piccolo_principe
11.06.08, 23:26
Hej dziewczyny! Niedawno dowiedziałam się, że mój znajomy został
współwłaścicielem firmy produkującej bieliznę AnDex. Jakiś czas temu
opowiadałam mojej dobrej kumpeli, a jego dziewczynie, jak dużym problemem jest
kupienie w stacjonarnym sklepie rozmiaru takiego jak 70F/G. Po wyrażeniu
zdziwienia, czy ja aby na pewno AŻ tyle potrzebuję :) zasugerowała mi
obejrzenie staników właśnie z tej firmy. Natomiast kilka dni temu zgadałam się
z tym znajomym i jesteśmy umówieni na oglądanie i przymierzanie za jakieś 2
tygodnie (jak już będę po sesji :P).
Ale do rzeczy: z wstępnej rozmowy z nim wywnioskowałam, że jego pojęcie o
stanikach jest marniutkie... właściwie żadne. Ale w tym właśnie upatruję
szansę - bo kiedy uraczył mnie absolutną perełką, pt. w staniku o obwodzie 65
i 85 miseczka G jest tej samej wielkości (czyli GiGantyczna :D), powiedziałam
mu, że w żadnym wypadku tak nie jest i że mogę mu zademonstrować przy okazji
tabelę rozmiarów - czym wyraził zainteresowanie i ostatecznie umówiliśmy się,
że mu przy okazji wizyty w firmie opowiem, "o co chodzi z tymi rozmiarami" :))
no a ja przebiegle sobie pomyślałam, żeby mu opowiedzieć trochę więcej... że
rozmiary 60 i 65 nie są dla anorektyczek ani tym bardziej dla dzieci, że
miseczka H czy większa nie jest wyznacznikiem wielkości biustu itp. i że
takową noszą też kobiety z relatywnie mniejszymi piersiami itd. chociaż z tym
ostatnim może byc problem, bo z rozmowy z nim wywnioskowałam, że on ową
miseczkę G uważa za odpowiednią dla kobiety-mutanta o monstrualnym biuście, a
na moje stwierdzenie, że ja sama mam 70F, a "przecież wcale nie mam ogromnego
biustu", pokiwał z powątpiewaniem głową - generalnie on uważa, że ja MAM
ogromny biust - haha, dobre, mam 74/95, biuścik jest, ale bez przesadyzmu...
:D może tak myśli dlatego,ze jego dziewczyna jest małobiuściasta, nie wiem :D
W każdym razie chciałabym Was prosić o radę. Zajrzyjcie sobie na stronę firmy
www.andex-bielizna.pl, powiedzcie co sądzicie o modelach itd. Z góry mówię:
nie sugerujcie się rozmiarówka, bo jest ona absolutnie mizerna, a z tego, co
się dowiedziałam, szyją już obwody od 65 i miseczkę do G, poza tym jest
możliwość uszycia na zamówienie. Aha, no i oczywiście oglądając modele,
patrzcie tylko i wyłącznie na staniki, a nie na to, jak leżą ona na modelkach,
bo leżą beznadziejnie - za małe miski, fiszbiny nie dotykające mostka itd. Też
poruszę tę kwestię :P
Mają atrakcyjne ceny (w hurcie ok. 25 zł za sztukę, w detalu ok. 50), poza tym
podobno podszywają obwody czymś w rodzaju silikonu, przez co są one bardziej
stabilne i mniej rozciągliwe, klientki sobie to chwalą. W ogóle cieszą się
sporym zainteresowaniem, co jest dla właścicieli dość dużym zaskoczeniem, tym
bardziej, że weszli w tę branże dość niespodziewanie :)
Poradźcie mi, dziewczyny, jakich argumentów używać, by zachęcić ich do
wskoczenia w niszę na rynku polskim i poszerzenia zakresu produkcji. I jak
mówić (do faceta!), żeby mu uświadomić, że to, co mówię, to nei fanaberie i
wymysły, tylko najczystsza prawda :D
Pozdrawiam!