dadadama
12.10.05, 19:16
mam skomplikowany kłopot. kocham mojego chlopaka ale przestałam być znim szczęsliwa...najgorsze jest to dlaczego- odkąd stałam
się w miarę atrakcyjną dziewczyną przywykład do bycia traktowaną jak obiekt seksualny, nigdy na to nie narzekałam, bo przebywałam
w środowisku, w którym inteligencja była po prostu oczywistą cecha człowieka, a podkreślanie sexualności dawało co najwyżej
pewności siebie. Problem w tym, że mój chłopak od jakiegos czasu stracił taki prawdziwie męskie zainteresowanie sexem. Nie
spodziewałam się, że jakikolwiek facet może w ogóle "nie mieć ochoty" kiedykolwiek. On oczywiście często ma na to ochotę, ale
ZDARZA SIĘ, że nie. Czuję się koszmarnie.
Jak mogę uważac się za atrakcyjna, skoro zdarza się, że mój własny chłopak mnie odrzuca!!!?!???!!!
On twierdzi, że jestem piekna sexowna itd., ale na twierdzeniu to nie polega!!!
POMÓŻCIE, czy to ze mną jest coś nie tak, czy z nim (dodam, że on bierze jakieś męskie tabletki z hormonami na skórę, a to może
tez mieć wpływ) czy po prostu nasz związek jest do bani i nie ma sensu???!!!!