Dodaj do ulubionych

kwas borny - raz jeszcze

07.01.04, 22:05
Pani Doktor,
dziś dermatolog zaleciła smarowanie mojego dwuletniego dziecka (AZS) robioną
maścią zawierającą m. in. kwas borny (niestety zauważyłam to dopiero po
powrocie do domu). Wiem już, że może on być niebezpieczny. Czy zatem da się
ten składnik zastąpić jakimś równoważnikiem bądź z niego zrezygnować? Czy też
używać maści, bo korzyści przewyższają ryzyko? Dodam, że syn miał już kontakt
z kwasem bornym bo oprzez cały pierwszy rok do pielęgnacji pupy używałam
linomagu w kremie, nieświadoma zagrożenia. Podaję pełny skład maści:
hydrocortisoni 0,1
vit.A lg 5,0
3% Sal Ac Borici
eurycini ad 100
Obserwuj wątek
    • ewa.m.kaminska Re: kwas borny - raz jeszcze 22.01.04, 11:16
      W tej maści kwas borowy (czy też jego sól, ale to bez różnicy) pełni rolę
      konserwanta, czyli zapobiega rozwojowi bakterii. Jeśli opakpowanie maści nie
      będzie zbyt duże i stosunkowo szybko (1-2 miesiące) ją się zużyje, można z
      niego w ogóle zrezygnować i zwiekszyć np. ilość euceryny, ewentualnie poprosić
      w aptece o dostępny zamiennik kwasu borowego. Ja bym nie używała tej maści do
      czasu, gdy dziecko nie skończy 3 lat. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka