roni_osuliwan 09.10.06, 01:54 Wiem tylko, że w kamienicy z narożną wieżyczką. Jeżeli ktoś zna dokładny adres to będę wdzięczny za informację. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ballest Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 09.10.06, 07:36 Na bocznej Wroclawskiej. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 09.10.06, 21:03 "Zaraz bedzie kino Bajka i zaklad pogrzebowy chodze 20 lat tymi ulicami mleczne szyby proste litery wience karawany trumny trumienki trumienki? to chyba zart jakiegos optymisty idac wsrod tych murow konczylem czterdziesty piaty rok zycia" TR Odpowiedz Link
roni_osuliwan Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 10.10.06, 18:38 Dziękuję. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 11.10.06, 14:31 Dni Tadeusza Różewicza w Gliwicach Miasto: Gliwice Data: Wtorek, 03-10-2006 3 i 15 października oraz 11 listopada 2006 Samorząd Miasta Gliwice i Gliwicki Teatr Muzyczny zapraszają na DNI TADEUSZA RÓŻEWICZA. To wydarzenie związane jest z przypadającym 9 października 2006 roku 85-leciem urodzin wybitnego poety i dramaturga, który przez 21 lat (do 1968 roku) mieszkał w Gliwicach, po czym przeniósł się do Wrocławia. To właśnie w Gliwicach powstały takie dramaty jak: Kartoteka, Grupa Laokoona, Świadkowie albo nasza mała stabilizacja, Śmieszny staruszek, Spaghetti i miecz, Wyszedł z domu czy Akt przerywany. W tym czasie opublikowano też wiele tomików jego poezji, m.in.: Czerwona rękawiczka, Pięć poematów, Nasz starszy brat, Rozmowa z księciem, Głos anonima, Nic w płaszczu Prospera, Twarz. Wieczór Pierwszy RÓŻEWICZOWSKIE "TRELEMORELE" Ruiny Teatru Miejskiego w Gliwicach (Aleja Przyjaźni) Wtorek - 3 października, godz. 19.00 - wstęp wolny (darmowe zaproszenia do odbioru w kasie Gliwickiego Teatru Muzycznego i kina Amok) Przedpremierowy pokaz najnowszego dramatu Tadeusza Różewicza: "TRELEMORELE" (premiera 15.10.2006 na antenie TVP 2) na ekranie kinowym z udziałem reżysera Piotra Łazarkiewicza oraz Marii i Jana Peszków. Po pokazie planowane są: spotkanie z artystami i producentami spektaklu oraz krótki koncert prezentujący w niezwykłej formie niepublikowane wiersze Różewicza. Specjalny Salon Poezji RÓŻEWICZ WEDŁUG JERZEGO TRELI Ruiny Teatru Miejskiego w Gliwicach Niedziela - 15 października, godz. 12.00 - wstęp wolny (darmowe zaproszenia do odbioru w kasie GTM) Niezwykłe spotkanie z twórczością poetycką Tadeusza Różewicza, który w latach 70-tych i 80-tych XX wieku był poważnym kandydatem do Literackiej Nagrody Nobla. Wiersze usłyszymy w interpretacji mistrza słowa, wybitnego aktora Narodowego Starego Teatru w Krakowie - Jerzego Treli. Gospodarzem Salonu będzie dyrektor GTM - Paweł Gabara. Nie zabraknie też muzyki "na żywo". Wieczór Drugi TEATR TADEUSZA RÓŻEWICZA Ruiny Teatru Miejskiego w Gliwicach Niedziela - 15 października 2006, godz. 18.00 - bilety od 5 do 20 zł. Tadeusza Różewicza jako dramaturga porównuje się do Samuela Becketta. Stworzył oryginalną formę teatralną, jest klasykiem awangardy XX wieku. Podczas niezwykłego wieczoru w ulubionym miejscu Tadeusza Różewicza - Ruinach Teatru Miejskiego, spalonego w 1945 roku - zostaną zainscenizowane fragmenty utworów dramatycznych: Kartoteka, Stara kobieta wysiaduje, Pułapka, a także miniaturowy dramat Dzidzibobo czyli miłość romantyczna czeka już pod drzwiami. Autor scenariusza i reżyser tego wieczoru Krzysztof Piotrowski zaprosił takich aktorów jak: Anna Polony (Narodowy Stary Teatr w Krakowie), Zbigniew Zamachowski (Teatr Narodowy w Warszawie), Artur Święs (Teatr Śląski w Katowicach). Wystąpią również artyści Gliwickiego Teatru Muzycznego (aktorzy, tancerze, muzycy). Wieczór Trzeci RÓŻEWICZOWSKIE POSTSCRIPTUM w ramach uroczystego koncertu z udziałem Janusza Olejniczaka Gliwicki Teatr Muzyczny, ul. Nowy Świat 55/57 Sobota - 11 listopada, godz. 18.00 W programie wieczoru m.in.: V Koncert fortepianowy Es-dur "Cesarski" Ludwiga van Beethovena w interpretacji laureata Konkursu Chopinowskiego - Janusza Olejniczaka (który zagra na nowym fortepianie Petrof, zakupionym dzięki Samorządowi Miasta Gliwice i darczyńcom GTM-u) i orkiestry Gliwickiego Teatru Muzycznego pod batutą Tomasza Biernackiego, a także podsumowanie konkursu kompozytorskiego i prawykonania nagrodzonych utworów. W przerwie koncertu w foyer GTM nastąpi otwarcie wystawy, prezentującej wyniki konkursu plastycznego. W związku z 85-leciem urodzin Tadeusza Różewicza (mieszkańca Gliwic w latach 1947-1968) Gliwicki Teatr Muzyczny ogłasza: - Konkurs kompozytorski na kameralny utwór wokalno-instrumentalny do dowolnie wybranego wiersza Tadeusza Różewicza, nie dłuższy niż ok. 5 minut, na głos (ew. 2 głosy) oraz fortepian i/lub skrzypce i/lub altówkę i/lub wiolonczelę. Utwory oceniać będą profesorowie Akademii Muzycznej w Katowicach i Akademii Muzycznej w Krakowie oraz krytycy muzyczni. - Konkurs plastyczny na dowolną pracę (np. obraz, grafikę, rzeźbę, wideo, fotografię artystyczną) inspirowaną twórczością Tadeusza Różewicza. Prace oceniać będą profesorowie Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach i Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Utwory i prace plastyczne należy nadsyłać (lub przywozić) na adres: Gliwicki Teatr Muzyczny, ul. Nowy Świat 55, 44-100 Gliwice do 25 października 2006 roku z dopiskiem: konkurs kompozytorski lub konkurs plastyczny. Finał obu konkursów nastąpi 11 listopada 2006 podczas uroczystego koncertu w Gliwickim Teatrze Muzycznym. Odbędą się prawykonania nagrodzonych utworów, a w foyer GTM zostanie otwarta wystawa. Dodatkowe informacje udzielane są pod adresem e-mail: kpiotrowski@teatr.gliwice.pl Organizatorzy: Gliwicki Teatr Muzyczny Samorząd Miasta Gliwice Partnerzy: Akademia Sztuk Pięknych w Katowicach Akademia Muzyczna w Katowicach Centrum Scenografii Polskiej Muzeum Śląskiego TVP 3 Katowice Polskie Radio Katowice Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 11.10.06, 14:52 upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/d1/Rozewicz_Grass.JPG Odpowiedz Link
annak12 Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 11.11.06, 17:47 "Były to lata niełatwe - mówił Różewicz, odbierając godność honorowego obywatela - nie tylko w życiu moim i mojej rodziny, ale w życiu całego społeczeństwa Gliwic. Była to społeczność bardzo złożona: Ślązacy, rodowici Ślązacy, Niemcy, Polacy, napływowa masa ludzi ze wschodnich kresów Polski, ale także z Polski centralnej. To był tygiel. Tygiel narodów". Ale wtedy słowa "wielokulturowość" nie znano, nie używano. Ani nie ceniono wartości, które mogłyby za nim stanąć. Raczej chodziło o zglajszachtowanie społeczeństwa. Stalinizm wkraczał w swój najbardziej mroczny etap. Żyło się biednie i w lęku przed tym, co może przynieść następny dzień. I Różewicz też żył niemalże w ubóstwie, zawdzięczając możliwość skromnej egzystencji i tworzenia wyrozumiałości oraz troskliwości swych najbliższych. Zwłaszcza żony. Jeszcze wiele lat będzie musiało upłynąć, zanim nie będzie się musiał martwić o chleb i żywność - także tę reglamentowaną, skoro w sklepach mięsnych nie chciano respektować jego "związkowo-literackich" kartek." miasta.gazeta.pl/katowice/1,35055,3718008.html Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 11.11.06, 20:07 bi.gazeta.pl/im/1/3717/z3717381X.jpg Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 11.10.06, 15:25 Warto też zbadać kompleks antyinteligencki Różewicza – czy coś takiego istnieje w jego twórczości. On co jakiś czas pisze wiersze o „prostych ludziach”, rzekomo mądrzejszych od miastowych mędrków. Dziadek jest lepszy niż cała inteligencka „Warszawka”. W Dzienniku gliwickim taki kąsek: „Jednak wolę tu zdechnąć [w Gliwicach – przyp. Red.] niż ocierać się o warszawskich literatów »moralistów«”. Kogo on miał na myśli? Herberta? To nim tak pogardzał? witryna.czasopism.pl/gazeta/artykul.php?id_artykulu=24 Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 16.10.06, 13:53 "Najpierw przyjrzdzau do Gliwic na randki z panna Wieslawa Kozlowska. Tutaj bowiem mieszkala jego narzeczona. Juz wtedy powstal wiersz "Dzien w Gliwicach"(napisany w 1945 roku) a potem wiele innych poswieconych temu miastu." po tym fragmyncie widac ze odniego kobiyta boua jednom z tzw "osadniczek" piyrszyj chwili ... "Procz wierszy, Rozewicz pisal sztuki dla "Stepu" czyli miejscowego teatru Studentow Politechniki. Dzis miesci sie tutaj Kinoteatr X. Na tej scenie odbyly sie prapremierowe przedstawienia dwu glosnych dramatow "Swiadkowie albo nasza mala stabilizacja" oraz "Spagetti i miecz". Rezyserowal je Jan Klemens. Juz tylko nieliczni pamietaja - ze grywal w nich wojciech Pszoniak. W Gliwicach powstaly takie dramaty jak: "Kartoteka", "Grupa Laokooma" i "Stara kobieta wysiaduje" do mie osobiscie "Kartoteka" boua ciekawo, ale nic wiyncyj ... :) " ... zona pracowala w branzy chemicznej. Od 1950r. zajmowali mieszkanie na pietrze w naroznym domu przy ul. Zygmunta Starego pod numerem 28. Obok znajdowalo sie nieczynne juz kino "Jutrzenka". Kamieniczke, w ktorej mieszkal zdobi charakterystyczna wierzyczka. rownie orginalnie prezentuje sie jej bryla i fasad. Zostala wystylizowana na ksztalt okretu. Z tym miejscem byl zwiazany az do roku 1968, kiedy to przeniosl sie do Wroclawia." "Sympatyczny zakatek gliwickiej Starowki zasluzyl sobie na pioro mistrza. Zostal opisany w opowiadaniu "Niedzielny spacer na miasto" opublikowanym w 1963. _Moj pierwszy spacer, po tej dlugiej, najdluzszej jaka pamietaja moi chlopcy, zimie. Przeszlismy kawalek ulica, kolo kina Jutrzenka, a potem drozka kolo cmentarza. Przed nami lezyly pola. niebo bylo zasnute dymami, ktore wiatr niosl od "weglowej niecki". Trawa wygnieciona, pokryta blotem przypominala siersc krowy co przezimowala w ciemnej oborce i oblepiona jeszcze plackami mierzwy, nagle wyszla na slonce. W tej zgniecionej, wylinialej trawie, tu i tam swiecila juz bialorozowa stokrotka. Starszy syn szedl z rekami zalozonymi do tylu, powazny i skupiony. Slonczyl przed miesiacem 13 lat. Mlodszy niosl w kieszeni nabity "straszak". (...) Zblizylismy sie do domu z wiezyczka i zielonymi szybami w oknach. Tutaj urodzili sie moi chlopcy. Na lawach miedzy budka z piwem a kioskiem z gazetami siedzialy i zwisaly cale grona dzieci. Pomyslalem:"Jak tu po studiach sie sprowadzilem, to w tych domach nie bylo dzieci."(...) Wchodzilismy po schodach. Stanelismy pod drzwiami, zadzwonilem, otwarla nam babcia. W przedpokoju pachnialo rosolem i gotowana wloszczyzna. Podobnie jak u mnie w domu przed wojna." Wiycie juz kaj to je? A mozno zrobicie fotki w tych miejscach? Zastanawio mie skond przijechala do Gliwic odniego zona i po kim miyszkanie miala - jak dostala tze miyszkanie. Ciekawe by bouo sie dowiedzie kto miyszkou tysz przedtym w tym domu ze wiezyczkom ... A teroski mauo ciekawostka! "Stosunki panujace w owczesnym wojewodztwie stalinogrodzkim, trafnie scharakteryzowal przyjaciel rozewicza, Zdzislaw Hierowski: " ....." - tego cytowac niy musza ... Odpowiedz Link
sloneczko1 Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 16.10.06, 16:58 mi sie jego twórczość nie podobała nigdy,wyboczcie Odpowiedz Link
rita100 Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 17.10.06, 19:45 Różewicz pisał poezje Akurat mam pod ręką poezje Tadusza Różewicza. Otwieram tomik Czerwona Rękawiczka i sami przeczytajcie: Domek z kart Moja dziewczyna dom zbudowała z kart kolorowych moja dziewczyna nuci piosenkę o białych różach chciałem ją kochać w oczy zaglądać czyste niebieskie pomordowani z krzywym uśmiechem zachichotali na moich dłoniach czerwone plamy czerwone plamy na białych różach na białych ścianach czerwone plamy mojej dziewczynie dom rozwalają pomordowani karty rozdają z gnijącą twarzą pomordowani. Otwieram inny tomik: Zielona Róża, ależ poezja ..... fantastyczna. Jeden z nich zamieszczę Wam jutro. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 17.10.06, 19:48 ciekawi mie jak odbiyrosz tyn tekst - jak go rozumiysz, no i skond tyn titel "Czerwono rynkawiczka" ? Odpowiedz Link
rita100 Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 17.10.06, 19:51 Laband, nie spotkałam się z użyciem słowa Gliwice ale jedno jego zdanie utkwiło mi w pamięci: "Prowokatorzy nie wiedzą, ze prawdziwego poetę zawsze ratuje jego poezja" Jego ulubionym poetą był Goethe i wiersz Goethego napisany wieczorem 6 września 1780 roku na drewnianej ścianie myśliwskiego domku, w czasie odpoczynku wędrowca... Uber allen Gipfeln Ist Ruh, In allen Wipfeln Spurest du Kaum einen Hauch; Die Vogelein schweigen im Walde Warte nur, balde Ruhest du auch. Ciekawe jak on brzmi po polsku ? Przetłumaczycie ? Żeby czlowieka poznać , trzeba znać jego mysli myśle. Czlowiek o rozdartej duszy.Czasami cos musiał napisać , czasami sam coś napisał od siebie. Trudne ma wiersze, ale głebokie, głeboko trzeba sięgać w jego duszę. Jutro , jak napisze ten inny wiersz to sam sobie odpowiesz. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 17.10.06, 19:55 jo to odebrou tak ze on jako bouy partyzant mo krew na rynkach i to go szteruje w pszoniu ... a i titel czerwono rynkawiczka o to zahoczo ps pamiyntom, downo tymu (40 lot niycouke) boua tako "geszichta" (horror) o czerwonyj rynkawiczce co klupaua do oknow = opowiadauo sie to jak bouo ciymno za oknym :) juz bych dzisiej tego ale niy poradziou jak sie nolezy opedziec ... zno to mozno ktos? Odpowiedz Link
szwager_z_laband gibke tuplikowanie 17.10.06, 20:02 Uber allen Gipfeln Ist Ruh, In allen Wipfeln Spurest du Kaum einen Hauch; Die Vogelein schweigen im Walde Warte nur, balde Ruhest du auch. Nad wszyskimi szczytami Je spokoj We wszyskich szpicach Niyczuc prawie Zodnego dychu Ptoszki som cicho we lesie Doczkej ino, niydugo Tysz bydziesz spoczywou Odpowiedz Link
rita100 Re: gibke tuplikowanie 17.10.06, 23:43 Dziekuję, mądry wiersz Goethego. Zawsze myślałam że ja tych wierszy nie polubię , że są za trudne, że nie rozumię - są tak napisane , ze trzeba odkryć duszę , co on chce przez to powiedzieć ? Nie może pisać jasno, prosto, bo wśród słów musi ukryć tą bolesną dusze. Przecież wiesz, że nie o taką Polskę walczyli - ale jak to wyrazić, trzeba wazyć słowa.... i do czytelnika nalezy odszyfrowanie tej poezji. To jest sztuka, której nie posiadłam. Ale zastanawiające , biała róza z plamami czerwonymi, białe rece z plamami. To wszytko symbole, które Laband chyba dobrze wyjaśniasz . Odpowiedz Link
rita100 Re: Zielona róża 18.10.06, 19:34 Teraz się skupcie i spokojnie mozna czytać, coś w tym wierszu jest, jest taki nietypowy. I Wielkie miasta rosną przeludnione wyludniają się przypływ i odpływ ławice ludzi tak blisko obok jedno przy drugim że widać rozkład z urywków słów tu i tam rozrzuconych można sobie wyobrazić wnętrze ale w roju bez matki zaczynamy żyć coraz samotniej odległość od człowieka do rośnie pod neonami w przeludnionych miastach ocierając się o siebie do krwi żyjemy jak na wyspie zamieszkałej przez nieliczne istoty zostajemy z garstką najbliższych ale i oni odchodzą każde w swoją stronę biorą ze sobą odkurzacze kiepskie obrazy kobiety dzieci motory lodówki pewien zasób wiadomości popioły pseudonimy jakieś resztki estetyki wiary coś w rodzaju boga coś w rodzaju miłości jeszcze inni odchodzą do swoich jaskiń z mięsem w zębach słabsi zostają przy barach stolikach jeszcze słabsi opierają się na cieniach słów ale te słowa są tak przejrzyste że widać przez nie śmierć nic odchodzimy ociagając się zamknięci i nikt nie przyznaje się że odchodzi lepiej nie robić zamieszania więc wszyscy żyją wiecznie pamiętacie byliśmy otwarci w czasach największego ucisku cudze cierpienie i cudza radość łatwo przenikały do naszego wnętrza wasze życie biegło do mnie ze wszystkich stron teraz okrywają nas pancerze tylko przez pęknięcia w twarzach można zobaczyć cdn Odpowiedz Link
rita100 Re: Zielona róża 18.10.06, 19:34 Jest we mnie jest coś takiego Nie nie mogę opisać coś jest we mnie coś czego nie było i rośnie nie to nie rośnie podchodzi do gardła Nie podchodzi to jest nieruchome to mnie wypełnia Nie nie wiem dokładnie dobrze że zapominam ale co to jest mów po ludzku czy to jest miłość nie to nie jest strach czy to jest nienawiść idea jak to jest puste Nie to nie jest idea to jest już prawie wszedzie czy to się do ciebie skrada czy idzie otwarcie czy to milczy czy jest wymowne czy to jest daleko krzyczy o jeszcze jest daleko tak tak to jest jeszcze bardzo daleko prawda powiedz mi że to jeszcze daleko ale co powiedz co to jest już we mnie tu i tu i tam ale tego nie było we mnie wiem że nie było wiem że nie było a teraz to jest już w tobie podchodzi ci do gardła niec nie czujesz powiedz mi prędko jakie to jest w tobie czarne czy białe niewidome czy słońce nieme czy woła nic nie mówisz powiedz mi że to jest daleko Nie mówisz że uciekasz mic nie mówisz powiedz nie możesz mowić nie nie boję się bo nigdy tego nie widziałem może się przeniesiemy dobrze zaraz na inne miejsce zobaczysz że wszystko będzie dobrze Nie mówisz że nie ma innego miejsca że nie można się przenieść nic nie mowisz mówię że nic jest w nas. (1959) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zielona róża 18.10.06, 19:42 to jest wiersz kery wedug mie godo o strachu przed smierciom kogos kto niywierzy - a nawet niy ze niywierzy, on niywiy czi wierzy i niyje do konca tego swiadomy - tak jo to odbiyrom. Przipomino mi to dwa inksze konski, jedyn je od H.Bienka - wciepna go sam we moim tuplikowaniu, no a drugi je moj ... uno momynto ino:) Odpowiedz Link
szwager_z_laband ps 18.10.06, 19:49 Tysionc guosow w guymbi - godo : to bouo blank inaczyj poszuy na dou do rzeki oparuy ramiona o wiater rozwaruy niyuchwytne bramy nasze lachanie wycinauo kouka ze szklonego luftu to sie rozpryslo kole pazdziernika ze mchu biouy flamy kaczyncow : Totschka i Hus spolone : pokrziwy biouy nos po dzikich kolanach W sroda gejfa : Opawa , Cyna , Osobuoga Nysa Kuodzko wlecieli my we trowa i potargali paprotka naszymi zymbami lato smakowauo rozkuadym Dziyn choby lot tysionc wycwancigowou : poszou ku przodkowi: pora krokow : cykle : tak jak richtunk : bez ta staro Kuodka : i jak wypuynola na wiyrch z otchuani juz staro i fertik I kukauy dugo w rzeka az oczy jak ona puynouy dalyj hyn na zachod do ciymnego (bo czorne poczontkym wszyskego) i nazod przynsc niy chciauy ptoki (nad)wodne pofurgauy za wronami straciouy sie w gorkim glucie klary we Odry zielonym buyskaniu kero fro swiatua miast zbiyraua guymboko pod sia zakopaua i az w oceanie ryby nimi obsua i jak geszynk daua furknouo : dulknouo : zgasuo : tako je kolejnosc : take tysionc lot : tam szli dwa pieronym kumple : niykere uodzie poszuy blank gibko na dno zauadowane za wiela wynglym i za wiela rozpaczom wynglorzy (. . .) Jako je starosc ? Je ino jak rdza ? Abo zmynczono Niy szuko juz dnia A mozno ajnfach Jak wino we szkle Buketym wypuywo I wypeunio sie Je jak ulywa Zaskoczoua cie Abo po cichu Wyciszo dnie Jak mom to poznac ? Jak poczuc tyn czas ? Kery prziuazi I dopeunio nas Mysla , co starosc To radosc i trud Co synsu dodaje Jak wzywo nos Bog . te dwa konski jakbych miou zmiyszac i pouonczyc to by mozno atmosfera tego od rozewicza wylazua:) Odpowiedz Link
rita100 Re: ps 18.10.06, 20:01 Całkiem w stylu podobne, takie bardziej myślicielskie. Zazwyczaj sa to smutne wiersze, nostalgiczne , tęsknota za upływającym czasem, za czasem który nie jest już tym czasem. Odpowiedz Link
rita100 Re: Zielona róża 18.10.06, 19:49 To czekam , szczególnie na ten drugi. Wiesz, przy takich wierszach , gdzie słowa sa ukrywane przed wzrokiem , bo tak to określam to często kazdy interpretuje inaczej i wyzje obrazu ma inną. Można Różewicza porównać do malarza np. Pascala :) To jest cięzka lektura. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 18.10.06, 20:19 niyma to eka ze ulicom Suowackego? Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 18.10.06, 20:26 wsumie w lini prostyj miyszkou niydaleko mie, w tych okolicach miyszkali przewaznie te ze zza Buga ... Odpowiedz Link
rita100 Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 18.10.06, 23:05 Urodził się w w 1921 w Radomsku, studiował historię sztuki na UJ, od końca lat 40. związany ze Śląskiem, od 30 lat mieszka we Wrocławiu. Nie drąż tak bardzo, był wielkim samotnikiem twórczym i przeszedł nie jedną tragedię wojenną. Tak naprawdę co on myslał to nikt nie wie. Odpowiedz Link
rita100 Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 18.10.06, 22:57 szwager_z_laband napisał: > niyma to eka ze ulicom Suowackego? eka - co to znaczy ? Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 19.10.06, 06:29 eka to je rog, a ze tym "zza Bugym" mmiouech na mysli odniego kobiyta - wiym ze bou ze Radomska Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 19.10.06, 12:49 COLAGE Z RÓŻEWICZA 18.10.06 r. Specjalne wydanie Salonu Poezji z udziałem znakomitego krakowskiego aktora Jerzego Treli, który równie znakomicie interpretował utwory Tadeusza Różewicza miało miejsce w samo południe, w niedzielę 15 października w Ruinach Teatru. Tego samego dnia o godz. 18.00 kolejna, tym razem teatralna różewiczowska uczta Proszę nie dziwić się tytułowi, nic w nim bowiem obraźliwego. Po prostu nie sposób zaprezentować tak bogatego dorobku - poetyckiego i dramaturgicznego - tak niecodziennej postaci polskiej literatury współczesnej jaką bez wątpienia jest Tadeusz Różewicz inaczej niż poprzez colage jego najważniejszych dramatów i wierszy. 9 października poeta skończył 85 lat, a gliwickie "Dni Różewiczowskie ( dwa za nami, ostatni, trzeci - 11 listopada - przed nami) to doskonały pretekst do przypomnienia, odkurzenia ale i dobitnego, niemal kategorycznego zaznaczenia wciąż żywej, choć z oddalenia, obecności Różewicza. Niedzielna uczta poetycka i teatralna zgromadziła admiratorów poezji i dramatów, cieszyła liczna obecność młodych ludzi. Miejmy nadzieję, że na spotkania z Różewiczem nie przygnał ich szkolny lekturowy obowiązek a rzeczywista potrzeba obcowania z jego twórczością. Krakowski Salon Poezji tym razem w całości wypełnił "Różewicz według Jerzego Treli" i było to jego specjalne wydanie. Gospodarzem Salonu był Paweł Gabara, dyrektor Gliwickiego Teatru Muzycznego a obok Jerzego Treli, aktora Narodowego Teatru Starego w Krakowie wystąpił Kwartet Śląski, w wykonaniu którego usłyszeliśmy I Kwartet Smyczkowy Krzysztofa Pendereckiego oraz pierwszą część IV Kwartetu Smyczkowego Grażyny Bacewicz. Wieczorem, tuż po godz. 18.00 wyziębione wnętrze Ruin gościło aktorów krakowskich, katowickich i gliwickich. W scenografii z kilku dramatów Różewicza oglądaliśmy fragmenty utworów: "Kartoteka", " Stara kobieta wysiaduje", "Wyszedł z domu", minidramatów "Dzidzibobo, czyli miłość romantyczna czeka już pod drzwiami", "Czego przybywa, czego ubywa", odczytano także obszerne fragmenty "Dziennika gliwickiego". Wystąpili w nich: Anna Polony z Narodowego Teatru Starego w Krakowie, Barbara Lubos - Święs z katowickiego Teatru Śląskiego, Bogumiła Murzyńska z Katowickiego Teatru Śląskiego, Andrzej Dopierała z katowickiego Teatru Bez Sceny, Jerzy Gościński z Gliwickiego Teatru Muzycznego, Wincenty Grabarczyk z warszawskiego Teatru Kwadrat, Roman Michalski z katowickiego Teatru Śląskiego, Andrzej Pieczyński z poznańskiego Teatru Nowego, Artur Święs z katowickiego Teatru Śląskiego, Wioletta Białk z GTM-oraz muzycy z także GTM-u. Wieczór wyreżyserował Krzysztof Piotrowski. Po prezentacjach teatralnych odbyła się dyskusja panelowa, którą prowadziła Marianna Dębicz, asystentka Tadeusza Różewicza. -------------------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link
rita100 Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 19.10.06, 19:51 I w Krakowie tez :) Szkoda, że nie nie mogę iśc. A może, jakoś dam rady ? 23 października 2006, godz 18.00 RÓŻEWICZ W TEATRZE - Film dokumentalny, 2003 Reżyseria: Andrzej Sapija Czas trwania: 58 min. To była nader dramatyczna przygoda. Z zakupem piwa, bułki za trzydzieści pięć escudo, a także dziesięciu deka mortadeli nie było specjalnych kłopotów. Problemy zaczęły się w pokoju lizbońskiego hotelu. W podróżnym bagażu przybysza zabrakło otwieracza. Rozpoczęła się tragikomiczna walka z butelką. Zawzięty kapsel nie chciał ustąpić pod naporem klingi noża i ostrza scyzoryka. Opierał się kantowi stolika, zamkowi drzwi i futrynie okiennej. Zawiodła też desperacka próba odbijania butelki ręką zawiniętą w ręcznik. Pomoc nadeszła w ostatniej chwili. Uprzejma sprzątaczka w mig ogarnęła bezmiar niedoli rezydenta. Przyniosła otwieracz. Było czym popić bułkę z mortadelą. Hotelowy pokój, uparty kapsel, spadający jak z nieba otwieracz. To dobre tworzywo na sztukę. Można z tych rekwizytów zbudować komedię lub dramat... Przygoda Tadeusza Różewicza ze sztuką sceniczną rozpoczęła się w miedzywojniu, w Radomsku. Bohater filmu, wraz z bratem Stanisławem, stworzył Teatr pod Stołem. W kuchni. Chłopcy wspólnie wystawiali pisane przez Tadeusza widowiska dla niewielkiej widowni złożonej z rodziców oraz kuzynów. Potem braterskie drogi się rozeszły - Stanisław został reżyserem filmowym, zaś Tadeusz oddał się literaturze. Debiutował w 1947 roku tomem poetyckim "Niepokój". Autor filmowego portretu znakomitego pisarza nie zajmuje się jednak poezją i prozą bohatera. Śledzi jego twórczość dramatyczną od głośnego debiutu - wystawienia "Kartoteki" w warszawskim Teatrze Dramatycznym w 1960 roku. Ta inscenizacja, zawierająca wszystkie cechy charakterystyczne dla późniejszych utworów mistrza, stała się początkiem teatru Różewicza, a zarazem przełomem w polskiej dramaturgii współczesnej. O pionierskiej roli owego przedsięwzięcia scenicznego mówią, między innymi, teatrolodzy Józef Kelera i Tony Howard, oraz reżyserzy Jerzy Jarocki, Kazimierz Kutz, Kazimierz Braun i Andrzej Wajda. Niemniej znaczące dla polskiej kultury okazały się kolejne dzieła artysty: "Grupa Laokoona", "Stara kobieta wysiaduje", "Na czworakach", "Świadkowie, albo nasza mała stabilizacja", "Akt przerywany", "Białe małżeństwo", "Do piachu", "Odejście głodomora", "Pułapka". Każda z nich wywoływała żywe dyskusje, każda była znaczącym wydarzeniem w życiu kulturalnym. Czy powstaną kolejne? Na zarzuconym papierami biurku Tadeusza Różewicza leży wiele notatek do sztuk - nienapisanych, zaczętych i odłożonych na lepsze czasy. Bohater filmu mówi o swej twórczości, a także wypowiada się o kondycji współczesnej kultury. To nie jest pochlebna ocena. Karmimy się na co dzień infantylną sieczką rodem z Hollywoodu. Ale i "wielka" sztuka ma się marnie. Powstają filmy i dzieła teatralne o męczarniach artystów, którzy nie mogą napisać tekstu lub scenariusza, oraz dramaty o twórcach, którzy nie potrafią zdziałać niczego. Jedyna nadzieja w młodzieży. Jest wśród niej sporo zdrowo myślących, nie schlebiających najniższym gustom. Andrzej Sapija ukończył Wydział Filozoficzno-Historyczny Uniwersytetu Wrocławskiego, Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych we Wrocławiu i Państwową Wyższą Szkołę Filmową, Telewizyjną i Teatralną w Łodzi. W latach 1982- 1989 wykładał w PWSFTViT w Łodzi. Współpracował między innymi z Andrzejem Wajdą i Wojciechem Hassem. Pracował jako reżyser w Wytwórni Filmów Dokumentalnych w Warszawie (1984-1986) i w Wytwórni Filmów Oświatowych w Łodzi (1984- 1991). Był reżyserem naczelnym Ośrodka Telewizji Polskiej we Wrocławiu (1988-1992), redaktorem - starszym specjalistą w Redakcji Filmów Dokumentalnych Telewizji Polskiej, Program I (1994-1995), redaktorem zamawiającym-zastępcą redaktora naczelnego w Redakcji Filmów Dokumentalnych Telewizji Polskiej, Program I (1995- 1996). Pracował jako reżyser Telewizyjnej Agencji Informacyjnej (od 1999 do 2002) i jako realizator wizji. Współpracował z Ośrodkiem Działu Szkolenia TVP w Warszawie (prowadząc samodzielne kursy szkoleniowe dla pracowników TVP oraz analizy warsztatowo-programowe programów TAI). Wykładał w Szkole Reportażu Collegium Civitas. Aktualnie wykłada w Wyższej Szkole Sztuk Wizualnych i Nowych Mediów w Warszawie oraz w Laboratorium Reportażu Instytutu Dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Jest autorem kilkudziesięciu filmów dokumentalnych o sztuce współczesnej, Teatrze Cricot 2 Tadeusza Kantora, poetach i literaturze współczesnej, filmów z dziedziny historii najnowszej i współczesnych problemach m.in. "Stadion - największe targowiska Europy", "Podaj cegłę, czyli polski socrealizm", "Polskie Państwo Podziemne", "Powstanie Warszawskie 60 lat później". Jest także autorem - reżyserem realizacji spektakli Teatru Telewizji. W swoich filmach dokumentalnych Sapija łączy artystyczną i intelektualną refleksję o świecie, o człowieku uwikłanym w historię i dramaty współczesności. Scena w bramie, Plac Św. Ducha 4 WSTĘP WOLNY! Odpowiedz Link
rita100 Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 19.10.06, 19:52 Poezja nie ma ani początku ani końca. Widać, że poezja Różewicza wywarła duży wpływ i jest doceniana przez całą Polskę mimo , ze jego twórczośc zjadła polityka. Jak pisze jego poezja jest jak czarodziej , waży słowa. Trudna jest jego wogóle twórczość. To Gliwice miały i mają uczte duchową różewiczowską. Tylko czy zostanie zrozumiany jak zrozumieli go artyści biorący udział w tych występach. Przyznam Ci sie, ze Różewicza nie znam tak , nie czuję , wyrwałeś mnie do odpowiedzi to : jeszcze jeden wiersz, który pod klawiaturke się podsunął: "W związku z pewnym wydarzeniem" wiersz polemiczny cdn Odpowiedz Link
rita100 Re: Oto dom czynszowy z czerwonych cegieł 19.10.06, 19:53 Oto dom czynszowy z czerwonych cegieł Z trzeciego piętra wypadł człowiek leży na płytach trotuaru jego twarz przykryto gazetą Mówią kochanka wypchnęła go przez okno mówią rzucić ją chciał Dwaj młodzieńcy z piękną falą na glowie bawią się znakomicie: "lotnika udawał fruwać chciał" Ludzie stoją nad trupem który zakończony jest żółtymi półbutami brudna cyklistówka przy nodze Mówią dzieci miał ja bym nie chłopa ale dziewkę co szczęście rodzinne rozbija tasakiem porąbała Dwa okna na trzecim piętrze jedno zabite dyktą tam "żyli ze sobą" mięso starzejące się teraz leży na kontuarze ulicy owinięte w papier Co z tym zrobisz poeto z tym co wypadło przez okno nudnego domu Dzień był powszedni południe lipiec 1952 rok. Odpowiedz Link
rita100 Re: Oto dom czynszowy z czerwonych cegieł 19.10.06, 19:54 II (...) Umarł na truciznę którą zostawił w jego wnętrzu gnijący świat Pochylajmy się nad wszystkim Nie zostawiajmy ludzi sam na sam z ich pustką Jesteśmy odpowiedzialni za kształt każdego czlowieka Jeśli zapomnimy o tym nasza poezja bedzie godną pogardy gadaniną 1953 Z tomu Równina Odpowiedz Link
rita100 Re: Oto dom czynszowy z czerwonych cegieł 19.10.06, 19:54 Ale się wciągła w te wiersze, jeszcze trochę, a nie ręczę..... ;) Czytaj ten Głupi żart Pamiętasz ten stary kawał ten głupi żart "mam w domu nowy mebel" tu postawimy łózko tam postawimy stół tu postawimy lustro tam szafe zawieś zasłonki w oknach tu będzie mój kąt oddaj mi łóżko weź sobie stół ty mi oddaj młodość daj mi krzesło weź sobie światło zabieraj wszystko pamietasz ten głupi żart "mam w domu nowy mebel żonę" Odpowiedz Link
rita100 Re: Albo to 19.10.06, 19:56 Poruszamy się poruszamy się prędzej śpieszymy coraz szybciej i szybciej krążymy dokoła lecz nie ma środka jest wiele domów które stoją ale nie ma środka jest wiele dróg ktore biegną ale nie biegną do środka 1955-56 --- Miałam ten tomik poezji Rózewicza odłożyć nie odłoże bo tam się znajduj poezji podłoże Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 19.10.06, 20:11 jak my som juz przi konskach od rozewicza to tyn je wedug mie b. dobry Nie ma poezji w człowieku zimnym Nie ma poezji w człowieku gorącym w letnim W letnim może żyć rozwijać się sączyć się z pęknięcia ze skazy. Odpowiedz Link
rita100 Re: Gdzie mieszkał w gliwicach Tadeusz Różewicz? 19.10.06, 23:13 Jest coś w tym. Ale taka poezja jest nazbyt męczaca. Poezja saczy sie z pęknięcia, ze skazy - ładnie to ujął. Pewnie nie tylko poezja. Odpowiedz Link