effata
14.11.05, 15:46
Wspomniałam już kilka razy o tych sprzątaczkach (nawet we wstępie do forum ).
Ale pragnę zaznaczyć, że wcale nie gardzę zawodem sprzątaczki, wiem, że to są
normalni ludzie, którym często poukładało się w życiu tak a nie inaczej.
Chodziło mi raczej o tendencję do zaniżania swoich możliwości, o
myślenie 'ja_nic_więcej_w_tej_Anglii_nie_będę_w_stanie_osiągnąć' niż o
poniżanie kogokolwiek.
Sama znam sporo fajnych sprzątaczek (mówię serio! Pracowałam kiedyś w szkole
prywatnej, która wynajmowała sale w szkole podstawowej, więc zawsze ucinałam
sobie pogawędki ze sprzątaczkami :))) jak przychodziłam za wcześnie).
I właśnie wydaje mi się że w Polce jest jakaś niezdrowa tendencja do
pogardzania całym szeregiem zawodów (sprzątaczka, hydraulik, elektryk itp.)
Skąd się to bierze? Wiadomo, że bycie np. śmieciarzem nie jest zbyt rozwojową
i ambitną pracą, ale ... czy w Anglii ludzie też się 'wstydzą' swoich zawodów?
--
Don't guess.