maria581
04.02.05, 23:12
Konczy sie karnawal.Jest wiec okazja by przypomniec sobie najwspanialsze
bale,imprezy i prywatki.Najmilej wspominam bal sylwestrowy ktory byl
poczatkiem tzw zimy stulecia.Na dworze szalala sniezyca.Bylo bardzo zimno.W
koncu wylaczyli swiatlo .Restauracje oswietlono swiecami.Byl wpanialy nastroj
icudowna zabawa.Dopiero po powrocie do domu zdalismy sobie sprawe z grozy
sytuacji :zimne kaloryfery,brak pradu,zasypane drogi a na dodatek przymusowy
postoj fabryki w ktorej pracowal moj maz.Tak wiec po wspanialym balu nastapil
horror.