Dodaj do ulubionych

Nagle domyśliłam się, o czym będzie "Żaba" !

25.10.05, 18:20
"Żaba" była w pisaniu jeszcze we wrześniu b.r.
Cóż tak ważnego chciała autorka uzupełnić?
Sądzę, że ona przepisała całą książkę i będzie tam - o tym, jak umarł papież.
tygodnik.onet.pl/1570,1224666,felieton.html
Będzie pokolenie JPII, czyjaś nagła metanoia... Jak znam Musierowicz...

Obserwuj wątek
    • herbarium Wiesz, że to prawdopodobne? 25.10.05, 20:44
      Pokombinujmy, jak może rozwinąć się akcja:
      1. Wariant A. Zbuntowana Żaba zrywa się rodzicom i jedzie stopem do Rzymu na
      pogrzeb.
      2. Wariant B. Fryderyk na skutek wszechpanującej żałoby ma dużo czasu na
      głębokie przemyślenia i robi się prorodzinny.
      3. Wariant C. Następuje zbiorowe nawrócenie rastafarian;)))
      4. Wariant D. Tygrys najpierw bluzga na żałobę, a potem coś mu się odmienia i
      zaczyna się poczuwać do bycia pokoleniem...
      Kto ma inne pomysły?
      • klymenystra Re: Wiesz, że to prawdopodobne? 25.10.05, 20:46
        jestem za opcja "tygrys sie nawraca"- i przy okazji poznaje zabe. o. i ta
        przyjazn to juz na cale zycie :)
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Wiesz, że to prawdopodobne? 25.10.05, 21:56
        > 4. Wariant D. Tygrys najpierw bluzga na żałobę, a potem coś mu się odmienia i
        > zaczyna się poczuwać do bycia pokoleniem...

        Śliczny motyw, jak znalazł w stylu późna Musierowicz. Może to to.
        Tylko że o Tygrysie już było dużo ostatnio.

        Przy okazji jest odpowiedź na pytanie z sąsiedniego wątku: Kto umrze? - Umrze
        papież.
        • senseeko Re: Wiesz, że to prawdopodobne? 25.10.05, 22:36
          A może (w świetle tego, co zacytowała anuszka w linku) nawróci się ktoś całkiem
          dorosły? Bo mu będzie wstyd wobec młodzieży?
    • kosheen4 Re: Nagle domyśliłam się, o czym będzie "Żaba" ! 26.10.05, 08:47
      ranyboskie, nie
      tylko nie to!!!
      nie chcę o TYM czytać u musierowicz
      nie chcę...
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Nagle domyśliłam się, o czym będzie "Żaba" ! 26.10.05, 10:15
        > ranyboskie, nie
        > tylko nie to!!!
        > nie chcę o TYM czytać u musierowicz
        > nie chcę...

        Ale przyznaj, czy to nie jest prawdopodobne? ;->

        Byłaby to odpowiedź w stylu autorki na zarzuty o jej katastroficznej wizji
        współczesnej Polski: No to macie, tutaj - znów solidarność międzyludzka,
        nawrócenia, młodzież pragnąca naprawiać świat! Prawie jak za starych dobrych
        czasów...

        Jakaż to pokusa dla pisarza - stworzyć okazję, by móc uwiecznić swój odbiór
        Wielkiego Wydarzenia Pokoleniowego.

        • kosheen4 Re: Nagle domyśliłam się, o czym będzie "Żaba" ! 26.10.05, 10:50
          anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

          > > ranyboskie, nie
          > > tylko nie to!!!
          > > nie chcę o TYM czytać u musierowicz
          > > nie chcę...
          >
          > Ale przyznaj, czy to nie jest prawdopodobne? ;->

          jest, ale już wolę z siebie zrobić durnia wierząc w to, niż wyjść na
          przewidującą i przenikliwą osobę.
          drażni mnie ten rys katolicki. zaczęło się od zaprzyjaźnionego ojca krzysztofa
          potem ukradkiem organy w farze ;-) i nagle okazuje się że zup[ełnie nie znałam
          tej rodzinki która wszelkimi drogami prze do ultrakatolicyzmu i poprawności.
          kiedyś ksiażki były żywe - teraz, obym się myliła, będzie 100% papieru. wszyscy
          poprawni, grzeczni, dzieciaki nie słuchają współczesnych zespołów, nie ma w
          ekipie chociażby jednego zbuntowanego metala czy hiphopowca - a to że laura
          farbuje włosy na zielono jest wyjątkowo sztuczne i "pocholerne" (budzy pytanie:
          po cholerę?), nikt nie pali papierosów a z wyjątkiem marka pałysa nikt nie pija
          piwa.
          pewnie,ktoś powie że to właśnie taki idealny świat - ale do diaska, idealni byli
          też w idzie sierpniowej, gdzie mila borejko miała stare sandałki natalii (?)
          jako kapcie, też byli solidarni, wspierali się nawzajem, ale nie wyglądali
          sztywno jak ze spotów wyborczych.
          mam wrażenie że Autorka kiedyś czerpała, hmm, ze swojego otoczenia, a teraz nie
          za bardzo ma już kogo portretować. ostatnią wspaniałą osobą była babcia aurelii,
          o której w autobiografii mm wspomniała, że jest projekcją bodajże własnej babci?
          nie pamiętam, ale na pewno żywej osoby z krwi i kości.
          nie mogę tego powiedzieć np. o fryderyku ani nawet o trolli - ot, po prostu
          kolejne ciężko chore dziecko z jakiegś filmu dokumentalnego. i tyle.
          ojciec borejko przetransformował z normalnego roztargnionego ojca rodziny w
          starego upierdliwego capa, wokół którego trzeba skakać, podawać mu herbatę i
          otulać go swetrem, bo sam, sierota, będzie obkładał sobie plecy mokrym
          ręcznikiem. kilka tomów dalej - nagle z co tu kryć - pierdołowatego gamonia
          żyjącego łaciną zmienia się w perfekcjonistę w zakresie kupowania bułeczek i sera.
          tak mi się wylały wszystkie żale na musierowiczowe książki. litości. bez
          papieża!!! tyle dobrze, że akcja książki będzie się działa w poznaniu a nie w
          moim rodzinnym krakowie, bo pewnie wszyscy borejkowie przestaliby całą powieść
          na ulicy franciszkańskiej pod oknem papieskim.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Nagle domyśliłam się, o czym będzie "Żaba" ! 26.10.05, 14:23
            > drażni mnie ten rys katolicki. zaczęło się od zaprzyjaźnionego ojca krzysztofa
            > potem ukradkiem organy w farze ;-) i nagle okazuje się że zup[ełnie nie znałam
            > tej rodzinki

            Cieszmy się, że w Jeżycjadzie nie pojawił się jeszcze ojciec Góra. :-DDD
            • jamniczysko Re: Nagle domyśliłam się, o czym będzie "Żaba" ! 26.10.05, 15:11
              Jest jeszcze ojciec H. i ojciec R. ... :-(((
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Nagle domyśliłam się, o czym będzie "Żaba" ! 26.10.05, 17:06
                Pyzunia pasuje jak malowanie na uczestniczkę festiwali duszpasterskich ojca Góry
                ;-)))
            • senseeko Re: Nagle domyśliłam się, o czym będzie "Żaba" ! 26.10.05, 20:39
              anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

              > > drażni mnie ten rys katolicki. zaczęło się od zaprzyjaźnionego ojca krzys
              > ztofa
              > > potem ukradkiem organy w farze ;-) i nagle okazuje się że zup[ełnie nie z
              > nałam
              > > tej rodzinki
              >
              > Cieszmy się, że w Jeżycjadzie nie pojawił się jeszcze ojciec Góra. :-DDD

              Swoją drogą to o tyle dziwne, że ksiażki MM są dość mocno osadzone w realiach a
              oGóra jest jakby nie mówić postacią dość charakterystyczną dla Poznania, wrecz
              instytucją.
              A co do rysu katolickiego, który Cię drażni, to jednak zauważ, że przynajmniej
              statystycznie co najmniej 70% deklaruje się jako katolicy. Dlaczego zatem
              Borejkowie mieliby być inni? W końcu wcale tak często do kościoła nie chodzą, a
              w każdym razie nie ma na ten temat u MM. Jakby ktoś chciał udowodnic ich
              katolicyzm, to mógłby ich zaliczyć do co najwyżej "wielkodzwonowych" (Pasterka,
              sluby).
              Borejkowie w czasach komuny byli bardziej typowi, bo społeczeństwo było mniej
              zatomizowane. Byli "Oni" i z "nimi" współpracujący i była "reszta" która
              dzieliła się na inteligencję w typie Borejków i "nieinteligencję" do których
              zaliczam nie tyle ludzi nie inteligentnych co raczej osoby z wykształceniem
              innym niż wyższe. I obie grupy były dośc typowe jeśli idzie o status
              materialny, zainteresowanie i zawartość biblioteczki.
              W tej chwili tych grup i podgrup jest tyle, że faktycznie mozna uznać resztki
              dawnej "inteligencji" za dinozaury rodem z rezerwatu.
              Ale takie rodziny naprawdę istnieją.

              Nie wszyscy muszą być blokersami czy hiphopowcami.
          • psiamama Re: Nagle domyśliłam się, o czym będzie "Żaba" ! 26.10.05, 20:20
            Kosheen kup sobie "Bravo" ' "Popcorn" ' "Dziewczyne " czy jakie tam sa jeszcze
            czasopisma młodzieżowe i będziesz miała literatturę jakiej oczekujesz .
            • kosheen4 Re: Nagle domyśliłam się, o czym będzie "Żaba" ! 27.10.05, 01:04
              psiamama napisała:

              > Kosheen kup sobie "Bravo" ' "Popcorn" ' "Dziewczyne " czy jakie tam sa jeszcze
              > czasopisma młodzieżowe i będziesz miała literatturę jakiej oczekujesz .

              trochę już nie ten wiek psiamamo. poza tym czuję nutę napastliwości - nie wiem,
              czy mam się tłumaczyć z literatury jaką czytam? 'służbowo' że tak powiem grzebię
              w literaturze od staropolskiej do współczesnej, podręcznikach językoznawczych i
              innych hermetykach.
              kolejne części jeżycady czytam z sentymentu i po to, żeby odpoczął mi mózg. nie
              oczekuję po nich wzbogacenia mojej wiedzy, mistrzowskich przenośni ale - jak by
              to ująć - pewnych smaczków, którymi rozpieściła mnie autorka kiedyś (tak mniej
              więcej do pulpecji bo potem zanikały stopniowo).
              przyjemność obserwacji detali życia codziennego osiągnęła apogeum przy opium w
              rosole. w nowszych tomach cyklu prawie w ogóle już jej nie obserwuję. jasne, że
              nie wszyscy muszą być hiphopowcami i na pewno są rodziny w których dzieci
              nieskalane są przynależnością do subkultur i wolą jazz nowoorleański od just5.
              ALE
              według mnie mocną stroną jezycady było osadzenie jej w realiach. mniej idealne
              postacie również się pojawiały - dorobkiewiczowie-lisieccy, matylda
              stągiewkówna, chłopcy w kusych kurteczkach odmrażających nerki (o czym wspomina
              bodaj dmuchawiec w kwiecie kalafiora, odrózniając na tle modnych młodzieniaszków
              jurka hajduka), młodzieńcy ekscytowali się również przeglądem sportowym i
              upadkiem kadry prowadzonej przez górskiego. równocześnie istniał też ojciec
              borejko, oderwany od rzeczywistości, góry książek w mieszkaniu borejków...
              w późniejszych tomach brakuje tych obserwacji, dlatego poważam się na refleksję,
              że autorka jest od rzeczywistości oderwana coraz bardziej, częściowe braki
              charakterów do portretowania zauważam już w dziecku piątku. nagle zaczęły się
              mnożyć nadinteligentne dzieci, sypiące łacińskimi cytatami (ne puero gladium,
              mówi pyza którą jej matka ciągle boi się puszczać samą z domu). kiedyś pulpa
              topiła pieniądze w umywalce. teraz - wszyscy młodzi są bezwzględnie inteligentni
              i łaknący wiedzy. może jest to jakaś odpowiedź na powszechne schamienie
              społeczeństwa, ale zaczynam mieć lekką zgagę kiedy kolejna bohaterka piętnuje
              rozmowy koleżanek o neurotycznym egotyku leonardo karpio ;) a ledwo odrośnięty
              od ziemi szkrab regularnie mawia seneka i sulla.
              zczytam - bo lubię. bo ciągle jest w tych książkach poznań, co jakiś czas
              pojawia się 'smaczek' ale równocześnie - zbyt dużo nasiłowej ;) dydaktyki.
              czytam - bo kieruje mną ciekawość, co będzie dalej z bohaterami, ale jako
              czytelnik nie muszę być bezkrytyczna wobec narastającego schematyzmu. wiem co
              będzie dalej - w tym sensie, że łatwo teraz przeczuć w jakim kierunku potoczy
              się akcja, jak rozwiążą się dylematy.
              czytam, i _subiektywnie_ krzywię się na łatanie kolejnych tomów dziwnymi
              wtrętami. nie przeszkadza mi na przykład, że nie zgadzają się daty narodzin
              bohaterek, kolory oczu czy kwestia matki hajduka. ale przeszkadza mi, że nagle
              mila borejko zaczyna pisać sztuki na laptopie. przeszkadza mi również
              moralizowanie i dyskredytowanie, jak by nie było, 'tej dzisiejszej młodzieży' na
              tle której wszystkie borejczątka wypadają nieznośnie cudownie.
              oczywiście, ktoś może powiedzieć, że zarzucanie książce lekkiej i odprężającej
              wadliwej konstrukcji psychologicznej postaci jest bezsensowne. możliwe że będzie
              miał rację, ale nie zmieni to faktu, że wolałam zwykłą, choć nie przeczę -
              barwną rodzinke, w której było miejsce i na kłótnie i na starożytnych nudziarzy
              ;), niż obecnie serwowany wyretuszowany obrazek i czarne charaktery rysowane
              gruuubą kreską (majchrzak z żoną, czy monika, konkubina czy też żona eugeniusza
              jedwabińskiego).
              • recherche Re: Nagle domyśliłam się, o czym będzie "Żaba" ! 27.10.05, 01:36
                E, czepiacie się dziewczyny, chociaż nie macie czego. Nie ma powodu do
                przyczepek, to trzeba wymyślić - rzucić że na pewno książka będzie o pokoleniu
                JPII i wrzucać na tapetę do skrytykowania temat, który u MM wcale nie zaistniał
                to każdy potrafi, tylko jaki w tym sens?

                Kosheen - co do nuty napastliwości to zdecydowanie pojawiła się zanim psiamama
                się odezwała (zresztą raczej nie napastliwie).

                Jeśli chodzi o konstrukcję psychologiczną postaci, to absolutnie się nie
                zgadzam, bo ta akurat jest świetna i bardzo prawdopodobna.

                A co do tej rzekomej "dydaktyki" i "moralizowania" - ja naprawdę nie widzę,
                żeby to się jakoś zmieniało od pierwszych tomów Jeżycjady, i nie widzę, żeby w
                którymkolwiek miejscu było to zbyt nachalne - jest tego dokładnie tyle ile
                trzeba w powieści dla dorastających dziewczyn. Ani mniej, ani więcej.

                Problem polega na tym, że jak się człowiek nie ma do czego przyczepić, to sobie
                wymyśla problemy, choćby były naciągane. A ten wątek jest tego doskonałym
                przykładem.
                • kosheen4 Re: Nagle domyśliłam się, o czym będzie "Żaba" ! 27.10.05, 09:51
                  recherche napisała:


                  > Problem polega na tym, że jak się człowiek nie ma do czego przyczepić, to sobie
                  > wymyśla problemy, choćby były naciągane. A ten wątek jest tego doskonałym
                  > przykładem.

                  nie wiem, czyj to problem, bo raczej nie mój. przedstawiłam mój punkt widzenia,
                  uzasadniłam argumentami, podałam konkretne przykłady. no cóż, ogólne twierdzenie
                  o naciąganiu zamiast polemiki to też jest jakiś sposób dyskusji, chociaż nie
                  powiem żeby mnie satysfakcjonował.
                  • recherche Re: Nagle domyśliłam się, o czym będzie "Żaba" ! 27.10.05, 11:24
                    A czy Musierowicz napisała o śmierci papieża i pokoleniu JPII?
                    Nie - więc problem poruszany w wątku jest naciągany. Jak napisze, to będzie co
                    krytykować, na razie jednak to chyba nieuzasadnione, prawda?
                    • jottka nieno 27.10.05, 12:22
                      papież papieżem, ale kosheen uzasadniała w swoim poście, dlaczego razi ją
                      narastający schematyzm w 'jeżycjadzie' - w poczuciu tym nie jest odosobniona, o
                      czym świadczą i liczne wątki w sieci, i wypowiedzi w realu, a teksty kosheen nie
                      wzięły się znikąd, tylko wypłynęły przy okazji dyskusji tutaj, jej dobre prawo


                      zresztą dość często na zarzuty takie czy inne wobec książek musierowicz (nie
                      tylko jej zresztą) pojawiają sie natychmiast odpowiedzi typu 'kto nie z nami,
                      ten przeciw nam!':) - ale tego rodzaju zarzuty nie świadczą o wrednym
                      krytykanctwie i ogólnie parszywej osobowości krytykanta, tylko raczej o jego
                      przywiązaniu do dzieła i chęci, żeby było ono jak najlepsze

                      • donkej Re: nieno 28.10.05, 14:06
                        Musierowicz nie jest ultrakatolicka, tylko dominikańska (kiedyś o tym pisałam)
                        a to zasadnicza różnica. Czy pamiętacie, co pisze w "Tym razem na serio"?
                        Duszpasterstwo dominikańskie - nie tylko w Poznaniu to pewna propozycja, pewien
                        typ kultury. To nie jest tylko religijna sprawa.
                        A poza tym... faktycznie o.Góra by bardziej pasował:-))))))
                        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: nieno 28.10.05, 14:12
                          > A poza tym... faktycznie o.Góra by bardziej pasował:-))))))

                          ...Lepiej nie. Miałam już nieprzyjemność poznać go osobiście.

                          • klymenystra kto to o. Góra? 28.10.05, 15:08
                            bo ja z Krakowa...
                            • donkej Re: kto to o. Góra? 28.10.05, 15:26
                              To może o Beczce słyszałaś? ;)
                            • dakota77 Re: kto to o. Góra? 28.10.05, 16:12
                              To ten od lednickich dni mlodziezy. Ja tez z Krakowa, ale o nim trudno nie
                              slyszec:).
                              • k_linka Re: kto to o. Góra? 28.10.05, 19:53
                                Coz, mnie w Krakowie udalo sie nie uslyszec... Dzieki za info.

                                A co do zarzutow Kosheen - to mam podobne zdanie. Schematycznosc i dydaktyzm
                                nasilaja sie, co nie znaczy wcale, ze "Zaby" nie wyczekuje z utesknieniem.
                                • kasicaaa ja też 04.11.05, 09:59
                                  się zgadzam z kosheen
                              • kosheen4 Re: kto to o. Góra? 04.11.05, 23:08
                                dakota77 napisała:

                                > To ten od lednickich dni mlodziezy. Ja tez z Krakowa, ale o nim trudno nie
                                > slyszec:).

                                a co z tym ojcem Górą nie tak? wydawało mi się że to pozytywny człowiek, a tu
                                zarzuty... co wam zrobił? :)
              • troppo_bella Re: Nagle domyśliłam się, o czym będzie "Żaba" ! 04.11.05, 21:16
                kosheeno, jakbys z ust mi to wyjęła :-)
              • slotna Re: Nagle domyśliłam się, o czym będzie "Żaba" ! 09.11.05, 23:01
                Podpisuje sie pod kazdym zdaniem, kosheen4 :)
    • kosheen4 co do ojca gry znalazłam to: 04.11.05, 23:10
      forum.onet.pl/0,2,1,0,20868,14079507,39718336,uforum.html?ufSort=
      czy to o to chodzi? o nieświadomość ekologiczną?
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: co do ojca gry znalazłam to: 05.11.05, 11:21
        > czy to o to chodzi? o nieświadomość ekologiczną?

        Komu?
        Bo mnie nie.

        Z moich kontaktów z nim wyniosłam wrażenie, że to po prostu wybitnie
        antypatyczny gość.

    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Wszystko jasne 05.11.05, 11:25
      Przeczytajcie sąsiedni wątek o Żabie.

      Ma być o przebaczeniu? To będzie o tym, jak w obliczu śmierci papieża Pyziak się
      ostatecznie nawróci. I pojedna z Tygryskiem.


      • magda_b Re: Wszystko jasne 05.11.05, 11:45
        nie wszystko jasne.
        Przecież do Pyziaka MM chce dopiero wrócić w nastepnym tomie...
      • herbarium Re: Wszystko jasne 05.11.05, 12:50
        E - to ja raczej stawiam na przebaczenie Fryderykowi przez Pyzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka