpasek za 3 tys. Weż człowieku pomyśl kategoriami nakład
                pracy/ zarobki. To za sprzedaż podpasek byś ile chciał zarabiać 5 tys.???
                To co piszesz o nauczycielach i lekarzach??!!!!!. Tam kwota 3 tys na dzieńdobry
                to dla nich marzenie. W wypadku nauczycieli niemal nierealne. I do cholery nikt
                mi nie wmówi , że 3 tys to nie jest niezłą pensja dla człowieka 25/26 lat.

                I którzy monteży i czego mają ponad 3 tys???

                Praca nie jest łatwa, stare babcie, marudzenie i oszczędności na persoelu

                No rzeczywiście trudna jest. Stare babcie to rzeczywiście katastrofa a jeszcze
                jak marudzą. A oszczędności na personelu to wszędzie są!!! Weście ludzie
                doceńcie chociasz minimalnie, że macie dobrze!

                Człowieku o jakim feudalnym systemie pracy ty piszesz!!!!! w feudaliżmie
                pojęcie zapłaty nie istniało i niemogłeś zrezygnować z wykonywania obowiązków
                bo Pan by cię wychłostał.

                Wiele osób nie pracuje w swoich zawodach i wysarcza im papierek że mają wyższe
                i robią co innego. Też tak zrób skoro 3 tys to uwłaczająca pensja to poszukaj
                za więcej. Znam realia bo troche już szukałem i pracowałem tu i tam i łatwo ci
                nie będzie z takimi wymaganiami. A jak jeszcze chcesz jak w aptece siedzieć w
                okienku i casami wstać i podać pudełko to ciężko ci będzie. Ale szukaj
      • Gość: qwre Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.centertel.pl 03.06.07, 23:44
        Weżcie sie wogóle skrzyknijcie wszyscy i wyjdzie na ulicę, że za waszą ciężko i
        morderczą pracę zarabiacie tylko 3 tys!!!!!! Ja wróże wam duże poparcie
        społeczne.

        Górnik zarabia 2 z czymś. A praca nieporównywalna do sprzedawcy w białym
        fartuchu. Ale macie taką postawę roszczeniową że 3 tys to dla was mało. Za
        podawanie pudełek należy wam się zdecydowanie więcej.

        A za urzeranie się ze staruszkami i z szefem wcześniejsza emerytura. W
        normalnej pracy to z nikim się nie użerarz a szef szanuje cię jak matkę a
        opiekuje się tobą jak córką.A pracę masz niebezpieczną bo staruszka może ci
        torebką przywalić.

        P.S zgodzę sie , że praca strasznie męska nie jest. Ale sorry jak się idzie na
        farmacje to w 90% z przekonaniem o pracy w aptece. Zresztą pieniądze
        rekonpensują to.
        • Gość: gatita Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.toya.net.pl 05.06.07, 09:43
          Ktos, kto pisze o braku odpowiedzialnosci farmaceutow, jest po prostu idiota
          albo ignorantem. 3 tys. zlotych na reke?? Chyba kierownik...Albo moze w W-wie,
          w co tez watpie. Proponuje, aby na tym watku wypowiadaly sie osoby w
          jakikolwiek sposob zwiazane z farmacja, nie przypadkowi frustraci, ktorzy
          uwazaja, ze to oni maja najgorzej, a wszyscy inni to wypas. Jassie, niestety
          OIA to mafie, ktore w zasadzie nigdy nie pomoga farmaceuta, niby sa po to, aby
          chronic ich interesy, ale raczej nie zaangazuja sie w konflikt z wlascicielami
          (tym bardziej tymi, ktorzy nie sa farmaceutami) czy tez kierownikami. Mysle, ze
          warto udac sie do Panstwowej Inspekcji Pracy w celu konsultacji - rzeczywiscie
          za wykonywana prace nalezy sie wynagrodzenie. Jednak z tego co sie orientuje,
          staz moze byc bezplatny. Nie tylko studenci farmacji musza go odbyc.
      • Gość: tytus Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.centertel.pl 04.06.07, 00:03
        Jeśli jest jak pisze qwer ,że 3 koła na start. To szczerze mówiąc ja też nie
        widzę powodu do narzekań. Robota rzeczywiście strasznie ciężka się nie wydaje.
        Też chętnie nałoże biały kitel i będę sterczał w okienku a na koniec miesiąca
        3 tys na konto. No cóż niektórym się wydaj że ich praca jest nie wiadomo ile
        warta.I ta gadka. Wszędzie szefowie szukają oszczędności. A jak wizja
        narzekających staruszek kogoś przeraża. to cóż. Dobrze że wybrał taki mało
        męski zawód bo w policji by się załamał nerwowo. Nawet jak ktoś gra w klubie
        sportowym to trener kur.... rzuca. Nie mowa o kibicach. Ja pracuje w
        budownictwie i też mocne słowa są. Jak to w męskim towarzystwie, krótko acz
        treściwie. Swoją drogą nie wiedzaiłem, że za siedzenie w aptece taki chajs. A
        już nie przypuszczałem że komuś może być mało. To jak praca w sklepie tylko że
        w białym kitlu i chodakach i zamiast np. szlugów wydajesz pudełka z lekami.
        • Gość: kaska Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.07, 11:42
          co do tych bezpłatnych praktych, to owszem zgodze się że powinny być płatne. Ale
          przecież nie tylko farmaceuci maja bezpłatne praktyki więc nie tylko ich ten
          problem dotyczy.
          Jeśli nie pasuje komus praca w aptece, to niech zmieni ja sobie na inną.
          Praca w aptece, to troszkę jak praca w sklepie. Trzeba nie tylko realizować
          receptę, ale i doradzić czasem w wyborze leku. Sprzedawca w dobrym sklepie też
          zna swoje produkty, musi być na czasie. Z ta różnica że zarabia on dużo mniej
          niż farmaceuta.
        • Gość: Monika magister Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.lodz.msk.pl 06.07.07, 23:08
          Powiem tak, że praca w aptece to nie tylko stanie za pierwszym stołem i
          ekspensowanie leków...Będzie wprowadzona tak zawana Opieka Framceutyczna, tak
          jak np w Anglii... I pomśl, czemu żaden Anglik nie napisałby na forum takich
          głupot, jak Wy tu piszecie. Bo tam farmaceuta jest jak lekarz pierwszego
          kontaktu. W Polsce niebawem tez tak bedzie, a podpaski sprzedawać będą osoby na
          pewno nie po studiach wyższych. Praca w aptece to nie tylko bosługa ludzi. To
          takze receptura. Ja wykonuje dodatkowo jeszcze krople oczne i nie jestem pewna,
          czy Ty po założenie białego fartuch potrafiłbys to zrobić. WSZĘDZIE DOBRZE,
          GDZIE NAS NIE MA....Moja sąsiadka móWi, ma Pani taką miłą prace w białym
          faruszku....a ja jej odpowiadam, ie taka miła i faruch nie zawsze biały, czsami
          ma na nim PLAMY PO RECEPTURZE..I PAMIĘTAJ, ŻE PRACA Z LUDŹMI ZAWSZE PRZYNOSI
          WIELKI STRES.KTOS NAPISAŁ, ZE TRZEBA BYC IDIOTĄ BY POMYLIC SIE W WYDANIU
          PUDEŁKA. ...ZABOLAŁO MNIE TO. UWAZAM SIE ZA DOBREGO FACHOWCA, A NIESTETY MIALAM
          POMYłKI...I KAZDY JE MA. OPAKOWANIA SĄ TAK BARDZO PODOBNE DO SIEBIE, A PISMO
          LEKARZY TAK OKROPNE, ZE O POMYŁKE BARDZO ŁATWO...NIE PISZ WIEC TAKICH SŁÓW.
          Ludzie, którzy nigdy nie potRzebowali porady farmaceuty wyrażaja sie bardzo
          niegrzecznie o moim zawodzie. A ja jestem farmacetuą z powołania. Nie pamietam
          ilu już osobą wyleczyam np. odlezyny, takie, gdzie lekarz nawet nie potrafił
          pomóc.
          Nie gniewam sie na ludzi, którzy mówią, że jestem sprzedawcą z
          magistrem....patrze na nich z pobłażliwością....może kiedyś będą potrzebować
          NAPRAWDE POMOCY FARMACEUTY I WÓWCZAS ZMIENIĄ ZDANIE.
          Ja konczyłam studia, jak staz był jeszcze roczny i płatny. Uwazam, że każdy
          powineien dostawć za swoją prace pieniądze. Niech to będą marne pieniądze, ale
          NIECHAJ BĘDĄ !!!!!
          a jak tak dalej pójdzie, to wszyscy farmaceuci wyjadą i będą was obsługiwać
          MURZYNI, ARABOWIE , HINDUSI TYLKO JK Z NIMI SIĘ DOGADACIE.....
          I JESZCZE JEDNO PRACA W APTECE, TO PRACA U "PRYWACIARZA", GDZIE CZŁOWIEK
          NARAŻONY JEST NA HUMORY SZEFA...COŚ OKROPNEGO.
          A STANIE CAŁY CZAS NA NOGACH KONCZY SIE JUŻ PO KILKU MIESIĄCACH ZYLAKAMI I
          STOSOWANIEM DETRALEXU.
          ZATEM WSZYSTKO MA SWOJE PLUSY I MINUSY.
      • Gość: bambi Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.centertel.pl 04.06.07, 15:27
        No 3 tys. to szczyt za taką pracę. Ja też bym chciała siedzieć wkiosku z lekami
        za 3 tys. Ludzie nawet jak mają dobrze to znajdą powód do narzekań. a czemu 3 a
        nie 5 tys, a czemu 5 a nie 8. Chore. 3 tys to już pieniądze na godne życie. Ale
        jak ktoś chce luksusy to niech ruszy tyłek z apteki i bierze jakieś duże ryzyko
        na siebie. Bo za pracę w aptece należą się godne pieniądze, ale aby ci ludzie
        byli od razu bogaczami to przesada.
        • Gość: Jassie Jay Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: 82.177.58.* 04.06.07, 19:20
          Pogieło was po prostu z tymi 3tys zł!! Taka pensja to bardzo dużo jak dla
          magistra, w Poznaniu praktycznie nieosiągalna, gdzie zarobki oscyluja w
          granicach 2tys zl na ręke, czyli tyle ile ma motorniczy, no ale dla was
          wystarczy ze jakis ostatni dureń napisze ze chyab slyszal ze ktos, gdzies, awy
          od razu powtarzacie
          • Gość: tytus Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.centertel.pl 04.06.07, 20:41
            3tys zl to niezła pensja??

            Raz tak piszesz, a raz, że bardzo dużo. zdecyduj się wreszczcie.
            Sądząc po wypowiedziach klasą i kulturą nie grzeszysz albo jesteś mocno
            sfrustrowany. Grupą społeczną pokrzywdzoną to wy nie jesteście. Jakiś gość też
            pisał że 3 tys się zarabia także to chyba nie taka bajka. Poza tym jeśli bliska
            osoba pracuje to pewnie prawdę mówi. Ale nie wiem bi ja żadnego farmaceuty nie
            znam.

            Ale z tymi lekarzami i nauczycielami przegiąłeś. Nauczyciel to wiem, że jakieś
            grosze zarabia na starcie. A ty piszesz że marzysz o ich pensji.

            Skąd ta złść u ciebie, na wszystkie polemiki agresja. Nikt cię tu nie wyzywa.
            To forum a więc każdy może się wypowiedzieć zgodnie z tym co myśli.
          • pebesiak Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały 04.06.07, 21:28
            To ciebie pogięło, że dajesz się wykorzystywać za marne grosze. Próbowałeś
            szukać pracy gdzieś indziej? Jeśli nie, to zabierz się za to i NIE ZANIŻAJ
            STAWEK!!!, bo przez takich parobków jak ty następuje osucie rynku!

            Akurat istnieje świetna stronka z ogłoszeniami dla magistrów, gdzie podane są
            proponowane pensje brutto. To rzadkość w tym dzikim kraju. Zerknij sobie i nie
            bluźnij więcej! Aha, 3000 na rękę to jest ok. 4500 zł brutto, bo pewnie tego
            nie rozróżniasz. Link poniżej - jest trochę więcej niż 4500. Trudno, trzeba
            brać, co dają.

            baas.com.pl/jobs.php?cid=2&oid=359
            • Gość: tytus Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.centertel.pl 04.06.07, 23:20
              Jak ty się odzywasz!!! Po jakiej części wypowiedzi odniosłeś wrażenie że tyram
              za marne grosze. I że jestem parobkiem??????

              Otóż nie pracuje za marne grosze! Pracuje za dobre wynagrodzenie. Ale w
              przeciwieństwie do ciebie mam odpowiedzialność (ludzi pod sobą), i presje czasu
              (jak nie zdąże to mam problem). Nitk mnie nie wykorzystuje bo bym się nie dał.
              Nie siedze w białym kitlu i chodakach w okienku a póżniej idę do domu i mam
              wszystko w dupie. Moja praca jest trudniejsza niż podawanie pudełek gdzie
              jedynym ryzykiem jest, że podasz inne pudełko niż jest napisane.

              I uważam, że wynagrodzenie powinno być adekwatne do wysiłku i zaangażowania. A
              jak ty piszesz , że podajesz podpaski.To ja pytam:

              Ile byś chciał zarabiać za sprzedawanie podpasek?????

              A jak ty piszesz

              Trudno, trzeba
              > brać, co dają.

              To czemu nie zastosujesz sie do swojej rady

              >dajesz się wykorzystywać za marne grosze. Próbowałeś
              > szukać pracy gdzieś indziej?

              To znajdz sobie inną praca. Tylko się pewnie pękasz, że gdzieś indziej to ktoś
              ma odpowiedzialność, stres, presje, musi jeżdzić, wyjeżdać, kombinować,
              kalkulować itd. A ty w aptece to możesz bąki puszczać.
              • pebesiak Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały 05.06.07, 07:10
                Panie tytus. Przepraszam, że mój post znalazł się pod Pana postem i mógł się
                Pan poczuć obrażany. Miał się znaleźć pod postem użytkownika Jassie Jay i do
                niego był kierowany. Świadczy o tym to, że Jassie Ja napisał wcześniej do
                kogoś "pogięło cię...", a ja zacząłem swój post od: "to ciebie pogięło...".

                Fakt, trochę mnie poniosło. Uznajmy zatem, że jak w każdym zawodzie, i w
                zawodzie farmaceuty jedni zarabiają mniej, inni więcej, a przedział to od ok. 2
                tys. do ok. 3,5 tys netto. Pozdrawiam.
      • Gość: agata Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.aster.pl 05.06.07, 10:52
        jest to sytuacja z precedensem- jak najbardziej- 5 lat pracy do specjalizacji za
        darmo- wiec sie moze nie odzywaj
      • Gość: tytus Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.centertel.pl 06.06.07, 00:11
        ok Pebesia, nic się nie stało

        Widać te 3 tys to nie taka bujda. Dobrze że wam sie powodzi.

        Coś Jessie Jay się uciszył. Jak parę osób (wtym farmaceuta) go objechali.
        Trochę chłopak przesadził. Te porównania do sytuacji lekarzy i nauczycieli to
        kretyństwo. A staże bezpłatne na studiach to też żaden skandal. To jakbyś się
        uczył swojej pracy. A konkretny staż lepszy od wykładów. Choć mogliby cos tym
        ludziom płacić. Biedni nie są.
        • Gość: farmaceuta Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 22:23
          Po pierwsze niech sie wypowiadja ci ,co wiedzą co to znaczy praca w aptece.To
          nie tak jak w reklamie telewizyjnej,spokojnie, powoli farmaceucie nigdy sie nie
          spieszy.To co mnie najbardziej denerwuje to brak świadomości ludzi co do
          stopnia trudnosci tej pracy.
          1.Bardzo ciężkie studia
          2.Rozczytywanie bazgrołów(tu chodzi o ludzkie życie)w zasadzie co druga recepta
          nie nadaje się do realizacji ze względu na błedy formalne bądż nieczytelność.
          3.Ja w czasie pracy nie mam czasu nawet zjeść kanapki.
          4.Farmaceuta nie stoi tylko za stołem ale też produkuje leki
          recepturowe,zamawia towar,metkuje go,wykłada na półki ,przyjmuje na stan do
          komputera,odbiera dziennie okolo 18 telefonów (liczyłem),retaksuje recepty
          (każdy błąd to potencjalne zagrożenie życia lub też strata finansowa w
          przypadku kontroli NFZ)
          5.Po pracy jeżdzi poprawiać recepty do lekarzy:mógłby tego nie robić ale jeżeli
          bedzie odsyłał pacjentów to wiecej nie przyjdą a jak nie przyjda to nie ma
          obrotu nie ma obrotu to nie ma pracy.Wyda pieniadze na bilety badz na paliwo o
          czasie nie wspomnę.
          6.Ma w miesiącu maksymalnie 4 dni wolnego od pracy(jeżeli nie ma w tym czasie
          szkolęn obowiązkowych odpłątnych około 120zł za jeden dzień)w ramach ciagłego
          szkolenia farmaceutów.W przypadku innego systemu pracy zasuwa po 24h na dobe.
          (nie trudno o pomyłke)
          6.Jeżeli sie okaże że coś zle wydał zapieprza z sercem na ramieniu do pacjenta,
          tu nie chodzi o pieniadze ,lecz o życie ludzkie.
          7.W wiekszości, w przypadku urlopu wspólpracownika zasuwa po 12 godzin dziennie
          8.Lekarz w szpitalu w czasie dyżuru ma momenty alarmu lub obchod. A tak poza
          tym siedzi w pokoju lekarskim i oglada telewizje badz śpi.
          9.Co do zarobków 3 tysiace sa osiągalne ale z dyżurami w zależnosći od regionu
          i obrotów apteki(usytuowanie apteki,właściciel,wspólpracownicy,fachowośc
          kompetencja
          10.Porównując wysiłek jaki musi włożyć farmaceuta w swoja prace do innych
          zawodów wynagrodzenie wcale nie jest wysokie.Robotnik na budowie woła 3 tysiące,
          w firmach medialnych po 5 tys. (tu kierunek wykształcenia sie nie liczy)
          11.Aha i najlepiej nie chorować
          Pozdrawiam wszystkich zapracowanych aptekarzy.
          • Gość: agis Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.chello.pl 07.07.07, 02:23
            Dokładnie, a ludziom sie wydaje że sie jest sklepikarzem w aptece i w ogole
            cool robota. Nie wiem jak w Zielonej Gorze ale w Warszawie zarobki mgr po stazu
            wahaja sie od 2200 do 2600 i moja relację opieram nie na jednej kuzynce czy
            innym stawianym na piedestale członku rodziny, ale przynajmniej na kilkunastu
            znajomych z roku. Sama jeste mgr farmacji i nie rozmiem zawiści ludzi ktorzy
            uwazaja ze zarabiamy jakas masakryczna kase za nicnierobienie. Nie wiem czy
            wynika to z niedoinformowania czy po prostu z glebokiej niewiedzy w tematach
            medyczno-biologicznych. Niestety spora czesc ludzi ma klopoty ze zrozumieniem ze
            apap i codipar to to samo wiec wydaje im sie ze nasz wiedza ogranicza sie do
            rozrozniania pudelek. Niech sklepikarz was przestrzeze jak wpadniecie na pomysl
            podania aspiryny dziecku, alebo niech przedstawiciel handlowy was uprzedzi ze
            tego leku z tym to raczej nie laczymy. Tak jak ktos tu madry napisal wczesniej
            praca farmaceuty to wylapywanie bledow lekarzy, ktore to bledy lekarze robia bez
            zadnych konsekwencji, a na farmaceucie ciazy odpowiedzialnosc karna. Co najmniej
            kilkakrotnie zdarzylo mi sie odsylac pacjentow bo na oko mi wygladalo ze nie to
            chcial lekarz przepisac i zawsze sie potwierdzalo. Ciekawe czy kazdy glupi by to
            zrobil, bo niektorzy tu zdaje sie probuja to udowodnic. Tu chodzi o ludzkie
            zdrowie, a w przypadku niektorych lekow nawet zycie. I jeszcze ktos sugerowal ze
            sie siedzi i nic nie robi...hmmm no moze w zielonej gorze ale w warszawie to sie
            czlowiek nabiega, ludzi ciagle tlum, a max. skupienie trzeba zachowac przez caly
            czas. A chorzy ludzie sa naprawde czasem straszni,zwlaszcza starsi nawet jesli
            ma sie powolnie to potrafia czlowieka do lez doprowadzic. Ludzie chorzy np. na
            schizofrenie tez do apteki przychodza i tez sie czlowiek naslucha. Jak lekarz
            zrobi blad i sie nie chce zrealizowac recepty to tez jest oczywiscie nasza wina
            itd, itd. Ale to tak celem wyjasnienia.
            Podsumowujac praca jest ciezka, platna przyzwoicie ale nic ponadto, a do tego
            bez wiekszych mozliwosci awansu i jeszcze oblozona dodatkowymi obowiazkowymi
            platnosciami m.in.na Izby Aptekarskie czy szkolenia ustawiczne. Studia sa dlugie
            i do obrony pracy mgr trwaja 5 lat. I wyobrazcie sobie ze nie kazdy absolwent
            chce po nich pracowac w aptece. A tu po obronie nalezy isc na bezplatny
            dlUUUUUUgi staz. Poł roku to jednak bardzo dlugo, tym bardziej ze jest sie
            NORMALNYM pracownikiem. I dopiero po tej obowiazkowej dla wszystkich,
            niezaleznie od dlaszych zyciowych planow, przyjemnosci otrzymuje sie dyplom.
            Mimo ze obrona pracy mgr byla dawno dawno przed tym faktem. Szalenie mnie dziwi
            ze zwykla panszczyzne, niczym nieuzasadniona (gdyz jeszcze w trakcie studiow
            rowniez mamy 2 miesiace bezplatnych praktyk i to w czasie wakacji, kiedy to
            normalny student innego kierunku moze sobie pracowac i na studia zarobic), no
            wiec te niczym nieuzasadniona panszczyzne niektorzy z czytelnikow tego postu
            usiluja wrecz uzasadnic naszymi rewelacyjnymi ponoc zarobkami i warunkami pracy.
            Otoz nie - nie moze to byc niczym uzasadnione. Czlowiek nie po to idzie na
            studai zeby zostac niewolnikiem. Ciekawe czy ktorykolwiek z czytelnikow pracowal
            na etacie za darmo przez 6 dlugich miesiecy i wykonujac te odpowiedzialna
            prace,dzien w dzien jako normalny pracownik co miesiac byl dalej na garnuszku
            rodzicow. I to jeszcze majac nadany juz tytul naukowy. Jest to nie tylko
            ponizajace ale i gleboko niezprawiedliwe. Wlasnie dlatego w prawie pracy jest
            napisane ze kazdem za prace nalezy sie placa. Tylko jak sie okazuje nie
            farmaceutom. Moim zdaniem jest to usankcjonowane niewolnictwo. Dla jasnosci nie
            pracuje obecnie w aptece ale w branzy bardziej zwiazenej z medycyna, a mimo tego
            musialam zrobic staz w czasie ktorego szlak mnie trafial kiedy po caly ciezkim
            dniu zliczalam pieniadze. Z ktorych nie mialam nawet zlamanego grosze. Dalej nie
            rozumiem dlaczego i zycze kazdemu zeby zanim zacznie sie wypowiadac na jakis
            temat przezyl to osobiscie. Ludzie to jest POL ROKU. POL ROKU zycia,
            przeliczajac to wlasnie na zarobki farmaceuty po stazu to jest przyjmijmy 2.300
            x 6 = 13.800, pensja minimalna nawet 1100x 6= 6600. To jest zlodziejstwo. Nic
            wiecej. Prosze juz wiecej nie probowac tego czymkolwiek uzasadniac. Zarobki po
            nawet jesli komus wydaja sie wysokie (no mnie nie bardzo akurat) nie stanowia
            ZADNEGO uzasadnienia. Ja tez moge podac inne przyklady (np. operatora koparki
            zarabiajacego 5 tys netto ktory nie sleczy 5 lat nad ksiazkami, swiezo
            upieczonego notariusze zbijajacego 10 tys miesiecznie, bez bezpaltnych stazy w
            trakcie studiow o ile mi wiadomo i wiele wiele innych). Prosze o przemyslenie
            jak w cywilizowanym kraju moglo powstac zjawisko niewolnictwa? W zadnym innym
            kraju nie ma bezplatnych stazy dla farmaceutow.
        • Gość: Monika mgr farm. [...] IP: *.lodz.msk.pl 07.07.07, 13:38
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: gość Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 09:10
        Dla jasnosci niektórych bo to co tu wypisują to kompletna bzdura a to że
        największy krzykacz chce podawac izbe aptekarska do strasburga to już wogóle
        kompletna bzdura bo akurat z tymi przepisami izby nie mają nic wspólnego.
        prosze bardzo:
        "Podstawę prawną do wprowadzenia stosownych zmian w programie studiów
        farmaceutycznych stanowi Załącznik nr 14 „Standardy nauczania dla kierunku
        studiów: farmacja. Studia magisterskie”, do Rozporządzenia Ministra Edukacji,
        Nauki i Sportu z dnia 3 listopada 2003r. (Dz. U. Nr 210 z dnia 11 grudnia
        2003r., poz. 2040). Zgodnie tym załącznikiem program studiów na kierunku
        farmacja obejmuje obowiązkowe praktyki w wymiarze:

        - 1 miesiąc w aptece ogólnodostępnej, po III roku studiów,

        - 1 miesiąc w aptece szpitalnej, po IV roku studiów,

        - 6 miesięcy w aptece ogólnodostępnej lub szpitalnej, po obronie pracy
        magisterskiej.

        Ujęcie 6 miesięcznego stażu w aptece w programie studiów skutkuje tym, że
        obrona pracy magisterskiej bez półrocznej praktyki zawodowej nie pozwala na
        uzyskanie dyplomu magistra farmacji, ponadto praktykant odbywa staż na prawach
        studenta, tzn. nie uzyskuje wynagrodzenia za praktykę i nie jest wpisany do
        książki ewidencji personelu fachowego apteki."
        kolejny fragment dotyczacy wyboru apteki i podobvno wybierania jej według
        swojego uznania pzrez izby;

        " Apteka, w której odbywa się staż, powinna:
        a) być apteką o pełnym zakresie czynności,
        b) być apteką, w której pracuje co najmniej 2 farmaceutów na pełnych etatach, w
        tym osoba spełniająca warunki niezbędne do pełnienia funkcji opiekuna stażysty,
        c) zapewnić odpowiednie stanowiska pracy, pomieszczenia, urządzenia, aparaturę,
        sprzęt, surowce farmaceutyczne i inne materiały niezbędne do realizacji
        programu stażu"

        Jasno wynika z tego jakie apteki mogą pełnic funkcję apteki szkoleniowej i
        wierz mi ale takich aptek które spełniają podstawowy warunek jakim jest 2 mgr
        na pełen etat jest coraz mniej. Wpływy izby nie mają nic do tego. Co do
        zarobków to można zarobic więcej ale najlepiej ruszyć tyłek i uciec z miast
        gdzie sa uczelnie z kierunkiem farmacji i wysyp farmaceutów na rynek co roku
        duży. Wystarczy wybrac sie chociazby do zachodniopomorskiego gdzie na mgr praca
        czeka z otwartymi ramionami i przy niezłych zarobkach.
        Najpierw wielki faramceuto zapoznaj sie dokładnie z przepisami a dopiero potem
        krzycz na cały świat jaki to jestes wielce pokrzywdzony. Pozdrawiam




        • pebesiak Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały 25.07.07, 12:29
          Teraz dla Twojej jasności: a co powiesz tym, którzy studia zaczęli przed
          wejściem w życie tego rozporządzenia? Np. w 2002 roku? I którzy nie mają
          zamiaru pracować w aptece, a chcą jednak dostać dyplom ukończenia studiów
          wyższych?
          Zrobiono ich w balona, zmieniając zasady gry w jej trakcie. Popie..ny kraj i
          ci, co mówią, że wszystko jest w porządku i żeby pokrzywdzeni siedzieli cicho.
        • Gość: ptys Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: *.chello.pl 27.07.07, 21:10
          no tez mi kurcze pomysl! wyobraz sobie ze studia skonczylam w W-wie a pochodze z
          Zachodniopomorskiego. I wyobraz tez sobie ze nie zamierzam wracac do tego
          pipidowka (mimo ze miaszkalam w Koszalinie ktory niby wielkim miastem jest) bo
          tam to juz dopiero nie ma przyszlosci. Nie wiem skad Ci sie te urojenia wziely
          ze tam niby tak dobrze w aptekach, wyobraz tez sobie ze zaraz po studiach
          zarabiam znacznie wiecej niz jako kierownik apteki w Koszalinie. Dlaczego? Bo
          nie pracuje w aptece! Wiec po co mi byl staz w aptece? Po nic! A co ma do tego
          cytowanie przepisow? No przeciez wszyscy wiemy ze sa takie bzdurne- przeciez
          wlasnie chodzi o to w tym watku ze sa bzdurne bo stanowia o wyzysku
          wyksztalconego wykwalifikowanego czlowieka, ktory moglby juz spokojnie na siebie
          zarabiac. Do tego maja sie nijak do prawa UE do ktorego niby nas mialy
          dostosowac. A do tego zmienily sie w TRAKCIE moich studiow i nikt mnie o zdanie
          nie pytal co ja na to. Bezplatne staze to wyzysk, i to wlasnie prawnie
          uregulowany.Jezeli nie rozumiesz sedna sprawy to sie nie wypowiadaj. A Izby maja
          wlasnie duzo do aptek ktore moga uczyc bo czesto izba warszawska zaostrza sobie
          przepisy ze np. ma byc 3 mgr na zmianie.Bo tak. No i efekt taki ze tylko duze
          wyzyskujace apteki dostaja sie na listy. Nie wiem w czym gorsza jest mala apteka
          z 1 mgr ktory przy malym ruchu bedzie mial dla ciebie 3 razy wiecej czasu niz 3
          magistrow przy ciaglych kolejkach. Paranoja. Jeden mgr z doswiadczeniem jest
          duzo lepszy niz 3 mlodych goniacych za premia za utarg. ale to tylko taka refleksja
          • Gość: mgr farm Re: Staż dla farmaceutów - kpina i wyzysk w biały IP: 213.172.177.* 27.07.07, 22:35
            Niestety praca w aptece to współczesna Golgota, żałuje teraz że nie poszedłem
            na inny kierunek studiów.. Odrzucając cała martyrologie profesorów,Izb i innych
            dziwnych tworów o poświęcaniu dla pacjenta, o opiece farmaceutycznej,
            dyspensowaniu, trosce o życie ludzkie itp, to obserwując prace w aptekach
            pojawia obraz neo-feudalizmu i wyzyzku za marne grosze...Ja akurat podchodze do
            swojej pracy normalnie, wiedząc, że społeczny odbiór farmaceuty to sprzedawca
            leków, może poza małymi miejscowościami, gdzie wiecej jest prostych ludzi...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka