jaszal
06.03.07, 13:47
Moja miłość do niego zaczęła sie na koloniach letnich w szkole obok
ogromnego, tak go wtedy widziałem,zamknietego na głucho kościoła.
Był rok 1947.
Pobudka,apel, odśpiewanie Roty,piasek plaży,kapiel w przeźroczystym Bugu
echhh ...
Potem coraz częstsze wizyty u rodziny Leszczyńskich,przyjaciół moich
rodziców,dlugie obserwowanie pracy poczty gdzie pan Leszczyński był
naczelnikiem, chciałem byc listonoszem. Szcześliwe lata,cudowne miasteczko !!