Gość: mychaaaaaa
IP: *.nmax.pl / *.nmax.pl
09.05.05, 15:34
Witam. Wiem, że zapewne dostajecie teraz dużo wiadomości o podobnej treści i
że moja wiadomość będzie jedną z wielu. Pragnę jednak wyrazić swe
rozczarowanie maturą z matematyki. Zdaję sobie sprawę , że jest to egzamin
poważny i zadania nie mogą być banalne. Uważam jednak , że dzisiejszy test
był źle napisany, a przede wszystkim, my, uczniowie na rozwiązanie zadań
mieliśmy zbyt mało czasu. Wiem, że skoro podeszliśmy do egzaminu z matematyki
powinniśmy mieć bogatą wiedzę z tej dziedziny, będąca królową nauk. Pragnę
jednak zauważyć, że nasze podejście do matury było jakby eksperymentem, a
bycie przysłowiowymi królikami doświadczalnymi tylko odbierało nam pewność
siebie. Nie mam na myśli tylko stopnia trudności zadań, bo to pewnie jest
kwestia sporna w zależności od wiedzy każdego z nas, jednak na tak ważnym
egzaminie stres przejmuje kontrolę nad rozsądkiem więc na rozwiązanie danego
zadania potrzebujemy wiecej czasu niz w normalnej sytuacji. Świadomość tego,
że od danego egzaminu zależy właściwie cała nasza przyszłość tylko pogarsza
sytuację. Uważam, że matura była troszkę źle ułożona i niedopracowana. Wiem,
że wśród nas były osoby, ktore uporały sie z tym bez problemu, były jednak
też takie, które miały zawsze dobre wyniki z matematyki, które naprawdę
poitrafią logicznie mysleć, wykazują się sprytem, jednak z braku czasu nie
podołaly wszystkim zadaniom. Uważam, że matura ta byla podcięciem naszych
skrzydeł, byla przekreśleniem planów i marzeń na przyszłość, a chyba nie o to
chodzi. Gdybym miała mozliwość ponownego wyboru przedmiotu, to na pewno nie
byłaby to matematyka, a szkoda, bo chyba nie o to chodzi (zawsze bardzo
lubiłam matematykę) Nie chodzi o to by zniechęcać uczniów do i tak juz mało
lubianego przedmiotu. Myślę, że moją opinię podzieli wielu maturzystów, w tym
także moi koledzy i koleżanki. O trudności matury swiadczył np fakt, że w
mojej szkole nikt ze zdających nie wyszedł przed czasem, ba, nikt nie wyszedł
z usmiechem na twarzy. Na twarzach maturzystów malował się smutek, rozpacz a
zarazem bezsilność. Wiem, że było wsród nas, maturzystów wiele osób , które
solidnie się uczyły, roziwązywały zadania, a niestety nie powiodło im się,
nie z lenistwa a z przyczyn niezależnych od nich samych (trudność zadań, brak
czasu, hałas, stres). Pragnę apelowac do Szanownej Komisji o rozpatrzenie
tego problemu, tak bo sprawa nabrała rangi problemu, wystarczy zajrzeć na
rózne strony internetowe i poczytać opinie uczniów, wiekszość zresztą
negatywnych. Owszem, niezdanie matury to nie koniec świata, jednak fakt ten
może zaważyć na naszej przyszłości, dlatego uważam ( tak jak wiele moich
kolegów i koleżanek maturzystów) iż poprawa matury powinna odbyc sie w
wakacje, by dać uczniom przynajmniej szansę na studia zaoczne bądź
wieczorowe, byśmy my, uczniowie jeszcze raz mogli sie zmierzyć z matemtyką,
by poprawić swojej błędy, uzupełnić ewentualne braki, nauczyć się walczyć ze
stresem, a Wy, Szanowna Komisjo mogli przyznać sie do niedociągnięć ,
wprowadzić ewentualne poprawki i wczesniejszym terminem wyrazić skruchę wobec
Waszych niedociagnięć. Do kolejnego terminu powinnismy wszyscy jeszcze raz
solidnie sie przyłożyć.Niech ten wczesniejszy termin będzie szansą dla
maturzystów na wykazanie się wiedzą, a dla Was szansą na pokazanie, że matma
w cale nie jest taka okropna. Z wyrazami szacunku wypowiadająca się w imieniu
ogółu Tegoroczna maturzystka